Dodaj do ulubionych

Dziwny emocjonalny problem z mężem

27.12.17, 10:56
Witam. Bywam na forum bardzo często i nie wyobrażam sobie dnia bez niego, ale do tej pory byłam raczej biernym użytkownikiem. Teraz postanowiłam napisać, bo mimo iż sytuacja wydaje się być dziecinnie nudna, to jednak ciężko jest mi wszystko poukładać w głowie. Aha, trochę długie mi wyszło.

Zatem, sytuacja wygląda tak. Mam męża, kilkoro dzieci. Jesteśmy razem już prawie 12 lat, z czego połowa jako małżeństwo. Na zewnątrz uchodzimy za dobre małżeństwo i chyba takie "uczuciowe". Wiele razy słyszałam, że po nas widać, że jesteśmy szczęśliwi. I jestem, ja przynajmniej. Oboje jesteśmy też bez wcześniejszych poważniejszych związków, ale...

Kiedy poznałam mojego męża był on mocno zainteresowany pewną dziewczyną (od ok. 5 lat), z którą dużo rozmawiał, ale spotkał kilka razy w życiu. Żadnego związku nie było, ani też zainteresowania z jej strony jakąkolwiek romantyczną przyszłością. Niemniej mój mąż był bardzo mocno emocjonalnie zaangażowany i bardzo ten zawód przeżył.

Kiedy zaczęłam się z nim spotykać, on wspomniał coś o tej dziewczynie i potem dowiedziałam się jak bardzo mu na niej zależało i jak bardzo przez tą sytuację cierpiał. Ja zawsze byłam o nią zazdrosna, choć idea zazdrości o kogoś "niezmaterializowanego" ustawionego w czyjejś głowie na piedestale ideału wydawała mi się, i nadal wydaje, absurdalna. Jednak, podświadomie czułam, że coś jest nie tak. Z drugiej strony sama byłam tak zakochana, że pewnie przymykałam na wiele niuansów oko. Aczkolwiek zażądałam wyboru i zabroniłam jakiegokolwiek kontaktu z nią. Wiem, że na początku obietnicy nie dotrzymał, ale po drugiej konfrontacji już tak. I sama postanowiłam to zostawić w przeszłości. Po kilku latach, kiedy już razem mieszkaliśmy zapytałam się czy nadal jest w jakiś sposób emocjonalnie zaangażowany i wtedy powiedział, że nie. Po tym uspokoiłam się nieco, on mi się oświadczył i zaczęliśmy wspólne życie.

Niedawno jednak dowiedziałam się, że wtedy skłamał i tak naprawdę do dnia dzisiejszego do końca nie pogodził się, że ona go odrzuciła i nadal czasami myśli o rozmowach z nią i pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość. Wiem też, że z sentymentem trzyma jej zdjęcia, rozmowy itd. Ja przez to chyba przez te wszystkie lata miałam wrażenie, że nie kocha mnie wystarczająco mocno albo prawdziwie. Trochę tak na pokaz, albo żeby samego siebie przekonać. Żeby po tylu latach szczęśliwego życia nadal myśleć o kimś innym, to chyba nie jest do końca normalne? On twierdzi, że nie powiedział mi prawdy, bo bał się, że mnie straci. Wiedział, że nie ma do czego wracać i chciał iść do przodu, ułożyć sobie życie, założyć rodzinę i być szczęśliwym. Ja, ja byłam jego szansą. Twierdzi też, że mnie kochał i nadal kocha i że sam nie rozumie dlaczego tamto uczucie nie przemija, a przynajmniej nie w takim tempie jakby chciał.

Ja rozumiem, że po poprzednich związkach zostaje sentyment. W sumie dla niego to chyba była pierwsza prawdziwa miłość (może jedyna?), więc też rozumiem, że tego nie wymazuje się z pamięci. Dodatkowo, jako że była to miłość nieszczęśliwa, a obiekt jest niczym nie "obrzydzony" tylko wręcz wyidealizowany, to być może potęguje uczucie utraty kogoś wyjatkowego i niepowtarzalnego. Tylko czy angażując się w związek z drugą osobą, te wszystkie uczucia nie powinny być najpierw zamknięte?

Teraz czuję się oszukana i w sumie to chyba jak "dobro zastępcze". Nie mamy innych problemów, życie układa nam się raczej spokojnie. Kłócimy się owszem, ale raczej o sprawy przyziemne. Generalnie pasujemy do siebie, ale mam wrażenie, że to co ja czuję do niego jest nieswpółmierne z tym co on czuje do mnie. I to mi doskwiera. Jak to wszystko teraz sama czytam, to wieje straszną dziecinadą, a ja naprawdę mam jakiś nieokreślony do końca dylemat.

Co Wy drogie ematki myślicie o tej całej sytuacji? Jak byście same zareagowały? Co zrobiły? Z góry dziękuję za wszelkie uwagi.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:12
      "Trudne sprawy" czyli "Noce i dnie" w wersji ematka2017.

      Nie mamy innych problemów, życie układa nam się raczej spokojnie.

      Nijak bym nie zareagowała, przecież nawet z tą dziewczyną nie sypiał.
      Mam wrażenie, że obydwoje mieliście zbyt mało związków w życiu, zwłaszcza burzliwych i zatrzymaliście się na etapie jakichś idealizowanych rojeń i wymyślonych przyjaciół.
      • milka_milka Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:31
        Triss, ja miałam jeszcze mniej, tym bardziej burzliwych, a nie mam idealizowanych rojeń i wymyślonych przyjaciół, jak to określiłaś.
        Sądzę raczej, że dziewczyna poczuła się erzacem. I naprawdę, uwierz, nie zawsze sypialne ze sobą jest najważniejsze.
        • triss_merigold6 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:35
          Niedawno jednak dowiedziałam się, że wtedy skłamał i tak naprawdę do dnia dzisiejszego do końca nie pogodził się, że ona go odrzuciła i nadal czasami myśli o rozmowach z nią i pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość. Wiem też, że z sentymentem trzyma jej zdjęcia, rozmowy itd. o ten fragment chodzi?

          Szczerość jest przereklamowana.
        • kk345 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:45
          " spotkał kilka razy w życiu. Żadnego związku nie było"
          Pani jest zazdrosna o jakieś młodzieńcze mrzonki. Tu chyba problemem jest brak prawdziwych problemów, bo rozkminy faktycznie, jak u Basi Niechcicowej...
          • 3-mamuska Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 23:06
            kk345 napisała:

            > " spotkał kilka razy w życiu. Żadnego związku nie było"
            > Pani jest zazdrosna o jakieś młodzieńcze mrzonki. Tu chyba problemem jest brak
            > prawdziwych problemów, bo rozkminy faktycznie, jak u Basi Niechcicowej...


            Po prostu czuje ze jest tą”druga” bardziej z musu niż głębokiego uczucia czy namiętności.
            To jakby uprawiać z mężem/żona seks i myśleć o kimś innym.
            Tęsknota i niespełnione marzenia, cieżko z nimi konkurować.
            Tak jakby być tylko namiastka.
            I obawa ze jakby pani sie zakręciła to chłop pojdzie bez mrugnięcia okiem.
            Zero stabilności i poczucia bezpieczeństwa.

            Nie na darmo się mowi ze cieżko sie zyje we trójkę i walczy z duchami (byłymi zmarłymi wielkimi miłościami) tylko ze wtedy były/była nie jest realnym zagrożeniem. Tu jest inaczej.

            Niestety z uczuciami nie wygrasz, wiedziałaś od początku ze ktoś taki jest.
            Nie pozostaje nic innego jak ciagnąć to co zaczęliście.
    • bergamotka77 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:35
      A skąd Ty to wszystko wiesz? Opowiada Ci o niej? To jest sorry, głupi. Takie rzeczy zachowuje się dla siebie. Ja też zawsze miałam sentyment do swoich byłych, zwłaszcza do dwóch i czasem mi się nawet snia, ale to nie znaczy, ze chciałabym z nimi być. Nijak nie zagrażają mężowi, jednego nawet czasem widuję w przelocie. Sentyment to coś innego niż prawdziwe uczucie i namiętność.
    • bywalec.hoteli Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 11:40
      Zieeeeeew smile
    • latarnia_umarlych Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 12:04
      >
      > Niedawno jednak dowiedziałam się, że wtedy skłamał i tak naprawdę do dnia dzisi
      > ejszego do końca nie pogodził się, że ona go odrzuciła i nadal czasami myśli o
      > rozmowach z nią i pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość. Wiem t
      > eż, że z sentymentem trzyma jej zdjęcia, rozmowy itd. Ja przez to chyba przez t
      > e wszystkie lata miałam wrażenie, że nie kocha mnie wystarczająco mocno albo pr
      > awdziwie.

      Jak się o tym dowiedziałaś? Sam się przyznał, że z sentymentem ogląda jej zdjęcia i "pozostawia ją w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość"?
      Jeśli tak, to to dla mnie nie jest facet, tylko jakiś beznadziejny ciaprok, który nie dość, że nie wie, czego chce, to jeszcze obciąża tym Ciebie.

      >
      > Dodatkowo, jako że była to miłość nieszczęśliwa,
      > a obiekt jest niczym nie "obrzydzony" tylko wręcz wyidealizowany, to być może
      > potęguje uczucie utraty kogoś wyjatkowego i niepowtarzalnego.

      Cierpienia młodego Wertera jednym zdaniem.

      >
      > Teraz czuję się oszukana i w sumie to chyba jak "dobro zastępcze". Nie mamy inn
      > ych problemów, życie układa nam się raczej spokojnie. Kłócimy się owszem, ale r
      > aczej o sprawy przyziemne. Generalnie pasujemy do siebie, ale

      To może on jest drama queen? I kiedy jest zbyt spokojnie, musi zrzucić bombę i poprzeżywać sobie? Naprawdę, nie rozumiem jego motywacji.

      > Co Wy drogie ematki myślicie o tej całej sytuacji? Jak byście same zareagowały?
      > Co zrobiły? Z góry dziękuję za wszelkie uwagi.

      Nie mam pojęcia, jak się zachować w takiej sytuacji. Serio. Nie wiem, po co on Ci to robi. Straciłabym szacunek do człowieka, który nie dość, że jest ze mną z braku laku, to jeszcze mnie o tym informuje i zwierza się z przeżywania swoich uczuć do innej. Innej, która go nawet nie chciała, dodajmy. To absurdalne.
      Trzymaj się.
    • szeptucha.z.malucha Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 12:05
      No, to jest pewna niedojrzałość z jego strony.
      Ja mam z kolei doświadczenie bycia taką Muzą dla pewnego nadwrażliwego faceta, który przez lata był moim kolegą, konsekwentnie trzymanym na dystans, mimo poetyckich deklaracji z jego strony. Tak mnie idealizował, że kilka razy mnie zamurowało. Okazało się, że po latach braku kontaktu, założeniu rodzin on znał mój numer telefonu, odezwał się nawet przez jakiś portal społecznościowy. Dziwnie wtedy się poczułam.
      Też bym była sfrustrowana na Twoim miejscu. Bo co innego jak ktoś ma za sobą jakieś związki ale pozamykane i traktowane jako przeszłość a co innego jak wraca do czegoś wymyślonego w sumie, bo tam bliskości nie było i pewnie nie mogłoby być. Czyli tu i teraz go nie satysfakcjonuje?
      Jak bym zareagowała? Hm, chyba kazałabym się jemu zastanowić nad sobą i wagą Waszego związku, bo albo jesteś główną kobietą, z którą żyje albo niech idzie i poukłada sobie to w głowie.
    • kk345 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 12:33
      >Niedawno jednak dowiedziałam się, że wtedy skłamał i tak naprawdę do dnia dzisiejszego do końca nie pogodził się, że ona go odrzuciła i nadal czasami myśli o rozmowach z nią i pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość.

      Ale to mąż ci to powiedział, czy to są twoje wnioski?

      Swoją drogą ciekawi mnie, jak statystyczna ematka zareagowałaby na żadanie zerwania kontaktów z osobą X, wyartykułowane przez nowego partnera, który na oczy nie widział tejże X?

      • dziecinniezlamana Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 12:45
        Powiedział sam, aczkolwiek nie tak zupełnie dobrowolnie. Jak ktoś wcześniej okreslił go mianem głupiego, tak ten zarzut bardziej do mnie pasuje. On sam z siebie by nigdy tego nie powiedział, w końcu przez x lat utrzymywał ten fakt w tajemnicy.

        Ta X była widziana na oczy. Do kilku spotkań kilkudniowych doszło (łączyły się one z wyjazdem).
        • milka_milka Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 13:44
          Czyli wierciłaś dziurę w brzuchu, a mąż zamiast zaprzeczyć, potwierdził?
        • kk345 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 13:49
          No ale CO powiedział, kiedy go zmusiłaś: że czasem wspomina sobie tą X, czy jednak, ze żałuje, że się z tobą ożenił, bo to z niż byłby szczęśliwy??? Ile faktycznie powiedział, a ile sobie dopowiadasz, by się bardziej wkręcić?

          I pytanie mam: nigdy nie wspominasz żadnego z własnych byłych? Nie spekulujesz sobie, jak to by z nimi było po 15 latach? No i co byś odpowiedziała, gdyby mąż zażądał zerwania wszelkich kontaktów z jakimś twoim znajomym, którego nawet nie poznał? Bo rozumiem jednak, ze to nie ty się spotykałaś i wyjeżdżalaś z tą panią X, tylko twój wtedy jeszcze nie mąż, ty jej zdaje się nie znasz?
          • aqua48 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 15:38
            Myśli męża nie jesteś w stanie kontrolować. Podobnie jak jego marzeń. Lepiej przyjąć to do wiadomości ZANIM z nieuzasadnionej zazdrości, dociekań, pytań i wiercenia mu dziury w brzuchu zniszczysz sobie i dzieciom całkiem dobry związek...
            • szeptucha.z.malucha Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 15:45
              Ale swoje myśli i zachowania tak, więc warto byś zapytała siebie, czy jesteś w stanie męża z jego Mickiewiczowską tęsknotą za jakąś Marylką zaakceptować.
    • 89mumin Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 15:50
      Trochę wydaje mi się to dziwne, że Twój mąż tak sobie upodobał osobę, z którą nic go nigdy nie łączyło, ale nie mnie to oceniać. Co do samego uczucia, to myślę że nie pozostaje Ci nic poza zaakceptowaniem takiego stanu rzeczy. Sama doświadczyłam, jak to forum określa pioruna sycylijskiego, w stosunku do byłego partnera i jakby mi ktoś kazał wybrać 1 osobę, którą kochałam szaleńczo, to bez wątpienia bym go wskazała. Wplyw na związek z obecnym partnerem ma to żaden, jednak na wszelki wypadek ja mu się z tych uczuć nie zwierzam. Dopuszczam też do siebie myśl, że niemąż też wskazałby kogo innego i dla własnego spokoju nie pytam. I bez względu na to, to mój obecny związek uważam za najbardziej udany i najszczęśliwszy i w życiu nie zamieniłabym obecnego faceta na byłego. Cóż, wydaje mi się, że miłość wobec rożnych ludzi to zupełnie różne uczucia i nie ma co ich wartościować i porównywać. Skoro mąż żyje tyle lat z Tobą i tworzycie udany związek, to znaczy najprawdopodobniej, że z Tobą jest mu najlepiej i nie ma co rozstrząsać tematu.
    • dziecinniezlamana Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 21:10
      Dzięki wielkie za wszystkie posty. Trochę mnie otrzeźwiły.
    • sanrio Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 22:11
      eeee tam, who cares?
      12 lat jesteście razem, uważasz, że mąż nawet gdyby nie miał tej panny w pamięci, to nigdy nie pomyślałby o żadnej innej kobiecie? A może nawet, o zgrozo, wyobrażałby ją sobie podczas seksu z tobą?
      I ty, po tych 12 latach, smuteczkujesz, że mąż cię nie wielbi i nie kocha tak bardzo jak ty jego? o rany, musicie mieć po 23 lata, nie ma wyjścia, tylko to kilkoro dzieci mi nie pasuje tongue_out
      • dziecinniezlamana Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 22:48
        No przecież napisałam, że otrzeźwiałam.. wink Tak na serio, to aż się uśmiechnęłam, bo faktycznie takie głupoty mi w głowie. Co do 23 lat, to te 12 lat wspólnego życia też średnio pasuje tongue_out
        • sanrio Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 28.12.17, 22:31
          to akurat spoko, ja miałam pierwszego chłopaka będąc w IV czy V klasie, więc po 12 latach z nim miałabym akurat 23!
    • iuscogens Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 22:50
      Co bym zrobiła to nie wiem ale stanowczo by mi przeszkadzało jakby okazało się , ze mój maz wzdycha od lat do jakiejś wyśnionej lady z lat młodości. Tez miałam taki etap, ze wzdychałam do nieznajomego i uważałam, ze to wielka miłość, ale to było na przełomie wieków. Dość smutne jest, ze dorosły facet jest na poziomie emocjonalnym nastolatka. Współczuje.
    • obrus_w_paski Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 22:59
      Cóż, jesteśmy suma podjętych decyzji. Maz podjął decyzje o byciu z tobą.
      Ja jestem w szczęśliwym związku małżeńskim a czasem sobie myśle, ze z jakimś eksem miałabym dużo łatwiejsze życie, inny byl przepiękny, a np z kolega z obecnej pracy to już w ogóle miałabym z górki: D. Jak mnie chłop wkurzy to sobie tak złośliwie marze.
      Mogłabym nawet marzyć w milczeniu, ale tutaj jest popularny taki serial komediowy gdzie żona mówi do męża „mamusia miała racje kiedy mówiła, żebym wyszła za tego od cementów”, wiec i ten tekst jest u nas w stałym użyciu tylko dopasowany do naszych/ moich doświadczeń.

      Słowem- facet głupi ze ci takie rzeczy gada, a ty sobie pomarz czasem o jakimś innym facecie, to ci zazdrośc przejdzie. No i czy ty nie masz wspomnień z innymi mężczyznami, do których czasem wracasz?
      • iuscogens Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 27.12.17, 23:08
        Ci innego powspominać sobie exow, pomyśleć o koledze z pracy jednym czy drugim a co innego wzdychać przez 12 lat związku do idealnej nimfy z młodości. Jednej i tej samej przez wiele lat. To nie jest normalne w udanym związku.
    • bombalska Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 28.12.17, 23:57
      > Niedawno jednak dowiedziałam się, że wtedy skłamał i tak naprawdę do dnia dzisiejszego do końca nie pogodził się, że ona go odrzuciła i nadal czasami myśli o rozmowach z nią i pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość.

      Czyli ona go kopnela w du.pę, wiec zagrozenia nie ma, bo ona nie byla zainteresowana. Nie ma zadnej "ewentualnej przyszlosci".

      > Wiem też, że z sentymentem trzyma jej zdjęcia, rozmowy itd.

      Ale po co? To niedojrzale. Ten twoj maz to jakis nieuleczalny romantyk. Zyje wyobrazeniem o pannie i sie nakreca. Lata mijaja, a on caly czas tkwi gdzies tam w przeszlosci. On sie sam z soba nie meczy? Pewnie ta sytuacja nie jest dla Ciebie mila, ale z boku wyglada to na niegrozne skrzywienie. Bo jakby nie patrzec, ona jest juz tylko w jego wspomnieniach i wyobrazni. Well, jedni lubia romantyczne filmy, ksiazki, a inni jak widac z uwielbieniem babraja sie w przeszlosci.
    • prawdziwosc Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 30.12.17, 20:55
      Nie pomogę, ale muszę zapytać o coś innego: nie myślałaś nigdy, by napisać jakąś książkę? Świetnie się czyta Twoją wiadomość... Nie wiem tylko czego to jest kwestia - Twojego stylu, dojrzałości, dystansu...? Pomyśl!
      • prawdziwosc Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 30.12.17, 21:17
        I by nie pomóc Ci jeszcze bardziej - przeczytałem kilka odpowiedzi na Twoją wiadomość i mam nadzieję, że nie będziesz się zbytnio kierowała nimi rozwiązując swój problem.

        "Nijak bym nie zareagowała, przecież nawet z tą dziewczyną nie sypiał. "

        Część z tutaj obecnych nijak nie dorównuje Tobie intelektem i nie rozumieją nawet problemu z którym się mierzysz, o możliwych rozwiązaniach nie wspominając. Zaangażowanie emocjonalne jest dużo gorsze niż jednorazowy skok w bok. Przepraszam że Ci nie pomagam ani nie wspieram, sam nie znam rozwiązania Twojego problemu więc nic radził Ci nie będę. Napisałaś jednak że Twój mąż swą pierwszą miłość "pozostawia w sferze marzeń jako ewentualną przyszłość" - macie kilkoro dzieci, czy dobrze rozumiem, że gdyby jego miłość nagle zaproponowała mu wspólne życie, odszedłby od Was? Czy może jednak kiedy wypowiadał te słowa kontekst był inny i teraz sprawa jest zamknięta, nawet gdyby miłość ponad wszystko chciałaby wrócić?
      • prawdziwosc Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 30.12.17, 21:36
        I smutne jest jeszcze to, że z odpowiedzi daje się wyczuć zdziwienie Twoim problemem. Wszak nie macie już 23 lat...
        Kiedyś byłem u znajomej, siedzieliśmy sobie w jej kuchni z jej ojcem i rozmawialiśmy. Po chwili do kuchni weszła jej mama, usiadła ojcu na kolana i zaczęli szczebiotać do siebie. Spojrzałem na znajomą, Ona się uśmiechnęła i powiedziała że "nie zwracaj na nich uwagi, oni tak zawsze...". Mieli wówczas około 50...

        Tak więc nie zawsze trzeba mieć 23 lata by być w sobie (nadal) zakochanym. Może osoby które próbują wypowiadać się w tej kwestii nie rozumieją również tego, że prawdziwa miłość tak właśnie powinna wyglądać i masz prawo być rozczarowana sytuacją w swoim małżeństwie. W zasadzie nie wiem po co to piszę - jak widać, tak zazwyczaj się w życiu układa. Nie daj sobie jednak wmówić, że to co czujesz jest dziecinne - bo tak nie jest. Może jest idealne - ale jak widać na przykładzie rodziców mojej znajomej, ideały zdarzają się na świecie.
      • eriu Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 03.01.18, 15:01
        Dojrzałość? Gdzie jest dojrzałość, jeśli dorosła kobieta w związku z 12-letnim stażem truje mężowi o jakąś tam kobietę z przeszłości i zmusza go do jakiś dziwnych wyznań, które zakłócają jej spokój w małżeństwie? Po co tak truć? Żeby wiedzieć? To jest szczyt niedojrzałości. Super szczerość jest przereklamowana. Pewne rzeczy należy pozostawić w przeszłości. Po co tak wypytywać o kogoś wcześniej? Żeby się poczuć lepiej przy porównaniu? To lepiej nad sobą popracować, bo coś jest nie tak.

        Owszem sytuacja z mężem dziwna, ale może lepiej zacząć żeby pani, która zaczęła wątek poszła na jedno spotkanie z terapeutą żeby ustalić dlaczego jest tak niepewna siebie, że musi drążyć temat tej kobiety. Można też przy okazji spytać o sytuację z mężem. Aczkolwiek ja bym się nieszczególnie przejęła. Też mam pamiątki po byłych i je trzymam, bo to są moje pamiątki i nikomu nic do tego. Nowemu facetowi nie macham nimi przed nosem, ale nie zamierzam ich też wyrzucać.
    • memphis90 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 30.12.17, 21:46
      Dopiero co był wątek "czy myślicie o waszych byłych" i sporo ematek myślało... Widać Twój też coś tam sobie myśli...
    • ptolemeusz28 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 31.12.17, 13:38
      Kiedys ktos zwierzyl mi sie z podobnej historii, dojrzaly facet. 20 lat malzenstwa z zona, ktorej nie kochal, ale chcial cos "zbudowac" i miec dzieci, a przez 15 lat zakochany w nimfie, ktora poznal po slubie juz i nic miedzy nimi sie nie zdarzylo przez te 15 lat (w sensie seksu), widywali sie regularnie z powodu pracy. Po 15 latach sie odkochal, jak sam twierdzi nagle zobaczyl ja innym wzrokiem, ze jest brzydka, niska i ma palce u rak jak krotkie parowk (jego slowa)i...
      Tez mnie to dziwi takie idealizowanie kogos przez tyle lat i to ze chyba nawet nie probowal chocby seksu z nia, tymbardziej, ze nie chodzilo o wiernosc zonie, bo ja i tak zdradzal , mial nawet przez wiele lat stala kochanke (ktorej nie kochal jak twierdzi).
      • prawdziwosc Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 31.12.17, 13:49
        Seks i wygląd, ot, wymagania naszego społeczeństwa... Czy jesteście w stanie pojąć, że można być w kimś tak zakochanym że nie myśli się o seksie? Czy dla was miłość to tylko seks i wygląd? Dość przyziemne macie potrzeby - egoistyczne... Co za absurd.
        • ptolemeusz28 Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 31.12.17, 14:25
          Co jest dziwne to akurat ten facet bardzo myslal o seksie, mial wiele kobiet i zdradzal zone (w tym ta wieloletnia kochanka, ktora na cos liczyla), ale akurat nie z ta w ktorej 15 lat byl zakochany...
          Taka totalna idealizacja tej kobiety i potem nagle po latach opadniecie klapek z oczu i doszukiwanie sie wad, a ze chyba najlatwiej znalezc cos brzydkiego w wygladzie, dlatego krytykowal wyglad...Twierdzil, ze poczul sie uwolniony od tego obsesyjnego uczucia...

    • princesswhitewolf Re: Dziwny emocjonalny problem z mężem 31.12.17, 14:54
      >tylko wręcz wyidealizowany, to być może potęguje uczucie utraty kogoś wyjatkowego i niepowtarzalnego. Tylko czy angażując się w związek z drugą osobą, te wszystkie uczucia nie powinny być najpierw zamknięte?

      u dojrzalych ludzi - TAK. Ale wiekszosc chlopow ma zawsze 18 lat uczuciowo.
      Znam jednego wyksztalconego z osiagnieciami zawodowymi ze hoho ...65 latka co rzucil po 40 latach zone i odszukal milosc kiedy mieli 18 lat i wychowywali sie na wsi. Oczekiwal nimfy z barankiem i wiankiem i badylkiem. Otworzyla mu drzwi stara kobieta ze wsi. No i tyle w temacie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka