Dodaj do ulubionych

coming out ...

16.05.17, 21:40
duzo tu ostatnio watkow o atrakcyjnosci fizycznej, kobiet ORAZ mezczyzn, z ktorymi kobiety sie wiaza ...

... tak wiec oswiadczam: bylam w zwiazkach, oraz sypialam z mezczyznami, ktorzy OBIEKTYWNIE nie mogli byc uwazani za zbyt atrakcyjnych fizycznie - z nadwaga (nie wiem, czy z otyloscia, nie liczylam BMI), z koszmarnymi wasami, z nizszymi ode mnie, z lzejszymi ode mnie (nie mam nadwagi) ... wszyscy partnerzy krecili mnie nieziemsko, jak widac z opisu - niekoniecznie wygladem ...

... i zeby uciac dyskusje - bylam w zwiazkach i sypialam rowniez z mezczyznami uznawanymi przez ogol za atrakcyjnych ... (i seks bywal absolutnie nieziemski z tymi "brzydalami")

naprawde, moim najbardziej erotycznym organem na pewno nie sa oczy smile
czy ktos do mnie dolaczy?...
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: coming out ... 16.05.17, 21:46
      Ja mam generalnie dwa typy mężczyzn, których wybieram sobie na partnerów - pierwszy to niezbyt wysocy ca. 175 cm szczupli chłopięcy mężczyźni, a drugi to tzw. "misie"wink. Misie są wysokie, porządnie zbudowane (to eufemizm - tak naprawdę ze sporą nadwagą) i niesamowicie mnie kręcą. Byłam z facetem, który ważył dobre 120-130 kg i uważałam go za bardzo seksownego.
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 21:50
        u mnie wyglad generalnie ma malo do rzeczy ...
        ... chyba, ze facet nosi okulary - kazdy sie nada, haha (tak jak Bi_sconi kazdy leworeczny!)
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 21:55
        > Ja mam generalnie dwa typy mężczyzn, których wybieram sobie na partnerów

        ... hehe, ja tez, ale typy nie maja nic wspolnego z wygladam ... pewnie jestem anomalia, ale moj mozg musi odpowiednio zareagowac na mozg faceta, ladne cialo jest wylacznie dodatkowym bonusem (wiem, bo doswiadczylam). naprawde, najdziwniejsze historie mi sie trafialy, niekoniecznie konczace sie konsumpcja wink
    • fornitta69 Re: coming out ... 16.05.17, 21:49
      Ja tez smile Nic co ludzkie nie jest mi obce big_grin
    • suchawloszkana3 Re: coming out ... 16.05.17, 21:50
      moim też. moim jest mózg.
      kręcą mnie faceci z charyzmą, inteligentni i silni psychicznie.
      • lauren6 Re: coming out ... 16.05.17, 21:57
        Mam tak samo. Lubię facetów silnych, męskich, inteligentnych, a wygląd jest sprawą drugorzędną.
        • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:00
          > Mam tak samo. Lubię facetów silnych, męskich, inteligentnych, a wygląd jest spr
          > awą drugorzędną.

          siostro smile
          u mnie jeszcze poczucie humor musi byc smile (niekoniecznie takie, jak ja mam, mojego 99% ludzi nie rozumie, LOL)
          no i lubie, jak facet mi imponuje (w czyms waznym dla mnie). moj maz mnie uwiodl, poniewaz pomogl mi udowodnic, ze to JA (mikra studentka) mialam racje, a nie szanowani profesorowie smile i zrobil to bardzo nonszalancko, hehe.
    • lady-z-gaga Re: coming out ... 16.05.17, 21:55
      naprawde, moim najbardziej erotycznym organem na pewno nie sa oczy smile

      Moim też nie. "Kręcili " mnie bardzo różni mężczyźni, nie byłabym w stanie podać swojego typu. Bywałam zauroczona kimś, kto -gdyby mi ktos opisał jego wygląd - byłby z góry skreślony. Bywało, że majtki mi spadały z powodu głosu, spojrzenia. Oczywiście w moim przypadku to nie oznaczało sypiania z tym kimś, ani tym bardziej związku. Dopisuję się tylko do dyskusji "co nas podnieca" smile
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 21:58
        lady-z-gaga napisała:

        > Bywało, że majtki mi spadały z powodu głosu, spojrzenia. Oczywiście w moim przypadku to nie
        > oznaczało sypiania z tym kimś, ani tym bardziej związku.

        tak, dobrze to rozumiem smile
        jednym z najseksowniejszym zdjec, jakie widzialam, jest moj kolega, fizyk-teoretyk, piszaczy rownania na szklanej tablicy ... jej, to zdjecie podnieca mnie za kazdym razem, jak na nie patrze, a jest na oficjalnej stronie mojej instytucji naukowej ...
        • lady-z-gaga Re: coming out ... 16.05.17, 22:05
          >jednym z najseksowniejszym zdjec, jakie widzialam, jest moj kolega, fizyk-teoretyk, piszaczy rownania na szklanej tablicy

          nie obraź się, że się roześmieję smile dla mnie to kosmos, co piszesz, chociaż rozumiem mechanizm - na tej samej zasadzie działają podniecająco mężczyźni utalentowani w innych dziedzinach, np muzycy, piosenkarze... na Ciebie działa fizyk, boś naukowiec smile
          • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:07
            absolutnie sie nie obrazam, moge Ci wyslac to zdjecie (moze poczujesz te wibracje ...), tylko nie wiem, na jaki adres mailowy?
            • ophelia78 Re: coming out ... 16.05.17, 22:12
              Oj tam wyslac jednej... Tutaj wklej!
            • lady-z-gaga Re: coming out ... 16.05.17, 22:17
              Jak dotąd, fizyk piszący na tablicy mógłby być dla mnie postacią z koszmaru sennego big_grin ja raczej humanistka, z nauk ścisłych lubiłam w szkole tylko matematykę, a fizyka i chemia to była moja porażka intelektualna big_grin
              • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:21
                ok, no to tutaj jest moj kolega krecacy mnie niesamowicie (z wygladu i z seminariow, nie znam go dobrze osobiscie, ale widzialam go mowiacego o fizyce, jej ...) wink

                https://www.desy.de/e409/e116959/e119238/media/2148/9603.jpg
                • lady-z-gaga Re: coming out ... 16.05.17, 22:27
                  No nie wiem... może na zasadzie przekory, żeby przebic się przez to jego skupienie na wzorach? smile
                  • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:29
                    > No nie wiem... może na zasadzie przekory, żeby przebic się przez to jego skupie
                    > nie na wzorach? smile

                    haha, no widzisz, a mnie to zdjecie zwalilo z nog wink

                    ... kazdemu jego porno, huh?
                    • lady-z-gaga Re: coming out ... 16.05.17, 22:39
                      Zgadza się smile Jak dla mnie to jest taki grzeczny chłopiec, od razu myslę, że mógłby byc moim synem. Albo synem koleżanki. I to jest aseksualne smile
                      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:42
                        > Zgadza się smile Jak dla mnie to jest taki grzeczny chłopiec, od razu myslę, że mó
                        > głby byc moim synem. Albo synem koleżanki. I to jest aseksualne smile

                        o matko ... jak on sie do mnie usmiecha na korytarzu w pracy, to ... majtki przez glowe, jak napisalas wink
                        ... hehe, uwielbiam takie rozbieznosci, swiat jest bardzo ciekawy ...
                      • bubba_13 Re: coming out ... 18.05.17, 05:23
                        Eh, nie jesteś z akademii, co?

                        Kuro - siostro!!
                    • gama2003 Re: coming out ... 16.05.17, 22:42
                      Bo on jest fajny. Opalony, lekko spocony (?), bluza rozchylona - atawizmy plus intelekt, niebezpieczna mieszanka wink.
                      Choć ja bym go dla siebie postarzyła, dodała lekki zarost i ...oKURAry wink
                      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:43
                        > Choć ja bym go dla siebie postarzyła, dodała lekki zarost i ...oKURAry wink

                        hahaha oKURAry smile
                        ... on wcale taki mlody nie jest! na tym zdjeciu wyjatkowo tak wyszedl, w realu na starszego wyglada ...
                        ... i - co mnie kreci niesamowicie - on te wzory naprawde rozumie, wymysla (!) i swietnie o nich potrafi mowic ...
                      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:46
                        > Bo on jest fajny. Opalony, lekko spocony (?), bluza rozchylona

                        jeszcze raz, bo dopiero teraz (!!!!) zauwazylam ta rozchylona bluze!!!
                        ... musze miec cos z glowa, hehe
                        • gama2003 Re: coming out ... 17.05.17, 16:03
                          Podświadomie ją widziałaś, jestem przekonana.

                          Teraz pytanie lajkonika smile - czy takie przezroczyste tablice wymyślono specjalnie dla przystojnych naukowców ? Żeby można było oglądać przy okazji zamyślone oblicze ?
                          • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 18:29
                            > Podświadomie ją widziałaś, jestem przekonana.

                            hehe, pewnie tak smile
                            a tak apropo meskiego rozchelstania w pracy ... mamy kolege, ktory jest - dla wiekszosci - mega nieatrakcyjny fizycznie, w dodatku smierdzacy niechluj, niestety sad i on na zebraniach dosc czesto gestykuluje, wstaje, perroruje ... i czasem mu koszula do gory ucieka i ze spodni bielizna na wierzch wylazi sad doz kurcze ...
                            ... wtedy zawsze prosimy po cichu innego kolege - dla wiekszosci atracyjnego, hehe - o rozpiecie kilku wiecej guzikow pod szyja, zeby rownowazyc rozchelstanie ...

                            > Teraz pytanie lajkonika smile - czy takie przezroczyste tablice wymyślono specjal
                            > nie dla przystojnych naukowców ? Żeby można było oglądać przy okazji zamyślone
                            > oblicze ?

                            oczywiscie! trzeba przejsc selekcje, zeby tablice dostac! mnie sie jeszcze nie udalo ...
                            ... a tak naprawde to oczywiscie, ze nie, mamy zwykle czarne tablice (+ kreda) lub biale (+ pisaki). on akurat dostal wtedy jakas prestizowa nagrode i byl z nim wywiad w gazetce pracowej i takie zdjecie mu dali (nie mam pojecia, kto i jak to zdjecie zrobil) smile
                            • gama2003 Re: coming out ... 17.05.17, 21:38
                              Zrobiła to baba, bo to zdjęcie jest seksowne !
                              Facetowi by chyba tak nie wyszło.
                              Uswiadomiłam sobie, że lecę na wzory, których nie rozumiem. Z mężem też tak mam, on sobie pisze dziwne rzeczy informatyczne a ja nie rozumiem nic. Mało, kiedy zaczyna mi tłumaczyć rozumiem jeszcze mniej. U nas jest totalna ,, rozbiegunowość,, zawodowa i on się tak śmiesznie dziwi, kiedy moje coś go zainteresuje smile.
                              Czyli zapach, poczucie humoru, wiedza tajemna to moje afrodyzjaki. Plus zarost i okulary smile.
                              • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 21:54
                                > Zrobiła to baba, bo to zdjęcie jest seksowne !

                                a jak on seksownie mowi o fizyce i ciemnej materii... mmmm... widzialam jego wyklady, miod malina!

                                > Uswiadomiłam sobie, że lecę na wzory, których nie rozumiem.

                                ja te jego waory tak troche rozumiem, zwlaszcza, jak on o nich opowiada - to mnie kreci jeszcze bardziej ...
                    • lucerka Re: coming out ... 17.05.17, 21:22
                      Bossskie zdjecie!
                      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 21:57
                        > Bossskie zdjecie!

                        absolutnie smile

                        ps. ja czasem jezdze do pracy do berlina, moze sie wtedy znowu spotkamy? chetnie sie jakiegos wina (kawy?) napije z Toba znowu smile
                        • lucerka Re: coming out ... 18.05.17, 20:02
                          Bardzo chetnie. Jestem "przykluta do pracy" do 15 sierpnia, takze jestem na miejscu - daj znac!
                • nathasha Re: coming out ... 16.05.17, 22:29
                  Nie, no, bardzo ok. Wyciagam swoja lyzeczke do lodow wink
                • rosapulchra-0 Re: coming out ... 16.05.17, 22:30
                  Noo, kura. Masz rację smile
                • jaulfa Re: coming out ... 16.05.17, 22:42
                  Ładny i...młody... I to bardzo... Kurczę, aż się staro poczułam
                  • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:44
                    > Ładny i...młody... I to bardzo... Kurczę, aż się staro poczułam

                    no wlasnie on nie taki mlody, tak tylko na fotce wyszedl wink
                    pod 40 sie zbliza, tak mysle.
                • wielki_uscisk Re: coming out ... 17.05.17, 21:51
                  kura17 napisała:

                  > ok, no to tutaj jest moj kolega krecacy mnie niesamowicie

                  Podobny trochę do Jamesa McAvoy'a smile
                  • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 21:55
                    > Podobny trochę do Jamesa McAvoy'a smile

                    kurcze, masz racje, choc musialam wygooglowac, kto to ten james wink
                    ... moj kolega innej narodowosci i innego imienia jest ... i ma podwojne nazwisko - podwojnie fascynujacy fakt ... haha
                    • wielki_uscisk Re: coming out ... 17.05.17, 22:20
                      kura17 napisała:

                      > > Podobny trochę do Jamesa McAvoy'a smile
                      >
                      > kurcze, masz racje, choc musialam wygooglowac, kto to ten james wink

                      No nie wierzę! Jak można nie znać PROFESORA Charlesa Xaviera z X-Menów? big_grin

                      Co do wątku to się z Tobą zgadzam - intelekt uwodzi! smile coś zresztą kiedyś pisałem o swoim japońskim teatrze smile dość, że 7mcy po pierwszym spotkaniu zostaliśmy małżeństwem wink a o czasach przed to już nieważne.
                      ...
                      Choć mnie ta atrakcja mózgowa sporo kiedyś kosztowała.
                      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 22:41
                        > No nie wierzę! Jak można nie znać PROFESORA Charlesa Xaviera z X-Menów? big_grin

                        ok, kolejny coming-out ... musze miec jakis defekt mozgu, bo (naprawde!!!) nie rozrozniam twarzy w filmach. znam i x-menow i profesora xaviera, a w ogole nie skojarzylam ze zdjeciem jamesa ... no tak mam od zawsze, siostra musi mi mowic "gdzie ten facet gral"... czasami mam klopoty z rozpoznaniem osob w filmie - pisalam juz o tym wink
                        • wielki_uscisk Re: coming out ... 18.05.17, 01:59
                          kura17 napisała:

                          > musze miec jakis defekt mozgu, bo (naprawde!!!) nie rozrozniam twarzy
                          > w filmach. znam i x-menow i profesora xaviera, a w ogole nie skojarzylam
                          > ze zdjeciem jamesa ... no tak mam od zawsze, siostra musi mi mowic
                          > "gdzie ten facet gral"... czasami mam klopoty z rozpoznaniem osob
                          > w filmie

                          To nie tak źle jeszcze wink ja mam gorzej bo tak samo ale z twarzami w realu.
                          Siakiś Asperger czy inne takie zabrania mi patrzeć w twarze nieznajomych w przelotnym kontakcie - i później ich nie kojarzę bo "grzeczny" byłem smile
                          Głupio mi bo z racji wyglądu mnie KAŻDY pamięta, wrrr.

                          Z bliskimi znajomymi nie mam takiego problemu smile

                          Muszę się naprawdę zmuszać, żeby w oczy patrzeć i przedłużony kontakt wzrokowy utrzymywać - bardzo kłopotliwe podczas rozmów kwalifikacyjnych...
                • bywalec.hoteli Re: coming out ... 18.05.17, 09:33
                  Pracujesz w Hamburgu? smile
                  • kura17 Re: coming out ... 18.05.17, 09:37
                    > Pracujesz w Hamburgu? smile

                    ... o wpadlam! smile
                    znamy sie?
                    • annajustyna Re: coming out ... 18.05.17, 09:39
                      Pewnie z jakiegos hotelu wink.
                    • bywalec.hoteli Re: coming out ... 18.05.17, 09:53
                      kura17 napisała:
                      > ... o wpadlam! smile
                      > znamy sie?
                      Tak, z konferencji smile
                      • kura17 Re: coming out ... 18.05.17, 10:04
                        > > znamy sie?
                        >
                        > Tak, z konferencji smile

                        oooo... a napiszesz do mnie na gazetowego, zebym sobie przypomniala, ktorym z tych fantastycznych mezczyzn poznanych na konferencji jestes??? smile
                        • bywalec.hoteli Re: coming out ... 18.05.17, 10:17
                          Nie no, żartuję smile Nie wiem czy się znamy - ja w Poznaniu urzęduję smile
                          • kura17 Re: coming out ... 18.05.17, 10:34
                            > Nie no, żartuję smile Nie wiem czy się znamy - ja w Poznaniu urzęduję smile

                            z poznania chyba nikogo swiadomie nie znam wink szkoda ...
                            • bywalec.hoteli Re: coming out ... 18.05.17, 10:52
                              No szkoda ... Twój mąż ma z Tobą chyba ciekawie i oryginalnie smile
                • eliszka25 Re: coming out ... 18.05.17, 09:58
                  Nooooo, nic dziwnego, to zdjęcie niezłe jest i kolega całkiem całkiem wink.
    • snakelilith Re: coming out ... 16.05.17, 21:58
      Kręcą mnie u facetów inteligencja i humor. Jak przypadkowo potrafią grać do tego na jakimś instrumencie, albo są uzdolnieni plastycznie, to obojętne mi jak wyglądają.
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:04
        > Kręcą mnie u facetów inteligencja i humor.

        hehe, wlasnie to napisalam wyzej wink

        > Jak przypadkowo potrafią grać do tego na jakimś instrumencie, albo są uzdolnieni plastycznie,
        > to obojętne mi jak wyglądają.

        mnie generalnie kreca talenty. muzyczny jest swietny ... malarzem bym tez nie pogardzila, hehe
        ... samam wylacznie na fizyce ie znam ...
        • snakelilith Re: coming out ... 16.05.17, 22:13
          Mnie generalnie u facetów kręcą ładne dłonie i to, co potrafią nimi zrobić. wink Dlatego lubię muzyków i malarzy.
          • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:23
            haha, dlonie ... wlasnie dzis o tym myslalam ... dlonie WAZENE soM
    • nanuk24 Re: coming out ... 16.05.17, 21:59
      Głos i nos wink
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:02
        > Głos i nos wink

        zartujesz sobie z tym nosem??? ja nos mojego meza uwazam za najseksowniejszy na swiecie i od zawsze keci mnie niesamowicie (ma taka chrzastke na czubku nosa, no zesz ...)
        ... jego siostra ma identyczny nos ... i tez mnie to kreci wink
        • nanuk24 Re: coming out ... 16.05.17, 22:07
          Widzisz, coś z tym nosem jest na rzeczy wink
          • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:09
            > Widzisz, coś z tym nosem jest na rzeczy wink

            absolutnie!

            ... ale okulary bija na glowe wszystko, hehe
            ... moj maz ma i nos i okulary, haha
            • nanuk24 Re: coming out ... 16.05.17, 22:20
              Okulary też. Tu chyba podświadomość działa, że pewnie inteligentny, oczytany...
    • jaulfa Re: coming out ... 16.05.17, 22:01
      Teoretycznie mam typ urody, który mi się podoba ale,... Jak przychodziło co do czego, to wiązałam się z panami odbiegającymi dość mocno od tego wzorca, za to z super osobowością i tym niesprecyzowanym czymś
    • butch_cassidy Re: coming out ... 16.05.17, 22:02
      To ja mam odwrotnie - czepialska chyba jestem ponadprzeciętnie. Zwykle było tak, że ja dopatrywałam się nieatrakcyjności, a koleżanki się zachwycały i śmiały z niektórych moich uwag. Fakt, że zawsze podobali mi się panowie wysocy i zdecydowanie ani chudzi, ani puszyści wink
      • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:12
        butch_cassidy napisała:

        > To ja mam odwrotnie - czepialska chyba jestem ponadprzeciętnie.

        haha, nie wiesz, co tracisz wink
    • nathasha Re: coming out ... 16.05.17, 22:04
      u mnie musi byc chemia - resztę jakos ta chemia wchlania wink
    • tt-tka Re: coming out ... 16.05.17, 22:07
      Dolaczam smile
      Glos i dotyk, to mnie najbardziej bierze. Wyglad sprawa drugorzedna.
    • inguszetia_2006 Re: coming out ... 16.05.17, 22:24
      Witam
      Przecież naukowcy już to zbadali wszerz wzdłuż. Dobieramy się w pary po zapachu. Osoba, która nam ładnie pachnie (to jest poza świadomością) kręci nas w łóżku. Ładny zapach = pożądanie= odmienne geny= zdrowe dzieci. To jest punktem wyjścia wszelkich związków, nawet krótkotrwałych. Potem dochodzą inne sprawy (ars amandi, wykształcenie etc.), w zależności od tego, jakie ma się cele. Niestety, zapach człowieka zmienia się ciągle, co prowadzi do konstatacji, że życie nie je bajkawink
      Pzdr.
      Ing
      • nangaparbat3 Re: coming out ... 16.05.17, 22:30
        Ano własnie chcialam napisać. Zapach. Koniec kropka.
        • kura17 Re: coming out ... 16.05.17, 22:39
          > Ano własnie chcialam napisać. Zapach. Koniec kropka.

          moze bym sie i zgodzila, bo jestem bardzo wrazliwa na zapachy, ale nie potrafie sprecyzowac, jaki konkretnie zapach mnie za nos wodzi ...
          • nanuk24 Re: coming out ... 16.05.17, 22:42
            No to teraz musisz nie za fizykiem, a chemikiem się rozejrzeć wink
            • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:33
              > No to teraz musisz nie za fizykiem, a chemikiem się rozejrzeć wink

              haha, rozwod mi doradzasz, czy kochanka???
              ... na marginesie - moj pierwszy powazny zwiazek byl wlasnie z chemikiem!!!
          • inguszetia_2006 Re: coming out ... 16.05.17, 22:53
            Witam
            Nie musisz się zgadzać, i tak zostaniesz wyrolowana przez genetykę;-P Precyzowanie też nic ci nie da, bo dobieranie się zapachem jest nieświadome. Innymi słowy - precz z precyzjąwink
            Pzdr.
            Ing
          • suchawloszkana3 Re: coming out ... 17.05.17, 07:11
            Ja umiem.
            Od pol roku J'ose Eisenberga, ale gatki mi spadaja zawsze (przenosnia dla emam z ZA) przy zapacgach Muglera.
            • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:35
              > ale gatki mi spadaja zawsze (przenosnia dla emam z ZA) przy zapachach
              > Muglera.

              o matko, a mnie przy jego kobiecych zapachach obrzydzenie bierze okrutne, meskich nawet nie probowalam wachac ... wink
              • kruche_ciacho Re: coming out ... 17.05.17, 21:42
                mysle ze chodzi o zapach ciala nie perfum smile ze jak chlop nawet spocony to ci te gacie spadaja i wwachujesz sie w jego pache wink
      • suchawloszkana3 Re: coming out ... 17.05.17, 07:08
        Czy to mozliwe, ze od lat zaden facet nie jest dla mnie specjalnie atrakcyjny, bo do zadnego nie zblizam sie na odleglosc wieksza niz 2 metry? big_grin
        Jak teraz mysle, to faktycznie cos w tym jest. Podoba mi sie mój masazysta, fryzjer (mimo ze gej), chirurg i ginekolog 😂
        Z drugiej strony lekarz rodzinny jednak nie - no ale to wyraznie sprawa nieodpowiednich feromonów pana.

        I to wiele tlumaczy, poza alkoholem, ze wydal mi sie atrakcyjny facet z imprezy, na ktorej prowadzilam z nim dluzsza rozmowe, w malej odleglosci.

        I jeszcze mąż. Na randkę w ciemno szlam sceptyczna, wystarczyl buziak na powitanie i do nozdrzy wpadly feromony i.... Go to we.

        • memphis90 Re: coming out ... 17.05.17, 15:54
          > bo do zadnego nie zblizam sie na odleglosc >wieksza niż 2 metry
          Znaczy się stosujesz ocieractwo o każdego samca, jaki się trafi? 😂
          • suchawloszkana3 Re: coming out ... 18.05.17, 11:58
            😂 starosc, tarczyca, blond odrost wink
      • maslova Re: coming out ... 17.05.17, 07:31
        > . Dobieramy się w pary po zapachu. Osoba, która nam ładnie pachnie (to jest poza świadomością) kręci nas w łóżku

        No dobra dobra, a jak to się ma do zauroczeń osobami, których osobiście się nie spotkało? Osoby znane z TV, internetu, kina itp. też przecież doprowadzają niektórych do "szaleństwa" wink
      • jolie Re: coming out ... 17.05.17, 08:24
        Oczywiście, że chodzi o zapach czy feromony. Zdarzyło mi się, że latał za mną facet obiektywnie przystojny, zadbany,inteligentny, z poczuciem humoru, mąż ematki jednym słowem i co? Nic, bo w zapachu jego ciała wyczuwałam coś bardzo drażniącego, sama myśl o jego dotyku mnie obrzydzała. Zapach męża to uwielbiam wręcz, naprawdę nie potrzeba mi żadnych kosmetyków, żeby ten zapach podbijać. A mąż obiektywnie jest na pewno mniej przystojny od tamtego faceta.
      • butch_cassidy Re: coming out ... 17.05.17, 21:28
        Ejże... Mnie żaden niski nigdy ładnie nie zapachniał ;P
    • tryggia Re: coming out ... 16.05.17, 22:52
      A ja jestem pustak i uwielbia(ła)m obiektywnych przystojniaków. Dobre ciało, przystojna twarz.
      Fakt, niektórzy zakładali, że to wystarczy i starać się nie muszą, ale inni się przykładali i efekt był porażający.
      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:37
        > Fakt, niektórzy zakładali, że to wystarczy i starać się nie muszą, ale inni się
        > przykładali i efekt był porażający.

        nie watpie, ze i tak moze byc smile
        ja chcialam tylko wywolac z lasu te, dla ktorych ten efekt porazajacy jest rowniez przy niezbyt atrakcyjnym ciele (bo dla mnie, tak szczerze, to tylko cialo jest - o ile w miare o nie dbamy, zdrowotnie i higienicznie glownie, to wystarczy. wazniejsze jest, co sie z tym cialem robi i co tym cialem rzadzi...)
    • bywalec.hoteli Re: coming out ... 16.05.17, 23:34
      Dlatego najlepszymi podrywaczami wśród moich kolegów byli niepozorni, często niscy faceci.
      A Twój mąż też taki jak opisałaś? smile
      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:30
        > A Twój mąż też taki jak opisałaś? smile

        mysle, moj maz jest gdzies posrodku, jesli chodz o atrakcyjnosc fizyczna (wasow nie ma, hehe), moze sie kobietom podobac, bo ma taki chlopiecy urok (mimo 50 wiosen na karku). jednak mnie ujal czyms zupelnie innym wink
        • bywalec.hoteli Re: coming out ... 21.05.17, 23:04
          A jak to było z 3 ślubami z tym samym mężem? uchyl rąbka tajemnicy smile
    • issa-a Re: coming out ... 17.05.17, 00:37
      >naprawde, moim najbardziej erotycznym organem na pewno nie sa oczy


      no, ale od czegoś trzeba zacząć. Czyli od patrzenia.
      Facet przy szklanej tablicy też chyba został ZAUWAŻONY.
    • d.o.s.i.a Re: coming out ... 17.05.17, 00:52
      Fajny watek. Moim najlepszym partnerem do tej pory byl facet, na ktorego wspomnienie sama mnie wstrzasa big_grin No nie byl jakis strasznie zaniedbany ani nic, ale byl kompletnie nieatrakcyjny fizycznie, jak dla mnie. A mimo to, no nie bylo lepszego....
      • joanekjoanek Re: coming out ... 17.05.17, 15:09
        no bo wiesz, długość, grubość i technika ma znaczenie smile
    • mikams75 Re: coming out ... 17.05.17, 01:17
      no to dolaczam: kiedys bylam z pieknym facetem, patrzac obiektywnie. Wszystkie kolezanki zazdroscily, byl nagabywany ciagle przez jakies baby a ja bylam dumna, ze to byl moj facet. Szczescie dlugo nie potrwalo, bo mimo niesamowitej urody to mu brakowalo tego czegos. Patrzylam na niego i myslalam, ze jest najprzystojniejsty na swiecie. Ale nie ruszalo mnie to wcale.
    • miss_fahrenheit Re: coming out ... 17.05.17, 02:08
      kura17 napisała:

      > ... tak wiec oswiadczam: bylam w zwiazkach, oraz sypialam z mezczyznami, ktorzy
      > OBIEKTYWNIE nie mogli byc uwazani za zbyt atrakcyjnych fizycznie

      > czy ktos do mnie dolaczy?...

      Mogę dołączyć wink

      Mam dwie mocne preferencje: fizycznie - podobają mi się duzi niedźwiedziowaci mężczyźni, tacy którzy przysłaniają sobą cały świat wink intelektualnie - błyskotliwi erudyci, jeśli muszę się namęczyć (w dobry sposób) w dyskusji, żeby dotrzymać kroku rozmówcy - wsiąkam od razu.
      • aqua48 Re: coming out ... 17.05.17, 08:12
        miss_fahrenheit napisała:

        >błyskotliwi erudyci, jeśli muszę się namęczyć (w dobry sposób) w dyskusji, żeby dotrzym
        > ać kroku rozmówcy - wsiąkam od razu.

        Ja też. Ale muszą mieć poczucie humoru i być otwarci na drugą osobę. Jest sporo błyskotliwych, którzy są skupieni wyłącznie na sobie i rozmowie jako takiej uncertain
    • tol8 Re: coming out ... 17.05.17, 07:43
      Kręcą mnie faceci niscy, z leciutką nadwagą, wąskimi ustami, zarysowaną szczęką i brązowymi oczami.
    • cauliflowerpl Re: coming out ... 17.05.17, 09:06
      Ja tez. Zakochana bylam, hormony szalaly to i sypialam.
      Potem hormony przestawaly szalec i seks z owymi nieatrakcyjnymi panami stawal sie dla mnie rownie atrakcyjny jak seks z bratem, ble.
      Dopiero "na starosc" dowiedzialam sie jak to jest sypiac z kims o ciele tak seksownie umiesnionym i opalonym, ze chuć nachodzi od samego patrzenia na zdjecie wink
      • kura17 Re: coming out ... 17.05.17, 09:28
        > Potem hormony przestawaly szalec i seks z owymi nieatrakcyjnymi panami
        > stawal sie dla mnie rownie atrakcyjny jak seks z bratem, ble.

        no mi nie przechodzilo, jest taki jeden, z ktorym - gdyby nie generalna przyzwoitosc - moglam sie przespac i teraz, po 20 latach ... a jest obecnie i nieatrakcyjny i stary, hehe

        > Dopiero "na starosc" dowiedzialam sie jak to jest sypiac z kims o ciele tak sek
        > sownie umiesnionym i opalonym, ze chuć nachodzi od samego patrzenia na
        > zdjecie wink

        tez fajnie, ale ja patrzac na zdjecia tych moich nieatrakcyjnych tez czulam chuc...
        ... cos z ktoras z nas jest pewnie nie tak - w klimacie forumowym, oczywiscie - ale nie wiem, z ktora, haha smile
        • cauliflowerpl Re: coming out ... 17.05.17, 10:16
          Och, w klimacie forumowym to na bank obie jestesmy nie teges, nie mowiac o reszcie wypowiadajacych sie smile
    • vaikiria Re: coming out ... 17.05.17, 09:24
      Z lżejszym i niższym ode mnie bym nie mogła, bo 90 proc. męskiej populacji osiąga moje parametry pod koniec podstawówki.
      Najbardziej jestem chyba węchowcem - facet może być obiektywnie bardzo przystojny, ale jak go obwącham i nic to koniec, nie ma chemii, niczego nie będzie. Przy czym nie chodzi o zapach perfum tylko całokształt.
    • nenia1 Re: coming out ... 17.05.17, 09:47
      Nie bardzo wiem kto to jest facet obiektywnie przystojny? Zdarzało mi się sikać po nogach na widok faceta, o którym moja koleżanka mówiła z obrzydzeniem: feee.... A bywało i odwrotnie, jej się podobał, mnie zupełnie nie. Co zresztą widać nawet po ematkowych wątkach, sama kiedyś wkleiłam zdjęcia faceta, który mi się bardzo podoba, i usłyszałam, że oblech.
      Czy Cassel jest obiektywnie przystojny? Dla mnie jest super, a sporo kobiet pisze, że brzydki.

      Jednak nie upierałabym się, że wygląd nie ma dla mnie znaczenie. Oczywiście, ma. Jak mi się facet nie podoba to choćby przeczytał całą bibliotekę Aleksandryjską to sam umysł na mnie nie podziała, muszę mieć na czym oko zawiesić. Czy to będzie obiektywnie piękny facet? Niekoniecznie, musi mi się podobać, a czy będzie komuś innemu, nie ma większego znaczenia, a zdarzało mi się zauroczenie oczami, uśmiechem, spojrzeniem, głosem - no dość kochliwa jestem smile

      Nazwałabym siebie typem wzrokowca, lubię mężczyzn męskich, takich trochę dzikich, z czymś ciekawym w oczach, i najlepiej z jakąś pasją, jednak otyli odpadają, niżsi raczej też, ale sama jestem dość niska, więc mam spory wybór, lżejsi ode mnie (?) to musiałby być chucherek, koszmarne wąsy - brzmi okropnie. Nie, jednak zdecydowanie nie mam tak jak ty.

      Z seksu zawsze mogą być dzieci, a inteligencję i tak dziedziczy się podobno po matce smile
      • annajustyna Re: coming out ... 17.05.17, 10:24
        Akurat Vincent Cassel jest nie tylko przystojny - on jest i d e a l n y...
        • nenia1 Re: coming out ... 17.05.17, 10:27
          Wiem smile
          • triss_merigold6 Re: coming out ... 17.05.17, 11:23
            Mam prośbę, zajrzyj na pocztę gazetową.
        • aqua48 Re: coming out ... 17.05.17, 11:16
          annajustyna napisała:

          > Akurat Vincent Cassel jest nie tylko przystojny - on jest i d e a l n y...

          Noo obiektywnie przystojny to on nie jest, ale jest niesamowicie seksowny.. Tak, że aż robi się od tego przystojny smile
          Bo uroda modela to jedno, a sposób poruszania, mówienia, spojrzenie, a właściwie to "coś" w oczach od czego brzuch robi się płaski, a plecy proste, to drugie.
        • vaikiria Re: coming out ... 17.05.17, 15:15
          To mamy dobry przykład do rozmowy - dla mnie jest zdecydowanie na nie.
      • jolie Re: coming out ... 17.05.17, 18:48
        Cassel - absolutnie nie, kompletnie aseksualny. I ten drażniący sposób mówienia, jakby pluł cały czas. Do tego - dzieci z nim nie za bardzo urodziwe, a ma córki.
        • annajustyna Re: coming out ... 18.05.17, 09:40
          Oj, no akurat corki to szkoda, ze nie po Monice...
    • antyideal Re: coming out ... 17.05.17, 09:59
      Podsumowujac tak troche na stare ehm lata stwierdzam, że z atrakcyjnymi zawsze zrywalam na rzecz nieatrakcyjnych, albo wchodzilam z nimi w relacje, żeby zapomnieć o jakimś brzydalu, albo kręcili mnie na początku ale szybko to mijalo. Natomiast nieatrakcyjni nie dawali się wyrzucić z głowy tak łatwo i do dzis ich wspomnienie wywoluje dreszczyk tęsknoty erotycznej wink Tak więc niepiekni górą i u mnie (myślę przede wszystkim o wielkich, ciepłych, inteligentnych, męskich miśkach, chudzielce i szesciopaki w ogóle nie ma o czym mówić, poza okresem nastoletnim i wczesnej młodości)
    • annajustyna Re: Teraz to się okaże... 17.05.17, 10:26
      Ja akurat jestem z atrakcyjnym brzydalem wink.
      • bywalec.hoteli Re: Teraz to się okaże... 18.05.17, 09:15
        Kto skasował mi moją wypowiedź i dlaczego ??????????
    • vaikiria Re: Teraz to się okaże... 17.05.17, 11:00
      Biorąc pod uwagę, że ludzi pięknych i bardzo brzydkich jest niewiele to znakomita większość z nas jest prawdopodobnie z zupełnymi przeciętniakami.
      • aqua48 Re: Teraz to się okaże... 17.05.17, 11:16
        No, mnie tam uroda mojego męża nie przeszkadza...
        • vaikiria Re: Teraz to się okaże... 17.05.17, 13:39
          A dlaczego miałaby przeszkadzać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka