Dodaj do ulubionych

A czerwone usta?

29.11.17, 14:27
Ktoś mi kiedyś powiedział, albo gdzieś wyczytałam, że czerwone usta pasują każdej kobiecie. Musi tylko znaleźć "swój" odcień czerwieni. No i ja tak od lat, okresowo mam napady tego szukania odcienia i zawsze kończę z czymś, co po nałożeniu na usta upodabnia mnie do klauna. . Nie dla mnie te piękne, krwiste czerwienie, nie dla mnie intensywne burgundy. . Trochę nad tym ubolewam, bo bardzo mi się podobają np. Takie usta:
zszywka.pl/odeslanie.html?user_id=42269&goto=aHR0cDovL2kud3AucGwvYS9mL2pwZWcvMzE3ODAvZm90eV91c3RhX3dfa29sb3J6ZV93aW5hLmpwZWc=
Czy takie
4.bp.blogspot.com/-zQP5_SoST18/VQGYsrqvrpI/AAAAAAAAAEE/VGgpG_abscg/s1600/600full.jpg
Myślę sobie jeszcze, że może to kwestia przyzwyczajenia? Że wcale nie jest tak źle I klaunowato, tylko po latach błyszczyków nude ta czerwień wygląda mi dziwnie?
A wy? Malujecie usta na krwiste, intensywne kolory?
Obserwuj wątek
    • miss_fahrenheit Re: A czerwone usta? 29.11.17, 14:32
      Nie, bo źle wyglądam w takich kolorach i równie źle się w nich czuję.
    • anika772 Re: A czerwone usta? 29.11.17, 14:52
      Czasami, kiedy jest okazja, na co dzień nie.
      Maria Młyńska ma na swoim blogu testy szminek dopasowanych do typu urody, może Ci się przyda. Znalazłam:
      ubierajsieklasycznie.pl/szminki-dla-typow-urody-czesc-i/
      ubierajsieklasycznie.pl/szminki-dla-typow-urody-czesc-ii/
      • mail-na-gazecie Re: A czerwone usta? 29.11.17, 19:51
        Nie mogę patrzeć na te "hogaty"na jej twarzy
        • black_magic_women Re: A czerwone usta? 30.11.17, 11:25
          mail-na-gazecie napisał:

          > Nie mogę patrzeć na te "hogaty"na jej twarzy


          I ja niestety. W dodatku zdjęcia są tak brzydko kadrowane/oświetlane, że nie... no nie da rady sad
          • same-old_mona Re: A czerwone usta? 30.11.17, 11:45
            No właśnie miałam pisać, że na niej to mi się jakoś żaden kolor nie podoba :p
            • barbibarbi Re: A czerwone usta? 02.12.17, 12:33
              Kurcze, wystarczy kilka stówek i wycięcie tego to nie problem. Mogła być interesującą buzia a jest dramat, żadna szminka nie pomoże.
        • sanrio Re: A czerwone usta? 02.12.17, 21:19
          o fffuuuuj. co kieruje takimi ludźmi, że z upodobaniem noszą takie rzeczy na twarzy?
      • memphis90 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 13:25
        Eee, ale jak jedna pani może prezentować szminki dla 4 róznych typów urody...? Szczególnie, że wiosna jest ciepłym typem i w takim zimnym różu jak na 1 fotce wiosna będzie wyglądać koszmarnie... Ciepły róż dla lata (ostatnie fotki) to też jakaś pomyłka.
        • konsta-is-me Re: A czerwone usta? 03.12.17, 17:54
          A dla mnie b. dobrze pokazane.
          Jestem wiosna z jesienia (bardziej wiosna) i kolory pomadek dla wiosen idealnie mi pasuja.
          Dla jesieni tez, ale nie az tak.
          Jesli patrzec na same usta, omijajac reszte.
    • aqua48 Re: A czerwone usta? 29.11.17, 14:54
      Ja w zbyt ciemnym kolorze ust wyglądam jak chora, czerwienie pasują mi takie jak ta pani na zdjęciu, ale ja się rozmazuję bardzo szybko (zagryzam wargi i oblizuję usta) i po dwóch godzinach miałabym te usta na całej dolnej połowie twarzy, plus nosie.
    • konsta-is-me Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:02
      Do czerwonych ust trzeba mieć nieskazitelna cere, ktorej nie mam, wiec nie uzywam.
      Poza tym szybko zjadam pomadki z ust.
      Kiedy byl szal na czerwien, nakupowalam jak glupia czerwonych szminek i teraz leza bezużyteczne.

      Teoretycznie czerwone usta pasują każdemu, kwestia co zdefiniujemy jako czerwien.
      To samo z nude albo bezem😉
      • mamablue Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:40
        To wyrzuć, bo szminki się przeterminowują.
      • nolus Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:07
        konsta-is-me napisała:


        > Teoretycznie czerwone usta pasują każdemu, kwestia co zdefiniujemy jako czerwi
        > en.
        W sumie tak, bo w palecie czerwieni jest jednak trochę odcieni, do tego czerwień miesza się z innymi odcieniami -brązami,różami, beżami. Jest czerwień strażacka, rdzawa, purpurowa - jest w czym wybierać, tylko trzeba umiejętnie dopasować do typu urody, jaki reprezentujemy, a w tym chyba przede wszystkim tonacji cery.

        Mi czerwienie pasują (oczywiście nie wszystkie) i bardzo mnie to cieszy - jestem raczej chłodnym latem z blond włosami, czerwień na ustach momentalnie mnie rozjaśnia i dodaje wyrazistości. Pamiętam do dzisiaj moją pierwszą czerwoną pomadkę - trochę śmieszna historyjka,bo kupiłam ja na strefie duty free, podczas pierwszych większych wakacji zagranicą tongue_out To była pomadka firmy Pupa i była to odcień rdzawej czerwieni. Miała złote opakowanie, piękny zapach i długo trzymała się na ustach. Używałam jej bardzo oszczędnie i tylko na większe okazje - co było też trochę wymuszone, bo miałam jakieś 18 lat, więc siła rzeczy tych okazji było mało. Pamiętam, że robiłam nią makijaż na studniówkę - sukienkę miałam wtedy bardzo przeciętną, ale makijaż piękny.Makijaż zamówiony u kosmetyczki - wtedy nie było to tak popularne jak dzisiaj i malowała mnie jedna z kosmetyczek, co do której nie miałam nawet pewności, czy zrobi to dobrze, ale "na oko" sprawiała wrażenie, że da radę wink)) Makijaż wyszedł piękny (zupełnie serio i nie tylko w mojej ocenie, bo zebrał trochę pochwał), a jego elementem, który wymyśliłam sama była oczywiście ta pomadka - usta musiały być pomalowane właśnie nią smile Służyła mi jeszcze kilka lat - starałam się używać jej oszczędnie i na lepsze okazje. Z tego całego wrażenia nie zapamiętałam jej nr, nie pamiętam nawet nazwy. Jednak na pewno,kiedy ją jeszcze miałam, szukałam jej w ofercie firmy Pupa i już wtedy nie mogłam znaleźć tego egzemplarza - może to były jakaś końcówka serii, która szybko wyszła z obiegu, nie wiem. Trochę szkoda, w sumie do tej pory nie znalazłam tak ładnego odcienia...No, taka to historia jednej czerwonej szminki smile
        • snakelilith Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:20
          Ja w sumie też mam taką historię, bo kupiłam kiedyś (więcej niż 10 lat temu) w napadzie zachwytu błyszczyk Heleny Rubinstein Wanted Gloss - No. 18 Drama Queen. Jedyny mocniejszy kolor, który mnie nie przytłaczał. To była taka ciepła, rdzawa czerwień, a że błyszczyk, można było tylko maznąć i nie wyglądało tak jak napakowana szminka. Ten kolor bardzo ładnie wyciągał błękit moich oczu, ale zdaje się, że już nie produkują.
          • nolus Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:38
            Fajnie jest mieć taką jedną szminkę z "historią" smile Szkoda jednak, że taka historia zazwyczaj pozostaje tylko wspomnieniem, bo się okazuje, że danego egzemplarza już nie produkują.
            • barbibarbi Re: A czerwone usta? 02.12.17, 12:38
              Ja miałam tak z błyszczykiem, też czerwień, ale to kolor wyjątkowy nigdy w żadnej szmince ani błyszczyku nie wyglądałam tak dobrze. Przestali produkować, a ja mam jeszcze stare opakowanie z resztkami koloru.
      • domowapani Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:38
        Oraz idealne uzębienie
    • snakelilith Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:38
      Nie maluję ust na intensywne kolory, bo nie dodaje mi to wcale urody. W jakiś sposób moja twarz traci, staje się bledsza, mniej wyrazista i nijaka. Do tego dodaje mi to lat. Jestem za to typem "ocznym", znaczy moim atrybutem są oczy i tu mogę zaszaleć. Usta jednak najlepiej naturalne, ewentualnie jakiś leciutki koral. Możliwie, że intensywny kolor rna ustach nie jest dla każdego.
      • miss_fahrenheit Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:50
        snakelilith napisała:

        > Jestem za to typem "ocznym", znaczy moim atrybutem są oczy i tu
        > mogę zaszaleć. Usta jednak najlepiej naturalne, ewentualnie jakiś leciutki ko
        > ral.

        O, u mnie właśnie identycznie.
        • nolus Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:16
          No pewnie, że nie jest dla każdego. Każdy, kto się trochę bawi w makijaż umie siebie mniej więcej ocenić i tak: jedni nie moga sobie pozwolić na intensywny kolor na ustach, a drudzy z kolei na intensywne kolory na oczach. Ja mogę sobie pozwolić na trochę mocnych barw na ustach, ale już naprawdę intensywne smookey eyes już zupełnie nie dla mnie. Generalnie typ urody i wielkość malowanych części twarzy ma znaczenie - przy bladej skórze i jasnych oczach pewnych intensywnych odcieni już się raczej nie powinno używać, do tego dochodzi jeszcze wielkość i osadzenie oczu, a także wielkość ust. Przy małych, głęboko osadzonych oczach, które jeszcze na dodatek są np. jasne, lepiej sobie odpuścić mocno przydymiony makijaż oka, tak samo jak ust typu "cienkie kreski" nie będzie się traktować strażacką czerwienią czy też śliwką albo fuksją, bo będzie to wyglądać źle, a wręcz śmiesznie.
    • thank_you Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:48
      Tak, maluję często, mam mnóstwo szminek w intensywnych odcieniach, głównie czerwieni, choć nie wzgardzę śliwką, burgundem, fuksją. Uwielbiam i uważam, że bardzo pasują do mojego typu urody.
      • same-old_mona Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:54
        Zazdroszczę 😗😗
        • thank_you Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:08
          Ale czego zazdrościsz? Każdemu pasują inne szminki, na mnie róże wyglądają tak, jakbym urwała się na chwilę spod latarni, a na innych wyglądają pięknie. Przecież z tego powodu się nie pochlastam. big_grin
          • same-old_mona Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:20
            Zazdroszczę, że Ci pasują, bo też bym chciała :p
            • thank_you Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:59
              Szukaj, szukaj, czasami pół tonu robi różnicę. smile
    • majenkir Re: A czerwone usta? 29.11.17, 15:55
      Uwielbiam intensywne kolory szminek (w tym czerwien) i czesto uzywam.
      • nolus Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:33
        majenkir napisała:

        > Uwielbiam intensywne kolory szminek (w tym czerwien) i czesto uzywam.
        >
        U mnie z intensywnych to właśnie też trochę czerwieni (najbezpieczniejsze, bez większego ryzyka skuchy, że odcień nie ten), trochę szminek/błyszczyków w odcieniach różu (ale tu już miewam wątpliwości co do niektórych i staram się uważać). Z mocnych to jeszcze lubię matowe błyszczyki w odcieniu wpadającym w bordo. Sporadycznie zdarza mi się nałożyć na usta jakieś mazidło w tonach fioletu - tutaj to akurat prawie każda kobieta powinna uważać...

        Generalnie najlepiej wyglądam we wszelkich różach o średnich tonach, najlepiej wymieszanych z beżami. Jeśli chodzi o brązy, to to samo - tylko te jasne, jeszcze w beżowych tonach. Ciemne brązy już zupełnie nie dla mnie. Kolory - porażka to zawsze wszelkie pomarańczki i odcienie perłowe, bardzo źle wyglądam też w niektórych mocnych różach.Łączy się to oczywiście z kolorami różu - wybiera się chyba odcienie identyczne,jak te pomadek.

        A co do konkretnych typów , to podobają mi się kolory pomadek z Bourjois - Rouge Edition Velvet i jej "odnogi" oraz chyba znane, mocno trzymające się na ustach pomadki Max Factor - Lip Finity chyba? Odcienie w sam raz dla Polek, Bourjois ma wg mnie niezły wybór. Sporo też lubi i chwali za wybór Golden Rose - ja jakoś się w tę markę nie "zanurzyłam".
    • butch_cassidy Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:18
      Teraz sporadycznie. W młodości najczęściej wybierałam właśnie czerwień.
    • marminia Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:34
      Od zawsze chciałam malować usta na czerwono, bardzo mi się podoba jasna twarz, lekko podkreślone rzęsy i czerwień na wargach. Ponad 20 lat temu próbowałam kilku czerwonych szminek i w każdej wyglądałam okropnie. W ubiegłym roku zrobiłam kolejne podejście i przetestowałam 7 odcieni czerwieni używanych przez moją córkę i żadna mi nie podpasowała. Aż w te wakacje przypadkowo trafiłam na szminkę idealną dla mnie, do tego trzymającą się 4-5 godzin bez poprawek. No i kosztowała coś niewiele ponad 8 złotych smile
      • ente2211 Re: A czerwone usta? 30.11.17, 10:19
        Możesz podać, co to za odkrycie? smile
        • marminia Re: A czerwone usta? 30.11.17, 18:44
          A proszę bardzo - 540A "Hot red" z "Wet n Wild". Nazwa trochę obciachowa, ale szminka bardzo ok smile
          • ente2211 Re: A czerwone usta? 30.11.17, 19:40
            Dzięki. Będę wypatrywać smile
          • konsta-is-me Re: A czerwone usta? 30.11.17, 20:57
            Kosmetyki wet'nwild sa swietne i za smieszne pieniadze.
            To moje odkrycie w tym roku.
    • ruscello Re: A czerwone usta? 29.11.17, 16:58
      Najlepiej wyglądam w czerwonej szmince i delikatnej kresce na powiece, więc często się tak maluję. Typ kolorystyczny urody to nie wszystko, ważny jest też "charakter" urody, np. Typologia wg Kibbe. Główna linia podziału to typy dramatyczne (rozumiane jako femme fatale, wamp, zimna profesjonalistka) oraz typy romantyczne (uroda dziewczęca, delikatna, subtelne nimfy i naturalne chłopczyce). Najlepiej, gdy makijaż jest dostosowany do charakteru urody, wtedy nie ma efektu przebrania wink
      • princesswhitewolf Re: A czerwone usta? 30.11.17, 10:35
        polazlam i zrobilam ten test. wyszlo najwiecej e i c i wyszlo "soft classical". tylko 3 wyszly a, nie bylo zadnych b ani d.
        Z moich znajomych jestem chyba jedna z najmniej romantycznych osob jakie znam i perspektywa ubrania sie w kiecke z falbankami w kwiatki i rozowa szminke do szalu doprowadza mnie.

        Mysle ze wazniejsze jak sie ktos czuje wewnetrznie a nie jaka ma urode.
        • domowapani Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:49
          Ej fajny ten test smile)))
          • princesswhitewolf Re: A czerwone usta? 30.11.17, 14:19
            no fajny ale ja nie romantyczka
        • gulcia77 Re: A czerwone usta? 03.12.17, 22:44
          Fajne! Wyszło mi soft natural. I, kurcze, dużo się zgadza. Choć czystego boho nie lubię, to jednak parę elementów mi się wkrada.
      • miss_fahrenheit Re: A czerwone usta? 30.11.17, 16:11
        ruscello napisała:

        > Typologia wg Kibbe.

        Hmm, według testu jestem dramatic classic. No, powiedzmy.
        • snakelilith Re: A czerwone usta? 30.11.17, 16:52
          Według testu Kibbe jestem typem nijakim, bo definicji takiego zestawienia literek nie ma. wink W opcji naciąganej jestem Soft Gamine. Opis nie do końca pasuje, ale zalecenia dotyczące ubioru, fryzury i makijażu mają pewny sens. Wiele z nich faktycznie i intuitywnie stosuję.
          • miss_fahrenheit Re: A czerwone usta? 30.11.17, 19:04
            U mnie też - opis - powiedzmy, że w miarę... Za to rady i zalecenia w większości sensowne i pasujące.
            • princesswhitewolf Re: A czerwone usta? 30.11.17, 19:24
              no ale czy to jakie mamy ciala odpowiada naprawde naszej psychice i te o kraglosciach zawsze sa romantyczkami a te kosciste sa drapiezne? Mysle ze to nie za bardzo odzwierciedla nasza psychike...
              • miss_fahrenheit Re: A czerwone usta? 30.11.17, 19:33
                Chodzi o "dramatyczność" lub "romantyczność" w wyglądzie, nie w charakterze. Cudowna Blanchett jest ponoć sympatyczną "dziewczyną z sąsiedztwa" (tak wynika z wywiadów), a z urody zdecydowanie typ dramatic.
                Poza tym, wyszło mi dramatic classic (poniekąd słusznie, zważywszy na rady dotyczące stroju), a nie ma we mnie zbyt wiele "kościstości" (fakt, miękkości też nie).
    • chatgris01 Re: A czerwone usta? 29.11.17, 19:11
      Na czerwono nigdy.
      Z intensywnych uzywalam brazow, sliwek, fioletow, fuksji i cyklamenow, tak do trzydziestki, bylo ok. Potem mi jakos bardziej przypasowaly odcienie bardziej pastelowe i blyszczyki, i tak juz zostalo. Obecnie najczesciej uzywam bezbarwnego blyszczyka, a do wyrazniejszego makijazu nablyszczacza (bo szminka chyba tego nie mozna nazwac?) typu sheer candy.
    • anagat1 Re: A czerwone usta? 29.11.17, 19:18
      Nie maluje w zasadzie na zadne. Mam bardzo waskie usta sad Jak pomaluje usta, to wygladam jak tania k..wa.. niestety..
    • princesswhitewolf Re: A czerwone usta? 30.11.17, 10:24
      >A wy? Malujecie usta na krwiste, intensywne kolory?

      jasny przytlumiony czerwony, no i oczy wtedy delikatnie tylko, duzo mniej niz normalnie. Nie lubie intensywnych kolorow w zadnym wydaniu na sobie.
      • same-old_mona Re: A czerwone usta? 30.11.17, 11:58
        Ja ostatnio chodzę koło stoiska Pupa ( bo to jedyna kolorówka dostępna with mojej wsi :p) i takie piękne kolory szminek mają, no zobaczcie. .. Tylko po co mam 15euro widać na coś co poleży i wywalę, albo oddam szwagierce :p
        www.vitadasbally.com/2017/11/nuovi-rossetti-im-matt-pupa.html?m=1
        • princesswhitewolf Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:02
          no pierwszy rzadek bym nosila na codzien czemu nie
          drugi rzadek u mnie bylby wieczorowo....

          Pozostalych rzadkow kijem nie tkne.


          Tez uwazam ze malo jest tych pierwszorzadkowych w kolekcjach a na pewno najlepiej sie sprzedaja
          • same-old_mona Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:10
            Ja na codzień to się maznę błyszczykiem co dostałam w prezencie do stanika:p albo bourjois takim jakimś różowawym, ale go nie lubię bo mi zapach przeszkadza, landrynkowy taki.
    • tryggia Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:05
      Uwielbiam!
      Czasem tylko musnę się pudrem, dam jasnoczeroną szminkę ( lubię takie w kredce) i jest ekstra look.
      Ale potwierdzam, trzeba się przyzwyczaić, bo zawsze na początku widziałam siebie jak klowna.
    • domowapani Re: A czerwone usta? 30.11.17, 12:21
      Nie umiem dopasować. Tak jak ty, napadów kupuje różne szminki i nic.
      Za to odkryłam, że różowe błyszczyki mnie odmładzają i teraz mam na nie fazę.
    • beataj1 Re: A czerwone usta? 30.11.17, 13:02
      Maluje. Moim ukochanym kolorem jest Russian Red i Ruby Woo (choć wolę Ruby Woo) od Mac.
      Ale to na specjalne okazje.
      Od jakiegoś czasu na codzień używam szminki/ kredki revlon colorburst. I ona daje ładny kolor ale nie jest całkowicie kryjąca. Idealna na dzień. Tak jak na zdjęciu (to nie moje usta, chodzi mi o pokazanie koloru i efektu). ALe w sumie mam podobny kształt ust (takie małe wyglądające jak w ciup, ale dosyć wydatne i niestety z opadającymi na smutno kącikami)

      https://1.bp.blogspot.com/-LoU2SSVP3XE/T8UpbYk6XKI/AAAAAAAAEOQ/0YOqXtWz3sY/s1600/Revlon+Just+Bitten+Kissable+Balm+Stain+Romantic+lips.jpg
      • memphis90 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 13:29
        Dobrze, że to nie Twoje, bo już się zaczęłam zastanawiać JAK Ci delikatnie powiedzieć, żebyś wydepilowała tego wąsa wink
        • beataj1 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 16:38
          Kochana, mój wąs przy tym meszku to prawdziwa dżungla. O właśnie, czerwona szminka ładnie podkreśla wypielegnowane zdrowe i błyszczące włosy pod nosem smile
          • memphis90 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 17:03
            Ja się przebrałam raz za Fridę, rzecz jasna przyczerniłam na twarzy to i owo. Jedna z koleżanek cały wieczór łypała na mnie okiem, aż w końcu się przyznała, że nie wiedziała jak mi powiedzieć, że wąsiki mam i że chyba powinnam o siebie zadbać wink
    • crea.tura Re: A czerwone usta? 30.11.17, 18:48
      Rozumiem Cię doskonale! Też dłuuugo wzdychałam do uszminkowanych kobiet, zaliczyłam przynajmniej kilka czerwonych szminek, w każdej czułam się jak clown. Aż pewnego dnia, poszłam do MACa i kupiłam szminkę nie czerwiną ale różową, nie ciemną, nie jasną, taką średnią. Wygooglaj sobie kolor craving ampfield, no i zaczęłam się nią malować. Na początku tez mi było trochę dziwnie, ale bardzo szybko się przyzwyczaiłam, kupowałam kolejne szminki coraz ciemniejsze aż doszłam do koloru Diva MACa, która teraz jest moją ulubioną smile Także kup sobie na początek może coś ciemniejszego od koloru ust, tak żeby przyzwyczać siebie i otoczenie wink Aha - fajnie też sprawdza się pomadka ochronna nivea cherry, przyciemnia lekko dowolną szminkę, ja ją często nakładam na pomadki MACa bo te matowe są dość suche.
      • solejrolia Re: A czerwone usta? 01.12.17, 23:39
        Ja własnie kilka dni temu odkryłam nivea cherry-pasuje do mnie! smile

        Co do szminek- nie mam nawyku, nawet jak kupię to praktycznie nie używam.
        Jak byłam młodsza to miałam taką głęboką, głęboką czerwień, na Sylwester w sam raz, zwlaszcza ze sukienka najprostrza z możliwych, zero ozdób, to chociaz te usta. Potem jednak wyjść gdzieś ..nieeee...wyglądałam jak spod latarni...wiec sobie darowałam głębokie czerwienie.
        Nie lubię jasnych perłowych, to na pewno, ani błyszczyków perłowych, i absolutnie żaden róż, amarant, i tym podobne-odpadają. Nie moge miec zimnych kolorow.
        Ja po prostu jestem typową jesienią i najlepiej wyglądam w czerwieniach wpadających w beż, lub nawet w czerwieniach lekko brązowych ( Ale nie może to być bardzo ciemna szminka, bo mam dość wąskie usta)

        • nimaletko Re: A czerwone usta? 03.12.17, 20:59
          Ja używam Nivea Blackberry Shine smile
          Trafiłam na nią kilka tygodni temu i jestem zachwycona - nareszcie lekko barwiąca szminka pielęgnacyjna nie czerwona, nie różowa, tylko taka właśnie śliwkowo-jeżynowa. W takim odcieniu wyglądam najlepiej.
    • anorektycznazdzira Re: A czerwone usta? 30.11.17, 19:58
      Nie, bo się idiotycznie czuję, a poza tym jestem szczęśliwą posiadaczką naprawdę ładnych ust- całe życie wysłuchuję pożądliwych komplementów. To po cholerę???
    • taki-sobie-nick Re: A czerwone usta? 01.12.17, 22:54
      Ktoś mi kiedyś powiedział, albo gdzieś wyczytałam, że czerwone usta pasują każdej kobiecie.

      Obawiam się, że to mit z cyklu "każda kobieta kocha szpilki".
      • beataj1 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 13:15
        I że każda kobieta musi mieć mała czarną, która po zmianie bransoletki czy naszyjnika za każdym razem wygląda inaczej.
    • maggi9 Re: A czerwone usta? 02.12.17, 12:27
      Też mi się to podoba ale nie noszę - bo własnie jest za intensywnie. W każdym razie na co dzień, na wieczór, przy sztucznym świetle czasami się zdecyduję ale raczej coś wpadajacego w fiolet.
      Na co dzień wolę efekt półtransparentny, tzn.widać kolor ale nie jest on tak napigmentowany, żeby dokładnie zakryć usta. Wolę coś w stylu tintu czyli coś co barwi skórę ust ale nie przykrywa ich koloru. np : do6gbw1x8hs3.cloudfront.net/spree/article_images/38856/original/rd02.jpg?1479060940

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka