27.02.18, 22:20
Czy ktoras z Was nie byla nigdy za granica? Mnie sie jakos nie trafolo, i zastanawiam sie czy cos z tego powodu stracilem. Bylem w XI klasie na wycieczce w Chorzowie, kilka razy sluzbowo w Warszawie w Instytucie Energetyki, w Poznaniu na MTP i w Gdyni rowniez sluzbowo. Wszedzie bylo tak samo jak w moim miescie, i sadze ze gdzie indziej w Europie bedzie podobnie.
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Zagranica 27.02.18, 22:33
      To zes się chłopie najeździl 😅
    • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 22:35
      Paczpan, a ja z Warszawy byłam w Gdańsku i Poznaniu (w Chorzowie nie) i było jednak inaczej.

      Jeśli oczekujesz Murzynów w szałasach, to faktycznie Europa nie wystarczy.
      • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 22:44
        Nie oczekuje szalasow ani ich mieszkancow. Stwierdzenie " bylo cos innego" nic nie wyjasnia. Kpin typu " zes sie chlopie najezdzil" rowniez nie oczekuje, kazdy zyje jak mu warunki pozwalaja. Chcialbym sie dowiedziec czy stracilem w zyciu cos waznego co juz zmienic sie nie da.
        • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 22:49
          kokosowy15 napisał(a):

          > Nie oczekuje szalasow ani ich mieszkancow.

          Zatem czego oczekujesz? Skoro jedziesz do [Poznania, Chorzowa, Warszawy, Pcimia, Paryża, Londynu, Smallville] i stwierdzasz, że jest tak samo...


          Stwierdzenie " bylo cos innego" nic
          > nie wyjasnia.

          Inna mentalność, inny styl życia, inne zabytki, inna skala miasta (nie dotyczy Gdańska).
        • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 22:51
          kokosowy15 napisał(a):

          > Nie oczekuje szalasow ani ich mieszkancow. Stwierdzenie " bylo cos innego" nic
          > nie wyjasnia.

          Stwierdzenie "było tak samo" też nic nie wyjaśnia. Założyłam, że skoro panowała cywilizacja europejska, po ulicach chodzili ludzie, a przy ulicach stały budynki, to właśnie to wydało Ci się takie samo. Inne byłyby zatem owe szałasy.

          • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 23:11
            Ale ja nie oczekuje innosci! Pytam, co sklania Was do przebywania w innym miejscu swiata, jezeli te miejsca sa podobne. Zwiedzanie zabytkow moze byc przyjemnoscia, ale albo jest ich bardzo duzo np w Grecji i trzeba by tam spedzic dozo czasu, albo sa odlegle od siebie, np ile moze zajac zwedzanie Francji? Pytanie jest czysto teoretyczne, bo nigdy nie bedzie mnie stac na podroze ale usiluje sam sie przekonac ze nic nie trace nie biorac wtym udzialu.
            • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 23:21
              kokosowy15 napisał(a):

              > Ale ja nie oczekuje innosci! Pytam, co sklania Was do przebywania w innym miejs
              > cu swiata, jezeli te miejsca sa podobne.

              Właśnie nam wydają się inne.

              Poza tym główną zaletą zagranicy jest fakt, że nie mówią tam po polsku i nie słychać wszechobecnego zawołania "k...". tongue_out
              A jeśli bluzgają w ichnim języku, to ja nie rozumiem. tongue_out
              • same-old_mona Re: Zagranica 27.02.18, 23:23
                To jeszcze zależy gdzie. W Londynie i Rotterdamie słyszałam równie często jak w Polsce :p
              • chicarica Re: Zagranica 28.02.18, 00:23
                Myślałam że to tylko ja tak mam big_grin Wypoczywam na wakacjach wtedy, kiedy średnio rozumiem ludzi naokoło. Towarzystwo angielsko- i hiszpańskojęzyczne przeszkadza mi, bo rozumiem wręcz bezwolnie co mówią. Inne nacje - nawet jak znam ich język, to jeszcze nie jest to taka 100% dwujęzyczność żebym nie była w stanie jakoś puszczać mimo uszu tego co gadają.
                Ale ja jestem lekkim aspergerem z nadwrażliwością słuchową.
                • taki-sobie-nick Re: Zagranica 28.02.18, 00:31
                  chicarica napisała:

                  > Myślałam że to tylko ja tak mam big_grin

                  No wiesz, poza bluzganiem to jeden drugiemu może opowiadać, jak puszczał pawia na imprezie i tego też nie rozumiem. tongue_out

                  Poza tym próba dogadania się z tubylcami to wyzwanie, a jakich się człowiek interesujących rzeczy w obcym języku nagada. tongue_out Nie napiszę, bo mi potem niektóre forumki będą wypominać do końca życia, jak będą w gorszym humorze. tongue_out

                  Od razu przyznam, że język dowolny, bo w zasadzie zawsze najtrudniejsze dla mnie było rozumienie. tongue_out Nie mogę pojąć zjawiska odwrotnego, tj. osoba płynnie gada, a nie potrafi pisać. tongue_out
            • tiszantul Re: Zagranica 28.02.18, 00:41
              > Pytanie jest czysto teoretyczne, bo nigdy nie bedzie mnie stac na podroze

              Jak masz 70 lat, to możesz jeździć za darmo pociągami na Słowacji i na Węgrzech. Przynajmniej jeszcze niedawno tak było.
            • anika772 Re: Zagranica 28.02.18, 07:08
              Nic nie tracisz, ponieważ nie masz wykształconej potrzeby podróżowania i poznawania. Nie istnieje potrzeba, nie istnieje poczucie straty. Także śpij spokojnie.
        • rosapulchra-0 Re: Zagranica 01.03.18, 21:20
          kokosowy15 napisał(a):

          > Nie oczekuje szalasow ani ich mieszkancow. Stwierdzenie " bylo cos innego" nic
          > nie wyjasnia. Kpin typu " zes sie chlopie najezdzil" rowniez nie oczekuje, kazd
          > y zyje jak mu warunki pozwalaja. Chcialbym sie dowiedziec czy stracilem w zyciu
          > cos waznego co juz zmienic sie nie da.

          Ja ci powiem tak. Mój ojciec całe życie nie mógł wyjechać za granicę, bo nie dostawał pozwolenia na paszport. I gdy się zmieniły czasy to pierwszą rzecz jaką zrobił - wyrobił sobie ten paszport. I objechał kilkanaście krajów europejskich. A do najmłodszych nie należał. I bardzo żałował, że nie było dane wyjechać poza Europę.
          Warto wyjechać i mieć porównanie. Często ludzie bazują na wiedzy i doświadczeniu innych, jeszcze częściej podkoloryzowanych i nie do końca zgodnych z rzeczywistością. A jak się coś zobaczy na własne oczy, to już się nie odzobaczy wink
      • chicarica Re: Zagranica 27.02.18, 23:04
        Bo ja wiem... ostatnio reklamowano tu tak Calais wink
    • alpepe Re: Zagranica 27.02.18, 22:36
      Byłem na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie, a ja wam mówię, wszystko ...
    • manala Re: Zagranica 27.02.18, 22:37
      Chyba nie jesteś typem podróżnika ; ) Może zamiast do miasta nad morze albo w góry wyjedź? Powinieneś zaobserwować jakieś różnice ; )
      • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 22:43
        manala napisała:

        > Chyba nie jesteś typem podróżnika ; ) Może zamiast do miasta nad morze

        Niby tak, ale jak się od tego morza odwróci, to znowu jakieś miasto. tongue_out

        • chicarica Re: Zagranica 27.02.18, 23:04
          Jak pojedzie do Karwi to nie wink
    • same-old_mona Re: Zagranica 27.02.18, 22:43
      Skoro nie widzisz żadnych różnic pomiędzy tymi miastami, to chyba faktycznie nie masz po co wyjeżdżać :p Dla mnie każde misto jest inne, czy to w kraju czy za granicą.
    • edelstein Re: Zagranica 27.02.18, 22:47
      Mnostwo ludzi nigdy nie wyjechalo poza Polske i wcale im to nie przeszkadza.Bez przesady,nie kazdy ma dusze podroznika.
    • bywalec.hoteli Re: Zagranica 27.02.18, 22:48
      prowokacja! smile
    • leyre2 Re: Zagranica 27.02.18, 22:56
      Bylem w XI klasie na wycieczce

      moja mamie blizej do 70-tki niz do 60-tki ale ona chodzila do 8-letniej szkoly podstawowej, ile masz lat?
      • niennte Re: Zagranica 27.02.18, 23:01
        Ja też chodziłam w LO do ósmej, dziewiątej, dziesiątej i jedenastej klasy smile
        Podstawówka kończyła się na siódmej.
      • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 23:13
        70
        • leyre2 Re: Zagranica 27.02.18, 23:17
          ok
    • aj.riszka Re: Zagranica 27.02.18, 22:57
      kokosowy15 napisał(a):

      > i zastanawiam sie czy cos z tego powodu stracilem.

      ''Podróże kształcą.. ale tylko wykształconych'' - a więc ciężko orzec wink
      Zawsze można wyjechać i ocenić..
    • peonka Re: Zagranica 27.02.18, 22:58
      A w Krużewnikach był, ha?
      • leyre2 Re: Zagranica 27.02.18, 22:58
        😂
      • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 23:35
        Ha ha ha
    • leyre2 Re: Zagranica 27.02.18, 22:58
      Wszedzie bylo tak samo jak w moim miescie, i sadze ze gdzie indziej w Europie bedzie podobnie.

      w jakim miescie mieszkasz?
      • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 23:20
        W Lodzi.
        • solejrolia Re: Zagranica 27.02.18, 23:36
          Jesteś w uprzywilejowanej sytuacji, bo z Łodzi wszędzie masz jednakowo blisko, i nad morze, i w góry wink

          Wsiadaj w samolot do Londynu chociażby, jak dobrze poszukasz to za mniej niż 100zł polecisz i wrócisz.
          (podróż trwa tyle samo co do Poznania. i jesli jedziesz autem, to jest taniej, niż do Poznania).
          Albo za 200zł z hakiem, masz fajną wycieczkę wekendową autokarową do Amsterdamu, tulipany byś zobaczył.

          Teraz podróżowanie jest tak dostępne, i w sumie naprawdę niedrogie. Kwestia dobrej organizacji, no i kwestia czasu- trzeba mieć czas na wojaże. Żałuję, że mam go tak mało...eh.
          • kokosowy15 Re: Zagranica 28.02.18, 11:06
            Wyjazd do UK bylby finansowo osiagalny, jeszcze nie teraz ale moze latem jak wnuk zda mature. Czy mozesz z grubsza podac koszt przejazdu z lotniska do miasta, komunikacji w Londynie, jakiegos taniego posilku ewentualnie noclegu? Wstep do muzeum jest darmowy w ktorys dzien tygodnia?
            • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 00:01
              kokosowy15 napisał(a):

              > Wyjazd do UK bylby finansowo osiagalny, jeszcze nie teraz ale moze latem jak w
              > nuk zda mature. Czy mozesz z grubsza podac koszt przejazdu z lotniska do miasta
              > , komunikacji w Londynie, jakiegos taniego posilku ewentualnie noclegu?

              Znasz angielski? Jeśli nie, nie pchaj się do Londynu albo jedź w ramach zorganizowanej wycieczki.






              Wstep d
              > o muzeum jest darmowy w ktorys dzien tygodnia?
              • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 00:14
                Ewentualnie jedź z kimś, kto angielski zna.

                Bilety są jakieś idiotyczne, osobne na metro i kolej, osobne na autobusy i tramwaje.
                • kokosowy15 Re: Zagranica 01.03.18, 08:35
                  Angielski znam na tyle, zeby sie dogadac. W pracy od czasu do czasu rozmawialem z goscmi, przybywajacymi do zakladu, ale byli to w wiekszosci Hindusi i Egipcjanie, wiec latwiej mozna bylo lch zrozumiec. Podobnie po angielsku mowili Niemcy.
                  • peonka Re: Zagranica 01.03.18, 16:21
                    Myślę, że zmyslasz. Angielski Hindusow jest trudno zrozumieć. Chyba nigdy z żadnym nie rozmawiałeś....
                    • kokosowy15 Re: Zagranica 01.03.18, 19:42
                      Wprost przeciwnie, trudno mi bylo zrozumiec przedstawisielke firmy z Kanady, natomiast Hindusi mowili bardzo starannie i bez polykania koncowek. Byc moze, starali sie byc zrozumiani a ich intonacja ulatwiala zrozumienie.
                    • rosapulchra-0 Re: Zagranica 01.03.18, 21:27
                      No ja np. szybciej zrozumiem Hindusa po angielsku niż tubylca.
                  • konsta-is-me Re: Zagranica 01.03.18, 20:00
                    Hinduski akcent zrozumiec duzo trudniej niz zdecydowana wiekszosc akcentow europejskich.
                    A juz na pewno nie jest podobny do niemieckiego.
                    Tez zaczynam podejrzewac ze trolujesz albo zmyslasz.
                    Chyba, ze twoj angielski to "helou, hou a ju, senkiu" i to by bylo na tyle.
                  • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 21:20
                    Angielski znam na tyle, zeby sie dogadac.

                    A ćwiczyłeś z rodowitym Anglikiem? Bo jeśli rozumiesz mówiących bardzo wyraźnie cudzoziemców, to niekoniecznie zrozumiesz native`ów.
                    • kokosowy15 Re: Zagranica 01.03.18, 21:30
                      Dwa lata uczylem sie angielskiego na kursie jezykowym, ale bylo to w polowie lat siedemdziesiarych i raczej dostep do native speaker byl niewielki. Dlatego lepiej rozumielismy sie z ludzmi, dla ktorych angielski byl jezykiem obcym niz z Kanadyjka.
                      • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 21:36
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Dwa lata uczylem sie angielskiego na kursie jezykowym, ale bylo to w polowie la
                        > t siedemdziesiarych i raczej dostep do native speaker byl niewielki

                        A poza tym było to bardzo dawno temu.

                        A teraz weź sobie wyobraź, że musisz się porozumiewać WYŁĄCZNIE po angielsku. Umiesz wszystko, co chcesz powiedzieć, przełożyć na ten język? No i jeszcze native ci odpowie.
                        • kokosowy15 Re: Zagranica 01.03.18, 22:09
                          Oczywiscie nie! Sadzilem, ze gdy bede zrozumialy w prostych sprawach to dam sobie rade. Sugerujesz, ze bez bdb znajomosci jezyka powinienem siedziec na d... I nigdzie sie nie wybierac? Prawdopodobnie tak bedzie, bo i tak finanse nie pozwola mi na wyjazd tam, gdzie bym chcial.
                          • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 22:13
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Oczywiscie nie! Sadzilem, ze gdy bede zrozumialy w prostych sprawach to dam sob
                            > ie rade. Sugerujesz, ze bez bdb znajomosci jezyka powinienem siedziec na d... I
                            > nigdzie sie nie wybierac?

                            Ale co to znaczy "w prostych sprawach"? ?Bez przesady z tą bardzo dobrą, nie musisz z Anglikami dyskutować o filozofii, ale musisz umieć załatwić wszystko, czego będziesz potrzebował, przynajmniej łamanym językiem.
            • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 19:25
              Wiele muzeow w Londynie jest darmowych w kazdy dzien- zwlaszcza te wieksze i bardzo znane.
              British Museum, Museum of Science, nie jestem pewny czy Historii naturalnej ale jak Cie interesuje moge sprawdzic.

              Ale ja np. bylem w zeszlym roku w nieproownywalnie mniejszym Muzeum Tortur, wtedy costam sie placi choc nie majatek. W Londynie muzeow (zwykle jednak platnych chyba) jest cala plantacja istnieje np. muzeum kosiarek.. smile

              Natomiast w samym British Museum masz kilkadziesiat komnat (hal?) - w kazdej jednej, jesli cos naprawde Cie zacieawi mozna smialo spedzic po godzine-dwie. Jakos wkrecilem sie kiedys w zegary, jakies stare mapy jak widziano siwat kiedys i historie pieniadza - te dwa miejsca - i sru, dwoch godzin nie ma.
              Tyle, ze napisy po angielsku - jesli chcesz doczytac.
    • buuenos [...] 27.02.18, 23:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • iziula1 Re: Zagranica 27.02.18, 23:20
      Każde miasto jest inne.
      Na przykład tylko w Gdańsku mewy brzmią tak jak brzmią. W Sromowcach pachnie świerkiem i skałą.
      Mediolan ma zapach kawy a Wenecja ma schody wink
      Costa Calma urzekła mnie hałasem morza a wydmy Coralejo bielą.
      Oslo prostota i zimno. I świerki przysypane śniegiem.
      Nie ma dwóch takich samych miejsc,każde jest inne. Cudowne są te różnice,w zapachu,hałasie,kolorach,ptakach,ludziach.
      • kokosowy15 Re: Zagranica 27.02.18, 23:23
        Dziekuje! I teraz mam kompleksy!
        • aj.riszka Re: Zagranica 28.02.18, 00:04
          kokosowy15 napisał(a):

          > I teraz mam kompleksy!

          Nie miej kompleksów. Dzisiaj, aby gdzieś wyjechać, chociażby na weekend - nie potrzebujesz wora pieniędzy. Bliska mi osoba (75lat) całe życie twierdziła: ''Ale po co wyjeżdżać? Wszędzie jest tak samo''..pierwszy zagraniczny wyjazd: 3 lata temu, w wieku 72lat.
          A, i nadal powtarza to samo, nie ma też poczucia, że niepodróżując - coś straciła. Ludzie są rózni.
          • taki-sobie-nick Re: Zagranica 28.02.18, 00:06
            aj.riszka napisała:

            > kokosowy15 napisał(a):
            >
            > > I teraz mam kompleksy!
            >
            > Nie miej kompleksów. Dzisiaj, aby gdzieś wyjechać, chociażby na weekend - nie p
            > otrzebujesz wora pieniędzy. Bliska mi osoba (75lat) całe życie twierdziła: ''Al
            > e po co wyjeżdżać? Wszędzie jest tak samo''

            Widzę, że towarzystwa jest więcej. Może stworzą jakąś grupę wsparcia? tongue_out
      • pani.owiec Re: Zagranica 27.02.18, 23:25
        Iziula, bo piękno jest w oku patrzącego.
      • same-old_mona Re: Zagranica 27.02.18, 23:26
        Akurat dla mnie mewy drą dzioby wszędzie tak samo. Gołębie sr. .ją też tak samo :p
        • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 23:27
          same-old_mona napisał(a):

          > Akurat dla mnie mewy drą dzioby wszędzie tak samo.

          Może i drą, ale nie wszędzie występują. tongue_out
          • same-old_mona Re: Zagranica 27.02.18, 23:31
            Ale jak już występują, to drą tak samo :p w moim rodzinnym mieście występują licznie, tu gdzie teraz mieszkam też są i są tak samo bezczelne i wrzaskliwe :p
        • taki-sobie-nick Re: Zagranica 27.02.18, 23:28
          same-old_mona napisał(a):

          > Akurat dla mnie mewy drą dzioby wszędzie tak samo.

          Ale w niektórych miejscach te mewy są wielkie jak gdyby je hodowano na sterydach. tongue_out
          • same-old_mona Re: Zagranica 27.02.18, 23:34
            Widziałam kiedyś jak taka wielka franca sterroryzowała faceta chcącego wsiąść do samochodu. Siedziała na dachu i co się facet zbliżył rozkładała skrzydła I wyglądała jakby się chciała na niego rzucić :p
            • yuka12 Re: Zagranica 28.02.18, 00:37
              Najnowsza lokalna wiadomosc- na chlopca wychodzacego z McD z resztka jedzenia w buzi napadla mewa. Na szczescie skonczylo sie tylko niewielka rana, ale kilka lat temu mewa wydziobala kawalek palca innemu chlopcu, ktory w tej rece trzymal loda. Ja osobiscie tutejszych mew nie cierpie, sa ogromne, bezczelne i krzycza od wczesnego rana nie dajac sie wyspac w lecie.
              • same-old_mona Re: Zagranica 28.02.18, 07:51
                Mieszkałam kiedyś na 10 piętrze bloku, gdzie na dachu te mendy miały gniazda. Darły się od 4 nad ranem i strach było okno otworzyć bo się pchały do środka. . Nie raz też widziałam uciekających turystów na których się rzucały jak im się chleb do karmienia skończył. Dosłownie jak w "Ptakach" Hitchcocka :p
          • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 19:29
            U mnie takie sa wlasnie.
            Jak leci takie stado, to gdyby chcialy wyrwa kazdemu cokolwiek do jedzenia co masz w rece, obsrywujac glowe na odchodnym..
    • mamma_2012 Re: Zagranica 27.02.18, 23:24
      Moja babcia miała podobnie, ale jednak zdjęcia ze świata oglądała z ciekawością.
      Jak ktoś nie widzi różnicy poza życiem w swojej dziurze i 200 km dalej czy swoim mieście i 200 km dalej to nie musi podróżować, bo i tak nic to mu nie da.
    • taki-sobie-nick W Poznaniu mają jezioro 27.02.18, 23:24
      a wy nie macie!

      (Sztuczne wprawdzie, ale kajakować można).
      • domowapani Re: W Poznaniu mają jezioro 28.02.18, 12:02
        I stok narciarski!!!
        A jezioro prawdziwe też mamy (rusałka)
    • 89mumin Re: Zagranica 27.02.18, 23:36
      Miałam wujka, który jak się musiał ruszyć do miasta oddalonego o 100km, to chory był tydzień przed i miesiąc po. Taki typ. Na pytanie, kiedy w końcu ruszy się gdzieś dalej, zawsze odpowiadał, że jak tylko nazbiera na podróż do Acapulco (nie wiem skąd mu się to Acapulco wzięło). Żadne zwiedzanie go nie interesowało, bo ledwo wyjechał za płot, no może za granicę miasteczka, to już marzył o tym, żeby do domu wrócić. I naturalnie wszystko, co poza domem było dokładnie takie samo - miasto jak miasto, wieś jak wieś, grunt żeby do domu wracać szybko wink Jeśli jesteś z tego gatunku, to chyba nie ma co się męczyć dla samej idei alb o nawet tego męczenia rozważać.
    • taki-sobie-nick W Poznaniu na targach byłeś? 28.02.18, 00:02
      A ruszyłeś się w Poznań?

      Bo teren targów jest sto metrów od dworca, a hotel - dalsze sto metrów dalej.

    • yuka12 Re: Zagranica 28.02.18, 00:44
      E tam, znam calkiem jeszcze mlode osoby, ktore nigdy nie wyjechaly z naszego hrabstwa i wyjechac nie planuja. Maz poznal niedawno starsza wiekiem osobe, ktora poza swoja farma, najblizsza wsia i szpitalem nigdzie nie byla. I jest z tego dumna.
      Nie kazdy sie nadaje na obiezyswiata.
    • evee1 Re: Zagranica 28.02.18, 03:14
      Ja bardzo lubie chodzic po muzeach, chociaz po jakims czasie nie zawsze amietam co widzialam, ale dla mnie liczy sie zobaczenie sztuki "na zywo", bo jest kompletnie inna w odbiorze niz w internecie, w telewizji czy reprodukcji.
      W starych budowlach czuje "ducha" i zastanawia mnie jak to faktycznie bylo te kilkaset lat temu i jak czuli sie ludzie ktorzy chodzili po wurobionych kamiennych schodach i posadzkach. Owszem, mozna sie nad tym zadumac we wlasnym fotelu, ale przebywanie w starym miejscu znacznie bardziej dziala na wyobraznie.
      Zapach londynskiego metra. Kocham go, nie zmienil sie od 30 lat, kiedy pierwszy raz tam pojechalam na wakacje.
      Alpy o roznej porze dnia (i nocy). Szum Niagary, albo innego "porzadnego" wodospadu. Uluru zalalajace sie jaskrawa czerwienia o zachodzie slonca.
      No, mi nie wystarcza, ze cos gdzies istnieje i moge sobie zobaczyc na obrazkach jak to wyglada. Ja chcialabym to zobaczyc na wlasne oczy smile. Ale do pewnych miejsc mnie w ogole nie ciagnie i tam pewnie nigdy sie nie wybiore.
    • quelquechose Re: Zagranica 01.03.18, 17:40
      Ja osobiście jestem zdania, że podróże otwierają horyzonty. Można oczywiście nadal najbardziej lubić swój dom, miasto czy kraj, ale warto zobaczyć, jak inni żyją, myślą, jedzą, mieszkają, myślą. Choćby po to, żeby się zdziwić, albo docenić swój padół wink Im więcej się jeździ, tym więcej rzeczy zauważa, tym więcej można u siebie zmodyfikować. Wychylasz nos z swojego paradygmatu, więc łatwiej zauważyć też własne wady (i zalety). Trudniej przyjrzeć się sobie bez innej perspektywy. A z tak mniej filozoficznej strony - w niektórych miejscach jest po prostu pięknie big_grin
    • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 19:41
      Zalezy co kto lubi, naprawde.
      Na pomnik jakis jak juz jest pewnie zerkne, ale gdybym mial lazic po miescie i ogladac pomniki robilbym to ziewajac.
      Kuchnie swiata tez fajna sprawa, choc od biedy mozna miec prowizorke w postaci wedrowek po restauracjach w Polsce - to nie pozatek lat 90-tych i wybor nie jest zly.
      Klimatu niektorych miejsc nic nie zastapi.
      Chaos albanskich drog mnie fascynuje, luz, gestykulacje Wlochow, przechodzenie pod rozwieszonym miedzy budynkami praniem, kupowanie warzyw i owocow z podjezdzajacych z rana wozow z plandeka w co drugiej uliczce, wszechobecne Fiaty Panda i mozliwosc cwiczenai moje dukania po wlosku - tez przelubie. Taki caloksztalt wloski.
      Nowy Jork - mnogosc i wysokosc i ogrom wszystkiego obezwladnia - tez lubie na swoj sposob - choc mieszkac bym nie chcial raczej.
      Wybrac sie na polnoc Skandynawii nie bylo mi dane, a Zorza Polarna plus noce ktore albo trwaja 20 godzin, albo wlasnie dzien trwajacy ponad 20 godzin to cos, czego chcialbym doswiadczyc.
      Osobiscie mam np. slabosc do Wulkanow, a ich w Polsce jest wiemy wszyscy ile.
      A w Europie troche ich mamy. Na Sycylie ciezko dostac sie tanio - ale juz taka Teneryfe mozna w miare niedrogo zaliczyc a wulkan jest tez niesamowity -no tylko ze nieaktywny.
      I np. Paryz jest fajny, ale to wszystko powyzej mnie bardziej jara.

      To naprawde sprawa indywidualna.

      Niejeden pewnie wzruszy ramionami i bedzie wolal po prostu pojsc na rog do ulubionego baru mlecznego mijajac osiedlowa Zabke i Spolem, pogadac z sasiadem i zapic piwem w lokalnek knajpie z szyldem zainstalowanym za poznego Gierka.
      I ok.
      Nawiasem mowiac to tez lubie raz na jakis czas, bo to ma cechy przyjemnej egzotyki wink
      • kokosowy15 Re: Zagranica 01.03.18, 20:00
        Prawdopodobnie w pierwszym wpisie wyrazilem sie malo precyzyjnie. Nie mowilem, ze nie lubie podrozy, ze nie chcialbym zobaczyc na wlasne oczy czegos, co mnie interesuje. Oczywiscie chcialbym zwiedzic muzeum broni pancernej w Bovington i w Kubince pod Moskwa, muzeum transportu w Coventry, wybrzeze Kornwalii w czasie sztormu. Sformulowanie " nie trafilo mi sie" oznacza, ze gdy mialem mozliwosci fizyczne, nie mialem ekonomicznych. Problemy rodzinne nie pozwalaly na dluzsze nieobecnosci w domu. Teraz takze podroze nie sa na moja kieszen. Byc moze latem bede mogl sobie pozwolic na wydanie kilkuset zlotych, dlatego tak sie dopytuje o koszty poza przelotem do UK.
        • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 20:54
          Bovington i czolgi- polecam!

          Nie jestem fascynatem ogolnie wielkim, ale podoba mi sie.
          Gdybys sie wybral w ten rejon, polecam tez muzeum motoryzacyjne w Beulieu (New Forest)
          www.beaulieu.co.uk/
          Aut mnostwo, ale motory np tez. - mnostwo fajnych okazow
          zarowno wyscigowy, jak i auta powojenne, te ktore pokonaly rekordy swiata predkosci, jak i sprzed PIERWSZEJ wojny swiatowej, a nawet zdaje sie z dwa czy trzy sa z samego konca 19 wieku! (takie, z miejscem na parasolke). Woz strazacki na wegiel jesli sie nie myle tam jest tez na przyklad. Podroz przez ponad 100 lat rozwoju motoryzacji, ( i tematy pochodne, opony, nawigacja..). Nowoczesniejsze oczywiscie tez. Kolekcja nieco sie zmienia, czasami cos wypozyczaja, np. byly kiedys auta Bonda (oryginaly), teraz od paru lat sa na stale niekotore auta, badz resztki aut/ autopodobnych tworcow z Top Gear.
          Co pare miesiecy jest jakas dodatkowa tematyczna wystawa.
          Bardzo fajne miejsce, mozna smialo spedzic tam pol dnia a nawet i prawie caly dzien - bo w cenie jest tez pobliski Palac Markiza, ogrody, monorai jezdzacy po posiadlosci i kilka innych mniej istotnych bzdetow. Dzien moze zejsc prawie prawie caly, zakladajac spokojne ogladanie a pol dnia to juz na pewno.
          Cenowo niestety nietanio.
          • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 20:56
            Co do czolgow mialo byc:
            Nie jestem fascynatem miliatariow roznych ogolnie wielkim, ale podobalo mi sie tam - naprawde dalo rade sie wkrecic, ze wskazaniem na to wjakim tempie rozwijaly sie i doskonalone byly czolgi podczas II WS przez poszczegolne strony konfliktu. Polecam, bylem wiecej niz raz i na pewno jeszcze bede! smile
            • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 21:21
              no_easy_way_out napisał:

              > Co do czolgow mialo byc

              Ech te chłopy...
              • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 21:36
                Co z nimi?
                • taki-sobie-nick Re: Zagranica 01.03.18, 21:37
                  no_easy_way_out napisał:

                  > Co z nimi?

                  Chłopami? Do czołgów ich ciągnie i broni.
                  • no_easy_way_out Re: Zagranica 01.03.18, 21:44
                    feromony widocznie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka