Dodaj do ulubionych

Blondynka na językach

10.04.17, 08:27
Chodzi o książkęsmile Znacie, może ktoś z Was się z niej uczył?
Obserwuj wątek
    • babcia.stefa Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:05
      Książek do nauki języków pani Pawlikowskiej nie należy tykać nawet długim kijem, tu masz sensowną recenzję (z którą jako językoznawca całkowicie się zgadzam):

      plecakiwalizka.com/kursy-jezykowe-pawlikowskiej/
      • bergamotka77 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:31
        O matko jaka porażka. Serio ona uczy obcej wymowy zapisując ja fonetycznie? Zrobi baba więc szkód niż pożytku.
        • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:40
          nie, wymowy uczysz sie z plyty i palikacji, ktora dostajesz razem z ksiazka. ksiazka, to jest zapis drukowany mowionych lekcji. recenzentka skrupulatnie ten fakt pomija, bo pawlikoskiej zwyczajnie nie lubi, jak sama pisze na samym poczatku recenzji big_grin

          aczkolwiek zgadzam sie, ze nie sa to ksiazki do nauki jezyka. z ich pomoca mozna opanowac jako takie porozumiewanie sie na wakacjach i z tego, co mi sie kojarzy, to wlasnie taki tez byl zamysl autorki.
          • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:42
            Po co więc bardzo szkodliwy zapis fonetyczny?
            • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:46
              a tego, to ja juz nie wiem. zapytaj pawlikowska smile. ja sie z tego nie uczylam.
              • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:51
                Dobrze, jak ją spotkam to się zapytam big_grin


                Naprawdę na rynku jest tyle przyzwoitych materiałow przygotowanych przez fachowców, że sieganie po książki "ekspertki" od psychologii, angielskiego, niemieckiegp, rosyjskiego, portugalskiego, niderlandzkiego i japonskiego (!!!!!!) jest mało ....hmmm... rozsądne.
                • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 16:08
                  zeby "sie zapytac", nie musisz spotykac pawlikowskiej big_grin
        • princesswhitewolf Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:43
          no jest cos takiego jak zapis fonetyczny ale trzeba sie najpierw go nauczyc bo to specjaliny zapis znakow a nie spolszczanie czegokolwiek. No i w zasadzie po co to komu... Lepiej sie uczyc dzwiekowo...
          • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:48
            no i uczysz sie dzwiekowo - z plyty lub aplikacji, ale podrecznik do nauki jezyka, to to nie jest.
      • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:35
        recenzje napisala pani, ktora na samym wstepie tejze recenzji pisze, ze pawlikowskiej nie lubi. bardzo profesjonalne i z pewnoscia obiektywne big_grin

        poza tym pani bardzo skrupulatnie pomija fakt, ze do kazdej ksiazki pawlikowskiej jest tez plyta, i to wlasnie z tej plyty uczysz sie wymowy, a nie z zapisu fonetycznego w ksiazce. lekcje sa tez dostepne jako aplikacja w telefonie i wtedy tez mowienia uczysz sie ze sluchu. natomiast zapis fonetyczny wyrazow stosowany jest rowniez w slownikach.

        nie jestem fanka pawlikowskiej, ale mialam w reku ksiazke do anuki angielskiego i wiem, jak to wyglada. to sa ksiazeczki na podobe "nimi rozmowek", czyli jak ktos potrzebuje ogarnac jezyk na tyle, zeby jakos tam sie dogadac np. podczas wakacji. zeby nauczyc sie jezyka na jakims tam konkretnym poziomie, to zdecydowanie za malo.
        • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:40
          Jako podreczniki to jest dno.
          Jako rozmówki - są lepsze i poręczniejsze

          • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:42
            ja sie z tego nie uczylam, ale widzialam, jak to wyglada. podrecznikiem sie tego nazwac nie da i chyba nawet sama autorka tego tak nie nazywa. jednak pisanie, ze pawlikowska uczy jezyka na podstawie zapisu fonetycznego jest pisaniem nieprawdy.
            • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:43
              Jeżeli podaje 'zapis fonetyczny" to w jakimś celu? Po co?
              • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:49
                jezu, a skad ja mam to wiedziec? czy ja te ksiazki pisalam? nawet sie z nich nie uczylam przeciez.
              • issa-a Re: Blondynka na językach 10.04.17, 12:46
                >Jeżeli podaje 'zapis fonetyczny" to w jakimś celu? Po co?

                każdy samouczek, ktory miałam w ręku ( a mam kilka), podaje zapis fonetyczny. Od czegos trzeba wymowe zacząć, prawda? skoro nauczyciela nie ma obok. A do ksiązek dolączona jest płyta.
                W róznych starszych samouczkach nie ma plyt ale też i każdy uczący się korzystał z tv czy radia i oryginalnych programow.
                Językowe tabele IPA to raczej norma.
                • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 14:27
                  W moich 'samouczkach jest tradycyjna transkrypcja fonetyczna.
                  • issa-a Re: Blondynka na językach 10.04.17, 17:50
                    >W moich 'samouczkach jest tradycyjna transkrypcja fonetyczna.

                    a w moich jest i to, i to.
        • joa66 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:41
          natomiast zapis fonetyczny wyrazow stosowany jest rowniez w slownikach.

          W słownikach jest transkrypcja fonetyczna co jest zupełnie czyms innym niz zapis fonetyczny a la podręcznik pani Pawlikowskiej.
          • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:45
            ksiazek pawlikowskiej nie nazwalabym w ogole podrecznikiem, to po pierwsze. dla mnie to sa co najwyzej "mini rozmowki" i mozna sie nimi posluzyc na wakacjach, ale nie faktycznie nauczyc jezyka.
      • alfa36 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:39
        Dzięki. Właściwie to szukam czegoś, czego mogłabym/moglibyśmy słuchać jadąc autem. Tyle, że muszę wiedzieć, czego słucham (tłumaczenie), dlatego pomyślałam o tych książkach.
        • princesswhitewolf Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:41
          no to kup sobie kursy audio do nauki jezyka ale od ludzi ktorzy znaja metodologie nauczania jezykow
          • chicarica Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:50
            Ja znam metodologię nauczania języków i twierdzę, że do opanowania absolutnych podstaw ta metoda ma szansę się sprawdzić, na zasadzie audiolingual drills, które są skuteczne.
            Bardzo skuteczne jest rozpoczęcie od słuchania, nawet bez powtarzania. Bez rozkminiania gramatyki, powtarzając tylko co prostsze zwroty jak papuga i dużo słuchając, znacznie przyspieszy się opanowanie podstaw. Potem przyjdzie czas na zgłębianie.
          • alfa36 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 22:29
            Jakiś przykład? Jak wspomniałam, potrzebuję czegoś do słuchania w aucie. Ale ja musze to rozumieć, mam wrażenie, ze bez tego nie mam szansy się skupić. A... uczy się mój podstawówkowy syn, ja dopiero zamierzam. A młody języka nie lubi, choć potrafi całkiem nieźle (zdaniem nauczycielki) śpiewać po angielsku.
            • issa-a Re: Blondynka na językach 10.04.17, 23:37
              > Jak wspomniałam, potrzebuję czegoś do słuchania w aucie. Ale ja musze to rozumieć, mam wrażenie, ze bez tego nie mam szansy się skupić.

              Mam nadzieję, że nie jeździsz po Warszawie? i ze nigdy cie nie spotkam na ulicach, kiedy bedziesz skupiać się na nauce jezyka. "W aucie".
              • alfa36 Re: Blondynka na językach 11.04.17, 08:35
                Hmm... nigdy nie słuchałaś niczego jadąc tramwajem, pociągiem, autobusem????smile
                • issa-a Re: Blondynka na językach 11.04.17, 10:28
                  hmm... a widzisz różnicę?
                  Chyba, że jestes pasażerką wtedy zwracam honor.
        • eliszka25 Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:50
          jesli chcesz faktycznie uczyc sie jezyka, to ksiazki pawlikowskiej sie do tego nie nadaja. dla mnie to sa co najwyzej "mini rozmowki", ktore pomoga w porozumiewaniu sie na wakacjach, a nie podrecznik do nauki jezyka.
    • fifiriffi Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:51
      nie tykam nic co pisała ta pani.II nie slucham.
    • astrum-on-line Re: Blondynka na językach 10.04.17, 11:57
      Ja się uczyłam z Blondynki. I bardzo sobie chwalę. Pomogłą mi przełamać się do jakiegoś tam mówienia po niemiecku. Nie pamietam, czy w książce była transkrypcja czy nie, ja słuchałam głównie płyty. I jeszcze jedna super sprawa - bardzo skrócony (dosłownie kilka stron) opis gramatyki niemieckiej. Do rozpoczęcia przygody z językiem - moim zdaniem idealna.

      Aha, Pawlikowskiej w ogóle nie lubię.
    • issa-a Re: Blondynka na językach 10.04.17, 12:27
      ale przecież te ksiazki nie służą do nauki jęzka ale do nauki komunikowania sie w danym języku, w danym kraju.
      Przeczytałam polowę zalinkowanej recenzji (?) i wiecej rady nie dałam. Pani sie mundrzy, jakby wszystkie rozumy pozjadała.
      Mam jedną z "jezykowych' ksiażek Pawlikowskiej, dostałam w prezencie. Przejrzalam i dla mnie to też nie to.
      Ale Pawlikowska (o ile dobrze pamietam) uczciwie przyznaje, że jej zadaniem jest nie nauka języka ale nauka komunikowania się, dla kogos, kto wyjeżdza do danego kraju i musi tam rozmawiać. Nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie pomysli, że to ma zastąpic przyzwoity kurs językowy, uwaga, wieloletni, z zawilościami językowymi, odmiany itp itd
      I pani recenzentka ma w końcu dla nas radę
      "Jeśli chcesz się uczyć wymowy, masz szczęście, że żyjesz w XXI wieku. W Internecie jest mnóstwo słowników, gdzie możesz posłuchać, jak poprawnie mówi się dane słowo".
      No prosze... chyba średnio inteligentny człowiek sam wpada na taki pomysł, żeby oglądac filmy w oryginale, w celu szlifowania jezyka.
      Moze niech pani Hanna (recenzentka) wypije, zamiast ulubionej latte, szklanke zimnej wody to jej się mózg zresetuje bo z całej recenzji trudno nie odnieśc wrażenia, że pani Hanna nie lubi pani Beaty. Moze traktuje ją jako rywalkę (hmmm) bo sama mieni sie "podróżniczką"?
      I warto poczytać komentarze pod recenzją. W nich przeczytamy zresztą słowa samej pani Hani
      "Wpis faktycznie nie jest obiektywny, bo to jest blog, a blogi z założenia są subiektywne".
      • issa-a Re: Blondynka na językach 10.04.17, 12:35
        a, no i pani Hanna ładnie dokopuje innym ale sam nie zna polskiego choc, jako Polka, powinna znać ten język przede wszystkim. Pisze "Mi niestety wpadły w ręce tylko te bez płyty, więc może faktycznie z płytą są ok"
        a wiadomo, że na początku zdania piszemy "MNIE".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka