Dodaj do ulubionych

Koleżanka i ...wszy

24.06.17, 15:05
Koleżanka córki ma najprawdopodobniej wszy. Jak córka mi to powiedziała to pomyślałam, że dzieciaki wymyślają i w taki dość okrutny sposób dokuczają temu dziecku. Nawet swojej powiedziałam, żeby w tym udziału nie brała. Wczoraj jednak młoda bawiła się z tą koleżanką i miałam okazję przyjrzeć się jej włosom...i kurcze dużo w nich takich białych "kuleczek" poprzyczepianych do włosów...
Dziecko jest z biedniejszej rodziny...matka z problemami psych.;
No i teraz kurcze nie wiem co robić. Z jednej strony szkoda mi dziewczynki, ale z drugiej nie chcę aby młoda mi coś złapała. Tymczasem kazałam córce trzymać się z daleka ale zaczęły się wakacje i bedzie coraz więcej czasu spędzanego na podwórku...Jak się zachować w stosunku do koleżanki?

Swoją drogą jak wszy nigdy nie widziałam to ten tydzień właśnie pod znakiem "wszy" zdaje się być. Kilka dni temu widziałam w komunikacji miejskiej starszego pana (widać na pierwszy rzut oka, że coś z nim nie hallo..) i na jego siwych włosach roiło się od ciemnych robaczków...

Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Koleżanka i ...wszy 24.06.17, 15:33
      Nie musi się trzymać z daleka, wszy nie skaczą na odległość, wystarczy, że nie będą sobie pożyczały akcesoriów do włosów, przytulać, szeptać na ucho i pożyczać bluz albo kurtek. Córce spinaj włosy albo splataj, no i rób codziennie przegląd. W ogóle to zajrzyj do wątku, który popełniłam tydzień czy dwa temu (na koniec roku moja córka przyniosła wszy ze szkoły, prawie od początku roku co miesiąc dostawaliśmy informacje o żyjątkach na głowie), o wszach właśnie, tam jest kilka sposobów na uniknięcie zarażenia wszawicą.
      Nie wiem, na czym polegają problemy psychiczne matki dziewczynki, nie można z nią o tym porozmawiać?
      Swoją drogą ten, kto wymyśli preparat na wszy, po którym wystarczy spłukać i nie trzeba skubać każdego włosa, dostanie Nobla.
      • stara.mostowiakowa Re: Koleżanka i ...wszy 24.06.17, 17:25
        U nas zimą też był problem z wszami. Po kuracji wybijającej je kupiłam córce taki jakby dezodorant do włosów w aptece. Ma zadanie profilaktyczne, odstrasza wszy zapachem. Nazywa sie toto sora lotion.
        • verdana Re: Koleżanka i ...wszy 24.06.17, 17:36
          Moje dziecko przywiozło wszy z bardzo drogiego obozu sportowegosmile Warto porozmawiać z tamtą mamą o odwszawieniu dziecka (choć gnidy pozostają nawet po odwszawieniu i czasem nie da sie z nimi wiele zrobić...) i mieć w domu preparaty na wszelki wypadek. Wszy nie dżuma.
      • dwellajna Re: Koleżanka i ...wszy 26.06.17, 10:25
        Alez sa takie preparaty, byc moze to silniejsza chemia i u nas niedostepne? Kiedys na wakacjach we Francji znalazlam u mlodej gnidy we wlosach, szampon kupiony tamze zadzialal tak jak piszesz wink notabene przypominal nieco psi wink))
    • jasnoklarowna Re: Koleżanka i ...wszy 24.06.17, 18:11
      Możesz kupić w aptece spray odstraszający dla córki i jej spryskiwać włosy lub kupić olejek eukaliptusowy chyba i za uchem posmarować.
    • premeda Re: Koleżanka i ...wszy 24.06.17, 23:42
      Najprostszym sposobem jest nafta kosmetyczna do spłukiwania włosów. Działa na 100%, sprawdzone na własnych włosach.
    • taki-sobie-nick Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 01:53
      Czy określenie "matka z problemami psych." oznacza, że NIE DA się z nią pogadać?

      Ciekawa jestem, co było pierwsze - bieda czy owe problemy. To tak poza sprawą. Chodzi mi o to, że w Polsce zaburzenia psychiczne często prowadzą do zubożenia.
      • manala Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 08:12
        Nigdy nie gadałam ani z matką ani z ojcem. Nie należę do osób latwo nawiązujących kontakty. Na pewno nie poszłabym powiedzieć ludziom, że ich dziecię ma wszy.
        Matkę widuję jak wychodzi z psem i rzeczywiście sprawia wrażenie chorej.
        Problemy rodziny znam z programu TV. Teraz i tak jest już lepiej.
        Nie wiem co było pierwsze.
        • beata985 Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 15:38
          w sumie jak Ty widzisz i nie przekażesz rodzicom i nikt też nie widzi to szkoda małej i innych dzieci....teoretycznie sama powinna widzieć ale widocznie skoro nie reaguje to nie widzi....
          jęzeli Ty masz problem z przekazaniem tej informacji to moze ktoś inny z jej rodziny, może dziewczynce powiedz, żeby matka jej sprawdziła, moze są pod opieką jakiegoś mops i oni zareagują??
        • koronka2012 Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 20:35
          A rodzina nie jest przypadkiem pod opieką MOPS w związku z sytuacją? może należałoby jakoś zrobić rozpoznanie, skoro przypadek był w TV? w końcu chodzi o to, zeby problem rozwiązać i pomóc dziewczynce, a nie tylko chronić swoje dziecko.

          Nie sądzę niestety, żeby wystarczyło unikanie bliskiego kontaktu i pożyczania ciuchów, bo w rodzinie była historia parolatka, który wszy z przedszkola przyniósł, a wątpię, żeby chłopak wymieniał się spinkami do włosów tongue_out
    • majarzeszow Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 07:09
      tak jak napisaly poprzedniczki - kup w aptece spray odstraszajacy. Ja kupilam o nazwie Pipi Nitolic - dwa psiki dziennie i nic nie przyniosla, mimo iz problem pojawial sie w szkole,o czym pani pisala na dzienniku elektronicznym.
    • molnarka Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 07:41
      Pobaw sie z dziewczynkami we fryzjera i przelec cale wlosy dziewczynki prostownicą do wlosow. Sprawdzony sposob na wszy i gnidy.
      Pomozesz temu dziecku i swojej corce posrednio bo bedzie mogla bez obawy bawic sie z kolezanka.
      • manala Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 08:13
        Dziękuję wszystkim za rady.
    • kafana Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 09:16
      Żal mi tej dziewczynki. Absolutnie nie myśle ze powinnaś ze trzeba i ze to już nie te czasy by tak ingerować w zdrowie innych dzieci. 25 lat temu moja mama w tej sytuacji poszla by do apteki kupila specyfik do płukania włosów i obu nam zrobiła płukankę i wyczesywanie. Mi profilaktycznie, dziewczynce żeby jej pomoc. Teraz to pewnie nie akceptowalne ale ileż bardziej skuteczne niż ograniczanie dzieciom kontaktu.
      • peonka Re: Koleżanka i ...wszy 25.06.17, 17:47
        Zgadzam się całkowicie. Taka prosta, najbardziej oczywista pomoc małemu dziecku, które w domu pewnie nie ma lekko, a samo sobie nie potrafi poradzic.
    • pieskuba Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 13:59
      Może to dyskusyjne i teraz niepopularne, ale kupiłabym co trzeba i sama rozwiązała problem.
      • k1234561 Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 14:54
        pieskuba napisała:

        > Może to dyskusyjne i teraz niepopularne, ale kupiłabym co trzeba i sama rozwiąz
        > ała problem.
        >
        Bardzo fajne i roztropne rozwiązanie.Niestety nie na dzisiejsze czasy.Jak mała pochwali się w domu,że u koleżanki miała myte włosy,to ryzykujesz,że matka przyleci opierniczyć Cię tak, aby pół osiedla słyszało,że jak śmiałaś tknąć jej dziecko.To,że ona się dzieckiem kompletnie nie zajmuje i nie interesuje na co dzień to już inna bajka.Ale obcym wara od mojej rodziny.Taką mają mentalność ludzie z marginesu i jeszcze z zaburzeniami psych.Trudna sprawa i ciężko jakoś zaradzić.Ja bym chyba spryskiwała swoje dziecko jakimiś odstraszaczami.
        • pieskuba Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 14:59
          Tak hipotetycznie mówiąc to sądzę, że podjęłabym ryzyko smile
          • manala Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 15:42
            ja nie podejmę...nigdy jeszcze nie musiałam walczyć z wszami u dzieci i niech tak pozostanie...rodziców dziewczynki znam jedynie z widzenia i w sumie to nie wiem jak by zareagowali...
            no i jest jeszcze kwestia samej dziewczynki bo ma pewnie z 11 lat, ma też już pewnie świadomość czemu dzieciaki przestały się z nią bawić
            • peonka Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 16:01
              No dobra. Czyli dziewczynka wie, że ma wszy i dlatego dzieci jej unikają. Ty też wiesz. I co? Kto jej pomoże?
              OK, jeśli nie chcesz robić nic bez wiedzy jej rodziców, twoje prawo. Ale naprawdę zostawisz ją tak bez pomocy, i wystarczy ci, że twoje dziecko uniknie insektów?
              Co za czasy sad
              Pogadaj z jej rodzicami albo z kimś w szkole, moze niech pedagog się skontaktuje z rodzicami? Wiem, że są wakacje, ale ktoś w szkole jest.
              • manala Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 16:14
                Jeśli dziecko ma wszy, to dorośli też mogą je mieć. Cała rodzina jest do leczenia. Dziecko ma dwoje rodziców- nawet jesli matka nie jest wydolna, to pozostaje jeszcze ojciec. Czy z nimi porozmawiam? Wątpię. Może porozmawiam z mamą innej dziewczynki (mieszkają na przeciwko tej rodziny) i coś wymyślimy.
                • peonka Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 16:22
                  Rozmawiaj, nie rozmawiaj... widać, że nie masz chęci i cudujesz.
                  Ja miałam wszy 2 razy w życiu, moi rodzice nie złapali ode mnie.
    • tryggia Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 15:59
      Niby XXI wiek, a nadal pokutuje myślenie, że wszy to patologia roznosi.
      Mieliśmy już dwie inwazje, ani my biedni ani zaburzeni.
      Córkę profilaktycznie smaruj, a jak złapie - wylecz.
      I siebie, z uprzedzeń.
      Bo te powodują, że ludzie wstydzą się iść do apteki i tak się dziadostwo dobrze głów trzyma.
      • manala Re: Koleżanka i ...wszy 27.06.17, 16:07
        Nie rozwalaj mnie. Oczywiście, że wszy to patologia roznosi bo każdy inny jak już złapie to stara się dziadostwa jak najszybciej pozbyć. Tak jestem uprzedzona do wszy (hehe) i wolałabym nie mieć przyjemności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka