25.10.16, 14:36
Ponad miesiąc temu załozono mi wkładkę - Mirenę. Mam wrażenie, że już się do niej przyzwyczajam, ale... No właśnie - te sznurki, które wystają z szyjki macicy na początku były dość długie, a teraz ledwo je wyczuwam i... złapałam stresa. Napisałam do gina, a on na to, że najprawdopodobniej to nic takiego, bo one bardzo często się przemieszczają, a nawet lądują w macicy. Naprawdę? Jakoś mnie to nie pocieszyło - po raz, to są w sumie takie druciki, czy one tam jakiejś szkody nie narobią, a dwa to jak on potem wyciągnie tę wkładkę, gdy przyjdzie na nią czas? Dodał, że jeśli się denerwuję, że wkładka mogła się przemieścić, to mam wpaść na UG, więc jutro idę, bo jak już się zestresowałam i nabrałam schizy na ten temat, to wolałabym sprawdzić, ale pytam też o wasze doświadczenia... No i boje się teraz seks uprawiać, bo co jak wepchnie się dalej wink
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Mirena 25.10.16, 15:02
      "No i boje się teraz seks uprawiać, bo co jak wepchnie się dalej wink"

      nic.
      Mirena w przeciwienstwie do miedzianki działa niezależnie od swojego położenia w macicy. moze byc głębiej, płyciej, z boku, na srodku - grunt żeby było wygodnie i żeby hormony sie uwalniały do macicy. a nitkami się nie przejmuj, ginekolodzy często sami je solidnie skracają i jakos dają radę potem wyciagac. szkody nie narobią.
    • little_fish Re: Mirena 25.10.16, 16:43
      macica i szyjka zmieniają nieco swoją elastyczność i kształt w czasie cyklu, stąd wrażenie skracania i wydłużania nitek - przy poprzedniej wkładce miałam krótkie te niteczki i te zmiany były zauważalne (czasem nitki były wręcz niewyczuwalne) mimo iż za każdym razem kontrola wykazywała wkładkę na miejscu. Teraz nitki mam dłuższe, więc różnicy zbytnio nie zauważam.
    • kaz_nodzieja Re: Mirena 25.10.16, 16:48
      Współczuję Wam, nie wyobrażam sobie mieć dobrowolnie cokolwiek w sobie uncertain
      • maadzik3 Re: Mirena 25.10.16, 16:50
        nie ma co współczuć, każdy wybiera co mu pasuje. Dobrze że jeszcze JEST wybór. Oby pozostał
      • little_fish Re: Mirena 25.10.16, 16:51
        ale czego mi współczujesz, bo nie bardzo rozumiem?
        • 3-mamuska Re: Mirena 25.10.16, 17:13
          Przeciez to prowokacja
        • kaz_nodzieja Re: Mirena 25.10.16, 19:39
          Metalowego druta w środku sad To musi być mało komfortowe odczucie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Mirena 25.10.16, 20:04
            Zaskocze Cie trollu
            Tego W OGOLE nie czuc big_grin
            • 3-mamuska Re: Mirena 25.10.16, 21:38
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Zaskocze Cie trollu
              > Tego W OGOLE nie czuc big_grin
              >
              Ale co ty mu tłumaczysz, komuś komu "rozum" durna miedzy nogami wiec co on moze zrozumieć hihihi
              • 3-mamuska Re: Mirena 25.10.16, 21:39
                Miało byc dynda miedzy nogami.
      • edelstein Re: Mirena 26.10.16, 17:18
        Ty ani w sobie nie miales,ani nikomu nie wsadziles.Nie ma czym sie chwalic.
    • memphis90 Re: Mirena 25.10.16, 18:06
      Rany, ja nawet nie wiem gdzie są moje druciki i jak bardzo wystają big_grin Raczej tam nie zaglądam. Miałam przez 5 lat miedzianą, a teraz mam hormonalną - podobno jest większe ryzyko,że się wysunie na zewnątrz, ale o wsuwaniu się głębiej w macicę nie słyszałam.
      • quelquechose Re: Mirena 26.10.16, 13:43
        hehe - internet zna wszelkie przypadki tongue_out
    • quelquechose Re: Mirena 26.10.16, 13:45
      Bylam u lekarza - wkladka jest nadal na swoim miejscu, a sznurkami mam sie nie przejmowac. No coz, postaram sie wink Moj facet wyczuwa je w czasie seksu, ale chyba musi sie tez przyzwyczaic tongue_out
      Mam nadzieje, ze wyciaganie nie bedzie bolec, jak przyjdzie pora...
      • kaz_nodzieja Re: Mirena 26.10.16, 14:20
        Współczuję Twojemu facetowi sad
      • memphis90 Re: Mirena 26.10.16, 14:40
        Mnie koleżanka postraszyła wyciąganiem, więc szłam jak na ścięcie- a nie poczułam w ogóle.
        • 3-mamuska Re: Mirena 26.10.16, 16:16
          memphis90 napisała:

          > Mnie koleżanka postraszyła wyciąganiem, więc szłam jak na ścięcie- a nie poczuł
          > am w ogóle.
          >

          Wyciąganie o wiele łatwiejsze niz złożenie.
          • memphis90 Re: Mirena 26.10.16, 20:13
            Nic mi nie mów... Założyłam sobie tańszy zamiennik Mireny i razem z moją gin stwierdziłyśmy, że już wiemy, czemu tańszy- prowadnik był do d.... Ginka się umęczyła zakładając mi to ustrojstwo, o sobie już mnie wspomiam wink Zakładania miedzianki nawet nie poczułam.
      • 3-mamuska Re: Mirena 26.10.16, 20:29
        quelquechose napisała:

        > Bylam u lekarza - wkladka jest nadal na swoim miejscu, a sznurkami mam sie nie
        > przejmowac. No coz, postaram sie wink Moj facet wyczuwa je w czasie seksu, ale ch
        > yba musi sie tez przyzwyczaic tongue_out
        > Mam nadzieje, ze wyciaganie nie bedzie bolec, jak przyjdzie pora...
        >
        Mi jak zakładała to powiedziała ,ze jeśli partner bedzie wyczuwał podczas seksu ,to mam przyjść i mi je podetnie bo on ma nie wyczuwać.
    • katia.seitz Re: Mirena 26.10.16, 13:50
      No więc, ja mam Mirenę od 3 lat i dość szybko po założeniu sznurki schowały mi się do środka całkowicie.
      Wpływu na działanie antykoncepcyjne to ponoć nie ma, ale z wyjmowaniem sprawa nie jest taka prosta. Mi lekarka powiedziała, że będę musiała mieć rozszerzaną szyjkę w warunkach zabiegowych (szpitalnych) sad
      • quelquechose Re: Mirena 26.10.16, 13:54
        trochę szkoda, ze nie mówią o tym, zanim sie kobieta zdecyduje na taka metodę antykoncepcji... Mnie lekarz powiedział, ze maja jakieś bardzo wąskie narzędzie, które wyłapie te sznurki, ale tez nie brzmi to zbyt przyjemnie. Skoro mam ją już w środku, to postanowiłam zacząć się martwić później, ale kiedyś przyjdzie pora i pewnie będę żałować...
        • 3-mamuska Re: Mirena 26.10.16, 16:19
          quelquechose napisała:

          > trochę szkoda, ze nie mówią o tym, zanim sie kobieta zdecyduje na taka metodę a
          > ntykoncepcji... Mnie lekarz powiedział, ze maja jakieś bardzo wąskie narzędzie,
          > które wyłapie te sznurki, ale tez nie brzmi to zbyt przyjemnie. Skoro mam ją j
          > uż w środku, to postanowiłam zacząć się martwić później, ale kiedyś przyjdzie p
          > ora i pewnie będę żałować...
          >
          Eh wstyd sie przyznać ja miałam duzo za długo mirene, zgubiła karte ktora dostałam przy złożeniu i pomyliłam lata. (Datę wyjęcia) nie czułam nitek i tez sie makabrycznie bałam wyciagnięcia ze gdzieś wrosła i wogole.
          I mi babka wyjęła bardzo sprawie i szybko, za drugim podejściem bezbolesnie.
          • quelquechose Re: Mirena 26.10.16, 16:22
            Dajesz mi nadzieje smile
        • mai-ra3 Re: Mirena 26.10.16, 20:55
          Przeczytaj poniżej smile Też tak miałam i dosłownie chwila i po sprawie smile widocznie to się często zdarza przy mirenie
      • mai-ra3 Re: Mirena 26.10.16, 20:54
        Mam już druga Mirenę. W pierwszej właśnie zginęły mi te sznurki i bardzo się bałam wyjmowania. A okazało się, że spokojnie da się przeżyć smile Chwila dosłownie i po strachu, także nie martw się. Co śmieszniejsze, teraz w drugiej też mi zginęły sznurki wink
    • margotka28 Re: Mirena 26.10.16, 16:24
      ja nie miałam nigdy wkładki, ale koleżanka po wymianie (widocznie źle jej założyli) zaszła w ciążę. Zakończoną porodem - z dzieckiem wszystko w porządku.
      • kaz_nodzieja Re: Mirena 26.10.16, 16:25
        A co dzieje z wkładką podczas ciąży? Faktycznie wrasta w płód?
        • little_fish Re: Mirena 26.10.16, 16:31
          gdzie niby ma wrosnąć?
        • margotka28 Re: Mirena 26.10.16, 16:37
          nie bój żaby gazeciarz, dziecko nie miało w główce druta wink
        • klamkas Re: Mirena 26.10.16, 17:03
          Faktycznie. Dziecko ma potem przekichane, bo wszystkie bramki zabezpieczające piszczą na jego widok (kontrole osobiste to ściema, tak naprawdę to czas na przeskanowanie w poszukiwaniu wbitej w ciało spirali - potem się takiego delikwenta spisuje, szuka jego matki i wtrąca ją w kazamaty).

          Dziwię się, że o tym nie słyszałeś.
          • little_fish Re: Mirena 26.10.16, 17:33
            co ty gadasz - przecież jak taka spirala wrasta to przecież nie w całości - wystaje z głowy czy tam innej części ciała. Czasem wystają same sznureczki tongue_out
            • 3-mamuska Re: Mirena 26.10.16, 18:11
              Co wy ,przeciez to jest postęp techniczny, własne podpięcie pod internet wii-fismilesmilesmile
          • memphis90 Re: Mirena 26.10.16, 20:15
            Jakie przekichane - można spokojnie z dzieciakiem do CH na zakupy chodzić, jak gó...arz spróbuje bryknąć ze sklepu, podczas gdy będziesz siedzieć w przymierzalni, to się alarmy włączą. Jak będzie wystawać z główki, to przynajmniej czapeczka będzie się dobrze trzymać, a jak będą nitki, to dziecko będzie mogło odbierać Radio Maryja bezpośrednio do mózgu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka