Niezbyt ciężkiego kryminału, konkretnie. Obejrzałam Mentalistę, Profil (francuski, świetna Odile Vuillemin), White Collar (wszyscy kochamy Mozziego

), Zapisane w umyśle (polecany dla wielbicieli 'Mentalisty', ale słaby, szczerze mówiąc), Castle, Hustler, o 'Morderstwach w Midsomer' nie wspominam, i skończyły mi się pomysły. Próbowałam z 'Lutherem', próbowałam 'River', pierwszy nie w moim klimacie, drugi za ciężki. 'Sposób na morderstwo' też nie podszedł, lubię seriale, gdzie podział na dobrych i złych jest mniej więcej klarowny i gdzie główny bohater nie absorbuje swoimi rozkminkami i problemami osobistymi.
I co teraz? Skąd wziąć względnie łatwy, lekki i przyjemny serial kryminalny?