onewoman
30.01.18, 22:41
Przeprowadziliśmy się na drugi koniec kraju. W poprzednim miejscu zamieszkania nie mieliśmy żadnej rodziny. chciałam być bliżej swoich rodziców, żebyśmy częściej się odwiedzali a moje dzieci miały dziadków. Chodziło mi o ich dobro, całe nasze życie przewróciłam do góry nogami i chyba popełniłam błąd, z którego nie ma już powrotu.
Serce mi pęka, gdy widzę smutek mojej córki (9 lat), która zostawiła tam wszystko co znała od urodzenia, przyjaciół i szkołę, znajome miejsca. Teraz mówi, że jedynym jej marzeniem jest powrót tam. Tu nie ma koleżanek, tylko dzieci w klasie. Nie wiem jak jej pomóc, dla mnie na razie też wszystko jest obce, to dopiero kilka miesięcy.