thaures
20.02.18, 23:26
Za parę miesięcy. Gdy podali datę to stało się to takie realne, parę dni nas trzymalo, ale po załatwieniu sali, jakoś odpuściło. No i teraz co jakiś czas ktoś zadaje pytanie o przygotowania, a ja w zasadzie nie mam co mówić. Miesiąc temu zamówili obrączki i zaproszenia i znowu cisza. Martwi mnie, może dziwi, że się nie stresuję. Pewnie wynika to też z tego, że nie potrafię wymyślać, planować... A młodzi o wszystko pytają, konsultują.. My też płacimy za wesele.
Pocieszcie, że jakoś to będzie..