Dodaj do ulubionych

Czy znacie ludzi naduprzejmych?

08.02.17, 14:15
Takich, co to jak zapytasz ich która godzina, to przepraszają, że do tej pory nie dali ci zegarka?
Ja mam jednego takiego kolegę. Lubię go bardzo, ale ta jego przesadna grzeczność i troskliwość o dobro mojej (i nie tylko mojej) osoby, troszkę mnie przyznam drażni. Ostatnio przeszedł już sam siebie, bo kiedy zobaczył, że na korytarzu w firmie jacyś dwaj panowie skuwają posadzkę i nie mają na uszach ochraniaczy, poleciał po nasze laboratoryjne i wciskał im. Gościowie go wyśmiali. I nie, - nie popieram bucowatości, sam staram się być uprzejmy i sympatyczny, ale uważam, że we wszystkim musi być umiar i tzw "złoty środek".
Obserwuj wątek
    • suchawloszkana3 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:29
      Znam smile)
    • alpepe Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:30
      Sama jestem niestety taka.
      • leokadia35 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:36
        Taa, sąsiad jak mnie widzi z 300 m jak idę z wózkiem/ siatami/ dziećmi stoi i czeka na mnie przed klatką żeby mi drzwi potrzymać
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 22:13
          Uoo, jeżu, nie znoszę tego uncertain Zawsze czuję wtedy presję i zamiast iść normalnie, swoim tempem, to zaczynam nerwowo truchtać, żeby szybciej dojść do klatki. W sumie to staję się ofiarą swojej naduprzejmości big_grin
    • srubokretka Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:40
      Znam i nigdy mnie nie draznia. Chyba, ze to falsyfikaty. Co z tego , ze go wysmali. On przynajmniej lepiej sie sam ze soba poczul. Za kilkanascie lat juz im nie bedzie tak do smiechu.
      Zeby tylko takie 'wady' ludzie mieli, to by wiele wad spoleczenstwa przestalo isniec.

      > we wszystkim musi być umiar i tzw "złoty środek"

      taaa taka srajtasma nijaka.
      "kazdy ma jakiegos bzika, kazdy jakies hobby ma..." i niech tak zostanie.

      > troszkę mnie przyznam drażni

      Jest na to rada. Zmniejsz dawkowanie. Zamieszkaj w wielkim miescie, to za nim zatesknisz wink
      • fornitta69 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 16:15
        1000/1000!
    • silenta Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:40
      Znam i mnie bardzo takie ich zachowanie irytuje. Jedna koleżanka przestała się tak zachowywać w stosunku do mnie po wielokrotnym: jak będę potrzebowała pomocy to poproszę.
      • asia-loi Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 21:37
        silenta napisał(a):

        > Znam i mnie bardzo takie ich zachowanie irytuje. Jedna koleżanka przestała się
        > tak zachowywać w stosunku do mnie po wielokrotnym: jak będę potrzebowała pomocy
        > to poproszę.


        Też znam, tylko ci których ja znam, ciągle mówią tak: dziękuję ślicznie, proszę bardzo - a za plecami tyłek obrobią niemiłosiernie, w oczy cud, miód, lukier lukrowany. :<
    • joa66 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:40
      Znam jednego. Taki, który uważa, że grzecznie jest porozmawiać 5 minut na dzien dobry na temat "pogody", bo tak jest ładnie i uprzejmie - robi to nawet wtedy kiedy się BARDZO spieszy i niemal czujesz, że jego głowa biegnie a nogi przebierają w miejscu. Ma się wtedy ochotę kopnąć go lekko w zadek i powiedzieć "leć chłopie, leć"
    • olikol Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:53
      Dawno temu - tłumek ludzi do autobusu nie wiadomo czy wszystkich zabierze. I chłopak stoi przy drzwiach i "uprzejmie" przepuszcza wszystkie panie które stały obok niego, panie z tamtej strony napierają i korzystają. Szkoda tylko, że chłopak nie zauważył, że tym samym zablokował możliwość wejścia tym które nieszczęśliwie stały za nim. Zabić to mało takiego uprzejmiaka.

      • taki-sobie-nick Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 21:31
        Zabić to mało takiego uprzejmiaka.
        >
        A może najpierw otworzyć gębę i wyjaśnić sytuację?
    • daisy Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 14:56
      Znałam, jedna koleżankę. Dla ludzi obdarzonych jako taką empatią i wrażliwością na innych przebywanie z taką osobą to męka.
      • escott Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 15:06
        No właśnie, to jest po prostu potwornie krępujące, te osoby wydają się ciągle przejęte, jakoś zdenerwowane, człowiek czuje ogromny przymus, żeby przyjmować nie zawsze poządane objawy tej uprzejmości (patrz: ochraniacze z wątku założycielskiego), odpowiadać równym zaangażowaniem, dziękować itp.
    • koronka2012 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 21:47
      Może nie aż tak atruistyczną, ale znałam osobę jednolicie, monotonnie uprzejmą, i szczerze mówiąc budziło to moją nieufność.

      Nie potrafiłam uznać go za szczerego - nikt nie jest stale zadowolony, nigdy się nie denerwuje, nic go nie smuci itd. Jeśli ktoś tak mocno skrywa swoje emocje, to taka postawa wydaje się maską, jest sztuczny.
    • kj-78 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 22:17
      Moja tesciowa, w taki sposob, ze sama siebie i swoje potrzeby stawia na ostatnim miejscu. Zawsze sie usunie z drogi, zje co zostalo, zrobi wszystko zeby bron Boze nie przeszkadzac, i bardzo przeprasza jesli nie usunela sie wg niej wystarczajaco szybko. Bardzo meczace! Trzeba sie caly czas pilnowac, zeby myslec o jej potrzebach (np, nie brac niczego z kuchni jak ona tam cos robi, bo natychmiast zakreci kran, wytrze rece i przepraszajaco sie odsunie, zeby czasem nie blokowac najkrotszej drogi do szafki, z ktorej ktos chcial sobie wziac lyzeczke). Trudno sie przebywa obok kogos, kto zawsze mysli tylko o innych w kazdej drobnej sprawie...
    • angeika89 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 23:04
      Ja niestety nie znam takich ludzi.
      Myślę, że po prostu są tacy z natury i w żadnym razie nie chcą nikogo drażnić smile
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 23:08
      Znam, ale widuje ta osobe tylko w okolicznosciach sluzbowych, bo pracujemy razem i jak dla mnie nie jest to szczera uprzejmosc, tylko wlazenie w tylek wyzej postawionym. Smieszne, bo osobnik ma 20 lat doswiadczenia zawodowego i jest specjalista w swojej dziedzinie, a podlizuje sie jak stażysta.
    • jola-kotka Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 08.02.17, 23:11
      Znalam taka laske jedna jak mieszkalam w Wawie,to byla kobieta tragedia przepraszala ze zyje,jej wlazenie w du.. Doprowadzalo mnie do szalu,miala zero honoru,po swoim chlopaku sprzatala kibel u mnie w domu bo na imprezie pijany obrz... A przepraszala za niego z godzine,dobrze ze po moim wyjezdzie relacja sie zerwala nie wiem co teraz z nia i kogo przeprasza
      • fornitta69 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 16:23
        jola-kotka napisał(a):

        > Znalam taka laske jedna jak mieszkalam w Wawie,to byla kobieta tragedia przepra
        > szala ze zyje,jej wlazenie w du.. Doprowadzalo mnie do szalu,miala zero honoru,
        > po swoim chlopaku sprzatala kibel u mnie w domu bo na imprezie pijany obrz... A
        > przepraszala za niego z godzine,dobrze ze po moim wyjezdzie relacja sie zerwal
        > a nie wiem co teraz z nia i kogo przeprasza
        A co,miala tobie zostawic ten obrzygany kibel do posprzatania? I nie przeprosic? To by wtedy "miala honor"? OJP big_grin
      • angeika89 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 23:30
        Wybacz Jolka, ale jakby mój mąż pijany w trupa obrzygał by komuś kibel to też bym posprzątała po nim i przeprosiła gospodarzy, a nie jestem z tych włażących w dupę. Myślę, że to normalna, prawidłowa reakcja.
        Na pewno nie zostawiałbym komuś obrzyganej łazienki etc.
      • rysiowa85 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 11.02.17, 00:37
        to miała ci zostawić taki brudny? (bo pijany by ci nie posprzątał)
        i nie przepraszać?

    • mallard Mała korekta ;) 09.02.17, 12:14
      Po ponownym przemyśleniu tematu, doszłem (nie poprawiać, to specjalnie!) do wniosku, że należało by rozróżnić ludzi naduprzejmych werbalnie, od naduczynnych. I tak wspomniany przeze mnie kolega jest, a właściwie bywa naduczynny, natomiast uprzejmość "werbalną" ma na jak najbardziej właściwym poziomie. Ustalając to rozgraniczenie przypomniałem sobie, że znam też człowieka naduprzejmego werbalnie. To mocno starszy już pan, nasz emerytowany pracownik, który do niedawna czasem do nas zaglądał, a który do mnie, faceta z piątym krzyżykiem na karku, zwracał się per "żuczku" big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Mała korekta ;) 09.02.17, 20:35
        zwra
        > cał się per "żuczku" big_grin

        To jest naduprzejmość werbalna?

        Naduprzejmy werbalnie byłby, gdyby mówił, na przykład "Czy szanowny pan pozwoli na minutkę?"
    • asia_i_p Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 14:48
      Znam. Moja mama była taka, moja ciocia jest. I to ma wbrew pozorom dobre strony - osoby stojące z daną osobą "na równi" może drażnić, ale jest skarbem dla klientów, petentów, pacjentów. Ciotka jest lekarzem, leżałam u niej na porodówce (jest ordynatorem oddziału noworodków), kiedy moja koleżanka z sali pytała, kiedy wyjdą, wszyscy kazali jej czekać do obchodu, ciotka od razu pobiegła po tę latarkę mierzącą bilirubinę (pojęcia nie mam, jak to się nazywa), podała poziom bilirubiny, powiedziała, że jak się nie zmieni, to na następny dzień. Może ze dwie minuty to trwało, ale nikt inny tego nie zrobił, bo jakże tu tak rozpuszczać pacjentkę.

      Tak uprzejmych lekarzy udało mi się spotkać jeszcze tylko w szpitalu klinicznym we Wrocławiu. To jest chyba trochę kwestia pewności siebie - wylewnie uprzejme i troskliwe są osoby bardzo pewne siebie i swojego stanowiska, które nie muszą niczego udowadniać.
      • daisy Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 15:20
        "wylewnie uprzejme i troskliwe są osoby bardzo pewne siebie i swojego stanowiska, które nie muszą niczego udowadniać"

        Asia, to chyba nie jest takie proste. Dziewczyna, którą znałam, na pewno nie była okazem pewności siebie.
        Co do petentów i klientów - racja. Ja ją znałam jako koleżankę i była męcząca, ale pewnie gdyby pracowała w kiosku, całe osiedle by ją kochało. wink
        • aguar Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 15:50
          "wylewnie uprzejme i troskliwe są osoby bardzo pewne siebie i swojego stanowiska, które nie muszą niczego udowadniać"
          Coś w tym jest. To są takie osoby, które się nie boją, że jak raz pomogą, to będą musiały zawsze, ktoś im "wejdzie na głowę", że jak pomogą jednemu, to będą musiały wszystkim itd. Nie, one są pewne siebie. Wiedzą, że jak kiedyś nie będą chciały komuś pomóc, to sobie bez problemu poradzą, a w tej chwili chcą i mogą pomóc/być miłe i to realizują.
          • daisy Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 15:58
            Ale to osoby po prostu uprzejme i uczynne.
            Nie NADuprzejme, a takich mowa. To jest dość specyficzny sposób zachowania, powiedziałabym, że czasami to one wchodzą innym na głowę.
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 16:03
      Znam.
      Powiem szczerze, że mnie tacy ludzie przerażają i trzymam się od nich z dala. Nie ufam im.
    • baltycki Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 16:15
      Doprowadzila do tego, ze balem sie zapytac...
      - Widzialas moje kluczyki? (moze widziala, wie, powie)
      Nie odpowiadala, zrywala sie szukac...
      I tak ze wszystkim,
      przestalem pytac.
    • milva24 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 09.02.17, 16:24
      Znam fałszywie naduprzejmych. Unikam jak mogę.
    • mozambique Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 10.02.17, 10:46
      mam taka koleżanke w pracy która jest NAD-DOBRA , NAD-Życzliwa
      wyglada to tak - cześc ale tu ładnie pachnie, masz tu buleczke kupiłam po drodze, zrobic ci kawy bo robie sobie?, chcesz taki fajny długopis? patrz mam taką fajna bluzkę, kupic ci taką samą ? skąd masz taki łądny wisiorek? oj , chyab sie przeziebilaś może skoczyc do apteki po coś? oj ale tu ładnie pachnie, perfumy ? oj ale tu śmierdzi , z kopiarki ? stojac przy moim biurku odbiera dzwoniący telefon ( mój) żebym ja nie musiałą odrywać sie od pisania, ukłąda mi papiery na biurku ( chociaz wszyscy maja zakaz dotykac czegokolwiek z cudzych spraw) , kiedys przechodząc zaczela mi otwierac okno w celu przewietrzenia ( okno duze i ciezkie) itp To naparwde można choelry dostac, jej zachwoanie jest potwoenri irytujące i po prostu przeszkadza w pracy, wciaz mam warzenie ze to moja matka nad głową stoi .
      Ale przegięła keidybez słowa i bez pytania zmieniła mi "obraz" wiszacy na scianie ( mamy prace studentów z ASP) bo jej zdaniem inny byłby ładniejszy. Zrobiłam awanture, było trzaskanie drzwiami. Obraziła sie . NIe na długo ...
      • taki-sobie-nick Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 10.02.17, 22:03
        wciaz mam warzenie

        Wrażenie.

        Moim zdaniem baba nie jest naduprzejma, to taka forma kontroli i zarządzania.
      • otto_1 Re: Czy znacie ludzi naduprzejmych? 11.02.17, 00:09
        Może pozwól, żeby chociaż pisownię Ci sprawdzała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka