Dodaj do ulubionych

NFZ vs. prywatnie

07.11.17, 21:03
Czy w ogóle w jakichś rozsądnych terminach da się dostać do lekarza specjalisty ?
Czy w ogóle korzystacie z opieki państwowej ?

Dziś postanowiliśmy zapisać młodego do okulisty.
Bez pośpiechu ale niekoniecznie na 2019 wink
Skierowanie trzeba mieć.
Czyli przypomnieć sobie jak się nazywa lekarz dziecka, iść do poradni po skierowanie, znaleźć placówkę z okulistyka dziecięcą, dodzwonić się, modlić o termin, itd itd

Stomatolog prywatnie termin już pojutrze.
Badania krwi robiłam prywatnie.
Dermatolog prywatnie.
Ginekolog wiadomo.
Itd itd.

Szlachetne zdrowie ....
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:14
      Tak to jest...jednocześnie o prywatnych wizytach przypominają a na nfz żeby odwołać to chyba trzeba się osobiście pofatygować i odstać w kolejce do rejestracji bo dodzwonienie się jest niemal niemożliwe.
      • joa66 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:19
        a na nfz żeby odwołać to chyba trzeba się osobiście pofatygować i odstać w kolejce do rejestracji bo dodzwonienie się jest niemal niemożliwe.

        Zapisuję się i odwołuję przez telefon. Jedna z przychodni (nfz) wysyła też smsy przypominające o wizycie.

        p.s. korzystam i prywatnie i na NFZ - do jednego z lekarzy łatwiej jest się dostać na NFZ niż prywatnie (prywatnie są listy rezerwowe)
        • leyre1 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 10:38
          🤣 no wiadomo, a pralnie samoobslugowe sa na kazdej ulicy🤣
          • joa66 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 19:27
            biedna najma. Dyskusja była o zwykłych pralniach a nie samoobsługowych wink Tak ciężko Ci idzie myślenie ?smile
            • leyre1 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 08:33
              joa66 napisała:

              > biedna najma. Dyskusja była o zwykłych pralniach a nie samoobsługowych wink Tak c
              > iężko Ci idzie myślenie ?smile

              Tiaaa o zwyklych samoobsluchowych, ktorych u ciebie praktycznie nie ma, tylko ty je widzisz🤣
              • joa66 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 10:13
                najma... big_grin Tamta dyskusja była o ZWYKŁYCH PRALNIACH. W Polsce. Zwykła pralnai w PL to taka, w ktorej oddajesz to co ma byc uprane a potem odbierasz. To, że dla Ciebie zwykła pralnia oznacza miejska samoobsługowa, to Twój problem. Może w koncu kup sobie tę pralkę, zmień pracę, kraj zamieszkania czy cokolwiek i przestań za mną łazić z tymi pralniami smile Znajdź sobie inny sens życia niż desperackie szukanie kogos komu może jest jeszcze gorzej niż Tobie. EOT, bo to i tak za dużo o tych pralniach big_grin

                • ksionzka Re: NFZ vs. prywatnie 21.11.17, 18:19
                  Czemu najma.
        • aerra Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 12:01
          Aha, a ja chciałam odwołać zabieg w szpitalu okulistycznym, na nfz umówiony i nie dość, że dwoniłam tam chyba z 10 razy, to jak już w końcu udało mi się dodzwonić i mówię w jakiej sprawie to usłyszałam: No ale w czym problem? To pani nie przyjdzie i tyle. Tłumaczę, że przecież terminy długie, może ktoś inny będzie mógł w tym czasie (a dobre 3 tygodnie przed terminem dzwoniłam). W końcu - po moich tłumaczeniach! - pani z wielką łaską i fochem, powiedziała, że dobrze, przekaże w rejestracji...
    • juuuu7 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:17
      Mam pakiet rodzinny w medicoverze..w ogole nie korzystamy z lekarzy na nfz. Ale wszyscy narzekaja na kolejki...
      • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:35
        My mamy pakiet z opieka szpitalna włącznie (elite+ sie ten cud zwie) i obejmuje wlasciwie cała opiekę mendyczna z onkologia i kardiologią włącznie. Ostatnio syn nieszczęśliwie zerwał więzadło krzyżowe przednie. Konieczna operacja - rekonstrukcja więzadła acl - na NFZ rok z hakiem czekania i bez gwarancji, że najnowocześniejszymi metodami, prywatnie bez pakietu czy ubezpiecznia (w Karolinie czy innej sport-klinice) 16-20tysi, z pakietem medicoveru -w cenie i od ręki (po badaniach i przygotowaniu medycznym)- hospitalizacja, opieka, operacja - wszystko w cenie. Uwag nie mam.
        Ale z drugiej strony - tego lata nad morzem trafiliśmy do państwowego szpitala z ostrym brzuchem - wyrostek - nie dam złego słowa powiedzieć na szpital specjalistyczny w Wejherowie- zarówno zabieg, jak i opieka przed i po - bez zarzutu.
        • kaha_org Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:50
          Z ciekawości - orientujesz się ile taki pakiet miesięcznie kosztuje? Rozumiem, że to firma sponsoruje wink
          • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:15
            Wiem mniej więcej - dla rodziny 2+4 (w tym ja - według medicoveru jeszcze w wielu rozrodczym, to ważne, bo jestem najdroższa w wycenie) troche poniżej 1700pln miesięcznie. Czyli na osobę ok. 280zl.
          • czyscicka Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:17
            >Z ciekawości - orientujesz się ile taki pakiet miesięcznie kosztuje?

            Wszystko zależy od stanu zdrowia. Mam pakiet Elite + Platinium w jednej z klinik.Wypełniasz ankietę i na podstawie tego wyceniają Ci pakiet na rok dla jednej osoby. Firma sponsorowała pakiet basic. Dopłacam do tego sporo. No ale w moim przypadku się to opłaca.
            Jednak jeśli jesteś poważnie chora to nie ma zmiłuj i tak trafiasz w sidła NFZ bo nawet najlepszy pakiet medyczny nie zapewnia finansowania wielu procedur medycznych. Jednak bardzo ułatwia życie bo nie musze się mordować na co dzień z NFZ.
            • taki-sobie-nick Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:20
              czyscicka napisała:

              > >Z ciekawości - orientujesz się ile taki pakiet miesięcznie kosztuje?

              Jak się samemu płaci, to znacznie więcej, niż jak płaci pracodawca. tongue_out
              • czyscicka Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:28
                >Jak się samemu płaci, to znacznie więcej, niż jak płaci pracodawca

                Dokładnie taksmile No i jak się leczymy dużo to składka rośniesmile
                • taki-sobie-nick Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:31
                  czyscicka napisała:

                  > >Jak się samemu płaci, to znacznie więcej, niż jak płaci pracodawca
                  >
                  > Dokładnie taksmile

                  Bo pracodawca kupuje ubezpieczenie niejako hurtem, a my w detalu.
                  • paszewa Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 11:35
                    mój pakiet w medicoverze wyceniony prywatnie to koszt ok300 zł, u pracodawcy ten sam 80 zł. Mam w nim wszystko nielimitowane oprocz stomatologa ale i tak nie korzystam. Po drugiej ciaży która rozwaliła mi kręgosłup mam stałą rehabilitację dwa razy w tygodniu, czyli 8 w miesiącu. Jeden miesiac prywatnie bez zadnych pakietów kosztowałby mnie 800 zł, plus ewentualni inni lekarze. NA nfz rehabilitacja to termin na 2020 r.
            • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:34
              Ejże. Tez mam platinium- taki z opiekunem pacjenta VIP itd. Żadnych badan ani makiet nie było od lat. Na początku moze, ale dobrych pare lat temu, kontynuacja juz bez. W międzyczasie dzieciaki mialy kilka żabiegow (migdałki i inne takie), ja tez (laparoskopię jajników, inwazyjne badania etc), leżeliśmy tez pare razy w szpitalu z ciężkimi anginami, czy innymi przypadłościami. Maja ginekologię onkologiczna, kardiologię, pediatrię. Raz nam przy problemie hematologicznymi kazali dodatkowe, wysokospecjalistyczne badania na Banacha machnąć, ale za rączkę poprowadzili, przez kolejki i inne formalności sami przepchnęli i pilotowali cały czas. Także ja nie narzekam. Z procedurami odpłatnymi na razie sie nie spotkałam. Nawet szczepionki wszystkie w cenie.
              • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:37
                Ankiet, a nie makiet. Leczymy sie dużo - bo nas dużo. W tym, jak wspomniałam pobyty w szpitalu, zabiegi operacyjne, endo i gastroskopię, tomografie i inne laparo. Migdałki, przepukliny, ostre reakcje alergiczne i hospitalizacja, choroby krwi, więzadła i inne połamane kończyny smile. Składka - o ile wiem- nie wzrosła od lat.
                • kaha_org Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:59
                  Dzięki serdeczne. Zorientuję się jak by to wyglądało u nas (mam pracowy pakiet rodzinny medicover ale nie taki rozszerzony) . My mało jesteśmy chorowici, ja już zakończyłam (planową) prokreację ale dwa maluchy mogą generować koszty. Zawsze warto sprawdzić.
                  Rodziłam u nich w szpitalu i wiem, że są dobrzy. Ogólnie w porównaniu do lux med (mężowy pakiet) uważam, że medicover błyszczy.
        • evee1 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 08:22
          Ja tak z ciekawosci zapytam. Jaka metoda robili mu ta operacje? Przeszczep wlasny czy LARS? I jak dlugo trwala rekonwalescencja? Zerwalam sobie ACL i zastanawiam sie czy warto robic rekonstrukcje, chociaz pewnie poczekam jeszcze jakis czas, zeby sprawdzic jak bede funkcjonowac bez.
          • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 11:09
            Przeszczep własny, metoda dwupęczkowa. Po zabiegu od razu rehabilitacja - u nas 30 sesji, kule przez 4 tygodnie i orteza przez 6-8. Teraz już śmiga normalnie - sporty itd. Tylko na narty zakłada ortezę.
            • evee1 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 12:37
              A na narty jakaś specjalną tę ortezę ma, czy te z rehabilitacji? Ja właśnie ze względu na narty zastanawiam się nad operacją, ale narazie spróbuję pojeździć (ale delikatnie wink) i sprawdzić czy się da. Jak narazie 3 miesiące zajęło mi zrośnięcie się MCL (miałam całkiem zerwane) i powrót do względnej mobilności. A operacja i ponowna rekonwalescencha, to kolejne pół roku. Nie wiem czy mi się opłaca, ale ja już stara jestem wink.
              • zawsze-w-drodze Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 13:32
                Nie. Zupełnie inną. Po zabiegu miał taką:
                https://www.orteo.pl/ortezy-kolana/najbardziej-zaawansowany-stabilizator-donjoy-defiance-iii-indywidualna-orteza-stawu-kolanowego-na-wymiar?gclid=EAIaIQobChMI1r--ufyu1wIVgwrTCh32wQXfEAQYBCABEgJysPD_BwE
                a teraz na narty nosi taką:
                www.orteo.pl/ortezy-kolana/samoregulujacy-stabilizator-kolana-55427?gclid=EAIaIQobChMI7c2iqP2u1wIViTLTCh3M7wT9EAQYByABEgLX7fD_BwE
                Ja jednka polecam zabieg - bez niego narty mogą się skończyć topoganem
                • evee1 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 01:58
                  Dzieki. Ja mam podobna do tej drugiej, tylke, ze po bokach mam metalowe osie z zawiasami.
                  Co do nart to chirurg ortopeda mowi, ze nie widzi przeciwskazan, zeby sprobowac jezdzic, a fizykoterpeuta twierdzi, ze nie powinnam. Moze ten pierwszy pracuje w ten sposob nad przyszlym klientem wink.
      • c2h6 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 23:17
        juuuu7 napisał(a):

        > Mam pakiet rodzinny w medicoverze..w ogole nie korzystamy z lekarzy na nfz. Ale
        > wszyscy narzekaja na kolejki...

        Kiedyś poszedłem z dolegliwościami do Medicoveru. Leczyli tak skutecznie, że po dwóch miesiącach wylądowałem z zupełnie inną diagnozą na ostrym dyżurze zakończonym skierowaniem na operację. Reklamacja w Medicoverze skończyła się listem od pani, która wykazała, że nie system ogarnia zjawiska pacjenta mającego "na koncie" wizyty u dwóch lekarzy w dwóch różnych placówkach jednego miasta. Tak, że dziękuję, postoję.
        • juuuu7 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 09:20
          Ale dlaczego akurat do mnie to piszesz? Ze niby na nfz sami tacy super-lekarze sa? Taaaa....
          • c2h6 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 09:59
            juuuu7 napisał(a):

            > Ale dlaczego akurat do mnie to piszesz? Ze niby na nfz sami tacy super-lekarze
            > sa? Taaaa....

            Bo akurat Ty piszesz o Medicoverze. A co Cię to tak zabolało?
            • juuuu7 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 10:18
              Nie boli mnie to, ale ja nue narzekalam na lekarzy mediciver ani nfz. O mediciverze pisali tez inni...
    • antyideal Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:19
      "Ginekolog wiadomo"- czyli?
      • antyideal Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:53
        Pytam, bo po ponad 20stu latach prywat.wizyt odważyłam się skorzystać z ginekologa na nfz, więc nie wiem, czy moje doświadczenie mieści się w normie wink
        • arwena_11 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:01
          Chyba nigdy nie byłam u ginekologa państwowo.
          • antyideal Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 10:17
            No właśnie się zdziwiłam, bo spodziewałam się wszystkiego najgorszego, jeśli chodzi o terminy i obsługę, nie korzystam z państw.opieki zdr.od lat, a tymczasem na wizytę do gin. umowiono mnie za dwa dni, a nnastępnie na mammografie i usg czekałam tydzień. Tryb normalny, nie na cito, wszystko spokojnie i kulturalnie, hehsmile. Czyli od pierwszego tel.do skompletowania badań minęło 10 dni. Zdziwiona byłam, nie powiem.
            • mozambique Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 11:40
              ja mam tak samo - tez sie zdziwiłam ze w przychodni osiedlowej gin przyjmuje do 19.OO, spoko w ciagu 3 dni jest wolny termin
              bez problemu wypisuje recepty na tabletki anty, robi cytologie , z tym ze na USG trzeba sie zapisac na osobny termin ( ale terminy do wyboru)
              • 1matka-polka Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 14:58
                A zaklada spirale na nfz?
                • mozambique Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 15:25
                  nie wiem , mnie ten temat nie interesuje
    • zuleyka.z.talgaru Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:20
      Młodsze dziecko jest pod opieką neurologa na NFZ. Acz pierwsze dwie wizyty były prywatnie - podczas oczekiwania w kolejce na nfz.
    • asia-loi Re: Pomocne strony szukania lekarza na NFZ 07.11.17, 21:24
      Ktoś je niedawno linkował na tym forum, a pozwolę sobie je przypomnieć, bo uważam je za pomocne.

      kolejki.nfz.gov.pl/
      swiatprzychodni.pl/
    • dziennik-niecodziennik Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:28
      Wszystko z dzieckiem zaliczam na NFZ. Nie rizumiem jaki masz problem z przypomnieniem sobie nazwiska dziecka..
      • aerra Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 12:04
        Nazwisko lekarza dziecka. W niektórych przychodniach nfz paniom w rejestracji nie chce się szukać takich danych, jak nie masz nazwiska lekarza, do którego jest się zapisanym to masz problem.
        • leyre1 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 08:37
          A to jest taki problem wpisac do komp dane dziecka, zeby pojawilo sie info kto leczy? Te panie jakies ulomne?
          • 1matka-polka Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 11:35
            Jak się nie ma kompa, to się nie wpisze. W dwóch miejscach, do których chodzę na NFZ w recepcji nie ma kompasmile
    • jem.gluten.i.cukier Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:31
      Korzystam niemal wyłącznie z opieki państwowej. Ginekolog, całe prowadzenie ciąży bez problemów, zapisy na kolejny wyznaczony przez lekarza termin. Poza ciążą zapisałam się dziś rano na początek grudnia -to po prostu wizyta kontrolna, szybciej nie potrzebuję. Wczoraj zapisałam się do internisty - na dziś. Badania krwi zrobię pewnie pojutrze rano.
      Rehabilitacja córki: w czwartek było wystawione skierowanie, dzwonili w poniedziałek z pytaniem, czy mogę być za trzy godziny. Mogłam. Od tej pory kolejne terminy wyznaczane od razu na następny tydzień.
      • thea19 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 11:25
        poszlam ze skierowaniem na fizjoterapie zapisac dziecko a tu mi dali termin na koniec lutego. chodzimy prywatnie. ja mialam kiedys rehabilitacje na nfz od reki tylko dlatego, ze znajoma tam pracowala, normalnie min 6mcy czekania. ciaze prowadzilam teraz na nfz (poza usg i badaniami) bo terminy wyznaczali wg wieku ciazy ale to tylko jeden znany mi gabinet.
      • cielecinka Re: NFZ vs. prywatnie 23.11.17, 09:54
        To masz fajnie. skierowanie od lekarza pediatry do lekarza Wad postawy - termin i dzieci zdrowych za 3 tygodnie. wizyta w przychodni wad postawy - termin za miesiąc. już ze skierowaniem na rehabilitację- zabiegi wyznaczono we wrześniu 2017 na sierpień 2018. I wg Pani w rejestracji to i tak szybko, bo poniżej roku.
    • klamkas Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:34
      Trochę korzystamy - od jakiegoś czasu mamy sympatyczny system zapisów do rodzinnego na wizyty, które nie muszą być na już - czyli jak wychodzi mi świństwo na ręce i wiem, że muszę do dermatologa, to załatwiam na NFZ, bo to niepilne. Dermatolog (przyzwoity), na sąsiedniej ulicy ma zapisy na 5-6 dni do przodu. Ostatnio znalazłam też taką stomatolog (przypadkiem, nasza prywatna podpisała kontrakt z nfz i zaprosiła nas na wizytę wink). Ginekologa chcę jednego wybranego, więc NFZ mnie nie interesuje. Gorzej, jak wizyta u rodzinnego potrzebna już, bo ktoś po południu był zdrowy, a w nocy przeciwnie i rano trzeba się umówić - wtedy prywatnie, bo nie mam zdrowia do rejestracji na dziś.

      Rzadkie specjalizacje, np. nefrolog - mam do niego kontakt prywatny, więc na cito płacę za wizytę, potem on wszystko puszcza oficjalnym biegiem (smutne, ale prawdziwe).



      Ogólnie - jak trzeba już i teraz, to biorę prywatnie, jak nie, to czekam. Np - miałam na cito potrzebę MRI, terminy były na przyszły rok, więc zrobiłam prywatnie. Muszę zrobić MRI innej części ciała w ramach badania postępów choroby, średnio co dwa lata - w lutym zapisałam się na grudzień i sobie czekam, bo wiedziałam wcześniej. Jak mnie wkurzył debil lekarz, który nie widział potrzeby wydania skierowania na MRI, to moje, ale dostałam, badanie mam za miesiąc.
    • leni6 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:52
      Póki byłam studentka leczyłam się na NFZ, miałam niezła przychodnie blisko domu i dało się dostać do specjalisty. Moja mama dalej się tam leczy i nie narzeka jakoś bardzo. Ja od kiedy pracuje to mam pakiet w lux med i z tego korzystam, terminy chyba trochę lepsze niż a nfz ale i tak bardzo odległe, ale można polować na wolne miejsca.
    • capa_negra Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 21:57
      Czy w ogóle korzystacie z opieki państwowej ?

      Oczywiście i przeważnie.
      Ostatnio miałam trochę czasu i sporo chodziłam po lekarzach.
      Zmieniłam rodzinnego - zarejestrowałam się bez problemu na termin jaki mi odpowiadał.
      Poprosiłam o skierowanie na badania - dostałam długa listę do zrobienia, analityk materiał pobiera do 11 więc pospałam do 9 - przy okienku żywego ducha.
      Poprosiłam o skierowanie do dermatologa i dostałam się do niego jeszcze tego samego dnia.
      Poprosiłam o skierowanie do okulisty i do wybranego zapisałam się na termin za 3 tygodnie.
      Potrzebowałam konsultacji ginekologicznej dostałam się do wybranego ginekologa dziś na jutro.
      Jedyne badanie, które wykonałam za pieniądze to USG bo zależało mi żeby wykonał je konkretny diagnosta więc nawet nie pytałam o termin w przychodni.
      Wszystkie wizyty zrealizowałam w Niepublicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej - może to klucz - leczenie na NFZ, ale przychodnie prywatne.
      Jestem pod opieką endokrynologa na NFZ i onkologa również NFZ.
      W ciągu ostatnich 7 lat jedyne pieniądze jakie zapłaciłam lekarzowi to 2-3 ?? razy za USG, ale tak jak pisałam jestem pacjentem onkologicznym i mimo, że jeszcze do niedawna jeździłam do kontroli co 3 miesiące i robiłam badania co pół roku (w tym USG), to czasem dla własnego zdrowia psychicznego musiałam zrobić ekstra USG gdy pojawiało się jakieś niepokojące, niestandardowe zachowanie organizmu.
    • taki-sobie-nick Próbowałam 07.11.17, 22:07
      Terminy na luty (w tym w placówce, w której nie tak dawno) były terminy dwutygodniowe, wyjątkowo na styczeń, ale trzeba się zapisywać w grudniu.

      Prywatnie następnego dnia.

      Aha, normalne terminy są w przychodni wojskowej, ale tam są albo lekarze wojskowi (a to mi kompletnie nie pasuje do specjalizacji) albo pani, która ma dwie opinie i obie koszmarne.
      • taki-sobie-nick Re: Próbowałam 07.11.17, 22:08
        taki-sobie-nick napisała:

        > Terminy na luty (w tym w placówce, w której nie tak dawno były terminy dwutygo
        > dniowe)

        tu powinien się kończyć nawias
    • aurinko Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:13
      Korzystam głównie na NFZ. Sprawdzam na stronie internetowej kolejki w moim województwie i rejestruje sie telefonicznie. I tak - lekarz chorob zakaźnych w moim mieście za trzy lata, a 40km dalej niecały miesiąc. Endokrynolog w poradni przyszpitalnej za dwa lata, endokrynolog prywatny z podpisaną umową na nfz - czekałam dwa miesiące. Rezonans w moim mieście za rok, prywatnie 600zl. W innym mieście termin za dwa miesiące koszt podróży w dwie strony 100zl plus 35zl kurier (wysylka skierowania i otrzymanie wyniku). Trzeba po prostu szukac dalej niz w najbliższych przychodniach.
      • mozambique Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 11:42
        racja , endokrynolog we wrocku - ok 2,5 roku czekania !!!
        60km od Wrocka - już za 6 m-cy !!! wink
      • iberka Re: NFZ vs. prywatnie 22.11.17, 09:25
        Nie wyobrażam sobie podróży do lekarza....no chyba, że samochodem, ale takowego nie mam zatem podróżuję tylko urlopowo
    • bazia8 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:15
      Bliscy próbują korzystać, ale - pisałam już zresztą o tym - wymuszanie wizyt prywatnych, po to, aby uzyskać skierowanie do szpitala jest niestety na porządku dziennym. Karta DILO nie pomaga.
    • vi_san Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 22:26
      Od kilku lat jestem pod stałą opieką specjalisty. Na NFZ, jak najbardziej. Owszem, na pierwszą wizytę się czeka dłużej, ale kolejne - już ustala termin sam lekarz. W rejestracji wystarczy powiedzieć "Pan doktor X kazał przyjść za trzy tygodnie" - i nie ma tematu - masz wizytę za trzy tygodnie. Specjalista jeden z najlepszych w Polsce, z wieloma stażami zagranicznymi, publikacjami, habilitacją i czort wie czym jeszcze. Jego placówka - przypomina dwa dni wcześniej o zarejestrowanej wizycie. A pan doktor sam z siebie daje pacjentom swój numer telefonu i w razie czegoś nagłego - zawsze można do Niego napisać smsa - odpisuje jak tylko znajdzie czas. Dziwny jakiś? Prywatnie przyjmuje rzadko i drogo się ceni - oprócz pracy w tym szpitalu, jest też nauczycielem akademickim i ma mało czasu. wink
      • olgiiiis Re: NFZ vs. prywatnie 02.01.18, 22:02
        czy mogłabym prosić nazwisko ginekologa i miasto ??? smile z góry dziękuję i pozdrawiam - Olga
    • panterarei Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 23:07
      Po paru latach pracowych luxmedow przenioslam dzieci do państwowej przychodni. Mam dużo bliżej, stałego pediatre,a terminy też są. Aż jestem w szoku
      • c2h6 Re: NFZ vs. prywatnie 07.11.17, 23:18
        panterarei napisała:

        > Po paru latach pracowych luxmedow przenioslam dzieci do państwowej przychodni.
        > Mam dużo bliżej, stałego pediatre,a terminy też są. Aż jestem w szoku

        To tak samo, jak my.
    • ichi51e Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 08:23
      Ale probowalas sie zapisac czy tak sobie gdybasz ze ci sie nie chce?
    • beverly1985 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 09:50
      Tak, korzystam z NFZ i z lux med. Kolejki na NFZ to mit, po prostu w niektórych placówkach masz 2 lata czekania na wizyte i o tym piszą gazety. Dzwonisz gdzie indziej i jest 2 tygodnie. Do rodzinnego chodzę tylko na NFZ, bo mam przychodnie bez kolejek i z zapisem online 150m od domu.
      • kim5 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 10:15
        Mam pakiet w Luxmedzie, ale szybciej i wygodniej mam w NFZ. Lekarza rodzinnego mam 15 minut piechotą od domu, wizyty szybsze niż w luxmedzie i pani doktor szalenie skrupulatna (każe badać wszystko, co się da, USG jamy brzucha profilatycznie co roku i pełne badania krwi. A w Luxmedzie doś po łebkach). Do ginekologa na NFZ chodzę już od co najmniej 2 lat, mój lekarz na każdej wizycie robi USG, pilnuje też USG piersi i cytologii. Terminy dla mnie do przyjęcia (nigdy nie czekam dłużej niż 2 tygodnie, bo chcę w godzinach niepracowych. Na cito nigdy nie próbowałam). Z Luxmedowej ginekolog zrezygnowałam po jej teoriach, że moje mięśniaki to efekt traum u innych kobiet w rodzinie...
        Od razu dodam, że to Warszawa.
        • kim5 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 10:16
          Acha, rezerwuję wizyty przez telefon.
        • olgiiiis Re: NFZ vs. prywatnie 02.01.18, 22:00
          czy mogłabym prosić o naziwsko lekarza ginekologa i gdzie przyjmuje ? Z góry dziękuję i pozdrawiam smile
          • an.d Re: NFZ vs. prywatnie 11.01.18, 22:28
            Ja też będę baaardzo wdzięczna. Moja ginekolog sama zaszła w ciążę smile i muszę znaleźć innego lekarza.
      • konsta-is-me Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 16:05
        Taa, mit.
        Sprobuj obalic ten mit i zapisz sie do endokrynologa.
        Mi z "cito" i TSH powyzej 100 dali termin juz za... 16 miesiecy😁
        To samo neurolog (po powaznym wypadku).
        Dermatolog to z miesiac czekania (czekam, bo co zrobic) .
        Chyba kontakt z lekarzem znasz tylko z gazet.
        • 1matka-polka Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 16:44
          Ja dostałam termin do endokrynologa na 2019.
        • iberka Re: NFZ vs. prywatnie 22.11.17, 09:27
          o, ja do endo z nfz, z adnotacją "pilne! wymaga natchiastowej konsultacji" + skierowanie do szpitala, czekałam 3 mce....masakra
      • taki-sobie-nick Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 20:03
        Sprawdziłam 7 przychodni specjalistycznych, w większości były zapisy na luty. W jednej było na zaraz, ale lekarz miała koszmarne opinie. Może tobie wszystko jedno, do kogo chodzisz, mnie nie.
    • madami Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 12:56
      Niestety ale.... w mnie w mieście nie ma dobrego endo na NFZ, nie mam wyjścia jak chcę być dobrze prowadzona.

      Dentysta prywatnie
      Ginekolog prywatnie

      sporadyczne wizyty typu okulista czy dermatolog - prywatnie

      badania robie prywatnie

      koszt roczny mniejszy niż abonament medyczny
    • lauren6 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 13:00
      Mnie osobiście rozwala funkcjonowanie służby zdrowia na NFZ.

      Potrzebuję skierowania do alergologa?
      Prywatnie piszę do pediatry na czacie, sprawdza w systemie, że dzieć leczy się alergologicznie, klik - skierowanie jest. Państwowo muszę zapisać się na wizytę, poczekać na wizytę, pojechać z dzieckiem i dokumentacją medyczną do pediatry (bo przecież przychodnia pediatryczna nie jest połączona informatycznie z przychodnią specjalistyczną, wiec lekarz nie sprawdzi czy dziecko faktycznie się leczyło na alergię). Mamy karteluszkę ze skierowaniem. Dzwonię zapisać się do alergologa do państwowej przychodni. Super, jest termin za kilka tygodni. Teraz muszę jeszcze w ciągu tygodnia dostarczyć skierowanie od pediatry, bo inaczej dziecko skreslą z listy.
      Prywatna wizyta u alergologa: 18:30, po szkole i pracy.
      Państwowa wizyta u alergologa i pediatry: lekarze pracują 8-13, czyli akurat gdy ja pracuję, a dzieć jest w szkole. Dziecko musi zarwać szkołę 2x, ja 3x, bo jeszcze muszę dostarczyć skierowanie.

      Nie napiszę co sadzę o leczeniu na NFZ, bo mnie wytną. Trzeba mieć duzo zdrowia i dużo wolnego czasu by w Polsce leczyć sie państwowo.
      • mozambique Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 13:21
        mnie oslabia okulista dziecięcy na NFZ , mam zlecona wizyte kontrolna po 6 m-cach po poprzedniej, terminy na 7 m-cy d przodu zajęte i nie wiadomo czy dalej w ogóel będą
        co mam robic? - ano dzwonic na biezaco moze sie który zwolni
        a jak sie nie zwolni - to trudno
        ale ja ma zlecona kontrole, dziekco jest satlym pacjentem - trudno jeden okulista sie zwolnił wiec nasz przająl takze jego pacjentów i oni zajmują wikszosc terminów,
        co mam robic zeby jednak sie dostac - nie wiedżą, wzruszaja ramionami
        • lauren6 Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 13:41
          Im rzeczywiście przepada wiele terminów, bo nie ma systemu przypominania o wizycie, a ludzie zapominają, że za rok mają umówionego okulistę. Ale załóżmy, że jakimś cudem ktoś zwolni wizytę. Poprosiłam czy nie mogliby mnie zapisać gdzies z boku na listę rezerwową i jak się zwolni termin to nas zapisać. No nie da się. Czemu? Nie, bo nie.

          Nie wiem czy to jeszcze PRLowska mentalność, totalne wtyłkumanie ludzi, byle odbębnić swoje i iść do domu? Nie wiem skąd w publicznej służbie zdrowia tyle betonu i zwyklej złej woli. Może jakby im płacili od przyjętego pacjenta, a nie od miejsc u lekarza, bardziej by się starali?
          • mozambique Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 13:55
            aha u mnie tez nie ma list rezerwowych
          • iliri Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 19:35
            Specjalistom NFZ jak najbardziej płaci od przyjętego pacjenta, a nie żadnych miejsc. Tylko lekarz rodzinny ma stała stawkę miesięczna za każdego zapisanego pacjenta. A jak się zwolni miejsce w kolejce, to nie można wpisać na nie kogoś z listy rezerwowej. Na to miejsce powinien przyjść kolejny pacjent z kolejki. I ten przepis jest absurdalny, bo jeśli w kolejce jest zapisanych następnych 100 osób, to należałoby zadzwonic do każdej i przesunąć o jedno miejsce. No mało realne to jest. I co jeśli kolejna osoba chce swoją środę rano, a nie wcześniejszy wtorek wieczór? Łatwiej maja ci, którzy juz się leczą- tu faktycznie można wpisać kogoś poza kolejka
      • kanga_roo Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 14:19
        mnie nawet mniej by przeszkadzało, że trzeba poczekać na termin, niż te godziny przyjęć. oraz fakt, że prywatnie zwykle wszystkie badania lekarz wykonuje od razu, w gabinecie, a na nfz słyszę "pani dziecko umówi tam i tam na badanie takie i takie (bywa, że jest ono odpłatne), a potem do mnie z wynikami". czyli dwa razy muszę brać urlop i zwalniać dziecko ze szkoły, żeby być u lekarza, a raz po południu jadę zrobić badanie, za które płacę. prywatnie załatwiam całość w godzinę, w wybranym terminie, po południu oczywiście, i u wybranego lekarza.
        teraz dojrzewam do decyzji, żeby odpuścić sobie kolejnego specjalistę na nfz. mam niemal pod domem przychodnię a w niej lekarza z bardzo dobrą opinią, chyba już wolę zapłacić niż się bujać z logistyką w poradni na nfz.
      • leni6 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 09:47
        Dla mnie też te godziny są nie do zaakceptowania. Do tego co z tego jak mam wizytę o 13, jak potem wchodzę o 16 bo jest taka kolejka.
    • dotcomhaha Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 14:23
      Ja mam wykupiony indywidualny dla siebie i dziecka w luxmedzie.oba jakieś 300 -400 zl za każdy na kwartał.moja mama z pracy ,z Uniwerka ma też wykupiony ale właśnie przez pracodawce-enel med itp-wychodzi sporo mniej.wizyty umawiam online lub infolinia,tak samo sprawdzam wyniki,nie ruszając tylka z domu.kolejek brak przychodnie mile dla oka,lekarze w porządku.na NFZ nie pamiętam kiedy byłam,jakieś lata swietlne temu.I szczerze-uchowaj Boże -chodzę czasem zrobić badanie dziecku w labie koło domu-place ale mam dwa kroki,luxmed z pediatria jest nieco dalej.ta przychodnia to przybytek NFZ -i to co tam widzę to masakra.agresywny tłum,chamstwo,kolejki-dziękuję ,postoje XD
    • 1matka-polka Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 15:00
      Korzystam z ginekologa, okulisty, internisty i pediatry wylacznie na NFZ.
      • 1matka-polka Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 15:34
        Jeszcze dermatologa - wymrazam u dziecka kurzajki na NFZ.
    • werdipurke Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 18:03
      kiedys robilam wszystko prywatnie łącznie z operacją usuniecia migdalka, drenazem, rezonansy i tomografie tez

      w pewnym momencie przenioslam calą rodzine na nfz. da się, prawie wszystko. nie chodze na nfz tylko do ginekologa ale moglabym tylko nie chce bo to nie moj.

      w ciagu ostatniego roku na nfz udalo mi sie m.in:
      -moje badania hormonalne
      -moje badania reumatyczne
      -aparat ortodontyczny dla dziecka
      -dentysta dla dzieci (fluoryzacje,lakiwanie,leczenie na razie tylko 1 ząb)
      -alergolog wizyta pierwszorazowa i testy alergiczne
      -leczenie taty na borelioze
      • bywalec.hoteli Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 09:38
        no i niezle sobie radzisz przez NFZ
        • werdipurke Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 19:00
          skąd wiesz? 😉
          • bywalec.hoteli Re: NFZ vs. prywatnie 11.11.17, 20:52
            No sama napisałaś tongue_out
    • katriel Re: NFZ vs. prywatnie 08.11.17, 18:32
      > Czy w ogóle w jakichś rozsądnych terminach da się dostać do lekarza specjalisty?

      Zależy co się rozumie przez rozsądny termin. Generalnie terminy są jakie są, w zależności od specjalności od kilku tygodni do kilku miesięcy (z takimi sie w praktyce spotykałam, może bywają i dłuższe). Są sytuacje zdrowotne, w których termin powiedzmy trzymiesięczny jest jak najbardziej rozsądny i wtedy OK, jeśli pacjent grzecznie poczeka, to zostanie prawidłowo obsłużony. Są sytuacje nagłe, z którymi jedziesz na SOR i też jest OK. Ale nie ma nic pomiędzy: z sytuacją, w której mogłabyś np. bezpiecznie poczekać dwa tygodnie, ale dwa miesiące już nie, system kompletnie sobie nie radzi i nikt nie wie, jak to ogarnąć. Więc wszyscy tacy klną w żywy kamień i idą prywatnie.
      • roks30 Re: NFZ vs. prywatnie 09.11.17, 10:22
        W miasteczku powiatowym termin do lekarza kardiologa na NFZ to rok. W Poznaniu termin do kardiologa to 1 m-c ! Wszystko można załatwić tylko trzeba podzwonić smile
    • iberka Re: NFZ vs. prywatnie 21.11.17, 11:29
      na NFZ korzystam tylko z poradni w klinice endokrynologii. Czuję się tam jak królik w laboratorium i planuję powrót do wizyt prywatnych. Cała reszta prywatnie tzn. w pakiecie medycznym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka