Dodaj do ulubionych

przemoc psychiczna

05.06.17, 11:44
Nie wiem czy to co robi moj maz to przemoc psychiczna, poradzcie prosze. Maz jest bardzo inteligentny, swietnie zarabia, ogarnia wszystkie sprawy. Ma jednak problem z agresja - gdy cos go wkurzy to natychmiast puszczaja mu nerwy, wprowadza bardzo nerwowa atmosfere. Gdy prowadzi samochod to jezdzi bardzo szybko, bo np. nasze dziecko placze i chce je jak najszybciej dowiezc do domu. W efekcie jedzie np. 220km/h, hamuje ostro, wkurza sie na innych kierowcow, ja z psem i dzieckiem z tylu bardzo niekomfortowo sie czujemy. Dochodzi z tego powodu do awantur, ostatnio doszlo wrecz do dramatycznej sytuacji w samochodzie, gdy mnie tez juz puscily nerwy bo sie balam z nim jechac. Placzac i krzyczac zazadalam by sie zatrzymal i wysiadlam, mialam ochote wezwac policje bo sie balam z nim jechac w tym stanie. Maz nie widzi problemu. Ostatni rok prowadzil rowniez konflikt z sasiadami bo ich dzieci glosno sie zachowywaly, byly awantury i klotnie miedzy nami przez to, wzywanie policji. Ja jestem wrakiem emocjonalnym, nie mam sily zajmowac sie dzieckiem. Mysle o rozwodzie ale nie mam na to sily. Na chwile obecna chce sama isc do psychologa oraz wrocic do pracy, zadajac by maz wzial na troche urlop tacierzynski. Nie mam sily na nic.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 11:48
      Lepiej znajdź siłę, żeby przemieszczać się z dzieckiem bez udziału męża, bo za chwilę facet was zabije. Dziecka też z nim nie zostawiaj, bo jak wyżej - wsiądzie do samochodu i zabije.
    • alpepe Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 11:50
      w takich sytuacjach nie rozumiem jednego, masz dziecko z nim, jak przypuszczam, to nieco z nim jesteś. Czemu nie przeszkadzało ci to na początku waszej znajomości?
      • triss_merigold6 Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 11:53
        Co za różnica, weź jej nie pytaj, bo zacznie marnować czas i energię na myślenie czy jej przeszkadzało i co jej przeszkadzało. Na razie ma się skupić na tym, żeby nie dać się zabić furiackiemu kierowcy.
      • morgen_stern Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 07:58
        Jak tylko widzę w podobnym wątku oskarżający, dołujący autorkę tekst z d..., to od razu wiem, że to ty. Co z tobą nie tak?
        • muchy_w_nosie Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 16:18
          Pewnie ma tak samo, tylko się nie skarży, bo jej pasuje taki "maczo".
    • f.lamer Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 11:51
      tak. to jest przemoc.
      • allaround Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 11:54
        Maz kiedys taki nie byl. W ciagu ostatnich 2 lat mielismy bardzo ciezkie sytuacje zyciowe i mysle, ze cos wtedy sie z nim stalo, przestal sobie radzic. Kiedy mowie o tym przyjaciolce lub mamie to ledwo co moga w to uwierzyc, bo maz jest na pozor bardzo lagodny, spokojny itd.
        • aqua48 Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 12:15
          Natychmiast przestań jeździć autem z nim za kierownicą. Wybieraj taksówki jeśli to możliwe lub jedź sama - szybko rób prawo jazdy jeśli jeszcze nie masz. Chyba nie chcesz aby Twoje dziecko w wyniku wypadku zostało roślinką do końca swych dni? Bo opcja, że się wszyscy zabijecie na miejscu jest optymistyczna w tym przypadku...
          Tak, to przemoc i mąż chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma problemy ze złością i nieprawidłowymi reakcjami - myślę, że terapia mogłaby mu pomóc. Nawet terapia rodzinna - dla Was wszystkich.
          • taki-sobie-nick Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 23:13
            Nawet t
            > erapia rodzinna - dla Was wszystkich.

            O ile małżonek da się przekonać.
        • babcia.stefa Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 12:24
          Ciężkie sytuacji życiowe nie są usprawiedliwieniem dla prób zabicia siebie, własnej rodziny i osób postronnych na drodze.

          Nie chcę straszyć, ale tego typu szajby przeważnie są nieodwracalne i jest tylko gorzej.

          Opracowujesz sobie plan wyautowania się z tej zabawy (jak, dokąd, za co) i informujesz pana, że jeśli czegoś z tym nie zrobi w konkretnym czasie (psycholog, grupa terapeutyczna dla osób mających problemy z agresją), odchodzisz. Lepiej być żywą samotną matką niż martwą żoną.
        • kira02 Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 21:16
          Tak mi sie skojarzylo, co zawsze mowia o ludziach popelniajacych samobojstwo rozszerzone- byl taki spokojny. Przepraszam, jesli Cie przestraszylam,ale ja na Twoim miejscu balabym sie o zycie i zdrowie dziecka i swoje.
          • taki-sobie-nick Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 23:12
            kira02 napisał(a):

            > Tak mi sie skojarzylo, co zawsze mowia o ludziach popelniajacych samobojstwo ro
            > zszerzone- byl taki spokojny.

            Ale mąż NIE JEST TAKI SPOKOJNY, zważywszy opis zachowań w poście otwierającym.
        • bergamotka77 Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 00:19
          Jakie sytuacje? To radzi sobie czy nie radzi? Jest furiatem i psycholem jeśli jeździ 220 km/h po mieście. Oby nie doszło do tragedii...koniecznie namow go na psychologa. Ten pozorny spokój moze ujawniać psychopatyczne cechy. Zmroziło mnie o tej jeździe.
    • inguszetia_2006 Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 12:28
      Witam
      A gdzie ty mieszkasz, że można jechać 220h? W Niemczech?
      Pzdr.
      Ing
      • cauliflowerpl Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 13:49
        A kto powiedzial, ze mozna?
        Po pijanemu tez nie mozna, a jezdzą.
        Chyba, ze masz na mysli "mozna" = "da się".

        Do meritum: nie trawie ludzi nerwowych i piratow drogowych. Bylaby albo terapia albo rozwod.
        • edelstein Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 14:50
          W Pl poza autostradami nie ma szans na 220,bo zanim sie rozpedzi to skonczy sie prosta.Nie wierze ze pan ma 300ps pod maska,by dac radetongue_out
          • muchy_w_nosie Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 16:22
            Nie przesadzaj, nawet u siebie między wsiami mogę się rozpędzić do 220. Zresztą niektorzy tak robią, dlatego na trasie Wrocław Oława tyle krzyży i co chwile posypany asfalt trocinami.
      • taki-sobie-nick Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 23:13
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam
        > A gdzie ty mieszkasz, że można jechać 220h?

        A kto powiedział, że można? Mam nadzieję, że nie w moim mieście.
    • paloma_blauwinder Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 13:22
      Temat przemocy psychicznej zostawiłabym na później. Na razie najważniejsze byłoby dla mnie, żeby mąż nie miał dostępu do kluczyka do samochodu zanim się nie doprowadzi do porządku.
    • sanrio Re: przemoc psychiczna 05.06.17, 13:45
      nie wsiadaj z nim do auta. Nie puszczaj dziecka pod "opieką" taty, kiedy ten prowadzi. Bezdyskusyjnie to powinien być twój priorytet, bo was pozabija.
      • ophelia78 Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 20:46
        Dokladnie!
        Jestes pewna ze mąż nic nie bierze? W sensie jakies dragi?
    • zuleyka.z.talgaru Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 14:01
      A Ty nie mozesz kierowac?
    • angeka2 Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 21:41
      Miałam podobną sytuację u bliskiej osoby w rodzinie i wynikało to z m.in. przegrzania obwodów, ktoś miał za dużo na głowie, za dużo stresu i wyprowadzały go zz równowagi zupełne pierdoły, np. upuścił talerz i za chwilę kopał szafkę z wściekłości albo rzucał przedmiotami. Skończyło się lekami i psychoterapią (pomogło). Radziłabym coś szybko zrobić, bo takie ataki furii za kółkiem zagrażają życiu.
    • hermenegilda_zenia Re: przemoc psychiczna 07.06.17, 22:18
      Cóż, jak pan taki " mundry" to bałabym sie go zdenerwować w samochodzie, zeby przy prędkości 220 km specjalnie nie przy.....bal w jakieś drzewo.
    • ida_listopadowa Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 01:49
      To jest typowy road rage. Nie mowie o kleciu pod nosem na innych kierowcow, tylko o powaznym problemue. Tak sie zaczyna prawdziwa porzadna agresja. niedlugo zacznie nivy przypadkuem niszczyc rzeczy (najlepiej twoje ulubione), a potem zacznie cie tluc. Nie przesadzam. Od dzis kombinuj sobie droge wyjscia: zbieraj pieniadze na ukrytym koncie, szukaj pracy, poszerzaj grono znajomych, odnow kontakt z rodzina. Tak, abys miala siatke zabezpieczajaca, gdyby zaczal te agresje wyladowywac na tobie. A zacznie. Odejdz po pierwszym ataku - pan cie najpierw bedzie testowal (popchnie, klepnie, zlapie za ramie, scisnie nadgarstek)
      Wbrew temu, co bysmy chcueli sadzic, to jest nie do wyleczenia terapią. Pan nigdy nie bedzie mial wystarczajacej motywacji.
      Nie mowie "rozwiedz sie", ale przygotuj sie do ewakuacji
    • kota_marcowa Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 04:17
      Panu ostro odwaliło. Wątpię żeby się coś z tym dało zrobić i wątpię, że pan w ogóle zechciałby spróbować. Nie wsiadłabym z nim do samochodu, bo bym się bała, że nas pozabija, albo w zwykłym wypadku, o jaki przy takiej prędkości nie trudno albo w tej złości specjalnie pier**nie w drzewo.
      I podobnie jak reszta, uważam, że następnym etapem będzie niszczenie przedmiotów, po czym swoją agresję zacznie kierować wobec żony.
      • leann32 Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 06:35
        Dokladnie. Tylko czekac az ci przylozy bo nie bedzie miec innego sposob, zeby sie wyladowac.
        ale wiesz co bedzie najgorsze? Ze Ty sie przyzwyczaisz. Zaczniesz akceptowac kolejne jego zachowania, zwracac uwage na ekstrema ale do innych rzeczy przywyklniesz mimo ze dla nas tez beda ekstremalne.

        Uciekaj. Zrob to dla dziecka. Jak go w lrzyplywie furii nie zabije - to tylko czekac az maluch bedzie zachowywac sie tak samo. Zacznie byc placzlowy, nerwowy, pamietaj ze dzieci chlona emocje z otoczenia jak gąbka.
        Uciekaj z tego zwiazku. .
    • blue_meerkat Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 10:24
      Czarno to widze, jak dziecko podrosnie i zacznie sie np bunt dwulatka czy pozniej jak zaczyna miec wlasne zdanie- jak maz sobie poradzi? Skoro przeszkadzaly mu dzieci sasiadow? Psycholog ci powie ze dopoki tkwisz w przemocowym zwiazku to niewiele jest w stanie pomoc, to zrozumiale ze jestes wrakiem emocjonalny bo kazdy w tej sytuacji by byl. Jesli juz to raczej niebieska linia i safety plan w razie gdyby byla eskalacja przemocy.
      • allaround Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 11:03
        Dziecko juz jest nerwowe i placzliwe.
        Przemoc fizyczna nie wchodzi w gre.
        Najgorsze, ze znajomi i rodzina powiedzieli mi, ze on faktycznie jezdzi szybko ale bezpiecznie i nie boja sie z nim jezdzic.
        Oczywiscie 220 nie jechal w miescie tylko na autostardzie.
        • kota_marcowa Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 13:13
          Buhahaha, nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.

          Klasyczny rozwój takiego wątku. Jak autorka usłyszała, odpowiedzi nie po swojej myśli i zamiast "przesadzasz, każdy tak ma", jednak "twój mąż jest psycholem", to zaczyna go wybielać, w ogóle jeszcze kilka postów i okaże się, że jej się tak w ogóle to wszystko przywidziało big_grin

          > Przemoc fizyczna nie wchodzi w gre.

          Lol, a skąd ta pewność?
        • blue_meerkat Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 13:31
          Nie chodzi o 220 na autostradzie tylko gwaltowny charakter meza i jego problem z radzeniem sobie z frustracja. Jesli ogolnie jest ok, po co ci psycholog i skad mysli o rozwodzie? Przeciez nie da ci rady jak zmienic meza.
          • daszutka Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 14:14
            220 na polskiej autostradzie to chyba o 5 rano.
        • d.o.s.i.a Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 14:03
          >>> faktycznie jezdzi szybko ale bezpiecznie

          big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • kokoryczko Re: przemoc psychiczna 08.06.17, 14:10
      Jak czytam takie wątki to największa żałość mnie bierze, gdy czytam o dzieciach takich par.. A one najbardziej cierpią, nic się nie zmieni dopóki jeden z rodziców się nie obudzi lub stanie się tragedia sad
      I dziecko już odczuwa konsekwencje tego stanu między rodzicami. Mówcie co chcecie, chciałabym by ktoś te wątki kontrolował i zgłaszał do jakiejś instytucji, by wzięli pod lupę takie rodziny.
      Współuzależnienie żony w takim układzie to ciężki orzech do zgryzienia, ale jak inaczej pomóc dzieciom?
    • jola-kotka Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 00:25
      Nie wiem czy przemoc ale napewno twoj maz potrzebuje pomocy specjalisty i na tym sie skup a nie na tym czy to przemoc,no chyba ze juz nie chcesz walczyc o wasze dobre relacje. Gdzies te pieniadze zarabia moze tam ma problemy i emocje przenosi do domu. Moze mozna mu pomoc tez lekami no ale tu potrzebna wizyta u lekarza.
      • szalona-matematyczka Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 13:17
        1. Tak, to jest przemoc.
        2. Tak, odbije sie to nie tylko na tobie, ale i na dziecku, a nawet na dzieciach twojego dziecka (o ile je bedzie mial) - patrz punkt 4)
        3. Piszesz, ze to agresywne zachowanie zaczelo sie 2 lata temu. Zaloze sie, ze trwa od momentu twojej ciazy/urodzenia dziecka. To typowe dla przemocowcow, ze na poczatku przyczajaja sie, a atakuja gdy kobieta jest oslabiona (urodzenie dziecka zwiazane jest z tym, ze przynajmniej na poczatku kobieta jest zalezna od mezczyzny uczuciowo, logistycznie i czesto tez finansowo i 5 razy sie zastanowi nim odejdzie). Tak wiec czas pierwszego wybuchu agresji meza to nie przypadek.
        4) Znam takiego agresywnego przemocowca - ozenil sie z dalsza kuzynka i moge ci powiedziec jak wygladaly losy jej i calej tej rodziny:
        - przed malzenstwem i dziecmi pan byl mily, sympatyczny, lagodny, pomocny
        - po zamazpojsciu ona szybko zaszla w ciaze (zaplanowane przez meza i zone), a pan zaczal byc agresywny, ale tylko czasami i w stosunku do osob majacych nizsza pozycje niz on (w pracy wobec podwladnych, w stosunku do starej bezdzietnej ciotki, ktora nie chciala na niego przepisac domu i w stosunku do paru sasiadow). Nie mial samochodu, wiec nie mogl wtedy za szybko jezdzic. uncertain Swoje agresywne zachowanie tlumaczyl tym, ze "on ma teraz takie ciezkie czasy".
        - pani po 1,5 roku urodzila nastepne dziecko (akurat wpadka); w tym czasie on sie rozwinal zawodowo (wlasne firmy), zaczal miec dosc duzo pieniadzy. Kupil sobie samochod, taki wypasiony i jezdzil nim o wiele za szybko, trabil na samochody jadace przed nim wolniej (ktore jechaly przepisowo!), otwieral okno samochodu i potrafil zbluzgac rynsztokowym slownictwem kierowce samochodu, bo jechal 60km/h przy dozwolonej predkosci do 60km/h (byly znaki!), bo on chce jechac szybciej. Zaczal atakowac i krytykowac zone, pozniej dzieci, zwlaszcza syna. NIGDY nie uderzyl zony reka, uderzal slowami. Zawsze cos mial im do zarzucenia: syn przyniosl "4" ze szkoly, to pytal "a dlaczego nie "5"?", zona zrobila kurczaka to ostentacyjnie nie jadl, bo kurczaki sa pasione hormonami, on woli rybe. OK, zona robi rybe nastepnego dnia, a on mowi ze woli kurczaka. Miewal kochanki, tez wsrod podwladnych, znikal na kilka dni, by wrocic jakby nigdy nic do domu,
        - po 10 latach takiego malzenstwa: zona chodzi w depresji, wyglada jak 7 nieszczesc (a byla to piekna elegancka kobieta), zaczela pic alkohol, stala sie alkoholiczka
        - on wykorzystal to i zlozyl do sadu pozew o rozwod z winy zony i dostal go z winy zony (udowodnil jej alkoholizm, choc w momencie rozwodu zona byla juz po terapii i nie pila, coz, dobrzy adwokaci pomogli....)
        - zona po rozwodzie nic od niego nie dostanie, alimenty na dzieci placi gdy chce, kombinuje i wydziela pieniadze. Gdy dzieci sie dopominaja to krzyczy im, ze nie jest milionerem, sponsorem, ze sa glupie, bo on w ich wieku itp. itd. Tak tez pokombinowal, ze jego firmy praktycznie nie maja zysku, choc on zyje w willi i jezdzi super samochodami
        - 2 miesiace po rozwodzie poslubil Ukrainke, o prawie 30 lat od niego mlodsza i glosno sie nia chwali, przyjezdza pod dom bylej zony, dzwoni do jej drzwi i koniecznie chce, by poznala jego obecna zone (!)
        - dzieci sa w miedzyczasie dorosle i maja zaburzenia psychiczne: syn ma co prawda zone, ale nigdzie nie moze zagrzac miejsca w pracy (jest pracowity, ale ma napady depresji, tez jakies kompleksy, a to negatywnie wplywa na kariere). Jego dzieci beda wiec wychowywac sie u depresyjnego ojca, do tego w biedzie spowodowana przez jego fazy bezrobocia. Corka jest oschla, oziebla, poszla w kariere, wrecz pracoholizm, nigdy nie miala stalego chlopaka, nie dowierza mezczyznom.
    • edelstein Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 14:43
      Gdzie w Pl mozna rozwinac predkosc 220 oprocz autostrad? Nie wierze w te 220,tym bardziej,ze siedzisz z tylutongue_out
      • koronka2012 Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 20:02
        edelstein napisała:

        > Gdzie w Pl mozna rozwinac predkosc 220 oprocz autostrad? Nie wierze w te 220,ty
        > m bardziej,ze siedzisz z tylutongue_out

        Wszędzie się da. Tylko skutki są często opłakane.
    • seare Re: przemoc psychiczna 09.06.17, 15:58
      allaround napisała:

      > Nie wiem czy to co robi moj maz to przemoc psychiczna, poradzcie prosze. Maz je
      > st bardzo inteligentny, swietnie zarabia, ogarnia wszystkie sprawy.

      Zwyczajnie zestresowany jest. Wszystko na jego głowie. Może znajdź pracę,
      zacznij zarabiać, by on nie musiał tyle pracować. To cholerne obciążenie mieć
      na głowie dwie osoby do utrzymania. Postaw się na jego miejscu. Ty tyrasz,
      musisz go utrzymywać. Byłoby ci pewnie ciężko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka