spanish_fly
22.05.17, 16:33
Z tego co czytam na temat Opola to sytuacja wygląda tak, że TVP już dobre kilka miesięcy temu podpisała z miastem umowę o organizacji festiwalu. To TVP miała być organizatorem. W umowie był określony konkretny scenariusz z wyliczeniem artystów, którzy mieli wystąpić. Natomiast wszystko wskazuje, że do chwili obecnej - czyli na zaledwie 3 tygodnie przed imprezą - nie było jeszcze żadnych pisemnych ustaleń z artystami. W przeciwnym razie za odwołanie występu artystom zapewne groziłyby jakieś kary finansowe - przynajmniej ja bym taki zapis w podobnych umowach zawarła - i zwyczajnie nie mieliby możliwości tak gremialnie odwoływać swojego udziału.
Kto było odpowiedzialny za organizację? Czy to normalka, że do ostatniej chwili nic nie jest na piśmie, nie ma spisanych ustaleń finansowych, organizacyjnych, programowych? Przecież zespół na wesele się zamawia z większym wyprzedzeniem.
No i kolejność - jak TVP mogło się zobowiązać miastu, że zapewni występ konkretnych artystów bez umawiania się uprzednio z nimi?
Na miejscu władz Opola byłabym wściekła i gotowa TVP pozwać - nie dość, że niszczą taką piękną tradycję, to za tym idą konkretne straty finansowe dla przedsiębiorców z Opola i kasy miasta.
Na głowie to jest postawione.