sueellen
15.07.17, 12:34
Kilka miesięcy temu miałam iśc z koleżanką na koncert organizowany w lokalnej knajpie. Skontaktowałam się z właścicielem, poprosił o wpłatę pieniędzy paypalem. Powiedziałam, że nie mam, a on że nie ma problemu i mamy przyjśc z gotówką.
W dniu koncertu źle się czułam i wysłałam mu wiadomość, że przepraszam, ale jednak nie przyjdziemy. A ten po miesiącu wysłał mi wiadomosć bym zapłaciła (nie za rezerwacje tylko pełna kwotę 2 biletów). Wiadomość przegapiłam bo akurat byłam za granica i nie odpowiedziałam. Kilka dni temu pomyślałam by iść tam znów na koncert, zapytałam o cenę a on że mam najpierw zapłacić za poprzedni koncert. Napisałam mu krótko, że chyba sobie żarty stroi i nie zapłacę ani za poprzedni, ani też przyszłym wydarzeniem nie jestem już zainteresowana.
Rozumiem, że to irytuje gdy ludzie nagle odwołują, ale taka jest specyfika tego biznesu. Po to się robi listy rezerwowe. A on zachowywał się jakby zrobił mi wielką łaskę, uprzejmość, a ja go oszukałam.