Dodaj do ulubionych

kobieca rywalizacja

25.11.16, 11:37
Od jakiegoś czasu mam wrażenie że kobiety stały się bardzo rywalizacyjne jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Czy tylko ja to czuję, czy też to widzicie?
Być może w moim przypadku jest tak dlatego że wygląd mam zwyczajny, jestem przeciętno ładna więc szału nie robię ale przy odpowiednim zadbaniu o siebie, makijażu ludzie odbierają mnie jako ładną i atrakcyjną.Sama nie wiem ale mam z tym problem a własciwie z kobietami które dziwnie mnie traktują, dają mi odczuć swoje zadowolenie gdy nic z sobą nie robię i niechęć gdy sie odstawie i wyglądam dobrze. Czy to się zdarza kobietom tak wogóle czy może tylko takim przeciętnym jak ja? I dlaczego kobiety dziś tak bardzo zwracają uwagę na wygląd innych kobiet i robią sobie tło porównawcze, czemu wlasny wygląd i wygląd innych stał się dla kobiet tak wazny, mam wrażenie ze dla większosci jest to najważniejsze?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:42
      >dają mi odczuć swoje zadowolenie gdy nic z sobą nie robię i niechęć gdy sie odstawie i wyglądam dobrze.

      Problemy bezdzietnej kobiety w wieku 16-26 lat, ktora ma nadmiar czasu na rozmyslania.
      Problem polega na tym ze ludzie maja projekcje iz inni o nich mysla. A prawda jest taka ze kazdy jest zbyt skupiony na sobie aby rozmyslac o innych

      • elizaj1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:44
        Uważasz że tego nie ma, że nie ma tej rywalizacji na wygląd wsród kobiet? Myślę inaczej.
        • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:52
          uwazam ze jest. Glownie wsrod mlodych kobiet ktore nie maja problemow innych niz pryszcz na nosie i czy ich tylek wyglada szczuplo
          • pelissa81 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 19:11
            Dokładniesmile)) 10/10
      • shell.erka Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 13:11
        Niekoniecznie. mam 35+ i wygląd kobiet się liczy. Przy czym w tym przedziale jest obserwacja efektów zabiegów i dwie frakcje: ależ to tylko dieta, nic nie robiłam. Oraz: dam ci adres, robiłam to i to.
        • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:42
          tak liczy ale naprawde czujesz jakies wielkie zazdrosci i konkurencje itd? ja nie.

          wymiana informacji ewentualnie rady i komplementy sa normalne
          • ichi51e Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 17:07
            No wlasnie kazdy stara sie wygladac najlepiej a przynajmniej nie najgorzej ale jazdy pt disujemy Zdziche bo sie wylaszczyla czy zapuscila? W zyciu sie ni spotkalam
            • shell.erka Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 17:47
              No fakt. Tego nie ma. Tak myślę.
      • lauren6 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 14:18
        Amen.
      • nenia1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 22:35
        princesswhitewolf napisała:

        > A prawda jest taka ze kazdy jest zbyt skupiony na sobie aby rozmyslac o innych

        ilość wątków zakładanych na e-mamie poświęconych urodzie, tuszy, makijażom, figurze, czy ubraniom innych kobiet, zdecydowanie temu przeczy smile
        • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 23:34
          nenia ale to nie jest watek pytajacy: czy kobiety o siebie dbaja i staraja sie ladnie wygladac?
          ani watek pt czy dana celebrytka wyglada ladnie.

          To jest watek czy kobiety ze soba rywalizuja w kwestii wygladu i czy odczuwamy to na codzien

          Zwaz ze to o czym mowisz ma sie nijak do tematu dyskusji
    • solejrolia Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:53
      Dbam o siebie na tyle, na ile starcza mi czasu i sił, a dodatkowo biorąc pod uwagę charakter mojej pracy to nie mam żadnych kompleksów na swój temat.
      Więc jedyne co to myślę na temat kobiecej rywalizacji, to:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/yh/za/olni/frocZf9Hv8vrs2ltnB.jpg
    • dziennik-niecodziennik Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:53
      Ty znów o tym samym?...
      • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:57
        ano wlasnie...
        • elizaj1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:01
          Obserwujecie to o czym piszę wsrod kobiet bo to istnieje ale kilka z was chce ten wątek przekierować na mnie tylko dlatego że tak się zazwyczaj prowadzi wszelkie wątki na emamie.
          • elizaj1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:04
            Będę wdzięczna za wpisy na temat,owszem wiem że wiekszośc kobiet niezaleznie jaki temat tu poruszy predzej czy pozniej czyta o sobie ale moze tym razem odpuścicie, dziekuję.
            • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:06
              >Będę wdzięczna za wpisy na temat,

              wiec odpisalam ci na temat i to bardzo. Jest to zauwazalne czesciej u bardzo mlodych kobiet. Z wiekiem widzisz tego mniej i zajmujesz sie tez tym mniej.
          • princesswhitewolf Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:05
            elizaj, ale czego oczekujesz?

            Tego?

            "tak kobiety sa z natury wredne i obserwuja ciagle moje cycki/pupe/nos/brzuch( wlasciwe zakreslic"

            "nie nie obserwuje tego bo jestem niewidoma"

            "a jedna taka to jak zobaczyla moje to i tamto( wpisz co chcesz) to zaraz mi powiedziaal tararara ( wpisz co chcesz)"

            No i co to ci da?

            Dla mnie to sa problemy pensjonarki albo kobiety w wieku wczesnorozplodowym.
          • dziennik-niecodziennik Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:10
            mnie po prostu ciekawi czego sie spodziewasz po kolejnym takim samym watku.
    • eve-lynn Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 11:56
      A w jakis sposób dają ci to odczuć? big_grin
    • yaguarete Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:15
      Wyglad byl dla kobiet zawsze wazny, dla mezczyzn rowniez. W dzisiejszych czasach pewnie jeszcze bardziej niz kiedys, bo zyjemy w takiej kulturze, w ktorej photoshopuje sie normalnie wygladajace ciala i twarze, retuszuje najmniejsze niedoskonalosci. Na pewno sa osoby, zwlaszcza w mlodym wieku, ktore maja obsesje na tym punkcie, natomiast dorosly , dojrzaly czlowiek ma juz jakos tam poustawiane priorytety i na pewno dobry wyglad nie jest dla niego najwaznieszy.
    • eve-lynn Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:17
      No więc - nie, nie obserwujemy tego o czym piszesz.
      Jak moja znajoma, koleżanka ładnie wygląda to jej to mówię, albo i nie, ale nie jestem jej wtedy niechętna. Jak widzę jakąś ładną laskę w metrze to też jej nogi nie podstawiam tylko myślę "o jaka ładna laska" albo "fajnie zrobiona" i jak mogę to sobie na nią patrzę, bo na ładne miło się patrzy.
      Ja równiez nie odczuwam zadowolenia lub niezadowolenia kogoś moim wyglądem (może faktycznie jestem niewidoma). Jedynie to moja córka mi mówi, że pięknie wyglądam, ale ona to mówi totalnie przypadkowo, zupełnie bez związku z tym jak akurat wyglądam smile
    • cosmetic.wipes Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:18
      Na szczęscie jestem w takim wieku, że tego rodzaju rozkminy mam w doopie big_grin
    • fomica Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 12:24
      O mamo, co za bzdury. Nie, nie zauważyłam tego przedziwnego zjawiska smile
    • 1matka-polka Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 13:00
      "dają mi odczuć swoje zadowolenie gdy nic z sobą nie robię"
      Ja zauważam coś odwrotnego. Jak nie jestem zrobiona, to inne kobiety maja do mnie pretensje, że jak mogę tak saute przyjść na wesele albo na inną imprezę. Nie godzi się, kiedy wszystkie wymalowane jak matrioszki.
      Ps: Kiedyś się malowałam.
    • alpepe Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 13:17
      Jestem tak zarozumiała/ mam na to wywalone, czy się innym podobam* niepotrzebne skreślić, że tego, co opisałaś, nie zauważam, a maluję rzadko i zwykle oznacza to tusz do rzęs i kreskę na dolnej powiece.
    • gat45 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 13:21
      A od kiedy to się według Ciebie zaczęło ? Od roku, pięciu lat czy piętnastu ? To znaczy - kiedy było inaczej ?
      Bo może to związane z wiekiem obserwatora, a nie z obserwowanym zjawiskiem.
    • miss_fahrenheit Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 13:24
      elizaj1 napisała:

      > Sama nie wiem ale mam z ty
      > m problem a własciwie z kobietami które dziwnie mnie traktują, dają mi odczuć
      > swoje zadowolenie gdy nic z sobą nie robię i niechęć gdy sie odstawie i wygląda
      > m dobrze.

      Zmień towarzystwo na normalniejsze. Jeśli zmiana nie jest możliwa - puszczaj uwagi mimo uszu.
    • marcelina4 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 14:11
      tego zjawiska nie zauważyłam, ale zauważam rywalizację w innej dziedzinie, niektóre się ścigają w zakładaniu coraz głupszych wątków o problemach wyjętych z d...
      na razie plasujesz się wysoko w tym wyścigu
    • danaide Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 14:13
      Elizaj1, przeczytaj "Naczelne z Park Avenue". Myślę, że znajdziesz tam odpowiedź.

      To zjawisko jak najbardziej istnieje. Na Upper East Side staranowała by Cię kobieta posługując się luksusową torebką jak bronią, w Polsce w lumpeksie raz na jakiś czas przynajmniej zasunie mi któraś z biodra. Istnieje i nasila się, bo mamy ku temu wspaniałe narzędzia: instagramy, snapchaty i takie tam.
      • elizaj1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:04
        Tak własnie pomyslałam że to zjawisko nasila się przez nowe technologie, internet, portale społecznościowe.Lata temu nie było to tak bardzo odczuwalne, choć wtedy ja powinnam to odczuwać bardziej właśnie dlatego że byłam młodsza.
        Dziękuję sięgnę po te "Naczelne z Park Avenue"
        • danaide Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:15
          W książkach o Zen, które mam, przewija się pogląd, że wszelkie zło powstaje z porównywania sięwink
      • ichi51e Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 17:09
        Tak bo upper eastside to jest reprezentatywne miejsce dla calej populacji big_grin bajki mchu i paprotek
        • danaide Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 22:11
          A skąd, zupełnie nie... a potem się okazuje, że - jak pisałam w innym wątku - tak jak małpa zyskała pozycję w stadzie po zrobieniu użytku z metalowych kanistrów, tak kobieta z UES zyskuje pozycję dzięki torebce - prawda, nie każdej i nie jednej. Ta sama historia tylko w innych dekoracjach.
          No i nie zapominajmy o sile przekazu kulturowego.
    • princess_yo_yo Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:08
      wyglad jak najbardziej sie liczy i zawsze bedzie sie liczyl, ale przekonanie o powszechnej i okazywanej zawisci na tym punkcie to powazna nadinterpretacja. tak samo jak przekonanie ze jest sie centrum wszechswiata ktore jest zauwazane i komentowane na prawo i lewo. uwazaj, tego typu przekonania sie lubia poglebiac z wiekiem o ile czegos z tym teraz nie zrobisz big_grin
      • elizaj1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:12
        Obserwuje to jako szersze zjawisko owszem to dotyczy mnie i zastanawiam sie czasami czy chodzi może o moją podrasowaną przecietność o przeciętnośc wogóle ale też widzę reakcje kobiet na siebie, to po prostu jest i powiedziałabym że się nasila.
        • kropka_kom Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:28
          Zawisc owszem. Ale pewnie nie tylko o wyglad chodzi. Za moich pradawnych czasow materialnie bylismy zblizeni do siebie. Tzn.mało kto był napradę majetny. Na studiach nawet tego nie odczuwalam choc przeciez polowało sie na faceta. A teraz np.w pracy wystarczy ze zmienisz samochód na lepszy,zaczniesz sie budować,dobrze ubierac lub masz fajne dziecko to niestety widac ze niektorych/re to boli. Ja w kazdym razie tak mam u siebie choc mi ww.rzeczy u innych nie przeszkadzają smile
        • princess_yo_yo Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:29
          przykro mi zburzyc te bajke ale twoja podrasowana czy nie przecietnosc nikogo nie obchodzi, ludzie sa generalnie skoncentrowani na sobie dokladnie tak samo jak ty. jesli maja jakies reakcje to nie jest to spowodowane twoim wygladem tylko drazniacym stylem bycia. ale rozumiem ze lepiej myslec ze to co innego.
    • afro.ninja Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 15:25
      Zazdroszczę problemów.
    • butch_cassidy Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 16:08
      Wg mnie to co piszesz najwyżej świadczy, że sama się bardzo przejmujesz wyglądem. Podobnie jak Ty, kiedy jestem niezrobiona, jestem zwyczajna, jak się zrobię (rzadko mi się chce tongue_out) myślę, że uchodzę za dość atrakcyjną. Jednak różnicę w postrzeganiu odczuwam nie ze strony kobiet, a jeśli już, to mężczyzn wink
      I nigdy dotąd nie przyszły mi do głowy myśli podobne do tych z Twojego wpisu.
    • kkalipso Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 17:43
      Zawsze tak było i będzie. Kiedyś jednak żyło się w bardziej zbliżonej sytuacji finansowej niż dziś i albo z byle szmaty (bo masz gust) zrobiłaś coś sensownego albo chodziłaś w tureckim sweterku i kiecki od koleżanki na dyskotekę pożyczałaś. Byłyśmy wtedy bardziej solidarne. Dziś masz co chcesz w ciągu kilku godzin do wyboru do koloru kwestia tylko na ile masz ochotę się pindrzyć na co dzień. Znałam do niedawna jedną taką co za lepszy wygląd przed imprezą potrafiła petem nowy ciuch przypalić albo jakimś perfidnym tekstem z uśmiechem na ustach tak humor popsuć że żyć się odechciewało. Ona musiała być gwiazdą i już. Teraz przy dzieciach jak ta kura domowa wyśmiewa inne zadbane bo już jej nie stać i nie ma po co/gdzie/dla kogo ...Taka hipokryzja. A i z 20 kg. na plusie. Ile znasz kobiet które odrzuciły fajnych, wartościowych chłopaków tylko dlatego bo z urody im nie odpowiadał? Dla mnie w tej kwestii ludzie często nie są szczerzy; - Co innego mówią co innego robią. Teksty w stylu uroda jest nie ważna liczy się wnętrze można sobie w tyłek wsadzić. Zadbany człowiek bardziej pociąga, intryguje bez względu na płeć. Osobiście wybieram złoty środek, nie stroję się bez potrzeby, nie mam kompleksów, nie ubieram się dla innych a dla dobrego samopoczucia, patrzę na swoje potrzeby. Uwag na temat wyglądu innych nie robię, no chyba że bardzo bliskim np. siostrze jak się roztyła po ciąży....ale to już dla jej dobratongue_out
      • milka_milka Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 17:52
        A myślisz, że siostra lustra nie ma? Że bez Twoich komentarzy nie wiem, że utyła? I że Ty ją dopiero oświecisz? I będzie jej milej i przyjemniej i bardziej motywująco? Uwielbiam takie panie, co to "to dla jej dobra!". I tak przykopią, że człowiek ma ochotę wejść pod kołdrę i nie wychodzić.
        • kkalipso Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:00
          Oj nie będę ci się tłumaczyć. Ważne że jej to nie ubodło wręcz odwrotnie posłuchała i wzięła się za siebie.
        • pitahaya1 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:33
          Pewnie zależy to trochę od relacji między siostrami i sposobu, w jaki zostało to powiedziane. Jeśli więzi są ok to można siostrze powiedzieć, żeby poszła z nami na siłownię. Samo dokopywanie, by sobie humor poprawić, do dobrych relacji nie należy i z dbałością o czyjeś zdrowie ma niewiele wspólnego.
      • kaz_nodzieja Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:34
        Zgadzam się z Tobą. Niedawno dowiedzieliśmy się, że rodzina się powiększy. Przy różnych pytaniach padło też o płeć (wtedy jeszcze nieznaną). Pomyślałam gorzko, że jeżeli będzie chłopak to najważniejsze by było zdrowe, a gdy dziewczynka najważniejsze by była zdrowa i ładna. Takie życie. Brzydki chłopak jakoś jeszcze da radę. Dziewczyna (o ile nie zostanie obdarzona niezwykle charyzmatyczną osobowością czy talentem) będzie zawsze pogrążona.
    • mylittlefrog Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:07
      Jesteś pierwszą osobą, z osób mi "znanych" która na to zwróciła uwagę big_grin

    • mynia_pynia Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 18:43
      Jeśli w małej grupie pojawia się kobieta która dba o siebie wówczas inne kobiety zaczynają się bardziej starać i lepiej wyglądać, ale musi to być mała grupa np 3-osobowa. Jeśli jest większa to reszta niedbająca obrabia dupę tej dbającej do czasu jak któraś się wyłamie i zacznie się starać bardziej o dobry wygląd wówczas rusza lawina. Pracuje w urzędzie i wiem co mówię. Czy kobiety rywalizują, nie wiem ja nie rywalizuję, po prostu chciałam dobrze wyglądać bo moje przyjaciółki dobrze wyglądają, teraz nie zaprzątam sobie głowy czy wyglądam lepiej, czy tak samo czy gorzej. Jestem zadowolona z siebie.
    • kfugktru23 Re: kobieca rywalizacja 25.11.16, 22:41
      Rywalizujecie nie tylko o urodę. Z męskiego punktu widzenia ważniejsza jest dla kobiet rywalizacja na dzieci - jeśli któraś ma to reszta też chce mieć i na męża - który lepszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka