Dodaj do ulubionych

Powrót do jazdy samochodem

06.06.17, 10:04
Kilkanaście lat temu zrobiłam prawo jazdy. Całkiem nieźle mi szła jazda samochodem i nawet to lubiłam. Ale poszłam na studia, samochodu nie miałam, pierwszy samochód kupił mąż, jakoś nigdy nie było okazji prowadzić, a potem to już sama się bałam.

Okazuje się, że moje prawo jazdy jest ciągle czynne, wystarczy je wymienić. Chciałabym wrócić do jazdy samochodem, ale jak to zrobić? Wykupić kilka lekcji? Pojechać na jakieś boczne drogi? Jak się do tego zabrać, żeby nikomu nie zrobić krzywdy?
Obserwuj wątek
    • laruara Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:21
      Ja po prostu wsiadłam i pojechałam. Tylko na początek nie w tłum i korki. Trzeba się skupić, nie bać, wyczuć samochód. Potem z każdym dniem jest coraz lepiej. Jazdy można wykupić ale ja szybko poczułam że dam radę. Jedyne moje problemy były z parkowaniem ale w miarę ogarnęła. Mistrzem kierownicy nie jestem ale zagrożenia nie stwarzam bo jestem uważna. I teraz dopiero widzę ile kierowców to pierdoły.
      • laruara Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:23
        W miarę szybko ogarnęłam ...
      • suchawloszkana3 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 13:25
        Ja tak samo, tyle ze odrazu w korki wink
        Ktos tam raz zatrabil. Ale ogolnie bylo ok. Najgorsze bylo potem 8 godzin w pracy i mysl o tym, ze musze teraz znowu to zrobic smile
        Ale dalam rade. Tyle ze zapomniałam spuscic reczny i troche mi sie zadymilo smile))
        Potem juz bylo jakbym urodzila sie za kolkiem.
      • mae224 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 14:34
        Żaden problem: dzwonisz do poleconego instruktora. Bierzesz 10 lekcji i jeździsz po miesiącu. U mnie tak było.
    • nika222 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:30
      Możesz dla swojego komfortu wziąć kilka lekcji, ale potem i tak musisz wsiąść do auta i zacząć jeździć. Doświadczenia nic Ci nie zastąpi. Im dłużej będziesz jeździć tym lepiej Ci będzie szło. Więc ruszaj w drogę, powodzenia.
    • izjaa Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:34
      Nie jeździłam równo 13,5 roku. Ćwiczyłam z bratem u boku - najpierw bocznymi ulicami, potem wiekszymi. Na początku byłam przerażona, później jakoś poszło i jeżdżę nadal (juz sama).
    • sfornarina Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:38
      Wykup kilka lekcji albo pojeździj z mężem po jakiś zadupiach, wieczoremi w weekendy, kiedy nie ma ruchu.

      Potem pierwszy samodzielny wypad do najbliższego supermarketu, potem do koleżanki, i powoli, powoli się nauczysz. Najpierw samodzielnie krótkie znajome trasy, potem dłuższa trasa z mężem obok i się rozkręcisz smile

      Ja teraz panikuję, bo aż takim doświadczonym kierowcą nie jestem, i co roku zmieniamy kraj raz na lewostronny, raz na prawostronny, już nie mówiąc, że w każdym kraju mamy inny samochód. W USA jeździłam miniwanem, teraz mam małe autko i jeżdżę po małym lewostronnym mieście, a za dwa miesiące ląduję w dużym ruchliwym mieście z tramwajami, ruchem prawostronnym i oczywiście z nowym samochodem.
      No normalnie szlag by to, znów się będę pół roku przyzwyczajać big_grin
      • kretkowlosa Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:41
        Mnie się już śni jak mknę sobie w siną dal jak mnie wszyscy wkurzą. smile
        • elf1977 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 13:18
          A masz swoje autko?
          Może Ci się wydać to śmieszne, ale odkąd kupiłam sobie używany samochód, tylko dla siebie (i psów) - micrę, szkoda mi, jak stoi nieużywana. Boję się, nie mówię, że nie, ale próbuję. W końcu większość ludzi prowadzi samochody, w czym jesteśmy gorsze?
      • elf1977 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:42
        Jestem na etapie wracania do jazdy. Jeżdżę po bocznych uliczkach (zz mężem, żeby czuć się pewniej), ostatnio pojechałam do Lidla. Odważyłam się przejechać w ronda...pomału, staram się nie denerwować, wydaje mi się, że idzie mi coraz lepiej. Motywuje mnie myśl, że mam swój samochód, a od września będę musiała dojeżdżać nim do pracy. Dasz radęsmile
      • bergamotka77 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 13:24
        To ja lepiej bo jeżdżę angielskim autem w prawostronnym ruchu wink
    • katriel Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:44
      Ja mogę zaproponować schemat następujący (u mnie zadziałał):
      Krok pierwszy: mąż jako kierowca wywozi cię w jakieś puste miejsce, tam się zamieniacie i ty siadasz za kierownicą. Ma być zero utrudnień: prosta droga, jasny dzień, w miarę możliwości ten samochód którym docelowo masz jeździć, zero innych pojazdów w zasięgu wzroku. Mąż może siedzieć obok i ci podpowiadać albo schować się w najbliższych krzakach, jak wolisz. Sprawdź, czy potrafisz jeszcze płynnie ruszyć, zwolnić, zmieniać biegi (możliwe że potrafisz, to zostaje w pamięci mięśni); jeśli nie potrafisz, ćwicz aż wróci.
      Krok drugi: jw, ale na niezbyt ruchliwej ulicy. (Jeśli nie masz takiej przy domu, niech cię znowu mąż podwiezie.) Najlepsze są stare osiedla domków jednorodzinnych. Pokręć się trochę, poskręcaj w prawo, w lewo, jak trzeba to ustąp pierwszeństwa, zatrzymaj się na chwilę i włącz z powrotem do ruchu.
      Krok trzeci: wykup parę lekcji. Powiedz jasno instruktorowi, że masz prawo jazdy, technicznie umiesz jeździć, ale obawiasz się wyjechać w ruch miejski i potrzebujesz go jako polisy bezpieczeństwa. (Ja jeździłam dwa razy po dwie godziny i więcej nie miało sensu. Nie masz dojść do perfekcji, masz się przełamać.)
      Krok czwarty: jeśli jest jakaś trasa, którą będziesz regularnie jeździć (dom-przedszkole-praca albo coś w tym rodzaju), to przejedź ją najpierw jako pasażer na przednim siedzeniu i zobacz, jakie tam są trudne momenty (trzeba wjechać na rondo? zmienić pas na krótkim odcinku?). Jeśli czujesz taką potrzebę, przetrenuj te elementy z mężem albo z instruktorem z kroku trzeciego.
      Krok piąty: poćwicz parkowanie. (Chyba że jesteś samorodnym talentem.) Nigdy nie wiesz, gdzie i kiedy cię złapie konieczność nieplanowanego postoju.
      Krok szósty: wsiadaj i jedź.
      • kretkowlosa Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:51
        Wow, dzięki! Brzmi sensownie!
      • thaures Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 10:55
        Ja miałam przerwę 14 lat. Próbowałam jeździć z mężem, ale jego ewidentnie bolało, gdy zmieniałam biegi i hamowałam smile
        Wykupiłam więc z 10 jazd, a w sumie miałam z 8, bo gość powiedział,że już jest dobrze. Ale tak całkiem ok poczułam się za kierownicą, gdy jeżdziłam swoim autem. Wcześniej ciągle miałam z tyłu głowy,że jeśli coś sknocę, to zostajemy bez samochodu.
      • agonyaunt Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 11:23
        Ja bym dopisała jeszcze punkt zero - szybką powtórkę z aktualnych przepisówsmile Dorwij jakieś internetowe testy na prawo jazdy. Potem trzeba się po prostu zaprzyjaźnić z samochodem.

        A potem już się od kierownicy nie oderwieszsmile
    • heca7 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 12:26
      Ja bym sobie darowała jazdę z mężem. Skoro przez tyle lat nie zachęcił żony do prowadzenia tylko sam ściskał kółko to źle to się skończy. Pewnie będzie: przewracał oczami, syczał, krzyczał hamuj! łapał się klamki, zapierał nogami.
      Lepiej wykupić jazdy.
    • emka_uk Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 14:20
      Zabrać ze sobą męża jako pasażera i w godzinach mniejszego natężenia ruchu pojeździć najpierw po znajomej okolicy.
    • beata985 Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 14:21
      zależy jak się cuzjesz na siłach, jeżeli dasz radę sama to poćwiczyć gdzies na nieuczęszczanych drogach, jeżeli nie to wykup pare lekcji dla własnego świętego spokoju, no i przypomnienie przepisów, zasad ruchu dodatkowe lekcje w tym mogłyby byc dobre.
    • 1papryczka.chili Re: Powrót do jazdy samochodem 06.06.17, 16:12
      Ja po 10 latach nie jeżdżenia któregoś dnia po prostu wsiadłam i pojechałam. Od tamtej pory minęło 1,5 roku i jeżdżę codziennie. Póki co bezkolizyjnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka