Dodaj do ulubionych

21 letnia studentka u ginekologa

13.05.17, 01:36
wyborcza.pl/1,87648,19772521,czy-to-normalne-ze-lekarz-badal-mnie-wlasnym-penisem.html#BoxGWImg
nie wie jak wygląda/przebiega badanie ?

jeszcze, nieboraczka, ze Szczecina do rodzimych Strzelec pojechała na wizytę big_grin
Obserwuj wątek
    • anna-1500 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 06:36
      Naprawdę cię to bawi?
    • lauren6 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 06:54
      Gwałt po zabiegu medycznym to dla ciebie temat do śmieszkowania?
    • semihora Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:17
      Widocznie nie wiedziała. Czy to usprawiedliwia lekarza albo umniejsza jego winę?

      Mnie to nie bawi.
    • joa66 Poczucie humoru 13.05.17, 07:24
      Tak, śmieszne. Tam na widowni też byłaś?

      www.plotek.pl/plotek/7,154063,21802598,natalia-nykiel-przyznala-ze-jest-balaganiara-adamek-trzeba.html#BoxPloCz3&a=85&c=69
    • vodyanoi Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:24
      Naprawde to dla ciebie zabawne?
      A co do miejsca wizyty - przez cale studia chodzilam do lekarzy w miejscowosci rodzicow. Bo taniej, bo latwiej o kogos poleconego, bo po ewentualnym zabiegu mialby mnie kto odebrac i kto sie mna zająć w domu.
    • cosmetic.wipes Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:32
      Z czego się śmiejesz?
    • yamilca197 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:33
      Nie wiem co jest takie zabawie,bo z tego co jest napisane w innym artykule (do tego nie mama dostepu) to on ja odurzyl srodkami znieczulajacymi, dlatego nie byla w stanie sie bronic i nie pamieta szczegolow. Jednak to ze zostala zgwalcona dotarlo do niej od razu. Pomijajac fakt ze nie bylo podczas zabiegu/badania pielegniarki w pokoju.
      • milka_milka Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:54
        Nie musi być pielęgniarki. Zasadniczo w prywatnych gabinetach rzado kiedy bywa.
        • iwles Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 08:04

          Nigdy nie spotkalam sie z tym, zeby w gabinecie podczas badania czy zabiegu byla pielegniarka. Nawet podczas wizyty "panstwowej".
          • yamilca197 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 08:10
            Bezpieczniej dla lekarza I dla pacjentki
            • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:20
              Ja chodziłam tylko do kobiety. Do mężczyzny bym nie poszła, ale ogólnie wolę im mniej osób w kwestiach medycznych tym lepiej. Nawet u dentystki wolę nie mieć dodatkowej asysty.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 08:56
            Bo w Polsce nie ma takiego zwyczaju.
            • rosapulchra-0 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 09:14
              mebloscianka_dziadka_franka napisała:

              > Bo w Polsce nie ma takiego zwyczaju.
              A potem są takie kwiatki, jakie przedstawia artykuł.
            • yamilca197 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:12
              mebloscianka_dziadka_franka napisała:

              > Bo w Polsce nie ma takiego zwyczaju.


              Jest,I to w państwowej przychodni
              • landora Re: 21 letnia studentka u ginekologa 14.05.17, 21:48
                W państwowej nigdy nie byłam, ale w prywatnych się z pielęgniarką nie spotkałam.
                • landora Re: 21 letnia studentka u ginekologa 14.05.17, 21:54
                  Inna sprawa, że nikt w zwykłym gabinecie nie robi chyba zabiegów ze znieczuleniem i kroplówką? U mnie przynajmniej jest tylko badanie, usg, pobranie wymazu itp., zabiegi wszelkie są robione w szpitalu.
          • rosapulchra-0 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 09:13
            W UK jest tak, że podczas badania ginekologicznego musi być druga osoba i najczęściej jest to pielęgniarka.
            • memphis90 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 09:58
              U nas prawnego przymusu nie ma, ale np. mój kolega zawsze prosił mnie o obecność, kiedy musiał zbadać dziecko przez odbyt bez obecności rodzica. Ja też w takich sytuacjach prosiłam koleżankę o asystę, żeby nie było trudnych sytuacji.
              • iwles Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:23

                Jezeli chodzi o dzieci, to w Polsce tez jest taki wymog. Jesli chodzi o doroslych, to nie ma.
                • yamilca197 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:35
                  iwles napisała:

                  >
                  > Jezeli chodzi o dzieci, to w Polsce tez jest taki wymog. Jesli chodzi o dorosly
                  > ch, to nie ma.
                  >
                  Ale mozna poprosic. Ja bym zrezygnowala gdyby nie bylo
              • nanuk24 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 21:36
                U mnie jest wybór, podpisuję stosowne papiery.
            • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:29
              Nawet jeśli lekarzem jest kobieta?
              • memphis90 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 21:21
                A co to za różnica? Nie tylko mężczyźni molestują seksualnie.
                • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 14.05.17, 13:36
                  To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
    • milka_milka Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 07:55
      Musi wiedzieć? Śmiejesz się z gwałtu?
    • cauliflowerpl Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 08:50
      Jesteś głupia, nie masz dostępu do całości artykułu czy nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
      Ta dziewczyna to zdanie wypowiedziała pod wpływem środków odurzających, już po badaniu, w samochodzie koleżanki, o ile dobrze pamiętam. Lekarz ją odurzył i zgwałcił.
      Jeśli Cię to bawi to nie mam słów bezmiar twojej głupoty.
      • ginger.ale Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 13:13
        Nic dodać, nic ująć.
    • rosapulchra-0 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 09:06
      A co się tak bawi? Dziewczyna prawdopodobnie została zgwałcona, znieczulona, żeby nie pamiętać, co się wydarzyło, a ty sobie z tego podśmiechujki robisz? Jesteś normalna inaczej? A może masz pedofilskie zapędy i szukasz dla nich usprawiedliwienia w postępowaniu innych zwyrodnialców?
    • rosapulchra-0 Cały artykuł 13.05.17, 09:15

      Z zabiegu ginekologicznego pamięta niewiele: prezerwatywę i uczucie penetracji. Lekarz twierdzi, że pacjentki nie zgwałcił, choć dowody nie pozostawią wątpliwości. Grozi dziennikarce. A dziewczyna musiała wyjechać z Polski, bo "ludzie gadali".
      Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów cyfrowej Wyborczej
      Nie pamięta wszystkiego, była na środkach znieczulających. Ale ma przebłyski i widzi lekarza ze spuszczonymi spodniami, z prezerwatywą w ręku. Pamięta penetrację i jego tłumaczenie, że "to konieczne, by sprawdzić, czy zabieg się udał".

      Przyjdź bez stanika

      Był koniec maja 2014 roku. 21-letnia studentka pedagogiki opiekuńczo-resocjalizacyjnej umówiła się przez internet na wizytę. Dziewczyna mieszka w Strzelcach, studiuje w Szczecinie. Na badanie przyjechała do rodzinnego miasta.

      - Lekarza poleciła mi koleżanka. Nie sprawdzałam, jaką ma opinię - mówi Magda*. Jest średniego wzrostu brunetką z ciemnymi oczami. Długie i proste włosy, zadbane paznokcie. Siedzimy w kancelarii prawniczki, która reprezentuje ją w sprawie.

      Lekarzem, z którym umówiła się na wizytę, jest Piotr P. To ginekolog z Gorzowa Wielkopolskiego. Żonaty, ma kilkunastoletniego syna. Od prawie dwudziestu lat w zawodzie. Do oddalonych o niecałe pół godziny jazdy Strzelec dojeżdża. Razem z innymi lekarzami wynajmuje gabinet na osiedlu, w bloku. Nad wejściem duża tablica z jego imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu.

      Magda przyjeżdża tam na umówioną wizytę w piątek po południu.

      P. przeprowadza wywiad lekarski. Pyta ją o to, czy ma chłopaka i czy zdarzają jej się przygody na jedną noc. Nie zakłada karty, nie prosi o dane z dowodu osobistego. Po badaniu stwierdza, że konieczny jest zabieg, i proponuje późniejszą godzinę jeszcze tego samego dnia.

      Magda: - Powiedział, że mam przyjechać z kimś, bo po znieczuleniu nie będę mogła prowadzić. Kazał też nie zakładać stanika. Tłumaczył, że środki znieczulające mogą spowodować, iż będzie mi w nim gorąco i będę chciała się rozebrać.

      Na zabieg z Magdą jadą dwie przyjaciółki. Zostają na korytarzu, siadają na ławkach. Od drzwi do gabinetu dzieli je korytarz. Później zgodnie zeznają, że dwa razy słyszały odgłos mebla uderzającego rytmicznie o ścianę.

      "Jakby ktoś się bzykał" - powiedzą policjantom.

      Wyspy pamięci

      Magda wchodzi do gabinetu. Kładzie się na leżance. Pamięta lekarza myjącego ręce, zakładającego rękawiczki, wbijającego wenflon. Od tego momentu w głowie Magdy nie ma jednego obrazu. Są tylko krótkie przebitki. Dziewczyna widzi prezerwatywę. Następną zapamiętaną rzeczą jest uczucie penetracji. Chyba wtedy zapytała ginekologa, czy to jest normalne. Ten miał odpowiedzieć, że w taki sposób musi sprawdzić, czy zabieg się udał.

      Dalej studentka przypomina sobie, że próbuje zapłacić, ale nie może wyjąć pieniędzy z portfela. Ginekolog sam je bierze i wyprowadza Magdę na korytarz. Czekającym na nią dziewczynom mówi, że pacjentka może mówić dziwne rzeczy po narkozie.

      - Jak wychodziłam, nic nie mogłam powiedzieć - wspomina Magda. - Śmiałam się chyba. I łzy leciały mi po policzkach.

      Z przyjaciółkami wsiada do samochodu. Dopiero wtedy pyta je, czy to normalne, że ginekolog własnym penisem sprawdza, czy zabieg się udał.

      Katarzyna, przyjaciółka Magdy: - Zaczęłyśmy kojarzyć to, co ona mówi, z odgłosami, które słyszałyśmy. Zawiozłyśmy Magdę do domu jej siostry i wróciłyśmy do gabinetu.

      Anna: - Nie wiem właściwie, co chciałyśmy tym osiągnąć. Byłyśmy zaszokowane i chyba zależało nam na wyjaśnieniu sytuacji.

      Ginekologa nie ma już w gabinecie. Kasia i Anna decydują, że trzeba jechać na policję.

      Zaskoczony zarzutem

      W komisariacie Magda opowiada policjantom to, co pamięta. Ci zawożą ją do szpitala na badania. Inni jadą do gabinetu.

      - Policjanci zareagowali błyskawicznie i od razu o zdarzeniu poinformowali prokuratora dyżurnego. Ten zabezpieczył dowody - mówi Karol Blajerski z Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Krajeńskich, autor aktu oskarżenia.

      Śledczym drzwi gabinetu otwiera sprzątaczka. W koszu na śmieci znajdują dwie prezerwatywy z nasieniem w środku. Późniejsze badania wykażą, że to sperma ginekologa.

      Podejrzany - podczas jednego z pierwszych przesłuchań - mówi prokuratorowi, że nie umie wyjaśnić, skąd w prezerwatywach jego sperma, a na wierzchu materiał genetyczny Magdy.

      Po przesłuchaniu Blajerski stawia Piotrowi P. zarzut gwałtu i zawiesza go w prawach wykonywania zawodu. W późniejszych zeznaniach P. powie, że w trakcie pierwszego spotkania prokurator zaskoczył go kalibrem zarzutu i dopiero później przypomniało mu się, że się onanizował. Ze wstydu przed innym mężczyzną nie chciał się do tego przyznać. Mówi, że nasienie, które miał na rękach, musiało jakoś przedostać się na prezerwatywy - pewnie z papierowych ręczników użytych w trakcie masturbacji.

      Prokurator: - W koszu nie było żadnych ręczników.

      Co babcia słyszała

      Dzień po zabiegu Magda dostaje SMS-a od Piotra P.

      Lekarz pyta ją, jak się czuje.

      Dziewczyna chce wycofać się z zeznań.

      - Babcia była na pikniku z koleżankami i powiedziała, że słyszała, że ginekolog zgwałcił pacjentkę w Strzelcach. Koleżanka dostała SMS-a od kolegi z Gorzowa z pytaniem, czy wie, jakie rzeczy się w Strzelcach dzieją. Bałam się, że jak ludzie rozszyfrują, że to ja - to nie wytrzymam nerwowo. Uciekłam z miasta. Postanowiłam przerwać studia i wyjechać do Holandii. Gdybym tylko sprawdziła, co piszą o tym lekarzu...

      Na forach internetowych Piotr P. ma liczne pozytywne opinie, ale są też zdania odmienne.

      "Lekarz w trakcie badania dotknął mojej łechtaczki! Pytał, z iloma mężczyznami spałam, i stwierdził, że po tym, jak mnie zbada, mogę dostać rumieńców".

      "Traktuje kobiety z dużą dozą chamstwa i nietolerancji. Z jego ust padają poniżające i bezczelne stwierdzenia wobec pacjentek, które nie powinny mieć w ogóle miejsca".

      "Niestety, ale ten pan chyba pomylił się z zawodem. Ma głupie, a czasem nawet wulgarne żarty".

      Chce pani o mnie napisać? Będzie pani miała problem

      W internecie znajduję adres ginekologa. Mieszka na obrzeżach Gorzowa Wielkopolskiego. Spokojne osiedle domków jednorodzinnych położone na wzniesieniu. W dole płynie Warta. Dom Piotra P. otoczony jest wysokimi tujami. Na podjeździe czarny suv. Naciskam dzwonek przy furtce.

      - O co chodzi? - pyta z uchylonego okna mężczyzna.

      - Pan P.? Jestem z gazety. Nie będę krzyczeć.

      Otwiera mi furtkę, ale nie wpuszcza. Średniego wzrostu, łysawy, ubrany w dresy.

      - Nie będę z panią rozmawiał. Wolałbym, by pani o tym nie pisała, ale wiem, że to nie przejdzie. Wie pani, że jak ja wygram proces, to wtedy będzie problem dla pani.

      - Zrobił pan to?

      - Nie, proszę pani. Wie pani, jakie można mieć wyobrażenia po lekach znieczulających?

      - A prezerwatywy w koszu?

      - Ja jestem tylko człowiekiem. I tak już za dużo pani powiedziałem.

      Magda zostaje w Holandii

      Policja poinformowała Magdę, że zgłoszenia o gwałcie nie można wycofać, bo to przestępstwo ścigane jest z oskarżenia publicznego. Śledztwo trwało prawie rok.

      Anna Nowak, adwokatka, która reprezentuje Magdę, uważa, że prawnicy Piotra P. podczas procesu wykorzystają to, iż dziewczyna nie pamięta całego zdarzenia.

      Prokurator Blajerski: - Sprawa rzeczywiście ma charakter poszlakowy. Ale jest ciąg dowodów, które się składają na obraz całości. Rozpatrywanie każdego dowodu z osobna nie daje takiego przekonania o sprawstwie, lecz w całości tworzą nieprzerwany łańcuch.

      Magda do Polski nie chce wracać. W Holandii ma chłopaka. Poznała go niedawno.

      Do Strzelec przyjedzie jako świadek.

      Prawniczka zapewnia ją, że w sądzie nie będzie musiała zeznawać w obecności oskarżonego.

      *Imiona kobiet zmienione
      • maslova Re: Cały artykuł 13.05.17, 09:29
        Straszny, obrzydliwy typ. Nie mieści mi się w głowie, jak mógł zrobić coś takiego.
        Pozytywnie natomiast zaskoczyła mnie reakcja policjantów. Nie zbagatelizowali doniesienie i zadziałali szybko, dzięki czemu możliwe było zebranie dowodów.
        • black.sally Re: Cały artykuł 13.05.17, 09:42
          straszne... okropne,że taki sk..n jest ginekologiem.
          Dobrze,że koleżanki pomyślały i zadziałały od razu.
          • wolveryana Re: Cały artykuł 13.05.17, 09:57
            Mam nadzieję, że gość trafi do celi z odpowiednim towarzystwem, które go potraktuje tak, jak na to zasługuje.
            Nie ma we mnie litości dla gwałcicieli. No nie ma i już. I nie interesują mnie ich prawa do humanitarnego traktowania.
            • tt-tka Re: Cały artykuł 13.05.17, 11:09
              wolveryana napisała:

              > Mam nadzieję, że gość trafi do celi z odpowiednim towarzystwem, które go potrak
              > tuje tak, jak na to zasługuje.
              > Nie ma we mnie litości dla gwałcicieli. No nie ma i już. I nie interesują mnie
              > ich prawa do humanitarnego traktowania.

              Pod cela jak pod cela, o ile tam trafi... a koledzy lekarze jakie zajeli stanowisko, czy nie zajeli zadnego ? Skarga do rzecznika dyscyplinarnego izby lekarskiej ? Facet powinien dostac zakaz wykonywania zawodu, a szanse na to sa mniejsze niz na to, ze pojdzie siedziec.
              • wolveryana Re: Cały artykuł 13.05.17, 15:33
                Prawdopodobnie będzie tak jak piszesz - zakazu wykonywania zawodu raczej nie dostanie. Ale za to mam nadzieję, że szybko go wsadzą i będzie tak, jak wcześniej pisałam.
      • semihora Re: Cały artykuł 13.05.17, 11:02
        Dzięki za wklejenie. Cholerny palant, ale chociaż policja zachowała się jej należy.
        • semihora Re: Cały artykuł 13.05.17, 11:03
          *jak
      • kaz_nodzieja Re: Cały artykuł 13.05.17, 11:10
        Smutna sprawa, tym bardziej, że nie była jedyną pokrzywdzoną. Ja zawsze gdy wybieram specjalistów (głównie dla starszego członka rodziny) zaczynam od czytania negatywnych i neutralnych opinii na znanymlekarzu (jeżeli takie są).
      • gama2003 Re: Cały artykuł 13.05.17, 12:15
        Niedobrze mi.
        Jeśli gościu nie trafi za kratki to ja nie mam pytań.
        Sperma w prezerwatywie, na zewnatrz dna pacjentki, plus badanie w szpitalu - po, ktoś może mieć wątpilwości ?
        • kaz_nodzieja Re: Cały artykuł 13.05.17, 12:29
          Była podobna sprawa w przypadku stomatologa, który wykonywał zabiegi w znieczuleniu i wykorzystywał pacjentki. W końcu jedna zgłosiła. Ogłosiła to gdzieś w mediach społecznościowych i okazało się, że takich jak ona było 7 innych. Skumały się na privie i wspólnie wytoczyły proces bydlakowi.
      • mamalgosia Re: Cały artykuł 13.05.17, 14:18
        Co za wstrętny gnojek!
    • memphis90 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 09:52
      Jeśli była na środkach odurzających, to - niestety- stwarza to ogromne pole do nadużyć. Ja pamiętam sprzed lat bardziej absurdalną sytuację, w której pani (dorosła, przypomna, nie na środkach odurzających, nie uposledzona) stwierdziła, że chyba (!!!) była badana penisem, bo lekarz w którymś momencie wizyty poprawił spodnie... Ta sytuacja byłaby może i zabawna gdyby nie to, że zaszczuto ginekologa i ostatecznie popełnił on samobójstwo...
      • 71tosia Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:17
        policja przeszukala gabinet i znalazla zuzyte prezerwatywy w koszu nie pozostawiajace watpliwosci ze czynnosci lekarza w gabinecie nie ograniczaly sie do 'badania'. Nie bylo tez medycznych powodow dla ktorych w czasie badania kontrolnego nalezalo podac dziewczynie silne srodki odurzajace.
        • black.sally Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:25
          a własnie, własnie... ona poszła na co tam? że musiała dostać środki znieczulające?
          • joa66 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 10:30
            A po co nam ta wiedza? Zmienia to coś?
            • maslova Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 12:05
              Nam po nic, ale dla sądu rodzaj zabiegu ma pewnie istotne znaczenie. Zastosowanie silnych środków odurzających bez uzasadnienia dodatkowo obciąża lekarza.
              • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 12:07
                Z jednej opinii na "znanymlekarzu" wynika, że diagnozował nieistniejące lub nie wymagające leczenia nadżerki na wizycie i usilnie namawiał na usunięcie.
                • ichi51e Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 13:28
                  Mialam usuwana nadzerke tego sie nie robi w narkozie. Raczej jak przyjdzie co do czego okaze sie ze zadnych zabiegow nie bylo - jest w artykule ze nawet kart nie zakladal...
            • black.sally Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 13:44
              joa66 napisała:

              > A po co nam ta wiedza? Zmienia to coś?


              może nic nie zmienia. Po prostu zadałam pytanie, jaki miała zabieg? i czy było poterzbne takie aż znieczulenie? Bo jak pan ginekolog taki sqrwiel, to może i celowo podał takie a nie inne.
          • ichi51e Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 11:01
            Wystarczy ze byla to mloda kobieta bez doswiadczenia i lekarz z usmiechem powiedzial "to moze pania znieczule przed badaniem"... niestety czlowiek jest dosc bezbronny gdy ktos kto ma nad nim przewage postanowi wykorzystac i wykaze przy tym troche sprytu
          • rosapulchra-0 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 11:16
            Nie ma znaczenia. Lekarz powiedział, że musi wykonać jakiś zabieg ze znieczuleniem. A lekarz to lekarz - dla wielu autorytet, podejrzewam, że dla tej dziewczyny również. 21 lat to bardzo młody wiek i niewielkie doświadczenie życiowe. Lekarz jej wmówił jakieś bzdety, żeby ją "złowić", a ona uwierzyła.
            Te podśmiechujki ze strony aankaa i te drugiej, co została wykasowana, świadczą tylko i wyłącznie o prymitywnym postrzeganiu świata.
        • memphis90 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 21:24
          Wiem, czytałam. Wina wydaje się bezsporna, w przeciwieństwie do lekarza, który poprawił sobie jajka tudzież się po nich podrapal.
      • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 11:14
        Dlaczego absurdalną? Niestety w tej gałęzi medycyny jest wielkie pole nadużyć wobec pacjentek. Być może (całej prawdy i tak nie znasz) ten jeden przypadek był zmyślony, jednak większość nie.
        Ja nie chodzę do lekarzy-mężczyzn zwłaszcza ginekologów. Uważam, że tę specjalizację wybierają mężczyźni o specyficznych cechach.
        • memphis90 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 21:30
          Dlatego absurdalną, że badanie ginekologiczne odbywa się z - mówiąc obrazowo- nosem ginekologa, a nie jego własnym kroczem między nogami, o czym wiedzą kobiety, a niekoniecznie byty internetowe kobiety udające. Różnica jest znacząca. Dlatego absurdem jest oskarżenie ginekologa o gwałt na podstawie tego, że się podczas wizyty po jajkach podrapal. Co ukazałam jako przykład tezy "zabawnej" ( choć nie do końca, bo finał był tragiczny), w przeciwieństwie do historii z linka, która jest ewidentna i zupełnie nie śmieszna.
    • zona_mi Doskonały przykład 13.05.17, 09:57
      na to, jak w rzeczywistości wygląda u nas przyzwolenie społeczne na takie rzeczy, jak obśmiać i umniejszyć czyjąś niezawinioną krzywdę.

      Studentka "dała się zgwałcić"? Głupia!
      Kobieta daje się poniżać mężowi? Sama sobie winna!
      Tkwi w toksycznym związku i daje się krzywdzić, zamiast "wziąć się w garść"? Ochotniczka!

      Brawo.
      To śmieszy po szkoleniu u Wojewódzkiego zapewne?
      • wiosennaburza1 Re: Doskonały przykład 13.05.17, 10:58
        w sedno. niektórzy po prostu lubią radośnie taplać się w cudzej krzywdzie.
        • karme-lowa Re: Doskonały przykład 13.05.17, 11:12
          Jak można się cieszyć, że zgwałcono dziewczynę?
          Jak podłą osobą trzeba być, żeby to pisać z uśmiechem na ustach???
          • kaz_nodzieja Re: Doskonały przykład 13.05.17, 11:15
            To rozsądna forumowiczka. Palnęła babola, myślę że przyjdzie i przeprosi. Może przeczytała tylko tytuł artykułu i mocno pobieżnie resztę.
            • zona_mi Re: Doskonały przykład 13.05.17, 11:20
              > To rozsądna forumowiczka.

              Jeszcze gorzej.
              Na tym, moim zdaniem, polega problem w trzymaniu się stereotypów rodzaju: "jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije" - kto by to wziął serio, przecież to żart?
              Widać, jak śmieszny.

              I nie mam nic personalnie do autorki wątku, bo odnoszę wrażenie, ze dała się ponieść fali "dowcipów o blondynkach" i tyle.
              Aż tyle - patrząc szerzej.
              • yamilca197 Re: Doskonały przykład 13.05.17, 11:41
                Autorka watku skupila sie na tytule artykulu, ktory moim zdaniem nie powienien byc zaakceptowany,bo jest wstretny i sugeruje ze ta mloda kobieta to idiotka. Dla mnie ten tytul przyciaga uwage ale jest bardzo nieodpowiedni. Skad w ogóle wiadomo ze ona zadala takie pytanie ?
                • kaz_nodzieja Re: Doskonały przykład 13.05.17, 11:50
                  Dokładnie. Byle tylko zwiększyć klikalność. I te same media uważają się, że feministyczne i walczące o równouprawnienie. Hipokryzja.
                • madzioreck Re: Doskonały przykład 14.05.17, 15:12
                  yamilca197 napisał(a):

                  > Autorka watku skupila sie na tytule artykulu, ktory moim zdaniem nie powienien
                  > byc zaakceptowany,bo jest wstretny i sugeruje ze ta mloda kobieta to idiotka.

                  Samo to świadczy o braku rozumu, ale nie, to nie tytuł winien, to nie jest pierwszy taki wyskok aanki.
      • konsta-is-me Re: Doskonały przykład 13.05.17, 12:33
        zona_mi napisała:

        > na to, jak w rzeczywistości wygląda u nas przyzwolenie społeczne na takie rzecz
        > y, jak obśmiać i umniejszyć czyjąś niezawinioną krzywdę.
        >
        > Studentka "dała się zgwałcić"? Głupia!
        > Kobieta daje się poniżać mężowi? Sama sobie winna!
        > Tkwi w toksycznym związku i daje się krzywdzić, zamiast "wziąć się w garść"? Oc
        > hotniczka!
        >
        > Brawo
        >
        Dokladnie.!
    • mid.week Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 13:06
      Koszmar. Masakra jakaś, 21 wiek, niby cywilizowany kraj a:
      - ginekolog sam na sam w gabinecie z pacjetka, odurza ją i gwałci
      - małe środowiska są nadal tak zabetonowane, że zgwałcona boi się że zostanie rozpoznana i woli wycofać pozew niż narażać sięna ostracyzm
      - ma świadków na to, że została poddana narkozie, znalezieniu w gabinecie prezerwatywy z jej materiałem na wierzchu zaś lekarza w środku a proces jest POSZLAKOWY.
      Nie wiem które z powyższych wq..a mnie najbardziej.
      • rosapulchra-0 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 15:23
        I choć są twarde dowody, to śledztwo trwa już rok.
    • tajemnicza.a.m Re: 21 letnia studentka u ginekologa 13.05.17, 22:10
      o ja też nie wierzę, zadziwiona jestem. kto jak kto ale studentka? gwałci sie proste dziewuszki lub jakieś ameby a nie studentki.
      • kaz_nodzieja Re: 21 letnia studentka u ginekologa 14.05.17, 13:42
        I tylko proste babinki ze wsi, niewykształcone, proste są oszołomione po narkozie i gadają nieskładnie.
    • zlababa35 Re: 21 letnia studentka u ginekologa 14.05.17, 14:10
      W glupkowatych komentarzach przeszlaś teraz samą siebie, choć to i tak Twój znak firmowy.
      Przeczytaj ze zrozumieniem to, co komentujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka