Dodaj do ulubionych

NFZ vs. prywatnie

    • polkamadziecko Re: NFZ vs. prywatnie 21.11.17, 12:14
      Moje Córki są pod opieką kilku specjalistów - do wszystkich chodzimy prywatnie. Ja: ginekolog i okulista - też prywatnie. Migdałki Córce też usuwaliśmy prywatnie no bo jeśli dziecko non stop ma anginy ropne i ma czekać na zabieg dwa lata to chyba sobie ktoś tu jaja robi. Niektórzy specjaliści (sprawdzeni i polecani) nie przyjmują na NFZ - no to chyba nie ma wyboru. Inni mają takie kolejki, że i tak idę prywatnie. Najlepsze, co może usłyszeć matką dziecka z wysoką temperaturą dzwoniąc rano do Pediatry żeby się zarejestrować: "Najbliższy wolny termin za tydzień" !! Pewnie niech sobie tak leży z temperaturą a ja poczekam na wolne miejsce!!! Mam duże doświadczenie z polską służbą zdrowia. Nie raz zdarzało mi się leżeć na szpitalnej podłodze, pod łóżkiem dziecka i wiem co mówię.
      • taki-sobie-nick Re: NFZ vs. prywatnie 22.11.17, 23:33

        > aturą dzwoniąc rano do pediatry żeby się zarejestrować: "Najbliższy wolny termi
        > n za tydzień".

        Muszą tę pediatrię porządnie dofinansowywać. U mojego specjalisty termin wynosi cztery miesiące. Tydzień byłby niebywałym luksusem. Nazwy specjalistów medycznych (i samych specjalizacji) piszemy małą literą.
        • polkamadziecko Re: NFZ vs. prywatnie 23.11.17, 09:25
          Tydzień - pewnie dlatego, że mieszkam na wsi wink Za podpowiedź odnośnie pisowni - dziękuje wink
      • a1ma Re: NFZ vs. prywatnie 02.01.18, 22:04
        Dla mnie dużo gorsza opcja jest, jeśli sprawdzony i polecany specjalista przyjmuje tylko na NFZ. Wtedy zazwyczaj nie da się do niego dostać w ogóle.
    • anorektycznazdzira Re: NFZ vs. prywatnie 23.11.17, 07:23
      Różnie.
      Diagnostykę, stomatologię, gina raczej prywatnie i pół-prywatnie, ale operacje robiliśmy na nfz, co chyba nie powinno dziwić...
    • a1ma Re: NFZ vs. prywatnie 02.01.18, 22:03
      Nie korzystam. Szkoda nerwów.
    • 89mumin Re: NFZ vs. prywatnie 02.01.18, 22:13
      Ja kiedyś korzystałam prawie wyłącznie z NFZ i przyznam, że nie miałam większych problemów z terminami. Leczyłam się u internisty, pulmonologa, ginekologa, laryngologa, robiłam testy alergiczne itd. i raczej byłam zadowolona (może poza pulmonologią). Chyba tylko do dentysty zawsze chodziłam prywatnie, chociaż znam takich, co stomatologię na NFZ też chwalą. Nie doczekałam się terminu tylko raz - chodziło o rehabilitację, miałam termin jakoś na za pół roku, a po miesiącu przestało mnie boleć smile Natomiast faktem jest, że było to ok. 5 lat temu i dawniej i dysponowałam wtedy znacznie większą ilością czasu popołudniami niż teraz. Teraz mam prywatne ubezpieczenie medyczne w pracy, więc z NFZ nie korzystałam już dawno, natomiast nie mam wrażenia, że w prywatnych placówkach medycznych (chodzi mi o sieciówki, nie prywatne gabinety medyczne) jakość świadczonej opieki jest lepsza. Natomiast faktycznie terminy nie są tak odległe i godziny pracy dłuższe.
    • redheadfreaq Re: NFZ vs. prywatnie 11.01.18, 23:04
      Jedyny kontakt z publicznym systemem miałam w ciągu ostatnich lat przy okazji porodu, a potem jeszcze wizyty położnej i dwukrotnie u pediatry, z czego przy drugiej przysięgłam sobie, że nigdy więcej.

      Niby mam plan założyć sobie spiralę na NFZ (mam przesłuchy gdzie faktycznie można zrobić to w ramach składek), ale jakoś mi się nie spieszy.
    • ponis1990 Re: NFZ vs. prywatnie 12.01.18, 08:26
      To zależy od poradni . Więcej korzystam z nfz. Nieraz terminy koszmarne, ale - do dentysty mogę wpaść w przeciągu tygodnia, czasem w tym samym dniu. Poradnia dermatologiczna - też znam taką, gdzie przychodzi się danego dnia i przyjmująsmile Ortopedę dla syna znalazłam na nfz, prywatni się na temacie w ogóle nie znali. Może mam szczęściesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka