Dodaj do ulubionych

Radość z okazji świąt

18.12.16, 15:34
Tyle ludzi wokół biega po sklepach, sprząta, gotuje, ubiera choinkę i... narzeka.
Cieszy mnie świąteczne wybieranie i pakowanie prezentów, pieczenie pierników, spotkania z rodzicami, teściami i rodzeństwem, a NADE WSZYSTKO czas spędzony z własną rodziną. Wzrusza brak tych, którzy już nie zasiądą z nami przy stole.
Jak dobrze, że mam dla kogo te święta organizować.
Ktoś jeszcze? smile
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 15:43
      Ja smile
      Całokształt mnie cieszy. Pewne rzeczy robię już nieco rutynowo, ale to nic. Nie oczekuję od siebie ekscytacji robiąc to samo po raz enty, natomiast nawet te nudniejsze czynności są częścią przygotowań do świąt, które lubię bardzo smile
      • 21mada Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 15:55
        > Pewne rzeczy robię już nieco rutynowo
        Po ilu latach nabrałaś rutyny? Ja co roku zapominam jak się coś robiło.
        • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 16:09
          Właściwie czuję tak od niedawna. Po jakichś 12 latach będzie, czyli odkąd robię święta osobiście, nie na zasadzie pomocy komuś innemu, i nie tylko dla siebie. No ale takie prezenty czy choinkę to praktycznie przez całe życie szykuję, może odjąwszy te kilka pierwszych lat big_grin I o ile wybieranie co dla kogo nadal mi sprawia frajdę, to już pakowanie mniej (mam nadzieję, że niedługo córka zacznie mi w tym pomagać wink ). A choinki mogłabym nie mieć. Tyle jest innych ozdób w domu, przy których można wykazać się większą inwencją i bardziej zmieniać co roku smile Tym bardziej że póki co choinka typowa eklektyczna, rodzinna wink, bo córka jeszcze za mała na wyrafinowane zdobienie.
    • vaikiria Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 15:46
      Jasne, że tak smile
    • 21mada Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 15:54
      >Wzrusza brak tych, którzy już nie zasiądą z nami przy stole.
      A mnie nie tyle wzrusza, co smuci. Dlatego nie potrafię się cieszyć, nie tylko ze świąt.
    • imogen0 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 16:02
      Ja.Lubię tę atmosferę,dekorowanie domu,ubieranie choinki z dzieciakami ale najbardziej przygotowywanie jedzeniasmileUwielbiam gotować i już na długo przed świętami układam jadłospis,robię liste spozywczych zakupów i tydzień przed świetami znikam w kuchni...pierniczki już gotowesmile
    • asia06 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 16:06
      Lubię święta. Tylko nigdy nie zrozumiem, po co tyle jedzenie stawia się na świątecznym stole. I po co te wszystkie prezenty. O ile niespodzianki dla dzieci rozumiem, o tyle nie wiem, po co mąż ma żonie coś kupić. Niech sobie żona sama to kupi. Przecież to i tak idzie ze wspólnego portfela. A podarunki dla dalszej rodziny czy przyjaciół są w ogóle bez sensu. Zwylke jest to coś, z czym nie ma co potem zrobić.
      • isa_bella1 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 16:14
        Ja lubię takie świętowanie a własciwie jego częsc poniewaz dla mnie Święta maja przede wszystkim wymiar duchowy.
      • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 16:14
        Współczuję tongue_out U mnie np, prezenty od męża i najbliższej przyjaciółki są trafione w 99%. I czasem potrafią ofiarować mi rzeczy, co do których nie pomyślałabym, że sprawią mi tyle radości, albo nie wiedziałam, że istnieją, i sama nigdy bym sobie nie kupiła. A tak to nie dość, że mam, to jeszcze dodatkowo ciepło mi się robi na sercu, kiedy pomyślę, że dane z miłością smile
        • asia06 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:34
          Ale mi nie da się kupić rzeczy trafionych. Bo ja jestem minimalistką do bólu. Jedyne, co by mi może pasowało, to książka. I nie ma mi co współczuć, bo mi z tym dobrze.
          • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:58
            Zatem współczuję tym, którzy Ci próbują trafić w gust wink
            • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 19:07
              A bardziej serio to uważam, że przy takim podejściu warto zaznaczać to w wypowiedzi - żeby nie dochodziło do nieporozumień. Mam taką osobę wśród bliskich i to jest naprawdę specyficzna sytuacja. A nawet trudna. Dlatego nie uogólniałabym Twoich doświadczeń. Z mojego doświadczenia wynika, że takich prawdziwych minimalistów nie ma zbyt wielu.

              Przy takim podejściu myślę, że to minimaliści właśnie powinni się zdobyć na nieco wyrozumiałości wobec zwykłych ludzi smile a nie uogólniać swoje nietypowe postrzeganie rzeczywistości i negować sens obdarowywania się. Bo trudność leży po stronie osób, które autentycznie nic nigdy nie potrzebują, a nie tych, które próbują im sprawić radość prezentem - co jest niezwykle trudne w takich przypadkach.
              • asia06 Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 13:35
                Ale moi znajomi wiedzą doskonale, że nie potrzebuję prezentów, że wszelkie gadżety mnie tylko złoszczą, bo nie wiem, co z nimi zrobić i jak naprawdę chcą mi zrobić przyjemność, to niech zamiast tego wspomogą chore dziecko, schronisko dla zwierząt czy coś tam innego. Ewentualnie niech mi dadzą kartę podarunkową do księgarni.
                W moim gronie ja rozumiem innych, inni rozumieją mnie. Nie oczekuję od całego świata dostosowania się do mnie. A tutaj tylko wyrażam moje zdanie. smile
                • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 13:45
                  Czyli jednak jest coś, co Ci można bezpiecznie dać, tyle że trzeba Cię znać. Uff smile

                  A powiedz mi, jeśli możesz... w gronie, które wie, że Ty prezentów nie lubisz (już bez wchodzenia w szczegóły, że bon, że przekaz... to jednak może tak), tak zupełnie szczerze: gdyby uszanowano Twoją prośbę, by nic Ci nie kupować, naprawdę nie byłoby Ci przykro, gdyby wszyscy inni rozpakowywali po kilka paczuszek?
                  • truscaveczka Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 13:50
                    Mnie nie jest. Nie oczekuję prezentów, natomiast szalenie się cieszę, kiedy ktoś rozpakuje prezent ode mnie i widzę, że się cieszy.
                    • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 14:04
                      Kurczę, ja tak miałam (tzn. nie to że nie dostawałam, bo ja minimalistką nie jestem, ale zdecydowanie mniej niż osoby obdarowywane przeze mnie)... i teraz coś się we mnie popsuło, wysiadło, wymaga wymiany części... nie wiem wink Bo w tym roku oczekuję "odpowiedniego" prezentu... i nie wiem, czy go dostanę.
                      W minionych latach, skromniejszych, nie raz nie dwa, sama sobie dla równowagi kładłam coś pod choinkę (bez żalu, bo ja sama też lubię się rozpieszczać smile ) ale w tym roku nie mam pomysłu big_grin i sama nie wiem, co się wydarzy. Jakoś tak chyba poczułam zwodniczą potrzebę docenienia poprzez prezenty od innych... Odbija mi na "stare" lata?
                  • asia06 Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 15:47
                    Absolutnie nie byłoby mi przykro. Znaczy nie jest mi przykro. Za to największą rdość sprawia mi, jak ktoś w zamian przeznaczy pieniądze na cele dobroczynne zamiast wydawać je na perfumy, których nie użyję.
            • asia06 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 21:46
              Nie współczuj. Każdy wie, żeby mi prezentów nie kupować. I w zasadzie w moim dość licznym gronie raczej się prezentów nie kupuje.
      • ira_08 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:18
        >Lubię święta. Tylko nigdy nie zrozumiem, po co tyle jedzenie stawia się na świątecznym stole.

        To chyba zależy gdzie? U mnie nigdy się nie stawiało jedzenia na stole, żeby na nim stało pół dnia. W święta był obiad, zazwyczaj jakaś zupa krem, a potem drugie danie - bardzo często samo mięso i warzywa, już bez ziemniaków czy ryżu, żeby się nie zapychać. Po obiedzie się stawiało talerz z ciastem i tyle.

        >po co mąż ma żonie coś kupić. Niech sobie żona sama to kupi.

        Żeby jej sprawić przyjemność.
        • asia06 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:35
          Jak widać nie dla każdej żony to przyjemność smile
      • asia_i_p Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 18:08
        Połowy prezentów od męża sama bym sobie nie kupiła. Bo za drogie, bo na pewno nie będę umiała, bo starczy mi tańsze/ skromniejsze. Porządne kredki (zaczął od Kohinorów, potem Faber Castel, a teraz na bibliotece czekają na mnie Inktense Derwenta), podczas gdy ja bym rysowała takimi z Biedronki i czekała, aż zasłużę na porządne dobrym rysowaniem, pierwszy Kindle (6, teraz już antyk ze zmienionym ekranem), kiedy nie wierzyłam w czytniki, Kindle Oasis, kiedy utrzymywałam, że ta stara szóstka mi starczy, ekspres do kawy z młynkiem, chociaż twierdziłam, że zwykły starczy, ja sobie zmielę w osobnym młynku. Z kredkami w ogóle najważniejszy był fakt, że je dał, bo wskrzesił mi stare hobby.
    • kondolyza Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:24
      ja mam radosc ogromną ze swiąt,swietowania,goszczenia sie,spotkan z rodzinà i przyjaciolmi. dom stroimy jakies dwa tygodnie przed: choinki,swiatelka w oknach,iluminacje na tarasie,gwiazdy betlejemskie na parapetach, pokrowce na krzesla w jadalni, oraz serwetki i obrusy na przyjscie gosci. spotkan mamy kilka jeszcze przed swietami,jesli z dziecmi tonajczesciej u nas. uwielbiam gotowac dla przyjaciol i rodziny.same swieta spedzamy na zmiane u jednych lub drugich rodzicow. cidownie nastrojowe sa tez wieczory przy swiatecznych klasykach: listy do m,miś,to wlasnie milosc itp
      a jeszcze bardziej radują mnie swieta odkąd mam dzieci: wzpolnie pieczemy pierniczki,dekorujemy je,robimy ozdoby na choinke,kartki swiateczne i zaproszenia na organiowane przez nas bankiety
      • echtom Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:38
        U nas właśnie atmosfera trochę siadła, odkąd dzieci dorosły i nie ma już rodziców ani sąsiada, który przychodził na Wigilię z pysznym domowym winem. Sami zapracowani dorośli, którzy ledwo znajdują czas, by coś przygotować. Młoda nawet wczoraj powiedziała, że znowu w pełni poczuje świąteczną atmosferę, kiedy będzie miała własne dzieci smile
    • kaz_nodzieja Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:27
      Lubię święta i jedzenie świąteczne, prezenty. I choinkę z migającymi lampkami. Uwielbiam. A jak jest jeszcze śnieg to już w ogóle.
    • solejrolia Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:29
      Tak, uwielbiam nastrój świąt. Gwiazdka wyjątkowo i zawsze mnie cieszy.
      • solejrolia Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:33
        A, wszystko lubię poza pieczeniem pierniczków- co za strata mojego czasu i mojej energii. Potrafiłam dzień na tym zmitrężyć, bez sensu, zwłaszcza, ze zjadanie pierniczków odbywało się i tak dpiero gdy już wszystko inne zostało zjedzone.
        Zatem teraz już 2gi rok z rzędu NIE PIEKĘ.
        Wolę upiec to, co moi domownicy lubią i chętniej zjadają- makowiec, strucla makowa, czy tort makowy, ciasteczka imbirowe, albo lepiej pieguski, koniecznie sernik z grubą polewą czekoladową.
        A i tak najszybciej schodzą pieguski.smile
        • hybriska Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:43
          Poproszę przepis na te hitowe pieguski big_grin i ciasteczka imbirowe smile
          • solejrolia Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 09:54
            Imbirowe, to po prostu kruche ciasteczka (jakiś podstawowy przepis), dodaję kroplę aromatu cytrynowego, i doprawiam imbirem. Robiłam raz, to był taki eksperyment i wyszły ciekawe w smakusmile


            PIEGUSKI:
            150g masła
            150g cukru brązowego
            cukier waniliowy
            2jajka
            200g mąki
            1łyżeczka proszku do pieczenia
            100g orzechów
            100g czekolady
            Utrzeć masło z cukrem, dodać jajka, mąkę, proszek, i na koniec posiekane orzechy i czekoladę. Piec ok 12-15minut w temp. 180stopni
            (ciasto układam łyżeczką luźno na dużych blachach, taka porcja ciasta wystarcza mi na 2 blachy. Jak nie mam tyle czekolady, czy orzechów to dodaję trochę bakalii, zwłaszcza rodzynki tu pasują)
            • hybriska Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 12:09
              Dziękuję pięknie smile
        • imogen0 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 20:37
          Piekę pierniczki bardziej pod młodsze dziecko które uwielbia wycinać je z ciasta(ta mina z przygryzionym językiem)przenajróżniejsze kształty,nawet królik wielkanocny został wyciętysmilePotem dekorowanie,lukier,posypki...a potem sprzątanie (to już niestety ja)wink
    • echtom Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:30
      Ja też już się wczuwam w nastrój smile Właśnie spisałam listę rzeczy do zrobienia - dużo tego, ale jakoś się ogarnie. Prezenty też w większości ogarnięte, na stole będzie sporo cateringu (przydaje się dziecko pracujące w gastronomii), jedna z córek coś ugotuje i upiecze, bo lubi, ja też spróbuję się czymś wykazać wink Ogólnie zakładam spory luz - najwyżej synek z Mysłowic pomyśli, że jesteśmy dziwną rodziną tongue_out
      • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 17:40
        U nas też luz czego moja teściowa kompletnie nie rozumie smile mój mąż trzeci rok chodzi zdziwony, że mozna normalnie w ten swiąteczny czas. Bez spinki, awantur itp. Bez potraw których nikt nie je, ale się robi bo wypada.
    • ira_08 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:14
      >Wzrusza brak tych, którzy już nie zasiądą z nami przy stole.

      Nie widzę nic wzruszającego w tym, że nie ma już kilku osób które kochałam. Dla mnie to zimny sopel w środku, wiele radości mi odbiera.

      Ale przedświąteczny okres ogólnie lubię. Same święta też, ale chyba wolę przedświąteczny tydzień niż same święta.

      • marminia Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:32
        O! to dokładnie czuję, taki zimny sopel gdzieś w głębi serca. A co do pytania - lubię święta i przygotowania do nich odkąd spędzam je tak, jak mam ochotę, bez spinki i niepotrzebnych stresów
    • eliszka25 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 18:45
      ja!!! smile

      bardzo ciesze sie na swieta. akurat w tym roku za wiele sie nie napracuje, bo jedziemy do rodzicow i dotrzemy "na gotowe", ale i tak czeka mnie nerwowy tydzien, bo musze dopiac jeszcze wiele spraw przed wyjazdem, zrobic mega pranie i prasowanie oraz pakowanie, czego nie cierpie. jednak ciesze sie bardzo na ten wyjazd, dzieciaki juz nie moga sie doczekac i ja tez. ciesze sie ze spotkania z rodzina, z wolnego. mamy 2 tygodnie laby i bedzie fajnie smile.

      krzatanine okoloswiateczna tez lubie, ale ja sie nie umartwiam i nie cierpie w samotnosci. z domu wynioslam zwyczaj, ze w przygtotowaniach swiatecznych bierze udzial cala rodzina i go kontynuuje. gotujemy, pieczemy, a nawet sprzatamy wspolnie z mezem i dzieciakami i to tez jest fajnie spedzony wspolny czas. poza tym, nie mam napinki, zeby wysprzatac na swieta kazdy kat w domu. sprzatam stopniowo, jak z czyms sie nie wyrobie, to po prostu odpuszczam i tyle.
    • viridiana73 Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 22:38
      Na same Święta to się cieszę. Na dwa dni wolnego, na lenistwo, na pasterkę i na dobre jedzonko.
      Ale godzenie przygotowań i pracy zawodowej mnie dobija; u nas w firmie grudzień to zawsze nawał pracy, a kiedy wyjdę po 9-10 godzinach, to jestem tak zmęczona, że chce mi się płakać. Czytam niektóre wpisy i mam ochotę zapytać: jak to robicie, że macie cały dzień tylko na pierniczki, pół dnia na pierogi, a choinki nie ubieracie w biegu, tylko się tym (proszę ciebiesmile ) delektujecie??
      • albertynaa Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 22:45
        Pracuję zawodowo, ogarniam dom, dzieci i psa. Przygotowuję takie ilości potraw, które jesteśmy w stanie zjeść/ podzielić się. Pieczenie pierników zajmuje mi max 2h, lukrowanie to zadanie dzieci- nie jest równo i symetrycznie ale jakże uroczo smile
      • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 06:25
        viridiana73 napisał(a):
        jak to rob
        > icie, że macie cały dzień tylko na pierniczki, pół dnia na pierogi, a choinki n
        > ie ubieracie w biegu, tylko się tym (proszę ciebiesmile ) delektujecie??

        U mnie odpowiedź jest prosta: Nie pracuję w pełnym wymiarze godzin.
        Choinką się delektuję umiarkowanie, ale ubraliśmy ją wczoraj. Cały dzień na wybór drzewka, obsadzenie i ubranie.
    • danaide Re: Radość z okazji świąt 18.12.16, 22:46
      Wiem, że moje dziecko się cieszy.
      To i tak dużo.
      Robię wszystko na swoją miarę, by nie nabawić się odrazy, choć pierniczki nadal są dla mnie wyzwaniem.
    • starczy_tego Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 00:25
      juz dawno temu przestały mnie cieszyć Święta, nie widze nic magicznego w tym okresie. a te ŚBN będą fatalne, bo niedawno był pogrzeb w bliskiej rodzinie. nie widze w tym nic wzruszającego uncertain
      • albertynaa Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 05:53
        Bywały i ciężkie święta, oczekiwane ze strachem, niemożliwe wręcz do udźwignięcia.
        Ale życie toczy się dalej.
        Wszystkiego dobrego w trudnym dla Ciebie czasie smile
    • angeika89 Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 00:41
      Ja uwielbiam święta. Od zawsze tak było, ale od kiedy mam dziecko to szczególnie jestem nastrojona na wystrój etc. Nawet kiedyś wzbudziłam obszerną dyskusję w której dziwiono się, że w mojej rodzinie podczas łamania się opłatkiem niektórzy płaczą (oczywiście ze wzruszenia).
      W tym roku prawdopodobnie będzie podobnie gdyż wiele się wydarzyło przez ten rok i niektórych mogłoby zabraknąć. Zawsze cieszymy się z każdych kolejnych świąt spędzonych razem. Dla nas święta są szczególnym czasem na refleksje, pobycie razem w gronie rodziny. Oczywiście są czynności które wykonywane są rutynowo, ale są także konieczne aby święta były takie jak byśmy tego sobie życzyli smile
    • rosapulchra-0 Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 06:34
      Zawsze lubiłam święta, choć bywało mocno nerwowo. Szczególnie moja mama w tym celowała, ale odkąd zmieniła wiarę, to jest totalnie wyluzowana w tej kwestii.
      W tym roku mamy absolutnie inne święta niż zazwyczaj - spędzamy je bez dzieci - wszystkie są w Polsce. Cisza w domu taka, że aż brzęczy w uszach. Z jednej strony się cieszę (najbardziej się cieszyłam w dniu ich wyjazdu wink), z drugiej trochę mi smutno, ale dziewczyny są dorosłe, w Polsce bywają rzadko, więc smutki chowam na inne okazje. A z trzeciej omija mnie całkowicie gorączka przedświąteczna, bo prezenty w zasadzie rozdane, kolacji dla nas nie robimy, plan mamy taki, żeby nic nie robić poza leżeniem i oglądaniem świątecznych filmów smile
      • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 12:58
        Ja lubię część świąt -przede wszystkim kupowanie prezentów. Ale same święta od niedawna już tak sobie. Bo rodzice nie przychodzą, nie mają już ochoty, wiec muszę przed Wigilią do nich wpaść, wszystko zaczyna być robione w pośpiechu. Marzę o tym, aby te dwa dni po prostu nie robić nic - ale trudno nie odwiedzić rodziców, nie iść do teściów, nie spotkać sie z synem i synową (to ostatnie jest akurat fajne). Tylko okazuje się, ze święta spędzę na gotowaniu, bo do teściów trzeba zanieść sałatkę i ciasto - nie będą stały trzy dni, do rodziców pierogi itd.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 13:28
          Wpadłaś w spiralę "nie wypada". Jakby moja mama nie miała ochoty ze mną spędzić świąt to nie. Spotkałabym się z rodzicami w dogodnym dla mnie czasie. Jestem wdzięczna moim rodzicom, że nie wychowali mnie w kulcie poddańczym.
          • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 15:56
            Moi rodzice są bardzo starzy i nie mają siły przyjść do nas na święta. Nie mają ochoty wychodzić z domu, bo nie są w stanie do niego wrócić w dniu gdy jest zła komunikacja. Naprawdę uwazasz, ze powinnam w takim razie powiedzieć - cóż, jesteście starzy, to albo zapieprzajcie na piechotą, albo siedźcie sobie sami? Mnie rodzice nie wychowali w kulcie poddańczym, wychowali jednak tak, abym zwracała uwagę nie tylko na swoje potrzeby. Straszne,prawda?
            • butch_cassidy Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 15:59
              A podwiezienie nie wchodzi w grę?
              • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:02
                Nie, z powodu braku choćby jednego samochodu w całej rodziniesmile Poza tym rodzice nie bardzo już mają siłe "odsiedzieć" Wigilię - gdy przychodzili parę lat temu juz też bardzo szybko zbierali sie do domu.
            • solejrolia Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:02
              Jeśli chciałabyś radę, pewnie nie chcesz, ale i tak się wypowiemtongue_out
              może część odwiedzin sceduj na swoje dzieci, niech starsze odwiedzą jednych dziadków, ty z mężem tych drugich, a jeden dzień swiat zyskacie na odpoczynek i nicnierobienie.
              • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:09
                Ciekawe też, których dziadków mielibyśmy odwiedzić z mężem. To przecież nie chodzi o to, aby odwalić wizytę - tylko także o to, ze ja chcę jednak zobaczyć rodziców na święta i mąż także chce zobaczyć swoich. A podejrzewam, że rodzice też chcą zobaczyć swoje dzieci, a nie być odfajkowani, żeby przyszedł ktokolwiek i tyle.
                Rodzice są w takim wieku, ze ryzykowne jest powiedzieć sobie "O, w przyszłym roku odwiedzimy tych drugich"...
                • solejrolia Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:41
                  Nie, nie, zupełnie nie o odwalenie, odfajkowanie wizyty mi chodziło, źle zostałam zrozumiana.
                  Ja z twojej wypowiedzi wyczytałam, że nie chcesz żeby w te dni rodzice, tesciowie byli sami, co jest zrozumiałe, i dlatego zaproponowałam, żeby dziadków zamiast ciebie i męża odwiedziły starsze dzieci (i cóżby się takiego stało, gdyby wnuki odwiedziły dziadków?)
                  Ale przecież ok. Możesz przecież sama wszędzie jeździć, bo mnie i tak nic do tego...

                  Dla mnie cały ten okres świąteczno noworoczny to ogólnie czas odpoczynku i m.in. spędzam go nadrabiając wszelkie zaległości towarzyskie- tak jak cały rok nie mam czasu, tak w tym okresie jestem otwarta na wszelkie odwiedziny, bądź wizyty u nas.
                  I jeśli zdarzy się tak, że w święta czasowo nie podołam kogoś odwiedzić, lub chcę wygospodarować część dnia, żeby poleżeć i nic nie robić, to odwiedzam w kolejny dzień. lub jeszcze kolejny.
                  łatwiej wtedy żeby każde z tych spotkań było fajne, spokojne, i nie było właśnie odfajkowaniem, bo trzeba jechać dalej, bo kolejne zobowiązania czekają, a każde z tych spotkan musi odbyć się w święta- no właśnie u mnie nie musi- może być 27 grudnia, czy 28 grudnia...
                  • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:50
                    Wnuki i tak idą do dziadkówsmile Nie wszystkie, bo córka jedzie do teściów, ale co najmniej 1/3. Tylko to nie ma związku z odwiedzaniem rodziców, tego przez posły sie nie zrobi.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:26
              Wydźwięk Twojej wypowiedzi był inny.
              Ja bym zapakowała wszystko i pojechala zjeść wigilie z rodzicami. Moze to ich ostatnie świeta skoro sa bardzo starzy.
              • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:29
                Gdyby rodzice przywiązywali wagę do Wigilii to tak. Ale nie przywiązują, w domu mojej may świąt nigdy nie było, pierwszy raz obchodziła Wigilię po ślubie. Ojciec za świętami w ogóle nie przepada. Więc zobaczę ich rano, podrzucę coś dla ojca - mama niestety pierogów z grzybami czy maku w tym roku nie moze jeść i tyle.
                A teściowie są jeszcze starsi...
                • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:41
                  To skoro swieta dla nich nie sa istotne to po co masz sie spinac?
                  • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:51
                    Może dlatego, ze to sa moi rodzice, a nie obcy ludzie, których odwiedza się wyłącznie z poczucia obowiązku?
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 17:54
                      No ale z Twojego postu wyżej wynikało właśnie, że masz poczucie obowiązku a nie chęć.
                      • verdana Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 20:06
                        Poczucie obowiązku czasem oznacza na przykład to, ze masz cholerną ochotę odpocząć, ale nie masz ochoty robić komuś przykrości. To, ze się nie chce nie oznacza, że ze spokojnym sumieniem można czegoś nie zrobić i mieć udane święta. Bo udane święta to także poczucie, ze jest się w porządku, że zrobiło sie przyjemność komuś, kogo kochasz.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 20:13
                          No to nie wiem dlaczego nie możesz zorganizować tego tak, żeby i wilk był syty i owca cała. W wigilie rano wizyta tu i tam a od popoludnia laba przez cale święta. Wsiadasz w auto i temat ogarnięty w 3h.
                          • ola_dom Re: Radość z okazji świąt 20.12.16, 09:44
                            zuleyka.z.talgaru napisała:

                            > Wsiadasz w auto i temat ogarnięty w 3h.

                            W to auto, którego nie ma?
                            smile

                            Poza tym, że któryś raz verdana tłumaczy, że nie o "ogarnianie" tematu chodzi.
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Radość z okazji świąt 20.12.16, 19:36
                              No jak ktoś nie jest zmotoryzowany to ma pod górkę. Ale jakby na własne życzenie w tych czasach.

                              No albo robi cos z radością - odwiedza rodziców i cieszy się z wizyty i wspólnie spędzonego czasu - albo jojczy że by chciała po swojemu ale nie może bo musi jechać do rodziców. Nie widzę nic po środku w tej sytuacji.
    • liisa.valo Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 16:44
      Długo nie lubiłam świąt. Kojarzyło mi się z ciągłą awanturą, sporami, nerwówką. Polubiłam dopiero zupełnie niedawno, po założeniu swojej rodziny, ale to dlatego, że u teściów jest zupełnie inny klimat wkoło tego niż w moim domu rodzinnym.
    • atojaxxl Re: Radość z okazji świąt 19.12.16, 19:44
      Lubię święta, tę wcześniejszą krzątaninę, bałagan, z którego wyłania się powoli pięknie udekorowane mieszkanie, choinka i ogromna szopka. Lubię przedświąteczne zapachy ciasteczek, jedliny, jabłek... Tylko mi żal, że coraz nas mniej przy stole, najpierw odeszli nasi Rodzice i Teściowie, rodzeństwo rozprysnęło się po świecie, mąż zamienił mnie na inny model, zostało nas dwoje ja i niepełnosprawny syn. Pojedziemy więc do córki i jej rodziny. Mimo wszystko święta mnie cieszą, i tej radości z najprostszych rzeczy Wam wszystkim życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka