Dodaj do ulubionych

Negatywni ludzie

21.07.17, 22:31
Czy jest jakikolwiek sposób na poradzenie sobie z osobą, która wiecznie roztacza wokół siebie negatywną atmosferę? Taką, która zawsze ma najgorzej, zawsze najbardziej cierpi, zawsze jest pokrzywdzona, choćby nie wiem co? Taką, która najweselszą okazję potrafi wszystkim zepsuć kłótnią, marudzeniem, skupianiem się na negatywnych detalach?

Nie miałam nigdy takiej osoby w swoim otoczeniu, a teraz mam. I jestem kompletnie bezradna. Nie należę do dusz towarzystwa, ale obracałam się w wielu środowiskach, sporo razy zmieniałam szkołę, pracę, miejsce zamieszkania i zawsze wydawało mi się, że potrafię żyć z ludźmi i niemal z każdym jakoś się dogadać. A tu - ściana.

Kontakty między nami są sporadyczne, ale są i będą. No przecież musi być jakiś sposób, klucz...
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Negatywni ludzie 21.07.17, 23:26
      Obawiam sie, ze nie ma sposobu innego niz konsekwentnie unikac.
      Chyba ze potrafisz powiedziec "przestan, trucicielu" i wyjsc/odsunac sie/przesiasc, gdy nie przestanie.

      Albo pocwicz przebicie smile - gdy osoba zaczyna, natychmiast wlaczasz "co tam, to nic zupelnie, moje bole/choroba/klopoty pieniezne/ dowolne inne to dopiero cos". Ale to wymaga treningu, obawiam sie, ze truciciel pokona Cie doswiadczeniem.
      • gat45 Re: Negatywni ludzie 22.07.17, 00:35
        tt-tka napisała:

        [...]
        >
        > Albo pocwicz przebicie smile - gdy osoba zaczyna, natychmiast wlaczasz "co tam, to
        > nic zupelnie, moje bole/choroba/klopoty pieniezne/ dowolne inne to dopiero cos
        > ". Ale to wymaga treningu, obawiam sie, ze truciciel pokona Cie doswiadczeniem.

        Przebicie jest o wiele łatwiejsze kiedy przebijamy osobą trzecią. A raczej dowolną liczą osó trzecich, tworzonych na daną okazję. Ona o swoich bólach - ty o sąsiadce, która ma zapalenie wszystkich nerwów całego organizmu i boli ją dosłownie wszystko, od ucha wewnętrznego po mały palec u nogi (dalej barwny opis wicia się z bólu). Ona o kłopotach pieniężnych - ty o świętej pamięci wuju, którego żona-potwór wpędziła w takie długi, że jemu nie pozostało nic innego jak w łeb sobie strzelić (dalej wzniosłe komentarze o honorze i konieczności zostawienia niesplamionego nazwiska synowi). Swoje przebicia wybierasz z naprawdę ogromnej, praktycznie nieograniczonej puli postaci literackich - znajdziesz coś na każdą okazję. Zasadniczo metoda polega na niedopuszczeniu truciciela/ki do głosu. Jeżeli zda sobie sprawę z zastosowanego systemu - nie szkodzi, cel zostanie osiągnięty : przestanie truć.
    • mamablue Re: Negatywni ludzie 21.07.17, 23:34
      Teściowa czy szwagierka? wink
    • beneficia Re: Negatywni ludzie 21.07.17, 23:49
      Nie ma żadnego sposobu.
      Mozna tylko unikać, na taką osobę nic nie działa.
      I wierzę, że czujesz się bezradna, bo tak po prostu jest. Nic z tym nie zrobisz.
    • bakis1 Re: Negatywni ludzie 22.07.17, 00:07
      Uodpornisz się po jakim czasie. Po prostu wpuszczaj jednym uchem, drugim wypuszczaj i przytakuj od czasu do czasu, a następnie zmień temat...
    • mikams75 Re: Negatywni ludzie 22.07.17, 00:15
      zalezy na ile jestes odporna na taka atmosfere. Mnie sie wydawalo, ze jestem odporna, ale jednak nie do konca, po kontakcie z taka osoba czulam sie zle, bylam rozdrazniona, meczylam sie. I zaczelam bardzo skutecznie unikac po tym jak sobie uswiadomilam, ze moja tarcza obronna jest za slaba.
      • makinetka82 Re: Negatywni ludzie 22.07.17, 08:25
        to tzw wampiry energetyczne. Znam dwie takie osoby. Z jedną z rozmysłem zakończyłam znajomość, bo już nie mogłam wysłuchiwać, kto ją dziś wqrwił i dlaczego, i jacy to ludzie są źli. Każdy jej telefon zaczynał się od obgadywania ludzi, którzy ją czymś zdenerwowali. KAZDY jeden. (Przykład? Dzwoni : Wiesz jak się dziś wqrwilam????? Wiez, ze po studiach my wszystkie chciałysmy dostac sie do pracy w XXXXXXXXX . Od nas przyjeli tylko dwie dziewczyny z całego roku. I dziś byłam z mamą w XXXXXXX własnie, po to i po to. Stoję na korytarzu, patrzę , a tam idzie ta koleżanka, co sie dostała.
        Podchodzi i z takim pytaniem do mnie : OOOOOO, Zosia, co ty tu robisz? No kurrrrfa, to jak ja się nie dostałam tu do pracy, to już mi tu nie wolno przebywać ?????? )
        Nie obchodzi mnie, czy ona czyta to forum, bo juz i tak jest na mnie obrażona, a w sumie nawet chcialabym ,by wiedziała dokładnie, dlaczego się wymiksowałam ze znajomości.
        Drugą jest moja koleżanka, ale jesteśmy ze soba ma tyle blisko, że wprost jej zapowiedziałam,że jak zacznie marudzić to ja zacznę śpiewać. Na razie działa, widać strach przed moim śpiewem jest silniejszy niż potrzeba marudzenia big_grin big_grin big_grin Z tą różnicą, że kiedy problem /wqrw jest usprawiedliwiony i faktyczny, to skupiamy się na nim obie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka