princesswhitewolf
18.09.17, 08:41
Babcia namietnie oglada program (na TVN Domo czy cos w ten desen) o Jankesach szukajacych domu do zakupu na Karaibach. Karaiby od lat ciesza sie niebywala popularnoscia wsrod nie tylko emerytow, ale i ludzi ktorzy chca zmienic styl zycia. Inwestuja w to wszelakie srodki finansowe jakie maja, oszczednosci zycia bo to nie sa ultra zamozni ludzie a raczej ludzie z dosc przecietnym stanem posiadania.
Po huraganie Irma zbliza sie tam kolejny huragan kategorii 1- Maria.
I tak srednio co 2 lata. Zniszczenia wiadomo jakie.
Ja rozumiem ze Karaiby sa piekne i pogoda cud i woda, widoki itd itp, ale czy naprawde Ci ludzie decydujac sie na zamieszkanie tam, nie wpadli na to, ze za 5 lat ich dom bedzie kupa polamanego drewna?
Taaak inwestuja na najbardziej narazonych na huragany wyspach, na "lini ognia" znanej od lat jako trasy wycieczkowej huraganow....