triss_merigold6
20.10.17, 06:36
Czy tylko mnie podejście GW wydaje się paranoidalno-schizofreniczne, a przynajmniej delikatnie mówiąc niekonsekwentne?
Z jednej strony #akcja metoo niemalże wychodzi z każdej szuflady i teraz wszystkie czują się molestowane oraz zgwałcone w oko 20 lat temu widokiem kalendarza z gołą babą oraz w ucho przaśnym dowcipem usłyszanym od kolegów na firmowej popijawie.
Z drugiej kolejny raz GW lansuje jakieś zwierzenia płatnych panienek ze szczegółowo zachęcającym opisem osiąganych dochodów i wysokim poziomem satysfakcji z pracy. Panienka Ania dopiero jak zaczęła pracować w branży poczuła się wolna, szanowana i wypoczęta, a jedyne co ją martwi to stan polityki w Polsce. I kilentów też ma w porzo, mili ludzie, uprzejmi, nie to co te stada molestujących chamów na ulicach/w tramwajach/miejscach pracy/uczelniach.
Qrde, chore.
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22523237,anka-jest-prostytutka-w-tej-branzy-trudno-zarobic-mniej-niz.html#MT2