vinca
11.09.17, 23:35
Wlasnie przeczytalam o 3 latce błąkającej się po klatce i proszącej sąsiadów o jedzenie. Biedny dzieciak... Ja staje na uszach by moje dziecko dostawalo pelnowartosciowe posilki co 3h a gdzies tam 25latka ma wlasne dziecko w d.pie i woli chlac z 3 innymi panami. Jak to jest, no jak to jest? Co ten dzieciak jest winien temu ze ma matke kretynke i mialo pecha urodzic sie wlasnie jej? Dlaczego patologia rodzi dzieci na potege, a innym tak sie sklada, ze o dzieci musza sie starac latami? Nic odkrywczego nie napisalam, cisnienie mi sie podnioslo, ot co.