Dodaj do ulubionych

Spać dziś nie będę...

09.05.17, 20:14
Przez chłopa.
Obcego chłopa.
W dodatku średnio urodnego.

Chłopa zobaczyłam w sklepie kątem oka, pomyślałam, że go znam.
Po chwili chłop przeszedł koło mnie, powiedział mi dzień dobry. Patrzyłam w inną stronę, więc nie to, że pomyślał "ta baba się na mnie gapi, może powinienem ją kojarzyć", bo nie patrzyłam się wcale. Czyli on też mnie zna, nie zdaje mi się.
Chłopa musiałam widzieć więcej niż raz, bo nie ma mowy, żebym raz zobaczyła i zapamiętała. Moja pamięć do twarzy jest tragiczna.

Gdzie go mogłam widzieć?????
Żyć mi to nie da, dopóki sobie nie przypomnę.

Nie jest to żaden rodzic ani dziadek kolegi dziecka.
Nie jest to lekarz (choć jakoś uniformowo mi się kojarzy).
Więcej pomysłów nie mam.

Nienawidzę tego.
Macie tak czasem, że zupełnie nieistotna rzecz nie daje wam spokoju?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:16
      Z poczty?
    • cosmetic.wipes Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:17
      Dzielnicowy? Miejscowy strażak ochotniczy?
      • andaba Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:22
        Nawet jak dzielnicowy, to nie miałam przyjemności.
        Strażaków ochotniczych niet, ino zawodowi, poza tym też nie znam. To znaczy znam, ale jeszcze tak źle ze mną nie jest, żeby nie poznać bratanka. Poza tym facet zbyt rachityczny na zawodowego strażaka i wiek raczej emerytalny w mundurowych.
        Na pocztę chodzę raz na trzy lata, nie ma siły, żebym kogoś zapamiętała.
    • b.bujak Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:18
      gorzej... kiedyś pewna pani użyła nawet mojego imienia (powiedziała coś w stylu "dzień dobry Aniu");
      nie udało mi się rozwikłać zagadki kto to był ...
      • panterarei Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 09:28
        hehe, ja z imionami średnio za to pamięć do twarzy mam jak słoń, czym czasem wzbudzam popłoch wśród ludzi smile tekst " No jak to poznaliśmy się 4 lata temu na urodzinach Gosi (na których to urodzinach było 45 osób)" niektórych wręcz zniesmacza
    • joanekjoanek Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:19
      Miewam, najczęściej z nazwiskami lub obcymi/trudnymi słowami. Jak próbuję sobie przypomnieć "jak to było", nie usnę. Ale mam sposób. Jadę alfabetem. Zwykle mi się majaczą gdzieś pierwsze litery lub jakieś dźwięki, i dobieram do tego alfabetycznie ciąg dalszy. Jak wiem, że coś było na "s", to jadę po kolei w głowie: "sa", "są", "sc", "se" i testuję początki/końcówki do skutku. Inaczej dupa zbita, spania nie będzie.
      • karme-lowa Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:31
        Współczuję, bo znam ten ból. Za mną też by to "chodziło".
        Może kurier albo kelner? Kasjer? Pan z obsługi ze stacji benzynowej?
        • andaba Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:36
          Kurier, kelner, fryzjer i pompowy odpadają.
          Zastanawiam się nad kasjerem, ale czemu jakiś kasjer czy sprzedawca kłaniałby się przypadkowej klientce?
          • karme-lowa Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:48
            A mnie się kasjerki kłaniają albo ja im. Znamy się już z widzenia.
          • karme-lowa Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:49
            andaba napisała:

            > Kurier, kelner, fryzjer i pompowy odpadają.
            > Zastanawiam się nad kasjerem, ale czemu jakiś kasjer czy sprzedawca kłaniałby s
            > ię przypadkowej klientce?
            Kto to jest pompowybig_grin?
            • iwoniaw Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 17:07
              Pompowy to facet nalewający paliwo na stacji benzynowej, a któżby?
              • karme-lowa Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 20:03
                iwoniaw napisała:

                > Pompowy to facet nalewający paliwo na stacji benzynowej, a któżby?
                >
                Pierwszy raz spotykam się z takim określeniemwink
          • ichi51e Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:06
            Moze to czyjsc syn/brat/ojciec?
        • kotagus Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 21:44
          Niedawno mieliśmy taka sytuację z mężem. Z tym, że ja kompletnie nie mam pamięci do twarzy, on wręcz przeciwnie. W restauracji spotkalismy rodzinę, gdzie znajomymi wydali mi się oboje. Gryzlo mnie to strasznie, dyskretnie popatrywałam na nich grzebiąć w pamięci... Mialam tylko skojarzenie, że facet chyba lekarz.... no ale skąd bym wtedy znala jego żonę? Już w totalnej rozpaczy pytam męża czy ich zna. On jeden rzut oka i mówi, że tak, że kojarzy! I, sluchajcie, jak pół roku temu lecielismy samolotem to spotkaliśmy ich w kolejce do odprawy biletowej. Pewnie byłoby to wręcz niemożliwe do zapamiętania, ale była z nimi jakaś nerwowa sytuacja. Tzn żona leciała, a on próbował oddać swój bilet tłumacząc, że musi zostać pilnie na miejscu... i wtedy zrobiło mi się w głowie takie skojarzenie, że to może lekarz i wypadla mu np. jakaś pilna operacja wink Mózg jest naprawdę fenomenem!
          • wimperga Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 06:45
            Dobre!
    • agiq Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:30
      Ja tak miewam często jak spotykam osobę znaną z jednego miejsca w zupełnie innym np. fryzjerkę na cmentarzu we Wszystkich Świetych wink btw może ten twój to fryzjer?
      kiedyś w markecie zagadnęła mnie pani tonem całkiem swobodnym jak znajoma i zapytała o moje dzieci, ja bladego pojęcia nie miałam kto to, widząc moją pustkę w mózgu sama powiedziała, że poznałysmy się na oddziale noworodkowym jakieś 2-3 lata wcześniej wink)

      a że uczę to czesto ludzi, studenci pamiętają mnie z zajęć a ja ich nie (ich jest więcej!) i kiedys na ulicy zagapiłam się bezczelnie na młodego faceta mysląc sobie jaki przystojny, a on mijając mnie rzekł dzień dobry pani doktor wink

      przyznam się też że zdarzyło mi się nie rozpoznać własnej kuzynki no ale jednak róznica jak zachodzi miedzy nastolatką a kobietą może być spora.
      • vaikiria Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:47
        Najgorsi są psiarze znani mi ze spacerów, jak ich spotykam bez psów. W parze z psem rozpoznaję ich błyskawicznie, bez psa pozostaje mi mgliste wrażenie, że się znamy.
        • gat45 Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 17:04
          vaikiria napisał(a):

          > Najgorsi są psiarze znani mi ze spacerów, jak ich spotykam bez psów. W parze z
          > psem rozpoznaję ich błyskawicznie, bez psa pozostaje mi mgliste wrażenie, że si
          > ę znamy.

          Kiedyś na parkingu przy supermarkecie zastałam damę, która patrzyła na mnie z tym właśnie znakiem zapytania w oczach, a potem twarz jej się rozjaśniła i wykrzyknęła radośnie "krzyżówka labradora, czarny, z tendencją do tycia!".
          To była nasza pani weterynarz w początkach naszej znajomości. Na szczęście rzadko widywana, bo pies zdrowy.
    • quesuerte Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:31
      Jakies 20 lat temu zdarzylo mi sie cos podobnego. Co najsmieszniejsze, wbilo mi sie w pamiec. I wbija bardziej, bo co jakis czas, jak tu i teraz, opowiadam o tym zdarzeniu. Cale szczescie, spac moge wink
    • mamolka1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:36
      Chmielewską w autobiografii opisywała pewne wesele gdzie jej były mąż świetnie się z nią bawił absolutnie nie rozpoznając w niej swojej byłej żony i matki jego dzieciom tak, że zastanów się dobrze 😂😂😂😂
      • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:10
        Nieee, znam biografie Chmielewskiej na pamięć, coś musisz mylić.
      • klamkas Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:20
        To nie było wesele, ale coś takiego było - kojarzę określenie "z przyjemnym wyrazem twarzy". Na pewno nie tańce. Jakaś randka z Diabłem?
        • klamkas Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:22
          O, już wiem (chyba) - był taki moment, że wypożyczała kolegę na odreagowywanie rozstania i wtedy uprzejmie kłaniał się jej mąż. Ale po diable, czy po blondynie?
          • anika772 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:26
            Któraś na forum nie była pewna, czy napotykany facet to jej były mąż czy nie; bardzo mnie to rozbawiło.
            • triss_merigold6 Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 15:39
              To ja. Nadal nie jestem pewna, ale od jakiegoś czasu przestałam pana widywać na osiedlu.
              • anika772 Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 21:44
                Nadal mnie to bawi, wybaczsmile
            • arwena_11 Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 10:32
              Ja nie poznałam swojego ex szwagra po jakiś 5 latach od rozwodu z moją kuzynką. A byli małżeństwem 5 lat i do tego znaliśmy się mniej więcej od 14-15 roku życia.
              To on poznał mnie. Dopiero jak się odezwał to załapałam z kim rozmawiam tongue_out
          • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:47
            Chyba tak.
            Ale nie w "Autobiografii" raczej.
            "Tam w kącie siedzi mój mąż ale mnie nie poznaje, dlatego się uśmiecha(czy kłania)?
            Nie-"uśmiecha się bo mnie nie poznaje"
            W jakiejś kawiarni to było chyba, na jakiejś imprezie.
            Coś takiego.
            Może i coś było o wyrazie twarzy.
            Mi się kojarzy z "Romansem wszechczasów "ale głowy nie dam.
            • klamkas Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:57
              O, masz rację, to był "Romans...". Spotkanie z udawanym mężem, zanim nim został!
              • mamolka1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:06
                Aż jutro przekopię i romans i autobiografię ( któryś dalszy tom ) bo prawie jestem pewna, że to z autobiografii. Teraz mi się nie chce chociaż blisko mam 😉
                • pani.myszka Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:49
                  To "Byczki w pomidorach", w moim wydaniu strona 37.

                  "...znalazłam się w licznym gronie od mężowskiej strony. Osiemnaste urodziny którejś siostrzenicy, wielka gala, zjazd rodzinny, no i tam natknęłam się na mojego męża. Nie poznał mnie w pierwszej chwili i pogadaliśmy bardzo miło..."
          • panterarei Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 09:29
            a to nie było we Wszyscy jesteśmy podejrzani?
          • tt-tka Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 18:59
            klamkas napisała:

            > O, już wiem (chyba) - był taki moment, że wypożyczała kolegę na odreagowywanie
            > rozstania i wtedy uprzejmie kłaniał się jej mąż. Ale po diable, czy po blondyni
            > e?

            Autobiografii nie czytalam, ale jest scena w powiesci - pan od Basienki Maciejakowej siedzi z Joanna w kawiarni omawiajac sprawy i tlumaczy sie ze swojej obsesji, iz jest przez meza Basienki sledzony "nawet teraz, prosze spojrzec, tam pod sciana gapi sie na nas jakis gbur", Joanna spojrzala, gbur uklonil sie, pan Palanowski drgnal nerwowo "spokojnie, to moj byly maz. W dodatku nie poznal mnie, co wnioskuje po uprzejmosci. Nigdy nie mial pamieci do twarzy"
            Uwielbiam smile
            • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 22:44
              O tak tak to !
              O tym myślałam.
              To "Romans wszechczasów ".
              Też kocham, choć pierwszeństwo zawsze i wszędzie ma "Ostatnie zdanie nieboszczyka" wink
              • tt-tka Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 22:55
                konsta-is-me napisała:

                > O tak tak to !
                > O tym myślałam.
                > To "Romans wszechczasów ".
                > Też kocham, choć pierwszeństwo zawsze i wszędzie ma "Ostatnie zdanie nieboszczy
                > ka" wink


                Cale. To zdanie nieboszczyka cale bylo. Choc ostatnie tez smile
                U mnie na froncie nieustajaco "Wszystko czerwone"
                • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 00:26
                  A tak, racja wink
                  "Wszystko czerwone" bije się u mnie z "Romansem..." i "Bocznymi drogami" a gdzieś się placze "Krokodyl z.."
                  Ale to chyba z sentymentu, bo jako pierwsze chyba je czytałam.
                  Szkoda że ta późniejsza twórczość już nie była taka, hmmuncertain
                  • mamolka1 Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 10:49
                    A Lesio ? Kał basa i mocz tenora mam w rodzinnym slangu 😀
                    • tt-tka Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 10:58
                      "No tak... totez ja myslalem, ze dzis jest sroda..." smile
                    • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 11:06
                      Lesio to oczywista klasyka wink
                      • tt-tka Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 11:38
                        A ino smile
                        Z pozniejszych mam sentyment do Harpii, ze wzgledu na ciotki, do Depozytu, ze wzgledu na Bogusie Chlupowa i Ladowanie w Garwolinie lubie, bo pomysl zabawny. Reszty mogloby nie byc - czesc starannie wymiotlam z pamieci, reszty nawet nie chcialo mi sie czytac.
                        Szkoda sad, trzeba wiedziec, kiedy przestac...
    • wiosennaburza1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:36
      ja mam inaczej. potrafię przejść obok sąsiadki bez słowa. albo obok przyjaciółki , siostry. po prostu ich "nie widzę
      ". nie wiem, czemu tak się dzieje ale tak jest. wystarczy, że dana osoba znajduje się w nieswoim otoczeniu. nagminnie też nie poznaję ludzi, nie mam pamięci do twarzy. mnóstwo osób to obraża, uważają że robię to specjalnie. otóż nie, to się dzieje.
      a ogólnie pamięć mam dobrą, problemów innych nie stwierdzamsmile
      • ap.so Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:17
        O witaj smile mam to samo! Czasem orientuję się po fakcie, że mijana osoba jest mi w jakiś sposòb znana. Męczy mnie to czasem
      • semihora Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 20:51
        Też tak mam - głównie z tej przyczyny, że nie przyglądam się ludziom na ulicy, a jeszcze właśnie to oderwanie znajomej twarzy od miejsca, w którym tę twarz widuję...
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 10:05
        To się nazywa prozopagnozja. Fajnie opisał ją Sacks w swoich książkach. Też na to cierpiał, z tymże sam siebie w lustrze brał za obcego faceta.
        • iwoniaw Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 11:48
          Prozopagnozja polega na tym, że nie poznajesz twarzy już widzianych jako znajome i dlatego nie rozróżniasz po nich ludzi, tak jak nie poznasz, czy ktoś ci kostek cukru w cukiernicy nie podmienił na inne albo czy pomarańcza, którą sobie kazałaś podać z kuchni to ta, która leżała z prawej czy z lewej strony, gdy przed chwilą je widziałaś na blacie. Możesz rodzona matkę minąć na ulicy i jeśli się nie odezwie, nie skojarzyć, że to ona. Tu mamy zupełnie odmienną sytuację - wiesz, że tę konkretną osobę na 100% znasz, tylko sobie nie przypominasz, kto to jest. I dotyczy raczej osób nie widywanych na co dzień. To mechanizm podobny do zapominania słów - w rodzaju "tak, wiem że takie zjawisko/narzędzie/pogląd, o którym właśnie mówię/myślę ma swoją osobną nazwę, tylko jak to brzmi?"
          • tt-tka Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 12:00
            Jest taka sliczna humoreska Grodzienskiej, ktora tez cierpiala - wiedzac, ze twarz znajoma nie wiedziala, kto to. No i kiedys w przedziale kolejowym tak wpadla - uciec nijak, trzeba kilka godzin konwersowac bez pojecia z kim mowisz, czy jestes z osoba na pani, czy na ty, skad ona itd. I przysiadl sie pan, wpatrujacy sie w jej rozmowczynie wzrokiem bolesnym "ha, znam ten wzrok ! On tez sie meczy nie mogac sobie przypomniec!".
            Tak sobie panie kilka stacji przegadaly, autorka nie posunela sie ani o krok w rozwiazaniu zagadki, gdy nagle padlo pytanie pana "czy ta pani jest pani znajoma ?" "Oczywiscie, a jakze, jest moja dobra znajoma" "W takim razie pani TEZ tu wysiadzie" westchnal pan, wylegitymowal sie i obiecal, ze wyjasnienia i szczegoly na komisariacie.
            Twarz wspolpasazerki byla autorce znana z fotografii na liscie gonczym smile
          • gepardzica_z_mlodymi Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 19:37
            Odpowiedziałam Wiosennej burzy i w jej wypadku, gdy nie rozpoznaje siostry to może być prozopagnozja. Nie dotyczy to wątkodajki ani obocznych tematów. Drzewko.
    • mamalgosia Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:37
      wywoziciel szamba
      • andaba Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:43
        Nie mam szamba.
        Nie jest to listonosz ani inkasent.

        Nie, faceta widywałam gdzie indziej, nie we własnym obejściu. Kojarzy mi się z jakimś szpitalem, przychodnią, rentgenem... Przeskanowałam w myślach wszystkie placówki medyczne w okolicy i dalej, cholera, nie wiem.

        Ja w ogóle mało gdzie bywam, więc to tym dziwniejsze.
        • cosmetic.wipes Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:50
          Przecież byłaś kiedyś czynną pielęgniarką, może stąd.
          • echtom Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:30
            Dawny pacjent?
        • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 00:28
          Weterynarz?
          Kiedyś w ten sposób nie poznaliśmy się nawzajem, on był bez fartucha, ja bez psa wink
    • zona_mi Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:39
      Aptekarz? Listonosz? Oni bez fartucha/mundurka wyglądają zupełnie inaczej.
      Kościelny?
      Ojciec z dziecka z klasy Twojego, którego widujesz na zebraniach?
      Ja bezbłędnie kojarzyłam np. rodziców z przedszkola moich dzieci, byle na terenie przedszkola - poza nim nie miałam pojęcia, kto mi się kłania.
    • beata985 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:57
      też tak czasami mam, że daną osobę kojarzę z konkretnym miejscem, kiedy spotykam ją w innym miejscu-dzień dobry owszem ale kombinuję później do momentu kiedy nie spotkam jej w tym konkretnym, przypisanym miejscu.
    • joa66 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 20:59
      Miewam tak, miewam też odwrotnie. Kiedyś wpadłam na ulicy na znajomego, machnęłam mu ręką na powitanie i pobiegłam dalej. Znajomy mi "odmachał". Z lekko zagubionym wyrazem twarzy. Nic dziwnego, bo to nie był mój znajomy tylko Raul Lozano big_grin Dopiero po chwili kiedy usiłowałam sobie przypomnieć skąd ja w ogóle znam tego gościa i jak się własciwie nazywa, oblał mnie zimny pot.
      • lady_mary Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:18
        Moja koleżanka na tej zasadzie powiedziała kiedyś dzień dobry Lepperowi smile
        • andaba Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:03
          smile

          Też mi się zdarzyło spotkać aktora lub kogoś podobnego i się zastanawiać, skąd go znam.
      • jowita771 Re: Spać dziś nie będę... 10.05.17, 17:23
        Też tak miałam raz w pracy - siedzę sobie, wchodzi facet, wygląd i zachowanie mój mózg szybko poskładał do kupy i wymyślił, że to kolega, z którym pracowałam prawie dziesięć lat temu i baaardzo gościa nie lubiłam. Pomyślałam sobie, że może mnie nie pozna, ale kolega faceta, zwracał się do niego imieniem, które nie pasowało. Dłuższą chwilę mi zajęło skojarzenie, że to nie nie znienawidzony kolega, tylko Cezary Pazura.
    • tol8 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:03
      Jezu, ostatnio tak miałam. Spać, myśleć nie można bo głowa zajęta domysłami. Wydawało mi się że znam babkę dobrze, bo codziennie chyba ją spotykam. W myślach odwiedziłam szkoły, sklepy itp. Po dwóch dniach olśnienie- pani z banku smile
    • anika772 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:09
      U mnie to normalne, mam fatalną pamięć do twarzy i często mi się przytrafia to co dziś Tobie.
      Ostatnio spotkałam na spinningu faceta, z którym pogadałam sobie nie wiedząc kto zacz. Głupio mi było zapytać, bo on mnie najwyraźniej bardzo dobrze znał.
    • anagat1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:15
      Haha.. a ja juz sie do czytania Harlequina przygotowywalambig_grin Liczylam na jakas historie milosna.. cos w stylu- jego wzrok polozyl mnie na lopatki, nie moge oddychac, zakochalam sie.. naszlo mnie jak piorun z jasnego nieba.. haha
      • anika772 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:24
        Andaba...? Prędzej piekło zamarzniesmile
        • anagat1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 23:50
          No zesz ;/ Szkoda big_grin
    • lady_mary Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:17
      Też tak mam, do upadłego próbuję sobie przypomnieć. Całe wesele kuzynki spędziłam rozmyślając kim jest jeden facet i skąd go znam, on mnie nie kojarzył wcale. Wreszcie o jakiejś 3 nad ranem przypomniałam sobie - ok rok wcześniej rozmawiałam z nim jakieś pół godziny, był klientem firmy, w której wtedy pracowałam.

      Próbuję zawsze sobie wyobrazić sytuację związaną z taką osobą - czy ona mówiła do mnie, czy raczej ja do niej, czy była to miła rozmowa, oficjalna itp.
    • andaba Będę spać! 09.05.17, 21:23
      Przypomniałam sobie!
      Skojarzenie z zielonym chirurgicznym wdziankiem było prawidłowe.

      Weterynarz.
      Boże, jak mogłam nie skojarzyć!

      Rodzina ma ze mnie teraz ubaw.
      • anika772 Re: Będę spać! 09.05.17, 21:25
        Brawo Tysmile
        • andaba Re: Będę spać! 09.05.17, 21:33
          Ręce opadają.
          Faceta znam od kilkunastu lat, bywam z regularnością, która mnie nie cieszy, w dodatku raz byłam z mężem bratanicy (jako kierowcą, nie pacjentem), okazało się, że to sąsiad jego rodziców.
          Ostatnio byłam miesiąc temu, zawracałam mu d... pół godziny i śmiałam go zapomnieć! Nawet na dzień dobry mu nieuważnie odpowiedziałam, następnym razem moim dziubdziusiom będzie robił zastrzyki grubą igłą...
          • cosmetic.wipes Re: Będę spać! 09.05.17, 21:36
            big_grin
        • paskudek1 Re: Będę spać! 09.05.17, 21:40
          czyli przypomniałaś sobie smile super
    • kolorko Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:28
      Ksiądz w cywilu?
      Motorniczy lub kierowca autobusu?
      Dawna sympatia?
      Sprzedawca lodów?
    • jaulfa Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:33
      nauczyciel/trener dziecka,
      dostawca ze sklepu
    • paskudek1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:39
      uu kochana, w ten sposób czyli pt. "skąd ja go znam" lekko spaprałam koleżance dyskotekę smile Też zobaczyłam chłopaka, wydał się znajomy i koniec "skąd ja go znam" i "skąd ja go znam". Masakra. Życzę Ci zebyś sobie przypomniała jednak bo to jest upierdliwe
    • yuka12 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 21:41
      Duzo czesciej sie zdarza, ze ludzie mnie rozpoznaja, znaja nawet moje imie, a ja nic nie kojarze. Ale jak juz sobie przypomne, to moge dosc dokladnie opisac sytuacje zwiazane z dana osoba smile. Czyli lepiej pamietam wydarzenia, znaczniej gorzej twarze czy imiona.
    • setia Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:11
      Oj tam, ja kiedyś spotkałam w centrum handlowym chłopa, którego pomyliłam ze swoim dawno niewidzianym znajomym i zaczęłam do niego coś paplać. Odpowiedział na powitanie i słuchał grzecznie, aż zadzwonił jego telefon i przepraszając mnie zmyl się szybko. Dopiero w domu uświadomiłam sobie, że to jednak nie był kolega uncertain
      • iwoniaw Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:19
        Wyobraziłam sobie, jak to żona tego gościa zauważa tę sytuację, stoi w pewnym oddaleniu, widzi, że nawijasz, nie przestajesz, więc wkurzona w końcu go wydzwania "czekam tu z zakupami pod stoiskiem z xxx, gdzie się podziewasz" i gdy on się od ciebie z ulgą zmywa i idie do niej, ta go wypytuje "kto to był?" - on oczywiście odpowiada "jakaś psychiczna, nie znam kobity". Ona drąży i nie wierzy, podejrzliwa coraz bardziej zakłada wątek na ematce i sto ematek jednym głosem jej odpisuje "no chyba nie uwierzysz w tak durne tłumaczenie, gość nawet ściemniać nie potrafi/nie chce. Walizki." wink
        • jaulfa Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:27
          Ubiegłaś mnie tym komentarzem smile
        • peonka Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 23:44
          Teraz ja nie usnę, nie mogę przestać się śmiać big_grin
        • anagat1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 23:51
          big_grin big_grin
          • karme-lowa Re: Spać dziś nie będę... 11.05.17, 20:40
            big_grin
    • beataj1 Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:22
      Spotkałam kiedyś faceta w centrum handlowym.
      Uśmiechnęliśmy się do siebie radośnie. Daliśmy buziaka w policzek pogadaliśmy ze sobą na tematy ogólne chyba z 5 minut (w sensie co u ciebie i jak w pracy). Przy rozstaniu obiecalismy sobie że się zdzwonimy i znowu sobie daliśmy po buziaku.

      Do tej pory nie wiem skąd go znam.
      • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:27
        big_grin
        • aj_riszka Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:52
          Nie mow/pisz !! big_grin
      • konsta-is-me Re: Spać dziś nie będę... 12.05.17, 18:20
        I pewnie on się do tej pory zastanawia nad tym samym wink
    • aj_riszka Re: Spać dziś nie będę... 09.05.17, 22:50
      Zazdraszczam, tego dreszczyku emocji...ze tez mi sie cos takiego nie przytrafia ! wink
      Owszem, zdarzylo mi sie zagapic na kogos/cos ... ale 'zeby az tak' smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka