Dodaj do ulubionych

Kogel Mogel

16.04.17, 09:23
Będzie trzecia część. Uda się waszym zdaniem czy nie?

---
no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
Obserwuj wątek
    • myszomle Re: Kogel Mogel 16.04.17, 09:36
      Dla zainteresowanych link:

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,21633397,film-jakby-kultowy-kogel-mogel-rozsmiesza-kolejne-pokolenia.html
    • tereska.z.bombaju Re: Kogel Mogel 16.04.17, 10:34
      Nie ma szans. A szkoda
      • wolveryana Re: Kogel Mogel 16.04.17, 12:04
        Wątpię. Bez Jerzego Turka, Dariusza Siatkowskiego i bez Małgorzaty Lorentowicz - marne szanse, niestety sad
        • karme-lowa Re: Kogel Mogel 16.04.17, 12:22
          To się raczej nie uda.
    • ponis1990 Re: Kogel Mogel 16.04.17, 12:30
      Moim zdaniem to będą odgrzewane kotlety. Świetne te kotlety, ale jak były świeże.
    • majenkir Re: Kogel Mogel 16.04.17, 14:29
      O kultowości „Kogla-mogla” nie trzeba nikogo przekonywać. Ten film śmiało można stawiać obok „Seksmisji”, „Samych swoich” czy „Misia” w gronie najlepszych polskich komedii wszech czasów.

      Ze co??? Owszem, przyjemne to bylo do obejrzenia przy poobiedniej kawce, ale zeby zaraz "kultowy"?

      A tej Kasi to nigdy zdzierzyc nie moglam, kobieta grala jak w gimnazjalnym przedstawieniu, nie wiem jakim cudem glowna role dostala....
      • andaba Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:01
        Nie była przypadkiem żoną reżysera?
        • livia.kalina Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:05
          Innego reżysera. Jana Jakuba Kolskiego.
          • andaba Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:20
            Nie pamiętałam kto to reżyserował...
            Ale była tak beznadziejna, że podejrzewałam jej męża o reżyserię.
            Zresztą ręka rękę myje...

            Ogólnie film bardzo lubię, a Kasi mi nie żal, raz zwiała, mogła i drugi zwiać...
      • default Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:49
        "Ten film śmiało można stawiać obok „Seksmisji”, „Samych swoich” czy „Misia” w gronie najlepszych polskich komedii wszech czasów."

        No sorry, ale takie porownanie to jest po prostu swietokradztwo. Inaczej tego nie nazwe.
    • smoczy_plomien Re: Kogel Mogel 16.04.17, 21:35
      Mnie ten film jakoś ominął, pierwszy raz obejrzałam go kilka tygodni temu i... nie rozumiem tych zachwytów. Okropny, szowinistyczny, nieśmieszny, z gwałtem małżeńskim, a "happy end" polega na tym, że głównej bohaterce odbiera się marzenia i ambicje. Dawno nie byłam tak zniesmaczona.
      • panterarei Re: Kogel Mogel 16.04.17, 21:39
        Podobnie odbieram. I ta smutna piosenka na końcu.. chciała dziewczyna innego życia, a ja udupili
        • 3-mamuska Re: Kogel Mogel 16.04.17, 21:46
          panterarei napisała:

          > Podobnie odbieram. I ta smutna piosenka na końcu.. chciała dziewczyna innego ży
          > cia, a ja udupili
          >

          Kto ja udupił niby? Nie wie skad sie biorą dzieci? Musiała "iść za mąż"?
          Czy kto ja do czegoś zmuszał? Mnie zadziwia takie gadanie na temat filmu, to raz dwa, robienie z Kaski ofiary jakby była bezwolna/niemyślącymi istotą.
          • default Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:53
            Tak, maz ja zmuszal do seksu w dni plodne. Do tego miala ojca terroryste i ulegla mu matke.
            No i sama byla rzeczywiscie istota bezwolna, w duzym stopniu.
            Mnie ten film irytuje, a nie smieszy.
            • 3-mamuska Re: Kogel Mogel 17.04.17, 00:21
              default napisała:

              > Tak, maz ja zmuszal do seksu w dni plodne. Do tego miala ojca terroryste i uleg
              > la mu matke.
              > No i sama byla rzeczywiscie istota bezwolna, w duzym stopniu.
              > Mnie ten film irytuje, a nie smieszy.

              Jakbyś nie pamietała przed mężem schowała sie w łazience wiec gwałtu nie było.
              Chętnie sama z nim sypiała. W inne dni.
              Matka robiła z ojcem co chciała, a Kaśka tez uciekając od pierwszego ślubu.
              Wiec nie wiem gdzie tu widzisz bezwolna istotę?
              Gdyby była zdominowana wyszła by za Staszka i ile dobrze pamietam.
      • capa_negra Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:29
        Dawno nie oglądałam, ale gwałtu nie kojarzę. Chyba bym zapamiętała??
      • heca7 Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:39
        Dokładnie to samo napisałam w podobnym wątku na tym forum. Dość dawno temu. I zostałam wyśmiana tongue_out
      • 3-mamuska Re: Kogel Mogel 17.04.17, 03:01
        smoczy_plomien napisała:

        > Mnie ten film jakoś ominął, pierwszy raz obejrzałam go kilka tygodni temu i...
        > nie rozumiem tych zachwytów. Okropny, szowinistyczny, nieśmieszny, z gwałtem ma
        > łżeńskim, a "happy end" polega na tym, że głównej bohaterce odbiera się marzeni
        > a i ambicje. Dawno nie byłam tak zniesmaczona.

        Jakim gwałtem? Ludzie czy dziecko to oznacza ze kobieta siedzi w domu? Nie pojdzie do pracy na studia ? Czemu wy takie niemyślące jesteście, same jesteście zamknięte w domu? Bo dzieci.

        Mogła nie brac ślubu , z jednego zwiała to i od drugiego mogła.
        Matkę miała pod bokiem ktora z chęcią sie wnukiem zajmie.
        Poza tym film był lekko przerysowany.
        • semihora Re: Kogel Mogel 17.04.17, 09:08
          Spójrz na swoją sygnaturkę i nie ograniczaj się do swojego czarno-białego obrazu.
        • manon.lescaut4 Re: Kogel Mogel 17.04.17, 10:34
          Piszesz tak, jakby chodziło o prawdziwe życie, o prośbę o radę na emamie... To jest film i przedstawia jakaś wizję świata, coś w rodzaju przeslania. I dziewczyny mają rację ( choć przyznaję, film oglądałam wiele razy, lubię, pasuje na świąteczne popołudnia) pisząc, że jak się tak zastanowić to jest odrażający. Kasia chciała wyrwać się ze wsi, studiować w mieście, mieć inne życie niż jej rodzice i właściwie przodkowie od wieków. Ale happy end polegał tylko na tym, że przeżyła swą polroczna przygodę w Wawie i poślubiła faceta wyżej w hierarchii niż Kolasa- przystojnego, bogatego, rozwojowego, z "luksusowym" domem, ale wciąż jednak "wiesniaka", który ją upupil w domu na wsi, chciał jak najszybciej zapłodnic, a zwiedzanie świata ograniczyć do wyjazdu do Holandii po sadzonki.
          Jednak co by nie mówić, film zachowuje jakieś realia tamtych czasów w przeciwieństwie do dzisiejszych szmirowatych tvn-owskich komedii romantycznych, wszystkich na jedno kopyto.
          A najbardziej odrażająca postacią był ojciec Kasi - prawdziwy tyran domowy i nie zmienia tego fakt, że żona umiała nim zmanipulowac.
        • yamilca197 Re: Kogel Mogel 17.04.17, 10:48
          3-mamuska napisała:

          > Jakim gwałtem? Ludzie czy dziecko to oznacza ze kobieta siedzi w domu? Nie pojd
          > zie do pracy na studia ? Czemu wy takie niemyślące jesteście, same jesteście za
          > mknięte w domu? Bo dzieci.

          Serio? Dzieci mocno utrudniaja i komplikuja wiele planow, ktore bez nich maja zupelnie inny przebieg. Jej maz ja prawie gwalcil, nie mogl sie powstrzymac i w nosie mial to czego ona chciala, mial gdzies jej metode antykoncepcji. Robil to w dodatku w okropny sposob, traktujac ja dziecko, jak idiotke,nie bral jej pragnien na powaznie. On ja traktowal jak jej ojciec. Ona zreszta taka troche idiotka byla, chocby w scenie gdy wracali z Holandii i ona miala pretensje ze niczego tam nie zwiedzila a on jej dal szpilki na otancie lez i pomoglo.

          > Mogła nie brac ślubu , z jednego zwiała to i od drugiego mogła.

          Owszem, zwiala i wpakowala sie w opieke nad dzieckiem docenta i jego pracujacej zony (nie fizycznie). W firmie zostaly pokazane roznice spoleczne - miasto-wies i ogromne trudnosci w przeskoczeniu tej bariery dla kobiet. Kasia gdy juz mogla zamieszkac w akademiku zostala jakby przymuszona do opieki nad Piotrusiem, poznala badylarza, wyksztalconego mlodego i radzacego sobie dobrze w biznesie ale konserwatyste,ktory traktowal kobiety tak jak ojciec Kasi. Kasia sie zakochala, wyszla za maz, zaszla w ciaze - to bylo jej przeznaczenie, dziewczyny ze wsi. Tak jak przeznaczeniem jej matki bedzie zajmowanie sie wnukami a nie psem jak babci Piotrusia. Zona docenta pewnie studia miala, pracowala w lab, podrozowala z mezem a Kasi proponowano prace w wiejskiej (szkolnej zdaje sie) bibliotece i zaoczne studia czyli zadnego zycia studenckiego. Byla tez ladnym dodatkiem dla meza ale niemym (angielskiego nie znala) i nie dosc ze zwiedzic nie mogla to nawet sama sobie szpilek kupic nie mogla.


          > Poza tym film był lekko przerysowany.

          Nie byl i to jest smutne
          • joa66 Re: Kogel Mogel 17.04.17, 11:01
            Jej maz ja prawie gwalcil, nie mogl sie powstrzymac i w nosie mial to czego ona chciala, mial gdzies jej metode antykoncepcji. Robil to w dodatku w okropny sposob, traktujac ja dziecko, jak idiotke,nie bral jej pragnien na powaznie. On ja traktowal jak jej ojciec. Ona zreszta taka troche idiotka byla, chocby w scenie gdy wracali z Holandii i ona miala pretensje ze niczego tam nie zwiedzila a on jej dal szpilki na otancie lez i pomoglo.

            Zgadzam się z kazdym zdaniem. A najgorsze jest to, że to nie bylo tematem filmu, problemem, do którego należało się odnieść, tylko tłem.

            Chociaz film uważam za taki sobie (drewniane aktorstwo głownej bohaterki) , ciekawe byłoby zobaczyc następne pokolenie - ja sobie z tym poradzi scenarzystka.
            • yamilca197 Re: Kogel Mogel 17.04.17, 11:14

              > Chociaz film uważam za taki sobie (drewniane aktorstwo głownej bohaterki) , cie
              > kawe byłoby zobaczyc następne pokolenie - ja sobie z tym poradzi scenarzystka.


              No wlasnie,ciekawe co zrobia scenarzysci, aktorzy, ktory grali meza Kasi i jej ojca nie zyja a Kasia po latach tez sie zmienila, wiec moze zdecyduja sie usmiercic meza Kasi i ojca tez, moze Kasia bedzie miala nastepnego meza, a moze sama bedzie biznes prowadzic, a moze sprzedala gospodarstwo i przeniosla sie do miasta,skonczyla studia i ma inne zycie? Scenariuszy moze byc wiele, chetnie obejrze gdy nowa czesc powstanie.
      • zarin Re: Kogel Mogel 17.04.17, 10:09
        Też tak myślę, mizoginiczny i smutny jak cholera.
        • astrum-on-line Re: Kogel Mogel 17.04.17, 11:17
          Dziewczyny, dziękuję Wam. Myślałam już, że to ze mną coś nie tak, skoro ta niby kultowa komedia wszechczasów jakby mi nie pasuje.
          Pierwszy raz oglądałam to cudo na przełomie podstawówki i liceum i myślałam, że może nie rozumiem poczucia humoru dorosłych, drugi raz oglądałam kilka lat temu i szczerze mówiąc dotrwałam do końca tylko mężowi do towarzystwa.

          Detali nie pamiętam w ogóle i chyba nawet lepiej, został mi w pamięci obraz obraz bezwolnej dziewczyny, takiego dużego dziecka, która nie ma własnego zdania i podporządkowuje się każdemu chociaż trochę silnieszemu. W świetle jej późniejszego życia nie pojmuję jakim cudem zdobyła się na odwagę ucieczki z domu w noc przed ślubem.
          • yamilca197 Re: Kogel Mogel 17.04.17, 11:31
            astrum-on-line napisała:

            > W świetle jej późniejszego życia nie pojmuję jakim cudem zdobyła się na odwagę ucieczki z domu w noc przed ślubem.

            Zdobyla sie bo sie dowiedziala ze ja na studia przyjeli, mloda byla i pelna entuzjazmu ale zdarzyla sie z rzeczywistoscia ktora nie byla latwa i zabraklo jej wsparcia. Ojciec tyran i podporzadkowana mu matka jej tego nie dali, a w miescie ja wykorzystywano.
            Ona byla sama, jej entuzjazm topnial i slabl i jej przeznaczenie ja doganialo.
    • kota_marcowa Re: Kogel Mogel 16.04.17, 21:39
      W zasadzie.. wali mnie to.
    • konwalka Re: Kogel Mogel 16.04.17, 23:57
      Film ohydny, nie do obejrzenia drugi raz. Zreszta już z pierwszym razem miałam problem. W dodatku miałki autorsko
    • taki-sobie-nick Re: Kogel Mogel 17.04.17, 01:54
      eeee, myślałam, że wątek o jedzonku tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka