Dodaj do ulubionych

jeszce o teściach- uśmiałam sie jak norka

05.10.04, 15:23
Moje mauzenstwo własnie sie rozpadło przez rodzicow zony u ktorych
mieszkalismy na wsi.
Wszystko zapowiadało sie idealnie były juz tesc prowadzi salon samochodowy w
ktorym pracowałem, w pracy jako szef wyglada jak normlany człowiek interesu.
Jego corke poznałem własnie w pracy, spotykalismy sie wszystko było jak
najbardziej spoko , jezdziłem do niej ale nic nie wiedziałem takiego co by
było zwiastunem przyszłych problemow.
Po trzech miesiacach tesciu wezwał mnie do sibie i bez ceregieli oznajmił ze
chyba czas abym sie pobrał z jego corka bo po co czekac a jesli nie bede
chciał to zapewne mi na niej nie zalezy i powinienem dac jej spokój,
pomyslałem czemu nie zostane jego wspólnikiem a do tego juz ustatkuje swoje
zycie.
Agnieszka zgodziła sie odrazu i była bardzo zadowolona, wesele tez odbyło sie
bardzo szybko i było pokaznych rozmiarow 340 osob z tego tylko 13 z mojej
strony, niestety wiekszosc gosci z tamtej strony sprawiała wrazenie osob dosc
prymitywnych, wiekszosc była totalnie zalana przed 24:00.
Po weselu tesciowie doszli do wniosku ze musze zmaieszkac u nich w domu ,
wprawdzie my z żoną chcilismy w miescie ale tesciu stwierdził ze na wsi jest
lepiej i ze bedziemy razem do pracy jezdzic, zogodziłem sie i dopiero wtedy
oczy zaczeły mi sie rozjasniac gdzie ja trafiłem!.
Finansowo było jak najbardziej wporzadku tyle tylko ze zupełnie nie dało sie
korzystac z tych pieniedzy ale o tym potem.
Babcia mojej zony ktora mieszkała z nami cały czas tylko mowiła o zydach i
codziennie biegała do koscioła, całyc zas chciała mnie pouczac co było jak
tortury.
Tesciowa w miare była spoko nie wtracała sie zupełnie w nasze zycie za co ja
po dzis dzien miło wspominam.
Tesc był najgorszy a przekonałem sie o tym tydzien po weselu gdy mnie obudził
w sobote o 6 i kazał sie do koscioła przygotowywac , ubrałem sie normalnie za
co mnie ochrzanił i wrecz zmusił abym załozył czarne spodnie i biała koszule,
wtedy jeszcze byłem uległy wiec zgodziłem sie.
Potem zaczeło sie juz coraz gorzej dziac , raz znalazł kondomy to wszczoł
awanture ze sobie tego we własnym domu nie zyczy, innym razem gdy
wychodzilismy z zona na dyskoteke do miasta tez zabronił bojest zabawa w
straznicy i wszyscy sie tam beda bawic,skonczyło sie to tak ze co sobote
musiałem chodzic na wiesniackie zabawy i sie upijac z nim bo gdy odmwiałem to
zaczynał jakies chore rozmowy ze go nie lubie bo nie chce sie z nim napic
itd. wiec aby sie odwalił to z nim piłem.
Dochodziły do tego jeszcze takie sprawy jak zmuszenie mnie do wstapienia do
OSP(ochotnicza straz pozarna) , zapuszczenia wasow, do prac w polu typu
wykopki , zniwa, suszenie siana, oraz pracy przy zwierzetach takich jak krowy
i swinie czego zupełnie nie rozumiałem bo po co człowiekowi interesow krowy i
swinie?do tego jeszcze miał 20 uli wiec przy pasiece tez musaiłem pomagac,
wszystko to odbywało sie po pracy w salonie wiec tak jakbym pracował po 16
godzin na dobe no jedynie w zimie był wzgledny spokoj.
Czułem sie coraz bardziej upodlony i wyniszoczony, zona w sumie mnie broniła
cały czas ale tez ulegała presji swojego ojca.
Z pieniedzy nie mogłem korzystac bo miałem kazdy dzien wypełniony pracami
ktore były chyba tylko dla hobby tescia wykonywane.
W pewnej chwili zacząłem sypiac w swoim rodzinnym domu w miescie bo juz tych
ludzi zniesc nie mogłem ale efekt był taki ze miałem juz przerypanne u niego
na całej lini.
Zrezygnowałem z pracy w salonie i sie całkowicie wyprowadziłem i chciałem
zabrac zone ale jej nie puscicli a i mi nie pozwolili niczego zabrac mimo iz
wiekszosc kupiłem ja za to co zarabiłem w tym salonie.
Mimo iz dzieci nie mielismy to i tak chyba sie bardzo wstydzili we wsi wiec
mnie nachodzili abym worcił , gdy odmawiałem to mnie bogiem straszyli, od
pogan wyzywali i tak to trwało i trwało.
Wniosłem pozew rozwodowy bo skoro nie mogłem z zona mieszkac normlanie to cos
musiałem zorbic, dodam ze bardza ja kochałem ale jednak jej rodzice okazali
sie przeszkoda nie do pokonania.
Rozprawy przypominały cyrk, tesciu robił z siebie idiote , mowił ze
przysigalem przed bogiem wiernosc to nie mam prawa odejsc, mowił ze mnie
kocha jak syna, ze nie chce aby jego corka oraz ja byli posmieliskiem jako
rozbitkowie z patolognicznej rodziny ktora sie rozpadła, ze on jest
czlowiekiem szanowanym i to bedzie skaza na jego nazwisku, ze gdy sad
orzeknie rozwod to jego corka bedzie miała zniszczone zycie bo kto zechce
rozwodke itd.
Rozwod w takich okolicznosciach dostałem szybko, potem jeszcze mnie przez pół
roku nachodził i namawiał do powrotu ale nie skorzystałem.

Ostrzegam was jesli poznacie dziewczyne ze wsi to przyjrzyjcie sie jej
rodzinie od a do z aby potem nie skonczyc przy suszeniu trawy i stawianiu
kop , nawet jesli ta rodzina jest zamozna to nie znaczy ze nie jest
prymitywna.


... post pochodzi z forum Kobieta"
Obserwuj wątek
    • dagbe Re: jeszce o teściach- uśmiałam sie jak norka 05.10.04, 16:02
      Mnie to nie śmieszy...

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • polly6 Re: jeszce o teściach- uśmiałam sie jak norka 05.10.04, 18:00
      mnie również nie jest do śmiechu, przecież to jest ludzka tragedia a ty się
      śmiejesz? Sama mam problemy z teściami i wiem, co to znaczy być upokarzaną
      przez rodziców mojego męża. Jak sobie to czasem wspomnę to chce mi się płakać,
      do śmiechu mi daleko. Miłego dnia
    • mamania Re: jeszce o teściach- uśmiałam sie jak norka 05.10.04, 18:08
      nie smieszy
      mam takie specyficzne poczucie humoru, że nie muszę śmiać sie z czyichś
      problemów, żeby sie obśmiać jak przysłowiowa norka
      inna sprawa, że forum jest wprost kopalnią bez dna rozmaitych sytuacji
      codziennych niecodziennych, krzywd dramatów i radości
      to zdaje sie nie jest twój pierwszy wątek który zakładasz wklejając co
      ciekawsze kawałki
      to taki sposób, że zaistnieć forumowo jak już nie ma co napisać?
      • kamilla77 do mamani 05.10.04, 19:11
        jesli nie lubisz michko to nie czytaj jej postów.juz któryś raz zwracasz uwagę
        autorowi,że głupi,niemądry,naiwy post---to pytam---po co czytasz i
        odpowiadasz???
        • mamania Re: do mamani 05.10.04, 19:20
          po pierwsze nigdzie nie napisałam, że nie lubie michiko
          wrecz przeciwnie, bardzo czesto sie z nia zgadzam
          a w watku o aborcji bardzo mi zaimponowała swoją odwagą i szczerością
          po drugie nie napisałam nigdzie że post jest naiwny, chyba mnie z kimś
          pomyliłaś pisząc po raz kolejny
          a po trzecie post nie jest michiko, tylko jakiegoś biednego chłopa,
        • umasumak przyganiał kocioł garnkowi.... 05.10.04, 19:33
          kamilla77 napisała:

          > jesli nie lubisz michko to nie czytaj jej postów.juz któryś raz zwracasz
          uwagę
          > autorowi,że głupi,niemądry,naiwy post---to pytam---po co czytasz i
          > odpowiadasz???


          Jeśli nie lubisz Barbin, to bla bla bla.....
          • kamilla77 Re: przyganiał kocioł garnkowi.... 05.10.04, 19:36
            umasumak=kopiec arleta.
            ten sam poziom ten sam rozum.
            • mamania Re: przyganiał kocioł garnkowi.... 05.10.04, 19:40
              kamilla77 napisała:

              > umasumak=kopiec arleta.
              > ten sam poziom ten sam rozum.

              zły dzień masz kamillo?
              w jednym wątku czepiłaś sie aż trzech ników nic konstruktywnego nie pisząc
              może spacer? pogoda ładna, endorfiny podskoczą smile
            • umasumak Re: przyganiał kocioł garnkowi.... 05.10.04, 19:45
              Dziewczynko daleko Ci do poziomu kopiec-arlety. O sobie się nie wypowiadam,
              żeby nie być posądzoną o zarozumialstwo smile), ale sama raczyłaś postawić między
              mną a kopcem znak równości wink).
              • kamilla77 Re: przyganiał kocioł garnkowi.... 05.10.04, 22:50
                Popatrzyłam sobie po twoich postach---zamknij się słonko ze swoim mężem-
                niemężem impotentem w 600m2 i nie odzywaj się.Aha weź ze sobą arletkę skoro
                reprezentujecie ten sam poziom.
                • umasumak Nie ma to jak brak argumentów.... :)) 05.10.04, 23:34
                  kamilla77 napisała:

                  > Popatrzyłam sobie po twoich postach---zamknij się słonko ze swoim mężem-
                  > niemężem impotentem w 600m2 i nie odzywaj się.Aha weź ze sobą arletkę skoro
                  > reprezentujecie ten sam poziom.

                  ...zawsze można chamstwem je zastąpić prawda? Długo grzebałaś w moich postach,
                  bo nie za bardzo wiedziałaś co mi odpisać osóbko o małym rozumku. Dotarłaś
                  kochana do kompromitujących mnie informacji. Brawo! Czuję się prawdziwie
                  zgnojona, szczególnie tymi 600 m2 smile)))))). A tak wogóle - skąd wytrzasnęłaś to
                  sensacyjne info o rzekomej impotencji mojego męża? Czyżbyś była lepiej
                  zorientowana ode mnie? A odzywać się będę - do tego nie potrzeba mi Twojego
                  łaskawego przyzwolenia.

                  Uma

                  P.S. ja nie potrzebowałam grzebać w wyszukiwarce, żeby wyrobić sobie o Tobie
                  zdanie smile)
    • umasumak michiko 05.10.04, 19:31
      Po pierwsze - facet jak by chciał, to sam by zamieścił ten post na emamie.
      Po drugie - średnio mnie bawi naśmiewanie się z problemów ludzkich, nawet jeśli
      się z nimi nie identyfikuje
      Po trzecie - wolę jak zakładasz wątki o kosmetykach wink)
      • michiko Re: umasumak 06.10.04, 08:08
        Nie chcę cie obrazić, ale będe zakładała watki o tematyce jaka będzie mi
        pasowała. Ja się nie czepiam watków czy postów , które Ty piszesz. Nie pasuje
        mi to nie czytam. Lubię kosmetyki interesuję sie nowinkami, ale to nie oznacza
        ze oprócz tego nic nie wiem na niczym innym sie nie znam itd.
        Więc możesz darowac sobie te złośliwości.
        • umasumak Re: umasumak 06.10.04, 08:57
          Po pierwsze - nie byłam złośliwa - jeszcze mnie nie znasz od tej strony i obyś
          nie poznała wink)
          Po drugie - nie sugerowałam, że na niczym się nie znasz, tylko że wolę jak
          piszesz o kosmetykach, niż wklejasz cudze wątki na emamę
          Po trzecie - ależ jak najbardziej możesz się "czepiać" tego co ja piszę - od
          tego jest forum. No i niestety musisz się liczyć z tym, że skoro coś
          napiszesz/wkleisz, będzie to skomentowane lepiej lub gorzej. Jak już napisałam
          wcześniej - to jest forum koleżanko smile).

          A tak wogóle to nie denerwuj się, bo nie miałam złych intencji. Pozdrawiam
          • michiko Re: umasumak 06.10.04, 09:22
            wiesz pisanie tekstu tego typu "niebyłam złośliwa-jeszcze mnie nie znasz od tej
            strony i obyś nie poznała" działa na mnie jak przysłowiowa płachta na byka. Je
            równiez potrafię być złośliwa i to bardzo i życzę ci zebyś również nie miała
            okazji do poznania mnie od tej ciemniej, złej strony mojego charakteru. Nie
            gniewaj się, być może myślisz ze wszystko już wiesz i na każdy temat mozesz
            pochwlic się wiedzą. Ja niestety nie wszystko wiem a jak nie wiem to pytam i
            nie zachowuję się tak jakbym zjadła wszystkie rozumy.
            pozdrawiam
            • umasumak michiko 06.10.04, 10:24
              Nie, nie myślę że wiem wszystko. Np nie wiem dlaczego sugerujesz mi, iz
              zachowuje się tak, jakbym uważała, że zjadłam wszystkie rozumy. To, że wyrażam
              swoją opinie? No to do czego w takim razie służy forum?
              Nie twierdzę, że na każdy temat mogę pochwalić się wiedzą i nie udzielam rad,
              skoro nie "siedzę" w temacie. Ale przepraszam Cię bardzo.... czy wypowiadanie
              się w wątku o teściach ze wsi wymagało jakiejś szczególnej znajomości rzeczy?
              Zresztą zauważ - nikt nie wypowiedział się tu co do meritum - natomiast wszyscy
              wyrazili conajmniej zdumienie, co Cię tak bawi? No może poza Kamillą77, która i
              tak nie miała nic do powiedzenia, poza sensacjami na mój temat.

              Jeżeli mój tekst o zlośliwości podziałał na Ciebie tak negatywnie - to bardzo
              mi przykro z tego powodu, tym bardziej że użyłam go w sposób żartobliwy i
              celowo umieściłam na końcu znak "wink)", żebyś właśnie nie poczuła się urażona.
              Jeżeli nadal będziesz utrzymywać, że miałam złe intencje - nie pozostanie mi
              nic innego jak wycofać się z dyskusjii, bo jej kontynuacja bedzie bezcelowa.

              "Zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle"
              • michiko umasumak - moze mam gorszy dzień 06.10.04, 10:29
                Ale nigdy nie bawiły mnie takie groźby nie groźby.
                Wkleiłamten post tutaj bo sporo sie pisze o teściach negatywnie- rzadko dobrze-
                szkoda mi tego faceta i jednocześnie ręce opadaja jak można być tak głupim.
                pozdrawiam
                • umasumak Re: umasumak - moze mam gorszy dzień 06.10.04, 10:38
                  michiko napisała:

                  > Ale nigdy nie bawiły mnie takie groźby nie groźby.
                  > Wkleiłamten post tutaj bo sporo sie pisze o teściach negatywnie- rzadko
                  dobrze-
                  >
                  > szkoda mi tego faceta i jednocześnie ręce opadaja jak można być tak głupim.
                  > pozdrawiam

                  Oki rozumiem. A teraz idę z małą na spacer - pogoda jak marzeni smile)
    • olamad Re: jeszce o teściach- uśmiałam sie jak norka 05.10.04, 19:38
      Nie ma w tym nic śmiesznego.. Jakbyś się czuła Michiko, gdyby ktos skopiował
      historię Twojego zycia i zamieścił na innym forum jako opowiastkę, z której
      mozna "uśmiać sie jak norka"?
      Mi byłoby bardzo przykro...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka