-nastą ale czy to ma znaczenie? specjalnie nic mężowi nie mówiłam żeby zobaczyć czy pamięta. przypomniał sobie tylko dlatego że teściowa przysłała sms z życzeniami. nigdzie nie wyszliśmy, nijak nie świętowaliśmy. wcześniej ja proponowałam restaurację na co się zgadzał. wszystkie wyjazdy, wyjścia choćby do kina też ja muszę zaproponować, zorganizować. mam tego dość

ostatnio tylko siedzimy w domu i każdy patrzy w swój komputer. życia towarzyskiego brak. zawsze to ja animowałam te sprawy ale po prostu już mi się nie chce. na sylwestra moglibysmy wyjechac ale też jak nie załatwię to nie pojedziemy nigdzie.
żeby oddać sprawiedliwość mężowi, jest bardzo zajętym człowiekiem. pracuje, w tym sporo w domu, bardzo dużo zajmuje się dziećmi, więcej niż ja. ale nasz związek leży i kwiczy. seks raz na tydzień nie załatwi sprawy.