...wymyślił sobie wczoraj, że o 23 będzie rozmawiał w ogrodzie przez zestaw głośnomówiący! Ja w sypialni słyszałam doskonale nawet jego rozmówcę, on sam darł się w niebpglosy- żeby aparat "złapał", zamiast go przystawic do ucha i mówić normalnie. No chyba z godzinę to trwało. Obok inni sąsiedzi mieli grilla, chyba z 10 osób bylo- i byli ciszej! Miałam ochotę wrzasnąc z okna "panie, bierz te 140m2, a szczegóły oferty dogadacie jutro - czy może czekasz na poradę reszty sąsiadów???". Ładna noc, ciepła, a ja musiałam okno zamknąć i dusić się w sypialni, bo buc nie umie się zachować w "ciszy nocnej". I nie kazcie mi się wynieść na wieś, bo już jestem na wsi