Dodaj do ulubionych

Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata

24.05.17, 20:44
Odświeżylam sobie powyższe ostatnio, bo od ostatniej lektury minęła ponad dekada. Okazało się, że mam jakieś nowe tlumaczenie- czytało się dobrze, "ryba drugiej świeżości" itp pozostały nienaruszone, specjalnie mi niczym nie "podpadło", poza dwiema kwestiami:
1. Kto rozlał olej? Byłam przekonana, że to Annuszka, a w mojej wersji nagle znalazła się... Anielcia! Skąd Anielcia? Czy to ja coś pokrecilam?
2. Poeta Bezdomny stwierdził: "pacjent spod 119 zmarl. I dziś w nocy w mieście zmarł ktoś jeszcze - to była kobieta!". I opis, jak to w mieszkaniu Małgorzaty złamana troskami niewiasta łapie się za serce i umiera (w tym czasie, kiedy Małgorzata i Mistrz piją zatrute wino). A dwa rozdziały dalej opowieść o tym, jak to policja poszukuje zaginionej Malgorzaty i rozwikłuje sprawę tajemniczego porwania pacjenta szpitala psychiatrycznego... No bez sensu, przecież policja miała parę zwłok- w szpitalu i w mieszkaniu Małgorzaty- i nie musiała ich wcale szukac... Lost in translation czy jak? Nie pamiętam jak to było w starym tłumaczeniu, ale ono było ponoć okrojone przez cenzurę...

A poza tym:
3. Przez ematkę straciłam serce do Mistrza. Co to za, przepraszam za wyrażenie, pierdoła, gorszy niż Ignacy Bolerko! "Bla, bla, bla, Och nie, odejdz, zostaw mnie, ja cierpię i w dodatku cierpię w biedzie! Zostaw mnie w psychiatryku, tu mi dobrze i w ogóle." Rany, Małgorzata w jego imieniu zdemolowala mieszkanie, bratała się z szatanem, obwiesie ja po kolanku calowali, podczas gdy Małgorzata gołym cycem świeciła, a ten tylko jęczy i spazmuje w niemęski sposób. A czapeczka z literą M przypomina mi jak żywo Króla Juliana (" jestem królem, to mam koronę, gdybym nie był, to bym jej nie miał, ale mam!"). Ja bym go zostawiła w tym psychiatryku i wzięła Behemota wink
Obserwuj wątek
    • wiosennaburza1 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 20:48
      Aanuszka olej rozlała. utwór kocham i kochać pewnie nie przestanę.
      i co się dziwi reszcie??? wiadomym jest, że za każdym miszczem stoi silna kobieta. gdzie diabeł nie może tam babę pośle.
      weś, nie daj sobie zbrzydzić dzieła, proszę...
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 20:55
        Ale co z tymi z zgonami i zwlokami? Było jak byk, że zmarli- nie ci z domku z bzami, ale awatary z mieszania Małgorzaty i szpitala. A dalej - że milicja poszukuje zaginionych...
        • wiosennaburza1 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:09
          bo ja wiem... może ulepszają... teraz wszystko ma być lepsze.
          mam wydanie nad wyraz stare. nowych nie czytałam . może i lepiej.
        • nickbezznaczenia Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:25
          Zez gonami zawsze była nieścisłość, ponieważ było tak jak piszesz.
          W domku ciał znaleźć milicja nie mogła ponieważ spłonął doszczętnie podpalony przez Korowiowa, ale faktycznie milicjanci szukali Małgorzaty chociaż ciało było. Co do Mistrza wiadomo było,że zmarł ktoś w szpitalu, ale nie znano jego tożsamości.
          A Anuszka rzecz jasna jest Anuszką od oleju słonecznikowego i kropka!
          • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 07:23
            Ale ciało Małgorzaty (tej pomarszczonej i złamanej żałością, sprzed kremu) było w domu Małgorzaty, u prawdziwego meza- ten dom nie spłonął. A pacjent z 119 był pacjentem że 119, nawet bez tożsamości i jego ciało też było na miejscu, bo widziała je pielęgniarka. W domu z bzami nie było żadnych ciał zdaje się, bo MiM zasneli i się przebudzilinw tej samej formie- wyszło na to, że od początku ucztowali z szatanem "bezcieleśnie".
    • nangaparbat3 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 20:52
      też nigdy nie moglam pojąć wyboru Małgorzaty ani polubic Mistrza
    • inguszetia_2006 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 20:54
      Witam
      Anielcia? Yyyyyyyyyyyyyyyy? A jak przetłumaczyli moje ulubione?
      – To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
      – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
      Pzdr.
      Ing
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 20:56
        Spirytus jest smile
    • zona_glusia Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:05
      1. Oczywiście, że Anuszka i głupio tłumacz zrobił, jak ją przerobił na Anielcię.
      2. Nie pomogę, bo nie pamiętam
      3. Nie pamiętam by w starym tłumaczeniu Mistrz tak jęczał; czapeczka była uszyta przez Małgorzatę i pamiętaj, że on był chory psychicznie.
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 07:24
        Ale przecież on nie był tak naprawdę chory psychicznie! On był Artystą i to takim Prawdziwym- i za to cierpiał.
        • maadzik3 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 08:48
          on był ofiarą stwierdzenia "schizofrenii bezobjawowej" za którą opozycję (tak słabiutką jak była) zamykano w gorszych od łagrów psychuszkach. jej symbolem. ale tego wszak Bułhakow nie mógł napisać bez znalezienia się w takiej psychuszce
          • zona_glusia Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 11:46
            Zawsze wydawało mi się, że "schizofrenia bezobjawowa" to lata 60 i 70.
            • maadzik3 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 13:29
              nie, dużo wcześniej
        • zona_glusia Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 11:39
          Masz rację. Pomieszało mi się.
    • nathasha Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:16
      booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/mistrz-i-malgorzata-bulhakowa-nowe-tlumaczenie-z-kluczem-do-zrozumienia-powiesci-zapowiedziane-na-26-pazdziernika/
      czy to ten przeklad - czytalam z nimi wywiad - sa tak zakreceni na punkcie ksiazki ze mysle ze mozesz do nich napisac z pretensja i dostaniesz caly elaborat wyjasniajacy na co i po co smile
      musze siegnac. ksiazke kocham.
      • tt-tka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:31
        Pardon, nie mam swojego egzemplarza pod reka, ale o ile pamietam, milicja szukala nie Malgorzaty, tylko jej sluzacej, Nataszy, ktora przepadla bez wiesci.
        • niu13 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:40
          Tak Was czytam i dochodzę do wniosku, że po 20 latach muszę sobie odświeżyć, bo poza wrażeniem, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie pamiętam praktycznie nic.
          • nathasha Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:43
            ja mam dokladnie to samo. bal pamietam, popijawy pamietam, Jeszue - tez, choc akurat to nie byly jak dla mnie najciekawsze fragmenty ksiazki. reszta - czarna magia. ale niestety mam tak z wszystkimi ksiazkami - zostaja tylko wrazenia.
            • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 07:26
              Ja się przyznam, że rozwiązując quiz na gazecie byłam zdziwiona, że oni na końcu umarliwink Kompletnie zapomniałam! Dlatego sięgnęłam do książki ponownie.
          • jan.kran Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:47
            niu13 napisał(a):

            > Tak Was czytam i dochodzę do wniosku, że po 20 latach muszę sobie odświeżyć, bo
            > poza wrażeniem, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie pam
            > iętam praktycznie nic.


            --------------> Ale Ci zazdroszczę że przeczytasz na nowo , ja znam w zasadzie na pamięć.Pierwszy raz przeczytałam czterdzieści lat temu po polsku , ocenzurowaną.Potem po francusku mniej ocenzurowaną .A kilkanaście lat temu kupiłam polską wersję gdzie ocenzurowane fragmenty były czerwoną czcionką .Niesamowicie się czytało.
            • niu13 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:58
              A ja mam do tego męża rusofila, który sypie mi oryginalnymi cytatami i czuję się jak jeszcze większy wał. Koniecznie muszę ją odświeżyć!
        • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 26.05.17, 21:57
          A, sprawdziłam raz jeszcze: policja szukała zaginionych Małgorzaty Nikolajewnej i jej służącej Nataszy, które zaginęły bez wieści. Oraz pacjenta z pokoju 118, który określał siebie Mistrzem.
          • tt-tka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 27.05.17, 11:43
            memphis90 napisała:

            > A, sprawdziłam raz jeszcze: policja

            MILICJA, na litosc ! Czy w nowym tlumaczeniu jest policja ???

            szukała zaginionych Małgorzaty Nikolajewnej
            > i jej służącej Nataszy, które zaginęły bez wieści. Oraz pacjenta z pokoju 118,
            > który określał siebie Mistrzem.

            Rzeczywiscie - no to jest niezbieznosc, zwloki sa, a osob sie poszukuje ? Chyba ze zwloki tez wyparowaly ?
            PS Tesknie do mojego egzemplarza.... a to jeszcze kilka miesiecy...
            • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 27.05.17, 12:12
              No milicja, milicja... wink
              • tt-tka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 27.05.17, 12:49
                No to mi ulzylo smile
                Kocham takie smaczki i do dzis pamietam, ze najlepiej i najwytworniej to oberwac jesiotrem drugiej swiezosci smile
                Koniecznie jesiotrem, to nie moze byc byle jaka ryba !
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 07:33
        "Puenta sceny jest taka, że wszyscy jęknęli z zachwytu, a charakteryzator zajęczał: ‚ale kocur’. I to w obecnym języku jest kodowe, bo kocur z jednej strony jest kocurem, kotem – z drugiej strony od paru lat funkcjonuje takie slangowe powiedzenie, że jeśli coś jest kocurem, to jest świetne, np. ‚widziałeś ten film? No widziałem, kocur'”. Grzegorz i Leokadia dodają zgodnie: „A my tego nie wiedzieliśmy”."

        ALE KOCUR znaczy świetne??? Jaki to niby slang? Ja pierwsze słyszę, ale może nie jestem z odpowiedniego pokolenia... Ale - jak pisalam- nowe tłumaczenie nie razi mnie, a czasem jest tak, że czyta się coś w nowej wersji i zęby same zgrzytają smile
    • a.va Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 21:39
      Anielcia? O nieeee, co za pomysł, to ma być Annuszka i już.
      Ja mistrza bardzo lubię. Borejko? Jaki Borejko, a w życiu! Mistrz to artysta, artyści mogą mękolić, bo są artystami i robią to z wdziękiem i są genialni, więc im wolno.
      Za to są miejsca, gdzie Małgorzata mnie odrobinkę irytuje. Natomiast absolutnie zakochana jestem w Wolandzie i w Piłacie, no uwielbiam tych facetów.
      BTW gdzieś ostatnio wyczytałam, że Piłat w niektórych religiach jest traktowany jak święty, jak człowiek, który wziął na siebie hańbę po to, żeby Słowo się wypełniło. Moim zdaniem piękne.
      • gama2003 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:04
        Ście mi narobiły. Idę czytać, znowu wink.
    • anika772 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:09
      Annuszka rozlała olej! Jak to dobrze że mam ten stary przekład.
      Co do Mistrza, hmm. Zawsze wolałam Wolanda.
    • triss_merigold6 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:16
      Annuszka rozlała olej! Żadna Anielcia.
      Zasadniczo postać Mistrza postrzegam jako niejasny wtręt, formę obejścia cenzury. Jestem w teamie fanek Wolanda, on był bardziej konkretny.
      • anika772 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:19
        I z takim wdziękiem obnażał hipokryzję!
    • goodnightmoon Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:18
      Ha! To ja błysnę i pochwałę się, że mi niestraszne żadne tłumaczenia, przerabiające Annuszkę na Anielcię, ponieważ Bułhakowa czytuję w oryginale tongue_out

      Też bym wolała Wolanda ... ale wiecie jak to jest - serce nie sługa.
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:40
        Zazdroszczę. Ja jestem beztalenciem językowym.
        • goodnightmoon Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 12:21
          W tym przypadku żaden to mój talent - rosyjski jest moim językiem ojczystym smile
          • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 26.05.17, 17:27
            To jesteś dwujęzyczna? Moja koleżanka była z domu polsko-rosyjskojezycznego i zdawała z rosyjskiego maturę. Uważałam to za straszną niesprawiedliwość losu, bo bez wysilku z marszu miała piątkę- ech, jakbym ja zdawała polski z samej umiejętności mówienia, a nie ze skamandrytow i budowy antycznego dramatu wink
    • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 24.05.17, 22:23
      Annuszka, nie Anielka do jasnej
      Nie pamietam, musze odswiezyc smile
    • tereska.z.bombaju Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 06:19
      Ale mi narobiłyście ochoty 😀
      Oczywiście, że Annuszka.
      Mistrza nie lubię, Wolandowi bym duszę i ciało oddała 😁
    • kouda Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 07:15
      dziwie sie, ze 3 filologow nie czuje jak istotne jest dla powiesci, ze to wlasnie Annuszka - Anna ten olej rozlala nie Aniela
      Annuszka pojawia sie na kartach ksiazki 3 lub 4-krotnie, nie pamietam, bo dawno czytalam
      i pozniej jej imie widnieje jako Niura (zdrobnienie od Anna) i pozniej tez jako Anna, kiedy w tej scenie z podkowa zmienia sie w Anne Leopoldinovne matke imperatora Iwana (te imiona tez przeklad zmienil?)
      www.youtube.com/watch?v=2OhaZqpdeSM
    • maadzik3 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 08:45
      Kocham "Mistrza i Małgorzatę" smile
      a do ad remu przechodząc:
      olej rozlała Annuszka
      ta niespójność o jakiej piszesz jest i w oryginale. Bułhakow pisał "Mistrza i Małgorzatę" do śmierci, wciąż poprawiał, nie był zadowolony, zmieniał, to było dzieło jego życia. To co znamy to wersja na moment śmierci autora, ale ona wg niego nie była wersją skończoną

      Co do Mistrza no ja cię proszę. Po spędzeniu jakiegoś czasu w radzieckiej psychuszce po zdiagnozowaniu "schizofrenii bezobjawowej" normalny nie był nikt. Przecież to nie romansidło harlequina tylko obraz radzieckiego społeczeństwa tamtych lat w krzywym zwierciadle na tyle na ile było można w ogóle to napisać i nie trafić samemu do psychuszki (Stalin miał słabość do Bułhakowa ale ten i tak swoje musiał odcierpieć a i cenzura mu niejedno odwaliła, "Biała gwardia" chyba pierwszy raz wyszła długo po jego śmierci
    • 1matka-polka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:10
      A czy ten pacjent nie mieszkał przypadkiem w pokoju 118?
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:42
        Przyznaję, to możliwe. Wpisałam najpierw to 118, ale doszłam do wniosku, że to chyba jednak 119 była... smile
        • 1matka-polka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:55
          "a także sto osiemnastce, w której nieznany Mistrz zatrwożył się i z udręką załamał ręce patrząc na księżyc i wspominając ową gorzką, ostatnią w jego życiu noc jesienną, owo pasmo światła pod drzwiami w suterenie i tamte rozwiane włosy."
          • jan.kran Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 10:10
            Goodnight , zazdroszczę czytania w oryginale , moje marzenie ale mimo że lata się uczyłam rosyjskiego nie dam rady.
            Ja uznaję tylko tłumaczenie Lewandowska / Dąbrowski jak kiedyś przypadkowo natrafiłam na Drawicza to mało mi rękopis nie spłonął.
            • tt-tka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 11:57
              jan.kran napisała:

              > Ja uznaję tylko tłumaczenie Lewandowska / Dąbrowski

              WYLACZNIE !

              jak kiedyś przypadkowo natr
              > afiłam na Drawicza to mało mi rękopis nie spłonął.

              Mnie malo reka nie uschla...

              PS Czytalam "Moskwa-Pietuszki" w kilku roznych przekladach. W jednym slawetny napitek nalezalo mieszac galazka lebiody, w innym - ostrokrzewu. Oryginalu nie znam i do dzis nie wiem, ktory tlumacz skrewil, a moze obaj ?
    • tt-tka Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:12
      Mnie ciekawi, czy nowe tlumaczenie zachowalo te zachwycajaca dyskrecje smile, czy zaczelo dopowiadac - pamietam, jak mnie ubawilo, gdy odkrylam, ze ani'razu ! nie pada nazwa, sa tylko omowienia w rodzaju "okna w pewnej moskiewskiej instytucji", "ci, do ktorych to nalezalo", "na pytanie, kto dzwoni, glos w sluchawce odpowiedzial nader zwiezle, kto mianowicie". Mam nadzieje, ze nie dopisano. Choc i tak zostane przy starej wersji, lepszej imo nie bedzie.
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:43
        Wydaje mi sie, że zachowało smile
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 09:47
        Ja w ogóle przeczytałam całość nieswiadoma, że to inne tłumaczenie, tylko ta Anielcia mi zazgrzytala. Czytało się bardzo dobrze, IMO klimat i nastrój był zachowany. Z posłowia dopiero dowiedziałam się, że to nowa wersja. Miłośnicy pewnie zauważą każdą przestawioną literę wink
        • gat45 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 10:22
          Ja czytuję M&M raz do roku, w okresie bożonarodzeniowym. Wydzielam sobie, żeby się nie nauczyć całkowicie na pamięć. Jeden rok po polsku, drugi - po rosyjsku.
          Po polsku uznaję tylko i wyłącznie tłumaczenie Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego. Wierne i stylistycznie piękne.
          Po francusku kupiłam dla towarzysza życia mego, ale najpierw sama przeczytałam - i przestałam nalegać, żeby on zrobił to samo. Według mnie tłumacz skompromitował się na całej linii. Oryginał jest pisany w trzech językach : zwykły moskiewski z epoki, archaizująco-biblijny w częściach o Joszui no i bajkowo-oniryczny w motywach czarodziejskich. Po polsku para tłumaczy oddała to świetnie, po francusku tłumaczenie zupełnie tych różnic nie uwzględnia i wali jednostajnie, tym samym stylem.
          Polskie tłumaczenie mam jeszcze "spod cenzury", za to rosyjski oryginał - pełny.
    • kawka74 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 13:07
      Anielcia??? O fuuuu....
      Pamiętam, że historyjkę o Anuszce, oleju i rozmowie na Patriarszych Prudach opowiedziała mi moja matka, która zaczęła czytać przede mną. Trochę rozgrzebałam, nie spodobało mi się, potem zostałam zmuszona do przeczytania i zakochałam się na zabój, szczególnie w dwóch scenach: jedna to pojmanie kota w Armawirze, a druga to odejście procuratora po księżycowej ścieżce. Mam szczerą nadzieję, że nie zostały spieprzone nowym tłumaczeniem.
      • iwles Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 13:14

        po 1990 roku tłumaczeń było kilka, nie czytałam, nie wiem, jak tamte wypadły na tle tlumaczenie Lewandowska/Dąbrowski, nie wiem, o którym pisze Memphis.
        • kawka74 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 13:25
          Ja czytałam wyłącznie w tłumaczeniu duetu Lewandowska/Dąbrowski, miałam wydanie Ossolineum, które diabeł na formę porwał.
          Boję się czasem drugich i kolejnych tłumaczeń, bo mam wrażenie, że ci drudzy i kolejni tłumacze chcą tak strasznie być inni, niż ten pierwszy, że chrzanią robotę.
          • maadzik3 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 13:27
            ja też choć przymierzam się do tłumaczenia Drawicza, on był wybitnym rusycystą i znawcą literatury rosyjskiej. a może kiedyś uda mi się w oryginale smile
    • asia_i_p Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 25.05.17, 18:54
      A to nie było tak, że Mistrz był człowiekiem złamanym prześladowaniami, zniszczonym przez system?
      A w ogóle to ja mam czasem wrażenie, że to taki rosyjski "Zwierzoczłekoupiór", że artysta zniknięty do psychiatryka i kobieta tkwiąca w nieszczęśliwym małżeństwie spotykają się tylko w marzeniach. Tylko nie wiem, kto jest czyim marzeniem.
      • memphis90 Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 26.05.17, 17:36
        Tak, człowiek złamany i w ogóle. Pewnie po prostu nie pasuje do mojego archetypu mężczyzny; już by mi się nie chciało ratować, opiekować się, bronić, szukać po świecie, namawiać "chcij mnie, ja cię ocalę!". Choć może wówczas taka miłość "macierzyńska" była w modzie, ba, pewnie i dziś znajdzie gorliwe wyznawczynie. A mi się bliżej zrobiło do "pułapka nie biega za myszą" wink
    • setia Re: Z innej beczki - Mistrz i Malgorzata 26.05.17, 23:45
      Ja straciłam serce do Mistrza po obejrzeniu świetnego skądinąd rosyjskiego serialu. Polecam. Małgorzata zachwyca, niestety Mistrz - ciapa, niezguła, strasznie mnie irytował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka