pavia Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 19:45 Mi córka wypadła z gondoli, kiedy miała ok. 3 miesiące. Wypinałam gondolę ze stelaża i sama nie wiem kiedy i jak znalazła się na betonie na klatce schodowej. Na szczęscie nic się nie stało, ale co się najadłam strachu, to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:19 Wypinałaś gondolę z kulającym się w niej luzem dzieckiem. No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 12:57 Dawniej mało która gondola miała jakiekolwiek pasy. Jak na przełomie wieków dorwałem taką, to byłam szczęściarą. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:27 >Wypinałaś gondolę z kulającym się w niej luzem dzieckiem. No właśnie. Które gondole mają pasy? Oprócz Peg perego, które dla wielu jest za krótkie? Odpowiedz Link Zgłoś
noalle Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 17:26 Pewnie nosiła osobno dziecko i osobno wózek. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 17:42 >Pewnie nosiła osobno dziecko i osobno wózek. Czyli nie miała dziecka, które usypiało wyłącznie wożone w wózku w ostrym tempie i wybudzało się przy przekładaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 18:32 turzyca napisała: > >Wypinałaś gondolę z kulającym się w niej luzem dzieckiem. No właśnie. > > Które gondole mają pasy? Oprócz Peg perego, które dla wielu jest za krótkie? > ja dokupiłam osobne pasy przypinane do gondoli i przypinałam niemowlaka. ale to dopiero od drugiego, po tym jak mi się gondola wypięła gdy zjeżdżałam po 3 schodkach przy klatce. do dziś jak widzę dziecko luzem w otwartej gondolce np w autobusie to mam nieprzyjemne mrowienie. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 19:22 No ale te pasy głównie są jakiś niezbyt znanych firemek. Wiodący producenci oferują do swoich wózków wszystko ale nie pasy. A z mojego dzieciństwa pamiętam je jako standardowe wyposażenie. I mam podejrzenie, że ta zmiana jest nie bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 20:18 tzn? niby z jakiego powodu jest ta zmiana? Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 20:53 Moja gondola nie miała pasów. Zapinałam suwak od tego czegoś, czym się ją przykrywało. Wolałam, żeby się chwilę upocił, niż wyleciał na chodnik czu schody. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:29 dlaczgo ludzie robią takie rzeczy??? Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 21:46 Ja sama spadłam z łóżka 2 lata temu a w zeszłym roku poślizgnęłam się w łazience i walnęłam plecami o umywalkę - siniak na pół pleców. Syn mając 4 lata spadł nad ranem z łóżka, na moich oczach się obrócił i okazało się że łóżka już brakło, a jak miał 3 lata to przechylil się i spadł z toalety przywalając czolem o kant brodzika - w hotelu, stalam kolo niego, byliśmy w szpitalu, przykleili mu dwa ściągające plasterki. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 21:51 No to poczekaj, az i Tobie spadnie. Ja tez bylam taka mądra... nawet dziecko teoretycznie sie nie przemieszczające moze tak się wygiąć, że wprawi się w ruch, i zaskoczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 22:02 O, doslownie chwile temu 3latka spadła mi z łóżka - co prawda nie niemowlak ale mocno huknęła. I co, do 18stki ma spac w lóżeczku ze szczebelkami? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 22:11 Do 18-tki niemowlakiem nie bedzie, już nie jest - vide temat wątku.. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:31 3 lata to nie niemowle. w wątku mowa o niemowletach ktore walnely o beton bo rodzice zawinili. zadne z moich dzieci nie zaliczyło zadnego wypadku w niemowlectwie. teraz sa starsze, chodza do szkoly,zdarza sie ze zaplączą się we wlasne nogi ale ucze je ostroznosci tak aby wypadkow bylo jak najmniej Odpowiedz Link Zgłoś
noalle Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 07:19 Już kilka razy pisałam, że denerwuje mnie konkretna postawa rodziców czyli: "mogę zostawić dziecko samo na tapczanie/prawie/w innej potencjalnie niebezpieczniej sytuacji bo niemowlaki wszystkim spadają, więc co za różnica, czy ulegnie wypadkowi z mojej winy, czy nie". Nie obchodzą mnie 3-latki przewracające się o własne nogi, czy 5-latki spadające z rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 20:16 Serio myslisz, ze rodzice ktorych dzieci skads spadly tak wlasnie podchodza do sprawy? To z wyobraznia masz cos mocno nie halo. Odpowiedz Link Zgłoś
noalle Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 21:27 Nie myślę, że wszystkie spadły, bo tak myślą ich rodzice. Pisałam o konkretnych rodzicach, którzy mają takie podejście ( tak, są tacy, i właśnie to mnie tak oburzyło i stąd ten wątek). Odpowiedz Link Zgłoś
jem.gluten Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 22:08 Minimalne środki nie zawsze wystarczają. Twoje dziecko nigdy nie spadło? Ciesz się swoim szczęściem i doskonałością i tyle. Moja kilka razy spadła? Nie Twój problem, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:17 To trzeba wprowadzić maksymalne środki. A tamte przypadki to bywały braki jakichkolwiek środków. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 23:01 Starszak nigdy mi nie spadł. Młodsza owszem- jakoś 4 miesiące miała i tak się na łóżku moim podczas snu przeturlała, że spadła, a leżała na samym środku. Na szczęście łóżko jakieś 20 cm nad ziemią i dywan. Popłakała ze 3 minuty za to ja zawał przez godzinę miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 23:36 Dopoki mialam tylko starszaka, tez bylam tak dobrze zorganizowana i zapobiegliwa. Wroc. Tzn tak mi sie zdawalo. Corka nauczyla mnie jak bardzo dzieci potrafia byc szybkie i szalone. Powazny upadek byl do tej pory raz-ma 3 lata- rok temu. Po prostu w sekundzie wskoczyla na kanape i usiadla na jej oparcuiu a potem podskoczyla, przewazylo ja i poleciala do tyłu. Na glowe. Cud ze zyje. I powiem Ci tak:byla znacznie lepiej pilnowana niz starszy. Ja jedna wiem, ile razy łapalam ja w locie, ile razy ściagalam z roznych dziwnych miejsc, ile zabezpiieczen wymyslaliśmy. Jest szybka wprost niewyobrazalnie. W kilka sekund potrafila wspiać sie na dach zaparkowanego auta. Odwiedzila mnie kiedys kolezanka i powiedziala ze ma 3 synow ale tak szybkiego i ruchliwego dziecka nie widziala. I ze myslala ze to ona ma zywiolowe dzeci ale przy mojej corce to oni sa flegmatycy. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Spadające niemowlaki 20.05.18, 23:45 Ech, moja identycznie poleciała na głowę z oparcia sofy i to z rozpędu (wskoczyla na sofe, wybiła się i przeleciała wprost na glowe). To było bardzo niedawno (ma 3 lata). Serce mi stanęło i przerażona byłam dużo bardziej niż wtedy gdy jako 4miesieczniak wyleciala mi z fotelika na basenie. Bo wtedy było z małej wysokości i widziałam że się wybronila rączkami. Za to teraz... pędem na Nieklanska na rtg głowy, na szczęście glowa była cała... niemowlaki mam wrażenie są jakieś bardziej elastyczne Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:14 Bez wątpienia, mają wszak niezrośnięte kości czaszki Odpowiedz Link Zgłoś
spirit_of_africa Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:05 Gdy byłam w ciąży, to na wieść o tym, ze kolezance z pracy spadło skadstam kilkutygodniowe dziecko łamiąc przy tym obojczyk zareagowałam niedowierzaniem-bo jak to? Dzieci się pilnuje itp. Na szczęście pozostałe koleżanki z pracy wytłumaczyły mi ze jest to sytuacja dosyć powszechna. I faktycznie - moja córka ma 9,5msc i spadła 2 razy. Raz w wieku 3msc z sofy i drugi raz w wieku 8 z lozka. Za każdym razem była to wypadkowa różnych nieprzewidzianych czynników. Podobnie z różnymi moimi znajomymi którym spadło niemowlę- nigdy nie było tak, ze dziecko spadło pozostawione samo sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:35 jaaasne.... po prostu sila wyzsza nagle wiązała rodzicom ręce odejmowała rozum i dlatego dziecko ma zlamany obojczyk.... ograniczalabym takim ludziom prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 17:55 Tyle razy ematki objechały Cię za Twój sposób wychowywania dzieci, że gdzieś musisz sobie odbić? Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:12 A ja się z Tobą zgadzam. Wiadomo, wypadki się zdarzają, mojemu także. Ale opisywane w tamtym wątku to były w sporej części przypadki bolesnej, niebezpiecznej bezmyślności, głupoty i braku wyobraźni rodziców/opiekunów Odpowiedz Link Zgłoś
noalle Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 09:59 Dzięki. Właśnie o to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 21:39 noalle napisał(a): > Dzięki. Właśnie o to mi chodziło. Bzdura zostawienie 3.5-4 miesięcznego dziecka, ktora sie nie turla i wyniesienie pieluchy do kosza na śmieci. Przejść około 16 metrów i corka spadła. Nie turlała się nigdy wcześniej , i lozko miałam nisko nad podłoga grubi dywan z długim włosiem mięsisty. Nic jej sie nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:22 Pierwszy syn- w czwartym miesiacu przekrecil sie z plecow na brzuch i tym samym spadl z kanapy. Na szczescie nic mu nie bylo. Drugi syn w tym samym czasie kilkakrotnie spadl z lozka , bo zaczal sie czolgac i obracac jednoczesnie. Byl szybki. Starszak w wiwku 10,5 miesiaca zlecial na glowe z lozeczka ( na najnizszym poziomie) gdy byl w nim na poobiedniej drzemce. Zlikwidowalismy lozeczko- podczas gdy inne dzieci nie potrafily jeszcze przez 2 lata wydostac sie ze swojego. Obaj w wieku 10 miesiecy biegali. Zaden kojec nie byl przeszkoda . Bramki na schodach takze. Dzieci sa rozne Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:23 Moje dziecko ma lat 9. Nigdy z niczego nie spadło, ale dwa razy było blisko i niebezpiecznie z mojej winy niestety. Zostawiłam na kanapie i odeszłam na krok dosłownie. Nie był mobilny, nie przekręcał się jeszcze z pleców na brzuch, więc myślałam, ze jest bezpieczny. O naiwności! W tym właśnie momencie zyskał nową umiejętność gdyby nie refleks męża, leciałby jak lalka. Odpowiedz Link Zgłoś
tsaria Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 08:41 Mój jak miał 7 miesięcy wypadł z łóżeczka. Stanął, uwiesił się na barierce, a wspiął się do niej na rękach i zrobił salto na moich oczach, myślałam że na zawał zejdę. Dno łóżeczka powędrowało na sam dół. W życiu bym nie pomyślała, że on może w tamtym czasie się tak z łóżeczka wydostać, bo już miał przed ostatni poziom, ale widocznie moje takie zwinne i lotne, że trzeba potrójnie zabezpieczać. Straszy był za to od niemowlaka ostrożny, młodszy to wulkan energii, siły i brawury. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:46 a dlaczego podloga lozeczka nie byla opuszczona na sam dol? Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 17:39 Bo np. Wyciaganie z lozeczka polrocznego dziecka, ktore jeszcze nie stoi, z poziomu podlogi to masakra dla kregoslupa? Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 20:19 trzeba cwiczyc, uprawiac sport zeby nie bylo narzekania na kregoslup Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 00:11 tak jasne, dobre rady zawsze w cenie. Daj jeszcze jedną, w temacie "jak odłożyć śpiące dziecko do łóżeczka z podłogą opuszczoną na sam dół tak, żeby się nie obudziło". Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 07:30 przesadzasz to ze najlatwiej takie odlozyc na stol to nie znaczy ze ktos dziecko bedzie kladl spac na stole.... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 21:42 nie ja przesadzam, tylko ty oprócz ćwiczenia kręgosłupa powinnaś poćwiczyć czytanie. Łóżeczko z opuszczoną podłogą oznacza, że nieraz nie da się do niego odłożyć śpiącego dziecka bez obudzenia go, a jak się czasem uda, to jest to i tak masakra dla kręgosłupa. Albo się masakruje kręgosłup a dziecko i tak się obudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 09:05 Starszak w wieku ok 8 m-cy spadł z łóżka na dywan. Nawet nie zapłakał, był tylko zdziwiony. Młoda ( 4 miesiące aktualnie ) póki co bezwypadkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 10:18 Razi cie bo masz jedno dziecko. Jak ja mialam jedno, to tez łazilam za nim krok w krok i ryzyko bylo minimalne i nic mu sie nigdy zlego nie przytrafilo. Majac trojke jest inaczej. Nie tak dawno starszak dostal jakiejs ekstremalnej biegunki, ze musialam mimo wieku pomoc mu w toalecie bo cala pupe mial czerwoną i obolałą, wiec chcialam mu pomoc wytrzec sie bez cierpien. Wtem mlodszy zawolal ze ma cos w oku i go boli wiec musialam w tempie rakiety do niego leciec szybko myjac rece, zeby czystymi rekami to cos wyjąć. Biegalam wiec miedzy wc, obolalym starszakiem i srednim dzieckiem z czerwonym okiem, a Najmlodsze dziecko idealnie wykorzystalo wtedy okazje by wdrapac sie na wysokie krzeslo i chwile pozniej łupnąć glową w ziemię. Jakbym byla tylko z nim nie doszloby do wspinaczki, zreszta skubaniec nie zrobilby tego gdyby widzial oko matki w poblizu. A tak - od razu to wykorzystal. Niestety - nie mam slupa z pasami krępujacymi w domu a dla dwulatka ktory wchodzi i wychodzi ze wszytkiego bylaby to jedyna forma chronienia go przed nim samym. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 14:37 "Razi cie bo masz jedno dziecko. Jak ja mialam jedno, to tez łazilam za nim krok w krok i ryzyko bylo minimalne i nic mu sie nigdy zlego nie przytrafilo. " To prawda. Jednego łatwo się pilnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 16:47 ale toinnego-niemowle a samobiezny2 latek Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 17:41 Niemowleta tez bywaja samobiezne i dosc czesto staja sie takie nie wiadomo kiedy, co moze byc jeszcze bardziej niebezbieczne niz ruchliwy dwulatek, o ktorym sie juz co nieco wie. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 18:39 Ja miałam jednego 9- miesięczniaka chodzącego a toć przecie pacholę niemowlęciem zwane. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 21:24 Moja młodsza jeszcze w niemowlęctwie wspinać się na sofę i z lubością zlatywala na główkę. Oczywiście potrafiła schodzić tyłem, ale to przecież żadna frajda. Wystarczyło na sekundę odwrócić głowę, a ta już latała. I co miałam zrobić? Wiązać ja do kaloryfera? Wynieść meble z domu? Oddać starsza do przytulku żeby móc w 100% skupić się na młodszej? Odpowiedz Link Zgłoś
kwietniowka2011 Re: Spadające niemowlaki 21.05.18, 15:15 dzieci trzeba pilnować i tyle, ale wszystkiego nie przewidzisz, też możesz mieć gorszy dzień, trudną noc i się zagapisz, nie pomyślisz natomiast nigdy nie zrozumiem osób, które celowo nie używają żadnych zabezpieczeń w domu, bo uważają że dziecku trzeba tłumaczyć, tiaaa, wytłumacz roczniakowi, że nie wolno wkładać palców do kontaktu, serio znałam takie mamuśki u mnie wszystko zawsze było maksymalnie zabezpieczone, bramka do kuchni, schodów nie mam, kontakty, szuflady, narożniki, pochowane kable, leki, środki czystości itd przy trójce maluchów naprawdę łatwo było coś przegapić Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 08:29 A u nas NIC. Mam dzieci bardzo ruchliwe. Najmłodszy do tego w ogóle olewal zakazy i prośby. Przy trójce miałam tylko furtkę na tarasie. A w sumie jakby się któreś postaralo to spokojnie by przeszło przez balustrade z desek. Różnica wieku 5 lat między najstarszą a najmłodszym. Do tego cały ogród potencjalnie smiercionosny do dzisiaj. Oczko wodne, cisy, naparstnice, zlotokap, tojad. Zero zainteresowania z ich strony. Dopóki nie dostali promu playmobil. Z silnikiem wtedy dopiero oczko wodne otrzymało połączenia rejsowe dwóch brzegów. W sumie nie wiem jak ich upilnowalam. Nie sadzalam przed tv. Telefon miałam zwykły bez gier. Oni bardziej się skupiali na wzajemnym tluczeniu się zabawkami niż na otwieraniu szafek kuchennych. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 09:35 Oj, spadl mi dziubdzius jak mial 2 miesiace. Z sofy na podloge, ja tylko podeszlam do suszarki poczyste spiochy. Plakalismy oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Spadające niemowlaki 22.05.18, 21:08 Moje spadły po razie w momecie kiedy nagle nauczyły sie przewracać z boku na bok. Corka np. Zostawiona przy ścianie 2 metrowego poszłam do kuchni przez 3 metrowy korytarz wynieść pieluchę nie było mnie ile 20-30 Sekund i spadła. Miała 4 miesiace. Od tamtej pory juz zostawiałam ja albo w łóżeczku albo na podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś