Dodaj do ulubionych

Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną?

04.12.17, 08:11
Potrzebowałam prawie 2 tygodni, żeby się w głowie przestawić na tę dietę. Dziś jest pierwszy dzień.
Kto ze mną podietuje? Potrzebuję wsparcia i pomocy.
No to zaczynam.
Śniadanie 5 kromek chleba z masłem i dżemem, herbata.
300 ml wody- docelowo 2 l.
Po 5 godz. zjem 3 klopsiki z mięsa mielonego indyczego + sałatka warzywna, potem kawa z mlekiem.
Kolacja- jeszcze nie wiem.
BMI 29,4.
Nie mam jeszcze wagi więc podpieram się na oko tym co piszą w internetach.
Obserwuj wątek
    • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:14
      A jakie są zasady tej diety?
      • czarna_kita Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:17
        5 kromek? Tyle to ja na codzień nie jem, 2 to maks wiec co to za dieta?
        Jakie są zasady?
        • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:23
          A skąd wiesz jakie to kromki? Może jedna twoja jest taka, jak jej dwie.
        • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:25
          Poczytaj Snakelilith, to się dowiesz. Dużo było na ten temat.
          • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:31
            Nikt nie pisał o założeniach tej diety, konkretnie, snakelilith też nie. Zapytałam w tym wątku autorkę, jakie przyjęła założenia diety.
            • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:33
              > Nikt nie pisał o założeniach tej diety, konkretnie, snakelilith też nie.

              oczywiscie, ze pisala i to nie raz. niekoniecznie teraz i na tym forum, ale linkow bylo pelno i odsylaczy. zreszta tutaj tez Snake sporo pisala, chocby w watku obok o insulinoopornosci ...
              • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:36
                W watku o insulinooporności nie ma konkretnych założeń diety. Nie chce mi się szukać,po innych forach i przeszukiwać tego.
                • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:42
                  > Nie chce mi się szukać,po innych forach i przeszukiwać tego.

                  no to najwyrazniej nie masz zbytniej motywacji - skoro "nie chce Ci sie", to po co Ci wiedziec, jakie zalozenia ma Tereska? Snake i Tereska pewnie tez sie nie chca pisac kolejny raz - tak jak Tobie szukac po innych forach ... w poprzednim watku Tereski wkleilam dla Princess linki, w ktorych chyba wszystko o tej diecie znajdziesz - jest wciaz ten watek na pierwszej stronie forum - jesli tam Ci sie nie chce szukac i czytac, to ja nie mam innej rady ...
                  • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:04
                    Czyli Tereska zadała pytanie tylko tym co znają załozenia? To ok. Nie chce mi sie szukać, więc nie przyłączę się. A może nawet odżywiam się już podobnie.
                    Nie lubie tego polecanego przez dietetyków jedzenia małych porcji co 3 godziny. Staram sie jeść trzy posiłki dziennie z wiekszymi przerwami, bez podjadania miedzy posiłkami, na kolację (wczesną) zadnych weglowodanów. I to dla mnie jest super. Jak nagrzeszę i przytyję, to trzymanie sie tych zasad powoduje ze chudnę. Szczególnie dobrze na mnie działa niejedzenie już niczego od 17-18 do rana.
                    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:03
                      "Czyli Tereska zadała pytanie tylko tym co znają załozenia?"
                      Nie możemy tego stwierdzić kategorycznie ale możemy się domyślać wink
                      "Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną?"
    • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:26
      Mogę się przyłączyć, bo mi się ostatnio trochę rozjechało.
    • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:32
      Tereska, ja moge powspierac smile nie odchudzam sie, ale jadam podobnie od lat, wiec bede z Toba.

      pamietaj, ze kolacja ma byc bialkowo-tluszczowa, bez wegli! troche warzyw jest ok, ale nie za duzo (Snake chyba pisala, ze nie wiecej niz 400gr - to i tak za duzo, jak dla mnie, hehe).
      ten obiad nie za maly? nie wiem, jak duze te klopsiki, ale dla mnie wyglada na taki, po ktorym bede miala ochote na deser, hehe ... no nic, musisz sama zobaczyc. na obiady mnie pasowaly bardzo rozne dania jednogarnkowe, z soczewica, fasola itp - takie jakby curry, z mlekiem kokosowym, warzywami malo rozgotowanymi, troche miesa moze byc i np. soczewica na zageszczenie i dla smaku - bo lubie. robi sie szybko i szybko odgrzewa i mozna zjesc przez pare dni i zminiajac skladniki zmieniac smaki.

      aha - o co chodzi z ta wada? wiadomo, ze pic trzeba, ale ja bym sie tymi 2 litrami tak religijnie nie przejmowala.
      i jeszcze - lubisz takie slodkie sniadania? dla mnie to bylaby katorga ... to juz z samym maslem chleb jest (dla mnie!) o wiele lepszy smile

      3maj sie!
    • black.emma Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:42
      Jesteś pewna tych ilości? 5 kromek chleba brzmi niepokojąco, ja zjadam tyle małych kromek na tydzień... Mam wrażenie, że Snake nie pisała o aż takich śniadaniach. Poza tym co z masłem? Pisała, że można wszelkie kasze, płatki, tylko bez mleka/jogurtu, a masło to też przecież nabiał.
      • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 08:45
        maslo to w zasadzie sam tluszcz, w tej diecie chodzi o to, zeby nie laczyc rano weglowodanow z bialkiem zwierzecym (a w masle go w zasadzie nie ma).
        na sniadanie ma sie czlowiek najesc, jesli Tereska potrzebuje 5 kromek, to je 5 kromek. zreszta kromka kromce nie rowna.
        • black.emma Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:11
          No ok,ale jak schudnąć nie ograniczając kalorii i jak odżywić organizm jedząc bezwartościowe śmieci?
          • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:32
            e tam się pytasz. Pappe srappe i dukan srukan mają łatwe recepty na wszystko.
          • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:34
            black.emma napisała:

            > No ok,ale jak schudnąć nie ograniczając kalorii i jak odżywić organizm jedząc b
            > ezwartościowe śmieci?
            A gdzie tu jest coś o bezwartościowych śmieciach? Nieograniczonych ilości kalorii tez nie zje przecież, jedząc normalne trzy posiłki w ciągu dnia. Pewnie zjesz od niej więcej ciągle podjadając.
            • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:40
              Kanapka z dzemem to w sumie śmieć.
              • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:26
                krejzimama napisał:

                > Kanapka z dzemem to w sumie śmieć.
                >
                Dobry, prawdziwy, pełnoziarnisty, razowy chleb to nie śmieć. Prawdziwe maslo to nie śmieć, dzem z prawdziwych owocow,,nawet z cukrem to nie smieć. Wszystko posiada wartości odzywcze,mnie sa to puste kalorie.
            • black.emma Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:26
              No chleb z dżemem to śmieci. Ja jeszcze rozumiem węglowodany typu kasze, owsianka, choćby na wodzie. No, chyba, że faktycznie są to super chleby, pełnoziarniste, razowe, ale tym bardziej 5 kromek takiego chleba to zawrotna ilość. Dżem to śmieć zawsze, niewiele tam zostaje czegokolwiek po obróbce. Zwykle jest do po prostu czysty cukier.
              "Pewnie zjesz od niej więcej ciągle podjadając. " a skąd ten wniosek? Nie podjadam, zainteresowała mnie ta dieta, ale 5 kromek chleba z dżemem to dla mnie napychanie się śmieciem.
              • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:07
                Skąd ten wniosek? A no z porównania normalnych trzech posiłków i 5 posiłków w diecie od dietetyczki. Proste.
                • black.emma Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 18:36
                  No nie mów ze 5 kromek chleba z dżemem to normalny posiłek!
                  • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 22:50
                    No, dla kogoś kto co trzy godziny je odważone porcje jedzenia, nie.
    • rannala Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:10
      Podasz proszę link do wątku, w którym snake pisała o zasadach tej diety?
      Roztylam sie okrutnie, pasac sie głównie słodyczami. Chce zmiany, choć kilka kg....
    • bei Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:15
      5 kromek- czy to nie jest zbyt duzo? (chyba, ze b kromki małe)
      • bei Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:20
        doczytałamsmile
        Ja jem podobnie- tylko inne iloścismile
        Podobnie- to trzy posiłki i rano weglowodany, ale podgryzam pomiedzy sniadaniem a obiadem, później pomiedzy obiadem a kolacją owoce i warzywa .
        Nie chudnę, ale wagę trzymam od 42 lat tą samąsmile
        • miss2 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:22
          Ale, w tej diecie nie ma ograniczeń kaloryczności ?
        • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:38
          Skoro ciągle podgryzasz, to twoja dieta jest zaprzeczeniem diety dr Pape. Naprawdę tak ciężko ogarnąć parę warunków?
    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:21
      Im więcej pijesz, tym więcej sikasz. Kulturyści wykorzystują ten efekt i parę dni przed zawodami piją na potęgę, żeby dzień przed występem przestać zupełnie pić. Wtedy wysikuja wszystko, co mają, bo organizm się chwilowo odzwyczaił od magazynowania i dzięki temu uzyskują odwodnienie, cienką skórę i dobry widok na mięśnie.
      www.sfd.pl/BPS_czyli_bezpo%C5%9Brednio_przed_startem.Odwadnianie_i_%C5%82adowanie.-t1028553.html
    • bei Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:22
      Tereska- będę Ci kibicowaćsmile!
      Dieta jest fajna. Moja kolezanka interpretuje ją jeszcze inaczej- najada się ile się da od rana do 15-16. Pożniej stopuje, tylko wodę pije aż do sniadania. Schudła, mimo, ze kalorycznie duzo dostarcza.
      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:27
        "Moja kolezanka interpretuje ją jeszcze inaczej- najada się ile się da od rana do 15-16. Pożniej stopuje, tylko wodę pije aż do sniadania."
        Czyli najpierw je od pobudki do 15-16, a potem pije od 16 do rana?
      • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:37
        Też mam znajomą, ktora je wszystko, ale od godz. 9 do 17. Poźniej już nic nie je. Schudła bardzo.
        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:39
          O matko boskoooooooo...
          • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:29
            Nie kazdy potrzebuje jak niemowlę co 3 godziny ruszać buzią i coś jeść, bo inaczej mdleje.
            • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:30
              Nie każdego życie kręci sie wokoł jedzenia i kuchni.
    • wkurzo-namama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:29
      yyy... pięć kromek z dżemme?

      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:40
        O jezuuuu.
    • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:34
      Kolejna bzdura wymyslona przez kolejnego kwasniewskiego, dukana, montiniaca, dąbrowską czy srąską.
      Czy to jakiś problem iść do dieteteyka po Akademii Medycznej zamiast niszczyć sobie zdrowie jakimiś bzdurami z internetu.
      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:36
        Nie masz racji ani z tym, że to bzdura ani z tym dietetykiem po jakiejś Akademii Medycznej.
        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:03
          Mam rację.
          • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:03
            Nie masz.
            • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:08
              Oczywiście, ze mam. Z chorymi płucami pojdziesz do ortopoedy czy jednak do pulmunologa?
              Zepsuty samochod zaprowadzisz do mechanika czy inżyniera budowy mostów.
              Ale to nie moje zdrowie. Jak chcecie powierzać je dyletantom i szarlatanom to wasza sprawa.
              • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:11
                Jesteś niedoinformowana i nawet Ci się nie chce sprawdzić. To JESTlekarz, który zajmuje się osobami z problemami metabolicznymi i odżywianiem.
                No ale może siły Ci starcza tylko na inne tematy.
                • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:17
                  Super. Przypomnę że Majewska zwalczająca szczepionki jest profesorem.
                  Inni antyszczepionkowi guru Jaskowski, Czerniak, Wakefield byli lub sa lekarzami.
                  • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:58
                    No to nie wiem skąd to uwielbienie dla dyplomu dietetyka wink Skoro i tak niedobrze i tak wink
                    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:59
                      Najlepiej jest, kiedy rząd zaaprobuje wink
              • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:13
                Nie masz pojęcia o tym jaką szarlatanerią jest nauka zwana dietetyką. Tam nikt nigdy nie przeprowadził rzetelnych badań. Za bardzo jest sprzężona z polityką :] Od paru lat dopiero coś się zaczęło dziać, zaczęli się wycofywać z tych bredni, które promowali przez 10-tki lat...
              • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:18
                Polecam ci zapoznać się z historią dietetyki. Kampanie społeczne, zamówienia rządowe, polityka USA, piramida żywienia, WHO i króliki karmione mięsem.
                • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:19
                  I druga wojna światowa nie do przecenienia, jeśli chodzi o zmianę mentalności względem mięsa masła i jajek, które trzeba było wysłać do żołnierzy na front wink
                • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:19
                  Ale ty bez problemu wykryłas spisek za pomocą blogów, jutuba i gugla.
                  • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:21
                    Ani blogi ani yutub, ani spiseg, normalna polityka.
                    • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:24
                      Tak a dukany, montiniaki i papy z internetu to rycerze prawdy.
                      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:27
                        Znasz się trochę na biologii? Kumasz matematykę na poziomie podstawowym? Świat stoi przed tobą otworem wink Wystarczy tylko znaleźć teksty źródłowe i czytać, czytać, czytać...
                        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:31
                          A ty czytasz? Bo albo twoje lektury są niewłasciwe albo rozumu nie staje żeby zrozumieć.
                          • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:35
                            Ale co konkretnie mi zarzucasz? Bo mam wrażenie, że coś sobie ubzdurałeś na mój temat a teraz z tym wyobrażeniem walczysz. To się popularnie nazywa bicie chochoła. Poza tym skąd ta nagła aktywność w takich wątkach?
                            • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:38
                              Nic sobie nie ubzdurałam.
                              Skąd aktywność? Z prostej przyczyny. Zaliczam te wszystkie idiotyczne diety do tego samego worka co badanie kropli krwi, witaminowe i inne bzdury zieby czy ruchy antyszczepionkowe.
                              Antynaukowe mambo dżambo. Dopóki mogę będę z tym walczyć.
                              • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:49
                                Czyli wszystko, co oficjalne, rządowe, to łykasz, jak gęś kluski a wszelka oddolna, nawet naukowa inicjatywa jest z gruntu fałszywa, jeśli w sprzeczności z głównym nurtem. Poniekąd pochwalam, taka pragmatyczna postawa jest na pewno bezpieczniejsza dla osób, które nie mają czasu, żeby zgłębiać zawiłości tego świata wink
                                • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:20
                                  Oddolna naukowa inicjatywa jak najbardziej może do mnie przemówić jeśli oparta jest na badaniach i dowodach. Dietetyka jest czescia medycyny a medycyna opiera się na dowodach.
                                  • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:21
                                    A dietetyka nie opiera się na dowodach i tu jest pies pogrzebany.
                                    • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:24
                                      Oczywiscie ze kliniczna dietetyka musi opierac sie na dowodach. W odrozeniu od diet srukana, srontiniaka, srape czy srabrowskiej albo srasniewskiego
                                      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:27
                                        Zamiast zaczynać swój słowotok zapoznaj się z tym, czego dietetycy uczą się teraz, i czego uczyli się przez ostatnie kilkadziesiąt lat, na studiach.
                                        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:29
                                          Nie mam czasu na studiowanie przez klika lat dietetyki.
                                          • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:34
                                            "Nie mam czasu na studiowanie przez klika lat dietetyki."
                                            To na czyjej opinii się opierasz, skoro nie masz swojej własnej?
                                            • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:41
                                              Nie opieram się na opiniach tylko zaleceniach WHO oraz IZZ.
                                              Dlatego staram się by kazdy posiłek niósł ze sobą dostarczenie organizowmoi weglowadnow, tłuscczów, białka, witamin, mikroelementów.
                                              Dlatego na sanidanie wole zjesc kanapkę z ciemnego pieczywa posmarowana serkiem do tego wedlina, zolty ser, pomidor, papryka, sałata i nikt mi nie wmowi ze 5 kawałkow chleba z dzemem
                                              jest lepsze.
                                              By schudnąć trzeba po prostu wydatkowac wiecej kcal niz przyjmowac ale jednoczesnie nie ograniczacdostawy wartosciowych składnikow pozywienia.
                                              • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:49
                                                Już ci napisałyśmy, co sądzimy o WHO i IŻŻ big_grin A reszta to twoje pobożne życzenia, bo organizm ludzki, to nie piec, który jednolicie wykorzystuje i spala wszystko, co się do niego wrzuci...
                                      • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:35
                                        krejzimama napisał:

                                        > Oczywiscie ze kliniczna dietetyka musi opierac sie na dowodach. W odrozeniu od
                                        > diet srukana, srontiniaka, srape czy srabrowskiej albo srasniewskiego
                                        >

                                        Ale dieta dr. Pape opiera się na dowodach. Dr. Pape to niemiecki internista, a nie szarlatan. Przeczytaj sobie jego książkę i sprawdź badania na temat inusliny z ostatnich 20 lat. Nie zauważysz żadnych sprzeczności. Zresztą to nie jest nawet dieta. To jest sposób odżywiania. Prosty i funkcjonujący sposób odżywiania z odpowiednią ilością węglowodanów, białka i tłuszczy. A te bredzisz, bo nie masz o tym najmniejszego pojęcia.
                                        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:41
                                          Internista hmmm. To niech sie zajumue przeziebiani u katarem.
                • owmordke Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:47
                  1matka-polka napisała:

                  > Polecam ci zapoznać się z historią dietetyki. Kampanie społeczne, zamówienia rz
                  > ądowe, polityka USA, piramida żywienia, WHO i króliki karmione mięsem.
                  >

                  Dokladnie, pamietam jak w '90 wszyscy zajadali sie margaryna, bo podobno byla zdrowsza od masla. Do tego jesli ktos byl na diecie, to z reguly byla to dieta niskotluszczowa, jogurty 0% tluszczu ze slodzikiem zamiast cukru. Dyplomowani dietetycy to zalecali.

                  Natomiast badania naukowe nie potwierdzialy tego calego szalenstwa. Margaryna nie zmniejsza ryzyko chorob serca, brak tluszczu w diecie czy uzywanie slodzikow nie powoduje utraty wagi... Dietetyka w duzej mierze to pseudoscience + lobbing producentow zywnosci. Dodajmy do tego ukrywanie badan niekorzystnych dla producentow zywnosci np. jak niezdrowy jest cukier.
                  • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:50
                    Naprawdę chcecie dyskutować z Krejzi? Nie lepiej wygasić? Spokój od razu!
                    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:53
                      Zaczęłam z nim rozmawiać, bo pierwszy raz go widzę w takim wątku. Myślałam, że może ma coś ciekawego do napisania ale nie. Tylko mainstremowa propaganda jako jedyna alternatywa dla oszołomstwa big_grinbig_grinbig_grin:
                      • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:26
                        Przecież gdyby przesledzic wpisa na tym forum to zauwazalan byłaby korelacja z tym co tłucze się w kolorowych gazetkach czy tandetnych programach w tv.
                  • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:12
                    Zgadzam się a cukier jak cukier, najgorszy jest syrop glukozowo-fruktozowy, bez którego nie istnieje amerykański rynek żywności...
                  • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:23
                    W latach 90 wszyscy zajadali się margrayną bo była promowana wszedzie w reklamach. Tak samo szalenstwo niskiej zawartosci tłuszczu było produketem marketingowym firm produkujących żywność. To nie ma nic wspolnego z nauka.
                    Tak samo jak teraz firmy spozywcze kreuja mody na brak laktozy, gluten czy zywnosc non-gmo. Nie mieszaj do tego nauki.
                    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:46
                      Znowu nie masz racji, poszukaj badań na temat szkodliwości tłuszczu zwierzęcego i zbawiennej roli pewnych substancji w margarynie big_grin
                    • owmordke Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:08
                      krejzimama napisał:

                      > W latach 90 wszyscy zajadali się margrayną bo była promowana wszedzie w reklama
                      > ch. Tak samo szalenstwo niskiej zawartosci tłuszczu było produketem marketingow
                      > ym firm produkujących żywność. To nie ma nic wspolnego z nauka.
                      > Tak samo jak teraz firmy spozywcze kreuja mody na brak laktozy, gluten czy zywn
                      > osc non-gmo. Nie mieszaj do tego nauki.
                      >

                      Chodzi o to ze zaden dyplomowany dietetyk nie protestowal, co wiecej wyksztalceni, dyplomowani dietetycy przyklepali te wszystkie rewolucje bez oparcia w rzetelnych badaniach.

                      Co do slodzikow i Dukana (czy jak mu tam) to co mnie pan Dukan obchodzi i jego relacja z ematkami...
                  • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:27
                    Stosowanie słodzików bardzo mocno promował nijaki dukan, którego kilka late temu ematki broniły jak niepodległosci tak jak dzis tego całego pape czy frappe.
                    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:37
                      Amerykański rząd od 50 lat promuje dietę niskotłuszczową, wykluczająca tłuszcze zwierzęce, uwierzyłeś?
                      • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:42
                        Nie obchodzi mnie amerykanski rzad. Nie mam amerykanskiego paszportu.
                        • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:52
                          No to masz pecha, bo polskie społeczeństwo uwielbia amerykański styl życia i wszelkie ich diety i fobie oraz teorie spiskowe wink idealnie przeszczepiają się na nasz grunt .
                          • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:27
                            Nie mam dobrego zdania o polskim społeczeństwie.
                            • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:42
                              Natomiast wobec tak wspaniałej organizacji, jak WHO nie masz żadnych wątpliwości?
                              • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:44
                                Na pewnie mniejsze niz wobec polskiego spoleczenstwa. Zreszta kazdego społeczenstwa.
                                Nie ma takiego czegos jak zbiorowa madrość. Jest zbiorowa ignorancja.
      • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:10
        Sugeruję, żebyś się nie wypowiadała na tematy, o których wiesz mniej niż zero.
        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:17
          W kazdym temacie wiem wiecej od ciebie, ale to nie trudne.
          • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:22
            Ależ oczywiście, grunt to dobre samopoczucie. A czy zgodne z prawdą? Nieważne.
            • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:24
              Zgodne.
      • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:13
        No, mi akurat dietetyk po Akademii medycznej, to pięknie rozwalił do reszty metabolizm, z którym już wcześniej miałam problemy... Więc tego, aż tak bym w ten dyplom nie wierzyła... (co nie znaczy, że trzeba wierzyć w każdą dietę z gazetki typu "Chwila dla Ciebie")
        • krejzimama Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:18
          Dowód anegdotyczny jest pomijalny.
          Jak ten dietetyk się nazywa? Gdzie przyjmuje?
          • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:57
            W Centrum Leczenia Otyłości na Garncarskiej w Krakowie. Jak się nazywa, to żywcem nie pamiętam, bo to było dobrze ponad 10 lat temu.
            • huexido Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:45
              Ooo, to możemy sobie podać ręce. Mam podobnie negatywne doświadczenie z dietetyczką z CLO z Garncarskiej i jej dietą 1000 kcal...
      • kanna Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 12:14
        >>Kolejna bzdura wymyslona przez kolejnego kwasniewskiego, dukana, montiniaca,

        Na Montiniaca nie dam złego słowa powiedzieć!
        • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 22:08
          Ja nie dam zlego slowa powiedziec rowniez na pozostalych. To chyba oni, jako pierwsi podali do publicznej wiadomosci, ze nie licza sie kalorie ale produkty z ktorych pochodza. Ze inaczej trawi sie bialka, inaczej wegle, a inaczej tluszcze. I ze praktycznie wystarczy samo rozdzielenie tych grup w trakcie posilkow, zeby uzyskac spektakularny efekt odchudzajacy...
    • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 09:35
      Obiad ma być normalny. Gdzie ziemniaki, kasza?
    • quesuerte Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:18
      Dżem dżemowi nierówny, ale tak so koñca jego obecności chyba nie rozumiem (zwłaszcza w tej ilości), mam pytania: czy to jakiś specjalny dżem? Chodzi o cukier, witaminy, przyjemne kalorie? Na śniadania jadam pieczywo z samym masłem, dżem i miód traktuję w kategoriach deserowych, na zakoñczenie, w małych ilościach.
      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:23
        Tez nie rozumiem tego dżemu, przecież warzywa, to też węgle.
        • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:24
          Nie do końca rozumiem ten dżem, owszem raz w tygodniu ale codziennie? Może dlatego, że sama w ogóle nie jadam dżemu, chyba ze jako dodatek do deseru.
          • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:41
            Ona napisała co dzisiaj zjadła, a nie co codziennie będzie jadła!!!
    • inguszetia_2006 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:32
      Witam
      Możesz podzielić poranne węglowodany na dwie porcje? Np. trzy kanapki o 7 rano, 2 kanapki o 10? Czy to musi być jedna porcja? Przyznam, że mnie zemdliło od tego dżemu na śniadanie. Dałaś radę tyle zjeść? A jutro co? Znowu dżem, czy miód? W sumie wyboru nie ma wielkiego.
      Sera i wędliny nie można, jajka nie można... Smuteczek. O ile obiad i kolacja są sensowne, to śniadania w tej diecie - okropność. Tak czy siak - powodzenia.
      Pzdr.
      Ing
      • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:33
        Posiłki mają być trzy, z 5-cio godzinną przerwą bez podjadania.
        • inguszetia_2006 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:45
          Witam
          No to szkoda, ze nie można czterech posiłków. Byłoby przyjemniej i nie trzeba by się nażerać na raz. To mi nie pasuje w tej diecie tak na pierwszy rzut oka. Nie rozumiem, jakie jest uzasadnienie? Ludzie chudną pięknie jedząc posiłki niewielkie co 3, 4 godziny, a tu taka bomba węglowodanów na raz.
          Pzdr.
          Ing
          • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:47
            Jeszcze raz. Poczytaj posty Snakelilith, tam masz bardzo dokładne wytłumaczenia i o żywieniu i pracy trzustki. Nie będę przepisywać.
          • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:51
            Uzasadnienie minimalnej ilości posiłków, to zminimalizować wyrzuty insuliny.
      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:36
        A warzywa?
        • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 10:37
          Warzywa jak najbardziej do węglowodanowego śniadania mogą być. Owoce też.
      • minor.revisions Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:55
        Ona ma dzielić swoje posiłki (zaprzeczając całej idei tego WOE) żeby Ciebie nie zemdliło? big_grin
    • ykke Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:23
      Dieta trzy tygodnie przed świętami, zresztą w momencie,w którym zewsząd widać i czuć pierniki to jakiś absurd . Unieszczesliwiac się na taki czas. Do świąt i tak nie zrzuci się więcej niż 3 kilo (nie mylić z utratą wody, gdzie na wadze może być i 5 i 7 kg mniej), a to i tak nie wciśnie człowieka w za małą wcześniej kieckę.
      Życzę powodzenia, ale radziłabym wejść na jakąś rozsadniejsza, zdrowa dietę, gdzie w międzyczasie można mieć miejsce na tego makowca.
      • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:28
        Ta dieta właśnie nie unieszczęśliwia, bo jest w niej miejsce na makowiec.
      • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:39
        No właśnie przy tej diecie ona sobie zje tego piernika i co tam jeszcze będzie chciała swiątecznego. Czytaj ze zrozumieniem.
        • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:16
          Tak i jeszcze wytrzyma przy suto zastawionym stole 5 h do kolejnego posiłku po bardzo wysoko -węglowodanowym śniadaniusmile Trzustki moja droga nie oszukasz tym bardziej rano. No ale co ja wiemsmile
          • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:03
            czyscicka napisała:

            > Tak i jeszcze wytrzyma przy suto zastawionym stole 5 h do kolejnego posiłku po
            > bardzo wysoko -węglowodanowym śniadaniusmile Trzustki moja droga nie oszukasz tym
            > bardziej rano. No ale co ja wiemsmile

            Jakim suto zastawionym stole? O czym ty piszesz? Normalni ludzie jedzą śniadanie i idą do pracy, a nie siadają przy suto zastawionych stołach. Śniadanie jest węglowodanowe, ale ma też sycić, dlatego nie je się kromeczki, a porządną porcję w ilości około 50-100g węglowodanów (w zależności od masy mięśniowej/BMI). Ludzie z zaawansowaną inuslinoopornością mogą mieć na początku trudności, ale wtedy wybiera się te węglowodany, która nam dobrze robią i dają uczucie sytości przez 4-6 godziny, a z czasem reakcja na węglowodany się uspokoi. By pomimo węglowodanów trzymać reakcję insuliową w ryzach rezygnujemy rano ze zwierzęcego białka, bo posiłki mieszane wymagają większej ilości insuliny. Jeżeli komuś jednak węglowodany rano w ogóle nie służą, to może na początek zacząć od śniadań białkowo- tłuszczowych, to też jest w planie diety dr. Pape. Następny posiłek jest posiłkiem węglowodanowym/mieszanym, a wieczorem dla niskiej inusliny białko z tłuszczem. Niskoinuslinową fazę mamy więc od obiadu do śniadania względnie obiadu. Najczęściej popełnianym przez ludzi błędem jesz zbytnia redukcja kalorii/węglowodanów, która może powodować gwałtowne spadki cukru (a na dłuższę metę spowolnienie metabolizmu oraz spadek masy mięśniowej), ale to nie wina diety.
            • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 17:46
              >Jakim suto zastawionym stole? O czym ty piszesz?

              W święta? W 90 % polskich domach są suto zastawione stołysmilePatrz na drzewko, czytaj ze zrozumieniem.

              >Śniadanie jest węglowodanowe, ale ma też sycić, dlatego nie je się kromeczki, a porządną porcję w ilości około 50-100g >węglowodanów (w zależności od masy mięśniowej/BMI)

              Czyli jesz praktycznie porcję węglowodanów dopuszczonej przy większości przypadków insulinooporności (u mnie tolerancja to max 130 g WW dziennie, potem organizm sobie nie radzu) na jedno tylko śniadanie? Come on.
              Jest udowodnione naukowo że jedząc WW wieczorem masz:
              - lepszy poziom leptyny, greliny oraz adiponektyny, a te hormony są powiązane z między innymi z określonym poziomem głodu, spalaniem tłuszczu, poziomem metabolizmu i wrażliwością insulinową w dniu następnym,
              - masz lepszą termogenezę posiłkową.
              -Spożywanie większości węglowodanów na śniadanie, obiad a białka na kolacje miało negatywny wpływ na homeostazę glukozową
              -Kolejny wniosek z badań - pierwszy posiłek ma być kaloryczny ale nie powinny być to kalorie z węglowodanów a tluszczów i białka, gdyż każdy rano ma niskie stężenie glukozy we krwi i wysoki poziom kortyzolu. Kortyzol wystarczająco napędza, dodatkowy wyrzut insuliny zwyczajnie Cię zamuli zamiast pobudzić.
              Czytałaś też badania w Nutrition Journal - z 1997 roku (link poniżej),które pokazały że osoby jedzące dość dużo białka rano miały zwiększoną ilość specjalnych neuroprzekaźników w mózgu, które są połączone z ośrodkiem nagrody, co hamowało na resztę dnia apetyt na słodkie przysmaki.
              - DR. Pape z jednej strony pisze że mamy się wysypiać ale całkowicie pomija fakt, że do spokojnego snu potrzeba nam melatoniny a wytwarzaniu wysokiego stężenia melatoniny sprzyja właśnie węglowodany.
              O tych badaniach mówię:
              "Keim et al. Weight loss is greater with consumption of large morning meals and fat-free mass is preserved with large evening meals in women on a controlled weight reduction regimen"., J Nutr. 1997 January; 127 (1) :75-82.
              "Sofer et al. Greater weight loss and hormonal changes after 6 months diet with carbohydrates eaten mostly at dinner.", Obesity (Silver Spring) 2011 Apr 7
              "Sofer et al. Changes in daily leptin, ghrelin and adiponectin profiles following a diet with carbohydrates eaten at dinner in obese subjects"., Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Aug;23(8):744-50
              "Alves et Al., Eating carbohydrate mostly at lunch and protein mostly at dinner within a covert hypocaloric diet influences morning glucose homeostasis in overweight/obese men". Eur J Nutr. 2014 Feb;53(1):49-60

              Kolejna sprawa - spowalnianie metabolizmu w nocy to spore uproszczenie według Pana doktora, a wręcz mit. Poczytaj sobie te prace:
              -Katayose Y, Tasaki M, Ogata H, Nakata Y, Tokuyama K, Satoh M. Metabolic rate and fuel utilization during sleep assessed by whole-body indirect calorimetry. Metabolism. 2009 Jul;58(7):920-6.
              "Relationship between overnight energy expenditure and BMR measured in a room-sized calorimeter." Eur J Clin Nutr. 1999 Feb;53(2):107-11, -Seale JL, Conway JM.-Zhang K, Sun M, Werner P, Kovera AJ, Albu J, Pi-Sunyer FX, Boozer CN. Sleeping metabolic rate in relation to body mass index and body composition. Int J Obes Relat Metab Disord. 2002 Mar;26(3):376-83., Mischler I, Vermorel M, Montaurier C, Mounier R, Pialoux V, Pequignot JM, Cottet-Emard JM, Coudert J, Fellmann N. Prolonged daytime exercise repeated over 4 days increases sleeping heart rate and metabolic rate. Can J Appl Physiol. 2003 Aug;28(4):616-29.

              >Niskoinuslinową fazę mamy więc od obiadu do śniadania względnie obiadu

              Co rozumiesz przez niskoinsulinową fazę? Hipoglikemię? Największe spadki cukru zwykle mamy między 2 a 4 w nocy i rano.
              >Ludzie z zaawansowaną inuslinoopornością mogą mieć na początku trudności, ale wtedy wybiera się te węglowodany, >która nam dobrze robią i dają uczucie sytości przez 4-6 godziny, a z czasem reakcja na węglowodany się uspokoi

              Co się uspokoi?Przy zniszczonych wyspach trzustkowych? Przy problemach trzustkowych każdy WW jest potencjalnie twoim wrogiem i to do końca życia, tak jak alkohol dla alkoholika. Jest to ten rodzaj wroga bez którego nie możesz jednak żyć. Wyjście masz więc jedno - ograniczasz do niezbędnego minimum. Osobom z jakimikolwiek problemami trzustkowymi zaleca się ok. 100 - 130 g WW dziennie. DR. Pape praktycznie tyle zaleca na śniadanie...
              > Najczęściej popełnianym przez ludzi błędem jesz zbytnia redukcja kalorii/węglowodanów, która może powodować >gwałtowne spadki cukru (a na dłuższę metę spowolnienie metabolizmu oraz spadek masy mięśniowej), ale to nie wina >diety.
              A jak sie mają do twojego twierdzenia te badania - "Grupa spożywająca węglowodany z rana straciła 30% więcej mięśni, w porównaniu z wieczorną grupą która straciła tylko 7%."
              "Keim et al. Weight loss is greater with consumption of large morning meals and fat-free mass is preserved with large evening meals in women on a controlled weight reduction regimen"., J Nutr. 1997 January; 127 (1) :75-82.
              • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 21:46
                czyscicka napisała:

                > A jak sie mają do twojego twierdzenia te badania - "Grupa spożywająca węglowoda
                > ny z rana straciła 30% więcej mięśni, w porównaniu z wieczorną grupą która stra
                > ciła tylko 7%."

                Nie odpowiem ci na ten długi post, bo tu na forum nie ma to miejsca. Pozostań więc przy swoich wybranych badaniach pasujących do tezy, ja pozostanę przy moich pacjentach, którzy wyszli przy pomocy białkowych kolacji z insulinooporności i nadwagi. Przyjrzyj się lepiej dokładnie tym badaniom, grupom eksperymentalnym i kontrolonym, bo zdaje się, że porównujesz tu w wogóle gruszki z jabłkami. Nikogo do tego sposobu odżywiania też nie zmuszę, mogę tylko zachęcić do eksperymentu, a prawda obroni się sama. I wogóle nie zrozumiałaś czym jest dieta dr. Pape, bo piszesz o wysypianiu i zwolnieniu metabolizmu wieczorem, a o tym nie ma nigdzie mowy.
          • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:16
            czyscicka napisała:

            > Tak i jeszcze wytrzyma przy suto zastawionym stole 5 h do kolejnego posiłku po
            > bardzo wysoko -węglowodanowym śniadaniusmile Trzustki moja droga nie oszukasz tym
            > bardziej rano. No ale co ja wiemsmile

            Nie dla każdego suto zastawiony stół jest sensem świąt.
            • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:19
              No zje sobie ten piernik czy makowiec do śniadania, czy zaraz po obiedzie i tyle.
              • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 17:08
                magata.d napisała:

                > No zje sobie ten piernik czy makowiec do śniadania, czy zaraz po obiedzie i ty
                > le.

                Albo sobie w ciągu tych dwóch- trzech dni pomiędzy 24 a 26 grudnia zrobi wyjątek i zje wieczorem posiłek mieszany. Nic strasznego się wtedy nie stanie. To tylko trzy dni, jakby ktoś zapomniał. Można się też uprzeć i wyjątek zrobić tylko w wigilię, kiedy zwykle je się później. Ważniejsze jest, co robi się między świętami, okazyjne złamanie reguł nie jest aż takim grzechem. Co najwyżej po świętach można uspokoić insulinę jedząc przez pewien czas tylko jeden węglowodanowy posiłek (obiad) albo zrobi 1-2 białkowo-tłuszczowe dni, z maksymalnie 15g węglowodanów do każdego posiłku.
    • jednorazowy22 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:28
      To ty się chcesz jeszcze utuczyć, czy jak, bo nie rozumiem?
      Jak można zjeść na raz 5 kromek chleba z dżemem????
    • ga-ti Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:30
      Mnie by pasowało na odwrót, czyli nie jem do 10-11, później trochę, a im później tym więcej i smaczniej smile najlepiej kolacyjkę z deserkiem na koniec dnia wink No tak lubię i skutki tego widać.
      Trzymam kciuki za Ciebie!

      Ps, mój m czekał dwa miesiące na wizytę w IŻŻ i się doczekał, wykład o zdrowym odżywianiu, takie trywialne opowieści, które można wyczytać w każdej gazetce, a co dalej mają robić nie wie nikt, pani zalecała mniej kalorii, 1300 na przykład, na sugestię, że kobieta prowadząca siedzący tryb życia i pracy i facet pracujący fizycznie po 10 godzin dziennie jednak inne zapotrzebowanie kaloryczne mają, pani się zamyśliła i nie odpowiedziała sad
      • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:43
        " w IŻŻ i się doczekał, wykład o zdrowym odżywianiu, takie trywialne opowieści, które można wyczytać w każdej gazetce"
        Nieee, nie wierzę, co na to krejzimama???
        • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 11:46
          Mój kolega po wizycie i dietetyka musiał kupić sobie wagę kuchenną. Kazała mu wszystko ważyć, kromki chleba, ryż, kaszę rodzynki,itp. big_grin big_grin
          • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:03
            Ale waga w kuchni to się akurat przydaje wink
          • szorstkawelna Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:28
            Ja też wszystko ważyłam, część rzeczy nadal ważę i schudłam 10kg.
            • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:37
              Być może jesteś bardzo prostym przypadkiem, być może nie przeżyłabyś nawet miesiąca w obozie koncentracyjnym wink
              • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:04
                Nikt nie jest prostym przypadkiem w dietetyce i nie ma jednej diety dla wszystkich szczególnie jak ktoś szczyci się leczeniem chorób metabolicznych jak dr Pape. Właśnie przy chorobach metabolicznych, układowych potrzebne jest indywidualne podejście do pacjenta. Dlatego zmądrzałam i unikam lekarzy stosujących te same zasady żywienia dla wszystkich. To samo tyczy się dietetykówsmile
              • szorstkawelna Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:44
                Mam nadzieję, że jestem w miarę prostym przypadkiem, bo jestem dopiero w połowie drogi. Niestety, przy wahaniach TSH, wszystko się chrzani i ważenie i liczenie kcal na niewiele się zdaje.
                • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:51
                  "Ja też wszystko ważyłam, część rzeczy nadal ważę i schudłam 10kg." "przy wahaniach TSH wszystko się chrzani i ważenie i liczenie kcal na niewiele się zdaje."
                  Eeee, może się zdecyduj, czy niekoniecznie???
                  • szorstkawelna Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:00
                    Jak TSH jest ok, to chudnę licząc kcal. Kiedy nie jest, waga stoi, wtedy robię badania, dostaję większą dawkę euthyroxu i liczenie kcal znowu zaczyna działać. Oczywiście, odchudzanie trwa dłużej niż gdybym nie miała problemów z tarczycą.
            • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:21
              szorstkawelna napisała:

              > Ja też wszystko ważyłam, część rzeczy nadal ważę i schudłam 10kg.
              Jak lubisz to waż dalej. Przestaniesz to przytyjesz. Ja nie lubię.
              • szorstkawelna Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 16:32
                Nie lubię, ale póki co, tylko to jest w moim przypadku skuteczne. Nie mam ochoty jeść białkowych kolacji, nie łączyć produktów lub jeść tylko te o niskim IG. Tzn może w którymś momencie będę musiała coś zmodyfikować i wtedy zastanowię się co dalej.
          • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:05
            Akurat ważenie produktów przy chorobach metabolicznych ma ogromny sens. Jak ktoś ma cukrzycę to tym bardziej.Umiejętność liczenia WW jest niezbędnym warunkiem skuteczności leczenia wielu chorób metabolicznych...
          • kasiulka25 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 19:27
            I bardzo slusznie mu kazala. Nie mamy swiadomosci ile zjadamy kalorii, zwykle zanizamy. A cyferki sa bezwzgledne, nam sie wydaje ze to taki malutki kotlecik, a waga kuchenna mowi 500kcal
            • magata.d Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 22:44
              Może ty nie masz tej świadomości, co jest bardzo dziwne w dobie szybkiego i łatwego dostępu do informacji. Jednak większość ludzi tę swiadomość ma, tylko niestety najzwyczajniej w świecie nie potrafi sobie odmawiać przyjemności lub rezygnować z dotychczasowych przyzwyczajeń.
              • kasiulka25 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 09.12.17, 11:25
                No to cie podziwiam ze potrafisz ocenic czy kotlet ma 200g czy 250, tak samo porcja kaszy ryzu itd. Tu 50g, tam 50 I mozesz uzbierac dodatkowe 400kcal nadprogramowo. Pomnoz przez ilosc dni w mcu.
    • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 12:50
      Tereska, ile ważą te twoje kromki? Ile w nich węglowodanów? Trzymaj się porcji 75 g węgowodanów w chlebie, dżemu nie musisz już wtedy doliczać, ale nie zjedz przypadkiem pół słoika. wink Jak nie masz wagi i te twoje kromki są takie przeciętnie duże to weź 4, a nie 5.
      O wodę się nie martw, to nie jest aż takie ważne. Pijesz tyle ile musisz, 1,5 l płynów też wystarczy. O wiele ważniejszy jest twój obiad i tu widzę problem. Co to jest? Obiad białkowy, czy węglowodanowy? Bo moim zdaniem ani to, ani to. Więc zjedz proszę do tych 3 klopsików porcję kaszy, albo ziemiaków. Albo zrób podwó jną porcję klopsów, jako białkowy obiad, tylko wtedy musisz uważać na ukryte węglowodany, na przykład w sosie, w sałatce i porcja mleka do kawy nie może być zbyt duża (laktoza). Proponuję ci jednak wariant pierwszy, czyli kaszę do klopsów. Na początek to lepiej, by wieczorem nie naszła cię ochota na słodkie. Wieczorem możesz zjeść kubczek sera wiejskiego, albo zieloną sałatkę z tuńczkiem, albo coś z trzech jajek.
      I nie musisz jeść codziennie chleba z dżemem. wink Możesz robić sobie owsiankę z mlekiem migdałowym, albo inną wegańską alternatywą do mleka krowiego z owocami, albo dobrego razowca z pastę warzywną, albo w czymś w rodzaju pesto, z oliwą, orzechami itd.
    • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:06
      Acha, sama właśnie chcę do końca zimy zrzucić 3 - 4 kg do wagi idealnej, więc mogę od czasu do czasu pisać, co jadam. I tak na przykład wczorej wieczorem miałam sałatkę ( 3 rodzaje zielonej sałaty, pomiodr, pół papryki, zielony ogórek, cebula). Do tego pół puszki tuńczyka w sosie własnym zamieszanym z oliwą, dwa jajka na twardo i sos z majonezu, jogurtu naturlanego z odrobiną ketczupu. Ok, w ketchupie jest cukier, ale to naprawdę było tylko tyle dla koloru. Ostrość zrobiłam harissą. Plus mały kawałek gorzkiej czekolady (75 % kakao).
      Dziś na śniadanie miałam bułeczkę z rodzynkami z masłem plus banana (lubię banany). Zaraz na obiad będą miała pizzę z warzywami i mozzarellą. Sama robię z drożdżowego ciasta, bo jestem dziś w domu. Mam zamiar zjeść kawałek o wielkości ćwiartki blachy, może nawet ciut więcej. wink A jak wrócę z wieczornego wyjścia (idę na tai chi) to zrobię sobie coś zdrowego.
    • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 13:51
      Oczywiście będę trzymać kciuki ale...byłam na jego dieciesad
      Jeśli masz insulinoporność uważaj! Po jego posiłkach miałam ogromne skoki cukru.Po jednym takim trafiam do szpitala. W szpitalu trafiłam na bardzo mądrego dietetyka klinicznego i żywię się zgodnie z jej radami. Menu mam układane z uwzględnieniem mojej aktywności, stanu zdrowia, dostosowane do trybu życia. Na śniadanie nie jem weglowodanów, bo tak dla mojej trzustki jest korzystniej (odpoczywa prawie 12 h).Szczególnie po śniadaniach dr Pape byłam głodna po 2 max 3 h! Teraz jem śniadania białkowo - tłuszczowe i cukier jest w normie, wytrzymuje spokojnie 5 nawet 6 h bez kolejnego posiłku, nie mam w ogóle ochoty na słodycze!
      • milka_milka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:20
        No to nie doczytałaś, bo dr Pape wyraźnie pisze o różnych typach metabolizmu i przystosowaniu do nich żywienia.
      • anika772 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:33
        Nie mam wprawdzie insulinooporności, ale to co napisałaś zgadza się z tym, co mówi moja trenerka (nie jest dietetyczką, ale z racji swojego zajęcia bez przerwy się szkoli w kwestiach żywienia). Ona mi poleca jeść białkowo-tłuszczowe śniadania, a na kolacje węglowodany.
        Trzy posiłki nie wchodzą w grę w moim przypadku, bo po pierwsze mam refluks i nie mogę się najadać rzadko i "po korek", a po drugie muszę koniecznie coś zjeść po treningu i to jest już czwarty.
        Teorii odnośnie do żywienia i diet było już mnóstwo, dlatego nauczyłam się podchodzić do nich z dystansem i zdrowym rozsądkiem. W zasadzie można się ograniczyć do dwóch punktów: nie przekraczać zapotrzebowania energetycznego i jeść nieprzetworzoną żywność- dla większości ludzi bez problemów zdrowotnych to zupełnie wystarczające i nie trzeba z aptekarską dokładnością mierzyć, wyliczać, ważyć i analizować.
        • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 14:56
          Następna, wprawdzie odżywiam się zupełnie inaczej ale i tak jestem zajebista, OMGgggg
          • anika772 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:20
            Dobrze się czujesz?
            • 1matka-polka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:28
              A ty?
              • anika772 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:29
                Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Czuję się świetnie.
        • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:48
          anika772 napisała:

          > Nie mam wprawdzie insulinooporności, ale to co napisałaś zgadza się z tym, co m
          > ówi moja trenerka (nie jest dietetyczką, ale z racji swojego zajęcia bez przerw
          > y się szkoli w kwestiach żywienia). Ona mi poleca jeść białkowo-tłuszczowe śnia
          > dania, a na kolacje węglowodany.
          > Trzy posiłki nie wchodzą w grę w moim przypadku, bo po pierwsze mam refluks i n
          > ie mogę się najadać rzadko i "po korek", a po drugie muszę koniecznie coś zjeść
          > po treningu i to jest już czwarty.

          Dieta dr. Pape nie wyklucza wcale czwartego posiłku w indywidualnych przypadkach. Niejednokrotnie o tym pisałam. Również możliwe są białkowe śniadania, ale węglowodany wieczorem to jedynie ukłon w stronę naszych ulubionych przyzwyczajeń, bo większość ludzie lubi jeść wieczorem swój główny posiłek. Więc wygodna dieta, prawie nic (białko plus tłuszcze) na śniadanie i główny posiłek wiecorem świetnie się sprzedaje. Problem w tym, że aktywni jesteśmy w ciągu dnia, a nie nocą i to w ciągu dnia organizm korzysta chętnie z szybkiej energii, jako są węglowodany. Ludzie rezygnujący wieczorem z węglowodanów podkręcają lepiej metabolizm, szybciej tracą na wadze i szybciej opanowują inuslinooporność. I przy odżywianiu według dr. Pape też nie trzeba z aptekarską dokładnością ważyć, wyważasz więc zupełenie niepotrzebnie otwarte drzwi. Wygląda na kolejną, która coś tam słyszała, ale dokładnie nie wie co.
          • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 18:38
            > Ludzie rezygnujący wieczorem z węglowodanów podkręcają lepiej metabolizm, szybciej tracą na wadze i szybciej >opanowują inuslinooporność.
            Snakelilith poczytaj badania, które Ci wyżej zalinkowałam. To raczej ty coś tam wiesz i o czymś słyszałaśsad Podałam Ci konkretne badania prowadzone często na przestrzeni wielu lat.

            >Problem w tym, że aktywni jesteśmy w ciągu dnia, a nie nocą i to w ciągu dnia organizm korzysta chętnie z szybkiej >energii, jako są węglowodany.

            Wieczorem organizm też korzysta z węglowodanów o niskim ŁG i IG. Jak masz nie daj ból spadki cukru w nocy to wysoko -błonnikowy WW może Ci czasem życie uratować. A ludzie z cukrzycą często tak mają Trzustka zwalnia między 21 a 23. Też masz wyżej odniesienia do badań. Wcale nasz organizm tak nie odpoczywa w nocy szczególnie jak ktoś jest mniej otyły...To w pewnym stopniu mit. Chyba badania japońskich lekarzy to najlepiej pokazują. W fazie REM nasz metabolizm może być nieznacznie mniejszy niż w ciągu dniasmile
            No ale co ja się wypowiadam ja się przecież nie znam. Badania tez pewnie kłamiąbig_grin

            • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 22:23
              czyscicka napisała:

              > Snakelilith poczytaj badania, które Ci wyżej zalinkowałam. To raczej ty coś tam
              > wiesz i o czymś słyszałaśsad Podałam Ci konkretne badania prowadzone często na
              > przestrzeni wielu lat.

              Czytałam, tyle tylko, że nic nie przeczy w tych badaniach temu co ja napisałam, tam bada się COŚ INNEGO.


              > Wieczorem organizm też korzysta z węglowodanów o niskim ŁG i IG. Jak masz nie d
              > aj ból spadki cukru w nocy to wysoko -błonnikowy WW może Ci czasem życie urato
              > wać.

              A przestań, bo cukrzyków to widziałaś tylko na obrazku, a o zagrożeniach z tym związnych nie masz pojęcia. Chyba, że piszesz o sobie, ale jak ktoś się tak odżywia jak ty, to nie ma się co dziwić. Nawet jak cukrzyk (na terapii insulionowej) przesadzi nieco z inusliną przy posiłkach białkowych (czego ja pilnuję razem z diabetologiem pacjenta, ale czasem się zdarza), to spadający w nocy cukier wywoła tzw. paradoksalną reakcję, znaczy z magazynu glikogenu zostanie wyzwolona większa ilość cukru i rano mierzona glukoza jest stosunkowo wysoka. Wyższa niż być powinna. Widziałam już wiele razy. Diabetolog, który nie wie, jak odżywia się pacjent zwiększyłby wtedy dawki inusliny, co może faktycznie być zagrożeniem, ale normalnie po białkowym posiłku nikt z IO nie umiera i nic mu się nie dzieje. Więc może ty coś czytasz, ja mam wiedzę praktyczną i wiem, że smolisz trzy po trzy. A właściwie o czymś innym, bo dieta dr. Pape, to nie jest tylko białkowa kolacja, to system posiłków. I zmartwię cię na koniec, w ten sposób udaje nam się cofnąć cukrzycę, wielu z naszych pacjentów mogło w ten sposób zrezygnować z terapii inuslinowej, a to jest więcej warte od twoich japońskich lekarzy, którzy koncentrują się na czymś zupełnie innym.
      • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:38
        czyscicka napisała:

        > Oczywiście będę trzymać kciuki ale...byłam na jego dieciesad
        > Jeśli masz insulinoporność uważaj! Po jego posiłkach miałam ogromne skoki cukru
        > .Po jednym takim trafiam do szpitala.

        Proszę cię, komu ty bzdury pociskasz? Pracuję tą metodą z mniej, lub bardziej zindywidualizowanym wariantem od lat i żaden z moich ponad 5 tys pacjentów (wśród których są nawet cukrzycy) nie wylądował jeszcze w szpitalu z powodu hypoglikemii. Więc może coś tam miałaś, co zmusiło cię do pójścia do szpitala, ale na pewno nie dieta dr. Pape. Chyba, że nadgorliwie zredukowałaś kalorie, ale nie nazywaj głodówki wdług własnego pomysłu dietą dr. Pape.
        I w diecie dr. Pape trzuska też odpoczywa, nawet dłużej niż 12 godzin, bo ostatni posiłek węglowodanowy jesz w godzinach południowych, a następny dopiero rano. Od przykładowo 15 do 7 rano mamy nawet 16 godzin przerwy. Więc lepiej nie kłam, że robiłaś Pape, bo widać, że nawet nie wiesz na czym to polega.
        • czyscicka Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 18:05
          >Proszę cię, komu ty bzdury pociskasz? Pracuję tą metodą z mniej, lub bardziej zindywidualizowanym wariantem od lat i >żaden z moich ponad 5 tys pacjentów (wśród których są nawet cukrzycy) nie wylądował jeszcze w szpitalu z powodu >hypoglikemii.


          No na pewno z hipoglikemią w szpitalu nikt z powodu tej diety nie wylądowałsmile Bo tu raczej spadków cukru nie uświadczysz...
          Odróżniasz hipoglikemię od Hiperglikemii (nawet błąd w pisowni zrobiłaśwink Wiesz to powinno być istotne w twojej pracy.Prawda, tym bardziej że prowadzisz cukrzyków!

          >I w diecie dr. Pape trzuska też odpoczywa, nawet dłużej niż 12 godzin, bo ostatni posiłek węglowodanowy jesz w godzinach >południowych, a następny dopiero rano. Od przykładowo 15 do 7 rano mamy nawet 16 godzin przerwy. Więc lepiej nie >kłam, że robiłaś Pape, bo widać, że nawet nie wiesz na czym to polega.

          Twoja trzustka nie odpoczywa nigdy nawet po posiłku białkowym. To kolejne przekłamanie tej "diety". Trzustka jedynie spowalnia pracę zwykle w godzinach 21-23. O takim prawdziwym odpoczynku nie mam mowy i z tymi 12 h "odpoczynkami" żartowałamsmile
          Oczywiście najlepiej wiesz co stosowałam, a co niesmile
          • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 22:02
            czyscicka napisała:

            > Twoja trzustka nie odpoczywa nigdy nawet po posiłku białkowym. To kolejne przek
            > łamanie tej "diety".

            To ty pisałaś o odpoczywaniu trzustki, nie ja. Posłużyłam się tylko twoim językiem. Ja pisałam o fazach niskiej insuliny. I nawet jak w nocy spada nam cukier, to mamy go wystarczająco dużo jako glikogen w wątrobie, właśnie po to jemy w ciągu dnia węglowodany, więc jeżeli nie bierze się lekarstw obniżającch glukozę, to nie dochodzi do hypoglykemii.

            > No na pewno z hipoglikemią w szpitalu nikt z powodu tej diety nie wylądowałsmile B
            > o tu raczej spadków cukru nie uświadczysz...
            > Odróżniasz hipoglikemię od Hiperglikemii (nawet błąd w pisowni zrobiłaśwink Wiesz
            > to powinno być istotne w twojej pracy.Prawda, tym bardziej że prowadzisz cukrz
            > yków!

            Wylądowałaś z hiperglikiemią w szpitalu??????? To jakie wyniki miałaś? Więcej niż 200-250 mg/dl, jak u cukrzyków? I po czym w ogóle? LOL. Kurcze, nieźle musisz mieć spierniczony metabolizm, skoro dorobiłaś się tak poważnej cukrzycy. Przypuszczam, że testu obciążenia glukozą (OGTT) bez opieki lekarza przygotowanego na reanimację już byś nie przeżyła. I ty chcesz mi udowodnić, że znasz się na odżywianiu? Nie rozśmieszaj mnie. Ale poprawiaj dalej moje błędy w pisowni, faktycznie hypoglykemia, zamiast hipoglikemia robi znaczącą różnicę.
          • snakelilith Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 22:33
            czyscicka napisała:

            > No na pewno z hipoglikemią w szpitalu nikt z powodu tej diety nie wylądowałsmile B
            > o tu raczej spadków cukru nie uświadczysz...

            A widzisz, teraz dopiero wpadło mi w oko coś, co udowadnia, że nie wiesz o czym piszesz. Naturalnie, że cukier przy posiłkach w diecie dr. Pape spada. Pomiędzy posiłkami, bo tu nie je się co chwila, a co 4-6 godziny. I to można nawet zmierzyć. Ponadto jesz maksymalnie dwa posiłki węglowodanowe, każdy 50-100g węglowodanów, czyli maksymalnie 100-200g węglowodanów dziennie. W bardziej opornych przypadkach tylko jeden posiłek węglowoadanowyy czyli tylko 50-100 g węglowodanów dziennie. To NIE JEST aż tak dużo, tym bardziej, że ilość węglowodanów dobiera się u nas na podstawie bioimpendancji, ktoś z niższą masą mięśniową dostanie mniej, z wyższą więcej.
    • izak31 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 15:47
      Jednak miałam racje co do Ciebie w Twoim poprzednim wątku. Bo inaczej nie da się określic osoby, ktora rujnuje sobie zdrowie zamiast skorzystac z rad specjalisty. Chyba, że jestes trollem i wywolujesz gó...burze.
      • tereska.z.bombaju Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 17:33
        izak31 napisała:

        > Jednak miałam racje co do Ciebie w Twoim poprzednim wątku. Bo inaczej nie da si
        > ę określic osoby, ktora rujnuje sobie zdrowie zamiast skorzystac z rad specjal
        > isty. Chyba, że jestes trollem i wywolujesz gó...burze.
        >
        Możesz się do licha ciężkiego odpimpać ode mnie?
        Skorzystałam z rad specjalisty.
    • tereska.z.bombaju Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 04.12.17, 17:38
      Widzę, że te moje 5 kromek z dżemem zrobiło wrażenie 😀
      To chleb pełnoziarnisty, kromki malutkie- myślę, że 2 kromeczki to jedna kromka z takiego zwykłego bochenka. Do tego cienko masło i dżem, który robiła moja mama 😁 gwarantuję, że są w nim głównie owoce.
      Głównym problemem jest to, że nie umiem wyliczać ilości węgli i białka w jedzeniu więc celuję trochę na oko.
    • kura17 Tereska 05.12.17, 08:12
      nie wiem, czy do wczorajszego watku z przepisem na "owsianke" jeszcze zagadasz, to Ci napisze tutaj - wkleilam Ci tam rozpisane dane kaloryczne dla tego przepisu smile
    • maniusza Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 11:37
      dasz rade na raz zjeść pięć skibek z masłem i dżemem? respect
    • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 11:54
      Ja się zastanawiam czy nie spróbować, ale przyznam się, że węglowodanowe śniadania (jeszcze przy takiej ilości węglowodanów) mnie trochę przerażają.
      5 kromek z dżemem to sobie w ogóle nie wyobrażam, nawet małych, bo mnie zemdli. Ale rozumiem, że warzywa można, więc ok, kanapka z pomidorem, ogórkiem, sałatą, też wchodzi w grę. Wędlina, mięso, sery, jajka odpadają rano skoro białka ma nie być.
      Jakieś sałatki owocowe z dodatkiem granoli. Ale co jeszcze??
      Nie mogę, no mam tak, że nie mogę jeść monotonnie, codziennie tego samego. Kanapki, sałatka owocowa, kanapki sałatka owocowa, po tygodniu dostanę pie...a.
      Wszelkie owsianki mi rosną w ustach, obojętnie z czego, paćki są obrzydliwe i nie byłabym w stanie się tak odżywiać na dłuższą metę. Co jeść na śniadania na takiej diecie??
      • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 12:07
        mozesz jesc sniadania bialkowo-tluszczowe. to znaczy bez wegli, ale z bialkiem (dowolnym) i nie musi byc malo-tluszczowe. ja uwielbiam omlety (na przyklad z pomidorami i wedzonym lososiem), jajecznice, jajka sadzone na boczku. pycha i mnie cyci bardzo i na dlugo. ja nie musze do tego jesc chleba, na ogol dodaje pomidorki koktajlowe, bo uwielbiam (ale tylko w ilosciach bedacych liczbami pierwszymi ...)

        weglowodanowo - kasze/ryze/makarony - z warzywami, owocami, co tam lubisz. jakies breje z soczewica. tosty z fasolka w sosie pomidorowym. mozesz piec rozne przeciekawe chleby z ziarnami, orzechami - ja do tego po prostu maslo jem! tutaj moj ulubiony:

        www.mynewroots.org/site/2013/02/the-life-changing-loaf-of-bread/

        do chleba - masla orzechowe, hummus, pasty warzywne, jakies dobre wedliny wegetarianskie.
        • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 12:12
          i jeszcze place socca - z maki z ciecierzycy - ja uwielbiam! czesto mowi sie na to weganski omlet smile dodatki - w zasadzie dowolne warzywno-owocowe
          • aerra Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 05.12.17, 23:29
            Chleby z orzechami odpadają, ze względu na orzechy, ale przepis na ten placek z mąki z ciecierzycy sobie sprawdzę, brzmi ciekawie. Do omletów to normalnie dodaję nieco mąki, więc jako czysto białkowy mi odpada, jako węglowodanowy, ze względu na jajka tak samo. Ale pewnie masz na myśli taki francuski omlet - z samych jajek? Nigdy takiego nie robiłam, bo te jajka dla mnie są wtedy za mało ścięte... Ale może spróbuję, tyle że na kolację, w razie czego mąż zje, bo jemu nieścięte jajka niestraszne.
            Dobre wędliny wegetariańskie to oksymoron wink
            • kura17 Re: Zaczynam z dr Pape. Kto ze mną? 06.12.17, 08:24
              > Chleby z orzechami odpadają, ze względu na orzechy

              a czemu orzechy odpadaja? jestes uczulona? na wszystkie? mozna migdalami zastapic, albo ziarnami slonecznika - tam tych orzechow jest malo, chleb jest na ziarnach glownie.

              > Do omletów to normalnie dodaję nieco mąki, więc jako czysto białkowy mi odpada, jako
              > węglowodanowy, ze względu na jajka tak samo. Ale pewnie masz na myśli taki francuski omlet
              > - z samych jajek?

              nigdy do omletow maki nie dodawalam, wtedy to to sa nalesniki ... wink ja mam jajka, troche mleka, to rozbeltuje i zalewam tym to, co mam na patelni - jakies podsmazone warzywa, albo kielbaski albo cos. przykrywam na mocy 4 palnika (mam do 9). wszystko sie pieknie scina. czasem robie klasyczna frittate, jak mi ziemniaki zostana.

              dzis zjadlam talerz makaronu z pomidorkami podsmazonymi na oleju i masle i ostrej przyprawie wloskiej ... mniam! oraz pierniczka mikolajowego na deser smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka