Dodaj do ulubionych

Samotna jak weganka

15.02.18, 14:11
Przeszły na weganizm i stanęły przed ogromnym problemem: brakiem mężczyzny. Chyba zostanę starą panną... – lamentuje jedna z dziewczyn na grupie dla wegan na Facebooku. Panowie, których zwykle spotykają na swojej drodze weganki, nie wyobrażają sobie życia bez mięsa może czas przeprosić się ze stekiem?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:16
      Oj tam, oj tam! Zaraz wpisze ci się kilka tuzinów ematek weganek, które mają mężów wegan. Wszyscy ci mężowi są oszałamiająco przystojni, mądrzy, bogaci, na wysokich stanowiskach i oczywiście demoni seksu od tego wege żarcia.
      • manon.lescaut4 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:37
        No mój spełnia kilka z tych cechsmile ale fakt, jest tylko wegetarianinem. Ja za to myślałam o tym, myśle w sumie dalej, ale ciężko tak zrezygnować całkowicie.
    • jola-kotka Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:19
      A to trzeba jesc to samo zebu ze soba zyc? Nie trzeba. Tylko wiekszosc weganek robi z tego jedna sluszna filozofie zyciowa dla wszystkich i chca zbawiac nia swiat. Dlatego ludzie nie tylko faceci uciekaja.
      • kk345 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:41
        Jola, ostatnio naprawdę mądrze piszesz!
        • jola-kotka Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:57
          smile
      • melmire Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:57
        Podejrzewam ze raczej panom nie chce sie latac do sklepu po miesko i go sobie przygotowywac.
        Panie pewnie chetnie podzielilyby sie warzywami.
        • ina_nova Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:21
          >>>Podejrzewam ze raczej panom nie chce sie latac do sklepu po miesko i go sobie przygotowywac.

          Kurde, JE, je przygotowywać, ono - mięsko - a więc przygotowujemy JE..............
          • melmire Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:23
            W ramach pokuty kupie sobie kawalek miesa i je przygotuje wink
            • girasole01 Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 04:31
              kawałek akurat jest męski, więc jeśli kawałek to GO przygotujesz wink
          • kasiamat00 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:24
            W polskim "nie" zmienia rzad czasownika z biernika na dopelniacz, czyzby nie dotyczylo to zaimkow?

            "chce sie przygotowywac (kogo? co?) miesko" -> "nie chce sie przygotowywac (kogo? czego?) mieska"
            • ruda_owca Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:18
              sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/je-go;144.html
              • al_sahra Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:06
                Owco, akurat ten link, który podałaś, nie odnosi się do zaprzeczenia. Kasiamat ma rację; używając przykładu z linku: jeśli dziecku chce się pić, to trzeba JE napoić, ale jeśli nie chce mu się pić, to nie trzeba GO poić.
                • ruda_owca Re: Samotna jak weganka 21.02.18, 15:23
                  Ale w tamtym zdaniu zaprzeczenie nie odnosi sie do zaimka.
                  Poprawnie jest: "Podejrzewam ze raczej panom nie chce sie latac do sklepu po miesko i je sobie przygotowywac."
                  Zeby bylo "go" to musialoby byc cos w tym stylu:
                  "Podejrzewam ze raczej panom nie chce sie latac do sklepu po miesko i nie chce im sie go sobie przygotowywac."
    • morgen_stern Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:21
      Czy jest dziś jakiś konkurs na ematce, kto wymyśli głupszy wątek? Przecież to są takie brednie, że cycki opadają.
      • jola-kotka Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:26
        Spoko plastyk ci poprawi smile a tak serio no czasami trzeba na luz wrzucic i o bredniach pogadac smile
      • lellapolella Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:34
        Ja w ogóle mam wrażenie, że niektórzy już szurają tyłkiem (i resztą sprzętu) o dno. Przemyślenia jak u mojej teściowej trzydzieści lat temu, gdy się okazało, że jej wnuki nie będą jeść mięsabig_grin
    • beataj1 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:26
      Przypomniała mi się scenka. Siedzimy w knajpie i laski z zaangażowaniem rozmawiają i pieczeniu chleba, zakwasach, nasionkach, namaczaniach i bezglutenie. Obok siedzi facet jednej z nich i cienkim umęczonym głosem próbuje przebić się przez wartko toczącą się dyskusję:
      - ale ja chciałem tylko kanapkę z normalną bułką zjeść.
      Ale to był początek ich związku, więc on heroicznie te wióry zjadał.

      Co do weganek - a nie jest tak że one /oni to tak działają w jednym środowisku. Zakładają wspólnie te ekologiczne kooperatywy i inne bio bazarki. To tam można znaleźć facetów z podobnym szmerglem.
      Choć jest duże ryzyko że ci faceci już mają facetów.
      • jola-kotka Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:27
        Haha super smile
      • melmire Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:52
        Biedny, biedny mezczyzna ktory nie potrafi sam sobie kupic bulki!
        • jola-kotka Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:56
          A ty mialas kiedys kontakt z takimi laskami? To nie chodzi o to ze facet nie potrafi kupic tylko o to co laska zrobi jak sie wyda ze on zjadl zwykla bulke. Uprane mozgi.
          • melmire Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:57
            Co zrobi? Poderznie mu gardlo?
            • tanebo2.0 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:00
              Raczej wprowadzi embargo na seks
              • romans_petitem Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:08
                No jasne, znowu stara śpiewka, o tym jak to kobiety się bzykac nie lubią i pod każdym pretekstem będą odmawiać. Kobietę chyba tylko na obrazku widziałeś.
            • romans_petitem Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:07
              Ubój rytualny smile zawsze to jeden mniej.
          • miss_fahrenheit Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:58
            Tyle, że to nie jest wina weganizmu, tylko charakteru danej kobiety.
          • beataj1 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:59
            E tam, kupować, pewnie kupował. Ale jak mu kobieta na początku związku podawała pod nos chlebek, który specjalnie dla niego upiekła, co to zakwas tydzień dojrzewał to się facet męczył i jadł.
            Z tego co wiem z czasem odpuścili sobie nawzajem. Ona dalej jechała na wiórach a on sobie jadł normalne pieczywo.
            • melmire Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:02
              I slusznie, ona ma wiecej swojego chleba, on ma swojego, kazdy jest zadowolony.
            • mallard Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:30
              beataj1 napisała:

              > Ona dalej jechała na wiórach

              Bluźnisz!
            • araceli Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:46
              beataj1 napisała:
              > Ona dalej jechała na wiórach
              > a on sobie jadł normalne pieczywo.

              Dla Ciebie dmuchany syf z marketu jest 'normalny' a porządny chleb na zakwasie to 'wiór'. Acha.
          • manon.lescaut4 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:42
            Haha, przypomniała mi się scena z ulubionego serialu emamy czyli „Big Little Lies”: eko hipsterka kłoci się z mężem o dosyć poważne sprawy rodzicielskie przy śniadaniu. Chłop pożera jakieś chemiczne, paskudne chocapicsy. Nie omieszkała wspomnieć „ nie wierze, ze możesz jeść ten syf”. Chłop na złość dosypał sobie więcejsmile
          • szmytka1 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:59
            i całego fejsa tym zaśmiecają, jogurty wegańksie, chlebki i ciasta bez glutenu i bez wszystkeigo, tylko bioe i eko warzywa, owoce prosto z ekologicznej uprawy hiszpańskiej do tego siłka i zbijanie cholesterolu, insulinoopornosci i czego tam jeszcze. Wszystko na raz. Ja mam takie. Aż chce mi się im zrobic wpis na tablicach współczuje twoim dziecią tongue_out
      • kitek_maly Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:15
        > Choć jest duże ryzyko że ci faceci już mają facetów.

        Komentarz na poziomie gimbaziary.
        • morgen_stern Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:17
          Niestety też mi to przyszło do głowy.
        • triismegistos Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:13
          no co ty, nie śmieszy cię, że "hihi weganie to gejeeee"?
          wink
        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 18:00
          Gimbaza Moralnego Niepokoju
          www.youtube.com/watch?v=f_0QjopX1Jk od 5:30
        • latarnia_umarlych Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 12:44
          kitek_maly napisała:

          > > Choć jest duże ryzyko że ci faceci już mają facetów.
          >
          > Komentarz na poziomie gimbaziary.

          Dokładnie, po prostu żenujące. Ale niestety wiem, że do wielu taki przaśny humor trafi.
    • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:48
      Z punktu widzenia interesu populacji to bardzo pozytywne zjawisko. Dobrze, kiedy oszołomstwo nie ma szansy na potomstwo.
      • semihora Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:04
        I dlatego tylu braci samców morduje dzieci, wycierając je w chusteczkę.
        • bialeem Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:18
          Bardzo dobre porównanie. Weganie, to druga strona braciosamczego medalusmile
        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:53
          Nie bardzo rozumiem związku. Sugerujesz, że powinni połykać?
          • triismegistos Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 19:54
            Spróbuj dyńka, może ci się od tego polepszy w głowie.
            • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 21:18
              Jeśli Ty próbowałaś, to niech mnie Bóg broni moją głowę na taki eksperyment wystawiać.
              • triismegistos Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 21:22
                Widac, że cię kusi, nie stawaj na drodze swojej naturze.
                • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 21:54
                  Kusi???? Myśl, że mój umysł mógłby się choć w drobnej części upodobnić do Twojego, przyprawia mnie o mdłości.
                  • lellapolella Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:07
                    Nie, no są jednak pewne granice prawdopodobieństwa - nie zrobisz araba z konia pociągowego. Nie lękaj się!
                    • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:10
                      Lękam się, bo da się zrobić odwrotnie.
                      • lellapolella Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:16
                        Nie da się, delikatność araba to wyklucza- czy odważysz się na test? Możesz tylko zyskaćsmile
                        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:31
                          Zyskać? Jak stryjek.
    • 18lipcowa3 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 14:54
      No nie dziwię się.
    • semihora Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:03
      No cóż. Uważam, że lepsza samotność niż byle jakie portki.
    • morgen_stern Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:05
      Ach, te internetowe legendy o strasznych harpiach wegankach zmuszających biednych misiów do jedzenia wiórów! Nie wiem tylko dlaczego nie znajduje to potwierdzenia w realu. Przez 40 lat mego życia nie spotkałam ANI JEDNEJ osoby, którą można by nazwać wojującym weganinem. Ani jednej. Za to w dziesiątki mogę liczyć mięsożernych wujków i ciocie dobra rada, którzy niepytani dają rady co do odżywiania się i próbują dyskutować na ten temat, mimo, że ich absolutnie nie zachęcam i tematu nie zaczynam. Rozpowszechnienie mitu namolnego weganina to majstersztyk - wszyscy w to wierzą i powtarzają, w realu zdarza się niezmiernie rzadko.
      • beataj1 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:08
        Ale ja nigdzie nie napisałam że te kumpele były wegankami. Zupełnie nie. One akurat miały zajawkę na pieczenie dziwnych chlebów.
        A i w tym konkretnym związku, jak już okrzepli po początkowym stroszeniu piórek to facet gotował. I naprawdę nawet nie zbliżył się do weganizmu. Po prostu luźno mi się scenka skojarzyła.
      • lellapolella Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:38
        Dokładnie. Tu zresztą mamy to samo: wątek zakłada facet, którego nikt nie chce, chociaż je kotlety. I próbuje się pocieszać, że weganki mają gorzej. Żałosne.
      • szmytka1 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:41
        ja spotkałam wojującą łącznie z wyzwiskami
    • majaa Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:11
      Wystarczyłoby zaakceptować fakt, że inni mają prawo mieć inaczej i po problemie...
      • jatojagodnik Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:16
        Oczywiście, że tak. Chyba, że pan nieweganin oczekuje, że pani weganka będzie mu kotlety z prosiaka smażyć
        • majaa Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 15:31
          Z artykułu wynika, że weganki odstręcza od faceta sam fakt, że lubi mięso, więc do takich oczekiwań to nawet nie ma szansy dojść.
    • babcia.stefa Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:04
      Jakoś mnie nie dziwi. O ile wegetarianizm jest spoko i ma sporo sensu, to weganizm jest dla mnie rodzajem odpału ortorektycznego. No i prowadzenie aż tak odrębnych kuchni jest trudne (wegetarianina i mięsożercę się da pogodzić).
      • claudel6 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 21:39
        weganizm nie jest żadną ortoreksja, jest konsekwentną dietą, w której zjada się produkty, ktorych produkcja nie wymaga ofiar ze zwierząt. np. produkacja mleka jest również barbarzyńska i przemysłowa, podobnie jak mięsa. ortoreksją natomiast jest skupienie sie na tym tzw. zdrowym zywieniu jako na jedynej treści życia i np. prowadzenie diety bezglutenowej, gdy sie nie ma nietolerancji glutenu.
        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 21:55
          > zjada się produkty, ktorych produkcja nie wymaga ofiar ze zwierząt

          Czyli weganizm polega na jedzeniu kamieni?
          • tanebo2.0 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:50
            Nie, to Frutarianizm...
          • fragile_f Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:12
            Tak, na przykład tu masz klasyczny wegański kamień:

            https://d3vhp0ldxntuok.cloudfront.net/image/358/b9/0.5,0.5/large

            (100% roślinny, przepyszny, polecam gorąco)
            • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:30
              Pszenna buła, frytki ziemniaczane, sałata, pomidory - wszystko to zostało wyprodukowane kosztem życia wielu zwierząt. Wyobraź sobie, że taka np. stonka ziemniaczana to zwierzę, nie roślina.
              Gdyby tam w środku był wołowy hamburger, zwiększyłby liczbę zabitych zwierząt o jakiś nieistotny promil.
              • fragile_f Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:45
                Ja wiem, że czytanie statystyk i pism naukowych to dla prawaczków problem, ale spróbuj - może jakoś dasz radę!
                • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:01
                  Masz jakieś pisma naukowe dowodzące, ze stonka to roślina? Linkuj
                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:04
                    Misiu, ale po co ja mam ci cos wklejac, skoro i tak nie zrozumiesz albo nie bedzie ci sie chcialo przeczytac?
                    Przeciez wiem, ze trollujesz bo ci sie w domu nudzi a ile mozna sie masturbować ostatecznie.
                    • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 08:04
                      Nie zrozumiem? Że po francusku? Spoko, użyję translatora google - może sens się złapie. Nowe prądy w lewicowej nauce są bardzo zabawne. Jeśli jakiś współczesny Miczurin udowodnił przynależność robali do świata roślinnego, to mogę Cie zapewnić, że przeczytam z uwagą. smile
                      • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 11:49
                        A co mówi lewicowa nauka o hodowli krów? Uczy, że krowy żywią się energią kosmiczną, wydalają wyłącznie fiołki i nie potrzebują wody? Oświeć nas maluczkie?
                        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 11:54
                          Witam serdecznie psychofankę.
                          Lewicowa nauka jeszcze niedawno uczyła, że z pszenicy da się wyhodować ryż, a dziś uczy, że tożsamość płciowa jest uwarunkowana wyłącznie kulturowo. Ogólnie - lewica to wyjątkowa ciemnota i obskurantyzm. Wobec tego, kto wie, jeśli to będzie leżeć w jej interesie, może zaliczy owady do roślin?
                          • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 12:07
                            Ty mi nie psychofankuj tylko opowiedz jak byś wyhodował mięso bez karmienia zwierząt.
                            • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 12:36
                              Dyskusja nie dotyczy hodowli mięsa, tylko uzasadnienia twierdzenia, że weganizm to dieta, w której "zjada się produkty, których produkcja nie wymaga ofiar ze zwierząt". Ja twierdzę, że to nieprawda. Hodowla mięsa nic do tego nie ma.
                              • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 12:50
                                "Gdyby tam w środku był wołowy hamburger, zwiększyłby liczbę zabitych zwierząt o jakiś nieistotny promil."
                                To ty rzuciłeś śmiałą tezę, że eliminacja jedzenia mięsa zwiększyłaby ilość zabitych zwierząt o nieistotny promil. A twierdzisz tak bo:
                                a) nie zadajesz sobie sprawy, że krowy (bo o wółowinie mowa) jedzą roślinną paszę
                                b) myślisz, że do wykarmienia krowy trzeba zabić mniej stonek niż do wyhodowania roślin dla ludzi
                                c) ojtamojtam, stonki zabite na paszę dla bydła się nie liczą
                                • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 13:47
                                  Na paszę dla bydła nie zabija się żadnych stonek. W ogóle nie stosuje się pestycydów, ponieważ krowy jedzą zwykłą trawę, a przy uprawie trawy nie ma potrzeby zwalczania szkodników.
                                  • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 14:07
                                    https://cdn.grcrt.net/emots2/lol27.gif
                                    • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:39
                                      Nadal nie jestem pewna, czy trolluje czy naprawdę jest tak głupi.
                                      • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:57
                                        Zastanawiaj się sobie do woli, ale ja bym jednak prosił o odpowiedź na merytoryczne pytanie - czy owady, systematycznie i rutynowo zabijane przy uprawie pszenicy, ziemniaków, warzyw i owoców uważasz za rośliny, czy za zwierzęta?
                                        • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:00
                                          Dyńka, nie używaj tego trudnego słowa na "m" bo osiągasz komiczny efekt pisząc o krowach odżywiających się energią z kosmosu.
                                        • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:50
                                          Napisz proszę co jedzą krowy. Najlepiej najpierw skorzystaj z google, zebyś kolejny raz nie napisał, że "jedzą zwykłą trawę" big_grin
                                          • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:53
                                            Może on myśli, że wsztystkie zwierzęta hodowlane (zwłaszcza te z przemysłowych hodowli) chodzą radośnie po łączce i skubią trawkę. Wydalając oczywiście fiołki, a nie toksyczną gnojowicę tongue_out
                                            • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:02
                                              Chyba tak, a te baseny gó...moczu wielkości 3 boisk piłkarskich, przylegające do budynków ferm to tak naprawdę czekolada smile
                                              • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:46
                                                big_grin
                                          • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:57
                                            Potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, czy nie potrafisz? Krowy Ci nic nie pomogą.
                                            • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:47
                                              Na pytanie o krowy wesoło jedzące trawę i tylko trawę? Sam siebie się pytasz?
              • al_sahra Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:44
                super_hetero_dyna napisał(a):

                > Pszenna buła, frytki ziemniaczane, sałata, pomidory - wszystko to zostało wypro
                > dukowane kosztem życia wielu zwierząt. Wyobraź sobie, że taka np. stonka ziemni
                > aczana to zwierzę, nie roślina.
                > Gdyby tam w środku był wołowy hamburger, zwiększyłby liczbę zabitych zwierząt o
                > jakiś nieistotny promil.

                OK, ja wiem, że jesteś trolem, ale odpowiem i tak: weganie najczęściej sprzeciwiają się męczeniu i zabijaniu zwierząt kręgowych. Skąd takie rozróżnienie? Bo kręgowce mają najlepiej rozwinięty układ nerwowy, a więc świadomość i zdolność odczuwania cierpienia. A więc cierpienie jednej krowy nie jest równoważne cierpieniu jednej stonki.
                Oczywiście są też weganie pochylający się nad każdą pszczołą i tu zgadzam się, że warto im uświadomić, ile bezkręgowców (a często także kręgowców) pada ofiarą masowej produkcji żywności.
                Jest jeszcze argument ekologiczny: dużo więcej zasobów naturalnych I energii zużywa się na wyprodukowanie porcji mięsa niż porcji jedzenia roślinnego o tej samej ilości kalorii.
                • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:04
                  Gatunkowizm wegan jest sprawą oczywistą, z tym, że podział jest nieco inny. Granica nie przebiega pomiędzy kręgowcami a bezkręgowcami, tylko pomiędzy zwierzętami zabijanymi dla mięsożerców, a tymi, które są zabijane w interesie wegan. Także kręgowymi, bo gryzonie to kręgowce.
                  Dopóki weganie korzystają z komputerów, transportu etc. "argument ekologiczny" jest fałszywy i obłudny.
                  • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:49
                    A nieprawda dyńka, bo udowodniliśmy już, że przy produkcji mięsa również giną owady, i to nawet więcej niz przy uprawie roślin wyłącznie na nasze potrzeby. Mamusia nie nauczyła cię, ze kłamac jest bardzo brzydko?
                  • al_sahra Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 01:00
                    super_hetero_dyna napisał(a):

                    > Gatunkowizm wegan jest sprawą oczywistą, z tym, że podział jest nieco inny.

                    No więc ”gatunkowizm” to całkiem sensowne podejście, o ile kryteria są spójne i zgodne z etyką. A więc przede wszystkim ochrona zwierząt, które więcej czują i rozumieją, a po drugie ochrona nie tyle przed śmiercią, co przed cierpieniem. Można argumentować, że odebranie przestrzeni życiowej gryzoniom nie jest aż tak okrutne jak przetrzymywanie - a potem zabijanie - zwierząt hodowlanych w nieludzkich warunkach.

                    > Dopóki weganie korzystają z komputerów, transportu etc. "argument ekologiczny"
                    > jest fałszywy i obłudny.

                    Dlaczego? To, że ktoś przyczynia się do niszczenia planety w jeden sposób, nie daje mu prawa do niszczenia jej na dziesięć innych sposobów. Czy każdy człowiek używający komputera powinien zostać rozgrzeszony z jeżdżenia Hummerem, który pali 20 l na 100 km? Poza tym łatwiej zorganizować żywienie milionów ludzi na sposób wegetariański/wegański (duża część ludzkości już tak żyje) niż całkowicie zrezygnować z transportu czy komputerów. Nawet częściowe ograniczenie konsumpcji mięsa może przynieść wymierne korzyści.
                    • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 07:40
                      Jedyne spójne kryterium to granica między ludźmi a zwierzętami. Zwierzęta należy chronić o tyle, o ile leży to w interesie człowieka (np. ochrona ginących gatunków). Argumentować można różnie - uczciwie i nieuczciwie. Nieuczciwa argumentacja to na przykład taka, która mówi o "odbieraniu przestrzeni życiowej gryzoniom". Ochrona przed szkodnikami nie polega na łapaniu ich i wsadzaniu do klatek, tylko na zabijaniu środkami chemicznymi. Odwrotnie - to przetrzymywanie zwierząt hodowlanych w klatkach można tak nazwać. A że nieludzkich warunkach? Pewnie, że w nieludzkich. Bo to nie są ludzie i nie wymagają domku z ogródkiem, a przynajmniej mieszkania w bloku z wielkiej płyty.
                      Brednie o "niszczeniu planety" sobie daruj, bo zęby bolą, jak się to czyta. Ktoś to jeszcze kupuje? Chyba dzieci w przedszkolu.
                      • al_sahra Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 08:14
                        super_hetero_dyna napisał(a):

                        > Jedyne spójne kryterium to granica między ludźmi a zwierzętami.

                        Wcale tak nie jest, poczytaj sobie trochę publikacji z dziedziny bioetyki. Zresztą nawet przepisy prawne większości krajów robią to rozróżnienie (np. są inne ograniczenia dotyczące eksperymentowania na zwierzętach kręgowych i bezkręgowych).

                        > Brednie o "niszczeniu planety" sobie daruj, bo zęby bolą, jak się to czyta. Kto
                        > ś to jeszcze kupuje? Chyba dzieci w przedszkolu.

                        Nie bardzo rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć. Że niszczenie naturalnego środowiska i pogłębianie zmiany klimatu nie ma znaczenia? Znajdź sobie w necie raporty FAO albo uniwersytetu Stanford na temat wpływu produkcji mięsa na środowisko.
                        • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 10:28
                          Lewackie publikacje i podążające za tym, śladem III Rzeszy Niemieckiej, ustawodawstwo różnych krajów, to żaden argument. "Niszczenie środowiska" i "zmiany klimatu" to lewacka, kłamliwa propaganda, której motywem jest wyłącznie inżynieria społeczna i zwiększanie rabunku podatkowego. Zwierzęta i rośliny żyjące na Ziemi środowisko tworzą, a nie niszczą.
                          • triismegistos Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 15:52
                            Totalnie widzę jak masz pianę waląc w klawiarturę. Nie myślałeś i psychiatrze?
                          • al_sahra Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 18:51
                            super_hetero_dyna napisał(a):

                            > Lewackie publikacje i podążające za tym, śladem III Rzeszy Niemieckiej, ustawod
                            > awstwo różnych krajów, to żaden argument. "Niszczenie środowiska" i "zmiany kli
                            > matu" to lewacka, kłamliwa propaganda, której motywem jest wyłącznie inżynieria
                            > społeczna i zwiększanie rabunku podatkowego. Zwierzęta i rośliny żyjące na Zie
                            > mi środowisko tworzą, a nie niszczą.

                            No tak, to ja się chyba poddam. Nie wiem dlaczego przez chwilę myślałam, że można sensownie podyskutować. Jakaś pomroczność mnie dopadła, mam za swoje.
                            • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 19:32
                              Nie da się sensownie dyskutować z propagandą. Jeśli ktoś pod jej wpływem nie zauważa niespójności w tym, że miliardów ptaków na drzewach jest fajnie i ekologicznie, a milion na fermie "niszczy środowisko", to o czym z nim gadać?
                    • folsom_prison_blues Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 13:15
                      al_sahra napisał
                      > poza tym łatwiej zorganizować żywienie milionów ludzi na sp
                      > osób wegetariański/wegański (duża część ludzkości już tak żyje)
                      Tak, żyje. Polecam artykuły ( nawet w GW były) o ludziach pracujących przy uprawach roślin GMO - bo tylko takie uprawy są w stanie na masową skalę wykarmić ludzkość. O ludziach umierających przedwcześnie z chorób powodowanych kontaktem z glifosatem. Ale spoko, dla weganinem, co w życiu grządki nie wyplewił, to jest etyczne.
            • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:39
              Mniam, mniam, piękny "hamburger", zrobiony z olejów roślinnych, rafinowanych, utwardzanych i z przewagą omega6*. I z sejtanem, czyli kotletem roślinnym.

              *Omega6 - jeden z najbardziej szkodliwych czynników prowadzących do de­generacji mózgu, serca i całego układu krążenia
              • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:10
                Jadasz kotlety z olejów utwardzanych? Ja tam wolałabym np, z sejtana, albo z buraków czy innej fasoli, ale co kto lubi.
                • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:26
                  Mój komentarz dotyczy wegańskiego hamburgera na zdjęciu. Poza tym nie wiem skąd wniosek o kotlecie z oleju??? Może przeczytaj jeszcze raz? Z oleju jest ten "żółty ser". Smacznego.
                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:31
                    Zresztą, sos jest z oleju i frytki są smażone na oleju, i do ciasta na hamburgera dodali oleju, i do tego sejtana też dodali oleju, ROŚLINNEGO.
                    • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:59
                      Skąd znasz skład tego konkretnego burgera ze zdjęcia?
                      • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:21
                        Z opisu, że jest roślinny. Mam ci wkleić tu przepisy na sejtan, sery i sosy wegańskie, i na ciasto na hamburgera?
                        • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:58
                          Nie musisz-
                          Przepis na sejtan
                          Przepisy na wegańskie sery
                          Wegańskie bułki do burgerów

                          Gdzie tu te rafinowane i utwardzane tłuszcze? I co to są "sosy wegańskie"? Wiesz, że taki np. keczup jest (przeważnie) wegański?
                          • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:04
                            wegannerd.blogspot.com/2015/09/cudownie-ciagnacy-sie-ser-z-ziemniaka.html
                            "Zwykły olej...zwykły olej...zwykły olej" czyli rafinowany.
                            Sos wegański koloru białego w tym hamburgerze na pewno nie jest z keczupu.
                            • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:11
                              Och, większość wegańskich majonezów faktycznie zawiera olej. Zapewne w odróżnieniu do tradycyjnych majonezów, które z pewnością go nie zawierają tongue_out Ale jak kto ma życzenie zjeśc wegański majonez bez oleju to włala!
                              • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:23
                                Majonez z mleka sojowego. W składzie podano 300 ml oleju (jakiego? nie wiadomo, może być rafinowany, jeśli sojowy, to ilość omega 6 jest przytłaczająca) do tego mleko sojowe, czyli znowu przewaga omega6.
                                • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:42
                                  Tak, na pewno tobie na złość dodadzą słonecznikowego big_grin Weź, ja wiem żeś trollę, ale są granice śmieszności.
                              • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:25
                                "Ale jak kto ma życzenie zjeśc wegański majonez bez oleju to włala!"
                                Na drugim miejscu w składnikach jest 300 ml oleju.....
                                • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:49
                                  Faktycznie, przepisy mi się popiętroliły klik!
                          • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:09
                            Tak samo mogę znaleźć sejtan i hamburgera ze zwykłym olejem, czyli rafinowanym.
                            Tylko utwardzanego oleju nie znalazłam, na razie....
                            • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:12
                              Sejtan z olejem???
                              • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:16
                                Znalazłam taki i to na pierwszym miejscu po wklepaniu w wyszukiwarkę.
                                • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:50
                                  Pokaż przepis na sejtan z oleju big_grin
                                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:11
                                    Nie z oleju, tylko z olejem. Pitolisz od rzeczy, bo nie masz argumentow, zamiast zamilknac.
                                    • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:28
                                      Kłamiesz trollątko, kłamiesz aż ci się z nosa kurzy. Aż z ciekawości wygooglałam sobie przepisy na sejtan. Przejrzałam pierwsze cztery wyniki z googla i żaden nie zawierał oleju. Powiedz, specjalnie szukalaś i ryłas, żeby znaleźć jakiś dziwny wynalazek, czy po prostu łżesz bezczelnie, co?
                                      • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:30
                                        Jestes zalosna ze swoim jezykiem. Zwlaszcxa przy tak blachym temacie. Jutro ci wrzuce bo mam w historii komputera.
                                        • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:31
                                          "Błahym"
                                        • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:45
                                          Aż w historii komputera musisz grzebać? A podobno znalazłaś na pierwszym miejscu po wklepaniu w wyszukiwarkę?
                                          • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:52
                                            Bo bylo na pierwszym miejscu, tylko nie pamietam jak sformulowalam pytanie. Musisz uzbroic sie w cierpliwosc.
                                            • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:56
                                              big_grin
                                            • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:58
                                              ...może to początki smalcozy? wink
                                                • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:08
                                                  😂
                                                • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:11
                                                  Kto ja? Przecież ja jestem mięsożerna big_grin
                                                • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:16
                                                  Zadanie żartobliwego pytania z uśmieszkiem na końcu i wklejanie statystyk to agresja? Interesujące, mamy chyba inne definicje smile A pana znam, dziękuje, widziałam kilkanascie jego filmów i uwazam, ze są bardzo smieszne.

                                                  Za to najwyrazniej nie zauważasz przesadnego podniecenia i ekscytacji innej forumki, która mnie w dodatku wyzywa od wariatek:

                                                  "Olej z canoli (czyli rzepakowy) i olej słonecznikowy (mega przewaga omega 6 nad omega 3), to nie oleje roślinne??? Z główką wszystko w porządku?"

                                                  "Po tym wątku już będę patrzyć na nich przez pryzmat fragile, czyli wariatki zdolnej do każdej manipulacji i z mózgiem wypranym ideologią wink"
                                                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:21
                                                    Zapomnialas wkleic swoj atak, ktory wystosowalas jako pierwsza, klamliwa manipulantko.
                                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:32
                                                    Z tego co widzę z drzewka, to wkleilam zdjecie burgera dla homo_dyni i pod to się podłączyłąs na wstępie atakując smile czy też za atak uznałas napisanie, ze to zachowanie głuptaska i moj wtręt o strumieniu świadomości w innym wątku? I wybacz, ale agresja wylewa się raczej z Twoich wpisów, nawet tutaj nie dałas rady nie wyzwac mnie od kłamliwej manipulantki. Ja do Ciebie mam raczej stosunek podobny jak do przemądrzałego ucznia gimnazjum - cos przeczytał, cos usłyszał, wydaje mu się ze jest najmadrzejszy na swiecie, ale nie do konca wie o co w tym wszystkim chodzi bo ma tylko 14 lat wink)
                                                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:41
                                                    Znowu sie wzruszylam. Tym razem twoja pozą niewiniatka, ktore nie wie, o co chodzi. Konczac temat, "wspulczuje twoim dziecia", jesli je maszwink
                                                  • bialeem Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:24
                                                    Matka jest taka ogólnożyciowo. Taki typ. Ty tutaj wpadłaś w tryb krucjatowy, a to trochę szkoda. Znam kilku wegan i poza tym, że są upierdliwi do zapraszania na imprezy, to jeden z nich jest bardzo pozytywnym (pozytywną w sumie, bo to ona) człowiekiem i działa np w otwartych klatkach, a weganizm promuje po prostu propagując dobre przepisy. Znam też weganina, który musiał przejść na wegetarianizm (bo - serio - zęby mu wypadały), ale on miał nadwagę, żywił się colą i hummusem. Agresywni weganie praktycznie tworzą agresywną odpowiedź. To jest kontrproduktywne. Chociaż doprowadza do tworzenia zabawnych filmikówsmile
                                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:37
                                                    Wiesz, ale przeciez ponizej napisalam ze przesada jest bezsensowna i ze sama nie mam problemu ze zjedzeniem "miesnego" obiadu w samolocie albo jesli zostanie mi podany przez pomyłkę w knajpie. Wychodze z załozenia, że kazdy krok, ktory pozwala na ograniczenie emicji co2 czy sprzyja ochronie srodowiska jest wazny, zwlaszcza jesli jest to deklaracja miesozercy, ze raz w tygodniu zje hummus zamiast pasztetu. Metoda małych kroczków i kto wie, moze nawet moje wnuki zobacza jak wyglada żywa ryba w oceanie?

                                                    Matka mnie w sumie bawi i lubię ja podpuszczac (przyznaje sie bez bicia), bo wydaje się jej, ze po przeczytaniu dwóch artykułów w focusie posiadła całą wiedzę jaka jest dostępna na swiecie. Kiedys tworzyła wątki ze swoimi "fylozofycznymi" przemysleniami, wczoraj popłyneła w wątku o Ukraińce z wylewem, teraz tutaj się podnieca.
                                        • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 16:08
                                          wegepanna.blogspot.com/2016/01/kotlet-schabowy-seitan.html?m=1
                                          szczypta-wege.blog.pl/2014/05/25/przepis-na-domowy-seitan/
                                          • fragile_f Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 18:49
                                            A Ty nadal przezywasz? big_grin

                                            BTW olej rzepakowy w pierwszym przepisie służy do usmazenia kotleta i jest go AŻ dwie łyżki, w drugim przypadku jest składnikiem marynaty...

                                            Czy teraz już rozumiesz, dlaczego mam do Ciebie protekcjonalny stosunek a czasami wrecz wzbudzasz we mnie uczucia macierzynskie? wink
                                            • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 19:05
                                              Nie przezywam i to nie bylo do ciebie. Wkleilam linki, ktore obiecalam wkleic. Nie rozumiem za bardzo o co ci chodzi, zwlaszcza, ze cie szczegolnie nie kojarze. A ty jak widac poswiecasz duzo czasu mojej tworczosci forumowej.
                                              • fragile_f Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 20:08
                                                No i wkleiłas - dwa linki z ktorych jedyne co wynika to to, ze do smazenia potrzebne sa dwie łyzki oleju i na jego bazie robi się marynaty big_grin

                                                A gdzie potwierdzenie tezy...?
                                                • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 20:22
                                                  Tej tezy: "Zresztą, sos jest z oleju i frytki są smażone na oleju, i do ciasta na hamburgera dodali oleju, i do tego sejtana też dodali oleju, ROŚLINNEGO."?
                                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 20:31
                                                    Nie, tej:

                                                    triis: "Sejtan z olejem???"
                                                    matka: "Znalazłam taki i to na pierwszym miejscu po wklepaniu w wyszukiwarkę."

                                                    "Tak samo mogę znaleźć sejtan i hamburgera ze zwykłym olejem, czyli rafinowanym.
                                                    Tylko utwardzanego oleju nie znalazłam, na razie...."

                                                    "Mniam, mniam, piękny "hamburger", zrobiony z olejów roślinnych, rafinowanych, utwardzanych i z przewagą omega6*. I z sejtanem, czyli kotletem roślinnym."

                                                    Rozumiem, ze mowisz tez "schabowy z olejem", bo jest smażony na łyżce czy dwóch?

                                                    I już na serio daj se luz, bo przestajesz powoli być komiczna.
                                                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 20:43
                                                    Nie smaze schabowego na oleju tylko na smalcu :] Poza tym wszystko sie zgadza.
                                                    Gdybyscie z triismegistos nie mialy slownej sraczki, przerywanej buzkami, przeklamaniami i manipulacjami oraz pytaly precyzyjnie, to znacznie szybciej by sie sprawa wyjasnila.
                          • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:15
                            Nerkowce, migdały, słonecznik, które stanowią główny składnik wielu wegańskich przepisów, również zawierają bardzo dużo niezdrowego omega6.
                            • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:51
                              A więc głosisz tezę jakoby nerkowce i migdały były trujące big_grin
                              • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:53
                                Zapamiętaj: wszystko poza smalcem jest trujące, gdyż tako rzecze 1matka-polka! Specjalistka od dietetyki, medycyny, antropologii oraz globalnej ekonomii wink
                                • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:23
                                  Widze ze sledzisz moje wypowiedzi z zapartym tchem. Moze nawet cos notujeszwink
                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:59
                                    Wybacz, notuję tylko podczas oglądania wykładów z Ivy League tongue_out
                              • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:14
                                "A więc głosisz tezę jakoby nerkowce i migdały były trujące"
                                Jesli bedziesz je spozywac w takich ilosciach, zeby zastapily mieso i nabial, to tak. Lepszy jest umiar i roznorodnosc.
                      • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:43
                        Nie zna, ale musi się wymądrzyć - typowe zachowanie głuptaska. Poczytaj jej strumień swiadomości w wątku o rolniku, tam dopiero odjechała.

                        PS. Skład burgera ze zdjęcia to głównie proteiny z groszku, olej z canoli, ekstrakt z drozdzy, sok z buraka, olej słonecznikowy, skrobia ziemniaczana etc wink
                        • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:47
                          "Skład burgera ze zdjęcia to głównie...olej z canoli... olej słonecznikowy,"
                          Olej z canoli (czyli rzepakowy) i olej słonecznikowy (mega przewaga omega 6 nad omega 3), to nie oleje roślinne??? Z główką wszystko w porządku?
                          • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:49
                            A, zapomnialam ze to ta forumka od smalcu big_grin big_grin big_grin jak widać działa doskonale na Twój mózg, co widać we wspomnianym przeze mnie wątku.
                            • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:56
                              Do tej pory miałam wegan w nosie. Po tym wątku już będę patrzyć na nich przez pryzmat fragile, czyli wariatki zdolnej do każdej manipulacji i z mózgiem wypranym ideologią wink
                              • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:52
                                Nie, nie miałaś w nosie, swoje kocopoły o uzdrawiającej mocy smalcu wrzucasz namiętnie w co drugim wątku dotyczącym wegan (czy generalnie - diet wszelkiej maści). I o trującym oleju rzepakowym big_grin
                                • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:54
                                  Olej rzepakowy też ją truje?
                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:04
                                    No tak, jest toksyczny i niszczy układ krążenia, nie wiedziałaś? A weganie mają najniższe statystyki chorób serca, raka układu pokarmowego i otyłości, bo po prostu sekretnie żrą słoninę.

                                    big_grin
                                    • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:20
                                      Podaj te statystyki.
                                      • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:47
                                        Podałam niżej jedne z nich - 9.4% wegan cierpi na otyłość vs 34% mięsożerców. Serio, wystarczy wpisać hasło w google.
                                        • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:56
                                          "Serio, wystarczy wpisać hasło w google."
                                          Rozbrajajaca szczerosc big_grin
                                          Wystarczy porownac np. miesozercow zywiacych sie wylacznie fastfoodem z ortorektycznymi weganami i wynik od razu zgadza sie z teza. LOL
                                  • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:20
                                    Rafinowany tak. Nierafinowany tez, bo bardzo szybko sie psuje. A oliwa z oliwek jest falszowana.
                                    • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:29
                                      płakam big_grin
                                      • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:33
                                        Zrelaksuj sie, bo podniecasz sie niewspolmiernie do tematu.
                                        • triismegistos [...] 16.02.18, 20:45
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:07
                                          A co tu sie stalo? Strazniczka najlepszego z systemow zostala ocenzurowana?
                                • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:29
                                  Wrzucam ogolnie do watkow dietetycznych. Ale teraz i lobby weganskie bedzie u mnie na cenzurowanym. Bo w sumie ostatnio glownie amerykanskie organizacje wegan przyczyniaja sie do rozprzestrzeniania falszywych interpretacji roznych badan nad odzywianiem...
                                  • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:30
                                    Jesteś skuteczna w reklamowaniu smalcożerstwa jak araceli w agitowaniu za Ryszardą tongue_out
                                    • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:32
                                      Szkoda ze nie stoi za mna zadne smalcowe lobbysad
                                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 20:50
                                    No, np. lobby wegańskie z Harvardu:

                                    www.health.harvard.edu/staying-healthy/becoming-a-vegetarian

                                    " In one of the largest studies — a combined analysis of data from five prospective studies involving more than 76,000 participants published several years ago — vegetarians were, on average, 25% less likely to die of heart disease."

                                    big_grin
                                    • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:02
                                      Oczywiscie, ze to artykul promujacy wegetarianizm. Po za tym, czy my ptzypadkiem nie pisalysmy o weganizmie???
                                    • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:04
                                      "For more on eating for optimum health, buy the Harvard Special Health Report Healthy Eating: A guide to the new nutrition."
                                      Yeah, juz lecę.
                                    • bialeem Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:14
                                      Badanie mówi o wegetarianach, a nie weganach. Możesz nie znać angielskiego, więc uświadamiamsmile
                                      Jak już o ivy-nauce piszesz - zdajesz sobie sprawę, że nie można tych dwóch grup ludzi porównać? W takich analizach statystycznych nie da się kontrolować wystarczającej ilości zmiennych żeby wyeliminować wszystkie zmienne zakłócające i jednoznacznie stwierdzić czy mówimy o korelacji czy o zależności. O ile wiem nie było badań porównujących ortorektyków mixożernych i wegańskich. Mogę się mylić. W przeciwieństwie do niektórych nie wiem wszystkiegosmile Dużo, ale nie wszystko.
                                      • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:19
                                        "zdajesz sobie sprawę, że nie można tych dwóch grup ludzi porównać?"
                                        Nawet jesli sobie zdaje sprawe, to sie nie przyzna, bo juz zbyt daleko zabrnela w te klamstwa.
                                      • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:27
                                        Dziękuje za szczerą troskę, angielski znam na tyle, żeby mieszkac i pracowac w anglojęzycznym kraju smile Wkleiłam jeden z wielu artykułów (zwlaszcza ze rozmawiamy tutaj i o weganach i o wegetarianach, ba pojawił sie nawet watek factory farmingu). Naprawdę wystarczy wpisac w google odpowiednie hasła i wyskakuje duzo publikacji z powaznych stron naukowych (a nie blogasków dietetyków-amatorów czy stron zajmujacych się sledzeniem teorii spiskowych).

                                        Nie rozumiem tez dlaczego kolejny raz sugerujesz, ze weganie to ortorektycy. Owszem, zdazaja sie, tak jak w kazdej grupie np. ludzie ktorzy maja "nietolerancje glutenu", a tak naprawdę maja problem z trawieniem ktoregos z cukrów, ktory występuje tez w innych produktach spozywczych (piszę z pamięci, czytalam o tym artykul pare tygodni temu i moglam cos poprzekrecac). Znakomita wiekszosc wegetarian i wegan, ktora znam, to kompletnie normalni ludzie ktorzy po prostu lubią sobie przy okazji popichcić. I jesli w knajpie na ich talerzu wyladuje niechcacy kawałek miesa, to nie drą szat tylko grzecznie zjadaja ew. wspominajac o tym kelnerowi podczas regulowania rachunku. Widzialam np. kilka naprawdę ostrych jazd pań na Dukanie modnym pare lat temu, czy teraz - paleo. Kwestia człowieka, nie diety.

                                        A kwestia tych wszystkich diet sprowadza sie do jednego: ludzie w wiekszosci przypadków jedzą świństwa, bo rynek jest zalewany przetworzonym szmelcem. Dlatego ja piekę sama chleb (nie ukrywam, ze tez dlatego ze tutaj po prostu NIE MA normalnego pieczywa), robię domowy hummus, przetwory i sos do pizzy. W Polsce trochę wiecej produktów kupowalam, no ale jednak w kraju nadal jest niezle pod tym wzgledem. Znam tez masę miesożerców, ktorych posadzilabys o ortoreksję, bo np. wędza włąsne wędliny w przydomowej wędzarni, kupujac przedtem swinie od sprawdzonego eko-hodowcy, a sklepowego miesa nie wzieliby do ust nawet jakby mieli do wyboru suchy chleb. I tez pieką własny chleb, ciasta i tak dalej.
          • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:45
            Owady to nie zwierzęta, oprócz pszczół.
            • sasanka4321 Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:49
              >Owady to nie zwierzęta, oprócz pszczół.

              Jaka fajna teoria. Owady, to takie biegajace i fruwajace rosliny.
              • 1matka-polka Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 17:07
                Prawda?
            • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:26
              Nie tylko pszczół, bo do zwierząt weganie zaliczają łaskawie także czerwce kaktusowe, z których wytwarzany jest czerwony barwnik spożywczy, zwany koszenilą.
        • babcia.stefa Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 10:05
          Weganizm wymaga uważnego monitorowania witamin z grupy B i przeważnie suplementacji. Dieta, która wymaga suplementacji, nie jest dobrą dietą.

          Weganizm w jego obecnej formie ma fatalny wpływ na środowisko z powodu gigantycznego śladu węglowego: przerzucania tych wszystkich kokosów, batatów, mango i innych nerkowców przez cały rok, a pomidorów, bakłażanów i innej cukinii przez większość roku, bo coś słabo widzę wegan wpieprzających przez pół roku ziemniaki z kiszoną kapustą.

          Więc o ile zjadanie zwierzątek zabija głównie zwierzątka, to wymysły dietetyczne bogatszej półkuli, będące całkowitym zaprzeczeniem żywienia korzystnego dla środowiska, czyli jadania lokalnego i zgodnie z porami roku, zabiją w końcu nas wszystkich.
          • morgen_stern Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 12:38
            babcia.stefa napisała:


            > Więc o ile zjadanie zwierzątek zabija głównie zwierzątka,


            Chyba niewiele wiesz o masowej hodowli zwierząt, prawda?
          • fi0 Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 14:51
            Witaminę b12 produkują bakterie mieszkające w układzie trawiennym zwierząt lub na skórce niemytych owoców i warzyw. Zwierzęta hodowane przemysłowo dostają tyle antybiotyków, że mają uszkodzoną florę bakteryjną jelit i do produkcji witaminy b12 w ich jelitach w ogóle nie dochodzi. Ta witamina znajduje się w mięsie dlatego, bo zwierzęta dostają suplementy wraz z karmą. A odnośnie śladu węglowego - hodowla zwierząt przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych w większym stopniu, niż cały sektor transportu.
          • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:47
            Polscy weganie jedzą głównie strączkowe (wyprodukowane na miejscu), warzywa korzeniowe (polskie), kiszonki (polskie), kasze, brukselke, kapustę itp bo tak jest po prostu taniej. Batata w Polsce jadłam moze ze dwa razy, mango równe zero (głownie ze względu na smak). Ostatnio jak byłam w Polsce, to przez 3 tygodnie jadłam wszelkiej masci surówki z kiszonej kapusty, ogorki kiszone, ziemniaki pod roznymi postaciami, burgery z fasoli, pasztety z fasoli, pieczone pietruszki i marchewki i tak dalej. Owoce i warzywa egzotyczne jem sobie jak wracam do siebie, kupuję je od lokalnych rolników albo z odrzutów (bo są np. brzydkie albo za duze/male).

            Chcesz powiedzieć, że miesozercy nie kupuja zima pomaranczy ani pomidorow, tylko przez 5 miesiecy rąbią schabowego z kapustą? wink
    • kota_marcowa Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:15
      " Nie jestem wege terrorystką, niech każdy sobie je, co chce
      ale po prostu nie wyobrażam sobie mięsa w moim domu, nie chce

      Facet z otwartym umysłem nie konsumuje martwych ludzi lub zwierząt. To podstawa otwartego umysłu. Poza tym mięsojad cuchnie, a jakieś podstawowe wymogi estetyczne człowiek powinien mieć"


      big_grin
      • anika772 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:25
        Aaaaa, okeeej. Cofam, to co napisałam dwie minuty temu.
    • anika772 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:23
      Ale w czym problem właściwie? Weganka je pasztet z soczewicy, a pan kotlety. Muszą koniecznie jeść to samo? To chyba nie jest jakaś wielka przeszkoda dla true love?
      • manon.lescaut4 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 16:29
        Myśle, ze chodzi bardziej o sprawy logistyczne. Weganka nie kupi facetowi mięsa podczas zakupów, nie chce trzymać TEGO w swojej lodowce, nie chce skazić naczyń mięsem. Nie chce zapachów mięsa w domu itd itp. To jest już jakiś problem, ale fakt, miłość powinna to przetrzymacsmile
    • a1ma Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:09
      Jestem weganką, moj mąż je mięso 21x w tygodniu. Jakoś nam to w niczym nie przeszkadza, może tylko garów do zmywania po obiedzie ciut więcej, ale na szczęście mamy zmywarkę.
      • kosheen4 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 18:45
        a1ma napisała:

        > 21x w tygodniu

        grubo big_grin
        • a1ma Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:49
          To nie jest pomyłka wink je mięso na każdy z 3 posiłków dziennie, 3 posiłki dziennie x 7 dni = 21x w tygodniu wink
    • jem.gluten.i.cukier Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 17:47
      A facet weganki musi być też weganinem? Znam wegetarian i wegan płci obojga i niekoniecznie są w związkach z osobami odżywiającymi się identycznie.
    • 89mumin Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 20:28
      Ja odnoszę wrażenie, że ludzie ostatnio zaczęli poświęcać bardzo dużo uwagi temu co jedzą oni sami oraz wszyscy w ich otoczeniu. Zjawisko samo w sobie na pewno korzystne, ale ja już jestem bardzo zmęczona analizowaniem tego co jem i jak to wpłynie na moją wagę / płodność / cerę / tarczycę czy kolor ścian w łazience. Mój chłop co chwilę jest na jakiejś diecie - raz masa, raz redukcja czy inna rzeźba, dochodzi do tego, że jak mu wyjem obiad, to nie wiem czy po tym schudnę czy utyję smile Czasami marzę o tym, żeby tak po prostu coś zjeść, bez uprzedniej / następczej analizy. Trochę więc jestem w stanie problem zrozumieć.
      • aguar Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:02
        O! Zgadzam się z Tobą. Też mnie totalnie męczy to kręcenie się wszystkiego wokół jedzenia, te wszechobecne blogi kucharskie, książki z przepisami, blogi o gotowaniu, modne diety: wege, paleo, bezlaktozowa, gluten free i co tam jeszcze? Żeby nie było - jestem od zawsze szczupła i nie odżywiam się jakoś szczególnie niezdrowo: mało słodyczy, zero niezdrowych przekąsek i alkoholu. Ale kurczę, je się, żeby żyć, a nie na odwrót!
        • aguar Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 16:03
          tam wyżej miało być: "blogi kucharskie, książki z przepisami, programy o gotowaniu" a nie 2 x blogi
        • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 18:37
          Te książki i blogi sa rowniez dla ludzi, którzy po prostu lubią gotowac i jest to ich hobby wink kiedys panie wymienialy sie przepisami z zeszytów.
          • taniarada Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:34
            fragile_f napisała:

            > Te książki i blogi sa rowniez dla ludzi, którzy po prostu lubią gotowac i jest
            > to ich hobby wink kiedys panie wymienialy sie przepisami z zeszytów.
            >
            A co to za problem dobry żur na kiełbasie uwarzyć?Albo pieczone ziemniaki z skwarkami słoniny . Zsiadłym mlekiem.Lub schabowe z kością i mizeria z ogórków.Golonka peklowana i piwo.Niebo w gębie.Karkóweczka siekana i knedle .Proste dania .Która mnie przygarnie to nie pożałuje.Ale ja tylko za jedną oczka wypatruję.
            • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:56
              Szczerze? Po tym co wymieniłaś albo nie byłabym w stanie wstać z krzesła albo puściłabym pawia wink (ps. właśnie jem domową focaccie z oliwkami, suszonymi pomidorami, oliwą i sałatą)
              • taniarada Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:14
                fragile_f napisała:

                > Szczerze? Po tym co wymieniłaś albo nie byłabym w stanie wstać z krzesła albo p
                > uściłabym pawia wink (ps. właśnie jem domową focaccie z oliwkami, suszonymi pomid
                > orami, oliwą i sałatą)
                >
                Moja droga wymieniłeś.Ja to facet.I właśnie na tym forum szukam mojej ukochanej.Gdzie mi sìę schowałałaś moja luba.Zawsze tu była ,ale nie ma gadki o religii i polityce.To mi zaginęła.Mam dla Ciebie żur ,niezapominajki i pęczek rzodkiewek luba.
                • kolpik124 Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 22:52
                  zakonnik
    • escott Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:14
      Jest to niewiarygodne, ile energii osoby jedzące mięso wkładają w masowanie sobie ego tym faktem. Jesteście wspaniali, mięsożercy, tacy krwiożerczy, bezwzględni, męscy, w ogóle twardzi, och! Tak to mięso pięknie rąbiecie, bez sentymentów, bez jakichś tam tfu! refleksji na temat traktowania zwierząt czy zatruwania Ziemi. To jest prawdziwe życie a nie kawa bez kofeiny, to jest żucie pszczół a nie lizanie miodu jak mięczaki. Walić prawa zwierząt, hehe! Dzielni, odważni, bohaterscy, i, co najważniejsze: normalni. Was zechce po prostu każda prawdziwa kobieta/ każdy prawdziwy mężczyzna. Cieszcie się, że odstraszacie te najbardziej beznadziejne kobiety na świecie, które nie chcą nawet zjeść steka. Nie daliście się sterroryzować wszechpotężnej wegepropagandzie i potworom, które coś marudzą o przyrodzie, i że można zjeść coś innego. Heroicznie dalej jecie jedyne słuszne, jedyne prawdziwe jedzenie. Brawo!
      Mam nadzieję, że trafnie odczytałam cel wątku, byłabym ogromnie niepocieszona, gdyby było inaczej.
      • tanebo2.0 Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 22:56
        Różnica jest taka że ja nie rzucę kobiety nawet jeśli zostanie frutarianką. A czy ty zostaniesz z facetem który przejdzie na paleodietę?
        • bialeem Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:09
          Paleo jest niezdrowa. Fruktozowa też. Ostatnie badania wykazały, że fruktoza w dużych ilościach szkodzi na wątrobę, bo się inaczej metabolizuje od glukozy... Zrozumcie w końcu, że najlepsze jest zbilansowanie per gatunek, a gatunek ludzki jest wszystkożerny.
        • triismegistos Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 11:50
          Żebyś mógł rzucić kobietę musiałbyś ją najpierw znaleźć.
      • fragile_f Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:17
        10/10

        Co zabawniejsze, to 90% znanych mi prawie-że-wegetarian/wegan zostało nimi pod wpływem swoich partnerek wink Jedzą mięso okazjonalnie, typu 1x w miesiacu (szynka parmenska na pizzy czy cos w tym stylu). Za to znam masę miesożernych singli 30+ bez szansy na cokolwiek poza własną ręką. PRZYPADEG?
        • romans_petitem Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:28
          Nie przywiazywalabym nadmiernej wagi do tego, stawiam na to, że zwyczajnie nie chciało im się gotować drugiego innego posiłku dla siebie.
          • fragile_f Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:44
            W przypadku wielu z nich tak, natomiast reszta - z przyczyn etycznych. Co zabawniejsze - zaden z nich nie ma problemu z "najedzeniem sie" wink
            • bialeem Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:07
              Też nie mam problemu z najedzeniem się makaronem ze szpinakiem czy pierogami ruskimi. Ogólnie wege żarcie jest bardzo dobre i spora część kuchni prlu była wege. Raczej z musu niż z chęci, ale wciąż pyszna. Co nie zmienia faktu, że weganizm już zdrowy nie jest i trzeba kombinować i suplementować żeby było niemonotonnie i zjadliwie. Do tego jeżeli ktoś tyle myśli o jedzeniu, to zaczyna się ortoreksja i inne, groźniejsze zaburzenia. Je się po to żeby żyć a nie żyje się po to żeby jeść. Jeżeli ktoś z żywienia robi styl życia, to coś ma nie tak z główką - czy waży 200 kg i śni o hamburgerach, czy 50 i wymyśla nowy sposób przyrządzenia fasoli (bardzo lubię "smalec" z fasoli. dowody można znaleźć na forum Kuchnia)
              • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:15
                Powtarzasz plotki, weganizm JEST zdrowy o ile komponuje się posiłki z głową (dokładnie tak samo, jak w przypadku zwyklej diety).

                Zastanów się - ile osób na sniadanie "zjada" kawę z mlekiem i cukrem, na lunch kanapkę z szynką i batonika a potem na kolacje pożera pizzę. Czy to jest zdrowe i dostarcza wszystkich składników odżywczych? Ni cholery, często do tego dochodzi jeszcze zbyt duza ilosc soli i cukru. Biorac pod uwage jaka czesc naszego spoleczenstwa cierpi na otyłosc, miazdzycę i nadcisnienie zaryzykowalabym stwierdzenie, ze wiekszosc Polakow odzywia sie o wiele gorzej, niz przeciętny weganin. Właśnie dlatego, ze kompletnie nie zastanawiaja sie nad tym, co w siebie pakują. I tak, mysle sporo o jedzeniu, ale głownie dlatego ze uwielbiam jesc i gotowac wink
                • tanebo2.0 Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:24
                  Weganizm nie jest zdrowy. Bo po pierwsze nie dostarcza witaminy B12. Koniec kropka. Po drugie - po co takie wynalazki jak seitan skoro mięsko jest be?
                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:40
                    Za to dieta tradycyjna jak widać jest super zdrowa, biorąc pod uwagę że w Polsce mamy ponad 2 mln osób z cukrzycą typu 2, 50% Polaków cierpi na nadwagę lub otyłość (w USA 70%!) a procenty rosną każdego roku.

                    Wsrod wegan tylko 9.4% cierpi na otyłość (mówię tutaj o USA), wegetarian 16.7%, semi-wegetarian 24%, miesożercow - 33% (statystyki roznia sie od tych powyzej, bo nie jest uwzgledniana "tylko" nadwaga). Aha, spozycie kalorii we wszystkich grupach było podobne, roznica polegala na tym CO jedzą.

                    Wybacz, ale przy czyms takim suplementowanie jednej witaminy raz na jakis czas to naprawdę pikuś i pierdnięcie, zwlaszcza ze jest np. dodawana po prostu do v-mleka.

                    Po co seitan było tłumaczone 391238913098x, mozesz odwiedzic jedna z tysiaca stron poswieconych temu tematowi.
                    • bialeem Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:55
                      Trudno cierpieć na otyłość jak się nie dostarcza organizmowi nie tylko kalorii ale też witamin, ale się dasmile
                      Różnice w tych wynikach wynikają głównie z tego, że wege i wega są "świadomi" tego co jedzą i skupiają na tym sporo uwagi. Dużo uwagi... Nie przeprowadzono o ile wiem badań na nieświadomych ludziach(dobranych losowo), których świadomie karmiono dietą zbilansowaną & dietą wegetariańską i zaobserwowano obiektywne różnice. Jak takie masz, to dawaj.
                • bialeem Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 00:50
                  Większość Polaków je śniadania i ciepłe posiłki na obiad składające się z mięsa i warzyw i dodatkowo nawet warzyw (ziemniaki i kapusta to warzywa). Większość Polaków nie stać na pizzę zamawianą i zamiast tego je placek drożdżowy z sosem pomidorowym, serem i dodatkami. Większość Polaków cukier przedawkowuje w formie mąki i mącznych przetworów (pieczywo jedzą codziennie). To co opisujesz jest właściwe bardzo wąskiej grupie idiotów lub studentów. Jeden pies. Rozumiem, że takie masz towarzystwo lub wyobrażenie, ale statystyczny Polak odżywia się inaczej.
                  Do tego... można być niezdrowym wegetarianinem i żywić się tylko pizzą, makaronem i cocacolą (napój wegański). Na głupotę nie uradzisz. Bardzo dużo wegetariańskiego i wegańskiego jedzenia (makaron, pieczywo, ziemniaki - te ostatnie niesłusznie) uchodzi za niezdrowe. Bardzo mało mięsożernego (głównie świnia) uchodzi za niezdrowe. Ogólnie jedzenie ryb i białego mięsa jest zalecane. We WSZYSTKIM chodzi o umiar i rozsądek.
                  • fragile_f Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 01:28
                    Ależ ja się zgadzam, ze we wszystkim nalezy mieć umiar. Dlatego ja nie nazywam się weganką (ani mój chłop), bo np. jak lecę samolotem to jem to co wszyscy (niestety v posilki w samolocie sa zazwyczaj jeszcze bardziej potworne, niz zwykle), jesli w knajpie dostane przez pomyłkę cos z miesem albo z jajkiem, to grzecznie zjadam, bo wywalenie byloby kompletnym zaprzeczeniem mojego swiatopoglądu. Zdaza mi sie sprobowac kawalka miesa, ktory je ktos w pracy (w 9 przypadkach na 10 mi nie smakuje, bo smierdzi).

                    Co nie zmienia faktu, ze w domu pije mleko kokosowe (recznie dojone) lub z groszku (kupne), nie jem jajek, ser od świeta i w 95% przypadków moja dieta bylaby sklasyfikowana jako weganizm.

                    Natomiast obserwuje chociazby to, co jedza ludzie w pracy albo co wkładaja do koszykow. W wiekszosci przypadkow jest to niestety niezdrowe jedzenie (przetworzone, mocno słodzone i solone, ludzie kupuja sos do spagetti zamiast zrobic go w domu, gotuja na kostkach smaku, uzywaja gotowcow, duzo słodyczy, najtansze mieso, produkty seropodobne - ale jednoczesnie w koszyku 6 litrow coli etc).

                    Szczerze mowiac, to mnie mocno odrzuca histeria dotyczaca chleba. Serio, jest to jeden z naszych najwiekszych wynalazkow cywilizacyjnych i dzieki niemu przeszlismy do etapu rozwojowego pt. "stała osada". No tylko ja robie chleb w domu, na własnorecznie wyhodowanym zakwasie, ma 3 składniki wink Ostatnio czytalam badania z ktorych wynika, ze wiekszosc osob z tzw. "nietolerancja glutenu" spokojnie moze jesc takie pieczywo bez zadnych sensacji.

                    Ta sama histeria dotyczy ziemniakow, a to kurde dzieki nim moglismy wreszcie spokojnie zeglowac (wieeeeele przypadkow smierci marynarzy to po prostu szkorbut), sa tanie w uprawie, maja mase witamin, mozna je przechowywac miesiacami i niesamowicie wszechstronne. Jasne, fryty z mcdonalda smazone w starym oleju sa fuj fuj, ale gotowany ziemniak to samo zdrowie.
      • super_hetero_dyna Re: Samotna jak weganka 15.02.18, 23:32
        > Jest to niewiarygodne, ile energii osoby jedzące mięso wkładają w masowanie sobie ego tym faktem.

        Mniej więcej 1% tego, co weganie.
      • ykke Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 05:49
        Escort, spod palcow wyrwalas mi ten tekst. W punkt!
        Poraźa ciemnogród i zacofanie ematek, opieranie się na powtarzanych stereotypach i zerowa wiedza w temacie. Dno.
    • muchy_w_nosie Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 14:37
      Ja uważam, że jeśli ktoś jest weganinem z wielkiej potrzeby serca, z przekonań i miłości do zwierząt to nigdy nie,zaakceptuje mięsożercy. To tak jakbym musiała żyć z osobą walczacą o całkowity zakaz aborcji, z radykalnym chrześcijaninem z osobą o skrajnych do moich poglądach politycznych.
      No nie da się i już. Natomiast jak ktoś jest weganinem, bo lubi takie jedzenie a cała otoczka go nie interesuje to przejdzie do porzadku dziennego nad innymi kulinarnymi upodobaniami partnera.
    • taniarada Bez przesady 16.02.18, 18:56
      Trza zreć mięcho bo to siła.Moja wybranka nie jest wegetarianką.Może jest niewierząca .Ale to dobra kobieta.Gdzie jesteś moja droga ,gdzie ?Ja tu na Ciebie czekam z dobrym jedzeniem ,czekoladą i kwiatami.
    • szironna Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:37
      Nie czytałam Waszej dyskusji (artykuł tak), ale temat rozdmuchany jak balon. Rozmowa miała miejsce na zamkniętym forum, autor ją wyniósł na zewnątrz i zaczęła się typowa polska "wymiana zdań". Ja wiem, że dla kliknięcia wiele jest się w stanie zrobić, ale bez przesady. Czy my naprawdę nie możemy żyć bez nagonek na siebie samych? Tak czy siak temat z niższych partii wink
      • taniarada Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 21:19
        szironna napisała:

        > Nie czytałam Waszej dyskusji (artykuł tak), ale temat rozdmuchany jak balon. Ro
        > zmowa miała miejsce na zamkniętym forum, autor ją wyniósł na zewnątrz i zaczęła
        > się typowa polska "wymiana zdań". Ja wiem, że dla kliknięcia wiele jest się w
        > stanie zrobić, ale bez przesady. Czy my naprawdę nie możemy żyć bez nagonek na
        > siebie samych? Tak czy siak temat z niższych partii wink
        Przestań obrażać się .Masz muchy w nosie,czy co?Sorrki czy widziałaś moją lubą?Dla niej serce i oddałem i kupiłem koszyczek truskawek.
        • szironna Re: Samotna jak weganka 17.02.18, 17:28
          Ale że co? big_grin
    • memphis90 Re: Samotna jak weganka 16.02.18, 19:57
      Moja wege-koleżanka miała "normalnego" męża wink Ale ona mu normalnie mięsne obiady gotowała, a dla siebie wegetariańskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka