14.02.17, 22:06
Dobra,czytałam kilka wątków,ale chyba niepotrzebnie...leżę w szpitalu,po niezłych jazda -od piątku do poniedziałku permanentny ból, nic jeść ani co gorsza pić nie mogłam.w piątek byłam na skórze,porobiło wyniki,ale wypuścili bo nie ma zagrożenia życia,a okazało się że utkwil kamień w przewodzie i w poniedziałek wyniki poszybowaly w górę i już nie chcieli mnie wypuścić mamroczac coś o zapaleniu trzustki. Ja paradoksalnie czułam się już dobrze- chyba po enter królowie rozkurczowej kamień zszedł do dwunastnicy... Dzisiaj już zjadłam jakąś szpitalna zupke i kolacje i trochę mnie podniosło po kolacji,ale przeszlo-nie tak jak wcześniej przy tym kamieniu w przewodzie. Bilirubina też chyba spadła bo mocz już normalnego koloru..A jutro mam ecpw i nie wiem czy to potrzebne -może wystarczy wywalić ten worek kamieni i byłoby dobrze...A te powikłania po ecpw też mnie nie zachwycają... Tym bardziej że nadal karmie i w domu jest jeszcze chora już drugi tydzień 4latka,po dwóch antybiotykami bez poprawy...nosz, kumulacja.
Powiedzcie,że będzie dobrze,bez powikłań,podzielcie się swoją historią. Wsparcie potrzebneuncertain
Obserwuj wątek
    • dorek3 Re: ECPW 14.02.17, 23:27
      Spieszę wesprzeć. Miałam ECPW dwukrotnie. Raz kamień się cofnął i za miesiąc była powtórka. I wtedy go wyciągnęli. Za pierwszym razem trzustka nawet nie zareagowała, za drugim została lekko podrażnienia, ale wyszło to tylko w badaniach. Był stan zapalny więc 10 dni na dwóch antybiotykach. I niestety 10 dni w szpitalu. Dieta watrobowa przez jakiś miesiąc. Dostałam skierowanie na usunięcie woreczka, ale nie zrobiłam tego. Robiłam rezonans dróg żółciowych i wielokrotnie usg i nigdy najmniejszy kamień nie wyszedł. Chirurdzy chcieli ciąć, gastrolodzy nie więc woreczek się ostał.
      • dorek3 Re: ECPW 14.02.17, 23:34
        Od trzech lat spokój. Łykałam Proursan. Jeśli wychodzą Ci kamienie to usuwaj woreczek. ECPW ma sens tylko jeśli jest kamień, nie używa się już jako zabiegu diagnostycznego, ale jak jest to nie kombinuj, bo grozi faktycznie zapalenie trzustki. Sam zabieg w znieczuleniu ogólnym. Za pierwszym razem mocno wymiotowałam bo wypłkukano błoto żółciowe, za drugim razem luzik.
        Będzie dobrze!
    • rulsanka Re: ECPW 14.02.17, 23:41
      Nie miałam podobnych doświadczeń, ale trzymam kciuki bardzo mocno smile
    • yaga7 Re: ECPW 15.02.17, 07:39
      Miałam, nie w znieczuleniu ogólnym, tylko takim ogłupiającym, miało nie boleć, bolało, był to dla mnie niestety mega nieprzyjemny zabieg. Ale mam niski próg bólu, mnie wszystko boli wink
      Natomiast nie miałam żadnych powikłań, ani po tym, ani cholecystektomii.
      Aczkolwiek z drugiej strony wydaje mi się, że po tej rurze do ECPW zwiększył mi się refluks, no ale tego to nie mam jak udowodnić.
    • nisar Re: ECPW 15.02.17, 07:49
      Miałam dwukrotnie - za pierwszym razem wyciągali mi kamień z przewodów żółciowych i zakładali protezę bo kamyczki w woreczku były drobne i była spora szansa na powtórkę z następnym kamieniem. Zabieg był dla mnie mega trudny i bolesny ale to dlatego, że pan doktor miał już koniec dyżuru i chciał jak najszybciej do domu, więc nie poczekał aż znieczulenie zadziała tylko zaczął. Przy normalnej procedurze podobno nie boli. Protezę wyjmowano mi więc w płytkiej narkozie, w Warszawie na Brzeskiej. Zaparłam się, że drugi raz nie dam sobie tego zrobić na żywca. Dwa miesiące po usunięciu kamienia usunięto mi woreczek laparoskopowo, to przeżyłam bez problemów. Powikłań jako takich nie miałam po żadnym z tych trzech zabiegów. Została mi tylko trauma po pierwszym i teraz nawet gastroskopię robię w uśpieniu. Odwagi, będzie dobrze.
      A, w czasie tej całej historii też karmiłam, karmienie utrzymałam, tylko odzwyczaiłam syna od karmień nocnych po laparoskopii - nie mogłam go podnosić, a nie było sensu budzić męża tylko na odłożenie dziecka do łóżeczka (miał już ponad rok).
      Trzymaj się, to w sumie nic strasznego, jak się ma normalnych lekarzy smile
      • blablanie Re: ECPW 15.02.17, 08:34
        Dziękuję, jesteście niezawodne jeśli chodzi o wsparcie... Wolałabym mieć zabieg nie w nurkowie tylko z głupim jasiek,bo chciałabym za tym jednym pobytem w szpitalu zrobić wszystko, łącznie z woreczkiem... A dwóch narkoz pod rząd pewnie nie zrobią. Był właśnie obchod i chyba nie zrobią tego woreczka tym razem... To w sumie bez sensu bo tam jest mnóstwo małych kamieni i za chwilę znowu któryś wyleci...
        • dorek3 Re: ECPW 15.02.17, 09:23
          Jestem zaskoczona że w ogóle komuś robiono to na żywca. Ja za każdym razem spałam jak niemowlę. U mnie była mowa, że woreczek będzie usuwany na spokojnie , bez żadnych cholestaz, stanów zapalnych etc. Tak jest lepiej i bezpieczniej. Skoro masz mnóstwo kamieni to czeka Cię dieta wątrobowa do czasu drugiej operacji. Świetnie robi na figurę smile
          • blablanie Re: ECPW 15.02.17, 20:42
            Problem jest w tym że dieta ta u mnie nie skutkuje... Nic nie mogłam w ostatnim tygodniu zjeść ani się napić. Teraz mogę pić ale jeść nie,bo od razu atak bólu.
            A tak w ogóle to jestem po i potwornie boli mnie gardło. Najgorzej było godzinę po,bo miałam mdłości a nie miałam czym...później zaczął mnie boleć brzuch,a teraz już ok ale po zjedzeniu sucharkow na kolacje znowu bolało -6godzin po zabiegu. Jutro podejmą decyzję co ze mną zrobić, mam jednak nadzieję że wynajem tego gada w pi.....du (sorry za wyrażenie ale już mam dość)
            Dziękuję za wsparcie, proszę jeszcze o trzymanie kciukow by wszystko dobrze się skończyło
            • blablanie Re: ECPW 16.02.17, 09:55
              Idę na wycięcie tego gada. Trzymajcie kciuki za brak komplikacji. 2narkozy pod rząd, wow
              • dorek3 Re: ECPW 16.02.17, 12:19
                Trzymam, daj znać po.
                • blablanie Re: ECPW 17.02.17, 11:24
                  Jezu, myślałam,że umrę... Ale dziś już ok. A nawet bardziej - wychodzę do domu. Trochę boli,ale do wytrzymania ale przynajmniej mam to już za sobą. Dzięki za kciuki i generalnie polecam,myślę,że bez woreczka da się żyć,a przynajmniej nie grozi mi kamica przewodowa...
                  Dziękuję wszystkim za wsparcie, bałam się jak diabli i mi pomoglyscie. Forum nigdy cie nie zdradzi wink
        • yaga7 Re: ECPW 15.02.17, 10:33
          No ja właśnie w czasie jednego pobytu miałam laparoskopowo woreczek i ECPW. Może dlatego to ECPW nie było pod narkozą ogólną.
    • martiszon83 Re: ECPW 07.04.17, 00:50
      Witajcie,

      Widze ze jest tutaj kilka z Was, doswiadczonych Ercp. Ja jestem po jednym, zalozyli mi proteze w trzustce. Teraz czeka mnie jej wyjecie. Czy orientujecie sie czy podczas wyjmowania protez rowniez uzywa sie kontrastu? Podobno to on wlasnie podraznia trzustke najbardziej i chcialabym kontrastu drugi raz uniknac. A wyciaganie protez dlugo trwa? Tak samo bolesne jak zakladanie? Mam traume po pierwszym zabiegu, dlatego bede wdzieczna za podzielenie sie doswiadczeniami.
      • julita165 Re: ECPW 09.04.17, 20:58
        Proteza to do przewodo w żółciowych. I w narkozie więc nic nie boli ! Ja pierwszy raz wylądowała w szpitalu w grudniu 2015 z diagnozą kamica pęcherzyka żółciowego bez zapalenia pęcherzyka i zapalenie dróg żółciowych. Zrobili mi ECPW ( inaczej ERCP ) w drogach żółciowych nie było kamieni tylko błoto zolciowe. Nie wiem po co ale założyli mi protezę, wypisali i kazali zgłosić się w marcu na usunięcie protezy. W między czasie miałam usunąć pęcherzyk ale dla mnie to było za szybko , zresztą w wybranym szpitalu i tak pół roku czeka się na planów zabieg. No i w marcu poszłam usunąć protezę, kolejne ECPW i tu zonk...dwa kamienie dostały się do przewodo w i nie dało się ich usunąć. Założyli nową protezę kazali brać coś na zmiekczenie tych kamieni i w sierpniu kolejna próba. Usunęli jeden ale drugi tylko się poruszył. Następna proteza. I w listopadzie po raz kolejny dostałam zapalenia dróg żółciowych. Tym razem udało się usunąć kamień, wyjeli protezę i w końcu mam wolną drogę do usunięcia woreczka ( bo z kamieniem w przewodzie odpada metodą laparoskopowa ). Ten zabieg ECPWI to dla mnie był Pikuś, nic nie boli, zero negatywnych konsekwencji narkozy, żadnych problemów z trzustke też nie miałam.
    • martiszon83 Re: ECPW 07.04.17, 19:51
      Up! Naprawde od lutego, nikt tu już nie zagląda i nie może pomóc? sad
      • blablanie Re: ECPW 09.04.17, 20:39
        U mnie skończyło się bez protez, więc nie pomogę za wiele, choć po samym zabiegu było mi bardzo niedobrze, to faktycznie może być wina kontrastu... U mnie nic nie było bolesne, bo byłam w płytkiej narkozie i nic kompletnie nie czułam, za to po wybudzeniu myślałam, że mnie przenicuje na wylot takie miałam mdłości...
        powodzenia! trzeba to zrobić, więc nie masz wyboru, ale może tym razem będzie narkoza?
        • dorek3 Re: ECPW 10.04.17, 06:55
          Podobno mdłości po zabiegu związane są z wyplukiwaniem błota żółciowego. Ja miałam dwa ecpw w odstępie miesiąca, ale oba bez protezy. Po pierwszym było fatalnie, po drugim totalnie lajtowo.
          Obydwa w narkozie więc o bólu nie ma mowy.
    • raptor27 Re: ECPW 16.03.18, 10:54
      Hey. Wie ktoś może gdzie można wykonać badanie ECPW prywatnie w Warszawie smile?
      • miska_123 Re: ECPW 21.06.18, 13:36
        myślę ,że na Brzeskiej dlatego apeluję jeśli opisujecie swoje przejscia i dobre i złe piszcie gdzie w jakim szpitalu teraz szukam lekarza ,który dobrze robi ECPW ,czyli skutecznie ibez powikłań i tutaj nie moge znależć tylko opisy samopoczucia to też ważne alenajwazniejszy jest lekarz operujący. Może ktoś ,coś..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka