Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja

15.07.17, 12:34
Kilka miesięcy temu miałam iśc z koleżanką na koncert organizowany w lokalnej knajpie. Skontaktowałam się z właścicielem, poprosił o wpłatę pieniędzy paypalem. Powiedziałam, że nie mam, a on że nie ma problemu i mamy przyjśc z gotówką.
W dniu koncertu źle się czułam i wysłałam mu wiadomość, że przepraszam, ale jednak nie przyjdziemy. A ten po miesiącu wysłał mi wiadomosć bym zapłaciła (nie za rezerwacje tylko pełna kwotę 2 biletów). Wiadomość przegapiłam bo akurat byłam za granica i nie odpowiedziałam. Kilka dni temu pomyślałam by iść tam znów na koncert, zapytałam o cenę a on że mam najpierw zapłacić za poprzedni koncert. Napisałam mu krótko, że chyba sobie żarty stroi i nie zapłacę ani za poprzedni, ani też przyszłym wydarzeniem nie jestem już zainteresowana.

Rozumiem, że to irytuje gdy ludzie nagle odwołują, ale taka jest specyfika tego biznesu. Po to się robi listy rezerwowe. A on zachowywał się jakby zrobił mi wielką łaskę, uprzejmość, a ja go oszukałam.
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:36
      Teoretycznie masz rację, ale jeśli dostał wiadomość w dniu koncertu, to raczej żadna lista rezerwowa by mu nie pomogła.
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:42
        Taki urok tez branży. Uderz sie w piers ze nigdy niczego nie odwolałaś w ostatniej chwili (wizyta u dentysty, stolik w restauracji itd).
        • cosmetic.wipes Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:49
          Raz w życiu odwołałam coś w ostatniej chwili. Był to rejs i dałam znać na 4 dni przed wyplynieciem, że nie dam rady. Nawet mi do głowy nie przyszło upominac się o zwrot składki, bo dla ekipy było niemożliwym znaleźć w trzy dni załoganta na zastępstwo.
        • sasanka4321 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:50
          Taki urok tej branzy? To ja sie zaraz zapisze na koncert Madonny. Powiem, ze zaplace jak przyjde. O ile przyjde.
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:56
            To nie był koncert Madonny. Lokalna knajpa w której śpiewał nieznany artysta. Zadne gwiazdy.
            • cosmetic.wipes Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:58
              A jakie to ma znaczenie w opisanej sytuacji?
            • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:58
              Nie szkodzi. Jesteś cwana sueellen. Coś w stylu tol8.
            • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:01
              sueellen napisała:

              > To nie był koncert Madonny. Lokalna knajpa w której śpiewał nieznany artysta. Z
              > adne gwiazdy.


              Tym bardziej, bo na Madonnie zarobi.
              A tak jest stratny zamowilas dwa bilety i powinnaś za nie zapalić, i twoj problem ze złe sie czułaś.
              Gdybys kupiłaś bilety przed koncertem i zapłaciła to bilety by przepadły.
              On ci je teoretycznie sprzedał, gdybys odstąpiła od umowy x czasu przed to ok ale na ostatnia chwile powinnaś zapłacić.
              • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:04
                Ale ich nie kupiłam! Gdybym kupiła to by przepadły ale nie zawarliśmy trasakcji.
                • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:07
                  No bo facet poszedł Ci na rękę! Ale Polka potrafi...sad
                  • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:11
                    Prawdziwa damabig_grin
                  • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:13
                    Wcale nie poszedl na rękę. Gdyby naprawdę miał wielu chętnych i za mało biletów nie trzymałby rezerwacji bez zabezpieczenia płatnością. Na koncerty znanych artystów bilety rozchodzą się w dwie minuty po rozpoczęciu sprzedaży.
                    • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:16
                      No to tym bardziej był stratny jeśli więcej osób nie przyszło jak Ty i nie zapłacili.
                    • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:20
                      Ahhh glup,bo dal sie oszukac.Zenujaca jestes
                    • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:32
                      sueellen napisała:

                      > Wcale nie poszedl na rękę. Gdyby naprawdę miał wielu chętnych i za mało biletów
                      > nie trzymałby rezerwacji bez zabezpieczenia płatnością. Na koncerty znanych ar
                      > tystów bilety rozchodzą się w dwie minuty po rozpoczęciu sprzedaży.


                      Ale to nei ma znaczenia , poszedł ci na rękę zatrzymując bilety bo zapłacisz przy wejściu. A ty olałas, a kilka dni wcześniej facet mógłby je sprzedać.
                      Chciał byc miły i nie sprzedał (mimio ze nie miał zabezpieczenia) bo myslal ze ma doczynienia z dorosła odpowiedzialna osoba. Dobrze ze wiecej tam nie pójdziesz.
            • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:08
              Dama sueellen w akcji.Jak widac niepomalowane lub pomalowane bezbarwnym lakierem paznokcie nie chronia od buractwatongue_out
        • nenia1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:58
          sueellen napisała:

          > Taki urok tez branży.


          Hahahaha big_grin, widocznie facet nie chce być uroczy, za to chce prowadzić biznes.
      • sasanka4321 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:45
        Suellen nie ma racji ani teoretycznie, ani praktycznie ani w zaden inny sposob. Wlasnie oduczyla wlasciciela biznesu chodzenia ludzim na reke.
        • cosmetic.wipes Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:56
          Chciałam tak dyplomatyczne zagaicwink, ale rzeczywiście, suellen nie ma żadnej racji.
        • milva24 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:11
          Dokładnie. Zachowanie jak tol8, jak ktoś wyżej wspomniał.
    • asmarabis Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:37
      Moim zdaniem osuzkalas, bardzo nieladnie ze jak chcialas pojsc to dzwonilas osobiscie a jak odwolywalas to sms/mailem na odczep nie pytajac czy masz cos placic, na jego miejscu bym zglosila to na policje
      • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:39
        asmarabis napisała:

        na jego miejscu bym zglosila to na policje
        >
        😂
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:40
        Nigdy nie dzwoniłam do właściciela. Nawet nie mam jego numeru. Wszystko było na maila.
        • asmarabis Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:51
          Napisalas "powiedzialam"
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:03
            Mniejsza o to, rozmowa była za pomocą maila tylko i wyłacznie. Nie było kontaktu telefonicznego. Facet nie zna nawet mojego nazwiska. Myślę, że ta "uprzejmość" wynikała wyłącznie z tego że nie miał pełnego obłożenia i wykupionych wszystkich biletów.
            • asmarabis Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:09
              Dobrze ze facet wszystko ma na pismie, czy on nie moze tego gdzies zglosic skoro ma taki problem z odzyskaniem pieniedzy?
              • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:10
                A niech próbuje... Na pewno sobie zrobi reklamę w okolicy.
                • cosmetic.wipes Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:05
                  Tobie zrobi większą...
    • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:44
      Ale koleżanka mogła wykorzystać okazję i się tam wybrać skoro Ty nie mogłaś. Gdybyś miała te bilety wykupione to by przepadły. Nie dziwię się, że się wkurzył. Dlaczego koleżanka nie poszla sama albo z kimś innym? Może odwołałas wyjście tuż przed...
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:47
        Kolezanka nie chciała iść sama.
        • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:57
          Mogla isc z kims innym
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:58
            Ale nie chciała. To naprawdę nie było wydarzenie, którego szkoda przegapić.
            • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:01
              Trzeba bylo wiec poinformowac wlascieciela ze mozesz nie przyjsc i umowic sie z nim ze jesli nie potwierdzisz przyjscia 48h wczesniej to oznacza ze nie przyjdzie
              • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:05
                Ale ona pewnie odwołała godzinę przed koncertem.
              • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:16
                Wybacz, nie planowałam choroby z 28h wyprzedzeniem.
                • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:17
                  Nikt nie planuje, tylko inni pokrywają koszty z tym związane.
    • krisdevalnor Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:45
      Facet zrobil ci grzecznosc bo pozwolil zaplacic gotowka a nie upierac sie przy pay palu. Gdyby nie byl taki mily to mialby na koncie kase za 2 bilety a tak to nie ma jej wcale. Jezeli kupilabys bilety normalnie to w dniu koncertu zalewne nie moglabys juz ich zwrocic. Nie w porzadku moim zdaniem z twojej strony, dlaczego wlasciciel knajpy ma byc stratny bo tobie sie odwidzialo?
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:53
        Tak to prawda. Mógł odmówić albo poprosić o inna formę płatność (przelew, kartą czy osobiście). Ale nie poprosił. Dla mnie sytuacja była jasna. Niektóre restauracje kaza płacić za rezerwację (kwota przepada w razie odwolania), niektóre nie. Jeśli się za rezerwację nie płaci i nie przyjdzie stratny jest właściciel. To samo jest z dentystą. Jesli nie przyjdziesz na umówioną wizytę, stratny jest dentysta.

        Miałam autentyczną ochotę iść tam na koncert ale pójdę gdzie indziej. Tak właściciel mógłby na mnie zarobić ale już niczego nie zarobi, a domaganie się zapłaty za usługę z której nie skorzystałam jest niedorzeczne. Zwłaszcza że nie uzgodniliśmy wczesniej żadnych warunków rezygnacji z udziału w imprezie.
        • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:59
          Now wiem jak prywatni dentysci ale na nhs jesli nie przyjdziesz na dwie wizyty wczesniej (min 24h) nie informujac o tym mozesz byc wywalonym z listy pacjentow
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:06
            Ale nikt nie każe za niedoszłe wizyty płacić, prawda?
            • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:08
              Widze roznice miedzy koncertem a wizyta u lekarza.Ty nie?
            • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:09
              Są miejsca gdzie trzeba np. mój syn nie mógł odwołać lekcji francuskiego w dniu zajęć tylko przepadalaprzepadałam lekcja i kasa za nią.
              • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:28
                Ale uzgodnione było to przed odwołaniem lekcji a nie po, prawda?
              • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:23
                Jak jeszcze uczyłam robiłam tak samo - tylko to jest trochę inna sytuacja. Jeśli uczeń nie przyjdzie i nie zapłaci, to nauczyciel zostaje z niczym, dwa niesprzedane bilety nie oznaczają odwołania koncertu i braku kasy dla zainteresowanych.
            • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:32
              sueellen napisała:

              > Ale nikt nie każe za niedoszłe wizyty płacić, prawda?

              Jeszcze nie, ale kto wie czy tak nie bedzie, bo planach juz slyszalam
            • malwa51 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:39
              Zalezy gdzie, w Szwecji jesli nie przyjdziesz na wizyte lub ja odwolasz 24 h lub mniej wysylaja ci za nia fakture. Jesli nie zaplacisz, to albo wysylaja upomnienie ( platne dodatkowo), albo sprawa idzie do inkasso, czyli komornika. Generalnie w uslugach tak tu jest, fryzjer itp.
              • kira02 Re: Taka sytuacja 16.07.17, 07:34
                Inkasso to jeszcze nie komornik, tylko firma windykacyjna.
            • blue_meerkat Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:58
              U mnie kaza- nie przyjdziesz nie informujac wczesniej dentysty, placisz za zmarnowany czas. Swoja droga nie uwierzysz ile osob poteafi nie przyjsc na umowiona wizyte.
              • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:02
                blue_meerkat napisała:

                > U mnie kaza-


                A gdzie jest u ciebie?

                Swoja droga nie uwierzysz ile osob poteafi nie przyjsc na umowiona
                > wizyte.

                Uwierze, ale trudniej mi uwierzyc jak trudno zadzwonic i poinformac na tyle wczesniej zeby ktos inny mogl skorzystac
            • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja 15.07.17, 19:48
              sueellen napisała:

              > Ale nikt nie każe za niedoszłe wizyty płacić, prawda?

              Lew-Starowicz owszem. tongue_out Pod pretekstem budowania w ten sposób związku między terapeutą a terapeuconym. Ale nie, normalnie nie ma takiej praktyki.
              • tt-tka Re: Taka sytuacja 15.07.17, 20:25
                taki-sobie-nick napisała:


                > > Ale nikt nie każe za niedoszłe wizyty płacić, prawda?
                >
                > Lew-Starowicz owszem. tongue_out Pod pretekstem budowania w ten sposób związku między
                > terapeutą a terapeuconym. Ale nie, normalnie nie ma takiej praktyki.

                Normalnie nie ma takiej praktyki, bo lekarz zwykle nie angazuje osob trzecich - traci oczekiwany zarobek, ale nie ponosi dodatkowych kosztow. Sadze, ze gdyby ktos umowil sie na zabieg, do ktorego trzeba zaangazowac dodatkowo anestezjologa, technika i specjalistyczny sprzet, a potem odwolal w ostatniej chwili - lekarz zasugerowalby zaplate. Przynajmniej zwrot poniesionych przez niego kosztow. Albo wiecej by pacjentki na taki zabieg nie umowil.
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 20:46
                  Jeśli ten lekarz ma prywatną praktykę, to jego stawka zawiera też koszty utrzymania tej praktyki. Ludzie często o tym zapominają, myślą, że jak płacą stówę za godzinę, to cała stówa zostaje w kieszeni usługodawcy. A usługodawca z tej stówy musi zapłacić kawałek czynszu, kawałek ZUS-u, kawałek księgowości, reklamy i jeszcze paru innych rzeczy. Przy usługach 1:1 - terapii czy korkach - brak klienta oznacza de facto dokładanie do interesu.
        • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:06
          Dla mnie sytuacja była jasna. Niektóre restauracje kaza płacić za rezerwację (kwota przepada w razie odwolania), niektóre nie. Jeśli się za rezerwację nie płaci i nie przyjdzie stratny jest właściciel. To samo jest z dentystą. Jesli nie przyjdziesz na umówioną wizytę, stratny jest dentysta.

          W lokalu w ktorym bywam rezerwujesz za darmo, ale masz określona godzine jeśli nie przyjdziesz na deklarowana godzine plus 15 minut stolik przepada, a jest masa chętnych. Wiec w twoim interesie jest byc na czas lub pozniej stać i nie miec gdzie zostawić drinka.
          Jak ktoś płaci bo sie upiera sa tacy to wtedy stolik jest trzymany dłuzej. Do godziny "otwartych drzwi"
          • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:08
            A do tego dentysta pobiera przedpłatę , i przepada kasa jak sie nie zjawisz.
            U nas jeśli nie zadzwonisz to wypisują cie z listy przychodi i nie jest łatwo znaleść potem kogoś kto cie przyjmie.
            • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:30
              Ale zasady sa jasne PRZED dokonaniem rezerwacji/ zakupu. Jesli dentysta nie dokonałby przedpłaty, a Ty byś odwołala wizytę, dalej kazałby Ci płacić za wizytę?
              • krisdevalnor Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:00
                Jezeli ten dentysta normalnie pobieralby oplate za rezerwacje albo za wizyte z gory a w twoim przypadku wyjatkowo poszedl na reke i pozwolilby zaplacic za wizyte po jej odbyciu to tak - powinnabys byla zaplacic przynajmniej za rezerwacje.
        • nenia1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:08
          sueellen napisała:

          > Miałam autentyczną ochotę iść tam na koncert ale pójdę gdzie indziej. Tak właśc
          > iciel mógłby na mnie zarobić ale już niczego nie zarobi,

          Szczerze? Właściciel firmy to nie prostytutka, nie robi wszystkiego dla pieniędzy. Radził sobie bez twojej kasy i dalej sobie pewnie poradzi, a taki klient jak ty to klient roszczeniowy, ja na jego miejscu bym się tylko cieszyła, że tego typu klienci omijają mój biznes. To nie na tym polega, że przełkniesz wszystko bo "klient nasz pan", atmosfera też się liczy, a fajnych klientów nie brakuje, bo co sobie psuć zdrowie tymi, którym się wydaje, że skoro oni chcą tu wydać parę groszy to właściciel powinien ich do nogach całować i spełniać wszystkie kaprysy.
          • kaz_nodzieja Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:18
            Prostytutka też nie.
        • tt-tka Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:21
          sueellen napisała:


          > Miałam autentyczną ochotę iść tam na koncert ale pójdę gdzie indziej. Tak właśc
          > iciel mógłby na mnie zarobić ale już niczego nie zarobi,

          Moglby rowniez ponownie na tobie stracic, ale juz nie straci. I to jest krzepiace.
        • lady-z-gaga Re: Taka sytuacja 15.07.17, 19:14
          >Niektóre restauracje kaza płacić za rezerwację (kwota przepada w razie odwolania), niektóre nie.

          Kobieto, nie rżnij głupa, chyba, że faktycznie nim jesteś.
          Właściciel restauracji nie zamyka interesu tylko dlatego, że klient nie przyjdzie. Organizator imprezy musi płacić honorarium artyście i obsłudze technicznej - dlatego przy braku minimalnej ilości chętnych koncert się odwołuje. To jest kompletnie inny rodzaj działalności i inne koszty własne.
    • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:46
      Czegos nie rozumiem, tym paypalem to bys calosc placila czy txlko rezerwacje? Jedli calosc to on ma prawo die domagac zwrotu calosci
    • lucyjkama Re: Taka sytuacja 15.07.17, 12:58
      Nie masz racji. Powinnaś zapłacić za te bilety i przeprosić człowieka, że musiał czekać na swoją kasę. Facet myślał, że trafił na uczciwych ludzi i się pomylił.
    • mamma_2012 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:01
      Gdybyś nie nadużyła zaufania właściciela, to zostałabyś z dwoma biletami w ręku i nie byłoby tematu.
      • iziula1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:32
        mamma_2012 napisała:

        > Gdybyś nie nadużyła zaufania właściciela, to zostałabyś z dwoma biletami w ręku
        > i nie byłoby tematu.

        Ba, podejrzewam,że gdyby poinformowała właściciela że ma opłacone bilety ale jest chora to właściciel w ramach życzliwości zaproponowałby rabat przy kolejnej wizycie w knajpce.
        Życzliwość w większości przypadku zwraca się tym samym.
    • ekasia27 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:02
      Zrobił ci łaskę i uprzejmość, pozwolił ci nie zapłacić za bilety, wierząc w to, że zrobisz to, jak przyjdziesz na koncert, a ty go oszukałaś: nie przyszłaś i nie zapłaciłaś.
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:07
        Nie przyszłam, bo się źle czułam, a nie zapłaciłam bo nie przyszłam.
        • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:10
          Zaplacic to mialas wczesniej, tylko ci wlasciciel poszedl na reke.Gdyby ci nie pozwolil na wplate w dniu przyjscia bys kasy nie odzyskala.
        • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:12
          Ale wiesz ze zawalilas prawda? I jeszcze masz focha na pana. Pewnie kolejnym razem facet nie pójdzie nikomu na rękę. A Ty się dziwisz, ze nie chce ci sprzedać biletu na kolejny event. Sparzył się to jest ostrożny - to chyba oczywiste?
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:23
            Zawaliłam, bo sie rozchorowałam, źle się czutłam. Wypadek losowy. Nie wiem czy koleś trzymał specjalnie dla mnie bilety odmawiajac osobom które chciały zapłacić przed. Szczerze wątpię. Najprawdopodobniej zgodził się "trzymać bilety" bo i tak nie miał pełnego obłożenia.

            Dlatego ściganie o płatność za niewykorzystaną usługę wyglada dziwnie. Gdy zapytałam o cenę kolejnego koncertu podał wyjątkowo wysoką. Popatrzyłam na stronę, cennik był inny. Na moją uwagę, że bilety na stronie kosztują mniej odpisał, że w tym moim jest też cena za ostatni koncert. No to mu powiedziałam że dziękuję bardzo, ale nie jestem zainteresowana już żadnym koncertem.
            • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:36
              bilety odmawiajac osobom które chciały zapłacić przed. Szczerze wątpię. Najprawdopodobniej zgodził się "trzymać bilety" bo i tak nie miał pełnego obłożenia.

              Niekoniecznie moze trzymał je bo myslal ze sie spóźnisz. Myślisz ze w dniu imprezy miał czas czytać maile?
            • edelstein Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:54
              Obojetnie z jakiego powodu trzymal bilety.Ty je kupilas, jedynie platnosc przesunelas i w dniu kiedy mialas zaplacic nie zaplacilas.Jestes pospolita zlodziejka.
            • afro.ninja Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:35
              Moim zdaniem nie chciał już takiej klientki.
        • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:29
          sueellen napisała:

          > Nie przyszłam, bo się źle czułam, a nie zapłaciłam bo nie przyszłam.


          Ale zamowilas bilety, które na ciebie czekały.
          Jakbyś zapłaciła przed to co chciałbyś zwrotu?
          Bo złe sie czułaś?
          • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:33
            Nie, nie chciałabym zwrotu. Wtedy byłaby moja strata
            • makinetka82 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:02
              cwana jest, nie?
          • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:34
            Zadzwoniła, że nie przyjdzie, wię bilety mogły trafić do normalnej sprzedaży. Poza tym jeśli nie miała przy "rezerwacji" jasno powiedziane, że jak ich nie odbierze, to i tak będzie musiała zapłacić, to sorry, ale pan jest januszem biznesu i nie należy go traktować poważnie.
            • 3-mamuska Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:42
              agonyaunt napisała:

              > Zadzwoniła, że nie przyjdzie, wię bilety mogły trafić do normalnej sprzedaży. P
              > oza tym jeśli nie miała przy "rezerwacji" jasno powiedziane, że jak ich nie odb
              > ierze, to i tak będzie musiała zapłacić, to sorry, ale pan jest januszem biznes
              > u i nie należy go traktować poważnie.

              Nie zadzwoniła a napisała a pan w dniu koncertu mógł nie miec czasu czytać./przeglądać.
              Ona je kupiła !!! Tylko czynność płatności przesunęła na dzien koncertu.
              To jak ludzie wypisywali czek płacili nim w sklepie wiedząc ze nie ma pokrycia.
              Ale zanim czek dotarł do banku i cała procedura przeszła pieniądze doszły na konto.
              Gdyby nie doszły to byłaby ta sama sytuacja. Czynność płatności przesunięta była.

              Miałam kolegę który notorycznie tak robił , płacił za jedzenie w sklepie. Jedzenie zjadł a czek nie miał pokrycia musiał wszystko spłacić. W większości przypadków sie udawało.
              • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:15
                IMO skoro nie zapłaciła, to nie kupiła, tylko najwyżej wyraziła chęć kupna. Pan mógł zadbać o kasę z góry - np. podając numer konta. Mógł wysłać wezwanie do zapłaty tuż po koncercie. Wszystko w opisie sueellen krzyczy, że koleś zarabia na lewo - a Wy robicie z niego bohatera, a z dziewczyny oszustkę. No bez jaj.
                • makinetka82 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:03
                  bo ewidentnie oszukała tego człowieka na kwotę dwóch biletów.
                  • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:25
                    Czyli jak pójdę do sklepu i poproszę, żeby sprzedawczyni odłożyła mi dwie kajzerki, a potem po nie nie pójdę, to też będę oszustką?

                    Pan jak ma wszystko na piśmie to ma też możliwość należną opłatę ściągnąć. Jak nie ma, to najwyższa pora sobie zrewidować system sprzedaży.
                    • iziula1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:39
                      agonyaunt napisała:

                      > Czyli jak pójdę do sklepu i poproszę, żeby sprzedawczyni odłożyła mi dwie kajze
                      > rki, a potem po nie nie pójdę, to też będę oszustką?

                      Nie oszustką tylko kłamczuszką. Małego kalibru. Jednak przy takim podejściu trudno potem liczyć na kolejną życzliwość od sprzedawczyni.
                      Bo tu nie chodzi o wymiar przewinienia, nie o kwotę która nie może być duża, sama autorka pisze "mały klub, nieznany artysta" ale o zwykła przyzwoitość. Tylko i aż przyzwoitość.


                      >
                      > Pan jak ma wszystko na piśmie to ma też możliwość należną opłatę ściągnąć. Jak
                      > nie ma, to najwyższa pora sobie zrewidować system sprzedaży.

                      Masz rację, myślę że odwołując się do twojego przykładu sprzedawca więcej nie odłoży bułek a restaurator nie zaufa innej osobie. Po co być życzliwym skoro można spotkać osoby nieuczciwe?
                      A co do płatności payu. Płacę tak też za bilety lotnicze. Czy wizzar jest oszustem podatkowym z tego powodu?
                      • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:55
                        Wizzar zdaje się oferuje też inne sposoby płatności, a mnie zgrzytnął właśnie wąski wybór między PP a gotówką, tylko założyłam, że to u nas, więc sprawę płatności już niżej odszczekałamsmile

                        Tak jeszcze sobie myślę, że całą sprawę dałoby się podciągnąć pod sprzedaż na odległość, a wtedy jak sprzedawca jasno nie informuje o obowiązkach kupującego, to prawo bierze stronę tego drugiego.
                        • tt-tka Re: Taka sytuacja 15.07.17, 19:02
                          Ale przeciez wlasciciel nie zamierza sie prawowac smile
                          On tylko subtelnie powiadomil suellen, ze ona juz figuruje na liscie "tych klientow nie obslugujemy".
              • konsta-is-me Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:22
                Zarezerwowała , nie kupiła.
                Poza tym skończcie z tym bzdurnym argumentem pt"pan nie miał czasu ".
                A co to kogo obchodzi że pan nie miał czasu ?
                Pan jest właścicielem i ma sobie tak zorganizować pracę , by miec czas.
                Albo niech zatrudni sekretarkę
                Albo niech robi co chce i nie zawraca głowy, co to usprawiedliwienie "nie miał czasu "?
              • lady-z-gaga Re: Taka sytuacja 15.07.17, 19:08
                >Ona je kupiła !!! Tylko czynność płatności przesunęła na dzien koncertu.

                Dokładnie! zawarła ustną umowę, bo nie miała paypala, a facet okazał zaufanie i zgodził się na płatność przed koncertem. To nie była rezerwacja (rezerwacja zwykle określa termin wykupu i na pewno nie jest to "zadzwoniłam przed imprezą i powiedziałam, że nie przyjdę").
          • leyre1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:35
            Twoja kolezanka sie zle nie czula a tez nie poszla
        • iziula1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:35
          sueellen napisała:

          > Nie przyszłam, bo się źle czułam, a nie zapłaciłam bo nie przyszłam.

          Facet poszedł ci na rękę, okazując ci zaufanie które zawiodłaś. Brawo, właśnie nauczyłaś go by nigdy więcej tego nie robił. Czytając twoje wpisy w tym wątku myślę,że powinnaś jeszcze zażądać rekompensat. Przecież nie byłaś na koncercie i jesteś stratna tongue_out
    • black.sally Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:13
      ale zaraz? hm? bilety na rezerwacje tak?
      to co? on miał np miejsc na 30osób i 30biletów?

      Bo skoro mogło wejśc ludzi ile sie pomieści, to wołanie od ciebie kasy za niewykorzystane bilety to coś nie teges.
      Czy ty blokowałas komuś wejśćie na ten koncert czy jak? Bo nie rozumiem na jakiej podstawie facet chce kasy?
    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:21
      Olej. Jeśli nie miałaś oficjalnej rezerwacji z oficjalnymi warunkami to pan Ci może najwyżej nagadać. Pan na 99% sam kantuje (płatność tylko gotówką albo PayPalem - akurat dwie opcje poza zasięgiem urzędów), do tego dziwnym trafem przypomniało mu się dopiero po miesiącu? To nie nocleg, że właściciel zostaje z ręką w nocniku, tylko koncert, wolne bilety można sprzedać przy wejściu. Daj spokój, widać, że naciągacz.
      • sueellen Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:26
        No wlaśnie też tak myślę. Zadnej innej opcji nie było (karta, przelew...). Tylko paypal albo gotówka.
        • iziula1 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:38
          sueellen napisała:

          > No wlaśnie też tak myślę. Zadnej innej opcji nie było (karta, przelew...). Tylk
          > o paypal albo gotówka.

          Jeśli szukasz usprawiedliwienia dla siebie to podpowiem. Facet na pewno oszust, nie lubi kotów, pluje do drinków, śmierdzi mu z ust, ma brodę lub nie ma,nie ma bidetu a szczotkę do wc myje w zmywarce.
          Wybierz dowolne i czuj się usprawiedliwiona. tongue_out
      • kanna Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:05
        Nie oszust, musiał zapłacić za koncert, chciał tez pewnie zarobić.
        A fakt, ze na następny koncert nie chcę wpuścić - wie, co robi, pewnie ma furę innych, rzetelnych osób.
    • kosheen4 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:46
      To jest jak z ustępowaniem miejsca starszej osobie. Formalnie nie ma przepisu który by nakazywał ustąpienie miejsca nieoznakowanego. Ale jak już się siedzi i nie ustępuje, to uczciwiej jest powiedzieć sobie - no nie mam ochoty ustąpić, mam swoje powody - nawet zwykłe lenistwo, działam z egoistycznych pobudek. Bywa.
      Tyś jest skąpy pazur, no i w porządku. Tylko po co temu zaprzeczać i szukać na forum potwierdzenia że twoja racja jest najtwojsza?
    • slonko1335 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:54
      No bo zrobił ci uprzejmość a ty go oszukałaś...
    • muchy_w_nosie Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:54
      I właściciel ma cie na liście: tych państwa nie obsługujemy, ty masz go na liście: do tej knajpy nie chodzę i po sprawie, nad czym debatować?
      • bergamotka77 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 13:56
        Pewnie jej żal bo miejsce było fajne i nie ma już gdzie chodzić w pobliżu na koncerty wink
    • kaz_nodzieja Re: Taka sytuacja 15.07.17, 14:19
      Zachowałaś się jak typowa emigrantka z Polski. Wstyd.
    • kura17 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:25
      kurcze, nieznany artysta w lokalknej knajpie - ilez te bilety mogly kosztowac???
      dla paru funtow miec nieczyste sumienie? w zyciu!
      • agonyaunt Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:37
        Zaraz, to nie u nas było? To cofam wszystko co powiedziałam o próbie kantu, nie znam się na zagranicznym prawie żeby ferować takie osądy.
    • lady-z-gaga Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:47
      Żenujący wątek.
    • makinetka82 Re: Taka sytuacja 15.07.17, 17:59
      sueellen, czy Ty sobie zdajesz sprawę, że OSZUKAŁAŚ tego człowieka ? Masz tupet, żeby się jeszcze tym na forum obnosić. Wstyd. Ile Ty masz lat ??? 11?? Wstyd. Ja na Twoim miejscu bym zapłaciła bez szemrania, i dalej byłoby mi bardzo, bardzo wstyd. Weź sobie nie wiem, poczytaj o uczciwości, idz ja jakieś zajęcia z etyki... bo w tym temacie jesteś kompletną ignorantką.
      • kaz_nodzieja Re: Taka sytuacja 15.07.17, 18:24
        Ma 35.
    • lucerka Re: Taka sytuacja 16.07.17, 08:16
      Sluchaj, zapłać za ten poprzedni koncert, chora nie chora - rezerwacja była. Idz na kolejny i baw się dobrze.
      • perspektywa13 Re: Taka sytuacja 16.07.17, 08:33
        Ile ten bilet kosztował?Nie chcesz zapłacić,bo koszta duże czy uważasz,że nie powinnaś?Formalnie niby umowy nie było i podstawy prawnej nie ma,by Cię obciążyć.Ale moralnie tak niefajnie jednak z Twojej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka