Dodaj do ulubionych

Przeprosiny

09.08.17, 09:39
Drogie ematki jaką macie strategię przeprosinową? Tzn. nie jak wy przepraszacie, tylko jak lubicie/chcecie być przepraszane?
Wystarczy mężowskie przepraszam, czy oczekujecie kwiatów i prezentów? A może odczekujecie jakiś czas zanim łaskawie się zgodzicie na kontakt? Tak pytam, bo zastanawiam się, czy po małżeńskiej sprzeczce nie "poddałam" się za szybko wink Może trzeba było męża przetrzymać w obrażeniu? Tylko, że ja nie lubię konfliktów, wynerwiłam się w młodości, teraz jestem już pokojowa, a mąż z tych fochmenow niestety. Najpierw się pokłóci, potem ciche godziny, rzadziej 1 dzień. I tak sobie czasem czytam np. w różnych wywiadach z aktorami, jak to sposobem na kłótnie jest przyniesienie żonie kwiatów.
Obserwuj wątek
    • kretkowlosa Re: Przeprosiny 09.08.17, 09:50
      Nie oczekuję przeprosin i sama nie przepraszam. Czasem się użyję tego słowa, ale to w przypadkach losowych, niezamierzonych, jako zwrot grzecznościowy. W przypadku poważniejszych konfliktów - po prostu staramy się dogadać, zrozumieć się nawzajem, przedstawić swoje spojrzenie na sprawę, uargumentować, zwykle to jest dość długa rozmowa. W przypadku mniejszych sporów, albo takich krótkich spięć - najczęściej przechodzimy do porządku dziennego, na zasadzie "dobra, wystarczy, nie ma sensu tracić życia na jakieś pierdoły". Już dawno też nauczyłam się szanować inne zdanie męża w niektórych sprawach, a on moje. Jakieś obrażanie się, prezenty czy kwiaty czy jakieś zorganizowane przeprosiny pachną mi sztucznością. Pustymi gestami. Pokazówką. Nie lubię czegoś takiego.
      • emka_uk Re: Przeprosiny 09.08.17, 16:54
        To tak jak ja smile
        "Nie oczekuję przeprosin i sama nie przepraszam."
        Reszta tez podobnie.
    • maslova Re: Przeprosiny 09.08.17, 09:59
      Po kłótni generalnie obydwoje potrzebujemy trochę czasu, żeby ochłonąć. Ja zdecydowanie potrzebuję tego czasu więcej, mąż szybko (choć rzadko) wybucha, ale też szybko się uspokaja. Jedynym naszym sposobem na wyjście z sytuacji konfliktowej jest rozmowa. każde z nas przedstawia swoje zdanie w temacie i dochodzimy w ten sposób do porozumienia. Jeśli istnieje taka potrzeba, to w trakcie tej rozmowy pada słowo "przepraszam". Wręczania kwiatów nie stosujemy, nie wydaje mi się to w ogóle potrzebne. Dużo bardziej wartościowe jest dojście do porozumienia w spornej kwestii. Zresztą - wręczanie kwiatów żonie świadczy o tym, że to tylko mąż jest "winny", a przecież nie zawsze tak jest. W sumie ciekawe, co żona miałaby przynieść mężowi w ramach prezentu przeprosinowego.
    • feliz_madre Re: Przeprosiny 09.08.17, 10:01
      My z tych raczej niekłócących, ale jak już się wydarzy coś pod kłótnię podchodzącego, to z reguły przepraszamy się oboje równocześnie, bo oboje czujemy się winni. Wystarcza samo przepraszam, przytulamy się, dużo czułości. Bez kwiatów, bez prezentów, potem jemy coś dobrego i pijemy winko.
      • black_magic_women Re: Przeprosiny 09.08.17, 10:20
        A wiecie co? Ja lubię usłyszeć "przepraszam". Sama jestem z tych co przepraszają za często i dzięki mężowi już się trochę tego oduczyłam. za to jego chciałabym nauczyć, że to słowo nie jest takie głupie,a przynajmniej dla mnie zamyka konflikt.
        • perspektywa13 Re: Przeprosiny 09.08.17, 12:26
          Mi wystarcza szczere przepraszam.
    • kaz_nodzieja Re: Przeprosiny 09.08.17, 13:17
      Ja dostałam nowego (wówczas) laptopa i złoty łańcuszek z serduszkiem.
    • kornelia_sowa Re: Przeprosiny 09.08.17, 13:26
      Nie mam strategii. A juz uchowaj Boże żebym oczekiwała jakichś prezentów.
      Jestem emocjonalna z natury, czasem szybciej cos powiem niż pomyślę w nerwach.
      I za 5 minut - jak już się oczyszcze - to jestem do rany przyłóż.
      Jak wobec tego miałabym oczekiwać w odrotnej sytuacji, zeby ktoś sie kajał przesadnie?

      Mąż jest spokojniejszy, ale po ponad 10 latach małżeństwa moje emocje już na nim wrażenia nie robią smile smile smile
      Zawsze się jakoś dogadamy. Bardzo docenia , ze nie jestem jak jego eks- obrażalska- ciche dni i tym podobne.
    • natalia.nat Re: Przeprosiny 09.08.17, 19:23
      Samo słowo przepraszam w zupełności wystarczy. Nie jestem obrażalska i uważam zresztą, że szkoda życia i na kłótnie i na ciche dni. Godzę się szybko i łatwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka