mag1_k
16.06.17, 22:05
Proszę Was o wypowiedź jakbyście się zachowały w opisanej sytuacji.
Mieliśmy gości w godzinach południowych, tylko na trzy godzinki. Podczas spotkania piliśmy winko, a mąż zrobił sobie drinka. Twierdził, że wypił w tym dniu tylko jedno whisky z colą, ale wyglądał i zachowywał się tak już po wyjściu gości, jak po suto zakrapianej imprezie. Szedł w zaparte, że to był tylko jeden drink.
Jest możliwa aż taka reakcja organizmu na zwykłego drinka? Czy zauważacie problem, o którym nawet boję się pomyśleć...?
Liczyłam na szczerą rozmowę w dniu dzisiejszym, ale nic z tych rzeczy, chociaż widzi, że nie jestem sobą i jest mi strasznie smutno. Cały dzień zajmowaliśmy się dziećmi, a o wczorajszym ani słowa.
Jest mi strasznie źle, jestem już sama w sypialni, on coś tam jeszcze ogląda w TV.