suchawloszkana3 07.03.17, 12:29 W koncu po roku bez ruchu, zrobilam callanetics. Czuje ze zyje. Jutro pewnie umre na zakwasy, jak zwykle po Mariolce, ale w koncu sie porozciagalam i plecy jakby przestaly pi.. gać. Wiosna idzie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
suchawloszkana3 Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 12:30 A i taka bylam zastała, ze nie moglam dorknac recami podlogi przy wyprostowanych kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 12:33 dawaj link do cwiczen bom tez zastana Odpowiedz Link Zgłoś
suchawloszkana3 Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 12:42 Ja z plytką cwiczę. Ale jak wpiszesz callanetics to pelno tego. Kobity narzekaja ze nudne i statyczne, ale ja przy moim hashi unikam areobow, a i jakos tak wyciszyc sie lubie. Tu mam i endorfiny i wycisk i spokojne wyciszenie. Wracam do Mariolki od 13 roku zycia Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 13:26 rękami to można dotkną, ale dorknac to tylko recami Odpowiedz Link Zgłoś
suchawloszkana3 Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 14:36 Nie znasz sie. Recami się mowi Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 20:02 Callanetics! Ale jest problem z instruktażem (szukałam nie dalej, jak wczoraj) - jest orginał w wykonaniu pani Callan oraz drugi, chyba z początku lat 90 (panie w majtach naciągnięcych na legginsy i tapirem na głowie). I cośtam po rosyjsku. Jakoś nie mogłam się przekonać.... Jaką masz płytkę? Widziałam demo "30days callanetics challenge", po angielsku, ale wyglądało nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
suchawloszkana3 Re: Ale sie zastalam 07.03.17, 20:28 Tą drugą z paniami w obcislych lajkrowych wdziankach. Znam na pamiec, ale lubie muzyczke i to, ze licza za mnie. Płytę w necie kupiłam. Niby oryginalna. Jakosc vhs ale ma to urok. Odpowiedz Link Zgłoś