Dodaj do ulubionych

Romantyczna milosc

18.04.17, 11:24
Jaka to jest? Czym sie objawia w wykonaniu faceta?prosilam forumowego kocura o definicje,ale jedyne co sie dowiedzialam,to ze nigdy takiej milosci nie zaznam.
Chodzi od dywan z platkow roz czy o brak checi dostepu do karty kredytowej wybranka?tongue_out
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 11:35
      W moim przypadku zaczęło się od szalonych nocnych spacerów, potem przeniesienia na rękach (bez zdejmowania butów) przez rwącą wodę.. następnie była poślubna wyprawa - realizacja najgłębszych marzeń z dzieciństwa. I najważniejsze - mocne wsparcie w trudnych życiowo chwilach.
    • vaikiria Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 11:36
      Moja romantyczna miłość wyglądała tak:
      - po dwóch tygodniach znajomości uznał mnie za kobietę swojego życia
      - przez pół roku żyliśmy na odległość, w każdej wolnej chwili pokonując setki kilometrów, żeby się zobaczyć, choćby na kilka godzin
      - kupował mi bukiety kwiatów, na które nie było go stać
      - jeździłam do niego nie mając kasy na podróże, dlatego zdarzyło mi się np. spędzić noc na dworcu wśród bezdomnych, bo nie miałam nawet na najtańszy hotel
      - oświadczył mi się po kilku miesiącach znajomości, po kilku kolejnych wzięliśmy ślub
      Zaczęła się codzienność i wszystko się spieprzyło, bo dopiero zaczęliśmy się poznawać i okazało się, że do siebie kompletnie nie pasujemy.
      Tzw. romantyczna miłość ładnie wygląda w filmach, w życiu to przepis na katastrofę.
      • edelstein Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 11:58
        No wiesz ja tam swoj piorun sycylijski pielegnuje od lat.
        • ina_nova Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:02
          Na chłopski rozum, nie bardzo to możliwe. Wyobrażasz sobie funkcjonowanie na nieustającym haju przez 5, 10, 15 lat?
          • edelstein Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:10
            Mialam na mysli,ze to co zaczelo sie od pioruna dalej pielegnujemy,w sumie zdarzaja nam sie dalej nawroty pioruna szczegolnie po moich wyjazdach.Co prawda na Syberie nie musialam zs nim na piechte zajwaniac,ale prosto z lotniska po nocnym locie jechac tylko 5minut sie zobaczyc mi sie zdarzatongue_out
      • aqua48 Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 11:59
        vaikiria napisał(a):

        > Tzw. romantyczna miłość ładnie wygląda w filmach, w życiu to przepis na katastr
        > ofę.

        Niekoniecznie. Ale prawdą jest, że romantyczna miłość musi być podbudowana prawdziwymi wartościami inaczej to tylko puste gesty...
      • bywalec.hoteli Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:05
        piękny początek! A jak się skończyło?
        • vaikiria Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:26
          Rozwodem i bardzo dobrymi relacjami porozwodowymi, bo to jest świetny facet, tylko nie pasujemy do siebie jako partnerzy życiowi. Z bardzo wielu powodów. Ale to nie znaczy, że czegokolwiek żałuję.
          • edelstein Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:32
            To jest ciekawe,wielka,romantyczna milosc w zderzeniu z realem nie dala rady przetrwac.
            • vaikiria Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:39
              Bo to nie była miłość dwojga realnych ludzi tylko zauroczenie naszymi wyobrażeniami o drugim człowieku.
              • kretkowlosa Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:43
                Zwykle romantyczne gesty są właśnie puste i do niczego nie prowadzą. Najczęściej mają po prostu poprawić samopoczucie osobie, która je wykonuje. Zobacz jaki jestem wspaniały - zamówiłem tysiąc kwiatów i zasypałem cię nimi od stóp do głów, co z tego, że wolałabyś żebym wyniósł śmieci.
                • edelstein Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:03
                  U nas wcale nie bylo romantycznie,bo zaraz po poznaniu zachorowalam z dzieckiem na jelitowke.Bardzo romantycznie trzymal mi glowe nad sedesem.Syn dwuletni za to zwymiotowal mu prosto w rece.Wszystkie romantycznosci poszly sie pasc.W ten sposb zmarnowalam szanse na romantyczne poczatkitongue_out
                  • kaz_nodzieja Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:29
                    I pewnie puszczałaś śmierdzące bąki, jak to przy jelitówce big_grin
            • dziennik-niecodziennik Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:41
              Bo milosc romantyczna ma to do sieboe ze w zderzeniu z twardym realem pryska jak banka mydlana...
      • julita165 Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 17:13
        Oj to chyba o mnie smile
    • kretkowlosa Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:41
      Pisaniem wierszy. Wszyscy niegdyś zakochani we mnie faceci pisali dla mnie wiersze, tak jakby uznawali mnie za osobę głęboko natchnioną i właśnie romantyczną (co wcale nie jest prawdą). Jeden posunął się do tego, że ukradł wiersz swojemu starszemu bratu i przedstawił jako swój. Dowiedziałam się o tym, ponieważ pokazałam wiersz siostrze, a ona na to wyciągnęła z szuflady wiersz o tej samej treści spisany ręką brata, dostała go kilka miesięcy wcześniej (młodszy chciał chyba zastosować ten sam chwyt). Wiersz miał tytuł "W objęciach Morfeusza".

      Inny z kolei przywłaszczył sobie fragmenty Króla Leara i zamieścił je w liście.
      Dostałam też kiedyś 19 róż na 19 urodziny, były kupione za ostatnie pieniądze i przywiezione pierwszym autobusem do wsi, w której mieszkałam, o 7:15 rano. To był gest! Moja babcia była zachwycona, z miejsca by mnie wydała za mąż.

      Nic z tych wszystkich gestów nie wynikło. Mój mąż nie jest romantyczny a ja od niego tego nigdy nie oczekiwałam. Jak byłam na studiach i klepałam biedę, zamiast kwiatów mój wtedy jeszcze narzeczony przywoził mi zupę w słoiku i paczki z ciastkami. I to było dla mnie wtedy bardzo ujmujące. Wiedziałam, że o mnie dba i że mogę na nim polegać.
      • cauliflowerpl Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:49
        Och, ja dostalam roze skradzione z miejskiego skwerka. Pelne mszyc, jak sie po dwoch dniach okazalo.
        I dostawalam smsy "wyjrzyj przez okno", wygladalam, a tam romantyk stal z maslanymi oczami i machal do mnie.
        Romantyczna bylam i jestem jak snopowiązałka.
        Od tamtej pory romantyczna milosc jest u mnie tylko cienka linia oddzielona od przesladowania.
        • kretkowlosa Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:51
          cauliflowerpl napisała:

          > Od tamtej pory romantyczna milosc jest u mnie tylko cienka linia oddzielona od
          > przesladowania.

          O właśnie, coś w tym jest.
        • kota_marcowa Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 10:45
          big_grin big_grin big_grin

          100/100

          > Romantyczna bylam i jestem jak snopowiązałka.
          > Od tamtej pory romantyczna milosc jest u mnie tylko cienka linia oddzielona od
          > przesladowania.
      • konsta-is-me Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:25
        Ja bym uznała że przywozenie ciastek czy zup jest dużo bardziej romantyczne niż przepisane wiersze.
        Wiersze jakoś tak powierzchownie, że sztampa mi się kojarzą.
        • antyideal Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 09:38
          konsta-is-me napisała:
          > Ja bym uznała że przywozenie ciastek czy zup jest dużo bardziej romantyczne niż
          > przepisane wiersze.
          > Wiersze jakoś tak powierzchownie, że sztampa mi się kojarzą.

          Mam to samo, jak również jesli chodzi o wręczanie kfffiatuszkow, banał straszny.
    • nangaparbat3 Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:42
    • vasaria Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:46
      na dzień kobiet, walentynki, urodziny, rocznicę - mega bukiety kwiatów, np. na 13 rocznicę ślubu 113 róż (pani podobno pytała go co przeskrobał, bo po dobroci to takich bukietów nie daje się jej zdaniem wink ) i tak co rok, pomimo, że jesteśmy razem 24 lata. obiady gotowane właściwie codziennie, ze szczególnym uwzględnieniem moich smaków. zimą rano jak pada śnieg, a on wyjeżdża wcześniej swoim, przy okazji odgarnia i mój samochód i za każdym razem mnie to wzrusza. prezenty własnoręcznie robione i kreatywne, typu - wypisane 365 powodów za które mnie kocha (wiem, że zgapił z neta, ale wykonał sam). prezenty za którymi jeździł po całym województwie, bo marzyłam, żeby mieć tą rzecz (a on o tym wiedział). romantyczne weekendy w spa i nie tylko, załatwiane po kryjomu (dzieci odwiózł do rodziców, mnie kazał się spakować i nie martwić). jest moim mężem od 19 lat. i ma też wady tongue_out. i naprawdę wiele musiał mi wybaczyć, a mimo to kocha.
      • edelstein Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 12:50
        Do tego "przeskrobania"przypomnialo mi sie,ze moj "tesc"mial kiedys problem z okiem,wygladal jakby mial limo,akurat wypadaly urodziny tesciowej i z tym okiem poszedl do kwiaciarni i kazal sobie zrobic najpiekniejszy bukiet dla zony.Mina kwiaciarki bezcennabig_grin
        • kaz_nodzieja Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:28
          big_grin
    • kaz_nodzieja Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:28
      Mnie romantycy nie podniecają. Zawsze lgnęłam do chamów i brutali. Jeden raz gdy byłam nastolatką byłam z romantykiem. I to naprawdę przystojnym. Strasznie mnie w...rwiał i w ogóle nie podniecał. Zbyt delikatny był, gdyby to było obecnie pewnie nosiłby rurki.
    • la_mujer75 Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 13:30
      Nie podam definicji, bo z taką miłością nie miałam do czynienia. Jestem totalnie nieromantyczna i sprawiam wrażenie silnej, energicznej baby, więc trudno, żeby mnie ktoś kiedyś uznał za obiekt swych westchnień.
      Owszem- przeżyłam "piorun sycylijski" z mym mężem, ale w naszym wydaniu to nie miało nic wspólnego z miłością romantyczną wink
      • la_mujer75 Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 14:02
        Dwa gesty małżonka "podpadają" pod romantyzm i nie powiem, nawet się wzruszyłam.
        Mieliśmy mocny kryzys finansowy, każdą złotówkę oglądaliśmy kilka razy zanim wydaliśmy (a akurat jeszcze zbiegło się to z okresem najintensywniejszych i najdroższych terapii dla starszego syna). Nadeszły moje imieniny. Nic nie chciałam, bo ważniejsze było dziecko. A tu mąż wyciągnął grubą kopertę, w której było 1000 zł, uzbierane banknotami po 10, 20 zł. Przez pół roku zbierał drobne, abym się nie kapnęła (mamy wspólne konto ). Wiedział, że marzyłam o lustrze do salonu. I pilnował, abym nic z tej koperty nie dołożyła do budżetu rodzinnego.
        Drugi raz- były moje urodziny (młoda byłam, jeszcze mnie nie wkurzała cyfra z przodu wink, ale i tak jakoś nie zamierzałam ich celebrować. Był straszny upał, a on wracał z pracy na rowerze. Przyjechał zziajany, z lekko oklapniętym bukietem białych róż. Okazało się, że obdzwonił kwiaciarnie i w jedyna, w której były białe róże, to była ta najbliżej jego pracy. 15 km jechał z wielkim bukietem białych róż (białe róże to moje ulubione i pasujące do salonu wink )
        • chocolatemonster Re: Romantyczna milosc 19.04.17, 22:51
          Cudne!
    • paloma_blauwinder Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 14:33
      Chyba dla większości ludzi romantyczna miłość to nie miłość w stylu Jacka Soplicy i Ewy Horeszkówny, a raczej zwykłe zakochanie z estetyczną oprawą inicjowaną przez faceta (kwiaty, biżuteria, muzyka itp.). Aspekt bohaterskiego mordobicia w obronie wybranki raczej trudno w dzisiejszych czasach uzyskać.
    • liisa.valo Re: Romantyczna milosc 18.04.17, 14:54
      Ja tam się poryczałam jak mi powiedział, że nie wyobraża sobie jak funkcjonował, kiedy mnie nie znał. To był chyba szczyt jego możliwości wyznawczych, ale wystarczył. Na co dzień romantyzmem jest dla mnie to, że zabiera dziecko spod drzwi łazienki, kiedy siedzę w wannie.
    • chocolatemonster Re: Romantyczna milosc 19.04.17, 22:55
      Edel! Ten 'pan' ma takie pojęcie o miłości jak ja o średniowiecznej poezji chińskiej. Do tego pozuje na 'upper class' a jest prostakiem i pustakiem jakich mało (przynajmniej w moim otoczeniu ).


      Ja jestem 11 lat po ślubie, 14 lat jesteśmy razem i było wiele i romantycznych i szarych chwil. Kocham i jestem kochana a ci,którzy miłości nie doświadczyli nie będą w stanie o tym dyskutować (i potem snuje taki opiwiesci o złych kobietach, które są zimne i wykorzystują ).
      • edelstein Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 10:34
        Mnie rozczulilo ,ze zakochana kobieta ma isc na piechote za wybrankiem na Syberiebig_grin
        • vaikiria Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 12:32
          Ja bym poszła, no dobra, złapałabym stopa smile
    • margotka28 Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 12:39
      dla mnie romantyczna miłość to akceptowanie drugiej osoby takiej jaka jest. Bez parcia na zmianę o 180 stopni, bo mi nie pasuje do konwencji. Byłam zakochana kilka razy w życiu. Ostatni raz w moim mężu (to był piorun sycylijski). Cóż z tego, kiedy jednak w moim przypadku zakończyło się rozwodem, bo pan małżonek się odkochał. Od tamtego czasu nie byłam zakochana. Byłego męża też nie kocham, chociaż utrzymuję poprawne relacje ze względu na dzieci.
      • princy-mincy Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 12:52
        > dla mnie romantyczna miłość to akceptowanie drugiej osoby takiej jaka jest. Bez
        > parcia na zmianę o 180 stopni, bo mi nie pasuje do konwencji.

        To nie jest milosc romantyczna. W milosci romantycznej nie widzi sie tych 'wad' albo wierzy sie, ze to nie jest wazne lub ze partner sie zmieni.
        Akceptowanie drugiej osoby taką jaka jest to cecha milosci dojrzalej.
    • princy-mincy Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 12:47
      Kiedys czytalam w Charakterach, ze milosc romantyczna trwa ok 2 lata, potem przychodzi (albo i nie) milosc dojrzala, gdy opada ta najwieksza chemia, to zauroczenie/zakochanie a pojawia sie prawdziwa milosc oparta na czyms wiecej niz tylko na hormonach.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 17:12
        Ja słyszałam że 3-4 i to by się zgadzało, bo bardzo dużo par się rozpada właśnie po około 3 latach... Przynajmniej w moim otoczeniu. smile
    • semihora Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 12:49
      Ja chyba nie umiem zdefiniować, bo kojarzy mi się to tylko z telenowelą albo słabym romansidłem. W ogóle nie jestem romantyczna, a wszystkie gesty uchodzące za romantyczne dla mnie są odgrywaniem opery mydlanej. Nie obsypywanie płatkami róż świadczy o miłości, lecz inne rzeczy.

      Przy czym - żeby nie było - nic mi do tego jak inni celebrują swoje uczucia.
    • goodnightmoon Re: Romantyczna milosc 20.04.17, 15:15
      Może jest to po prostu zrobienie czegoś nietypowego, niełatwego, żeby sprawić przyjemność drugiej osobie?
      Mój mąż np. na pierwszą randkę do mnie jechał 600 km - po to, żeby pójść ze mną do kina i na kolację a później wrócił do domu i rano musiał do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka