Dodaj do ulubionych

Aaaa! Ratunku

22.08.17, 17:54
W robocie marnie, w domu bałagan, chciałabym psa, a nie mogę, zdeformowana szkoła przed nami, idzie jesień. Znowy przyjdzie Nowy Rok. Wszystko nie tak. Najchętniej bym się zagrzebała w kupie liści i zasnęła. I odgrzebała na wiosnę. Albo po wyborach, które wrócą normalność w miejsce obłędu.
Ktoś jeszcze tak ma?
Pocieszenie mile widziane wink
Obserwuj wątek
    • nathasha Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:02
      Pocieszeniem bylaby wspolna lampka wina. Albo drinki najlepiej pod palmami. Bo mam podobnie, inne zmartwienia ale przytlaczaja i to na nieszczescie glownie przed snem wszystkie czarne scenariusze sie uruchamiaja. A sil mi jakos kompletnie brak. Dobrze ze slonce jest bo mnie opalenizna zawsze w dobry humor wprawia.
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:04
        nathasha napisała:

        > Pocieszeniem bylaby wspolna lampka wina. Albo drinki najlepiej pod palmami.

        Do palm dość daleko, ale winko no problem. Wytawne pijasz? To lecę nalać i zdrówko wink
        • nathasha Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:19
          Pijam! Nalewaj. A ja lece po koreczki smile
          • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:23
            Weź więcej, niżej robi się imprezka.
            • memphis90 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:26
              Ja mam paluszki. Proszę się częstowac. Jak będzie trzeba to doniosę.
              • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:28
                smile
    • labianka Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:07
      Gdzie mieszkasz, chętnie użyczę Ci psa na spacer! Właśnie wróciłysmy ze spaceru przemoczone do suchej nitki i szczęśliwe wszystkie trzy: ja, córa i pies. Dołącz do nas! Masz rację pies by Cię odstresował smile
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:10
        Labianka, dzięki smile ale masz fajnie!
        • labianka Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:16
          Nie musisz mieć swojego psa, rozejrzyj się po okolicy, może ktoś ma psiaka, który chętnie by wyszedł na jeszcze jeden spacer? Ja znam mnóstwo właścicieli, których niewyżyte i dobrze ułożone jednocześnie psiaki siedzą bezczynnie w domu, a chętnie by się zapewne przeleciały. Niewiele osób zdecydowałoby się w taki deszczowy dzień jak dziś łazić i moknąć, ale z psem to już zupełnie co innego. I to naprawdę dodaje witalności, spróbuj!
          • sundry Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 07:02
            W wielu schroniskach jest też opcja wyprowadzania psów.
    • kanna Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:09
      Chętnie się zagrzebię razem z Tobą..
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:25
        Zapraszam.
    • aj.riszka Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:14
      mamablue napisała:

      > (...) Albo
      > po wyborach, które wrócą normalność w miejsce obłędu.

      Niepoprawna optymistka! wink)
      (przykro mi ale chyba nie potrafię pocieszyć wink)
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:24
        aj.riszka napisała:

        > Niepoprawna optymistka! wink)
        > (przykro mi ale chyba nie potrafię pocieszyć wink)

        No dzięki, od razu mi lepiej...
      • jasnoklarowna Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 22:21
        no chyba jednak nie tak niepoprawna.
        w bliskiej rodzinie mam pisowców zagorzałych.
        tzn mialam, bo na sobotniej rodzinnej imprezie się dowiedziałam, że może PO to oni nie polubią, za to PIS już znielubili.
        mali przedsiębiorcy, raczej nie z tych przekrętowych, byli za ale zauważają coraz więcej wad
        i myślę że takich coraz więcej jest takich ludzi
    • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:18
      Stawiam winko tongue_out

      https://www.drinkupessex.uk/wp-content/uploads/2016/03/diablo2.jpg

      jestem w trakcie pakowania przeprowadzkowego, na razie puste dwie szafy, a przede mna kuchnia... do tego migrena gigant i kociaste w ferworze zabawy wywalily kuwete z zwirkiem...

      pocieszylam?
      • zlababa35 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:21
        Dobre to winko? Gdzieś ostatnio widziałam...
        • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:22
          zlababa35 napisała:

          > Dobre to winko? Gdzieś ostatnio widziałam...
          >
          Dobre. I niedrogie big_grin
          • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:24
            a to juz zalezy smile reserva nie warta ceny jaka sobie zycza
        • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:22
          Ujdzie smile winnica za rogiem, z lokalnych chyba najbardziej rozpoznawalna
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:21
        Polewaj. Najwyżej jutro do kompletu dojdzie kac.
      • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:21
        A palma tylko taka dysponuje smile
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/7Q4fxszjcKDl5pP0UX.jpg
        • aj.riszka Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:25
          Palma - może być smile
          Za winko - dzięki wielkie smile
        • nathasha Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:26
          Moze byc smile po kilku kieliszkach szybciej zobacze ocean wink no i koreczki, sery oraz winogrona przynioslam. Ktora zamawia pizze? wink
    • thea19 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:26
      nawet nie wiesz jak masz dobrze. ja dzis w nocy mialam sajgon bo mlody zrobil sobie ze mnie smoczka i gryzl mnie 2h, zdazylam zasnac pol h wczesniej. po 2h snu byla powtorka. jedna brodawka juz prawie sie wygoila i odpadaja ostatnie strupy. od paru dni tak mnie boli glowa, ze nie wiem jak sie nazywam. kregoslup juz nieco mniej i biodro przestalo strzelac. laktator moim przyjacielem a pralka chodzi dzien i noc. jelpa cos schrzanili bo nie dopiera tak jak kiedys. w tym tygodniu (a mamy dopiero wtorek) wydalam tysiaka na pieluchy, flanele, tetry, ochraniacze, przescieradla, misie szumisie i inne okolodzieciowe drobiazgi, musze przejsc sie po te pincet plus jak pogoda sie poprawi. poniewaz ciagle pada to nie mam gdzie juz suszyc prania a wszystko jest obrzygane albo w mleku z kapiacego cycka. malz robi zakupy i ciezko mi wyjasnic jak wyglada ladny kalafior. po powrocie do domu zastalam armagedon i nawrzeszczalam na malza, 2 dni sprzatalam aby mnie to nie przytlaczalo. moj brzuch to miekka bula ale to nie jest najgorsze. moje cycki to prawdziwa tragedia - w ciazy wygladaly normalnie a 3 dni po porodzie wielkie, wiszace worki, no i ta wysypka wszedzie. teraz wiem czemu nie ma w szpitalach luster. to sie wyzalilam.
      • niutaki thea19 22.08.17, 18:32
        dzieki big_grin poprawilas mi humor ( mialam podobnie po pierwszym dzieckutongue_out )
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:32
        No dobra. Próbowałaś, ale czy ja wiem, czy mnie przebiłaś? big_grin
        Małego wampirka masz swoją drogą, skoro tak gryzie. A w poradni laktacyjnej byłaś? Bo takie numery to są na samym początku, a potem już powinno się unormować. Nie martw się, minie i zapomnisz.
        • thea19 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 19:56
          mlody pokonal system - 4 osoby probowaly nam pomoc i doopa, wybieramy sie jeszcze do jednej poradni jak przestanie padac. smerfis wije sie jak piskorz, wrzeszczy, plytko chwyta, wciaga gorna warge a jak go panie ustawiaja, to sie obraza i nie chce paszczy otworzyc i zasypia. sprawy nie ulatwiaja moje plaskie brodawki oraz ogromne cyce jak bochny chleba, ktore go chyba przerazaja. mozliwa jedynie pozycja spod pachy. musze wtedy zebami trzymac go za reke bo sie zakrywa albo odpycha.
          jezuuu, jak ja zazdroszcze wszystkim matkom co tylko cycka wystawia i gotowe.
          • yuka12 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 21:17
            U mnie dodatkowo dochodzil syn- wczesniak i piersi nie tylko ogromne ale i bardzo pelne. Przez pol roku karmilam syna tylko prawa piersia, ta ktora miala troche wystajacy sutek, lewa piers z wklesla brodawka musialam oprozniac laktatorem. Dobra rada- prawa piers troche oproznialam pred podaniem, inaczej syn nie moglby jej w ogole chwycic. Na poczatku tez karmilam spod pachy-syn lapal piers 10 minut, ssal 2, potem go nosilam i masowalam przez 20, pol godziny prerwy i od nowa sad.
          • sundry Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 07:08
            Mnie tam zawsze to pomagało- ból fizyczny przy kacu odwraca uwagę od bólu istnienia wink
          • 3-mamuska Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 23:28
            thea19 napisała:

            > mlody pokonal system - 4 osoby probowaly nam pomoc i doopa, wybieramy sie jeszc
            > ze do jednej poradni jak przestanie padac. smerfis wije sie jak piskorz, wrzesz
            > czy, plytko chwyta, wciaga gorna warge a jak go panie ustawiaja, to sie obraza
            > i nie chce paszczy otworzyc i zasypia. sprawy nie ulatwiaja moje plaskie brodaw
            > ki oraz ogromne cyce jak bochny chleba, ktore go chyba przerazaja. mozliwa jedy
            > nie pozycja spod pachy. musze wtedy zebami trzymac go za reke bo sie zakrywa al
            > bo odpycha.
            > jezuuu, jak ja zazdroszcze wszystkim matkom co tylko cycka wystawia i gotowe.

            Nie próbowałaś kapturków?
            Albo sprawdź małemu wędzidełko.
            Moze ma jakies zaburzeni integracji, w buzi stad problem z przyssaniem.
            Nie myślałaś zeby ścigać pokarm i mu dać? Wiem ze to uciążliwe ale jak chcesz dawać mu mleko z piersi, a pozniej na mm.
            Powodzenia.
            • thea19 Re: Aaaa! Ratunku 24.08.17, 10:34
              kapturkow probowalam juz w szpitalu. niestety porazka, mleko leje sie wszedzie bo sie odklejaja i te kapturki troche male sa, brodawka niekoniecznie sie miesci. wedzidelko ma ok, wg lekarki tylko brode ma troche cofnieta i to nie sprzyja prawidlowemu chwytaniu. ja wlasnie teraz karmie przez sciaganie - jestem karmiaca piersia inaczej i mam zdecydowana nadprodukcje mleka. pierwszego syna tez tak karmilam, on z kolei mial krotkie wedzidelko a i krztusil sie mlekiem i robil od razu awantury. teraz liczylam, ze bedzie moze latwiej i uda sie bez posrednikow. pamietam, ze najgorszy byl pierwszy miesiac a potem to juz rutyna.
    • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:30
      No, jak impreza sie rozkreca to donosze wina:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/NyRVtm6i9BUbwjMZtX.jpg

      i cos do wina:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/WRYvKZJadsmNFDcShX.jpg

      i deserek smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/hoU8mfrzaTa7tMjfvX.jpg
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:33
        Na sam widok czuję się przejedzona. Z tym alko to ostrożnie, bo my tu karmiącą thea19 mamy "D
        • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:34
          Czerwone na zdrowotnosc i czerwone krwinki smile

          • nathasha Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:40
            To do wina, co to? Tzn zjadlam bo wiadomo, czlowiek dobrze wychowany wiec wszystko zje ale wiedza co to by sie przydala, bo nie wiem czy nie wlewac w siebie wiecej wina
            • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:44
              machas z parmezanem
    • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:43
      Dzięki kochane! Od razu mi lepiej smile Pisarze do piór, studenci do nauki, pakowacze do pakowania, matki do karmienia!
      Jak czasem komuś tu tłumaczymy, czym jest forum, a ten ktoś twierdzi, że tu to sam hejt (było coś takiego w lipcu gdzieś), to mu trzeba takie wątki pokazywać.
      • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 18:46
        I do odkurzenia sporej ilosci zwirku smile

        ps
        lepiej Ci?
        • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 19:06
          Tak. Dzięki smile
          • nathasha Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 21:43
            No to fajnie smile ja zjadlam wszystkie machas z parmezanem i dziekuje Bogu ze wirtualne bo bym jutro musiala wage zabic
    • anika772 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 19:18
      Przeczekaj, PMS nie trwa wieczniewink
    • 18lipcowa3 Re: Aaaa! Ratunku 22.08.17, 21:54
      nie, nie mam tak
      ciesze sie zyciem i tym co mam
    • la_mujer75 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 00:20
      O, łączę się w bólu... i pocieszam:
      -Czeka mnie remont schodów wejściowych i tarasów(nienawidzę remontów, ale nie da się już w tym roku odpuścić), muszę wreszcie zamówić daszek nad głównym wejściem, muszę umówić się, aby mój specjalista od pieca przyjechał i wpuścił jakies cudo do rur ( za 2000 zł !), a to wszystko wiąże się ze sporymi wydatkami...
      - W domu, niby porządek, ale pchły zalęgły się (przeszły od kotów, koty odpchlone, a ja i Młodszy zżerani żywcem sad ) i jak sobie poczytałam, jaka czeka mnie robota przy tym odpchleniu, to się załamałam.
      - Idzie szkoła- nienawidzę szkoły, od kiedy moje dzieci zaczęły do niej chodzić. Jeden do VII, drugi do IV.
      - Przez wakacje się podpasłam sad Jak to możliwe? Nie wbijam się w żadne jesienne spodnie, buuuuu........zostają mi tylko dresy albo zacznę się modlić (jakem ateistka) o gorącą jesień, co by chodzić w luźnych kieckach!
      - niedługo mam urodziny sad nikt nie daruje i pewno wszyscy będą oczekiwali, ze zrobię imprezę, a mi się nie chce !!!!! I urodziny już nie cieszą, jak kiedyś ...
      - mam już poustawiane wizyty u różnych specjalistów z moim synami- nienawidzę tych wizyt, zawsze od razu cały dzień w plecy i zaraz się dowiem, że coś się pogorszyło, że trzeba zdobywać termin na kolejną wizytę, a terminów teraz brak, proszę dzwonić w październiku, a że tam się nie dodzwonisz, to muszę jechać, wystać swoje, żeby się dowiedzieć, że może w grudniu dadzą termin...
      - nie mogę się nawet pić wina, bo nie lubię sad nie lubię żadnego alkoholu.
      • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 02:51
        Porzadek w domu nie chroni przed pchlami, szczegolnie gdy koty wychodzace.

        Za duzo czytasz smile robota nie jest taka straszna, owszem trzeba wyprac koce, dobrze odkurzyc kanapy, fotele, dywan itp. Potem popsikac wszystkie miekkie tapicerki, kocie poslania i co tam jeszcze chcesz tym sprayem:

        animalia.pl/flee-spray-3-w-1-do-stosowania-w-domu-400ml/szczegoly/24133/

        a do podlog bez dywanowokladzinowych uzyc olejku neem, wymieszanym z jakim innym, np cytrynowym lub lawendowym.

        Praktycznie to jest jedno troche bardziej doglebne sprzatnie. Kotom aplikowac advantage. Jesli sa wychodzace, to niestety rzuty pchel sie trafiaja.

        Nas tylko raz opadla plaga, Miszczu przywlokl z dworu. Od czasu zastosowania przy sprzataniu spraju i olejku mamy spokoj, a tez bylismy pokluci niezle.

        Do wina nie mawiam smile

        • la_mujer75 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 08:52
          Mówisz, że nie taki diabeł straszny ? Jak poczytałam, to sie podłamałam, bo wyszło mi, że trudniej to wytępić, niż wszy, brrrr.... a te mieliśmy.
          Dzięki za rady, zastosuję i I ciekawe właściwości ma ten olejek neem smile
          • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 20:14
            Nie straszny smile Porzadne sprzatanie raz i za 4tyg ponownie, da sie opanowac. Ja i nasza kocia banda to mowimy. Olejek jest ciekawy tylko ten zapach... mocne przezycie ale da sie wytrzymac, dlatego warto dokladac pachnace, sprawdza sie wlasnie cytronella lub lawenda

            Warunek, jesli koty wychodza, to regularne krople na kark musowe. U nas pchly pokazuja sie wiosna i nie moge sie zagapic z zakropieniem Miszcza i Kici.Yody (tylko te dwa wychodza), bo bedzie powtorka z rozrywki.
            • la_mujer75 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 20:26
              Dałam ciała w tym roku. Na wiosnę psikałam i zapomniałam powtórzyć przed wyjazdem na urlop.
              Jak wyjeżdżamy na wakacje, to moje koty wpadają tylko na jedzenie (teściowa im daje) i nie chcą zostawać w domu. Szlajają się do upojenia. Jak nam kończy się wyjazd, to grzecznie kociaki wracają smile
              P.S. właśnie dwa Pchlarze teraz na mnie leżą - jeden na nogach, a drugi na tyłku smile
              • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 23:04
                Czym piskasz? bo jak fipronilem czy pochodnym to miej na uwadze, ze koty moga Ci pochorowac a nawet zejsc z tego swiata. My wierzymy w bayera tongue_out advantage i blogi spokoj.
                • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 23:04
                  kurde, psikasz! psikasz!
                  • la_mujer75 Re: Aaaa! Ratunku 24.08.17, 10:37
                    Fiprex Sprey. Ale się kończy, zapiszę sobie tego bayera. Ale tylko raz, na wiosnę ? I wystarczy?
                    • mysiulek08 Re: Aaaa! Ratunku 25.08.17, 07:23
                      O fiprexie ku przestrodze:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148199169,148199169,Fiprex_czyli_jak_omal_nie_wytrulam_swoich_kotow.html#p148823401

                      Ja uzylam raz, jak nastala u nas Kicia.Yoda i bylismy zupelnie zieloni w koich tematach, owszem pchly i kleszcze spadly kot niczym deszcz, ale reakacja Kici.Yody (wtedy malego 4tyg kociaka) byla przykra.

                      Advantage uzywam od lat, na ulotce jest zapis, ze chroni 3-4 tygodnie, ale raczej dluzej. Miszczu i Kicia.Yoda dostaja dawke na poczatku wiosny i jest obserwacja czy cos sie pojawia czy nie. A, ze wszystkie nasze koty uwielbiaja sie czesac i im gestszy grzebyk tym lepiej, to latwo wytropic niechcianych gosci. Profilaktycznie powtarzam pod koniec okresu wiosennego, potem nastepuja takie upaly, ze pchly szans nie maja smile

                      Przy inwazji zakroplenia musialy byc dwa i od tego czasu spokoj, a minely trzy lata. Po tym czasie raz pokazaly sie na Miszczu ale nie zdazyly zasiedlic innych kotow.
          • 3-mamuska Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 23:32
            la_mujer75 napisała:

            > Mówisz, że nie taki diabeł straszny ? Jak poczytałam, to sie podłamałam, bo wy
            > szło mi, że trudniej to wytępić, niż wszy, brrrr.... a te mieliśmy.
            > Dzięki za rady, zastosuję i I ciekawe właściwości ma ten olejek neem smile


            Nie wiem jak w pl, ale tu sa takie bomby zapalasz to to w domu dymi jak cholera . 4 godizny nie mozna wejść do domu.
            Potem wietrzysz , pierzesz koce pościel odkurzacz i juz.

            Mieliśmy problem z pchłami. Robiliśmy dwa razy w odstępie 3 tygodni.
            Teraz pilnuje zeby koty na czas miałam krople i pies.
    • chocolatemonster Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 00:41
      Ech...ja mam dwa tygodnie do urlopu, który nie będzie urlopem,praca mnie męczy i stresuje. Wygadam jak Buka a chciałabym jak Charlize Theron (najlepiej w 'Atomic Blonde '), córka idzie za tydzień do szkoły (a właściwie ) do klasy dla dzieci autystycznych przy szkole masowej i juz dziś twierdzi, że ona się uczyć teraz nie będzie bo jest na to za młoda (i w sumie ma rację bo w październiku skończy 5 lat ). Brak mi czasu na bieganie i w ogóle mam tumiwisizm i marazm. Ja wypije z Wami ale nie wino tylko pyszne piwo, które odkryłam wczoraj (yellowbelly).
      • chocolatemonster Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 00:42
        No i płacze po ostania GoT ( nie będę spojlerowac ).
        • 3-mamuska Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 23:39
          chocolatemonster napisała:

          > No i płacze po ostania GoT ( nie będę spojlerowac ).

          A ja stwierdzialam ze nie bede tego juz ogłosić , w doopie z takim czymś ...brrrr
      • mamablue Re: Aaaa! Ratunku 23.08.17, 09:44
        Ok. Piwo też może być. Yellowbelly nie znam, chętnie spróbuję smile I w ogóle zobaczysz, będzie lepiej smile
    • conena Re: Aaaa! Ratunku 24.08.17, 10:44
      szczerze mówiąc odkąd usłyszałam o nowym debilizmie w wysokości 2,5% mojej pensji, chociaż właściwie powinnam napisać kolejnym złodziejstwie zwanym szumnie planem emerytalnym, to mam ochotę yebnąć to wszystko i wyjechać.
      pewnie mi to przejdzie, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy aby moje dzieci wyjechały z tego kraju.
      obłęd to mało powiedziane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka