Jakiś czas temu odebrałam w banku pieniądze z dyspozycji na wypadek śmierci po babci. Niedużo, bo nieco ponad 40 tys. Za pośrednictwem urzędu skarbowego zwróciłam się do burmistrza o umorzenie podatku. Czekałam na pismo od burmistrza, a przyszło mi pismo od naczelnika urzędu skarbowego, w którym jest napisane tłustym drukiem "wyznaczam siedmiodniowy termin do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego". Pod spodem, już normalnym drukiem jest napisane m.in., że dokonanie powyższej czynności nie jest obowiązkowe. Co to może oznaczać? Ematki prawniczki pomóżcie, bo jestem zielona, a urząd czynny dopiero jutro