Tyle ludzi wokół biega po sklepach, sprząta, gotuje, ubiera choinkę i... narzeka.
Cieszy mnie świąteczne wybieranie i pakowanie prezentów, pieczenie pierników, spotkania z rodzicami, teściami i rodzeństwem, a NADE WSZYSTKO czas spędzony z własną rodziną. Wzrusza brak tych, którzy już nie zasiądą z nami przy stole.
Jak dobrze, że mam dla kogo te święta organizować.
Ktoś jeszcze?