amarulla Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 12:51 układam grafik zgodnie z przepisami prawa, czyli na min. 7 dni przed danym miesiącem musi wisieć gotowy. nie zawsze mam czas robić to dzień przed terminem, więc moje dziewczyny wiedzą, że życzenia grafikowe muszą wpisać do 15ego najpoźniej. prosta matematyka wskazuje, że miesiąc przed ślubem to zbyt krótko. i tak, są takie weekendy w roku, że zamienić się nie chce nikt, bo w 7-osobowym zespole do obstawienia soboty potrzebuję 5 osób - jeśli dwie mają zaplanowane wolne, to pozostałe muszą być w pracy ;/ obydwoje z mężem pracujemy w trybie pełnego tygonia pracującego, do umówienia się ze znajomymi, którzy mają taki sam rytm czasami potrzebujemy 2-3 cykli miesięcznych, żeby się zgrać Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 15:49 Ematki wonskie szpecjalistki nie mają pojęcia jak to jest, mieć grafik w pracy. U mnie w 200 osobowej firmie nie dało rady się zamienić jak był weekend. Po prostu nikt nie chciałl i już Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 21:43 Amarulla.. dzieki, ze ci sie chcialo napisac, jak to jest z grafikami. U mnie podobnie..O urlop wnioskujemy w grudniu (na okres styczen-lipiec) i potem raczej nie ma mozliwosci zamiany, bo wszystko pobukowane. Pielegniarki u mnie o urlop wnioskuja na rok do przodu (Irlandia). Sa weekendy, gdzie po prostu nie da sie zamienic. Ludzie jezdza na konferencje, kursy, maja plany rodzinne i tyle. Taka robota Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 16:05 No kurczę, to na obiad komunijny zaprasza się wcześniej, po rezerwacji lokalu... Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 16:57 Kto chce, szuka sposobu. kto nie chce, szuka powodu. Kuzyn ma rację. Ślub jest raz w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 18:35 Ślubu też nie bierze się na 'hurra' i z ulicy, jeżeli pan młody nie był łaskawy poprosić gosci o rezerwację terminu wcześniej, to niech ma pretensje wyłącznie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 18:47 To, czy ślub jest raz w życiu to kwestia dyskusyjna, że tak powiem... Poza tym - co za różnica? kuzynka mogła odmówić z dowolnego powodu, kuzynowi może być przykro, ale strzelanie focha i obraza jest poniżej krytyki, szczególnie, ze zaprasza bardzo późno. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Kuzyn się żeni... 08.02.17, 09:23 acha, to trzeba rzucić wszystko, bo ślub jest raz w życiu/?? nawet pracę?? to, że niektórzy mogą się zamienić albo na tydzien wczesniej wziąć wolne nie oznacza, że każdy tak może...ogarnijcie się... a strzelanie focha, bo któs nie może, bo pracuje jest maga słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Kuzyn się żeni... 08.02.17, 10:10 Ale to ślub kuzyna, a nie kuzynki - ważny dla niego, nie dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 18:33 Kuzynka. Mam męża w identycznej sytuacji, też na początku były fochy, bo JAK TO on nie rzuci wszystkiego, żeby przybyć na proszony obiadek, albo chociaż urlopu nie weźmie (taaa, urlop na kontrakcie...). Temat ucinaliśmy krótko, rodzina (moja) ma powiedziane, że jeżeli komuś zależy na obecności mojego męża, to o spotkaniu musimy wiedzieć dużo wcześniej. Ślub to nie pogrzeb, nie jest organizowany z tygodnia na tydzień, z szacunku dla czasu gości wypadałoby uprzedzić o nim wcześniej, nawet bez papierowego zaproszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicza.a.m Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 18:49 Nie no śmieszne to trochę jest. Co tu chcecie roztrząsać? " Kuzynce jakoś specjalnie na obecności nie zależy" Czy to nie mówi wszystkiego? Śmieszy mnie ( osobę nie chodzącą na śluby) to głupie gadanie bo grafik układa się miesiąc i jeszcze tydzień z hakiem potem trzeba się zamieniać. Datę ślubu ustala się z rok a nawet dwa lata wcześniej. Takie terminy mają domy weselne, restauracje, zespoły muzyczne itp. Czy ta data to jakaś tajemnica? Czy ona ( ta data) tak wyskakuje jak filip z konopi miesiąc przed wraz z zaproszeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
antypomidorowa Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 19:00 No dokładnie. Jedyny ślub jaki można zorganizować "na za miesiąc" to USC + obiad w restauracji, ale to też pewnie nie w każdym USC i nie w każdej restuaracji. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 23:17 No data wyskakuje dopiero wraz z zaproszeniem, co w tym dziwnego - jeśli ktoś wcześniej nie zapraszał ustnie? To, że wiemy o planowanym w rodzinie ślubie i jego dacie wcale nie oznacza, że będziemy nań zaproszeni (nie mówię o rodzonej siostrze/bracie ale o kuzynach). Foch kuzyna jest nie na miejscu - prawem gościa jest odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 21:37 Moze kuzynka moglaby sie zamienic, a moze jednak nie. Roznie bywa. Ale skoro poinformowala, ze no niestety nie moze byc, to nie rozumiem focha kuzyna. Niech sie zajmie reszta gosci i tyle. Focha to mozna strzelic w sytuacji, jaka mi sie przytrafila. Rano w dzien slubu dostalismy SMSa od znajomych meza (z daleka, wiec hotel zarezerwowany i oplacony), ze nie przyjada, bo NIE MAJA Z KIM ZOSTAWIC PSA!!! Gdyby mi miesiac wczesniej po prostu powiedzieli, ze nie dadza rady przyjechac, to gitara.. ale tak to wkurfa dostalam.. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj21 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 22:20 Anagat - chyba mamy tych samych znajomych. Miałam taką samą sytuację Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Kuzyn się żeni... 08.02.17, 00:44 anagat1 napisała: > Moze kuzynka moglaby sie zamienic, a moze jednak nie. Roznie bywa. Ale skoro po > informowala, ze no niestety nie moze byc, to nie rozumiem focha kuzyna. Niech s > ie zajmie reszta gosci i tyle. > > Focha to mozna strzelic w sytuacji, jaka mi sie przytrafila. Rano w dzien slubu > dostalismy SMSa od znajomych meza (z daleka, wiec hotel zarezerwowany i oplaco > ny), ze nie przyjada, bo NIE MAJA Z KIM ZOSTAWIC PSA!!! Gdyby mi miesiac wczesn > iej po prostu powiedzieli, ze nie dadza rady przyjechac, to gitara.. ale tak to > wkurfa dostalam.. No moze to śmieszno straszne, ale moze ktoś w ostatniej chwili im odmówił opieki nad psem. A pies to nie kot ,ze dwa dni posiedzi sam jak mu sie zostawi jedzenia i wody i ze 3 kuwety do dyspozycji. Wyprowadzic trzba ze 2-3 razy to minimum a ze z daleka to pełne 2-3 dni nieobecności. Moj teść z wesela jechał do domu nakarmić zwierzaki, psy i 2-tygodniowe kotki strzykawka z mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 22:05 Kuzynka to dość bliska rodzina. Zapewne termin wesela byl znany nieoficjalnie wczesniej. Oficjalne wreczenie zaproszen to przeciez w bliskiej rodzinie formalność-nie wierze ze nikt nie zna daty. Gdy byly wesela moich kuzynow (wiekszosc latem) tez wiedzialam duuuzo wczesniej -chocby od ich rodzicow. Wesele planuje sie wszak wczesniej. I tez tak rezerwowalam w marcu/kwietniu wakacje/wyjazdy ,żeby nie pokrylo sie to z weselem. A zaproszenia oficjalnie wreczali 1-2 mce wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 23:33 No cóż - pojęcie bliskości w rodzinie jest bardzo względne, kuzyni mogą nie utrzymywać żadnego kontaktu i spotykać od wielkiego dzwonu. Co do formalności w rodzinie - skąd twoja pewność, że zostaniesz zaproszona? ktoś cię może jednak ustnie zaprosił wcześniej? I co ma wspólnego znajomość daty z zaproszeniem? To, że wiem, że córka kuzynki wychodzi za mąż nie daje mi żadnej podstawy do przypuszczeń, że będę zaproszona. Wiem o ślubie ale nie pytam kiedy (szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi na tym etapie), a tym bardziej nie zaprzątam sobie tą datą głowy. Nie ma się czym ekscytować - dopóki ktoś jasno nie powie, że zaprasza. Do głowy by mi nie przyszło planowanie kalendarza pod kątem ślubu kuzyna, który może zaprosi, a może nie zaprosi. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Kuzyn się żeni... 07.02.17, 23:08 O matko... moja przyjaciółka ustalając wesele specjalnie żebym była wybrała weekend poza moim najgoretszym sezonem. Jakby jednak coś się skichalo, zrozumialaby. Swiadkową nie byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Kuzyn się żeni... 08.02.17, 00:20 bo uważa, że kuzyn nie rozumie, że ona nie ma z kim się zamienić i że jeśli to jemu tak bardzo zależało na jej obecności to powinien zapytać ją wcześniej który weekend ma wolny. Tu mega przesadziła miał sie jej pytać o termin wesela i ślubu? Ogłupiała? Bardzo pozno "prosi "na wesele,nich sie cieszy ze odmówiła tylko jedna osoba. Teraz często na pol roku lub rok do przodu zapowiada sie, sie ze planujemy mniej wiecej wtedy i wtedy. A minimum 3 miesiace przed ślubem rozdaje sie zaproszenia. Pogadaj z jednym i drugim.ze ona ma za mało czasu na szukanie zamiany, a jej powiedz ze przeciez nie mógł piłować ślubu dostosowując sie do jej grafiku a raczej terminu wolnych w kościele i sali weselnej. No chyba ze nie chcesz sie wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś