Dodaj do ulubionych

Pośba do lingwistek

17.03.17, 11:13
Dziewczyny, mam problem z przetłumaczeniem poniższego tekstu , to specyficzny medyczno - kosmetyczny dokument pomożecie?
I have completed my pre-treatment medical history form and have informed my DMK skin technician of any pre-existing skin or other medical
conditions or treatments or medicines.
Although Amarco Enterprises Pty Limited trading as DMK Australia endeavours to ensure that all clients receive the best possible care and results, at
no time does it make any guarantees or undertakings that any DMK treatment or product will cure, alleviate, prevent, eliminate, or retard any injury,
illness or condition.
I have read the above and initialed all points and paragraphs. I have asked any questions I might have regarding this treatment. I realise that
there is a possibility of contraindications and adverse affects in my undergoing treatment. I agree to notify my DMK skin technician should I have
any contraindications as a result of this treatment. I agree to follow all instructions given by my DMK skin technician including what products to use
before and after my treatment. I agree to hold my DMK skin technician without fault should I experience any discomfort, contraindication or adverse reaction as a result of this treatment. Should any one or more of the above contraindications not occur, I understand that this is not necessarily an
indication that the treatment is not working but rather that my condition and state of health causes me to respond well to organic material.
I understand and agree that it is a condition of treatment that I use only the products given to me by my DMK skin technician and in the manner
indicated by my DMK skin technician during the treatment series and for at least a week following the final treatment
Będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • agonyaunt Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 11:57
      To jest tłumaczenie specjalistyczne, warte kilkadziesiąt złotych - odżałuj i daj to do zrobienia zawodowcowi za kasę.

      Bo wiesz, pomoc to są góra 2-3 proste zdania, które robi się z biegu i od ręki. A tu masz całą stronę tekstu, którego amator nie przetłumaczy dobrze, a profesjonalista nie przetłumaczy za darmo (bo to jego praca, a nie hobby).
      • ichi51e Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 11:59
        Dokladnie.
        • magda_nr_34 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:04
          ok, sama kontekst tłumaczenia rozumiem, zostałam poproszona przez koleżankę bo własnie otwiera gabinet kosmetyczny żeby poszukać gdzieś pomocy bo ona nie ma czau i tak właśnie wyszło.
          Dziewczyny jakiego rzędu koszty mogą byc z takim tłumaczeniem?
          • agonyaunt Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:26
            Kilkadziesiąt złotych, nie mniej niż 30, ale w 50 powinno się zmieścić - przy czym mówię o tłumaczu bezpośrednio, nie przez biuro. Jak koleżanka ma DG to niech to normalnie zamówi, przecież wrzuci to sobie w koszty.
    • tak_to_nowy_nick Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:02
      > Będę wdzięczna za pomoc.

      Ta wdzięczność to już kwota z VATem czy bez? Bo nie wiem co na fakturze wpisać tongue_out
      • magda_nr_34 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:07
        No a ta koleżanka to moja jeszcze obecnie szefowa
    • plain-vanilla Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:16
      Wrzuć w Google translate, a resztę doszlifujesz ręcznie. Jak nie znasz angielskiego w ogóle, no to trzeba tłumaczowi zapłacić. Nie ma w tym tekście żadnych specjalistycznych medycznych terminow. Ja często korzystam z Google Translate, copy, paste. A potem ręcznie dotlumaczam, bo niestety często bełkot wychodzi. Dodam, że nie tłumacze profesjonalnie, tylko na własny użytek. Taki DIY.
      • magda_nr_34 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:21
        Znam angielski, pytałam czy moze byc to takie tłumaczenie ogólne, niestety nie moze bo to ma być materiał dla klienta, już nie pytam nawet czemu nie odda do profesjonalnego tłumaczenia, po prostu dam jej ogólny kontekst o co chodzi i już.
        Dzięki
      • agonyaunt Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:36
        GT to można sobie coś "potłumaczyć" właśnie na własny użytek, bełkot potrafi wyjść taki, że nie da się dotłumaczyć, trzeba całość zrobić od nowa.

        Specjalistycznych medycznych terminów może i nie ma, ale to wciąż jest tekst specjalistyczny, pisany specyficznym językiem, który trzeba umieć przełożyć na podobnie specyficzny język. Jeśli to ma być oficjalny dokument, to trzeba mieć świadomość, że błąd w tłumaczeniu może mieć konsekwencje prawne - i dlatego właśnie jak nie umiemy tego typu rzeczy tłumaczyć, to oddajemy je komuś, kto umie.
        • magda_nr_34 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:46
          dziękuje za odpowiedź pozwolisz że zacytuję w rozmowie z szefową fragment o swiadomości i kosekwencjach smile
          • agonyaunt Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 12:57
            Wręcz nalegam, żebyś zacytowałasmile
            • magda_nr_34 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 13:26
              smile
        • plain-vanilla Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 13:44
          GT jest za darmo, więc taka radę dałam. Jak ktoś jest chytry i chce zaoszczędzić, no to ma translatory online do wyboru. Jak to ma być dla klienta i będzie mieć konsekwencje prawno-zdrowotne, to zdrowy rozsądek podpowiada, żeby to profesjonalnie przetłumaczyć, a nie wysłuchiwać się koleżanka, która znowu szuka darmowego tłumaczenia na firum.
          • plain-vanilla Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 13:45
            Wysługiwać się miało być.
        • echtom Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 19:39
          Poza tym GT lepiej się sprawdza w tłumaczeniach między "mainstreamowymi" językami, przy niszowych, jak polski, wypada to gorzej.
    • hermenegilda_zenia Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 18:46
      Jeżeli koleżanka chce "udawać" poważna firmę i szkoda jej wydać stówkę na profesjonalne tłumaczenie deklaracji, która maja podpisywać klienci a dla niej będzie dooochronem to nie wróżę wielkiego sukcesu na rynku. Chyba ze to taka Grażyna biznesu celująca wylacznie w analfabetów.
    • bo1 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 19:26
      Ten tekst to 1641 znaków ze spacjami, czyli niecała strona, która zazwyczaj ma 1800 znaków. Koszt tłumaczenia nie przekroczy 50 zł, chyba że tłumacz uprze się, że tekst jest wąskospecjalistyczny (moim zdaniem nie jest). Nie jest też trudny, ale jest to oświadczenie, które będzie komuś przedkładane do podpisu. Dlatego każde sformułowanie jest tu ważne i tekst musi być bardzo poprawnie przetłumaczony. Daj go profesjonaliście. Nie wybieraj skrajnie taniego, bo możesz trafić na kogoś kiepskiego. W necie jest mnóstwo ofert tłumaczy.
      • taki-sobie-nick Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 19:44
        Nie wybieraj skrajnie taniego, bo możesz trafi
        > ć na kogoś kiepskiego.

        A nawet z pewnością trafisz. tongue_out

        Skoro do podpisu, to przypadkiem nie jest wymagany tłumacz przysięgły?
        • bo1 Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 20:26
          taki-sobie-nick napisała:

          > Skoro do podpisu, to przypadkiem nie jest wymagany tłumacz przysięgły?

          Też o tym pomyślałam. A poza tym w przypadku sporu sądowego z niezadowolonym klientem sąd i tak każe dostarczyć tłumaczenie uwierzytelnione, więc może na wszelki wypadek wink już teraz o takie zadbać. W uwierzytelnionych strona ma 1125 znaków, więc wyjdą dwie.
        • vivyan Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 20:32
          To nie jest dokument urzędowy, więc nie ma wymogu uwierzytelnienia.
    • vivyan Re: Pośba do lingwistek 17.03.17, 20:29
      To jest JEDNA strona rozliczeniowa tłumaczenia (niepełna). Tłumaczenie jest łatwe, zrobi to każdy przeciętny tłumacz, żadne tam "specjalistyczne'. Koleżance powiedz żeby nie robiła wiochy i się "wykosztowała" te kilkadziesiąt złociszy na tłumacza - po to właśnie oni są.
      • bi_scotti Re: Pośba do lingwistek 18.03.17, 02:38
        Ciekawam wiec zapytam, podobno nie ma glupich pytan wink Dlaczego to musi byc tlumaczenie? Przeciez tego typu formulki odnosnie roznych produktow i ich stosowania to raczej standard w gabinetach kosmetycznych czy innych przybytkach tego typu. Po cholere tlumaczyc dokladnie ten text, dlaczego nie uzyc polskiego odpowiednika wstawiajac odpowiednia nazwe produktu, o ktory chodzi? Nalezy sie spodziewac, ze w sensownym gabinecie kosmetycznym, klient moze byc proszony o waivers odnosnie co najmniej kilku roznych produktow/treatments. Ale jak juz zaznaczylam wyzej, to moze nie jest specjalnie madre pytanie ... Chetnie poddam sie procesowi oswiecania, moge nawet podpisac stosowny waiver tongue_out Cheers.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka