Dawno temu zdobyłam skądś naklejkę "Nie wrzucać ulotek" i nakleiłam sobie na euroskrzynce

pocztowej.
Parę dni później wychodzę, a naklejka tkwi na skrzynce sąsiada (oczywiście numer skrzynki zdradza lokalizację sąsiada).
Skąd się biorą tacy ludzie? Nie przylezie, nie zapyta, skąd mam, tylko od razu kradnie, i to jak idiota.