Dodaj do ulubionych

200 lat temu

12.02.17, 21:42
Wyobrażacie sobie urodzić się wtedy? Kim byśmy były i co byśmy robiły?
Brrr. Sto lat temu. 50. "kiedyś było lepiej"?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 21:51
      200 - byłabym szlachcianką pod pruskim zaborem i troszczyłabym się o majątek,jeśli chodzi o jedną odnogę mojej rodziny. Co do innych, nie mam pojęcia.

      100 - hm, właśnie trwałaby I wojna światowa.

      50 - 1967, PRL. Cholera wie, co bym robiła.

      Jeszcze pytanie, jak wtedy postrzegałabym swoje problemy psychiczne, no chyba że bym ich nie miała. Trudno powiedzieć.

      • grrrrw Re: 200 lat temu 13.02.17, 19:33
        To byłybysmy pewnie sasiadkami w tym poznanskim... smile
        ( o ile chodzi o ojcowska odnoge rodziny)

        Po matce mieszkalabym w okolicach Ciechanowa.
    • psycholka2.0 Re: 200 lat temu 12.02.17, 21:54
      Nie wiem, bez fb? Nie przetrwałabym tongue_out
      • simply_z Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:07
        i co z Gienkiem..
        • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:09
          simply_z napisała:

          > i co z Gienkiem..

          Z kim?
        • muchy_w_nosie Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:46
          wink
    • szarsz Re: 200 lat temu 12.02.17, 21:58
      > 50

      Wiele ematek urodziło się 50 i więcej lat temu smile
    • anika772 Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:04
      Nigdy nie było lepiej niż teraz.
      • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:05
        anika772 napisała:

        > Nigdy nie było lepiej niż teraz.

        Czy zatem za dwadzieścia lat będzie lepiej niż jest obecnie?
        • simply_z Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:08
          noo zależy gdzie nie było..z chęcią pozylabym sobie w latach 70-tych albo 80-tych w Stanach albo gdzies na zachodzie Europy, bez tego całego technologicznego szajsutongue_out
        • anika772 Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:11
          Miejmy nadzieję, że co najmniej tak dobrze. Chociaż wątpię.
          I oczywiście mówię o TU i teraz, nie o Zimbabwe.
          • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:20
            anika772 napisała:

            > Miejmy nadzieję, że co najmniej tak dobrze.

            Eeee, nie łapiesz. Zimbabwe nie ma nic do rzeczy.

            Prościej: w 2017 twierdzisz, że nigdy nie było lepiej niż teraz.

            Za 20 lat, w 2037, też będzie "teraz", wobec czego również powinnaś wówczas twierdzić, iż nigdy nie było lepiej niż teraz .

            A skoro w 2037 stwierdzisz, że nigdy nie było lepiej niż w 2037, ergo teraz jest gorzej niż w 2037. tongue_out
            • misoune Re: 200 lat temu 13.02.17, 09:00
              Taki sobie nick. Ale pitolisz.
      • maadzik3 Re: 200 lat temu 13.02.17, 08:38
        zależy gdzie. W latach 60-ych Afganistan był dość normalnym państwem. Kobiety pracowały, również naukowo, nie chodziły w szmatach na głowie (przynajmniej znaczna część), działały ośrodki narciarskie, budowano drogi, ludzie z Polski jeździli tam czasem na wakacje w góry (znam parę osób które łaziły tam po górach w latach 70-ych). Teraz....
        Iran z czasów szacha. W sumie fajne państwo, otwarte, ciekawe
        W wielu krajach afrykańskich w latach 60-ych i 70-ych sytuacja była lepsza niż obecnie. Jeszcze nie nadeszły największe wojny, gospodarka się zaczęła rozwijać, jeszcze nie było HIV, zakładano wtedy w WHO że do 1980 r. nie będzie malarii
    • lauren6 Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:14
      Pewnie umarłabym przy porodzie, o ile nie wcześniej na jakąś chorobę.
    • solejrolia Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:21
      No trochę sobie to wyobrażam.

      200lat temu byłabym chłopką jakąś, babą utytą, jeśli bym w tym samym miejscu mieszkała co dziś, to byłabym pochodzenia niemieckiego, chałupka całkiem fajna z cegły czerwonej, gospodarstwo całkiem fajne i niemałe.

      50lat temu nie wiem, rolniczką. ale patrząc kim byli poprzedni mieszkańcy, to byłabym przesiedleńcem. Dostałam wielkie gospodarstwo, które bym ...razem z mężem i synami przepiła uncertain
      (gospodarstwo podzielono najpierw na małe działki, i tak były sprzedawane, i z tych sprzedaży ci ludzie żyli. i mieli za co chlać. jako ostatni kawałek sprzedali ten kawałek,na którym stał dom, tak, ten poniemiecki, i reszta zabudowań, i kupili go moi rodzice- w tym domu się wychowałam. Jako dziecko czasem tych ludzi widywałam, ale dość szybko jedno po drugim zawijali się z tego świata, z powodu alkoholizmu, oczywiście.)
    • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:43
      wątas padł

      stawiam, że forumowiczkom wyobraźni, że się wyrażę archaicznie, nie stało tongue_out
    • taki-sobie-nick Forum wyglądałoby tak 12.02.17, 22:54
      https://www.opera.bydgoszcz.pl/redir,get_file_wydarzenia,o,1174,plik.jpg
      • taki-sobie-nick Re: Forum wyglądałoby tak 12.02.17, 22:55
        albo tak

        https://www.poznan.pl/mim/upload/teatry/1300179811972straszny%20d1.bmp
        • taki-sobie-nick Trzecia wersja forum 12.02.17, 23:01
          https://r-scale-20.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/76cf99d3614e23eabab16fb27e944bf9/196ed5c4-b58a-11e2-99c1-0025b511226e.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=970&srch=546&dstw=970&dsth=546&quality=80
      • magic.marker Re: Raczej tak 13.02.17, 20:22
        https://cdn-origin.akc.org/woofipedia/images/uploads/WEB010-white-blousesE.jpg
        • milva24 Re: Raczej tak 13.02.17, 23:30
          big_grin
    • muchy_w_nosie Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:54
      Zapewne jak większoć kobiet, rodziłabym dzieci aż do śmierci i harowała w polu.
      Teraz jest trochę lepiej ale nadal harujemy i jeszcze się cieszymy że możemy - smuteczek - a po pracy dawaj w fartuch i do garów i pieluch. Tylko co nieliczne nie posiadające dzieci mogą w spokoju usiąść i napawać się ciszą. Cała reszta mówi a,wyobrażasz sobie jakby ich - w domyśle twoich dzieci - nie było, oczywiście, że nie, bo tu są, psa też bym nie oddała ;P
      Także ja wolałabym poczekać jeszcze ze setkę niż myśleć jaki to dobrobyt teraz mamy, bo czy 200 czy teraz to kierat.
    • iwoniaw Nie, nie chciałabym 12.02.17, 22:57
      No, jeszcze z 50 lat temu to ostatecznie, koniec końców to nie taka prehistoria?
      Ale 100? I wojna światowa, hiszpanka szaleje, populacja Europy zdziesiątkowana... 200? Wojny napoleońskie, populacja Europy zdziesiątkowana...
      Antybiotyków brak, szczepionek też... Ciekawe, czy bym choć porody przeżyła, a jeśli tak, to ile dzieci bym pochowała zanim ukończyłyby 4 lata?

      Jednak zdecydowanie wierzę w postęp i polepszanie się warunków do życia z czasem, mimo wszystko.
      • rorzrzutny Re: Nie, nie chciałabym 12.02.17, 23:30
        iwoniaw napisała:

        > ...
        > Ale 100? I wojna światowa, hiszpanka szaleje, populacja Europy zdziesiątkowana.
        > ...

        Nieśmiało dodam, że w Piotrogrodzie za 10 dni (pomijając zmianę kalendarza i trzymając się tylko dat) zacznie się rewolucja lutowa.
        Ale oczywiście dopiero za "większe pół" roku prawdziwe gó... wpadnie w wentylator. uncertain
    • kochamruskieileniwe Re: 200 lat temu 12.02.17, 22:58
      205 lat temu urodził się mój pradziadek. Zaden pra, pra. Ojciec mojego dziadka.
      Od kiedy to odkryłam - jakoś te dwieście lat nie wydaje mi się tak dawno big_grin
      • taki-sobie-nick Re: 200 lat temu 12.02.17, 23:02
        kochamruskieileniwe napisała:

        > 205 lat temu urodził się mój pradziadek. Zaden pra, pra. Ojciec mojego dziadka.
        > Od kiedy to odkryłam - jakoś te dwieście lat nie wydaje mi się tak dawno big_grin

        Co wyście tacy starzy? Mój tylko 134 lata temu.
        • grrrrw Re: 200 lat temu 13.02.17, 21:07
          Jeden i drugi mój pradziadek ze strony ojca urodzili sie w 1857 r.
          • arwena_11 Re: 200 lat temu 13.02.17, 22:51
            Mój jeden pradziadek 1859, drugi 1875.
      • iwoniaw Re: 200 lat temu 12.02.17, 23:02
        Mnie się to nie wydaje "strasznie dawno", tylko po prostu uważam, że w czasach nowożytnych w Europie zawsze ludziom żyło się gorzej niż teraz, statystycznie rzecz biorąc.
        • kochamruskieileniwe Re: 200 lat temu 12.02.17, 23:11
          Ja tam staro się nie czuję. Kobiety u mnie w rodzine młode są. To panowie późno zenili się i płodzili potomstwo smile
      • szarsz Re: 200 lat temu 13.02.17, 14:09
        Wow. Czyli Twoi przodkowie rozmnazali się po pięćdziesiątce czy nawet sześćdziesiątce?
        • 1matka-polka Re: 200 lat temu 13.02.17, 14:39
          No właśnie też tak sobie liczę i mi wychodzi, że dziadek miał 70 lat jak spłodził ojca kochamruskieleniwe. A jej ojciec też z 70, przy czym ona sama ma już ponad 65 big_grin
          • szarsz Re: 200 lat temu 13.02.17, 15:43
            Zgubiłaś jedno pokolenie smile
            • 1matka-polka Re: 200 lat temu 13.02.17, 16:43
              No tak, ups, wychodzi, że wszyscy musieli mieć w momencie spłodzenia po około 50 lat, a kochamruskieleniwe ma teraz 55. To możliwe...
              • kochamruskieileniwe Re: 200 lat temu 13.02.17, 19:30
                Nie mam jeszcze 55 lat suspicious
                Jestem młodsza!big_grin

                Pradziadek miał ostatniego syna (mojego dziadka) po 60-tce,
                Dziadek miał ostatniego syna po 50-tce.
                Moj ojciec, gdy się urodziłam - był po 40-stce.
                Jak widać, co pokolenie odnotować można postęp.

                Przodkowie nie poprzestawali na jednej zonie. I zazwyczaj ta druga była dużo młodsza. Tak więc - w mojej rodzinie, jezeli chodzi o pokolenia - jest pomieszanie z poplątaniem. Jestem już cioteczną babcią, a moje najstarsze cioteczne wnuki sa w okolicach 30-stki suspicious
                Do tego dochodzi jeszcze fakt, że gdy dziadek drugi raz się żenił - jego syn z pierwszego małżenstwa na ślubie ojca poznał swoją przyszłą żonę z bardzo bliskiej rodziny drugiej żony ojca...
                Z ich dziećmi spokrewniona jestem obustronnie, hi, hi, hi.

                • arwena_11 Re: 200 lat temu 13.02.17, 22:53
                  Mój pradziadek miał 60 lat jak urodziła się moja babcia.
            • kochamruskieileniwe Re: 200 lat temu 13.02.17, 19:31
              moi przodkowie się o to postarali....
    • milva24 Re: 200 lat temu 12.02.17, 23:07
      200 lat temu albo zmarłabym przy porodzie albo robiłabym za chłopkę pańszczyźnianą. W tym wieku w którym jestem pewnie byłabym już babcią (a niektóre teraz się dopiero do pierwszej ciąży przemierzają). Sto lat temu albo byłabym chłopką albo dzieckiem nieźle prosperujących rzemieślników (przynajmniej do śmierci ojca). Gdybym urodziła się pięćdziesiąt lat temu pewnie byłabym nauczycielką (przymiarki były i aktualnie ale nie dostałam pracy w zawodzie po studiach i zmieniłam branżę). Nie wiem czy teraz jest najlepiej, zależy do jakich czasów i do osoby o jakiej pozycji porównujemy. Teraz postęp technologiczny coraz bardziej przyspiesza i biorąc pod uwagę intensywne prace nad AI i stopień zanieczyszczenia środowiska może się okazać, że przyszłość wcale nie będzie świetlana.
    • hallbera.jarlakappi Re: 200 lat temu 12.02.17, 23:16
      wolalabym tak z 1200
      moze i umarłabym mlodo, ale co bym się w lesie w swieto kupaly naru**la to moje big_grin
    • rysiowa85 Re: 200 lat temu 13.02.17, 00:10
      1800 rok - pewnie żoną szewca, jakąś praczką, albo służącą u Państwa. Co najmniej 3-4 dzieci.
      1900 rok- nadal tak samo
      1950 rok - sklepową, żona sklepowego z dwójka dzieci ("kontrola urodzeń" już była, domyślam się w jaki sposób) Chodziłabym w spódnicach, bo ponoć tylko w tym wypadało

      lepiej? komu?
    • capa_negra Re: 200 lat temu 13.02.17, 00:41
      300 lat temu byłabym Jaśnie panią, a potem różnie zależy jak potoczyły by się losy i która gałąź rodziny byłaby moją. Oczywiście sytuacja mogłaby się zmienić przez małżeństwo/twa
      Moja teściowa zawsze mawiała, że szanująca się rodzina ma wśród przodków nie więcej jak 3 narodowości, a ja jej odpowiadałam, że w taki razie jestem kundlem europy.
      To że moim ojczystym językiem jest polski to w sumie przypadek.
    • liisa.valo Re: 200 lat temu 13.02.17, 01:19
      200 lat to abstrakcja. Jednak gdy oglądam ekranizacje panny Marple to ja się tam widzę smile Angielska wieś, żona przy mężu, ogród, pastorowa i wiejskie festyny. Kapelusze - ładnie mi, a noszę tylko na śluby i pogrzeby. Dzentelmeni i praktycznie otwierane drzwi od automobili.
    • magic.marker Re: 200 lat temu 13.02.17, 01:28
      Cóż, ani 200 ani 100 lat temu moi rodzice by się nie pobrali. Mezalians bowiem moja matka popełniła.
      Ja ze swoim paskudnym charakterem miałabym wieki temu przekichane bardziej niż obecnie.
      Przypuszczam, że bym się zmyła do Kenii wink
      Albo niczym prababcia zmieniała mężów jak rękawiczki i dodatkowo romasowała z przystojnym sąsiadem z majątku obok.
      PS. No i bez suszarki co to było za życie suspicious
    • eliszka25 Re: 200 lat temu 13.02.17, 08:09
      200 lat temu, bym sie pewnie nie urodzila, bo moi rodzice by sie nie spotkali. rodzina mojej mamy zyla wtedy na bialorusi, a mojego ojca na zachodnich kresach polski. dopiero po II wojnie swiatowej ich rodziny spotkaly sie na pomorzu.

      100 lat temu, to ja bym pewnie nie przezyla. jako male dziecko bylam mocno chorowita i skonczylo sie bardzo dlugim pobytem w szpitalu w wieku 2 lat. na tyle dlugim, ze po powrocie do domu musialam na nowo nauczyc sie chodzic (wtedy dzieci byly w szpitalu caly czas zamkniete w lozeczkach). 100 lat temu pewnie po prostu bym sobie umarla, jak janko muzykant.

      gdybym urodzila sie 50 lat temu, to moj mlodszy syn najprawdopodobniej podzielilby los mojego starszego brata, ktory zmarl jako niemowle, bo wtedy jego wady nikt nie wykryl (nie bylo usg na zawolanie itd).

      reasumujac, ciesze sie, ze zyje teraz i tu, gdzie zyje.
      • grrrrw Re: 200 lat temu 13.02.17, 21:13
        Janko Muzykant umarł na skutek pobicia .
    • heca7 Re: 200 lat temu 13.02.17, 08:19
      Nie mam co rozkminiać wink Byłabym chłopką pańszczyźnianą na Mazowszu big_grin O ile przeżyłabym dzieciństwo. 100 lat temu mieszkałabym na prawym brzegu Warszawy a 50 lat temu podobnie tylko w innym miejscu.
    • kanga_roo Re: 200 lat temu 13.02.17, 08:52
      200 lat temu i 100 lat temu już bym nie żyła: umarłabym w młodości na zapalenie płuc. 50 lat temu były już antybiotyki, więc pewnie bym przeżyła, i generalnie żyła podobnie, jak teraz.
    • truscaveczka Re: 200 lat temu 13.02.17, 09:07
      200 lat temu zmarłabym przy porodzie córki tongue_out
    • default Re: 200 lat temu 13.02.17, 09:23
      1817 - byłabym córką mieszanego małżeństwa, trudniącego się rzemiosłem : polskiej mieszczanki i francuskiego żołnierza armii napoleońskiej, mieszkającą w Kaliszu. Sięgając strony ojca : córką średnio zamożnych chłopów mazowieckich, wśród których ciągle pielęgnowana jest pamięć o szlacheckim pochodzeniu i posiadanym herbie. Niby fakt, ale taki herb to wszyscy mieli (Lubicz).
      1917 - średnio zamożna mieszczanka z Kalisza lub okolic Częstochowy, z rodziny trudniącej się handlem, uczęszczałabym na pensję dla panien, później poznała obiecującego młodzieńca ze swojej sfery, ale znacznie bogatszego, który woziłby mnie na wakacje do Nicei smile (snuję na podstawie zdjęć mojej ciotecznej babki) - lub : rolniczka z Mazowsza.
      1967 - mam 3 lata, właśnie zaczęłam chodzić do przedszkola, ale nieustannie choruję i bywam często w szpitalu. Mama pracuje w PAP, a ojciec w państwowym przedsiębiorstwie budowalnym, jako kierownik różnych budów rozsianych wokół Warszawy. Zarabiają niewiele, ale i tak są zadowoleni, bo mama dostała mieszkanie służbowe na Marymoncie: kawalerka z łazienką i wnęką kuchenną, całe 25 m2 smile
      • jan.kran Re: 200 lat temu 13.02.17, 11:47
        Moja babcia używała tary do prania w strumieniu ponad sto lat temu i chodziła boso i w zapasce , buty tylko do kościoła , pewnie prababcia też. Po mieczu i kądzieli pochodzę z biednego kieleckiego chłopstwa tak że bym nie miała za wesoló gdybym się cofnęła w czasie.Mam wprawdzie praprababkę rosyjską szlachciankę która mój prapra zapoznał w Rosji w czasie służby wojskowej ale popełniła mezalians bo jej utytułowany ojciec przegrał majątek w karty.
        50 lat temu byłam w drugiej klasie szkoły podstawowej, dzieciństwo wspominam supersmile
        • aqua48 Re: 200 lat temu 13.02.17, 12:27
          200, i 100 lat temu nie przeżyłabym chorób z dzieciństwa. Takich zwykłych, "dziecięcych" ale wówczas śmiertelnych - odra, koklusz, świnka, a nawet gdyby, to nie przeżyłabym powikłań po nich tak jak rodzeństwo mojej Mamy (czwórka zmarłych dzieci) oraz jeszcze koleżanka z mojej klasy. Urodziłam się ponad 50 lat temu. Zima stulecia i zwały śniegu wyższe niż ja sama na ulicach. Super! Fatalna opieka stomatologiczna, luksus to telewizor czarno-biały i pralka z wyżymaczką, ale brak telefonu. Więzi rodzinne i towarzyskie dużo lepsze i ściślejsze. Brydże w domu i u znajomych. Brak szynki, żarówek, waty, papieru toaletowego. Brak wody w kranie. Szpileczki mojej Mamy. Z komisu. Kup dziecko 5 dag kawy Marago i paczkę papierosów w sklepie. Groza roku 1968. Czołgi. Mamlający, obrzydliwy Gomułka. Angina za anginą. Ekran z bratkiem z misiem Yogi. Prześwietlane jajka i cukierki z w żółtym okrągłym pudełeczku z dziurką, później określane jako kultowe. Pierwsza guma do żucia. Co się z tym robi? Jak to żuje? Ohyda! Drewniane żaluzjowe piórniki - szał. Moje spodnie z czarnego sztruksu w kwiatki z paczki - i komentarz koleżanki: dziewczynki nie ubierają się tak jak panie..
    • kaz_nodzieja Re: 200 lat temu 13.02.17, 12:29
      Po co sobie wyobrażać? Jechać teraz (!) do Afganistanu - mniej więcej tak by wyglądało, nasze - kobiet życie.
    • mozambique Re: 200 lat temu 13.02.17, 14:09
      byłabym żoną pruskiego hrabiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka