Dodaj do ulubionych

Furia i wychowawczy problem.

23.01.17, 14:53
Mój osmioletni syn w ataku furii zniszczył tablet który był wspólny jego i młodszego brata. Jak wynagrodzić małemu stratę by sprawca to odczuł? Dodam że oszczędności wrzucili niedawno do wspólnej skarbonki bo zbierają na wspólny cel. W furie niekiedy wpada ale po raz pierwszy sa powazne straty.
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:02
      Wiem, że nie to chcesz przeczytać, ale może najpierw skoncentruj się na tym, co powoduje i jak ukrócić takie ataki furii, bo co będzie następne? Telewizor? Zrzucony na głowę młodszego brata??
      • premeda Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:06
        Ostatnio znajomego 11-latka mąż wiózł na pogotowie szyć głowę, bo walił głową w umywalkę. Efekt przepracowania. Lekarze nie byli zdziwieni, podobno coraz więcej takich dzieciaków.
        • raczek47 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:34
          Boszsz...nie piszecie tego serio...
      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:09

        Tu sa dwie sprawy - pierwsza, to jak wynagrodzić stratę - nie pozostaje nic innego, jak kupić młodszemu tablet do jego wyłącznego użytku, starszy obejdzie sie bez tabletu.
        Kara dla starszego nie moze angażować młodszego. Chłopcy wydają sie być dosyć zżyci - zbierają na wspólny cel. mają wspólne pieniądze. Nie warto tego psuć, antagonizując ich.
        No i sprawa fundamentalna, czyli - o co chodziło? Bo to naprawdę nie jest wszystko jedno - koncentrujesz się na stratach materialnych, tymczasem furia może byc całkowicie nieuzasadniona, albo moze mieć tak istotny powód, ze ukarany powinien być ten, co ją wywołał, a nie tylko ten, komu puściły nerwy.
        • jola-kotka Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:08
          Karac za emocje? Moze lepiej nauczyc dziecko zdrowego rozladowywania ich. Kara tutaj to odwrormtny skutek. Sa zajecia sportowe takie grupy np. Boks gdzie trener to tez psycholog i te zajecia sa tak prowadzone aby nauczyc radzic sobie z emocjami.
          • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:11
            To muszą być działania równolegle i mama nie pyta się jak ukarać dziecko tylko jak zrekompendować stratę młodszemu.
            • jola-kotka Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:18
              " by sprawca to odczul" smile
          • fifiriffi Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:58
            jola-kotka napisał(a):

            > Karac za emocje? Moze lepiej nauczyc dziecko zdrowego rozladowywania ich. Kara
            > tutaj to odwrormtny skutek. Sa zajecia sportowe takie grupy np. Boks gdzie tren
            > er to tez psycholog i te zajecia sa tak prowadzone aby nauczyc radzic sobie z e
            > mocjami.

            och Jola, jola.... ty i te twoje "zasłyszane" historie....
    • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:08
      Jak dziecko ma ataki furii to coś musi być tego przyczyną. Spędzanie czasu nad tabletem tylko pogłebia nadaktywność i pobudzenie więc może i lepiej, że już go nie ma. Furiat powinien tez sam określić w jaki sposób bratu wynagrodzi stratę. A wy, rodzice, mozecie mu podpowiadać rozwiązania. Niech się młody tez pochyli sam nad sobą oraz porozmyśla nad konsekwencjami i odczuciami reszty rodziny.
    • vaikiria Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:08
      Sprzedać zabawki czy co tam ma i odkupić tablet bratu?
      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:10
        Jesli chce sie, aby dziecko nie szanowało cudzej własności i nienawidziło brata, to jest to doskonały pomysł.
      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:52
        Bardziej zapewnic bratu rozrywke swoim towarzystwem w czasie gdybobaj mi maja tabletu big_grindd
    • peonka Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:13
      Kup tablet małemu, i niech będzie tylko jego. Starszy musi sobie nabierać na następny sam, jeśli chce.
    • triss_merigold6 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:17
      Nie dawać dzieciom elektronicznych prezentów WSPÓLNYCH.
      I zastanowić się co powoduje ataki furii u 8-latka.
      • nangaparbat3 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:41
        Nic dodać, nic ując.
      • molik28 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:14
        Zgadzam się. Przede wszystkim wyjaśnić sprawę. Kupienie tabletu młodszemu lub wynagradzanie mu tego spowodować może, że starszy go znienawidzi. Porozmawiać na spokojnie we trójkę. Niech młodszy powie starszemu co czuje. niech starszy sam zaproponuje rozwiązanie.
    • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:23
      Jedyne chyba niekrzywdzące młodszego rozwiązanie to odkupić mu tablet do wyłącznego użytku. I koniecznie zająć się furiami zanim dojdzie do prawdziwego nieszczęścia.
    • aguar Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:32
      Mojemu synowi lat 7,5 też zdarzały się takie napady złości, że baliśmy się, że może coś cennego zniszczyć albo zrobić sobie krzywdę. Generalnie koncentrujemy się na tym, że nie zabraniamy mu się złościć czy nie jesteśmy o to źli na niego, tylko staramy się ukierunkować go, aby wyrażał tę złość w nieszkodliwy sposób. Pozwalamy mu rzucać poduszkami, uderzać w coś miękkiego, kupiliśmy mu worek i rękawice bokserskie.
      • edelstein Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:42
        Karmienie piersia nie pomoglo? Przeciez takie napady to klasyka ADS i ADHS.
        • czekoladazzurawina Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:06
          Albo niewłaściwa dieta - za dużo cukru lub kofeiny (np. cola), za mało ruchu, brak zainteresowania rodziców (masz tablet a od nas się odczep), nieodpowiednie gry (przemoc) itd.
          • aguar Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:41
            Nie wiem, jak jest z synem autorki, ale myślę, że w przypadku mojego, to norma w tym wieku. Jak obserwuję jego kolegów, to też widzę, że źle znoszą, gdy im się coś nie udaje. Mój w zasadzie nie pozwala sobie na takie reakcje "przy ludziach". A ostatnio na turnieju szachowym byliśmy świadkiem sceny, gdy ojciec wynosił z sali po porażce jednego uczestnika wrzeszczącego i wierzgającego, odmówił wzięcia udziału w ceremonii wręczenia nagród chociaż był w pierwszej szóstce.
            Myślę, że życie jest frustrujące i może nie udać się nie wpadać złość. Lepiej uczyć dzieci jak sobie z takim stanem radzić.
            • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:51
              aguar napisała:

              A ostatnio na turnieju szachowym byliśmy świadkiem sceny, gdy ojciec wynos ił z sali po porażce jednego uczestnika wrzeszczącego i wierzgającego, odmówił wzięcia udziału w ceremonii wręczenia nagród chociaż był w pierwszej szóstce.
              > Myślę, że życie jest frustrujące i może nie udać się nie wpadać złość. Lepiej u
              > czyć dzieci jak sobie z takim stanem radzić.

              A ja mysle ze lepiej uczyc dzieci ze nie wszystko im sie w zyciu nalezy tylko dlatego ze istnieja,ze nie wszystko musi byc i bedzie tak jak chca,ze nie sa najpiekniejsi i najlepsi na swiecie i ze emocje nalezy kontrolowac.
            • okruszek_h Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 10:06
              Nie, to nie jest norma w tym wieku. W tym wieku to normą jest trzasnąć drzwiami, a nie tabletem. Nie jest normą nie kontrolowanie siebie w taki sposób, żeby ktoś odniósł krzywdę lub stratę materialną.
              Sama mam 7,5 latka, czasem się zdenerwuje, pyskuje coś pod nosem, ale nigdy w przypływie złości nie kopał, nie bił, ani nie rzucał przedmiotami.
              Ostatnio widziałam po zajęciach jak jeden z kolegów syna wpadł właśnie w taki rodzaj furii, inne dzieci stały z otwartymi buziami. Chłopak kopał, wyrywał się i wierzgał nogami. Po furii cały spocony i zdyszany, to nie jest normalne, normalne mogłoby być u 2 latka, chłopak 7-8 letni powinien już umieć kontrolować swoje emocje.
        • kozica001 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:41
          ??????
        • aguar Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:51
          edelstein napisała:

          > Karmienie piersia nie pomoglo?

          Przyssanie się do piersi pomagało mojemu dziecku się uspokoić w czasach, kiedy był karmiony, ale już od kilku lat nie jest. Teraz czas na bardziej "dorosłe" metody.
      • asia_i_p Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:09
        A sprawdziliście, że to go rzeczywiście rozładowuje? Ja jestem furiatka i okazywanie złości mnie nakręca, nie uspokaja.
    • edelstein Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:45
      Dzieciak ci wpada w furie,a ty go jeszcze nie dalas diagnozowac? Zamiast zastanawiac sie nad kara najpierw sprawdz co jest przyczyna.
      • asia06 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:10
        Spoojnie, furia może byc wywołana przez wiele czynników - wystarczy, że dziecko niedospane, przemęczone, czy na początku zwyczajnego przeziębienia. Może być spowodowana brakami minerałów czy witamin. Furia mogła zostać wywołana przez rozhisteryzowanego, wrzeszczącego albo też próbującego udowodnić swą nieomylność dorosłego...
        • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:52
          To jest kluczowa sprawa dlaczego dziecko tak reaguje nawet w niesprzyjających okolicznościach. I jest to poważny problem, bo następny tablet może być roztrzaskany o czyjąś głowę.
        • edelstein Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:24
          Autorka pisze,ze zdarza sie to czesto.
    • nangaparbat3 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:47
      Ile lat ma ten mlodszy, że mu potrzebny tablet?
      Dlaczego starszy wpadł w furię?

      >>>Jak wynagrodzić małemu stratę by sprawca to odczuł?

      Strasznie wyrafinowana recepta na wzbudzenie nienawiści między bracmi.

      Chce zauwayc, że "sprawca" też jest "mały". Ale on może od macochy?
    • aqua48 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:49
      Po pierwsze warto dociec skąd taka furia i zabrać się za usuwanie skutków, po drugie trzeba nauczyć syna jak może się złościć nie powodując strat materialnych ani uszczerbku na zdrowiu domowników i swoim. Po trzecie siąść ze sprawcą i zapytać go jak on sobie wyobraża naprawę straty. Po czwarte - po co u licha ośmiolatkowi i mniejszemu dziecku tablet?
      • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:09
        Dziewczyny, furie biorą się z różnych przyczyn i naprawdę często te przyczyny są niezależne od działalności rodzica.
        Znam trzy przypadki małych furiatów, którzy zaczynają widzieć na czerwono i w szale robią krzywdę sobie i otoczeniu (jeśli nie zostaną fizycznie powstrzymani). Wszystko chłopcy.
        Dwaj to książkowe przypadki nadwrażliwości. Tutaj rodzice niewiele mogą. Powody furii: często kompletnie idiotyczne i błahe, typu wieczór minął chłopakowi na czytaniu (rozrywka wybrana samodzielnie, nie narzucona), nadszedł szykowania się do snu (z dawien dawna ustalony, bo z takimi biedakami trzeba wszystko mieć ustalone, żadnej improwizacji), a on chciał jeszcze na tablecie pograć i jak się zorientował, że już za późno i granie przepadło - furia w wersji total.
        Trzeci bardziej skomplikowany - dziecko świadek przemocy, z rozbitej rodziny. Właśnie zaczyna terapię.
        Jeśli syn autorki to też egzemplarz nadwrażliwy, to trzeba rozważyć konsekwencje. Muszą być, bo te dzieciaki też muszą nauczyć się życia, ale nie można przeginać.
        I zgadzam się na 100 procent, że im mniej tabletów, komputerów, smartfonów i tym podobnych badziewi dla takich dzieci, tym dla tych dzieci lepiej. Więc jakoś młodszemu krzywdę wynagrodzić, na przykład fajnym zestawem lego, i po cichu się cieszyć ze zniknięcia tabletu. Nadwrażliwe dzieci bardzo łatwo doznają "przebodźcowania" w zetknięciu z grami elektronicznymi.
        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:15
          A nie. Jednak młodszy nie moze być pozbawiony czegoś tylko dlatego, że starszy wpada w furię. Nawet, jeśli to teoretycznie wychowawcze.
          • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:20
            Ale może wcale by nie tęsknił? Zasady nie mogą być sztywne jak kij. Zamiast tabletu może być coś innego fajnego przecież.
          • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:32
            Imo może. Dzieci miały tablet, ktory został zniszczony. Czy rodzice mają obowiązek odkupować sprzęt? Raczej nie. Czy dziecko, które zniszczyło zabawkę ma środki aby kupić nowy? Wątpię. Kupowanie kolejnego tabletu, do użytku tylko młodszego jest znęcaniem się nad starszym. Bo kara będzie trwała dla niego nieskończenie długo - tablet jest, ale nie można go użyć, bo kiedyś zrobił coś złego. Starszy z cała pewnością powinien przeprosić młodszego i wspólnie z rodzicami wymyśleć rekompenastę na miarę 8latka.
            • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:40
              Zgadzam się. Nowy tablet tylko dla młodszego będzie w tej sytuacji karą zbyt mocną.
              Chyba że starszy to twardziel, któremu przyda się codzienne przypomnienie o wyrządzonej krzywdzie. Tylko że twardziele furii rzadko dostają. Wydaje mi się, że to jednak domena dzieci na swój sposób przestraszonych światem.
              • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:43
                Nawet najgorszy twardziel nie zasługuje na karę, która trwa dłużej nić pamięć o wydarzeniu. Poza tym to już jest własnie kara. A brak tabletu w domu będzie konsekwencją. Tymże będzie tez poczucie zawodu swoim zachowaniem, kiedy bratu będzie smutno bo nie ma na czym grac.
                • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:49
                  Brak tabletu w domu będzie konsekwencją dla starszego i karą dla młodszego. Rozumiem, że młodszy, któremu będzie smutno nie jest istotny, liczy sie tylko jako wyrzut sumienia dla starszego?
                  Młodsze dziecko jest jeszcze małe i może się bać, co będzie, gdy starszy zniszczy mu inne rzeczy i konsekwentnie rodzice uznają, że trudno - starszy zniszczył, młodszy nie ma.
                  • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:58
                    Nie twierdzę, że młodszy nie powinien miec zrekompensowaną stratę ale na litośc boską - dlaczego przez rodziców? To nie oni zniszczyli tablet, prawda?
                    • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:05
                      Bo starszy nie dysponuje odpowiednimi środkami. Jeżeli dziecko w przypływie szału wybije szybę w samochodzie sąsiada to niestety obciąża to rodziców
                      • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:11
                        A jak starszy wibije szybę we wspólnym pokoju to rodzice wstawią połowę - tylko od strony młodszego?
                  • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:12
                    Bez sensu - jaka kara? Jak ktos rozbije ci samochod to nie masz auta zadna to kara tylko life po prostu.
                    • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:57
                      Jak ktoś rozbije mi samochód to za to płaci z ubezpieczenia a ja mam naprawiony. Tak to działa ichie. Podobnie jak ktoś zniszczy mi tablet ma to odkupić. A nie rozbił czy zepsuł więc nie mam.
                      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:09
                        Bwa ha ha ha ha - jakas tam kase dostajesz ale naiwny jest en co mysli ze kupi sobie za to takie autko jak mial big_grin po za tym - czy tablet byl ubezpieczony? Chyba nie byl bo nie byloby watku. Nie ma zadnego powodu zeby rodzice wyrownywali mlodszemu dziecku strate.
                        • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:15
                          ichi51e napisała:

                          > Bwa ha ha ha ha - jakas tam kase dostajesz ale naiwny jest en co mysli ze kupi
                          > sobie za to takie autko jak mial big_grin

                          Bywa,ze kupi lepsze.

                          po za tym - czy tablet byl ubezpieczony?

                          W zyciu jest tak ze jesli nie masz ubezpieczenia a zniszczysz czyjas wlasnosc to ponosisz odpowiedzialnksc z wlasnej kieszeni.

                          Nie ma zadnego powodu zeby rodzice wyrownywalimlodszemu dziecku strate.

                          Owszem, jest powod zeby wyrownac strate, np jesli starszy ma wystarczajaco oszczednosci to kupuje sie za to tablet mlodszwmu a starszy nie korzysta. Kara za niepanowanie nad emocjami, zniszczenie rzeczy i zniszczenie w polowie cudzej rzeczy.
                        • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:17
                          Ty masz ichie jedynaka to co wiesz o relacjach między rodzeństwem? Tak rodzice mają obowiązek wyrównać stratę młodemu. I nie mów, ze dostaje sie" jakieś pieniądze" bo kiedyś lekko przytarlam pewnego adwokata z Warszawy i gość sobie pół auta wyremontowal z mojego ubezpieczenia więc nie mów ze OC nie pokrywa CAŁOŚCI naprawy, bo chyba nigdy nie byłaś w takiej sytuacji. Wiadomo nowy nie będzie, ale naprawiony już tak .
                          • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:28
                            Pokrywa calosc naprawy ale jesli samochod zostanie calkiem zniszczony to ci sie nie oplaci bo ci potraca za milion rzeczy. I tak to dobra nauczka dla obojga dzieci - dla starszaka tez - brat mu szybko nie da zapomniec.
                    • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:09
                      ichi51e napisała:

                      > Bez sensu - jaka kara? Jak ktos rozbije ci samochod to nie masz auta zadna to k
                      > ara tylko life po prostu.
                      >

                      To naprawe pokrywa ubezpieczenie, a potem firma podnosi skladke, taki life.
                      Jesli komus wyrzadzisz szkode to pokrywasz koszty naprawy czy innej rekompensaty a nie mowisz 'no trudno, to nie masz rzeczy bo zniszczylem' i tyle. To tak ichi nie dziala. Wiekszosc problemow za zaxhowaniem wynika z bledow wychowawczych rodzicow, niestety.
                      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:29
                        Ale tutaj nie brat ma odkupic a rodzice! Przeciez to bez sensu.
                        • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:37
                          "Za szkody wyrządzone przez dziecko odpowiadają rodzice" tak to głosi stara prawda. Tu rodzice są w podwójnej roli.
                          W przypadku drobnych strat problem jest prosty dziecko musi dorzucić się do naprawy szkody. Tym razem sytuacja jest taka, że w sumie zniszczyło też swoją rzecz, ale nie da się zreperować tylko połowy.
                          Gdyby zniszczyło domowy telewizor nie byłoby pewnie rodzicielskich rozsterek i pojawiłby się nowy.
                          • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:42
                            Tylko czego to uczy? Ze mozna psuc innym bo rodzice przyjda i odkupia? Przeciez ten tablet za 2mce tez bedzie wspolny... duzo lepszym rozwiazaniem byloby gdyby starszy jednak odlozyl pieniadze i odkupil (moze odlozyc polowe) do tego czasu niestety musza sie obejsc bez minecrafta na tablecie. Moga grac na kompie.
                            • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:43
                              Mowimy o 8 latku - komunia za pasem bedzie miec kase
                              • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:06
                                Osmiolatek nie może być ukarany z paromiesięcznym poślizgiem.
                                • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:23
                                  verdana napisała:

                                  > Osmiolatek nie może być ukarany z paromiesięcznym poślizgiem.

                                  Nie,nalezy mu teraz powiedziec ze jesli nie ma wystarczajacych oszczednosci na zakup nowego tableta dla brata to zostana one potracone z pieniedzy, ktore otrzyma w prezencie na komunie.
                                  8-latek ogarnie to bez problemu. Nalezy oczywiscie dotrzymac slowa, zeby maly czlowiek poniosl konsekwencje.
                                  • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:26
                                    Ogarnie, tylko kara wymierzona po paru miesiącach jest zemstą, a nie karą. Niczemu nie służy. Dzieci nie mogą pamiętać o tym, zę są ukarane przez pół roku.
                                    • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:34
                                      verdana napisała:

                                      > Ogarnie, tylko kara wymierzona po paru miesiącach jest zemstą, a nie karą. Nicz
                                      > emu nie służy. Dzieci nie mogą pamiętać o tym, zę są ukarane przez pół roku.

                                      Nie jest zemsta, chyba nie rozumiesz znaczenia tego slowa. Zemsta to odwet, celowe zranienie kogos za doznana krzywde w tym przypadku chodzi o zadoscuczynienie za wyrzadzona szkode,poniesienie konsewkencji za zniszczenie rzeczy w wyniku wyladowania zlosci. A dziecko nie bedzie myslec przez pol roku ze zostalo ukarane, poprostu przypomni mu sie gdy przyjdzie czas.
                                      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:06
                                        Zadośćuczynienie w wypadku dziecka nie moze się odbywać po pół roku, bo dziecko szybko sie zmienia i dorasta. Ukaranie go szczególnie z okazji jego uroczystości to jest zwykła zemsta - pokażemy ci, ze pamiętamy cały czas o tym, co nabroiłeś i nie pozwolimy, żebyś cieszył się prezentami komunijnymi jak inne dzieci. Jest to też zwykłe nadużycie wobec ofiarodawców, którzy chcieliby sprawić przyjemność dziecku, a nie przykrość. Tak, dziecko zdecydowanie powinno pamiętać w czasie I Komunii, ze pół roku wcześniej nabroiło i pamiętać, że dorośli nie wybaczają nigdy. I ze "Jako i my wybaczamy" jest pustym słowem.
                                        • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 07:53
                                          verdana napisała:

                                          Ukaranie go szczególnie z okazji jego uroczystoś ci to jest zwykła zemsta - pokażemy ci, ze pamiętamy cały czas o tym, co nabroiłeś i nie pozwolimy, żebyś cieszył się prezentami komunijnymi jak inne dzieci.
                                          >

                                          Napisz to w koncu, ze nalezy go nagrodzic, zrobmy to na wiele sposobow, tak zeby dlugo pamietalo ze nic sie nie stalo, niszczenie przedmiotow bo cos nie poszlo jak chcemy to normalna sprawa, nie,absolutnie nie musi nad soba pracowac a kara to jakis absurd i wrecz znecanie sie nad biedactwem.

                                          Czytajac ten watek (zreszta nie tylko ten) mam wrazenie ,ze rodzice powiariowali obecnie,maja problem z wychowywaniem dzieci, z wyznaczaniem granic,wyciaganiem konsekwencji,uczeniem, ucze iem dzieci co jest ok a co nie i czego sie nie toleruje itd. Obecnie rodzice maja problem z wychowywaniem od urodzenia swoich dzieci, sa bierni a fatalne zachowania tlumacza kolejnymi buntami zaburzeniami itd. Sad so sad.
                                          • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 08:18
                                            Po owocach ich czynów poznacie ich ...
                        • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:18
                          ichi51e napisała:

                          > Ale tutaj nie brat ma odkupic a rodzice! Przeciez to bez sensu.
                          >

                          Moze dzieciak ma jakies pieniadze, ktore dostal jako prezenty od innycn osob niz rodzice i z tego moze odkupic? Inne wliczajac kieszonkowe to sa pieniadze rodzicow a nie dzieci wiec wiadomo ze to rodzice mieliby kupic nowy.
                          Tak czy siak dzieci musza ponosic konsekwencje, bo to uczy panowania nad emocjami.
                • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:58
                  A co z młodszym? Jeżeli to była ważna dla niego zabawka? "Masz kredki i idź porysuj" Brak tabletu będzie konsekwencją dla obydwojga, tylko młodszy może nie zrozumieć czego konsekwencje ponosi i dlaczego. Jak będzie chciał dokuczyć bratu czy rodzicom to już wie jak.
                  • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:13
                    Jak? Zepsuć coś? Watpię, skoro rodzice nie odkupują zniszczonych przedmiotów, to uczy się dziecko, że nalezy je szanować. Cóż, życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie i uważać je za właściwe. Ja mogę napisać jedynie co ja bym zrobiła.
                    • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:30
                      No właśnie wystarczy zepsuć ulubioną zabawkę brata. Rodzice nie odkupują, sprawca nie ponosi konsekwencji i zostaje smutny brat.
                      • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:32
                        Spora część problemów wynika z tego, że dzieci nie uczą się radzić sobie z frustracją na drobnych rzeczach i wcześniejszych etapach.
                      • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:40
                        To inna sytuacja - tablet był wspólny. Obaj chłopcy mogli go uzywać. Zniszczenie cudzej zabawki powinno się skończyć wyciągnięciem ze skarbonki kieszonkowego i oddaniem bratu równowartości. I już nie byłooby tak fajnie i różowo.
                        Aferę tabletową zakończyłabym tak jak jest. Dzieci miały tablet, dzieci go zniszczyły, dzieci nie mają tabletu. Dla starszego nauka z przeprosinami, dla młodszego lekcja ze zycie bywa niesprawiedliwe. Niejeden raz sięjeszcze o tym przekona. A na przyszłość wyciagnełabym wniosek, że wspólne zabawki generują takie problemy.
                        • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:46
                          To nie dzieci go zniszczyły, a jedno dziecko go zniszczyło, ale kara wspólna.
                        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:46
                          Nie dzieci zniszczyły. Jedno zniszczyło, drugie ma ponieść tego konsekwencje. Dla młodszego jest to nauka, ze odpowiada za to, co zrobił brat. I że nie ma co liczyć na rodziców, ich to kompletnie nie obchodzi.
                          • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:49
                            Jak to nie obchodzi? Już pisałam - rozmowa ze starszym, starszy przeprasza i ustala jak zrekompensuje młodszemu. Rodzice w tym uczestniczą. Młodszy może mieć zyczenia. Mogą sprawę załawić na sto różnych satysfakcjonujących sposobów. I naprawdę nie trzeba do tego kupować kolejnego tableta, który prędzej czy później stanie się wspólny i wygeneruje kolejne kłopoty.
                            • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:51
                              IMO angażowanie sięrodziców w ten konflikt, poważne uczestniczenie w rozmowie z braćmi, wyjaśnianie konsekwencji jest dużo bardziej wartościowe niż kupienie nowego sprzętu, uznanie że sprawa załatwiona i zajęcie się swoimi sprawami. Młodszy poczuje się ważny, bo cała rodzina debatuje jak mu zadośćuczynić.
                              • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:52
                                Starszy tabletu nie odkupi.
                                • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:01
                                  On zniszczył tylko połowę tabletu brata, dlaczego ma mu kupić cały? wink
                                  Mogą się umówić, że zawartośc skarbonki przechodzi na własnosć młodszego i on sobie zdecyduje co kupi DLA SIEBIE.
                                  • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:17
                                    Może dlatego, że z połowy niewiele bratu przyjdzie. Zresztą nie odkupi ani połowy, ani całego, bo nie ma za co.
                                    Moim zdaniem bardzo niedobrze jest karać dziecko przy użyciu pieniędzy. Nie chodzi tu bowiem o proste odkupienie rzeczy i nie powinno sie uczyc dziecka ani tego,z ę to wystarczy, ani tego, ze przezornie jest wydawać wszystko od razu, wtedy nie da się oszczędności skonfiskować.
                                    • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:56
                                      Czytasz mnie chyba bardzo wybiórczo skoro piszesz o "prostym odkupieniu rzeczy". W kilku miejscach pisałam, że to głupie.
                                      A dziecko uczy się, że za swoje czyny odpowiada ono samo. I tak samo jak można ustalić, że oddaje oszczędności bratu tak samo w przyszłości można przekazać na brata wypłatę kieszonkowego. Nic więc nie uchroni przed konsekwencją. Bo nie jest to kara tylko prosta zależnośc przyczynowo skutkowa.
                                      • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:59
                                        Bredzisz midweek. Każesz obydwom ponieść konsekwencje zachowania jednego.
                                        • mid.week Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:06
                                          Ja nikomu nic nie "każę". Autorka zrobi po swojemu wink
                                          Uważam, że dzieci same sobie świetnie radzą w takich sytuacjach i potrafią znaleźć rozwiązanie. Wystarczy, ze rodzice przypilnują aby pochyliły się nad sprawą. Afera o tablet moze okazać się wydumanym problemem, bo nawet nie wiemy czy młodszy będzie domagał się zwrotu. Tak samo jak nie wiemy co rozzłościło starszego - może młodszy? Więc jedyne co uważam za konieczne to rozmowę z obydwoma dzentelmenami.
                                          • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:01
                                            Czy ty masz midweek dzieci w tym wieku? Bo twoje rady sa totalnie od czapy. Brak tabletu to nie wydumany problem, bo większość dzieci ma i korzysta w tym wieku. Mój 7-latek ma np. ulubiona grę (Minecraft) i czeka na wyznaczony czas w tygodniu aby pograć i żałowałby bardzo gdyby mu to odebrano z powodu szału brata.
                                            • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:03
                                              Aha i moi też dzielą ipada bo to tablet starszego który "przekazal" młodemu bo on juz rzadko korzysta- woli kompa stacjonarnego i konsole. Ale można powiedzieć, że jest wspolny z przewagą korzystania przez młodego.
                                        • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:33
                                          No tak to juz jest w zyciu jak sie ma cos wspolnego z kims. Life.
                          • noemi29 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:25
                            Jak czytam te odpowiedzi, to nie dziwię się, że tyle ematek ma problemy wychowawcze ze swoimi dziećmi, a nauczyciele narzekają.
                            Rodzice boją się być rodzicami w dziejszych czasach.
        • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:25
          Ciekawe są właśnie takie wyjaśnienia, przenoszące winę na przedmioty w otoczeniu, szkołę, kolegów, w ostateczności charakter (tu nadwrażliwość) dziecka. I co biedni rodzice mogą?
          • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:26
            A masz własne albo znasz blisko dziecko nadwrażliwe? Jeśli nie, to nie masz pojęcia, o czym mówisz.
            • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:48
              W klasyfikacji chorób i zaburzeń nie ma czegoś takiego jak ogólna "nadwrażliwość". Jest nadwrażliwość wzrokowa, słuchowa i inne jako objaw chorób np. neurologicznych. Poza tym są różnice między dziećmi, ale poważne zaburzenia to margines i niestety są nadużywane jako wytłumaczenie różnych problemów.
              • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:54
                Choroby neurologiczne... Daj spokój. Naprawdę nie wiesz, o co chodzi.
                • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:02
                  Coś tam wiem. Psychologia to nie tylko poradniki, proponuję poczytać literaturę naukową zwracając uwagę na siłę korelacji.
              • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:11
                Skoro musisz mieć klasyfikację, to w przypadkach, których jasno nie mozna sklasyfikowac, poprzestaje się na diagnozie całościowe zaburzenia rozwoju, albo nadpobudliwość psychoruchowa, która obejmuje też własnie taką nadwrażliwość i reakcje nieadekwatne do bodźców smile Tak, piszę z doświadczenia.
                • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:19
                  Tylko wtedy nadwrażliwość to jeden z objawów poważniejszego zaburzenia. Tak jak np. w przypadku autyzmu.
                  • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:56
                    wtedy tak jest, kiedy zaburzenia sie nie da skalsyfikowac, jesli się da, dostaje sie dioagnoze -autyzm, czy co tam jeszcze, jesli zaburzenie zbyt niejednorodne albo ograniczas ie do owej nadwrażliwości na niektóe bodżce, poprzestaje się na diagnozie całościowe zaburzenia rozwoju, albo własnie nadpobudliwość. Kserować zaświadczenia diagnozy? wink
                    • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:08
                      Ale całościowe zaburzenia rozwoju to jest normalna jednostka, tak jak autyzm czy inne. Ma swoje kryteria diagnostyczne i numer.
                      • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:15
                        O mamo. Bo jak bez numeru, to nie ma i nieważne.
                        Weź sobie "Małego Księcia" poczytaj. tongue_out
                        • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:21
                          big_grin big_grin big_grin
                      • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:21
                        nie, czr to wstęp do diagnozy szczegółowej albo diagnoza ostateczna, jesli nie ma możliwości precyzyjnego okreslenia co dolega dziecku. Ty piszesz z teorii, ja z praktyki w 2 miastach wojewódzkich stosowanej. Zresztą dopiero od niedawna czr funkcjonują zupełnie obok, jako całościowe zaburzenia rozwoju nie zdiagnozowane inaczej i wraz z innymi tworzą zaburzenia ze spektrum autyzmu. Stąd dzieci z objawami neijednorodnymi, mają teraz kwitek na nadpobudliwość psychoruchową.
                        • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:23
                          Ale po co się tak czepiac nazewnictwa? Znasz na pewno róznych małych "dziwaków" i bez diagnozy, ale widac, że coś jest na rzeczy, prawda?
                          • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:06
                            Kryteria diagnostyczne są stale poszerzanie i wiele "dziwactw" przestaje być dziwactwami, a zostaje zaburzeniami, a dzieci pacjentami. Wyszliśmy z czasów, kiedy laniem leczyło się wszystko od schizofrenii po dysleksję, minęliśmy złoty środek i pędzimy w kierunku terapii i farmakoterapii na wszystko. Norma dziecięcych zachowań, które można korygować we własnym zakresie wychowaniem i mądrą miłością jest szeroka. Wiele zachowan niepożądanych to wynik błędów rodziców, a nie zaburzeń dzieci.

                            • szmytka1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:49
                              niemniej na wszystkie zaburzenia jeszcze nazwy nie wynaleziono i wile granic diagnostycznych jest płynnych, więc nie należy się czepiac nazewnictwa.
            • noemi29 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:34
              Ona może nie, ale ja mam dziecko z mega nadwrażliwością słuchową, dotykową, przedsionkową, kilka lat terapii-srapi, bo nie dało się normalnie żyć. Nigdy nie miał ataków furii, jedyne co, to się "rozklejał" gdy już zmysły były przeciążone, zanosząc się rzewnym płaczem. Znam dobrze środowisko dzieci i rodziców z zaburzeniami - niektórzy kładą lachę na wychowanie i dziubdziusiają, ciumkają nad niuniusiami, bo to są pępuszki ich świata.
              • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 19:36
                Mówi się "świateczka" a nie "świata"
    • vivyan Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 15:56
      Tak jak pisały dziewczyny wyżej - kupić tablet bratu. Ale czemu ośmiolatek wpada w furie ?
    • asia06 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 16:49
      Kupić młodemu tablet. Już nie do wspólnego użytku.
    • beataj1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:14
      A może tak: kupić tablet który na początku będzie do wyłącznego użytku przez młodszego
      A starszy będzie musiał" zasłużyć" na "możliwość używania. Z czasem coraz większą możliwość a jak już splaci swoją część tablet znowu będzie wspólny. Przy czym spłata nie musi być jedynie pieniężna. Mogą to być usługi, punkty, dodatkowe czynności etc. To już do ustalenia przez rodziców i dziexko.
      Jak już młody splaci / zasłuży tablet będzie znowu wspólny.
      • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:17
        To może być bardzo trudne. Bo frustrujące. Co prowadzi do furii. I tak w kółko.
        Niestety.
        • beataj1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:23
          Każda kara będzie frustrująca. To już rodzice muszą ocenić co i jak jest do zaakceptowania.
          • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:16
            Ale takie długotrwałe zasługiwanie się jest wyjątkowo i długotrwale frustrujące. Przetestowane.
            • beataj1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:28
              Może i tak. Specjalistą nie jestem... Jeszcze smile
              • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:34
                Nie życzę ci, kochana. Nie każda wiedza warta jest zdobycia. wink
                • beataj1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:40
                  A to fakt smile
                • beataj1 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:40
                  A to fakt smile
                • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:45
                  Verdana dobrze proponuje i Beataj. Ja bym odkupiła i dała możliwość używania na początek tylko młodszemu. Starszy swoim zachowaniem mógłby zasłużyć na korzystanie np. po miesiącu poprawnego zachowania. Potem bylby znowu wspólny z opcją odebrania współwłasności jeśli starszak zniszczy sobie czy bratu cokolwiek whatever. Młody nie może cierpieć z powodu brata furiata. Mówiłam to ja, mama dwóch chłopców. U mnie nie przeszlaby odpowiedzialność zbiorowa za akt demolki jednego z nich. Ale dałabym możliwość odkupienia win starszemu a młodemu frajdę korzystania z mowego gadżetu na początek na wyłączność. Kara powinna byc dotkliwa jeśli zrobil to specjalnie. Mnie kiedyś młody uszkodził komputer służbowy ale niechcący i nie poniósł konsekwencji poza wykłademi info, ze ma zakaz dotykania mojego komputera kiedykolwiek.
                  • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:51
                    A ja myślę, że te dzieci w ogóle nie powinny mieć tabletu. Ani poprzedniego, ani tym bardziej nowego, który by ich jeszcze poróżnił.
                    • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:01
                      Czyli za karę, zę starszy zniszczył tablet ukarzemy młodszego bez żadnej przyczyny. Dzieci sie nie pokłóciły o tablet. Aby pozbyć sie problemu najłatwiej ukarać wszystkie. Młodszy sie spóźni,m starszy dostaje szlaban - oczywista oczywistość.
                      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:13
                        Takie sa konsekwencje zycia w spoleczenstwie i dzielenia z kims jakiejs rzeczy. Nie podnosmy sprawy do absurdu. Nagradzanie go w tej sytuacji tez do niczego nie prowadzi.
                        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:20
                          Tak, o ile przyjmiemy, ze rodzina ma sie zachowywać wobec swoich członków jak absolutnie obcy ludzie. Konsekwencją życia w rodzinie bywa też oczekiwanie wsparcia, empatii i pomocy w trudnych sytuacjach. Uczenie małego dziecka, że rodzice nie pomogą mu w trudnej sytuacji i ze może liczyć tylko na siebie nie jest dobrą, ani bezpieczną strategią wychowawczą.
    • 71tosia Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:39
      nie wiem wprawdzie po co mlemu dziecku tablet ale skoro już to należy mu go odkupić albo zaproponować jakas inna forme rekompensaty, która młody np. sam zaproponuje.
    • baba_za_kolkiem Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 17:41
      Nie kupowac wiecej tabletu.
    • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:39
      Ile lat mają dzieci?
      • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:46
        Zgadzam się z verdaną. Trudno cokolwiek doradzić jeżeli nie wiadomo co było przyczyną ataku furii.
        • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 18:58
          joa66 napisała:

          > Zgadzam się z verdaną. Trudno cokolwiek doradzić jeżeli nie wiadomo co było prz
          > yczyną ataku furii.

          Dokładnie tak. To na wstępie bo może okazać się że dziecko np. odreagowuje trudną sytuację domowa, konflikty czy inne sytuacje stresogenne. Jeśli wszystko w domu gra a wy nie jesteście nerwowi i sfrustrowani , nie krzyczycie, macie dla nich czas i traktujecie sprawiedliwie, zabezpieczanie wszystkie potrzeby w tym emocjonalne itd. a furia była tylko efektem pokazu siły to niestety ale konsekwencje konkretne bym wyciągnęła. Za mało wiemy jednak o okolicznościach zdarzenia.
          • wioskowy_glupek Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:10
            Nie odkupować tabletu, bo to nie jest sprzęt dla małych dzieci, młodszego wziąć do sklepu i kupić wybraną wypasioną zabawkę.
            • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:18
              wioskowy_glupek napisała:

              > Nie odkupować tabletu, bo to nie jest sprzęt dla małych dzieci, młodszego wziąć
              > do sklepu i kupić wybraną wypasioną zabawkę.
              >
              Skąd wiesz ile ma lat poszkodowany? I jaki wiek uprawnia do używania tabletu? big_grin
              • mhanutka Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:41
                Odpowiadam:
                W domu wszystko gra, mamy czas dla dzieci, jest czytanie książek i układanie klocków a nie sam tablet. W sobotę byliśmy u dziadków a wczoraj na fajnej wycieczce, więc czasu na tablet nie było. Ale za tabletem zatęsknili i włączyli dziś rano. niedobra mama kazała wyłączyć i wychodzić do szkoły, wtedy wpadł w furię. Napady złości nieadekwatne do sytuacji miewał jako 5-6 latek. Nie był porządnie diagnozowany, ale konsultowaliśmy się z psychologiem, który kilka rzeczy wyłapał i podpowiedział. Furie zdarzały się coraz rzadziej i były coraz łagodniejsze. Nawet pomyślałam, chyba w złą godzinę, że mamy problem z głowy, bo ostatnia konkretna była 7 miesięcy temu (rzucił się z pięściami na siostrę, bo z racji wieku mogła pójść na fajniejszy tor przeszkód niż on). Od tego czasu może ze dwa razy potupał i powrzeszczał z błahego (wg mnie) powodu i tyle. A tu taka historia. Może to tak wygląda, że koncentruję się na sprawach materialnych, ale muszę szybko z chłopakami pogadać i coś postanowić. Dziś rozmowę sobie darowałam, bo starszy mocno przeżywa tą sytuację (dziś akurat byli pod opieką babci, mowiła że zachowywał się dość nerwowo). Teraz bawią się zgodnie.
                • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:47
                  Gdyby rzucił kubkiem, sprawy by nie było, prawda?
                  Starszy przezywa - co przezywa - stratę tabletu, czy swój wybryk? To, ze nie ma tabletu, czy że brat też go nie ma? Bo jeżeli jest zmartwiony, jest mu przykro, martwi się, ze skrzywdził brata, to należy z nim pogadać, ale nie karać. Kara jest w takim wypadku bezsensowna, bo kara ma spowodować, aby dziecko zrozumiało, że postąpiło źle, a nie być zemstą.
                  Być może dziecku potrzebny jest psycholog i umiejętność panowania nad gniewem.
                  Ważne jest też, czy tablet został zniszczony z rozmysłem, czy było to tzw. zabójstwo nieumyślne.
                  • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:50
                    Zniszczyl w ataku furii teraz mu przykro ze nia ma. Oczywiscie ze umyslnie chociaz pewnie mu furia rozum odebrala. Ale konsekwencje dzialan (troche wieksze niz "bardzo mi przykro ze teraz nie mam tabletu" ) jednak powinien poniesc. Chociazby pod postacia poczucia winy w stosunku do brata.
                    • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:54
                      Może właśnie ma poczucie winy, a nie tylko martwi się stratą tabletu
                      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:55
                        Pewnie oba. Ale raczej stawiam ze mu zal tabletu.trzeba myslec
                        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:56
                          Moje dzieci w tym wieku potrafiły mieć cholerne poczucie winy. Więc trudno coś orzec.
                • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:48
                  Powiedz dziecku zeby myslal i dzialal tak zeby w zlosci nie karac siebie - cenna nauczka na cale zycie. I poszukajcie lepszych sposobow rozladowywania zlosci wspolnie. Tablet to detal w calosci. Ja bym jednak zgarnela kieszonkowe za 3mce i wtedy odkupila tablet. Czas bez elektroniki dobrze obojgu zrobi.
                • leann32 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:54
                  Skoro przezywa znaczy ze juz przemyslal. Napadow nie ma caly czas, to wyjatkowa sytuacja.
                  Dzieci robią czasem nieprzemyslane rzeczy, reaguja emocjonalnie i irracjonalnie - taka ich natura. Doroslym sie wydaje ze wtedy musza wytoczyc działo sprawiedliwosci, wymierzyc kare i wdrozyc jakas procedure.
                  A syn juz pewnie zrozumial ze zle zrobil. Porozmawiaj, przytul, daj sie wygadac. Odpusc kary. Kup im ten tablet, sam fakt ze nie ma czego ogladac jest na pewno dla niego dotkliwy. Przede wszystkim nie nagradzaj teraz malego - dzieci maja dobry kontakt, starszy moze w tej sytuacji zlosc skierowac ku malemu a po co?
                  • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:59
                    Jednak od razu bym nie kupowała. A już na pewno nie dawałabym więcej wspólnego tabletu.
                  • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:04
                    Tu chyba nikt nie proponuje kary, a jedynie konsekwencje. Konsekwencją rzucenia tabletem jest jego utrata. Gdyby był tylko jego nie byłoby tematu. Niestety była to współwłasność.
                    Co jeśli mały zacznie kierować złość na brata, ile razy sobie przypomni, że przez niego nie ma zabawki?
                    • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:07
                      Nie przez niego. Po prostu nie ma. Jeśli dzieci się lubią i są wychowywane rozsądnie, to zapewne młodszy da starszemu czasem się pobawić.
                      Później można oczywiście kupić tablet i starszemu, ale nie od razu.
                      • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:15
                        To się odnosiło do wcześniejszego postu i sugestii, że jak młodszy dostanie to starszy potraktuje to jak karę i będzie się na nim wyżywał.
                        Oczywiście nie chodzi o dożywotnie pozbawienie posiadania gadżetuwink
                • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:10
                  Ktoś tu dobrze radził, żebyś zwróciła uwagę czy przeżywa swoje zachowanie czy stratę zabawki. Niestety nawet jeżeli jest mu szkoda brata, to dla tego młodszego marna to pociecha.
                  Ja bym tematu ataków nie odpuszczała, za duże ryzyko, że puszczą mu nerwy i dojdzie do nieszczęścia.
              • wioskowy_glupek Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:18
                Stąd że starszy ma 8 więc młodszy ma mniej niż 8, to są podstawy matematyki
    • berdebul Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:33
      Odkupić tablet i dać młodszemu. Jeżeli coś jest wspólne, to powinno się o to dbać bardziej, żeby nie robić komuś przykrości. Starszy zniszczył, więc nie ma.
    • saszanasza Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 20:57
      W takiej sytuacji zbieranie na kolejną wspólną rzecz jest bez sensu. Starszy w ataku kolejnej furii może zniszczyć kolejną rzecz. Ja podzieliłabym po równo wspólnie zbierane pieniądze. Młodszemu kupiłabym tablet, natomiast starszy miałby za zadanie uzbieranie sobie do własnego tabletu, ewentualnie dołożyłabym mu do tabletu, ale musiałby oddać mi wszystkie oszczędności. Młodszy swoje oszczędności by zachował.
      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:10
        Znam parę dzieci, których rodzice uważali,że z oszczędności powinny odkupić to, co zniszczyły. Jedyne, czego dzieci nauczyły sie i to na długo - z dorosłym życiem włącznie - to przekonanie, ze należy swoje pieniądze wydawać natychmiast, a oszczędzanie jest niebezpieczne.
        • saszanasza Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:06
          verdana napisała:

          > Znam parę dzieci, których rodzice uważali,że z oszczędności powinny odkupić to,
          > co zniszczyły. Jedyne, czego dzieci nauczyły sie i to na długo - z dorosłym ży
          > ciem włącznie - to przekonanie, ze należy swoje pieniądze wydawać natychmiast,
          > a oszczędzanie jest niebezpieczne.

          Ale tu nie chodzi o pokrycie strat. Nikt tu nie zmusza dzieciaka, by odkupiło tablet, moźe tego tabletu nie mieć, jeśli chce. Jeżeli natomiast chce tablet, musi na niego oszczędzać, lub przynajmniej dolożyć z własnych oszczędności. To jego decyzja i naturalna konsekwencja, nie ma nic wspólnego z karą. Dzieci w tej rodzinie oszczędzają na pewne rzeczy. Tabletu (w jego części) już nie ma. Jeśli chłopak chce tablet, niech na niego oszczędza.
          Natomiast młodszy chłopiec wydał juz swoje pieniądze na tablet i powinien go mieć.
          • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:55
            Ok, ale on oszczędzał na coś, co zamierzał kupić wraz z młodszym bratem. Czyli kupując sobie tablet niszczy przy okazji plany młodszego.
            • saszanasza Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 08:38
              verdana napisała:

              > Ok, ale on oszczędzał na coś, co zamierzał kupić wraz z młodszym bratem. Czyli
              > kupując sobie tablet niszczy przy okazji plany młodszego.

              Dlatego błędem jest wspólne oszczędzanie w takiej sytuacji. Im szybciej rozdzieli się oszczędności chłopców, tym lepiej, nawet jeśli młodszy na tym miałby początkowo ucierpieć. Istnieje jednak szansa, że jest na tyle mały, że nie bedzie miał z tego powodu traumy, wystarczy pomyśleć nad dobrym wyjaśnieniem zmiany.
              Wyobraź sobie kolejną drogą wspólną rzecz która zostaje zniszczona bo: todzice zaszli za skórę, brat zaszedł za skórę itd...powodów jest dużo....
        • iziula1 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:54
          verdana napisała:

          > Znam parę dzieci, których rodzice uważali,że z oszczędności powinny odkupić to,
          > co zniszczyły. Jedyne, czego dzieci nauczyły sie i to na długo - z dorosłym ży
          > ciem włącznie - to przekonanie, ze należy swoje pieniądze wydawać natychmiast,
          > a oszczędzanie jest niebezpieczne.

          Zabawne ale prawdziwe. Nie oczekujmy od dzieci rozumowania na poziomie dorosłego, doświadczonego człowieka.
          Trudno pojąć emocje dziecka dopóki człowiek w wieku 30+ lub więcej "nie ugnie" się do poziomu 8 letniego dziecka.
          • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 10:02
            A jakim cudem ktos do kogo ciage dostosowujes realia nagle ma zalapac ze jednak rzeczywistosc jest inna? Jak komus zrobi krzywde i wtedy rodzice nie dadza rady odkupic?
            • iziula1 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 13:18
              Ichi, tak samo jak ty "załapałaś" tak samo złapią normy dzieci. To takie same "stworzenia " społeczne jak my. Dostosują się. Nauczą się.
              Tylko,że nam dorosłym łatwiej zrozumieć emocje, zapanować nad nimi niż 8 latkowi który nie wszystko potrafi kontrolować.
              I "ugięcie się" do poziomu emocji dziecka oznacza dla mnie raczej zrozumienie niż bezkrytyczne przyjęcie. Uważam, że jeśli ja jako rodzic zrozumiem, co się dzieję w głowie dziecka łatwiej mi będzie przeciwdziałać / wyciągnąć zdrowe konsekwencję/zapobiec.
              • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 21:39
                Tyle ze w wieku 8'lat wiekszosc juz zalapala a jesli ktos nie zalapal to mpze potrzebuhe nieco wiecej pomocy niz tylko czekanie az zalapie?
                • iziula1 Re: Furia i wychowawczy problem. 25.01.17, 09:38
                  ichi51e napisała:

                  > Tyle ze w wieku 8'lat wiekszosc juz zalapala a jesli ktos nie zalapal to mpze p
                  > otrzebuhe nieco wiecej pomocy niz tylko czekanie az zalapie?
                  >
                  Z większą pomocą się zgadzam.
    • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:15
      Na podstawie skąpych informacji napiszę co (chyba) zrobiłabym ja na poziomie organziacyjnym. Kupiłabym tablet domowy, należący do rodziców. Dzieciakom dałabym "żetony" (w jakiejkolwiek formie) na korzystanie. Ten który zniszczył stary tablet dostałby na początku mniej "żetonów".

      Niezależnie od tego zajęłabym się przyczynami takiego zachowania, upewnieniem się, że starszy rozumie co zrobił (bez pokazowego kajania się, itd)
      • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:17
        A co jak dziecko zniszczy i ten tablet bo sie wkurzy? Rodzice sobie odkupia?
        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:22
          A jak dziecko podpali mieszkanie? Bez przesady. Dzieciom w tym wieku zdarzają się wyskoki, bo są dziećmi. Mój absolutnie idealny syn w tym wieku pociął swój tornister na kawałki. Bo mu sie nudziło. Do dziś nie bardzo rozumie, dlaczego.
          Dzieci sa dziećmi i nie sposób wymagać od nich absolutnej odpowiedzialności.

        • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:24
          To najlepiej usunąć wszystkie przedmioty - wtedy na pewno ich nie zniszczy.

          Ja stosowałam zasadę nie karania z pierwsze wykroczenie danego typu.

          Myślę, że na tym etapie mogę powiedzieć, że chyba się to u nas sprawdziło.
        • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:26
          Dlatego priorytetem musi być rozwiązanie problemu ataków. Tablety to rzecz nabyta. Następnym razem może jednak użyć czegoś co się nawinie przeciwko komuś i to będzie prawdziwy problem.
          • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:30
            Ale nie użył przeciw komuś. Oczywiście, ze trzeba walczyć z atakami furii, ale gdyby dziecko rzuciło talerzem o ścianę, to nikt by nie snuł opowieści o jego morderczych niemal skłonnościach. Nawet gdyby rzucił tanią zabawką braciszka. Problemem jest tu jednak cena tabletu i oburzenie dorosłych, że dziecko zniszczyło coś drogiego.
            • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:37
              Raczej ze cos wspolnego
            • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:37
              Autorka napisała, że poprzednim razem atak był skierowany bezpośrednio przeciwko siostrze, bo akurat ona miała coś czego on nie mógł mieć.

              • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:46
                Moim zdaniem niezależnie od rozwiązania bieżącego problemu, oczywiście trzeba się zająć i tym. Ale to zapewne potrwa dłużej, a na kryzys tabletowy wypada zareagować już.
          • asia_i_p Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:40
            Nie musi tak być. Jako furiatka o długoletnim doświadczeniu stwierdzam, że furiaci też mają granice. Przesunięte w stosunku do niefuriatów, ale stałe. Zdarzyło mi się w dzikiej furii rozwalić swój smartfon. Nie zdarzyło mi się rozwalić laptopa ani Kindle'a, bo dobrze wiem, że bez nich nie wytrzymam.
            • yamilca197 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:54
              asia_i_p napisała:

              > Nie musi tak być. Jako furiatka o długoletnim doświadczeniu stwierdzam, że furi
              > aci też mają granice.

              Oczywiscie. Ja tez jestem furiatka,ale nauczylam sie panowac nad emocjami i reagowac inaczej niz moja natura, dlatego ze juz dawno zrozumialam jak negatywne sa skutki furii. Rzadko mi sie zdarza furia.
              • asia_i_p Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:05
                Mnie już też, odkąd się mniej więcej wysypiam, ale nawet w najgorszym okresie nie było tak, że w furii byłam zdolna do wszystkiego.
                I rzeczywiście, w przypadku furiata trzeba się nauczyć nad emocjami panować, metody stopniowego upuszczania pary w postaci walenia pięścią w poduszkę nie są dla furiata, każda ekspresja nakręca - ja przynajmniej tak miałam.
            • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:07
              asia_i_p napisała:

              > Nie musi tak być. Jako furiatka o długoletnim doświadczeniu stwierdzam, że furi
              > aci też mają granice. Przesunięte w stosunku do niefuriatów, ale stałe. Zdarzył
              > o mi się w dzikiej furii rozwalić swój smartfon. Nie zdarzyło mi się rozwalić l
              > aptopa ani Kindle'a, bo dobrze wiem, że bez nich nie wytrzymam.
              >

              Asia jestem w szoku . Uchodzisz na forum za uosobienie spokoju i rozwagi a tu furiatka smile Dlatego nie należy oceniać ludzi po tym co piszą na forach. To wrażenie jest często mylne. Ale ad rem: wiele z Was proponuje rozwiązanie na którym ucierpi młodszy, który jest niewinny a tu i teraz tabletu nie będzie miał. To niesprawiedliwe i ja się bym na takie wyjście nie zgodziła.
      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:25
        Też o czymś takim myślałam, ale to ma jedną wadę - jednak młodszy nie będzie miał tabletu. Jeśli sporo czasu spędzają u dziadków, to wtedy jednak młodszy będzie w gorszej sytuacji niz wcześniej, a to wydaje mi się cholernie niewychowawcze.
        Poza tym ja kiedyś ograniczałam oglądanie telewizji dając żetony. Z dwojga dzieci średnio lubiących telewizję w ciągu sześciu tygodni dochowałam sie dwojga dzieci, dla których była to największa atrakcja świata.
        • asia_i_p Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:26
          To żetony można odpuścić, ale z tego, co zrozumiałam, czas na tablecie i tak mieli ograniczony, czyli tu się dla młodszego nic nie zmieni.
        • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:31
          ale to ma jedną wadę - jednak młodszy nie będzie miał tabletu

          Ale chyba nie chodzi o posiadanie, tylko o korzystanie. Żeton to tylko symbol. Chodzi o prawo do korzystania, dostęp. Starszy powinien mieć ograniczony ( w stosunku do tego co miał i tego co ma młodszy brat) przez jakiś okres - nie chodzi o totalną posuchę, tylko o to, żeby tego czasu miał mniej (np przez miesiąc)

          I właśnie o to chodzi, żeby dla młodszego nic się nie zmieniło.
      • asia_i_p Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:25
        Sensowne bardzo, moim zdaniem. Młodszemu chyba w sumie wszystko jedno, czy ma wspólny z rodzicami i bratem czy tylko z bratem, skoro i tak czas na tablecie jest ograniczony.
        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:27
          Pod warunkiem, ze młodszy będzie mógł brać tablet do dziadków np., a starszy nie.
          • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:35
            Moim zdaniem starszy też mógłby u dziadków korzystać, w ramach swojej ograniczonej puli. I zasadą, że młodszy ma pierwszeństwo. I kara nie powinna trwać w nieskończoność tylko np miesiąc.
            • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:51
              Korzystać tak. Decydować, że bierze - nie.
              Prawdę mówiąc, ja mam niedobre doświadczenia z żetonami - poleciła mi je psycholog, a okazały się być tylko problemem dla wszystkich. Na pierwszy rzut oka to wygląda OK, ale potem sie okazuje, ze żetony kończą się 15 minut przed końcem filmu. Albo etapu w grze.
              • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:56
                Ale żetony to tylko symbol. Nie wiem co te dzieci robią na tablecie, ale można się umówić na liczbe etapów w grze, rund, piosenek na youtubie, filmów, dni tygodnia do oporu i tak dalej.

                • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:57
                  Poza tym chyba jakieś zasady panują teraz, może wystarczy je zaanalizować, wprowadzić ewentualne zmiany?
                  • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 21:58
                    Tak, tylko to nie ma nic wspólnego z własnością tabletusmile
                    • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:15
                      Nie. Myślę, że wspólny tablet dzieciaków, trzymany w ich pokoju, nie jest najlepszym pomysłem - z zasady. Do wieku wczesnego nastolatka powinien wystarczyć sprzęt domowy, nie osobisty. Teraz pojawiła się okazja do zmiany.

                      Ale to moje zdanie i wiadomo, że każdy wprowadza swoje zasady.
                      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:56
                        Ja też tak uwazam, mój syn dostał własny komputer mając lat 14. A i to tylko dlatego, zę ja miałam dosyć użyczania mu swojegosmile
                    • mhanutka Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:38
                      Miałam odłożyć rozmowę do jutra, bo dziś wszyscy mieliśmy cięzki i długi dzień, ale winowajca wyraźnie krążył wokół mnie i chciał mieć chyba to za sobą. Tabletu, oczywiście, żałuje, ale młodszego brata chyba bardziej, ma świadomość, że przez niego mały jest pozbawiony ulubionej rozrywki (przed chwilą podsłuchałam ich nocne rodaków rozmowy i łezka zakręciła mi sie w oku). Ostatnia rzecz ktorej bym chciala to zepsuć relacje między nimi. Dziś w "porze tabletu" mały wyjątkowo dostał na pociechę mój komputer, do którego normalnie dostępu nie mają. Jeszcze nie wiem, co zrobię dalej.
                      Dodam jeszcze, że w moim odczuciu wspólny tablet nie jest takim złem, jak niektóre z Was uważają (poza tym, że teraz nie wiem, co zrobić). Bo chłopaki mimo niewielkiej różnicy wieku mają całkiem inne zainteresowania, czym innym lubią się bawić. Długo miałam wrażenie, że mam dwóch jedynaków. Tablet jest ich pierwszą wspólną pasją, dzięki niemu nauczyli się kompromisu, pilnowania czasu. Mają o czym rozmawiać i coraz więcej rzeczy robią razem np. na zmianę grają w planszówki, które tylko jeden z nich lubi. Dzielenie się zabawką jest ważną umiejętnością, której wcześniej nie mieli okazji się nauczyć,bo zabawki jednego nie były atrakcyjne dla drugiego.
                      • joa66 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:44
                        Dzielenie się zabawką jest ważną umiejętnością

                        Spokojnie można nauczyć się dzielić domowym tabletem (podobnie jak TV) smile

                        Table
                        > tu, oczywiście, żałuje, ale młodszego brata chyba bardziej, ma świadomość, że p
                        > rzez niego mały jest pozbawiony ulubionej rozrywki (przed chwilą podsłuchałam i
                        > ch nocne rodaków rozmowy i łezka zakręciła mi sie w oku).


                        Fajnych masz synów smile
                      • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:47
                        Dla dzieci takich jak wasz syn (sądząc po charakterystyce powyżej) tablet jako taki jest złem.
                        Piszę to na podstawie ciężko zarobionych, niewesołych i nie tylko własnych doświadczeń.
                        Marek Oramus opublikował kiedyś w "Fantastyce" opowiadanie "Tlatocetl" (w innym wydaniu pt. "Hieny cmentarne"). Warto przeczytać. Zawsze przychodzi mi do głowy w rozmowach o tabletach i smartfonach dla dzieci.
                        • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:57
                          Tak. Ja czytałam długie naukowe teksty o tym, jak to czytanie dzieciom jest złem. Książki niszczą wyobraźnię i takie dzieci potem nie radzą sobie w szkole.
                          • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:16
                            Ale kiedy to było, w średniowieczu? To chyba radzieccy naukowcy pisali...
                            Sorry, verdana, czy miałaś okazję obserwować, jak twoje *paroletnie* dzieci "bawią się" tabletem? Przez czas dłuższy?
                            • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 14:54
                              To pisali polscy pedagodzy, aż do lat 50-tych. Potem okazało się, że książki są OK, a kino jest nie do przyjęcia. Teraz kino może być, gdy są złem.
                      • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 22:54
                        Szkoda mi się zrobiło Twojego młodego bo sama mam w podobnym wieku dziecko i wiem jaki to słodziak jeszcze niewinny jest. Mnie by się serce kroilo i bym kupiła tablet pod jego kątem.
                      • verdana Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:02
                        To co piszesz jest bardzo istotne. Wspólne zainteresowania i wspólna zabawa jest ważna, wiem, o co Ci chodzi.
                        W takim razie pozostaje Ci pogadać z chłopakami, jak wyobrażają sobie sprawiedliwe rozwiązanie problemu. Rozwiązać go nie samodzielnie, ale w porozumieniu z osobami zainteresowanymi. Taka rozmowa moze byc bardziej wychowawcza niż kary, które zazwyczaj wcale wychowawcze nie są. Pozwala też poznać lepiej dzieci.
                        Jesli starszemu żal młodszego, to znaczy, ze kara potrzebna nie jest, przeciwnie - moze popsuć to, co jest dobre. Może zniszczyć empatię, zamiast ja podtrzymać.
                        • wioskowy_glupek Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:21
                          "Ale za tabletem zatęsknili i włączyli dziś rano. niedobra mama kazała wyłączyć i wychodzić do szkoły, wtedy wpadł w furię"

                          No tak to na pewno dlatego, że prawie w ogóle tego tabletu nie używają big_grin LOL... Dziecko wpada w furię bo odbierasz mu tablet, koniecznie kup kolejny.
                          • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:30
                            Tak jak dziecko ma to dawkowane to żałuje że czas zabawy minął, bo zawsze mija za szybko smile Naprawdę nieogarnianie elektronicznego sprzętu przez 8-latka to w tych czasach analfabetyzm. Idźcie z duchem czasu dziewczyny - komputery i tablety czy konsole to nie samo zło. Rzecz w umiarze.
                            • taki-sobie-nick Re: Furia i wychowawczy problem. 23.01.17, 23:37
                              Naprawdę nieogarnianie elektronicznego sprzętu przez 8-latka to
                              > w tych czasach analfabetyzm.

                              Szkoła analfabetów

                              kopalniawiedzy.pl/Waldorf-School-komputer-edukacja-Krzemowa-Dolina,14171
                              ps. ja mam pytanie, cóż to jest ta "nadwrażliwość", to jakaś jednostka chorobowa czy objaw?

                              • wioskowy_glupek Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 00:12
                                Nie to nie jest analfabetyzm tylko normalność. Dziecko i tak i tak uczy się korzystać ze sprzętu rodziców. Posiadanie tabletów, laptopów czy smartphoneów przez 8 latki a tym bardziej młodsze dzieci to tylko lenistwo rodziców. Bo prościej dziecku puścić bajkę niż się nim zająć.
                                • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 01:13
                                  Masz coś z głową. Czy ktoś powiedział że dziecko korzysta bez ograniczeń ? Nie wiesz a juz głupio komentujesz. Nie bez powodu wybrałaś nicka : )
                                  • taki-sobie-nick Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 01:40
                                    bergamotka77 napisała:

                                    > Masz coś z głową.

                                    Bez chamstwa, proszę. I bez głupich określeń.

                                    Czy ktoś powiedział że dziecko korzysta bez ograniczeń ?

                                    Przecież ja niczego nie pisałam o żadnym korzystaniu, tym bardziej bez ograniczeń. Wkleiłam tylko linka. tongue_out

                                    Poza tym nie do mnie te uwagi, tylko do rodziców z Doliny Krzemowej. tongue_out

                                    W dodatku nawiązałam do twojego określenia "analfabetyzm".

                                    Nie bez powodu wybrałaś nicka : )

                                    Nicka wybrałam z braku lepszego konceptu oraz z chęci odcięcia się od poprzednich nicków.

                                    Bergamota, od wypisywania mi, że jestem głupia, nie podniesie ci się IQ. tongue_out

                                    Jesteś z tych (zresztą wiele e-matek jesteś z tych) co w nic nie wierzą, póki im tego nie powiedzą media.

                                    Jeśli NNM (Naturalnie Nierządowe Media) zaczęłyby bić na alarm w kwestii dzieci zbyt wcześnie korzystających z kompa, pierwsza wymądrzałabyś się na ten temat, udając, że to twoja własna wiedza. tongue_out
                                    • taki-sobie-nick Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 01:49
                                      O, polecę klasykiem! Bergamota, ZAZDROŚCISZ!* Oczywiście mieszkańcom Doliny Krzemowej.

                                      *To ironia była, nie uważam, że zazdrościsz.
                                    • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 03:54
                                      Taki sobie nick patrz na drzewko - to było do wioskowego głupka, nie do Ciebie smile
                                    • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 03:57
                                      Nie zgodzę się - mam swój rozum i jestem krytyczną konsumentka mediów. Mało o mnie wiesz big_grin
                              • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 00:22
                                Przeciez to szkola walfdorska... z tego co pamietam im nawet nie wolno mic kupnych zabawekntylko wszystko musi byc handmade
                              • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 00:22
                                To do mnie? Można znaleźć sporo informacji w necie (albo w książkach),
                                ludzie wyróżniają różne rodzaje nadwrażliwości, różne są objawy. Na przykład (z własnych i niewłasnych obserwacji): niechęć do dotykania bosymi stopami podłoża, wrażliwość na dźwięki, skłonność do tików, różne fiksacje, emocjonalne zamknięcie, furie właśnie, i tym podobne oraz całkiem niepodobne - na niektórych etapach rozwoju lub rozciągnięte w dłuższym czasie. Te objawy często wywołują skojarzenia z autyzmem albo zespołem Aspergera, ale żadnego testu diagnostycznego nie wytrzymują.
                                Kiedyś czytałam dobry wywiad z jakąś panią psycholog w "Wysokich Obcasach", bardzo sensownie wypowiadała się na temat dzieci z nadwrażliwością, niestety dawno to było i nie wiem, jak odszukać, a chętnie bym przeczytała jeszcze raz.
                                W każdym razie wspominała też o ciężkim losie rodziców takich dzieci, którzy o prawie wszystko muszą toczyć z dziećmi walki na noże, kły i pazury.
                                Do tego, jak sama zauważyłam (co świetnie widać w tym wątku) są przez otoczenie obarczani odpowiedzialnością za zachowanie swoich dzieci. Albo że zanadto im pobłażają, albo że je musztrują i "łamią" i przez to dzieci "takie nerwowe są". Takie reakcje, często ze strony najbliższych osób, bywają dla rodziców prawdziwie dołujące. sad
                                • pade Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 10:43
                                  www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,10915937,Jestem_matka__Nie_kocham_swojego_dziecka.html

                                  O ten wywiad Ci chodziło?
                                  • daisy Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 15:21
                                    Pamiętam ten wywiad, ale chodziło mi o inny. Takie sprzed dobrych siedmiu-ośmiu lat.
                                    Ale ten też pomaga, dzięki.
    • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 08:25
      czytam te komentarze i śmiac mi się chce, chociaz lubię emamę głównie za stawianie do pionu a nie głaskanie po główce to teraz statystyczna emama mnie rozśmieszyła swoja "mundroscią". Oh jak ja wiem najlepiej "znajdz przyczyne agresji" "zapisz na sport" "skup sie na synu" ... Najczesciej sama tez to pisze "skup sie na dziecku" ale tym razem jednocze sie z autorką bo sama mam problem z emocjami syna chociaz sie skupiam na dziecku. Problem nad którym pracujemy juz 3-4 rok. Wszystkie te rady nawet jesli coś pomagaja to jednak problem ejst nadal. I czasem nieprawdę nie wiadomo jak to rozwiazać. Jak w sytuacji autorki. Jego huria przekroczyła granice autorka chce zeby zauwazył powage sytuacji a jednoczesnie jest jeszcze brat i relacje miedzy nimi i głupota w karaniu za emocje etc etc. Mój syn nei potrafi przegrywać. Gramy w cos codziennie i czasem juz radzi sobie swietnie, a czasem zniszczy gre gdy przegra albo walnie siostre. Ostatnio gdy wychowawca naciągnął zasady zeby wygrały obie druzyny i nikomu nie było przykro wprawiło to syna w taką furie ze niemal nie zdemolował sali. Jego druzyna wygrywala i uznal ze to nei fer. Sportu w jego zyciu wystarczająco. Tablet tylko w ferie i za jakieś szczególne sytuacje "w nagrode ". Problem wciaz istnieje. Moze nigdy nie bedzie umail przegrywac ale nad emocjami musi panować tylko jak go tego nauczyc?
      • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 08:45
        Mój syn też nie potrafi przegrywać (problem nie dotyczy planszówek, a tylko rywalizacji) jednak okazuje to w zupełnie inny, bardzo subtelny sposób (jak widzi, że przegrywa mówi, że to nie zawody, albo jak przegra to nawija tak długo aż dla świętego spokoju kiwnę głową, że nie przegrał), ale problem w zasadzie jest jednak podobny. Zamiast oswajać go z przegrywaniem teraz najczęściej odmawiam wszelkich wyścigów i innych takich zabaw konsekwentnie tłumacząc, że to dlatego, że on nie uznaje cudzych wygranych.
        Może spróbuj od tej strony. Elementem zabawy z rywalizacją jest czyjaś wygrana, jeżeli nie akceptuje tego nie może w tej zabawie uczestniczyć.
        • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:35
          i naprawde uwazasz ze za kilka lat pracy nie wypróbowałam tego?
          problem nie jest sytuacja w domu bo nad takimi wzglednie panujemy nawet jesli nie dosłownie to jednak potem sytuacja jest "przepracowana" ale on funkcjonowac musi w szkole i tam nikt nie daje mu wyboru "nei chcesz to nie beirzesz udziału w zabawach czy w zajeciach z wf" Tam nikt tez nie przepracowywuje jego napadów.Rodzic do szkoły i "MUSI SIE SKONCZYC TAKIE ZACHOWANIE"
          • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:43
            Napisałaś, że gracie codziennie, dlatego zaproponowałam coś od drugiej strony. W szkole, jeżeli lubi sport, też można próbować. Niesportowe zachowanie, brak udziału w kolejnej rozgrywce.
        • ichi51e Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:45
          Mozna tez sprobowac kooperatyw zeby nauczyc przyjemnosci z grania
      • princess_yo_yo Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 13:45
        poczytaj sobie o growth mindset i jak to przynajmniej sprobowac zainstalowac w dziecku i sobie bo jakos nie wierze ze przynajmniej czesc 'nieumiejetnosci i braku akceptacji' dla jakiejkolwiek porazki to nie jest kwestia wychowania.
      • taki-sobie-nick Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 21:12
        Mój syn nei potrafi przegrywać. Gramy w cos codziennie i czasem juz radzi sobie swietnie, a czasem zniszczy gre gdy przegra albo walnie siostre. Ostatnio gdy wychowawca naciągnął zasady zeby wygrały obie druzyny i nikomu nie było przykro wprawiło to syna w taką furie ze niemal nie zdemolował sali.

        Czy to mu zostanie, jak będzie dorosły? Bo ja się zaczynam bać.
    • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:54
      granie codziennie to własnie jest cos "od drugiej strony"
      Unikanie problemu nie uczyło go panowania nad emocjami. On nie ma polubic przegrywania, on ma panować nad emocjami które wywołuje przegrywanie.
      Wystawianie go na ekspozycje tych emocji powoduje ze on zaczyna sobie zdawać sprawę kiedy przychodzi kryzys. Oczywiscie nie zawsze ale coraz czesciej. I mam nadzieje ze to jzu krok do panowania nad tym kryzysem.
      • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 09:57
        cos mi sie zle podpieło, to była odpowiedz do mamma_2012
      • mamma_2012 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 10:12
        Dzieci są różne. Twoje znam z tych kilku zdań, dlatego powiedziałam co sprawdza się u nas. A u nas konsekwencją niesportowych zachowań jest brak chętnych do kolejnej rywalizacji, a rywalizacje lubi i to powoduje, że zaczyna kontrolować swoje reakcje. Jemu scenariusz codziennych wyścigów i konkursów bardzo by odpowiadał, dlatego on na takie atrakcje musi sobie zasłużyć sportowymi gestami.
        • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 13:41
          To prawda, ze sa dzieci które nie radza sobie z emocjami przegranej. Moje akurat nie miały tego problemu , może odrobine starszy ale nie długo i niezbyt spektakularnie wink Za to mój bratanek nadal placze dlugo po przegranej rozgrywce mimo że ma okazję to.cwiczyc z kuzynami regularnie. Zawsze był wrażliwy i płakał, wynik meczu go przerastalprzerastal i był nie po jego myśli - ma prawie 9 lat i dopiero mu to mija. Ale nigdy nie zniszczył niczego materialnego bo i u niego w domu i u nas uczymy szacunku do pieniędzy: ktoś na to zapracowalzapracowal, ktoś komuś kupił czy podarował albo zaoszczędzil a Ty zniszczyłezniszczyłes celowo? Konsekwencje są wyciągane i chlopcy sie nie buntuja tylko starają się inaczej wyladować zlosc. Drzwi, zdarzyło się, że ucierpiały ze aż tynk odpadł częściowo ale nigdy zadnego urzadzenia nie zniszczyli.
          • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 14:10
            a ja ucze szacunku do człwieka a nie do pieniadza i rzeczy, jesli cos trzeba szanowac to przez wzglad na prace jaka ktos włozyl zeby to kupić i w tym przypadku tablet jest mniej wazny niz ich wspolne oszczedzanie wspólny cel itd
            w furi raczej masz w nosie konsekwencje wiec to ze twoje dziecko nigdy nic nie zniszczyło wartościowego to raczej oznacza ze sie zezloscił tylko a nei wpadl w furie bo gdyby wpadl to uwierz mi ze miałby w nosie czy to ulubiona filizanka cioci Czesi
            • bergamotka77 Re: Furia i wychowawczy problem. 25.01.17, 01:25
              Mylisz sie starszy bywal furiatem jak był młodszy i on tez rzeczy wartosciowych nie niszczył. Rzucił kiedyś pilotem ale nic się nie stało z nim wink Trzaskal drzwiami czy rzucał się na podłogę ale nie niszczył rzeczy zwłaszcza swoich ulubionych. I tak się też objawia szacunek do człowieka bo ktoś na to zapracowalzapracowal albo ktoś podarował z serca a potem idzie do smieci. Nie robię afery gdy coś się przypadkiem zniszczy, zepsuje itd rzeczy nie sa dla mnie ważniejsze niż ludzie, ale nie pozwalam na takie akcje i dzieci to wiedza. Młody jest w ogóle typem spokojnym i pogodnym z natury i też niczego nigdy nie zniszczył a ma prawie 7 lat.
      • princess_yo_yo Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 13:48
        on ma zobaczyc ze przegrana jest czescia zycia i droga do pracy nad soba bo to jest jedyna droga do nawet kawalka sukcesu w zyciu. rozumienie wlasnych emocji i ich wyrazanie tez ale problemem wydaje sie byc mindset a to jak najbardziej mozna wyprostowac tylko samemu trzeba troche nad tym pomyslec i sprawdzic jakie informacje zwrotne dziecko dostaje dzien w dzien i to nie tylko w formie werbalnej.
        • nowi-jka Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 14:03
          pieknie powiedziane NIC
          praca nad sobą, droga do sukcesu, informacje zwrotne blebleble- jak kazanie "nieście ewangelie ludziom" tylko co to oznacza ?
          • princess_yo_yo Re: Furia i wychowawczy problem. 24.01.17, 14:18
            to oznacza ze twoje dziecko wydaje sie definiwac przez kazda swoja porazke i to jest jeden z powodow dla ktorych nie akceptuje porazki jako czesci zyciowego doswiadczenia. na dodatek to co teraz robicie zeby go nauczyc jak pracowac ze swoimi wlasnymi emocjami nie dziala. skad mam wiedziec jakie informacje dostaje od ciebie, ojca i siostry?
            tak, praca nad soba to jest cos co moze przyniesc zmiane, samo nic sie w zyciu nie robi, jest to truizm ale nie wiem czego innego oczekujesz.
    • olikol Re: Furia i wychowawczy problem. 25.01.17, 09:43
      Odciąć oboje dzieci od ekranów/tabletów/komputerów. Zanim całkiem nie sfiksowały z uzależnienia i nadmiaru pobudzaczy. Młodemu zafundować karnet na basen/gokarty/kulki/narty
    • makinetka82 Re: Furia i wychowawczy problem. 26.01.17, 14:25
      Tablet nie jest potrzebny ośmiolatkowi. Tym bardziej jeszcze młodszemu dziecku. Co to w ogółe za pomysł? To raz. Dwa, małemu można kupić coś, tylko dla niego, ale niech to nie bedzie kolejny komputer itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka