Dodaj do ulubionych

problem z alkoholem

16.06.17, 22:05
Proszę Was o wypowiedź jakbyście się zachowały w opisanej sytuacji.
Mieliśmy gości w godzinach południowych, tylko na trzy godzinki. Podczas spotkania piliśmy winko, a mąż zrobił sobie drinka. Twierdził, że wypił w tym dniu tylko jedno whisky z colą, ale wyglądał i zachowywał się tak już po wyjściu gości, jak po suto zakrapianej imprezie. Szedł w zaparte, że to był tylko jeden drink.
Jest możliwa aż taka reakcja organizmu na zwykłego drinka? Czy zauważacie problem, o którym nawet boję się pomyśleć...?
Liczyłam na szczerą rozmowę w dniu dzisiejszym, ale nic z tych rzeczy, chociaż widzi, że nie jestem sobą i jest mi strasznie smutno. Cały dzień zajmowaliśmy się dziećmi, a o wczorajszym ani słowa.
Jest mi strasznie źle, jestem już sama w sypialni, on coś tam jeszcze ogląda w TV.
Obserwuj wątek
    • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:06
      Sytuacja ta miała miejsce wczoraj
      • zawsze-w-drodze Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:08
        Odpuść. Ludzie bywają zmęczeni. Reakcja na alko bywa rożna. Obserwuj dyskretnie ale odpuść.
    • iwoniaw Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:08
      ale wyglądał i zachowywał się tak już po wyjściu gości
      > , jak po suto zakrapianej imprezie


      Tzn. jak konkretnie?

      I co, pierwszy raz się coś takiego zdarzyło? Na co dzień pije? Zauważyłaś kiedyś, że jest po alko, choć "nie było okazji"? Na imprezach się upija? Szuka okazji do picia?
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:11
        Na co dzień nie pije. W piątek i sobotę wypija po dwa piwa średnio. Na imprezach nie raz się upijał, "dzięki niemu" bardzo boję się alkoholu, obrzydził mi go bardzo. Mamy za sobą niezliczoną liczbę rozmów, że to już ostatni raz..
        • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:14
          I na kazdej imprezie sie upija? Jak czesto to wypada, ile razy w miesiacu?
          • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:20
            co parę tygodni taka konkretniejsza impreza. Ale widzę, że czeka na weekend, aby otworzyć to piwo. Zauważyłam w ostatnich miesiącach, że wyraźnie zmienia mu się nastrój przed alkoholem i tuz po wypiciu. Zdecydowanie łagodnieje, nie ma o wszystko pretensji do dzieci, zachowuje się bardziej na luzie, nie wścieka się o wszystko.
            W co ja wpadłam
            • cosmetic.wipes Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:24
              Słabo to wygląda.
        • ludborka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 01:05
          A znasz kogoś kto się na imprezach nie upija/ł?
          • hermenegilda_zenia Re: problem z alkoholem 17.06.17, 02:27
            Odpisze za autorkę. Zachlewanie pały na każdej imprezie mozna zrozumieć u 20-latka, ale jak stary facet musi pic do uchlania to raczej należy sie zacząć niepokoić. I tak, większość znanych mi osób pije na imprezach, ale nie upija sie, bo zna swoje granice. Może czas zmienić towarzystwo, skoro twoim zdaniem jest to jakiś ewenement.
            • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 17.06.17, 08:50
              Zgadzam się. Zalewanie się w trupa można zrozumieć u 20 latka, który jeszcze nie umie ustawić sobie granic picia.
              40-latek, a nawet 30-latek doskonale wie na ile sobie może pozwolić na imprezie (oczywiście mogą być wyjątki, np. wypicie mocnego alkoholu w wyjątkowym upale czy biorąc leki).
            • ludborka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 10:50
              W którym konkretnie miejscu napisane jest,że zachlewał pałę na każdej imprezie?
              Nie raz. To nie znaczy, że stary facet musi pić do uchlania. Li tylko twoja interpretacja.
              Od mojego towarzystwa się łaskawie odstosunkuj.
          • pitupitt Re: problem z alkoholem 23.05.19, 13:30
            A ty znasz tylko takich, co się upijają? Bez alko też można się dobrze bawić, ale to już wyższa szkoła jazdy, niedostępna dla wszystkich.
    • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:08
      Nie mam na nic siły, płakać mi się chce. Rodzicom i przyjaciołom nie zawracam głowy, bo sporo osób rozpoczyna urlopy. Dawno się nie czułam tak bardzo samotna
      • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:10
        Ty, wez sie ogarnij.
        Pierwszy raz sie napil?
        • isa1001 Re: problem z alkoholem 17.06.17, 11:06
          A to nie jest to trolliszcze od głupich wątków typu z dudy wyciągniętych typu: "umyłam 150 okien" albo "upiekłam 15 ciast"?
    • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:09
      I taki dramat po jednym wieczorze?...
      Moze sie zle czul i go sieknelo, moze na glodnego pil, moze whisky mu nie weszla po prostu...
      Nie przesadzaj. Zeby po jednym dniu robic facetowi armagedon to juz przesada.
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:15
        to napisz proszę jako farmaceuta, czy jest to możliwe, że nie kłamie i faktycznie brak konkretnego jedzenia i słońce tak zadziałało? Tj. po wyjściu gości po kilkunastu minutach zaczął mówić od rzeczy i chodził jak po suto zakrapianej imprezie parugodzinnej. W końcu zasnął na kanapie jak w sytuacjach, kiedy już nieżle przegnie. Bardzo się wystraszyłam, zastanawiałam, czy nie wzywać pomocy. Jednocześnie musiałam się zająć dziećmi, super długi weekend..
        • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:20
          Jest to mozliwe, zwlaszcza jak pil na sloncu i bez podkladu spozywczego odpowiedniego. Moze zreszta wypil sobie dwie lampki zamiast jednej - tym niemniej skoro zdarza mu sie to rzadko to o co to rwanie szat? I do czego chcialas pomoc wzywac, dzialo sie cos zlego czy chlop grzecznie spal?...
          • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:23
            no kurcze jak mówi, że wypił jednego drinka stary doświadczony czterdziestolatek, a zachowuje się, jak po wypiciu litrowego whiskacza z kuzynem, to coś tu jest chyba nie tak
            • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:24
              pierwsza myśl, czy w ogóle wierzyć w to, co mówi (nadal słabo w to wierzę i naprawdę obawiam choroby alkoholowej). Druga myśl, to zatrucie, jakaś reakcja wątroby, no sama nie wiem, nie znam się
              • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:41
                Niezaleznie od tego czy mu wierzyc czy nie - podstaw do wzywania pomocy raczej nie mialas. Wiec spokojnie.
                • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 17.06.17, 08:51
                  Ja bym nie bagatelizowała, a jak wiecie z forum mam luźny stosunek do alkoholu.
                  Coś moim zdaniem jest na rzeczy.
            • 1234wxyz Re: problem z alkoholem 16.06.17, 23:46
              Nie wypowiadam się na temat czy ma problem czy nie bo nie wiem, ale nawet stary doświadczony czterdziestolatek może w pewnych sytuacjach mieć takie reakcje na alkohol.
        • muchy_w_nosie Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:33
          Może pociągnął wódy z gwinta jak rozstawałaś się z gośćmi. Ja a mam 162 cm wzrostu i 61 kg wagi mogę się upić jednym drinkiem z whisky ale wówczas w drinku jest szklanka trunku, pepsi dla koloru i kilka plastrów limonki - nie pijam tak nigdy bo drinkuje przyokazji dobrej zabawy na imprezach albo kilka razy w roku późnym wieczorem malując paznokcie i oglądając film, jak już jestem sama na chodzie.
          • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:40
            Ja mam 10 kg mniej (wzrost podobny) i mogę wypić pół butelki wina i 2 duże piwa i się nie upijam.
    • mary_lu Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:13
      Ale to tylko jeden raz? No to nie wiem, czy juź bić na alarm, choć mam w rodzinie kogoś kto tak robił.

      Moja teściowa tak piła, co wyszło dopiero po latach. Na imprezach trochę wina, a cichcem w kuchni małpka mocnego alkoholu. Wieczorami dwa drinki z mężem, a potem grzecznie spać, tyle źe wstawała na chwilę jak teść już przysypiał i wypijała duszkiem szklankę wódki i dopiero zasypiała.
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:17
        jak się to skończyło?
        • mary_lu Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:20
          Dziwnie. U niej do tego była anoreksja. Brak jedzenia plus alkohol tak ją wyniszczyły, źe dwa razy ledwo ją odratowano po solidnym piciu. Dostała zespołów zawrotowych, chodzi drobnym "tanecznym" krokiem trymając się framug. Nie ma siły na nic, z piciem włącznie. Pełno zmian zanikowych w mózgu. Cała rodzina udaje, źe mamusia nigdy nic nie piła.
        • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 16.06.17, 23:11
          Przeszukaj dokładnie mieszkanie, łącznie z koszem na śmieci oraz miejsc które nikt by się nie przypuszczała, że można upchnąć butelkę czyli wszędzie.
    • mikams75 Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:17
      na drugi raz patrz co i ile nalewa jak masz obawy, ze mu nie mozesz zaufac. Jedno whisky z cola - moze i jedno, ale moze to byla wielka szklanka zabarwiona lekko cola? A moze mial po prostu gorszy dzen i go zcielo? Nie robilabym afery, bo nie ma o co. Co najwyzej mozesz zwrocic uwage, ze powinien przestac pic jak czuje, ze cos jest nie tak. Nie walkj juz ile to bylo drinkow, bo to nie ma znaczenia. Jakby wypil piec i nie bardzo byloby to po nim widac, to byloby lepiej?
    • lady-z-gaga Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:24
      Jeżeli nawet wypił sobie "na boku" dodatkowego drinka poza kolejnością, to i tak nie czyni z niego alkoholika. Chyba, że już zdarzało mu się pić cichaczem, albo nie potrafi pić z umiarem.
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:27
        Cichaczem chyba nie, mam nadzieję, ale z umiarem nie potrafi pić. Wielokrotnie na imprezach się upijał. Rozmów mamy za sobą dziesiątki, albo i setki, wysyłałam już go na terapię, ale on uważa, że problemu nie ma. Mija parę miesięcy i na kolejnej większej imprezie ponownie się upija.
        • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:40
          No to upija Ci sie raz na kilka miesiecy?? To ile razy w roku, dwa, trzy?? Na jaka Ty go chcesz terapie wyslac???...
      • iziula1 Re: problem z alkoholem 16.06.17, 23:56
        lady-z-gaga napisała:

        > Jeżeli nawet wypił sobie "na boku" dodatkowego drinka poza kolejnością, to i ta
        > k nie czyni z niego alkoholika. Chyba, że już zdarzało mu się pić cichaczem, al
        > bo nie potrafi pić z umiarem.

        Raczej jest poważnym objawem choroby alkoholowej . Skoro musi wypić cichaczem więcej alkoholu ale tak aby nikt się nie zorientował to już jest problem. Jakaś granica została przekroczona. Alkoholik MUSI dostarczyć sobie odpowiedni poziom alkoholu, a ponieważ wie że to powoduje krytyczne uwagi robi to w ukryciu by zapewnić sobie komfort.

        Podsumowując inne wypowiedzi w tym wątku dotyczące picia jej męża nie mam złudzeń. Niestety sad
    • vodyanoi Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:25
      Gdyby to był mój bliski kolega lub brat, to jak najbardziej bym uwierzyła. Kolega ma raczej słabą głowę, do tego jest przemęczony i przepracowany. Nie tak dawno na jednej imprezie wypił jedno małe piwo, po którym zaczął bełkotać, aż w końcu padł gdzieś na kanapie. Osoby tam obecne uznały, że musiał wypić strasznie dużo, a ja wiedziałam, że to niewyspanie+przepracowanie+stres.
      Brat ma za to sarkoidozę i niestety - jak akurat rzuca mu się na wątrobę, to pierwszym objawem jest upijanie się łykiem piwa.

      Więc tak, jak najbardziej można upić się małym drinkiem i odpaść. Może to była jakaś reakcja na leki.
      Tylko niestety, ty masz historię z mężem, która może wskazywać na coś zupełnie innego. Każdy alkoholik idzie w zaparte, niestety.
      • iwoniaw Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:29
        Tylko niestety, ty masz historię z mężem, która może wskazywać na coś zupełnie
        > innego.


        To prawda, te inne opowieści by mnie bardziej niepokoiły niż jednorazowy nawet i "zgon" po jednym drinku, który w "sprzyjających okolicznościach" może się zdarzyć nawet dorosłemu chłopu "zaprawionemu w bojach".
    • bib24 Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:28
      A brał przy tym leki? Może to reakcja.
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:34
        nic nie bierze
        jedliśmy trochę słodyczy, owoce
        • dziennik-niecodziennik Re: problem z alkoholem 16.06.17, 22:43
          No na takim podkladzie to kazdy by się spil wink
          • iwles Re: problem z alkoholem 17.06.17, 11:02
            A ona i pozostali goscie sie nie spili, choc tez pili alkohol.
            • tt-tka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 11:05
              iwles napisała:

              > A ona i pozostali goscie sie nie spili, choc tez pili alkohol.

              Pili wino. On pil drinka na bazie whisky. Jest roznica ?
    • iziula1 Re: problem z alkoholem 17.06.17, 00:01
      Magi, jeśli chcesz mieć pewność sprawdź wszystkie zakamarki w domu,łącznie z przestrzeniami pod szafkami . Tylko co ci to da, skoro ty już wiesz,że twój mąż ma problem z alkoholem. Szukając tylko zaczniesz "bawić się" w jego grę sad
      Proponuję abyś zapisała się do grupy wsparcia. Przy każdej gminie jest ośrodek walki z uzależnieniem. Zajęcia są bezpłatne. Powiedzą ci co robić.
      Sama tego nie udźwigniesz, bo to twój mąż, jest ci bliski i pojawia się syndrom współuzależnienia.


      • jola-kotka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 00:55
        OJP Co ona wie? Haha
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:26
        Czytałam już sporo na temat alkoholizmu w ostatnich miesiącach. Widzę u siebie objawy współuzależnienia, jak obsuwanie problemu na bok, tłumaczenie zachowań i chęć samodzielnej pomocy. Widzę, że on to bagatelizuje strasznie.
        Przyznał się w końcu, że wypił w czwartek trzy drinki i piwo, a nie jeden drink. Zapytałam się, dlaczego szedł w zaparte, że to był jeden. Nic sensownego nie odpowiedział, tylko przepraszał.
        Chyba tylko terapeuta ma sens prawda? Jak myślicie, zaciągać go na siłę? Kasę ma, więc może i być prywatnie, ale jak go przekonać?
        • mag1_k Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:29
          odsuwanie*

          Kolejny element współuzależnienia to straszna samotność w tłumie, której nigdy wcześniej nie odczuwałam. Boje się, że jak zacznę o tym mówić, to ludzie się odsuną. Na razie jesteśmy postrzegani jako bardzo szczęśliwi i że kompletnie nic nam nie brakuje. Wiem, że tak to wygląda na zewnątrz - niezwykle przystojny mąż, śliczne mądre dzieci, piękny domek, kasa jest, ale obawiam się, że to się w mig rozsypie.
          • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:31
            Nie wiem, może najpierw sama idź do jakiegoś mądrego terapeuty i on dalej Was lub Ciebie (jeśli mąż odmówi współpracy) pokieruje?
          • tt-tka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 10:04
            mag1_k napisała:


            > Kolejny element współuzależnienia to straszna samotność w tłumie, której nigdy
            > wcześniej nie odczuwałam. Boje się, że jak zacznę o tym mówić, to ludzie się od
            > suną.

            Masz problem, serio. Twoje leki - z tym trudno zyc, a dodatkowo czlowiek stale pod napieciem moze narobic glupstw w zupelnie blahej sprawie.
            Czy maz ma problem, przez net nie da sie trafnie zdiagnozowac - piwo co sobota i kilka razy do roku uwalenie sie na imprezie...to moze wiele znaczyc lub nie znaczyc nic. Z tym da sie zyc, z ciaglym strachem - duzo gorzej.

            Dolaczam do tych, co doradzaja wizyte w poradni, na razie Twoja. Pogadaj ze specjalista, zapewne wypytaja Cie bardziej szczegolowo i o takie detale, ktore nam tu do glow nie przyszly, ale przede wszystkim - naucza radzic sobie z wlasnym strachem, napieciem, stresem. I nie boj sie, tam na pewno potraktuja Cie serio, nie zbagatelizuja, nie wezma za wariatke i nie odsuna sie.
    • buuenos Re: problem z alkoholem 17.06.17, 00:16
      Problem z alkoholem ma moj szwagier,architekt.pije od 2 tyg i twierdzi,ze to tylko przejsciowe.Twoj co najwyzej albo pil na pusty zoladek , albo to nie byl jego dzien. Nie panikuj, sama saczylas wino ico? uwazasz sie za alkoholoczke?
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:32
        Przyznał się, że wypił łącznie trzy drinki spore i piwo, a nie jeden. Jestem obecnie na tyle słaba, że jak sporo osób zacznie bagatelizować ten problem, to sama uwierzę, że to takie nic.
        Tu jest tylko forum, ale obawiam się takich reakcji w realu, że to ze mnie zrobią idiotkę.
        • kaz_nodzieja Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:40
          Nie masz wyjścia niestety.
    • jola-kotka Re: problem z alkoholem 17.06.17, 00:53
      Ja tu widze,ze to ty masz problem z paranoja. W weekend to kazdy luzuje,schodzi z niego napiecie i jego zachowanie nie ma nic wspolnego z wizja wypicia tego piwa.Gdyby to piwo mialo na niego taki zbawienny wplyw to by je pil codziennie i ciebie nie pytal. Impreza hmmm no czas luzu i wypicie na niej to nie zbrodnia a cos zupelnie normalnego. Jestem pewna ze upicie sie jego to dobry humor bo na bank nie w stylu wyniesli go a to w twoich oczach tylko wyglada na zgon totalny. Nakrecasz sie jak male dziecko,i jestem pewna na sto procent ze bardzo przesadzasz bo o problemach z alko to ja akurat cos wiem.
      • 3-mamuska Re: problem z alkoholem 17.06.17, 04:15
        Jolus dziewczyna wyrazie napisał ze pan na każdej imprezie sie upija.
        Nie zna umiaru, nie ma nic gorszego i żenującego niz gość który nie wyjdzie dopóki nie opróżni fakszki.

        Jest problem i to duży.

        Bo normalnie ja po 2 drinkach czasem mam tak w czubie jakbym wypiła pol łotra. A czasem mniej w ruszy.
        Śmieje sie z siebie ze jestem ekonomiczny pijak cała impreze moge sie bawić przy 2 drinkach.
        On mógł nalać sobie duzo alkoholu zabarwić cola.
        A wypić i 100-200ml alkoholu. Bez jedzenia w słońcu wystrczyło ze sie upił. Do tego zmęczenie.
    • bazia8 Re: problem z alkoholem 17.06.17, 08:00
      Mag, po pierwsze nie panikuj. Alkohol to potężny wróg i musisz działać z głową.
      Dawno temu moi rodzice byli na kolacji u zaprzyjaźnionych sąsiadów - podano wódkę Smirnoff - w tamtych czasach rarytas. Po dwóch kieliszkach praktycznie stracił przytomność, alkohol prawdopodobnie był podrabiany. Wyglądało to tak, jak opisujesz.
      Jeśli to głębszy problem musisz działać według wskazówek poradni antyalkoholowych.
    • thank_you Re: problem z alkoholem 17.06.17, 08:30
      Ze wszystkiego co tu opisałaś niepokojące są dwie sprawy:

      - upijanie sie do upadłego na każdej imprezie
      - czekanie na weekend z piwkiem i wyraźna zmiana nastroju związana z alkoholem

      To juz są objawy uzależnienia. Przetrzep chatę i przestrzeń wokół domu (rynny, śmietnik), bo kolejny etap to ukrywanie alko przed rodzina i pociąganie z małpek w ukryciu.
      • mag1_k Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:35
        a jak znajdę to co dalej? On nie musi ukrywać, ma w salonie barek z różnymi trunkami.
        Udać się do poradni?
        • thank_you Re: problem z alkoholem 17.06.17, 10:51
          Tak, poradnia. To wszystko co piszesz, to są objawy choroby alkoholowej, początkowe stadium. I mowię to ja, która alkohol lubi, ale nie kombinuje co by tu zrobic aby wypić, nie mam alkoholowych rytuałów, brak alko nie powoduje spadku nastroju, często jestem w towarzystwie jedyna osoba niepijąca i nie mam z tego powodu żadnego dyskomfortu. Niestety pijąc alkohol trzeba miec samoświadomość, ma sie dzieci i one są najważniejsze, nie ma balansowania na granicy ryzyka (taka jest moja opinia).

          Barek z dostępem do alkoholu o niczym nie świadczy, jak sama widzisz on juz kryje sie z piciem - kiedy wypił ten alkohol, skoro nie widziałaś? Dlaczego czeka na weekend jak na zbawienie? Ile razy pił w ukryciu? Dlaczego nie potrafi wyjsć trzeźwy z imprezy? Dlaczego nie potrafi wypić tylko jednego - dwóch drinków przez cała imprezę? Dlaczego miesza alkohol?

          Trzymaj sie mag1, powodzenia WAM życzę.
    • ladnyusmiech Re: problem z alkoholem 17.06.17, 08:41
      Zrób tak: jak będzie alkoholowa impreza wymyśl problem zdrowotny tuż przed imprezą i poproś aby w tym czasie nie pił bo jest możliwość że będzie musiał zawieźć Cie do lekarza. Albo powiedz, że mama/siostra źle się czuje i jest możliwość abyś tak pojechała w ciągu nocy, a on zostając z dziećmi nie powinien być pod wpływem alkoholu. Cokolwiek wymyśł.

      Jeśli w nagłym wypadku będzie dla niego problemem aby się nie napić - to uważam że koleś ma problem. Ale jak będziesz mogła na niego liczyć to uznaj, że problem masz Ty.

      Ja po jednym reddsie czuję alkohol w organizmie - więc wyobraź sobie jak słabą głowę można mieć smile
    • muchy_w_nosie Re: problem z alkoholem 17.06.17, 09:41
      Yyyy ... jak można nie zauważyć że mąż w ciąhu 3h walną 3-driny i browara?
      Przestałabym chodzić z nim na imprezy, po co się wstydzić, to widać wśród znajomych, ty zachowujesz pozory normalności ale znajomi widzą, że masz męża który nie wylewa za kołnierz. Mamy takich znajomych, facet chleje na każdej imprezie do oporu, te imprezy mamy 2-3 razy w roku i zawsze jest na ostrej bani, nie zatacza się, nie bredzi ale jest wstawiony x2 jak inni. Jak ktoś pije dużo to coraz mniej potrzebuje alko do upicia się.
    • biankao Re: problem z alkoholem 17.06.17, 13:33
      Widoczna zmiana nastroju przed jest niepokojąca, bo to najorawdopodobniej oznacza, ze alkohol reguluje mu emocje a stad krok do uzależnienia. Druga sprawa to kłamstwo. Jeśli nie czułby się winny i nie miał sobie nic do zarzucenia to by nie kłamał. A nie popija w tygodniu po kryjomu? Tak było u mojej koleżanki. Mąż pół gdy ona spała z dzieckiem. Obserwuj jeśli to ewoluuje to działaj. Ona wysłała swojego męża na spotkanie AA. Zadziałało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka