znalazłam trochę czasu więc opiszę moją historyjkę z ZUS-em, dla niektórych emam, które harpiowato mnie atakowały i zarzucały oszustwo ...Mam doświadczenia zawodowego ponad 10 lat, od kilku dobrych lat zarządzam dużymi zespołami, pracuję na stanowiskach dyrektorskich, jestem w zarządzie firmy. I przez tyle zapi..alania postanowiłam skoncentrować się na rodzinie.
Zmieniłam nową pracę, wynegocjowałam sobie bardzo wysokie wynagrodzenie i bach...pierwszego dnia w nowej pracy wieczorem zrobiłam test i okazało się, że jestem w ciąży. Ucieszyłam się i od 10-tego tygodnia jestem na zwolnieniu.
ZUS to wszystko zakwestionował urządzając sobie wielkie dochodzenie w mojej sprawie. Zebrałam dowody, pracodawca też je potwierdził. I ZUS umorzył postępowanie w mojej sprawie przyznając mi tym samym rację i wypłatę świadczeń

Tym postem (bardzo w skrócie) chcę pokazać, że zajście w ciążę jest naturalnym procesem biologicznym, ludzie się rodzą niezależnie od tego kiedy i jak toczy się praca zawodowa

Nigdy nie oszukiwałam w tym temacie. Na szczęście się zdarzyło.
A Wam harpie powinno być łyso
