Dodaj do ulubionych

PMS - comiesieczny horror

05.01.18, 07:56
Jak co miesiac..jestem na skraju wyczerpania. Mimo pracy nad soba (a wkladam duzo sily w samokontrole) nie jestem w stanie opanowac tego...podenerwowania - uzywajac eufemizmu.
Skutkiem tego sa klotnie z dziecmi i partnerem. Nie klotnie...to jakiej chore jatki.
Leki uspokajajace scinaja mnie z nog, tak, ze nie moge isc do pracy.
Techiki relaksacyjne cwicze od miesiecy, sport uprawiam, jakies herbatki pije nic nie pomaga, terapia u psychologa? tez mialam przyjemnosc.

Dzieciaki i partner cierpia a ja mimo wysilkow nie moge sie opanowac. Pozostaje mi tylko wyskoczyc z okna ale mieszkam tylko na pierwszym....

Mecze sie w histerycznym placzo-wscieku...nosz kurde nich ktos mnie od tego uwolni! I tak co miesiac przez 10 dni! 1/3 zycia mi ucieka.

Chcialam sie tylko wyzalic.
Obserwuj wątek
    • ida_listopadowa Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:02
      Hormony! dwuskladnikowe! Polecam nuvaring, bedzie najwygodniej, zalatwia sprawe i juz.
      Zbadaj poziom testosteronu, estrogenu i prolaktyny.
      Daleko do menopauzy?...
      • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:09
        Nie wiem czy daleko. Koncze 40 lat w tym roku. Te hormony to tylko z powodu PMSu mam brac? Antykoncepcyjnie jestem ustawiona bez tabletek.
        • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:12
          Tak, mozna tez z powodu PMSu. Hormony nie sa tylko do antykoncepcji.
          • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:09
            Ja dajmy na tp w życiu nie tknę hormonów, za bardzo boję się skutków ubocznych. Od razu trzeba jawnie informować, że przy hormonach nieznacznie rośnie ryzyko raka piersi (są na t od dawna dowody naukowe, żeby nie było, że wymyślam). I kolejna rzecz: u mnie na tabletkach libido=0. Dla mnie to nie do zaakceptowania.
            • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:55
              No jak wolisz takie atrakcje jakie ma autorka to prosze bardzo. Ona moze miec libido 200 i co z tego, jak wiecznie z mezem poklocona...
              • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:08
                Pzrynajmniej teraz mam satysfakcjonujące życie seksualne, a na tabletakch zero 0. Może na tym polega ich działanie antykoncepcyjne..
                • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:10
                  Zle tabletki mialas.
                  • romans_petitem Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:16
                    Dla mnie każde były tak złe, brałam z 8 różnych. Dalszych eksperymentów zaniechałam.
                    • aerra Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 18:40
                      Ale próbowałaś sobie tak losowo, czy zrobiłaś wcześniej badania na hormony i na podstawie tego lekarz dobrał?
                      • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 22:44
                        Nie mowiac o tym ze ciekawam składów tego co bralas. Bo sie okaze ze te osiem preparatow to to samo pod rozna nazwa handlowa...
                  • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:37
                    Może być, ale kilka rodzajów próbowałam zanim się poddałam.
            • asia-loi Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:11
              nutella_fan napisała:

              ... rośnie ryzyko raka piersi (są na t od dawna dowody naukowe, żeby nie było, że wymyślam).


              Moja znajoma choruje teraz na raka piersi. Jest w trakcie leczenia i lekarze z klinki z Gliwic, po badaniach, powiedzieli jej, że jej rak piersi, jest wynikiem tego, że przez 10 lat brała tabsy anty.
              Ma raka piersi o podłożu hormonalnym.
              • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:37
                to nie jest tak, że jest wynikiem. owszem, tabletki mogły go "wywołac",w sensie aktywowac - ale tak samo mogłaby go aktywowac np ciąża, bo zachodzą wtedy odpowiednie zmiany w gospodarce hormonalnej. wiec koleżanka na tego raka mogła zachorowac także nie biorąc antykoncepcji w ogole.
                • asia-loi Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:48
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  ... wiec koleżanka na tego raka mogła zachorowac także nie biorąc antykoncepcji w ogole.
                  >


                  Z tego co ona mówi, to rak jest wynikiem brania tabsów. Ponieważ w jej rodzinie kilka kobiet miało lub aktualnie ma raka piersi, ja ją zapytałam, czy to z powodu rodzinnych/genetycznych obciążeń. Odpowiedziała, że nie, że lekarze w klinice po badaniach na 100%, stwierdzili, że rak ma podłoże hormonalne i że to przez tabsy.
                  • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:54
                    nope. to tak po prostu nie działa.
                    w uproszczeniu: nowotwór jest powodowany przez coś rakotwórczego. pigułki jako takie rakotwórcze nie są, ich składniki też nie są - to są związki, ktore w organizmach kobiet są produkowane naturalnie i w trakcie jednego cyklu sumarycznie wytwarzamy ich samodzielnie o niebo wiecej niz przyjmując pigułki (tyle ze w różnym rozkładzie na przestrzeni czasu). gdyby progesteron i estrogeny były rakotwórcze to wszystkie bysmy miały raka.
                    natomiast nowotwory hormonozależne mają to do siebie że są i się czają na odpowiedni "pstryczek" do rozwoju. i owszem, pigułki mogą byc takim "pstryczkiem", ale moze byc nim również ciąza, jak pisałam.
                    opcji żeby dostała raka przez pigułki jako takie nie ma.
                    • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:55
                      a fakt ze jest rodzinnie obciązona tylko potwierdza to co piszę.
                  • sanrio Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 13:25
                    >Ponieważ w jej rodzinie kilka kobiet miało lub aktualnie ma raka piersi, ja ją zapytałam, czy to z powodu rodzinnych/genetycznych obciążeń. Odpowiedziała, że nie, że lekarze w klinice po badaniach na 100%, stwierdzili, że rak ma podłoże hormonalne i że to przez tabsy.

                    bullshit
                  • szeera Re: PMS - comiesieczny horror 06.01.18, 15:50
                    "Odpowiedziała, że nie, że lekarze w klinice po badaniach na 100%, stwierdzili, że rak ma podłoże hormonalne i że to przez tabsy."

                    To genialny lekarz, bo żadnemy innemu na świecie to się jeszcze nie udało. W jakim prestiżowym czasopiśmie opublikował swoje odkrycie?

                    A na serio, to antykoncepcja hormonalna nieznacznie zwiększa ryzyko raka piersi.
        • lauren6 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:14
          "Tylko"?!

          Kobieto niszczysz życie sobie, rodzinie i zastanawiasz się czy comiesięczne ataki szału są wystarczającym powodem by sięgnąć po hormony? Tak!
          • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:19
            I rozwalić sobie dodatkowo wątrobę i narazić na zakrzepicę oraz parę innych przyjemności?

            Autorko wątku, idź do ginekologa, porozmawiaj, zrób badania, może masz jakieś niedobory, może niekoniecznie musisz się faszerować hormonami. A może spirala hormonalna? Niby też hormony, ale dawka inna.
            A nuva ring wcale nie jest taki bezpieczny.
            • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:21
              Pojde pojde. Mam juz termin w nastepnym tygodniu. Ginekolog cos przebakiwal o hormonach ale ja nie chcialam "chemii".
              • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:32
                Jeszcze możesz sprawdzić witaminę D. Jej niedobory dają czasem nieoczywiste objawy.
              • wilowka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:02
                Prolaktynę koniecznie zbadaj. dokładnie
            • lauren6 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:46
              > I rozwalić sobie dodatkowo wątrobę i narazić na zakrzepicę oraz parę innych przyjemności?

              Tak, kobiety na hormonach padają jak muchy na zakrzepicę. Skąd takie cuda bierzesz? Z frondy? O doborze hormonów i przeciwwskazaniach rozmawia się z lekarzem, a nie czyta bzdury wyssane z oszołomskiego palca.
              • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:14
                O ryzyku zakrzepicy jest napisane w ulotce tabletek.
              • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:22
                Z frondy? Nie. Choćby z ulotek i rozmów z lekarzami. Nieustannie zdumiewa mnie, jak lekko kobiety potrafią podchodzić do swojego zdrowia. I jak niekonsekwentnie.
                • kruche_ciacho Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:34
                  Jakies bzdury piszesz. Przeciez nikt jej nie radzi zeby poszla sobie cos kupic ot tak w aptece.

                  Hormony dobiera sie na podstawie wynikow badan i po konsultacji z lekarzem. Odpowiednio dobrane tabletki mozna brac latami bez wplywu na organizm. Podkreslam: ODPOWIEDNIO DOBRANE, KONSULTACJA Z LEKARZEM.
                  • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:42
                    Jeśli uważasz, że bzdury, poczytaj choćby ulotkę. Porozmawiaj z rzetelnym lekarzem, który poza korzyściami, przedstawi Ci także ryzyko. Poszukaj wyników badań.
                    • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:58
                      Nie trzeba szukac, kazdy to wie. Kazdy tez wie jakie jest procentowo ryzyko wystapienia skutkow ubocznych (tez wynika z ulotki) i moze sobie oszacowac czy bardziej sie boi tych 0,3% szans na skutek uboczny, czy dziesieciu dni w miesiacu wyjetych z zyciorysu i pozostalych dwudziestu zatrutych po klotniach.
                      Zadecyduje autorka i jej lekarz.
                      • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:06
                        Niby 0,3% to niewiele, gorzej, jak trafi akurat na autorkę.
                  • asia-loi Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:05
                    kruche_ciacho napisała:

                    > Jakies bzdury piszesz. Przeciez nikt jej nie radzi zeby poszla sobie cos kupic ot tak w aptece.


                    Jakiś czas temu był tu wątek, jak ginekolog przepisuje hormony. Większość dziewczyn twierdziła, że idzie do gina, mówi że chce tabsy anty i lekarz bez wywiadu, badań przepisuje.
                    • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:11
                      Ale tu nie chodzi o anty, tylko o PMSa. Wcale niekoniecznie musi dostać antykoncepty.
                      Dlatego musi pogadac z lekarzem.
                • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:34
                  Zgadzam się milka, szok że kobiety tak lekko podchodzą do brania hormonów, mnie to z lekka przeraża.
            • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:00
              >może spirala hormonalna?

              Ale jej te hormony są potrzebne w głowie, nie w tyłku!
              • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:03
                > Ale jej te hormony są potrzebne w głowie, nie w tyłku!

                big_grin
              • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:23
                smile
                No ale mają wpływ na cały organizm ? Spirala hormonalna to nie korek, który zatyka okres, ma wpływ na cykl o PMS.
                • panterarei Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:45
                  Same autorytety medyczne wypowiadają się w tym wątku, wiesz krynico mądrości jak działa spirala hormonalna i ze okres naj częściej zanika?
                  • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:48
                    Ale do mnie to? Wiem, rozmawiałam z ginekologiem.
                  • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:59
                    No ale to akurat dobrze. Okres zanika, organizm jest 'nieplodny', PMSu nie ma.
                    • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:06
                      Właśnie o tym pisałam, że spirala hormonalna nie działa jak korek, tylko ustawia cały organizm na standbay i PMS też nie ma.
                • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:07
                  Taaaak, tylko że akurat działanie spirali opiera się na stałym wydzielaniu tego hormonu, którego w przypadku PMSa jest za dużo.
                  • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:13
                    Ale ona wydziela go na stalym, niskim poziomie, i organizm wtedy przestaje wydzielac swoj. Na tym (z grubsza) polega dzialanie antykoncepcji hormonalnej.
                    • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:54
                      Nie zmienia to faktu, że akurat PMSy są przeciwwskazaniem do spirali, bo ta stała mała dawka niewłaściwego hormonu może potęgować problemy z nastrojem. Nie każdy lekarz to uwzględnia ale lekarze ogólnie mają tendencję do lekceważenia nieprawidłowości okołookresowych. Ida jednak bardzo słusznie pisała o pigułce dwuskładnikowej, tylko Milka ma jakąś obsesję rodem z kościelnych pisemek i nie bierze pod uwagę np. kwestii ryzyka raka jelita grubego. Przyznaję, że moje wygłupne hasełko nie odzwierciedlało złożoności problemu, ale mam alergię na labiedzenie jaka to pigułka jest zła bez uwzględniania wszystkich aspektów. A ostatnio jestem szczególnie cięta, bo przez tak rozpropagowane podejście do sprawy kilka bliskich mi kobiet utraciło płodność.
                      • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:02
                        Pomyśl, co napiszesz. Nie mam obsesji rodem z kościelnych pisemek, tylko staram się odpowiedzialnie podchodzić do swojego zdrowia, a nie łykać, co mi wciskają jak gęś kluski. Jak dla mnie to możesz brać i cztery rodzaje pigułek na raz, ale bądź uczciwa i nie zaprzeczaj rzetelnym badaniom i faktom.
                        • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:04
                          A co do kwestii raka jelita grubego - akurat tu myślę, że wiem więcej od Ciebie z racji obciążeń rodzinnych. I owszem, z ginekologiem ten temat też omówiłam, a że jest on akurat profesorem onkologii, to myślę, że wie jednak więcej niż Ty.
                        • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:18
                          Rzetelne badania i fakty są takie, że większość lekarzy nie spyta się Ciebie o historię raka jelita w rodzinie. Mało który pyta się o historię raka macicy, jajników itp Nie ma rozmów o endometriozie i PCOS Praktycznie nikt nie patrzy na pigułkę jako na długofalową profilaktykę wolno rozwijających się schorzeń.
                          Za to recytacja przeciwwskazań, które da się ogarnąć regularną kontrolą krwi następuje natychmiast.


                          I tak, miałam farta, że trafiłam na rodzinną, która ma filozofię, że za 15 lat będzie miała do czynienia ze skutkami dzisiejszych decyzji, więc robi dogłębny wywiad i koordynuje leczenie przez specjalistów.
                          • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:23
                            No to ja trafiłam na lekarza, który o to pyta.
                      • panterarei Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:19
                        Ty w ogóle piszesz niechlujnie (ja też, ale staram się walczyć). Ryzyko raka jelita grubego zwiększa co? pigułka dwuskładnikowa? A płodność twoje bliskie kobiety utraciły wskutek zażywania tabsów czy wręcz przeciwnie? (pcos?)
                        • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:22
                          Mnie pytasz?
                          • panterarei Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:27
                            Turzycę. Nie podpina mnie pod turzycę na drzewku?
                            • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 13:48
                              Mam drzewko w telefonie i leci równiutko.
                        • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:44
                          Nie, pigułka dwuskładnikowa właśnie znacząco i co ważniejsze długofalowo (czyli efekt utrzymuje się nawet 35 lat po zakończeniu przyjmowania tabletek) zmniejsza ryzyko raka jelita, macicy i jajników. Zwiększa ryzyko raka piersi. Zwiększa ryzyko zakrzepicy i problemów z wątrobą.
                          Te bliskie mi kobiety straciły płodność na skutek pcos lub endometriozy, żadna z nich nigdy nie brała pigułek, a żaden lekarz nie popatrzył na nie całościowo i nie zastanowił się, co będzie za 10 lat. A nie chciały pigułek bo m.in. bały się skutków ubocznych typu zakrzepica oraz utraty płodności po pigułkach.
                        • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:45
                          Nie, pigułka dwuskładnikowa właśnie znacząco i co ważniejsze długofalowo (czyli efekt utrzymuje się nawet 35 lat po zakończeniu przyjmowania tabletek) zmniejsza ryzyko raka jelita, macicy i jajników. Zwiększa ryzyko raka piersi. Zwiększa ryzyko zakrzepicy i problemów z wątrobą.
                          Te bliskie mi kobiety straciły płodność na skutek pcos lub endometriozy, żadna z nich nigdy nie brała pigułek, a żaden lekarz nie popatrzył na nie całościowo i nie zastanowił się, co będzie za 10 lat. A nie chciały pigułek bo m.in. bały się skutków ubocznych typu zakrzepica oraz utraty płodności po pigułkach.
                        • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:45
                          Nie, pigułka dwuskładnikowa właśnie znacząco i co ważniejsze długofalowo (czyli efekt utrzymuje się nawet 35 lat po zakończeniu przyjmowania tabletek) zmniejsza ryzyko raka jelita, macicy i jajników. Zwiększa ryzyko raka piersi. Zwiększa ryzyko zakrzepicy i problemów z wątrobą.
                          Te bliskie mi kobiety straciły płodność na skutek pcos lub endometriozy, żadna z nich nigdy nie brała pigułek, a żaden lekarz nie popatrzył na nie całościowo i nie zastanowił się, co będzie za 10 lat. A nie chciały pigułek bo m.in. bały się skutków ubocznych typu zakrzepica oraz utraty płodności po pigułkach.
    • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:05
      A ile magnezu bierzesz?
      • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:11
        Nie bralam magnezu. Ile trzeba brac?
        • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:23
          Mnie to kiedyś poradziła lekarka z komentarzem, że jak przedawkuję, to najwyżej mnie do toalety pogoni. Magnez jest wypłukiwany przez stres i m.in. kawę, łatwo mieć nagły spadek, a psychiczne objawy niskiego poziomu pojawiają się jako jedne z pierwszych, jeszcze zanim z niedoboru zacznie latać powieka.
          Spróbuj może po prostu jakiegoś suplementu i zobacz czy w ciągu trzech miesięcy coś się zmieni.
          • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:26
            I tobie to pomoglo?
            • turzyca Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:40
              I mnie i reszcie rodzinnych babek.

              Aczkolwiek lojalnie przyznaję, że to daje efekt raczej zdjęcia czerwonej mgły z mózgu niż kwiatu lotosu. Kwiat lotosu dały mi pigułki. No ale możliwość ugryzienia się w język we właściwym momencie już wycisza nastroje, a ryzyka brania magnezu nie ma żadnego, oidw.
          • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:11
            To racja, a niedobory magnezu ma teraz prawie każdy, bo nie ma go w żywności (bo nie ma go w glebie).
        • black-cat Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:53
          Dużosmile 300 mg codziennie a jak masz mocnego wk...wa to i 500 nie zaszkodzi. Do tego wit D. W moim przypadku pomogło, z płaczki stałam się su.ką. Ale tylko przez 2-3 dni, później znów zmieniam się w anioła.
    • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:08
      Zacznij brac hormony...
    • ruscello Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 08:09
      Zdecydowanie trzeba zbadać hormony płciowe. Nie zaszkodzi zerknąć na tarczycę, ile razy mi się rozregulowywała, miałam problemy z pms i miesiączką.
    • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:07
      Nic nie pomogę bo mam to samo, jakieś 5 dni przed to masakra. Czuję taki wkurw, że dymi ze mnie. Zaczęłam popijać nalewkę św. Hildegardy. Jest na PMS. Wprowadza mnie w spokój, ale jest na alkoholu, a nie chcę chyba iść tą drogą sad
      • kruche_ciacho Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:39
        albo zakrzepica albo alkoholizm
        • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:12
          Przecież mówię że to nie wyjście. Ale doraźnie przy dużym wku...e mały kieiszeczek pomaga. To nalewka alkoholowa na specjalnej mieszance ziół.
          • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:42
            pffff. walnij sobie kieliszek spirytusu, tez pomoże wink
    • nangaparbat3 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:23
      Pomagała mi witamina b6 zażywana od połowy cyklu - tylko trzeba uważać, żeby nie przedawkowac.
      • dziennik-niecodziennik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:05
        Tego sie nie da przedawkowac...
    • jatojagodnik Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:28
      A propo PMSu zawsze zastanawiały mnie dwie kwestie:
      1. Czy moja prawdziwa natura to jest ta łagodna i grzeczna "codzienna" czy wściekle ostra "PMSowa". Bo jak się zastanawiam na spokojnie nad moimi przemyśleniami przed miesiączką, to dochodzę do wniosku, że one są po prostu absolutnie racjonalne, pozbawione naleciałości romantyczno/macieżyńsko/miłosnych, i że to one przedstawiają prawdziwy obraz świata wokół mnie.
      2. Czy jest możliwe, że hormony codzienne łagodzą moja prawdziwą JA - to czy po menopauzie zostanę w permanentnym PMSie??? Zabiję się wtedy chyba sad
      • daisy Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:24
        No więc czytałam ciekawą książkę jednej lekarki endokrynologa, o menopauzie, i ona twierdzi, że owszem, jest tak, jak podejrzewasz... Czyli że znikają otumaniające nas hormony i znienacka widzimy świat w prawdziwych barwach. Ho ho ho.
        • domowapani Re: PMS - comiesieczny horror 06.01.18, 09:20
          O ku.... 😱😬😨
      • mae224 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 19:40
        Myślę o tym, odkąd skończyłam 35 lat. Chyba nie chcę tego przeżyć.
    • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:51
      Dzieki za odzew i Wasze podpowiedzi.
      Zamowilam magnez, 400 mg.
      U ginekologa podpytam sie o hormony. Ironia losu...partner po to zrobil wazektomie abym ja nie musiala ich brac...
      • leni6 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:38
        Magnezu można brać dużo, ale nie na raz, im bardziej rozłożony w ciągu dnia tym lepiej.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 09:56
      Ja tak miałam, jak miałam niewielką anemię i bardzo niską ferrytynę, do tego też doszedł niedobór wit. D. Po suplementacji jak ręką odjął. Weź się przebadaj.
      • miruka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:09
        To tylko ostrzegę, przy mirenie znikł mi okres a PMS został i to silniejszy bo nie było okresu, który mi PMS kończył
        • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:24
          No zyc nie umierac...
      • lady-z-gaga Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 10:49
        Również doradzałabym badanie pod kątem witamin i mikroelementów.
        Poza tym, tradycyjnie już, polecam aktywność fizyczną. Pomaga na wszystko.
        • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:22
          Ale ja biegam i skacze z Chodakowska...codziennie!
          Mimo tego nie powstrzymalam sie przed dobitnym usmyslowieniem mojemu parterowi ze " to wszystko jego wina" i ze "on mnie do tego doprowadzil" a drobiazgi z dziecmi urosly do spektakularnego focha z mojej strony. Porazka.
    • snakelilith Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:19
      A próbowałaś agnus castus, czyli niepokalanek? Nie w herbatkach, a w kapsułkach z apteki. W Polsce znany chyba jako preparat Catagnus. Pomaga także przy pms, bo reguluje wydzielanie hormonów. Trzeba brać jednak przez dłuższy czas, co najmniej trzy miesiące, a można spokojnie o wiele dłużej. Możesz zapytać nawet ginekologa. Mnie poleciła lekarka, trochę z innej przyczyny, ale świetnie działał także na objawy pms-u, bo także w tym celu się go stosuje.
      • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 11:48
        A możesz nam snakelilith uświadomić, na co brałaś castangus? Może komuś pomoże i ktoś skorzysta...
        • snakelilith Re: PMS - comiesieczny horror 06.01.18, 01:23
          Na skracające się cykle (z 28-30 dni na 26-28).
    • zuleyka.z.talgaru Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 12:20
      Też to miałam. Teraz biorę antydepresanty i zero pmsa...
      • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 13:19
        Mi na antydepresantach libido spadło bardziej niż na pigułkach - do ujemnych wartości. Za to waga +10 kg. Niestety chyba nie ma cudownego lekarstwa... sad I pomyśleć że w kosmos latają, genom rozpracowany, a na takie goo@o nic nie znlaleźli sad P.S. Właśnie mam to teraz i wurkwa mam niesamowitego sad
        • zuleyka.z.talgaru Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 13:34
          Moje libido - bez zmian, ale za wysokie i tak nie było ostatnimi czasy. Za to waga -5kg. Dużo spałam na początku, teraz już ok - chyba odespałam ostatnie dwa lata.
        • iziula1 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 16:55
          Mi na antydepresantach libido wzrosło i waga spadła w dół. Z obydwoma tymi rzeczami nie miałam nigdy problemów ale traktowałam objawy uboczne jako dodatkowy gratis (libido) a spadek wagi jako zło konieczne.
          Czy możesz podać co przyjmowałaś?
          • lucerka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:23
            A jakie bierzesz? Zaciekawilas nie..
            • zuleyka.z.talgaru Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:30
              Ja biorę seronil. Lekarz mi powiedział, że jak mi libido spadnie za bardzo to jest środek z substancją dodatkową zwiększającą libido ale jest znacznie droższy (ok 200zł -podobno).
              • milka_milka Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:32
                Seronil to fluoksetyna, prawda?
                • zuleyka.z.talgaru Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 22:13
                  Tak.
                  Osiągnęlam stan zen dzięki nim - nic juz mnie nie wkurza, ku...ce serca pożegnalam w listopadzie.
              • domowapani Re: PMS - comiesieczny horror 06.01.18, 09:15
                Wellbutrin wink
            • iziula1 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:45
              Pierwszy lek to był Bioxetin. Brałam go pod czas dwóch epizodów. Przez około 6 m-cy.
              Teraz,a raczej pod czas ostatniego nawrotu depresji dostałam Velaxin oraz Parogen.
              minęło już prawie 6 miesięcy od odstawienia i nadal odczuwam efekty. Pozytywne,oczywiście.
              Na początku Parogen powodował bezsenność,trwała dość długo (mnóstwo nocy wtedy spędziłam na forum). Na szczęście minęło.
              Zostało dobre samopoczucie.
              Mieszanka tych dwóch leków była strzałem w dziesiątkę,choć odczułem poprawę po 2-3 tygodniach. Choć sam fakt brania leków dawał pewien terapeutyczny efekt. Walczyłam.
          • nutella_fan Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:46
            Seroxat
            • iziula1 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:57
              nutella_fan napisała:

              > Seroxat

              Czyli paroksetyna jak Parogen,który przyjmowałam.
    • ophelia78 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 15:33
      Ja biore Mastodynon (lek ziolowy bez recepty). Glownie na mega bole piersi w 2 polowie cyklu ale na w.q.urwa tez pomaga i to bardzo.
      • asia-loi Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 15:39
        ophelia78 napisała:

        > Ja biore Mastodynon (lek ziolowy bez recepty). Glownie na mega bole piersi w 2 polowie cyklu ale na w.q.urwa tez pomaga i to bardzo.



        Mastodynon, to jest chyba to samo co snake poleca, bo też ma te składniki.
        Mastodynon jest w kroplach i tabletkach, jest bez recepty. Jedno opakowanie kropli starcza na miesiąc. Brałam to na mastopatię i pomagał, a mastodynon w tabletkach na mnie nie działał.
        Mnie to lekarz polecił.
    • hosta_73 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 15:36
      Od kilu miesięcy biorę olej z wiesiołka w kapsułkach. Jest lepiej, nawet calkiem fajnie. Poza łagodniejszym PMS nie robią mi sie pryszcze na gębie a zawsze jeden wredny, czerwony mi sie robił. Poczytaj o tym, warto spróbować.
      • daisy Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 17:27
        Ja piję olej rydzowy, też jest dobry.
        I mam zamiar kupić sobie Castangus, słyszałam, że pomaga.
    • aerra Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 19:05
      Zrób badania hormonalne i skonsultuj z ginem.
      Przez całe lata nie miałam PMSu w ogóle, naprawdę. Okres był ciężki zawsze, ale dlatego, że bardzo bolesny, mocne skurcze, bóle krzyżowe, no takie tam przyjemności, ale jakoś specjalnie mi na nastrój nie siadało, ani przed, ani w trakcie, ani tym bardziej po.
      Natomiast od paru lat zaczęło się robić gorzej, taki typowy PMS się pojawił, chociaż tylko 2-3 dni w miesiącu. Ale tak jak piszesz, mimo świadomości nie byłam w stanie opanować wkurwu. Sama na siebie byłam wściekła, że nie mogę się ogarnąć, chociaż jak się bardzo mocno kontrolowałam i uprzedziłam rodzinę, że dziś i jutro i pojutrze musimy trochę wyluzować wink to jakoś przeżywaliśmy.
      Od 3 miesięcy biorę progesteron, nie ze względu na PMS, ale żeby wydłużyć cykl, bo nie mogę sobie poradzić z anemią i endokrynolog na spółkę z hematologiem wymyślili, że może tak, bo cykle mam dość krótkie, przedłużenie o 3-4 dni, zmniejszy mi aż o 2 rocznie a to jest różnica. Z badań hormonalnych wyszło, że progesteron mam bardzo niski, przez część cyklu w ogóle go nie ma, jak przy menopauzie prawie. A reszta hormonów w normie, wiec gin stwierdził, że można spróbować, a dodatkowo właśnie cykl wydłuży. I owszem, wydłużyło, chociaż pewne efekty uboczne są, ale na razie luz, biorąc pod uwagę zyski wink A zyskiem pobocznym okazało się właśnie to, że PMS mi zniknął całkiem. W ogóle. Nul.
      • snakelilith Re: PMS - comiesieczny horror 06.01.18, 01:31
        Naturalną produkcję progesteronu podkręca właśnie agnus castus, który właśnie brałam by wydłużyć skracjące się cykle. Mnie pomógł, choć od czasu do czasu pojawia się jakiś krótszy cykl, jednak generalnie mam pozytywne doświaczenia. Nie działa na pewno jak twój progesteron, ale za to nie ma skutków ubocznych. Nie należy jednak brać jednocześnie progesteronu z preparatem zawierającym agnus castus.
    • mae224 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 19:38
      Oto mój wątek, wyglada znajomo: forum.gazeta.pl/forum/w,567,164440427,164440427,PMS_zabiera_mi_radosc_zycia.html
    • joaaa83 Re: PMS - comiesieczny horror 05.01.18, 22:58
      Ja w tym czasie potrzebuję więcej odpoczynku po prostu. Ten magnez rzeczywiście może pomagać, bo działa na zmęczenie.
      Poza tym uważam, że PMS też jest potrzebny jako trzeźwe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Odpowiedz sobie szczerze, czy partner i dzieciaki to naprawdę słodkie niewiniątka, czy po prostu ulewa Ci się za poprzednie 2/3 m-ca. Oczywiście, nie możesz zachowywać się agresywnie, ale nie odmawiaj sobie prawa do złości, bo to chyba jeszcze bardziej pogłębia frustracje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka