Dodaj do ulubionych

Kotka ma nowotwór

29.10.17, 18:24
Niestety właśnie się dowiedziałam, że moja kotka ma nowotwor gruczołu mlecznego...
Wet do ktorego chodzę proponuje: 1. wyciąć całą listwę gruczołu po jednej stronie kota, plus do tego 2. kastracja (niektorzy mówią sterylizacja ale ponoć błędnie)...
Byłam u dwóch innych lekarzy, oni proponują tylko 1. aczkolwiek mowią ze kastracja tez ma sens bo te guzy są hormonozależne...

Prawde mówiąc boje się poddawać jej tak rozległej operacji, tym bardziej że jest bardzo drobna, nie waży nawet trzech kilo....

Jesteśmy już umówieni na zabieg, ale nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Kotka ma nowotwór 29.10.17, 18:27
      u nas podobny problem byl pol roku temu, z wylaczeniem sterylki, bo to juz bylo dawno zrobione.
      Kotka 10 letnia, wyciete gruczoly, zaszyta. Obecnie sladu nie ma, i wszystko w porzadku, oczywiscie co jakis czas mamy robic badania kontrolne
      • hanka78 Re: Kotka ma nowotwór 29.10.17, 18:50
        Moja ma 11 lat. Podobno w tym wieku kastracja ( czy sterylizacja) nie chroni już przed guzami. Zresztą Twoja sterylizowa kotka też się dorobiła tego dziadostwa.. Właśnie dlatego nie wiem czy się godzić. Nie to, że wcale nie chce jej sterylizować, tylko boje się, że to za dużo na jedno cięcie..... a z drugiej strony może i dobrze, bo tylko jedna narkoza, jednorazowy stres.
        No nie wiem co robć.
        A szybko się Twoja pozbierała tak, ze zaczęła chodzić, jeść?
    • default Re: Kotka ma nowotwór 29.10.17, 19:43
      Wiesz na pewno ze to nowotwor zlosliwy ? Moze byc niezlosliwy, ciach i po sprawie. Aczkolwiek faktycznie laczenie tej operacji z kastracja jest dosc ryzykowne, chociazby ze wzgledu na czas pozostawaniia w narkozie : musi byc dlugi, a to niebezpieczne. Moja whippetka miala ogromny guz na listwie mlecznej, rosl, a my balismy sie operacji, bo miala juz 12 lat. W koncu trzeba bylo bo utrudnial chodzenie. Operacja miala byc z kastracja - ale w trakcie pani doktor zrezygnowala, bo za duzo czasu zajelo jej wyluskiwanie guza (mial 90 deko!). Przedluzanie narkozy bylo zbyt ryzykowne. Ale guz okazal sie niezlosliwy, wszystko sie pieknie wygoilo, nic nie nawrocilo, a whippetka zyla jeszcze prawie 6 lat.
      • ardzuna Re: Kotka ma nowotwór 29.10.17, 23:58
        Większość nowotworów sutka jest złośliwych.
        Skąd się u was biorą te wszystkie tak wiekowe niesterylizowane kotki?
        Wycięcie listwy mlecznej to i tak duży zabieg, ale konieczny. Posłuchaj blueluny.
        • hanka78 Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:15
          U kotów większość, nawet 50%, u suk nie koniecznie, podobno tylko 50 % złośliwych
      • hanka78 Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:17
        Nie wiem, czy zlosliwy, będzie badany dopiero po wycięciu. Ale mały jest dosyć, mniej niż 2 cm, i ruchomy, nie wyglada tragicznie
    • blueluna Re: Kotka ma nowotwór 29.10.17, 20:13
      Przy złośliwych guzach sutek (a takowymi jest ponad 90 % guzków tych okolic) u kotek kastracja bardzo zwiększa szanse na powodzenie operacji i brak wznów oraz powstania nowych guzów. One w większości ogromnej są hormonozależne właśnie i kastracja jest bardzo ważnym krokiem w kierunku zminimalizowania ryzyka. A nawet jeśli jakieś komórki pozostaną to kastracja w czasie operacji w dużej mierze spowolni ich wzrost i rozwój.

      Twojej kotki kastracja nie ma już chronić przed powstaniem guza - bo on już powstał.
      Chroniłaby ją prawie w zupełności gdybyś koteczkę wykastrowała przed pierwszą rują, a w ogromnym stopniu - przy kastracji tuż po niej.

      Sama kastracja u już uśpionej kotki to kilkanaście minut dłuższa operacja, bez znaczenia jeśli kotka nie jest jakoś bardzo obciążona. I tak nie zostanie przecież wybudzona chwilę po zakończeniu szycia rany po usuniętej listwie mlecznej.
      A kastracja znacząco zwiększa szanse kotki na wyjście obronną łapą z tej historii. Moim zdaniem - jeśli tylko nie ma bezwzględnych przeciwwskazań - koniecznie kastrować. Nie po to kotka ma przetrwać tak rozległą operację usunięcia listwy mlecznej (to warunek by miała szansę na życie, nie ma co mieć wątpliwości ) by i tak przegrać z chorobą bo nie została wykastrowana.

      A w dodatku cały czas nad kotką niewykastrowaną wisi ryzyko ropomacicza.
      Plus jeśli jest blokowana hormonalnie - powikłań tysiąca innych tego zabiegu.
      A nie robi się coraz młodsza.
      • hanka78 Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:19
        Chyba wykastruje, ale boje się o nią bardzo
    • b-b1 Re: Kotka ma nowotwór 30.10.17, 08:10
      Kastruj-nie zastanawiaj się nawet, aby ją zostawić tylko z wycięciem listwy. Jak nie będzie wykastrowana-prawdopodobieństwo wystąpienia raczycha na drugiej listwie jest prawie pewne.
      Moje pierwsze dwie psie dziewczyny z czasów, kiedy weci kastrację jako okaleczenie uważali, obie miały w starszym wieku guzy na 1 listwie . U obydwu listwy zostały usunięte bez kastracji( po co męczyć, za późno , za stara). I u obydwu po mniej więcej miesiącu guzy na drugiej listwie się pojawiły. Psy niespokrewnione, tylko w podobnym wieku.
      O następnym wycięciu listwy mowy nie było, bo skóry brakowało do zszycia. Szybko odeszły...
    • rulsanka Re: Kotka ma nowotwór 30.10.17, 08:31
      Ciachaj wszystko i powodzenia. Jeśli kiedyś będziesz miała kotkę, to wykastrujesz ją jak najwcześniej?
      • hanka78 Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:12
        Nie wyobrażam sobie mieć innej kotki... ale tak teraz już wiem kiedy to trzeba zrobić zeby na stare lata ptoblemow nie bylo
    • maadzik3 Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:14
      sad
    • a.va Re: Kotka ma nowotwór 31.10.17, 18:19
      Kastruj, to zwiększa jej szanse. I nie martw się, będzie dobrze. Moja była wykastrowana wcześniej, ale operację wycięcia listwy miała w wieku 16 lat i bardzo szybko doszła do siebie. też była bardzo drobna, ok. 3 kilo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka