Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły?

18.10.16, 12:18
Małżeństwo od nastu lat lat. Mieszkają kilkaset km od swoich rodzin. Duże mieszkanie na duży kredyt. Jedno wspólne konto bankowe. Brak innego majątku. Mąż przebojowy, elokwentny i obrotny, ma intratną posadę, dużo przebywa w pracy, ma pozycję. Żona obecnie bez pracy, spokojna, nieprzebojowa, zajmuje się od rana do nocy malutkimi dziećmi i ogarnia dom, nie ma czasu ani towarzystwa za to nerwy w strzępach z przemęczenia dziećmi, nie chce obcej opiekunki bo to drogie a tu kredyt do spłaty.
Mężowi z roku na rok bardziej odbija palma: duża kasa, podobni kolesie w pracy z kasą i imprezowi, dużo alkoholu, wyjazdy służbowe, oczekuje podziwu że "się dorobił", że dzięki niemu żona i dzieci mają dobre warunki. Przychodzi po pracy podpity, albo trzeźwy i sięga po piwko później najchętniej leży przed tv, sporadycznie sam z siebie angażując się w dzieci. Złamał rękę będąc pod wpływem, zapłacił spory mandat, ale go to nie otrzeźwiło wcale. Rodzinne imprezy to mąż bawi towarzystwo, pije i dba o to by alkoholu nie brakło, bardziej niż o to czy dzieci zjadły posiłek, gdy goście wychodzą on nie umie skończyć i dopija gdzieś po kątach radosny jak skowronek. Czasem nie pije kilka dni ale wtedy bywa podkur..iony i opryskliwy, dzieci go denerwują że zabiegają o uwagę, zaś gdy jest podpity to biegnie się z dziećmi bawić, podrzuca, szaleje, traktuje je jak zabawki lub równolatków, bardziej sam potrzebuje tej zabawy i przytulania a niezbyt dba o zaspokojenie potrzeb rozwojowych dzieci, więc czasem z tych zabaw dzieci wychodzą z płaczem i poczuciem krzywdy że rodzic je olał, stają się "niegrzeczne", przejmują się i stają się nerwowe.
Ale równocześnie mąż zarabia na rodzinę, przewinie pieluchy, zrobi remont.
Jest jednak nadwrażliwy na swoim punkcie, nie przyjmuje krytyki ani uwag o alkoholu, potrafi strzelić focha a później oczekiwać od żony pocieszania i wspierania bo on cierpi a tak się starał dla niej. Gdy żona przestała dawać się wkręcać w pocieszycielkę i zaczęła stawiać warunki, opowiedziała innym o problemach domowych, to pojawiła się jego wściekłośc na nią, ostentacyjne nieodzywanie, ignorowanie jej pytań i propozycji, oskarżanie że wszystko co złe to ona. Na każde jej zdanie wypowiedziane do niego by zainicjować rozmowę o sytuacji domowej i pomysłach na naprawę on reaguje podniesionym głosem i oskarżeniem albo emocjonalnym szantażem, wybuchem. Ona boi się czy może z nim zostawić dzieci choć na kilka godzin, bo mąż zachowuje się coraz nieprzewidywalniej. Ona boi się też spraw finansowych i potencjalnych problemów z realizacją "praw ojca" albo graniem dziećmi.

Doświadczone jesteście w niejednych sprawach z praktyki, więc te doświadczone pytam:
Co byście poradziły żonie w sprawach małżeńsko/dzieciowo/opiekuńczo/finansowo/mieszkaniowych?
Co, gdzie, z kim, dokąd, jak , kiedy, w jakiej kolejności ..
Obserwuj wątek
    • default Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 13:29
      Zrobiłabym coś, co miałoby szansę wstrząsnąć panem mężem, czyli np. zapowiedziałabym złożenie pozwu o rozwód, o ile pan od teraz nie zacznie zachowywać się normalnie (przede wszystkim - przestanie pić), a następnie, jeżeli poprawy by nie było - faktycznie złożyłabym ten pozew.
      Jest szansa, że mąż się wtedy opamięta - jeśli mu na żonie i rodzinie nadal zależy. Jeśli taki straszak nie zadziała i pan pozwoli toczyć się procesowi rozwodowemu, nie zmieniając swojego zachowania - no cóż, wtedy sprawa jest jasna....
    • seniorita_24 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 13:45
      Pani niech przełamie fobie wobec opiekunek jeśli , jak wynika z tekstu, pieniędzy im nie brakuje i niech zacznie pracować/dokształcać się w celu znalezienia swojego źródła dochodów. Jeśli chce negocjować z mężem i postawić na swoim to powinna mieć mocniejsza pozycję.
      • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 13:51
        Popieram. Intratna posada męża, duża kasa i żal na opiekunkę? być może po prostu nie chce komuś obcemu oddac dzieci pod opiekę, albo wykorzystuje to jako pretekst, bo najpewniej czuje się w roli "kury domowej". Jednak mając takiego męża powinna koniecznie budować silniejszą pozycję w związku własnie poprzez pracę.
    • fragile_f Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 13:52
      "Mąż przebojowy, elokwentny i obrotny, ma intratną posadę, dużo przebywa w pracy, ma pozycję. Żona obecnie bez pracy, spokojna, nieprzebojowa, zajmuje się od rana do nocy malutkimi dziećmi i ogarnia dom, nie ma czasu ani towarzystwa za to nerwy w strzępach z przemęczenia dziećmi, nie chce obcej opiekunki bo to drogie a tu kredyt do spłaty. "

      Skoro dobrze zarabia, to chyba na opiekunkę was stac? Moze byc tak, ze wyleci z roboty i zostaniecie z reka w nocniku, jednak lepiej miec dwa rozne zrodla dochodow.

      Pan nie ma jakiejs znajomej z pracy czasem...?
    • lauren6 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 13:57
      Opiekunka dla dzieci, praca, rozwód z alkoholikiem jeżeli nie zacznie się leczyć.
      • milva24 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 15:22
        Dokładnie.
    • ixiq111 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 14:31
      Po pierwsze: niezależność finansowa /podjęcie pracy zwodowej/ i odłożone zaskórniaki, o których mąż nie ma pojęcia.
      Po drugie: zbieranie dowodów, że pan ma problemy z alkoholem.

      Facet który pije pewnego dnia może stracić robotę. Albo po prostu postanowi odciąć żonę "od swoich pieniędzy". I co wtedy?
      • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 14:33
        Zbieranie dowodów na wypadek gdyby pan zechciał kiedyś "walczyć o dzieci" i utrudniać rozwód.
    • kkalipso Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 14:35
      Jakbym czytała o jednym znajomym albo i kilku...kopiuj wklej.
      • foringee Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 16:53
        to ciekawe,
        a jak ich małżonki ?
    • foringee [...] 18.10.16, 16:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 16:24
        Skoro nie o Tobie, to jakim cudem siedziałas w tym wątku i natychmiast znalazłaś post Triss? big_grin
        • foringee [...] 18.10.16, 16:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 16:43
            Wcale ci nie zwisa i powiewa, skoro nie odważyłas się pisać tu pod własnym nickiem.Triss zaatakowała po chamsku, ale Ty ją przebiłaś. A na temat wypowiedziałam się wcześniej. Bez dokopywania, jak łatwo zauwazycsmile
            • foringee [...] 18.10.16, 16:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:01
                50 nicków.....co za fascynujące życie internetowe big_grin
                • foringee [...] 18.10.16, 17:05
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:16
                    No dobra, o Tobie czy nie o Tobie wątek, nie ma znaczenia. Jedno jest pewne - samo się nie poprawi, żona jest na przegranej pozycji i musi zrobić coś, żeby te pozycje wzmocnić. Facetowi uderzył do głowy sukces zawodowy i rola samca alfa w rodzinie. Sam z siebie niczego nie pojmie, musi mieć sygnał źe kobieta nie jest całkiem zaszachowana w tym układzie i ma odwagę, by coś zmienić. Nie jestem za straszeniem rozwodem. Raczej za demonstracyjnym odzyskiwaniem swoich praw przez małżonkę. W końcu na pomoc domową się nie pisała, tylko na małżeństwo.
                    • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:20
                      Skrótem poleciała, oczywiście chodziło o rolę pomocy domowej
    • rysiowa85 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 16:29
      jeśli kieruje pod wpływem to dzwonie się do straży miejskiej/na policje. Widziałam jak sąsiad wsiada pijany, zataczał sie, moze być niebezpieczny i podajesz gdzie jest, w jakim kierunku jedzie
      To dobry dowód w sądzie a przy okazji możesz komuś życie uratować.
    • ichi51e Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:02
      Przeciez ten koles jest zwyklym pijakiem uncertain
      • rysiowa85 Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:21
        Za 20 lat dzieciaczki babeczkis będą DDA z pretensją dlaczego od niego nie odeszła , a ona bedzie im mowiła:
        "ale co ja mogłam, ja nic nie mogłam, ja nie wiedziałam, myślałam że on sie opamięta... nie przesadzajcie bo były też dobre chwile itp."
    • lilyrush Re: Co byście zrobiły? 18.10.16, 17:17
      wnieść do sądu o rozdzielność majątkową i alimenty na dzieci, żeby jak pan straci pacę albo przepije majątek to poszła polowa a nie cały
      iśc do profesjonalnego prawnika
      Zaden alkoholik w sie dobrowolnie w takim stadium nie przyzna, ze jest alkoholikiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka