mamablue 10.02.18, 12:11 Czy tylko mnie to tak drażni? Co to do cholery jest i czemu służy? Nie da się tego po polsku napisać? O animowanych dzieciach czytam już kolejny raz, wrrr... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miss_fahrenheit Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 12:42 Zupełnie polskie słowo, oznaczające pobudzanie kogoś do czegoś, ożywianie. Tutaj wyjaśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
mrs_jedi Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 12:46 No już wiem z wątku o "przedszkolu bez zabawek" to jest. Dla mnie może być. Gorsze potworki językowe wymyślają. Luzik, nie stresuje mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szorstkawelna Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 13:03 Mnie też to drażni. Na tyle, że moje dzieci nigdy nie były "animowane". Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 13:12 szorstkawelna napisała: > Mnie też to drażni. Na tyle, że moje dzieci nigdy nie były "animowane". Moje nie było nigdy na dworzu, nawet w lato, kiedy definitywnie ubrał epickie buty Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 16:09 na dworze a nie na dworzu. to pospolity regionalizm, tak samo jak "na polu". Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 16:15 Przepraszam, pod swoją wypowiedzią zapomniałam dodać, że to ironiczne i nie należy brać dosłownie. "Na dworzu" to pospolity, owszem, błąd, a nie regionalizm ("na polu" jest regionalizmem). Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 20:03 "na dworze" jest regionalizmem. a blad to blad niezaleznie od polozenia. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 20:45 thea19 napisała: > "na dworze" jest regionalizmem "Na dworze" - jest poprawne. "Na pole" - to regionalizm. "Na dworzu" - to błąd (np. sjp) Odpowiedz Link Zgłoś
szorstkawelna Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 21:23 Widzę, że wiesz o co chodzi. Natomiast, faktycznie nigdy nie posłałam dzieci na zajęcia gdzie w ogłoszeniu była mowa o ich "animowaniu". Nie mogłam się przemóc by powierzyć tym ludziom swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 21:34 miss_fahrenheit napisała: > szorstkawelna napisała: > > > Mnie też to drażni. Na tyle, że moje dzieci nigdy nie były "animowane". > > > Moje nie było nigdy na dworzu, nawet w lato, kiedy definitywnie ubrał epickie b > uty U la la. Ale dlaczego definitywnie? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 22:02 Bo już któryś raz widzę tę nieszczęsną kalkę z angielskiego używaną na dodatek w jakimś przedziwnym (jak w moim przykładzie ) znaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick A w jakim? 10.02.18, 22:09 Bo ja nie spotkałam się z nią dotąd i nie wiem, co inteligentni użytkownicy języka zrobili ze słowem "definitywny". Na wszelki wypadek sprawdziłam znaczenie oryginalne, którego też nie znam. www.diki.pl/slownik-angielskiego?q=definitive Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: A w jakim? 10.02.18, 22:30 taki-sobie-nick napisała: > Na wszelki wypadek sprawdziłam znaczenie oryginalne, którego też nie znam. > > www.diki.pl/slownik-angielskiego?q=definitive A w języku polskim mamy: definitywnie Tymczasem nadaje się temu słowu znaczenie zaczerpnięte z bezpośredniego tłumaczenia j. angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A w jakim? 10.02.18, 22:33 Nadal nie nadążam. To jakie były te buty w Twoim przykładzie? Możesz przytoczyć inne przykłady użycia tej kalki? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: A w jakim? 10.02.18, 22:36 miss_fahrenheit napisała: > Tymczasem nadaje się temu słowu znaczenie zaczerpnięte z bezpośredniego tłumacz > enia j. angielskiego. Nie dopisałam - miałam na myśli to znaczenie: definitively Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A w jakim? 10.02.18, 22:39 miss_fahrenheit napisała: > miss_fahrenheit napisała: > > > > Tymczasem nadaje się temu słowu znaczenie zaczerpnięte z bezpośredniego t > łumacz > > enia j. angielskiego. > > Nie dopisałam - miałam na myśli to znaczenie: definitively O, a ja głupia szukałam angielskiego przymiotnika zamiast przysłówka! Teraz Twoja odpowiedź jest definitywnie jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 13:41 Bardziej niż słowo drażni mnie sam pomysł. To dzieci są ekspertami od zabawy, dorośli mają ich pilnować i ewentualnie dostarczać zabawek (nieważne czy to kolorowe klocki czy patyki i kartony). Dziesiątki tysięcy lat dzieci radziły sobie bez animacji przez dorosłych, a tu nagle rośnie pokolenie, które trzeba animować. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 20:31 mamma_2012 napisała: > Bardziej niż słowo drażni mnie sam pomysł. To dzieci są ekspertami od zabawy, d > orośli mają ich pilnować i ewentualnie dostarczać zabawek . O wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szorstkawelna Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 21:28 To swoją drogą. Nie chcę powierzać dzieci ludziom, którzy chcą je zupełnie niepotrzebnie "animować". Dajcie im po prostu być. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 22:31 Właśnie! Ja wolę spędzać czas z moim dzieckiem niż je animować! Odpowiedz Link Zgłoś
naggina Re: Animowanie kogoś 10.02.18, 14:41 sama go używam tak, bardzo mi się to słowo nie podoba- więc uzywam go tylko w bardzo negatywnych kontekstach. animować dzieci= zabawiać w "nowoczesny" sposób. bardzo szkodliwy koncept Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Skoro są dzieci "opiekowane" 10.02.18, 20:56 (jak twierdzi forum), to "animowane" też mogą być. Odpowiedz Link Zgłoś